Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest sob mar 28, 2020 10:29 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1419 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 91, 92, 93, 94, 95  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: śr gru 18, 2019 7:28 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
Siwy pisze:
Kazuchika Okada będzie jednym z biegaczy z pochodnią przed igrzyskami w Tokio :D Tak trochę #nikogo ale z drugiej strony fajna ciekawostka i jak to zrobi w swoim ring gearu to będzie pierdoloną legendą


I na dokładkę Great Muta także będzie niósł znicz :) fajnie by było, jakby panowie sobie przekazali znicz w geście także symbolicznego "przekazania wrestlingowego znicza", czyli namaszczenia Kazika absolutnym topem w Japonii. Niby każdy to wie, ale taki smaczek by spoko siadł :) ogólnie jeszcze parę nazwisk by mogli ze świata puro ogarnąć (Liger, Nagata, Kobashi, Suzuki), lecz czy będą ich wciskać do duo Okada/Mutoh?

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt gru 20, 2019 9:41 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
NJPW Road To Tokyo Dome. Dzień 1

Birds Of Prey (Robbie Eagles & Will Ospreay) vs. Los Ingobernables de Japon (BUSHI & Hiromu Takahashi): chciałem zobaczyć sobie to starcie pod kątem powrotu Hiromu do ringu i tego, czy jest on przygotowany na walkę z Willem. Po tak długim czasie i takiej kontuzji nie każdy jest w stanie wrócić na właściwe tory...ale Hiromu nie należy do tej grupy :D już na początku dał z Ospreay'em taki popis, że głowa mała :) totalnie nie widać jakiś oznak słabszej formy i "zardzewienia" po przerwie, co mega cieszy i nastawia mnie na super widowisko na WK.

A sama walka bardzo dobra, ze spokojną pierwszą częścią i wrzuceniem wyższego biegu w drugiej. Każdy coś pokazała, było dużo akcji dwójkowych- klasowo to wyszło. Końcówka oznacza budowanie powrotu Hiromu w motywie: "Czy nie wrócił za wcześnie i da radę wielkiemu Willowi?", który ładnie został pod promowany przez zachowanie/wypowiedź Anglika po walce. No i też Robbie coś zyskał w oczach fanów po pinie na Hiro. ****1/4




Jeszcze dwie rzeczy o WK.

1. Dodali trzy walki do kart Wrestle Kingdom, w tym obronę panów 6-Men NEVER:

I Dzień- Yuji Nagata & Manabu Nakanishi vs. TenCozy (Hiroyoshi Tenzan & Satoshi Kojima) OPENER

Yuya Uemura, Yota Tsuji, Tomoaki Honma & Togi Makabe vs. Alex Coughlin, Clark Connors, Karl Fredericks, & Toa Henare

II Dzień- NEVER Openweight Six-Man Tag Team Championships – Gauntlet: Ryusuke Taguchi, Togi Makabe & Toru Yano (c) vs. Robbie Eagles, YOSHI-HASHI & Tomohiro Ishii vs. BUSHI, Shingo Takagi & EVIL vs. Yoshinobu Kanemaru, El Desperado & Taichi vs. Chase Owens, Yujiro Takahashi & Bad Luck Fale

2. Zasady walki Archer (c) vs. Moxley o pas US:

*Brak DQ
*Brak pinfalli
*Wygrana przez wyliczenie do 10, KO lub sub

OSTATECZNE KARTY WRESTLE KINGDOM

NIGHT ONE:
* IWGP Heavyweight Championship: Kazuchika Okada (c) vs. Kota Ibushi
* IWGP Intercontinental Championship: Jay White (c) vs. Tetsuya Naito
* IWGP Junior Heavyweight Championship: Will Ospreay (c) vs. Hiromu Takahashi
* IWGP United States Championship – Texas Deathmatch: Lance Archer (c) vs. Jon Moxley
* IWGP Tag Team Championships: Guerrillas of Destiny (Tama Tonga & Tanga Loa) (c) vs. Juice Robinson & David Finlay
* YOSHI-HASHI, Toru Yano, Tomohiro Ishii & Hirooki Goto vs. Chase Owens, Yujiro Takahashi, Bad Luck Fale & KENTA
* BUSHI, Shingo Takagi, EVIL & SANADA vs. El Desperado, Taichi, Minoru Suzuki & Zack Sabre Jr.
* Jushin Liger Retirement Match: Jushin Thunder Liger, Tatsumi Fujinami, The Great Sasuke & Tiger Mask (w/ El Samurai) vs. Naoki Sano, Shinjiro Otani, Tatsuhito Takaiwa & Ryusuke Taguchi (w/ Kuniaki Kobayashi)
* Yuya Uemura, Yota Tsuji, Tomoaki Honma & Togi Makabe vs. Alex Coughlin, Clark Connors, Karl Fredericks, & Toa Henare
* Yuji Nagata & Manabu Nakanishi vs. TenCozy (Hiroyoshi Tenzan & Satoshi Kojima)

NIGHT TWO
* Double Gold Dash – IWGP Heavyweight & Intercontinental Championships: Winner of Kazuchika Okada vs. Kota Ibushi (c) vs. Winner of Jay White vs. Tetsuya Naito (c)
* Chris Jericho vs. Hiroshi Tanahashi:
* Runner Up Bout: Loser of Kazuchika Okada vs Kota Ibushi vs. Loser of Jay White vs. Tetsuya Naito
* NEVER Openweight Championship: KENTA (c) vs. Hirooki Goto
* IWGP United States Championship: Winner of Lance Archer vs. Jon Moxley vs. Juice Robinson
* RevPro British Heavyweight Championship: Zack Sabre Jr. (c) vs. SANADA
* IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championships: Taