Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn wrz 25, 2017 2:53 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85 ... 92  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: pn kwie 17, 2017 8:21 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 2585
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Rainmaker pisze:
A tak swoją drogą Hubson, jako że jestem strasznie leniwy i nie chce mi się szukać Twoich star ratingów i recenzji itp., to możesz mi dać tutaj, bez spoilerów rekomendowane walki z ostatnich 3 gal Progressu czyli od 43 do 46. Chodzi mi o coś od *** ½ w górę bo jakichś Jacków Sexsmithów oglądał nie będę XD
Po pierwsze to pamiętam jak pierwszy raz Sexsmitha zobaczyłem go w naprawdę dobrej walce i stwierdziłem że ten gość ma potencjał na dobrego wrestlera, ojjjj jak mocno ja się wtedy myliłem XDD

PROGRESS Chapter 43:
Thunderbastard Match - *** i 3/4 * (niby typowy battle royal, ale Mi osobiście się podobało XD )
Jimmy Havoc vs. Pete Dunne - *** i 1/2 *

PROGRESS Chapter 44:
Mark Andrews vs. Shane Strickland - ****
Jimmy Havoc, Mark Haskins & Morgan Webster vs. Pete Dunne, Trent Seven & Tyler Bate - ****

PROGRESS Chapter 45:
Moustache Mountain vs. South Pacific Power Trip - *** i 3/4 *
Ringkampf vs. The Hunter Brothers - *** i 3/4 *
Pete Dunne vs. Jimmy Havoc - **** i 1/2 *

PROGRESS Chapter 46:
Mark Haskins vs. Alex Dieter jr. - *** i 3/4 *
Jimmy Havoc vs. Will Ospreay - **** i 1/2 * (coś bardziej dla fanów hardcore matchów 8) )
Moustache Mountain vs. The Hunter Brothers - ****
Matt Riddle vs. WALTER - ****
Pete Dunne vs. Mark Andrews - **** i 1/4 *

Także widać że w progressie jest niezły progres :P Była jeszcze gala w Orladnow, ale jeszcze jej niestety nie widziałem.

A już tak w temacie tej fedki, oczywiście już z masą spoilerów.

Progress Chapter 46

Nathan Cruz & Zack Gibson vs. El Ligero & Dave Mastiff - ***
Trochę komedi która akurat do Mnie średnio przemawiała, a ringowo było solidnie, taki typowy openner dla Progressu.

Toni Storm vs. Dahlia Black - ** i 3/4 *
Travis Banks vs. Jack Sexmith - ** i 1/2 *
Dwa starcia na bardzo podobnym poziomie, o których jak to mawia klasyk złotych myśli nie mam, choć dodam tylko że szkoda Mi Travisa że się musiał z Jackiem męczyć :P

Mark Haskins vs. Alex Dieter jr. - *** i 3/4 *
Spodziewałem się że będzie solidnie, no może nawet dobrze, ale nie że aż tak, naprawdę bardzo dobre stracie, widać że po kontuzji Marka nie zostało ani śladu i oby był to początek jego powrotu na szczyt.

Loser Leaves Progress Fans Bring The Weapons Match: Jimmy Havoc vs. Will Ospreay - **** i 1/2 *
To po prostu było kapitalne i już na początku muszę zaznaczyć że nie jest to walka dla każdego, początek to zwykłe obijanie się przedmiotami, potem postawili na trochę bardziej typowego wrestlingu do tego masa przedmiotów, interwencji które idealnie wpasowywały się w historię tej dwójki oraz oczywiście masa near falli. Czego mogę się czepić to tempa no koniec, bo jego tak naprawdę tempa nie było na koniec. Z jednej strony odejście Willa smuci, choć pewnie to dlatego że bardziej chce się skupić na NJPW i ROH, a może są to nawet pierwsze wskazówki przejścia do WW? :P Z drugiej jednak strony strasznie mocno wypromowali tym Havoca który teraz z miejsca powinien wygrać pas mistrzowski.

Progress Tag Team Championship Match: Moustache Mountain vs. The Hunter Brothers - ****
Kolejna bardzo dobra walka, tu też zaczęli trochę komediowo, ale to druga część walki była tu ważniejsza, a była Ona po prostu kapitalna.

Progress Atlas Championship Match: Matt Riddle vs. WALTER - ****
Kolejna bardzo dobra walka, tutaj już nie szli w komedie tylko w czysty wrestling od samego początku. Trzeba pochwalić Progress za to że dali Riddle'owi pas, bo odkąd go zdobył wykręca same świetne walki, a Walter z zawodnika którego miałem ochotę pomijać stał się jednym z solidniejszych i w konfrontacjach z zawodnikami pokroju Matta może wykręcać świetne widowiska.

Progress Championship Match: Pete Dunne vs. Mark Andrews - **** i 1/4 *
CO do tej walki mam trochę mieszane odczucia, choć po ocenie widać że była bardzo dobra, ale trochę moim zdaniem tu przekąbinowali, ale po kolei. Po pierwsze dali nam świetne promo budujące historię od jakiś tam walk na festynach, przez PWG, WWE UK Tournament do finału na tej gali. Czysto ringowo do czasu interwencji było bardzo dobrze, interwencje wypadły w sumie nie najgorzej, no i niespodziewanie pin zgaranął Mark po kapitalnej końcówce, jednak było widać że noga mistrza była pod liną i po wznowieniu to Dunne obronił pas. I powiem że z jednej strony to buduję Pete jako ogromnego hella, ale z drugiej aż szkoda było mi fanów którzy tak żywiołowo zareagowali na nowego mistrza, lecz mimo wszystko cała walka była bardzo dobra.

_________________
User Miesiąca: Czerwiec 2017

Moderator od 22.09.2017

1 miejsce w Typerze Evolve i PWG 2016
2 miejsce w Typerze CZW, NOAH i NJPW 2016
3 miejsce w Typerze ROH 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn kwie 17, 2017 8:32 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 1962
Lokalizacja: Przemysław Rudzki's office
Dzięki wielkie, nie wiem jakim cudem nie uwzględniłeś SPPT vs Ringkampf z Chapteru 43, gdzie nie popatrzylem na zagraniczne fora to największy rozgłos ten tag match dostawał, a sam akurat to obejrzałem też i baardzo mi się spodobało, chyba **** 1/4 dałem XD Ale dzięki, na pewno w wolnym czasie sobie obejrzę, a że za niedługo będę miał 10 dni wolnego bo matury, to sobie nadrobię zaległości głównie z Progressem, może też to WWN Supershow zobaczę choć pewnie w tym przypadku się rozmyślę, tak samo z tym Wrestleconem, włączyłem i po 2 minutach dalem sobie spokój, sam nie wiem czego, jakoś mnie wszystko zniechęciło XD

_________________
Obrazek

3x User Miesiąca: Wrzesień 2016, Grudzień 2016, Maj 2017

#1 Kamil Kampanowski fan

Obrazek

24.09.17 - Rainmaker nazywa się teraz Jacob Spinner [Jacob Spinner]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn kwie 17, 2017 8:53 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 227
RevPro Epic Encounter 2017

RevPro British Tag Team Title Match
1.#CCK (Chris Brookes & Travis Banks) (c) vs Martin Stone & Sami Callihan - ***1/4 -
przyjemne starcie na początek show. Rozgrzali publikę. Nie było czuć atmosfery matchu o pasy, ale wywiązali się z zadania. Co prawda bez near falli, ale na akcję nie można narzekać. Banks w drużynach radzi sobie bardzo dobrze, pewnie niedługo pójdzie w karierę solową, a tam już tak różowo nie będzie. Callihan co ciekawe też radzi sobie bardzo dobrze w drużynach. Szkoda, że w taki sposób kończy znajomości. Szkoda mi też Brookesa, bo takie starcie było idealną okazją do pokazania go bardziej z indywidualnej strony.

2.Jay White vs Angelico - **3/4 - Ok. White to kolejny zawodnik, który po kilku obiecujących występach zaczyna mnie wkurzać niemiłosiernie. Dopiero gdy Angelico przechodził do ofensywy zaczynało się coś dziać. Uwielbiam całe Los Gueros Del Cielo i żałuję, że Rev Pro nie ściągnęło Evansa na ten wieczór ( a najlepiej obu do walki z The Elite ). Jay to naprawdę musi naprawdę się polepszyć, bo nie widzę go jakoś w walkach wieczoru. Nie wykazuje nic ciekawego swoją personą. Jeśli będzie heelem to spoko, heat zbierze łatwo niczym Reigns. Tutaj nic szczególnego.

3.Hirooki Goto vs Zack Gibson - **3/4 - a więc co, mówicie, że Romek na Raw po Wm-ce dostał baty od publiki? Bitch please. Gibson nawet jak do pustego kościoła wejdzie to dostanie buczenie. Lepsza walka od poprzedników, ale ocena ta sama. Bez zbędnych zachwytów, bo nie ma nawet nad czym.

4.Hiromu Takahashi vs Marty Scurll - ****1/4 - ale gdyby Marty to wygrał to ja pierniczę. Mówta co chceta, ale jakby walka zakończyła się po tym uderzeniu parasolką, dałbym 5*. Starcie, które rajcowało na papierze, w trakcie walki i tuż po zakończeniu, bo nie dali nawet połowy tego, co mieli do zaoferowania i liczę na rewanż gdzieś w przyszłości. Hiromu to niezwykle intrygująca postać, a Scurll nic nie traci na porażce. Przełamał finishera, wow. Zajebiste starcie.

RevPro British Cruiserweight Title Match
5.Will Ospreay (c) vs Josh Bodom - ****1/4
- mówiłem, że nie widzę Banksa w solówce. Jeśli mimo wszystko będzie robiony na następce tych wielkich, to Bodom będzie idealnym partnerem do długiego feudu i zmiany warty. Progress 62 -> walka wieczoru. Kapitalne heelowanie i znęcanie się nad plecami Willa. Lubię Bodoma, będą z niego ludzie. A Ospreay też nic nie traci, kontuzjowany i nieczysto przegrywa i niech nie bierze rewanżu. Nie chcę go tu.

6.James Castle vs Sha Samuels -**3/4- zbyt krótkie na większą ocenę, hardcoru też dużo nie było. Wizyta u fryzjera na koniec, ale co z tego? Ani z jednego, ani z drugiego nic nie będzie.

RevPro British Heavyweight Title Match
7. Zack Sabre Jr. (c) vs KUSHIDA - ****1/2
- JUNIORZY Z NJPW - LIDERZY NOWEJ SZKOŁY 1:1. Zajebisty pojedynek techniczny, bardzo mnie kupili. Nie pokazali nic nowego, ale po prostu zrobili to w takim tempie i tak składnie, że oglądało się bardzo dobrze. Zack zły to tak jak w przypadku Ospreay'a - strzał w dyszkę.

8.BULLET CLUB (Kenny Omega, Matt Jackson & Nick Jackson) vs Lio Rush, Ryan Smile & Shane Strickland
- ****1/2
- ten sam poziom walk, co za czasów AJ'a. Te 3 na 3 były i są nieziemskie. Tour Elite zaczyna się na dobre, mam nadzieję, że będzie mi dane zobaczyć ich pojedynek z Wąsaczami. Walka sama w sobie no kapitalna. Szybka, efektowna, propsy dla Rusha, bo miało go nie być w ogóle, a dawał czadu niesamowicie ( szybki jest niesamowicie ).
Na koniec piękne promo w wykonaniu The Elite. Poleciało trochę cukru prosto z serca. Kurde, co ja bym oddał, żeby tam być.... Ech.
Progress, Rev Pro - Anglia ma niesamowite show ostatnimi czasy. Niewiarygodne.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 18, 2017 11:05 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 2585
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Niezależny Weekend WretleMani - ta bardziej Brytyjska Część :P

RevPro WrestleCon

Jay White vs. Sami Callihan - ***
Martin Stone vs. Jeff Cobb - ***
Gideon Grey vs. Swoggle - DUD
Marty Scurll vs. Ricochet - **** i 1/4 *
Interim RevPro British Cruiserweight Title Match: Josh Bodom vs. David Starr - ***
Will Ospreay vs. Rey Fenix - *** i 3/4 *
Ryan Smile & Shane Strickland vs. The Unbreakable F'N Machines - *** i 1/4 *
RevPro British Heavyweight Title Match: Zack Sabre Jr. vs. Penta El Zero M - *** i 3/4 *

Pierwsza gala RevPro w USA wypadła jak najbardziej na plus. Pierwsze dwie walki wypadły solidnie,widać było że gdyby Jay White lub Jeff Cobb dostali lepszych rywali to starcia były by zdecydowanie lepsze, a tak było tylko solidnie. Kolejne starcie radził bym ominąć i przejść od razu do najlepszej walki na gali. Takie starcie widziałem już w OTT i tam było już bardzo dobrze, a tu chyba jeszcze lepiej. Starcie o pas Cruiserweight w stylu dwóch pierwszych, po prostu solidnie, natomiast następne mimo tego że było bardzo krótkie było świetne, po prostu bardzo dobry pokaz high-fly'u w 12 minut. Walka tag teamowa zapowiadała się bardzo dobrze, ale trochę ją przekombinowalikońcówka trochę zaniża ocenę starcia które powinno mieć ocenę w okolicał ****, a tak trzeba pochwalić tylko za początek. No i Main Event który wypadł bardzo dobrze, ale to już klasyk Zacka który pewnie obronił mistrzostwo RevPro.

PROGRESS Orlando

Zack Sabre Jr. defeats Jimmy Havoc - *** i 1/4 *
James Drake vs. Rockstar Spud - ** i 1/2 *
Jinny vs. Toni Storm- ** i 1/2 *
The South Pacific Power Trip vs. Sami Callihan & Shane Strickland - *** i 3/4 *
PROGRESS Atlas Title Match: Matt Riddle vs. Trent Seven - *** i 1/4 *
WWE United Kingdom Title Match: Tyler Bate vs. Mark Andrews - *** i 3/4 *
PROGRESS World Title Match: Pete Dunne vs. Mark Haskins - ****

Tak jak w przypadku RevPro była to pierwsza gala tej Brytyjskiej fedki w USA i co pierwsze rzuca się w oczy, a bardziej w uszy to że Brytyjska publika jest zdecydowanie lepsza niż Amerykańska. Pierwsza walka była solidna, a może trochę lepiej, niby szkoda, ale widać że Zack który podczas weekendu WM-ki miał wiele walk w niektórych się po prostu trochę oszczędzał. Spud wychodzący przy https://www.youtube.com/watch?v=lDK9QqIzhwk <3 i w sumie tylko tyle zapamiętałem, bo sama walka do najlepszych nie należała, tak jak starcie kobiet. South Pacific Power Trip czyli eksperci od solidnych starć spisali się tu naprawdę świetnie i mimo tego żę po drugiej strony był Callihan to starcie wypadła bardzo dobrze. Pierwsza walka o pas mistrzowski wypadła dobrze, taka klasyczna obrona Matta, choć liczyłem na trochę więcej od Sevena. Walka o pas UK była zdecydowanie dłuższa, czy lepsza? Jak dla Mnie zdecydowanie tak, widać że od czasu zdobycia pasa UK Tyler rozwinął się w ringu. No i ME i moim zdaniem najlepsza walka gali, z jednej strony mocno promocja mistrza, a z drugiej trochę szkoda Haskinsa który dość czysto przegrał rewanż. Z dwóch gal Brytyjskich fedek to RevPro wypadło trochę lepiej, ale i gala progresu była przyjemna do oglądania.

Rainmaker pisze:
Dzięki wielkie, nie wiem jakim cudem nie uwzględniłeś SPPT vs Ringkampf z Chapteru 43, gdzie nie popatrzylem na zagraniczne fora to największy rozgłos ten tag match dostawał, a sam akurat to obejrzałem też i baardzo mi się spodobało, chyba **** 1/4 dałem XD
Pamiętałem że pisałeś o tym starciu także nie wrzuciłem tu :D No dobra zapomniałem XD Generalnie ostatnio sobie ją jeszcze raz obejrzałem i takie **** dla Mnie.

_________________
User Miesiąca: Czerwiec 2017

Moderator od 22.09.2017

1 miejsce w Typerze Evolve i PWG 2016
2 miejsce w Typerze CZW, NOAH i NJPW 2016
3 miejsce w Typerze ROH 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 19, 2017 12:58 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 944
Lokalizacja: Polska
RevPro Epic Encounter 2017


RevPro British Tag Team Championship: #CCK(c) vs. Martin Stone & Sami Callihan - *** ½
Singles Match: Jay White vs. Angelico - *** ¼
Singles Match: Hirooki Goto vs. Zack Gibson - ***
Champion vs. Champion Match: Hiromu Takahashi vs. Marty Scurll - *** ¾
RevPro British Cruiserweight Championship: Will Ospreay(c) vs. Josh Bodom - ****
No Disqualification Match: James Castle vs. Sha Samuels - **
RevPro British Heavyweight Championship: Zack Sabre Jr.(c) vs. KUSHIDA - **** ¾
Six Man Tag Team Match: Kenny Omega & The Young Bucks vs. Lio Rush, Ryan Smile & Shane Strickland - **** ¼

Moja pierwsza w całości obejrzana gala RevPro. Nie żałuję. Opener to fajna walka o pasy Tag Team podobna do tych z PWG. Sporo humoru oraz szybkie tempo. Co do wyniku nie mam jak skomentować bo z tej czwórki znam tylko Callihana. White/Angelico to solidna robota, ale to właśnie rywal Białego pociągnął starcie. Goto/Gibson powoli się rozkręcało i gdy Panowie wrzucili szybsze tempo dostaliśmy głupie zakończenie. Swoją drogą mikrofony na tej gali były wyjątkowo chujowe. Nic nie słyszałem co ten Gibson na początku gadał. Takahashi/Scrull to mój tak zwany dream match więc jestem trochę rozczarowany. Walka za krótka tym bardziej że Panowie dobre 5 minut spędzili na rampie. Nie wiem czy jest sens robić dywizję Cruiserów skoro o pas Heavyweight walczą Sabre i Kushida. Walka bardzo dobra, obydwaj zaprezentowali wysoki poziom ringowy. Interwencja Gibsona zbędna i w sumie głupio że Ospreay którego każdy uwielbia ciągle przegrywa. No DQ match to typowy przerywnik między ważnymi starciami. Walka o pas Heavyweight to dla mnie murowany MOTYC. Kapitalna robota obojga Panów. Świetne techniczne starcie w którym prze niemal pół godziny żaden z tych Panów nie zwolnił tempa choć większość akcji to submissiony. Main Event to typowy świetny spotfest. To już ostatnie walki kiedy Lio moze pokazać w pełni na co go stać.


8,5/10

_________________
Obrazek

Obrazek

User Miesiąca: Marzec 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt kwie 21, 2017 9:16 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 2585
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Trochę się ostatnio indysów oglądało, także tu lecą Moje opinie o tych mniejszych galach z zaznaczeniem że omijałem na tych galach dużą część walk i oglądałem tylko te które Mnie mogą zainteresować, najczęściej po prostu najlepsze XD

AAW The Chaos Theory 2017

Chaos Theory? Czyżby jakieś nawiązanie do life is strange? Już mają u Mnie + 1/2 * na starcie :P

Scarlet And Graves vs. Davey Vega & Mat Fitchett - *** i 1/4 *
Scarlet And Graves z walki na walkę są coraz lepsi, a Davey Vega to solidny zawodnik tak jak jego partner którego niezbyt kojarzę i wyszła z tego naprawdę przyjemna walka.

Ethan Page vs. Krugar (Adam Rose) - *
Page grający facea to niezbyt dobry pomysł, do tego ex. Adam Rose też nie powala ringowo i wyszedł z tego dziwny twór który ciężko określać jako walkę, no cóż zachciało Mi się oglądać Adam Rose to dostałem Adam Rose :P

AR Fox vs. JT Dunn - ****
Spodziewałem się tu niezłej walki, ale to przekroczyło wszystkie moje oczekiwania i pokazało jak ta dwójka jest niedoceniana. Swietnie starcie z kapitalnymi spotami jak piledriver na boczną część ringu, do tego kapitalne zakończenie i świetnie zagrane near falle.

ACH vs. Dezmond Xavier - ***
Było po prostu dobrze, ale liczyłem na więcej, generalnie było widać że Xavier już walczył jedno starcie i momentami odstawał. W sumie chętnie jeszcze raz zobaczył bym to starcie tylko z bardziej świeżym Dezmondem.

Sami Callihan vs. Rey Fenix - *** i 1/2 *
Wielki finał tego feudu skończył się tak sobie, nie powiem walka była nawet OK. Callihan znowu obronił pas i niestety nie widzę już AAW, no chyba że Zack Sabre Jr. ale jemu już 4 pas raczej się nie przyda XD

Style Battle #01.02

Po pierwszym przyzwoitym epizodzie ten był lekko mówiąc nieudany.

Drew Galloway vs. AR Fox - *** i 1/4 *
Dobra walka, szkoda że w pierwszej rundzie, bo widać było że Galloway oszczędzał siły, a AR czysto ringowo był najlepszym wrestlerem także szkoda że zmarnowali jego potencjał i poleciał już w pierwszym starciu.

Anthony Henry vs. Drew Galloway - DUD
Co tu się wydarzyło to ja nie mam pytań :/ Rozumiem że chcieli wyelminać Galloway'a nie podkładając go, ale Count Out po 3 minutach to raczej średni pomysł.

Tracer X vs. Anthony Henry - *** i 1/2 *
Ringowo najlepsza walka, szkoda tylko że nie przeciągnęli końcówki, bo był potencjał na więcej, choć i tak od tej dwójki nie oczekiwałem dużo także starcie jak najbardziej na plus.

CZW Decisions

CZW World Heavyweight Title Match: Joe Gacy vs. Lio Rush - *** i 1/4 *
Walka o pas otwiera galę, no spoko XD Ringowo było OK, ale moim zdaniem trochę przegieli z tymi kontrowersjami na koniec i pewnie za miesiąc dostaniemy to samo zestawienie.

Pits Of Thumbtacks Match: Drew Blood vs. Danny Havoc - ** i 1/2 *
Trochę nie wykorzystali potencjału, bo akcji użyciem przedmiotów było kilka i to nie były to akcje najwyższych lotów. Do tego Havoc po raz kolejny przegrywa, trochę szkoda.

Cataclysm Of Barbed Wire Match: Matt Tremont vs. Jeff Cannonball - *** i 3/4 *
Przeciętna ringowo walk z masą przedmiotów, czyli to co fani CZW lubią najbardziej. Chyba najlepsza walka z ich całej rywalizacji, a na pewnie najbrutalniejsza, szkoda tylko że zakończenie nie było czyste.

CZW Tag Team Title TLC Four Way Match: Scarlet And Graves vs. EYFBO vs.The Dub Boys vs. Kyle The Beast & Monsta Mack - ****
Można powiedzieć że ostatnio był przesyt walk z drabinami, jednak tą można sklasyfikować to tych lepszych przez masę świetnych spotów. Co Mnie trochę zdziwiło mistrzowie obronili tytuły, choć jak na razie spisują się dobrze z tymi pasami, wiec w miarę logiczny wybór.

WCPW Pro Wrestling World Cup - Scottish Qualifying Round

Od razu dodam że obejrzałem więcej walk niż teraz opisują, ale były to takie gnioty że aż szkoda pisać :/

Drew Galloway vs. Mark Coffey - ***
Drew Galloway vs. BT Gunn - ***
Obie walki turniejowe Gallowaya wyglądały podobnie, po prostu solidne starca z dobrymi końcówkami w stylu Drewa. Pokazuję to że Galloway wypadł najlepiej z zawodników uczestniczących w turnieju, co pokazuję że nie był to turniej wysokich lotów, a trochę szkoda, bo Angielska edycja poszła im zdecydowanie lepiej.

Martin Kirby vs. Travis Banks - ** i 3/4 *
Szybkie dobre starcie, coś w stylu turnieju 16 carat of gold, gdzie obydwoje pokazali coś od siebie i tylko szkoda że dostali tylko koło 7-8 minut.

Marty Scurll vs. Matt Riddle vs. Will Ospreay - ****
Zdecydowanie najlepsza walka tej gali, Scrull-Ospreay to już klasyk, a tu dołożyli jeszcze świetnego Riddla i to po prostu nie mogło się nie udać, choć także szkoda że było tu tylko niecałe 15 minut, bo mogli polecieć w okolice **** i 1/2 *, a tak było to po prostu bardzo dobre starcie.

_________________
User Miesiąca: Czerwiec 2017

Moderator od 22.09.2017

1 miejsce w Typerze Evolve i PWG 2016
2 miejsce w Typerze CZW, NOAH i NJPW 2016
3 miejsce w Typerze ROH 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob kwie 22, 2017 2:50 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 227
PROGRESS Chapter 46: I Like To Chill Out Here And Shoot Some Dinosaurs

1.The Origin (Nathan Cruz & Zack Gibson) vs .... The Origin (Dave Mastiff & El Ligero) - *** - pomyśleć, że dwóch z nich było kiedyś głównymi postaciami Progress. Kiedy fedka kiełkowała mogli być mistrzami, teraz wyjście z openera byłoby lekko dyskusyjną sprawą, zwłaszcza, że pojawia się/będzie się pojawiać coraz to więcej nowych lepszych twarzy. Ale takiego Ligero w takim PWG bym zobaczył. No hej - humorem by się dopasował, a umiejętnościami ringowymi obronił. Nie wiem czy konflikt Origin będzie kontynuowany, ale dają dobre show, więc nie będę narzekał na ciągnięcie tego dalej. Sama walka przyjemna.

Natural Progression Series IV Semi Final Match
2.Toni Storm vs Dahlia Black - ***
- Blood Suckers <3 I jak tu za Nowo Zelandką z Australii nie szaleć. Była już na tym pożal się boże Axcess od Nxt, więc turniej lasek w WWE czeka. Jest taką kobiecą wersją Bate'a. Żeby jej tylko nie zepsuli. Typowa walka kobiet z PPV od WWE, kiedy nie chcą zrobić nic specjalnego. Ocena może naciągnięta, ale widzę, że w następnej walce bierze udział Sexsmith, więc nie mam wyrzutów. Powtarzam - pas kobiet to mądra decyzja. Finał na 49 zapowiada się ciekawie - kto dołączy do obecnej dwójki nie wiem, ale kto by nie wygrał, będę zadowolony. Nawet Windsor.

3.Travis Banks vs Jack Sexsmith - ***1/2 - oszty, to było zjadalne. Była kobra, był Socko, jest i zużyta prezerwatywa. Ok, nie wnikam. Bycie tak Over z publiką chyba jedynie trzyma Jacka z występowaniem w PRO. Zrobili niezłe starcie, na końcu Sexsmith musiał to wygrać... i przegrał. Banks to jest zbyt wysoki level na Orientacyjnego inaczej, ale dał się we znaki połówce SPPT. Btw. Cooper robiący za przydupasa na gali dziwnym trafem bawił mnie niezmiernie.

4.Mark Haskins vs Axel Dieter Jr. - ***3/4 - ładna mama. Synek bardziej charyzmatyczniejszy od ojca. I załapałem o co cho z nazwą gali. Dinozaur też charyzmatyczniejszy od Marka. Walka techniczna, całkiem szybka żwawa i to wszystko.

Loser Leaves PROGRESS Fans Bring The Weapons Match
5.Jimmy Havoc vs Will Ospreay - ****3/4
- tak. Niecałe dwa lata temu ich pojedynek oceniłem też na ****3/4 . Teraz odnowili feud i zakończyli wspólny rozdział. Jedna z lepszych rywalizacji na scenach niezależnych. CZW niech się uczy death matchy. Oryginalna wejściówka Willa. Nie ma on szczęścia do walk o ekstremalnych zasadach. Czego tu nie było: dzwonek krowy, piniata, zegar dziadka rozjebał system. Ospreay jako nowy członek The SHIELD decyduje się na upiększenie stypulacji i żegna się z Progress. I dobrze - co miał zrobić - zrobił. Teraz może skupić się na Juniorach w NJPW i wyciągnięciem ROH z sześciometrowego mułu. A Havok po takiej walce... zatraci się w midcardzie? Pożyjemy zobaczymy.

PROGRESS Tag Team Title Match
6.Moustache Mountain (Trent Seven & Tyler Bate) (c) vs The Hunter Brothers (Jim Hunter & Lee Hunter) -****
- ale co sędzia dojebał z Suck It to ja nie mam pytań, coś a' la Czerwone Buty(?) na Dominion 7.5. Nowe pasy - całkiem zgrabne, a walka całkiem niezła. Bez emocji, ale przyjemnie się oglądało. Mogli zrobić z Hunterów jeszcze większych underdogów niż są, ale i tak pokazali się z dobrej stronnicy. Oklaski po walce zasłużone, czy z łowców coś będzie raczej nie, może się mylę.

PROGRESS Atlas Title Match
7.Matt Riddle (c) vs WALTER - ****1/4
- za koniec trochę z dupy i dziwny sub od Riddle'a. Riddle ma chyba najbardziej wkurzające Theme Songi ever. To rzutuje na to jak cieszę się na jego osobę widniejącą w karcie. Sama walka bardzo techniczna i takie też walki będą póki Matt będzie mistrzem Atlas. A Walter to teraz ma taki przełomowy rok. W WWE się odnajdzie na pewno, więc daję rok i widzę go u Vince'a.

8.PROGRESS World Title Match
Pete Dunne (c) vs Mark Andrews - ****1/2
- końcówka to przekminiona aż za bardzo. Walka wyglądała tak jak każda z ich udziałem, więc wszystko po "decyzji sędziego" sprawiło, że zaciekawili mnie bardziej i podbiło to ocenę do góry. Promo początkowe zagrzało mnie przed walką, ale decyzja o zdjęciu pasa z Dunne dla Mandrewsa była by złą, więc nie liczyłem na jakieś zmiany ( ale chcieli mnie nabić w butelkę i wpuścić w maliny, sprytnie Progresie). Run Pete'a wygląda całkiem dobrze i nie wiem kto mu może tytuł zabrać. Liczyłem na dłuższe starcie, ale jestem zadowolony.

Kolejna bardzo dobra gala.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz kwie 23, 2017 3:45 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 09, 2010 9:29 am
Posty: 225
LUCHA FOREVER- The Drawning Of Forever

HOPE Kings Of Flight Champiomship Four-Way Spotfest Scramble match
Kip Sabian(c) vs Ashley Dunn vs Kelly Sixx vs Connor Mills - **3/4-Pojedynek no'namów jak dla mnie, bo znałem z tego składu tylko Ashley'a. Sam początek to trochę humoru związanego z Mills'em. Pojedynek nie porwał, był krótki i w średnim tempie, czułem jakby się ze sobą nie zgrywali, ale ok jak na opener debiutującej fedki. Największe wrażenie na mnie zrobili Dunn i Sixx.

Omari vs Jigsaw -***- Znałem tylko Jigsaw'a z początku mojej przygody z wrestlingiem i z okazyjnych występów w byłym TNA. Szybka, płynna walka jak na zawodników ich postury przystało. Nie było to za długie, ale panowie dobrze się rozumieli i wszystko to wyglądało przyjemnie dla oka.

Sami Callihan vs Will Ospreay/Shay Purser - **** - Panowi od początku zaczęli mocno i intensywnie z wymianami lotów poza ring. Później w ringu było bardzo solidnie, nawet jak na Callihana którego fanem w ringu nie jestem. Widać było dobrą chemię, aż do momentu ze ściągnięciem majtek... a od tego momentu zaczęła się jedna z lepszych komedii jaką widziałem :D. Nie można tego pojedynku nazwać do końca walką, ale jako show dali niesamowite. Może nie trafią w każdego gust, ale w mój trafili idealnie :D.

Chief Dunn and CCK vs El Ligero, Drew Parker & Bea Priestley -*** 1/4- Pojedynek kwalifikacyjny do pasów trójek tej fedki. Znałem tylko El Ligero i Bea, ale świetnie się bawiłem. Pojedynki wieloosobowe mają to do siebie, że dużo się dzieje i tu od tego nie odstąpili,heel'owie spisali się w swojej roli. Do tego komediowe wstawki, i tym sposobem poznaliśmy pierwszy skład do pasów trójek.

Lucha Forever Championship match
Shane Strickland vs Travis Banks - ****1/4- Pojedynek wyłaniający pierwszego mistrza. Był to zarazem najdłuższy, jak i najlepszy pojedynek. Widać że stawka była wysoka bo zrezygnowano tu z komedii. Obaj to solidni wrestlerzy o innych stylach, co było tu dobrze zauważalne. Głównie było widać przewagę Killshot'a jako tego kreatywniejszego w ringu. Panowie pokazali też parę ciekawych spotów. Było zamieszanie z sędziami dla dodatnia dramaturgii, co rzutowało na emocje podczas walki. Travis jako pierwszy mistrz to dobra opcja.

Czekałem na debiut tej fedki od kiedy Ospreay, promował ją na twitterze. Ominąłem w sumie dwie walki - walkę kobiet i Toni Storm vs TK Cooper. Nie czuję się zawiedziony, było to dobre show, i na pewno zerknę na kolejne galę tej federacji.

PS. Co do PWG, zauważyłem że teraz skrót na yt pojawia się dzień po gali, co jest rzadkością co do ubiegłych lat. Tak nakręcają, a ja wciąż czekam kiedy ich gale będą w sieci :D.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 25, 2017 8:12 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 2585
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
RevPro Epic Encounter

Chris Brookes & Travis Banks vs Martin Stone & Sami Callihan - ***
Jay White vs. Angelico - *** i 1/4 *
Hirooki Goto vs. Zack Gibson - ***
Hiromu Takahashi vs. Marty Scurll - ****
RevPro British Cruiserweight Championship: Will Ospreay vs. Josh Bodom - *** i 3/4 *
RevPro British Heavyweight Championship: Zack Sabre Jr. vs. KUSHIDA - **** i 1/2 *
Kenny Omega & The Young Bucks vs. Lio Rush, Ryan Smile & Shane Strickland - **** i 1/4 *

Pierwsza walka wypadła po prostu bardzo solidnie, tak jak drugie starcie, choć tu mam mały niedosyt, bo od takiego zestawienia oczekiwałem trochę więcej, tak jak od Goto, choć tu się nie dziwię, bo z Gibsonem raczej trudno wykręcić lepsze starcie :P No, ale koniec narzekania i niedosytów, bo zaczęła się ta właściwa część gali. Tak jak można było się spodziewać walka Takahashi/Scurll, była po prostu bardzo dobra, tak jak walka o pas Cruiserweight, która jednak przez wspomnianą przez Triple XX'a interwencję dostała ode Mnie zaniżoną ocenę. No DQ pominąłem i od razu przeszedłem do najważniejszego starcia które wypadło kapitalnie, jak można było się domyśleć było to bardzo techniczne starcie z masą dźwigni i ich kombinacji, dalej trochę kują mnie w oczy te zakończenie w stylu Zacka, ale cóż nie zmienia to faktu że starcie było świetne. No i Main Event który wypadła świetnie, można było by się czepić że nie pokazali 100% i przydało by się trochę więcej czasu, ale trzeba na to patrzeć przez to jak wyczerpujący Tour odbyło The Elite. DO tego promo po walce jak zawsze złoto :D

No nie powiem WCPW w końcu się postarało
Spoiler:

_________________
User Miesiąca: Czerwiec 2017

Moderator od 22.09.2017

1 miejsce w Typerze Evolve i PWG 2016
2 miejsce w Typerze CZW, NOAH i NJPW 2016
3 miejsce w Typerze ROH 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 25, 2017 2:48 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 944
Lokalizacja: Polska
EVOLVE 83


Singles Match: Ethan Page vs. Austin Theory - ** ½
Singles Match: Tracy Williams vs. Chris Dickinson - ***
Singles Match: Jaka vs. ACH - *** ¾
Singles Match: Keith Lee vs. David Starr - *** ¼
Singles Match: Kyle O'Reilly vs. Fred Yehi - **** ½
EVOLVE Championship: Zack Sabre Jr.(c) vs. Lio Rush - **** ½
WWN Championship: Matt Riddle(c) vs. Drew Galloway - **** ¼

Ostatnio było moje pierwsze RevPro. Teraz czas na pierwsze EVOLVE. Pierwsze dwa starcia to nic specjalnego. Ciekawie zaczyna się od 3 walki. ACH dał świetny pokaz umiejętności i generalnie idealnie rozpisana walka Dawida z Goliatem. Keith Lee jak na swoje gabaryty w ringu prezentuje się znakomicie i nie zdziwię się jak wkrótce ujrzymy go w NXT. O'Reilly/Yehi i walka o pas EVOLVE to świetny pokaz techniki. Zdecydowanie obydwie walki to show stealery. ME wypadł bardzo dobrze. Może jak na gimmick to mogli użyć więcej przedmiotów, ale i tak walka bardzo dobra, jak na "I Quit" match to nawet świetna. Bardzo dobra gala. Warto szczególnie obejrzeć trzy ostatnie starcia i Jaka vs. ACH.

9/10

_________________
Obrazek

Obrazek

User Miesiąca: Marzec 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 25, 2017 4:46 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 1962
Lokalizacja: Przemysław Rudzki's office
Progress 45: Galvanize

Nadrabiam sobie zaległości z Progressu, który jeśli dwie gale których jeszcze nie oglądałem okażą się tak dobre jak o nich mówią to federacje Smallmana śmiało będzie można uznać jako jedną z 3-4 najlepszych obecnie na świecie.

Obejrzałem jedynie 4 walki, bo wybieram sobie głównie te walki które dostają dobre recenzje, tak jak pisałem w poprzednim poście, nie zamierzam tracić czasu na Jacki Seksmithy i resztę takich.

South Pacific Power Trip vs Moustache Mountain (****)

Coopera I Banksa widziałem może z 5-6 razy, ale już stali się jednym z moich ulubionych tag teamów. Za każdym razem jak ich widzę to wyglądają jakby robili co mogli by skraść show. Świetny opener gali, jak zawsze w Progressie bardzo dobrze reagująca publika, do tego Bate i Seven w swoim gimmicku pupilków HHH’a prezentują się wyśmienicie. Jeszcze 3-4 minuty i można by to śmiało nazwać jednym z lepszych pojedynków Tag Teamowych w tym roku, ale jednak żeby dać wyższą ocenę trochę zabrakło, nieco gorzej niż SPPT i Ringkampf, ale i tak znakomite otwarcie gali.

Will Ospreay vs Mark Andrews (**** ¼)

Ospreay na każdym kroku udowadnia że jest kimś więcej niż zwykłym lotnikiem i ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko słynne “flippy shit”. Nie spodziewałbym się że tak będzie sobie radził w roli heela, ale spisuje się jako ten zły bardzo dobrze. Chyba nikogo nie zaskakuje to, że Will i Andrews świetnie się tu zrozumieli i wykręcili kozackie starcie, a przecież zrobili to w ledwie 11 minut i to przecież z problemami z linami w końcówce. Może oceniam za wysoko, ale zważając na okoliczności i kilka spotów niczym z kosmosu, mogę śmiało stwierdzić że była to walka gali.

Hunter Brothers vs Ringkampf (*** ½)

Walka jak najbardziej poprawna, aczkolwiek trochę dziwna. Dłużył mi się segment kontroli Dietera i Waltera, do tego selling Axela w tej walce, trzeba to sobie przyznać, był co najmniej dziwny. Dla przykładu jeden z Hunterów robi sobie Missile Dropkick, a Dieter robi bump za nim rywal go nawet dotknie XD Trochę dłużyły się segmenty kontroli obu zespołów, aczkolwiek walka i tak naprawdę dobra. Uwielbiam Dietera, a Walter to już w ogóle przekozak, jedno z odkryć tego roku, mam wysokie oczekiwania dot. Jego walki z Riddlem, ponoć była zajebista.

Pete Dunne vs Jimmy Havoc – N/R

Death Matche to nie moja bajka, tyle powiem. Sprzedali tu całkiem fajną historię, ale jednak to po prostu nie jest to wrestling który mi się podoba. Pierwsza część walki to bezsensowny brawl po całej arenie, a potem kilka dobrych minut używania pistoletu do spinaczy i zabawy drutem kolczastym. Zero tu ładu i składu, zero wrestlingu, tylko niebezpieczne spoty których dzień po gali obaj będą żałować, dużo krwi i nawet komentatorzy jakby wiedzieli że to przesada. Jak będę chciał oglądać Death Matche to pooglądam CZW albo odpowiednią dywizję w BJW, ale w Progressie nie jest mi to potrzebne. Nie dam tu oceny, jednak lekką przesadą byłoby tu dawanie DUD czy ujemne gwiazdki, ale to nie jest po prostu mój wrestling.

Generalnie jako całość nie jestem w stanie tego ocenić bo widziałem tylko połowę gali, ale powiem że widywałem już lepsze eventy od Progress. Myślę że w głównej mierze mówię tak po main evencie który mi się osobiście najzwyczajniej nie spodobał, aczkolwiek są osoby które dadzą tej walce jakieś **** ½ i będzie to dla mnie zrozumiałe. Patrzę na kartę 46 i to jest gala którą obejrzę raczej w całości, szczególnie Main Event i starcie Riddle vs Walter na papierze wygląda świetnie.

_________________
Obrazek

3x User Miesiąca: Wrzesień 2016, Grudzień 2016, Maj 2017

#1 Kamil Kampanowski fan

Obrazek

24.09.17 - Rainmaker nazywa się teraz Jacob Spinner [Jacob Spinner]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 25, 2017 7:43 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 227
EVOLVE 83
Evolve 82 mocno przeciętne oprócz Kyle O'Reilly vs Keith Lee, ale o '83 naczytałem się wieeele dobrego. Więc trzeba rzucić okiem.

1.Ethan Page vs Austin Theory - **1/2 - czyli jednak będą coś robić z Austinem. Mi się to podoba, bo z tego chleba będzie mąka. Z tą 'brzydszą Paige' u boku są w stanie zrobić ciekawe story i zacząć spacer ku drodze prowadzącej do mistrzostwa Evolve. Jeśli ktoś ma uwalić Ethana ( bo nie długo on powinien mieć pas, bo inaczej cały jego pobyt w Evolve będzie zmarnowany) to albo mega babyface jak Theory, albo gówniak pod wpływem przeciętnie ładnej babki jak Theory.

2.Tracy Williams vs Chris Dickinson - *** - catch point się rozpada, więc teraz do Evolve 2137 (pozdro Rainkarme) będą wszelakie i różne kombinacje z ich udziałem. Nie no, może się jeszcze nie rozpadają, ale tam gdzie jest Stokely Hathaway prędzej czy później się coś zjebie. O ile na brudnego tatusia nie czekają sukcesy, tak Tracy jest moim drugim ( po Theory'm) faworytem do głównego obrazka. Tutaj pojedynek najzwyklejszy w świecie. Absolutnie minimum, żebym się czuł ukontentowany po walce. Te fudżuary i inne chwyty są tak żałosne, że aż strach. Ja chcę go na mistrza, a on nie umie chwytu założyć, ech. Podanie rąk niby było, ale jakieś takie nie szczere....

3.Jaka vs ACH -***1/2 -wreszcie coś konkretniejszego, ale nic więcej nie mogę powiedzieć, bo kurczę nie ma o czym. Chopaki cieszą się po walce, jest słodko. Aż za bardzo, śmierdzi zmianą orientacji.

4.Keith Lee vs David Starr - **3/4 - Starra nie lubię, tak normalnie. Dostali 8 minut i zrobili cokolwiek, żeby miało ręce i nogi. Starr pewniaczek kontra Lee, który go zgarował. Normalna normalność. Może zbyt mało czasu, tak czy siak wyszło słabo.

5.Kyle O'Reilly vs Fred Yehi - ****1/4- a ci dostali dużo czasu i go wykorzystali. Mocno techniczny pojedynek, jeden skupiał się na nodze, drugi na ręce rywala. Fred dał się we znaki KO, przez początek walki to on torturował Kyle'a ale to najgorszy mistrz RoH w historii wygrywa. Całkiem niezły match.

EVOLVE Title Match
6.Zack Sabre Jr. (c) vs Lio Rush - ***3/4
- przeszło koło mnie, no i ten finisz - co to jest kurwa za nowy finisher, bo zaczął tego używać jak głupi - jakieś pożal się boże trzymanie. No chyba, że chcą pokazać w ten sposób, że przegrany wcale nie jest przegrany. Walka w końcówce całkiem szybka, dużo wartkich wymian i niezłych kontr. Ale ogólnie spoko.

WWN Title Match
7.Matt Riddle (c) vs Drew Galloway - ***
- chyba mam kandydata na najgorszy feud roku. Drew starał się z tego wycisnąć więcej, niż kiedykolwiek to zestawienie mogłoby zaoferować. A w dodatku przy bezpłciowym Matt'cie. Obaj nie są moimi obiektami wyznań, nie są też jakimiś gośćmi, których po zobaczeniu na ulicy zaatakowałbym maczetą. Po prostu oni w połączeniu ze sobą w ringu są niezjadliwi. Imo oczywiście, dla kogoś to mogła być walka roku. Ocena wysoka za to, że to już koniec ich rywalizacji. A przynajmniej dla mnie, bo w ringu jakoś nie mam ochoty ich znowu oglądać. Matt dalej mistrzem ( brzydki pas swoją drogą ), Catch Point jednak może się utrzyma dłużej niż myślałem. Coś za dużo w tym Evolve złych gości się robi powoli.

Rainmaker pisze:
Death Matche to nie moja bajka, tyle powiem. Sprzedali tu całkiem fajną historię, ale jednak to po prostu nie jest to wrestling który mi się podoba. Pierwsza część walki to bezsensowny brawl po całej arenie, a potem kilka dobrych minut używania pistoletu do spinaczy i zabawy drutem kolczastym. Zero tu ładu i składu, zero wrestlingu, tylko niebezpieczne spoty których dzień po gali obaj będą żałować, dużo krwi i nawet komentatorzy jakby wiedzieli że to przesada. Jak będę chciał oglądać Death Matche to pooglądam CZW albo odpowiednią dywizję w BJW, ale w Progressie nie jest mi to potrzebne. Nie dam tu oceny, jednak lekką przesadą byłoby tu dawanie DUD czy ujemne gwiazdki, ale to nie jest po prostu mój wrestling.

Myślę że w głównej mierze mówię tak po main evencie który mi się osobiście najzwyczajniej nie spodobał, aczkolwiek są osoby które dadzą tej walce jakieś **** ½ i będzie to dla mnie zrozumiałe. Patrzę na kartę 46 i to jest gala którą obejrzę raczej w całości, szczególnie Main Event i starcie Riddle vs Walter na papierze wygląda świetnie.

Czuję się przywołany do tablicy, bo dałem im ****1/2 :oops: :oops: :oops: . Tak, death matche są mega specyficzne. W sumie oglądałem to na tyle dawno, że nie pamiętam co się tam działo. Trochę źle to świadczy, ale jestem pewien, że gdybym obejrzał tą walkę jeszcze raz - ocena nie uległaby zmianie. Nie mam problemu z łażeniem po całej arenie z różnymi narzędziami, o ile wszystko inne(rzeczy, które sobie cenie w wrestlingu) w takiej walce będzie dopięte na ostatni guzik. Jestem niesamowicie ciekaw co powiesz na temat Havok vs Ospreay z 46. Ja cały czas zastanawiam się nad 5* . Nie wiem na ile kojarzysz przeszłość Progress Wrestling, ale ta dwójka miał ze sobą niemały konflikt. I teraz po ich walce pełnej ciekawych motywów ( mimo, że zabrakło czegoś z Smallmanem jako sędzią :) ) wzięła mnie jakaś chcica na odkurzenie ich dawnych pojedynków i na: uwaga uwaga: Davey Richards vs Eddie Edwards z Best in the world z 2011.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 25, 2017 9:22 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 1962
Lokalizacja: Przemysław Rudzki's office
Ja tam jestem takim casualem jeśli chodzi o Progress - jedną galę obejrzę, a kolejne trzy to już nie XD Co nieco tam wiem, główne sprawy ogarniam, ale jak spytasz mnie o jakiś tam feud z 2014 czy co było main eventem Chapteru 18 to niestety nie powiem. O walce Havoca z Osprejem słyszałem bardzo dobre rzeczy, Willa generalnie lubię znacznie bardziej od Dunne'a więc wątpię żebym tak ostro po tym starciu pojechał. Zobaczymy, na pewno obejrzę, tak jak powiedziałem Chapter 46 lukam w całości.

A co do WCPW i tego o czym pisał Hubson to dość niespodziewana informacja, ciekawe czy coś grubszego z tego będzie.

_________________
Obrazek

3x User Miesiąca: Wrzesień 2016, Grudzień 2016, Maj 2017

#1 Kamil Kampanowski fan

Obrazek

24.09.17 - Rainmaker nazywa się teraz Jacob Spinner [Jacob Spinner]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 26, 2017 7:35 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 2585
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Rainmaker pisze:
ale w Progressie nie jest mi to potrzebne. Nie dam tu oceny, jednak lekką przesadą byłoby tu dawanie DUD czy ujemne gwiazdki, ale to nie jest po prostu mój wrestling.
Generalnie takie walki w Progressie są raz na jakiś czas, teraz tak się akurat przydarzyło że były dwie koło siebie, dlatego uważam że jeden death match na 4 gale to ciekawy dodatek (na takiej zasadzie jak to w PWG robią, gdzie średnio raz na pół roku jakąś walkę z przedmiotami dostaniemy), choć rozumiem że nie każdemu odpowiada ten styl :D A w tej konkretnej walce postanowili wyciągnąć sto procent możliwości z Havoca, bo umówmy się wirtuozem w ringu to On nie jest, znaczy nie mówię że złym wrestlerem, ale do poziomu Dunna, czy takiego Ospreay'a jednak mu dużo brakuję, a death matche to po prostu jego styl.
Havok vs Ospreay to trochę inna bajka, po pierwsze nie ma czegoś takiego jak "bezsensowny brawl po całej arenie", plus do tego w mojej opinii zdecydowanie lepiej opowiedzieli tą walką ich historię, można się czepić za długiej końcówki, ale moim zdaniem walka i tak dużo lepsza od tej.

A co do WCPW to pewnie wszystko zależy od tej pierwszej gali z gośćmi z NJPW, takżę liczę że kilka ciekawych gości zaproszą, nie mówię o takim Humoru Tanahashiem, ale może taki KUSHIDA który ostatnio przecież był na gali RevPro, czy nawet Sanada był by OK.

_________________
User Miesiąca: Czerwiec 2017

Moderator od 22.09.2017

1 miejsce w Typerze Evolve i PWG 2016
2 miejsce w Typerze CZW, NOAH i NJPW 2016
3 miejsce w Typerze ROH 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw kwie 27, 2017 1:16 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 227
IPW:UK Supershow 8

1.London Riots vs HUnter Brothers - **1/2 - uznana marka na brytyjskiej scenie kontra goście, którzy jobbują na razie każedemu. IPW to nie fedka, gdzie walki **** w górę to chleb powszedni. Po co się przemęczać, skoro niedługo ma się ważniejszą walkę, nie?. A Ci nawet bez większych planów na przyszłość się nie przemęczają. Można było z tego wycisnąć dużo więcej. Ot średniawy opener.

2.Marty Scurll vs Angelico - ***1/4 - a tu się pozytywnie zaskoczyłem. Ocena naciągana, bo wynik mnie zaskoczył. Dużo śmieszkowali, ale nie zaburzyło to akcji w ringu ( bo nie było jej szczególnie dużo). Publika przy wejściówkach jak makiem zasiał, ale już w tym głowa Villaina, żeby ich trochę rozruszać w trakcie pojedynku. Angelico wygrywa i skoro tak wrzucacie temu Marty'emu rywali pokroju Kushidy & Sydala, to chcę żeby na jakimś poważnym evencie od ROH doszło do rewanżu z połówką LgdC. Gdyby odstawić na bok śmieszkowanie i skupic się bardziej na samym wrestlingu to obaj są w stanie góry przenosić.

3.Adam Flex Maxted vs Tom Dawkins- ** - face ze wsi, ale taki niesamowicie typowy wieśniak,nie? Taki, co jak jedziesz do Szkocji, to na co drugim skrzyżowaniu stoi kontra najbardziej typowy typ heela, czyli umięśniony narcyz. To musiało wypalić. Jednego widzę w WWE, bo oni lubią takich gości, ale pierwszy powinien być tylko i wyłącznie na scenie baaardzo niezależnej.

4.PentaOM & Fenix vs Sabre Jr & Jimmy Havok - *** - w sumie pierwsze kilka minut myślę "improwizują w chuj", ale zaczeli się rozkręcać, zaczęło to wygladać całkiem nieźle. Jak na standardy całej gali. Do zapomnienia jak cała ta federacja :)

5.Cuban Heat vs Jonny Storm - *1/2 - O! Cien Almas się pojawił. Zbiera niezły heat.Ale troszkę mu się przytyło. Walka 0 10 000 Peso. YYy, tak, niech ocena odda wszystko.

6.The Daredevil Jack Evans vs BIG Grizzle - ** - walka na którą najbardziej czekałem z tego poronionego show. Nie no, nie jest źle. Ale ta walka mnie zawiodła niesamowicie. Evans robił wszytko co mógł, ale z niedźwiadka trudno cokolwiek wyciągnąć, nawet zdanie po walce. I Evans, i Angelico chcą przedstawić kogoś jako Potwora, z tym że ta osoba robi wszystko, żeby go tak nie kupować. Grizzle wyglądał, jakby bał się doststać kopniaków od Jacka. I nic nie prezentuje swoją osobą.

PODPISANIE KONTRAKTU - mam zbyt wielką dziurę w mózgu po tym Grizzle'im, za Chiny nie kojarzę ani Smootha, ani Scotta Stara #esesmani ,ale segment był przepakowany ludźmi i wyglądał na w miarę ważny, więc pewnie 30.04 będzie mega show!!! tia, zwłaszcza, że to 6 man tag z X Paciem i Umięśnionym Narcyzem w składzie. Tutaj heel wygląda znacznie lepiej od face'a i to on pewnie przegra na następnej gali. Ale najpierw niech się czytać nauczy. Choć gdyby Havok był face'am ( bo jest tym złym, tak? Tak?... ) to mógłby go pokonać, skoro już raz to zrobił. Wygląda na fajnego przyszłego mistrza. Z którego nic nie będzie. Ale wygląda.

7.Havok's Army vs London Riots - **1/2 - finał tego pseudo turnieju, czy co to to było. Pierwsza część przed gongiem całkiem fajna. Brak wrestlingu, tylko ni to brawl, ni to nie wiem co ( obalenie automatu highlight gali). Po gongu lekko nudnawo. Jedni oprócz swantonów nic nie robili ( jeden prawie złamał rękę partnerowi, kiedy ten był w ArmBarze ZSJuniora, bo zachciało mu się zrobić swantona), drudzy jakoś się starali wpleść elementy wrestlingu, no ale im nie wyszło. Dostosowali się do poziomu gali. Potem wieśmak przyprowadził kolegów, chyba prosto z jakieś imprezy... szkoda gadać.

No co, odpalałem te "show" z myślą, że się trochę pośmieje, połowicznie więc jestem zadowolony. Czwarta(?) siła wrestlingowa na wyspach cały czas mnie nie przekonuje. Publika taka se, komentator ssie, a jeden z sędziów jest tak pozytywny jak jakiś test na hiv Cześka Mozila. No połączenie wyborne.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1371 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85 ... 92  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group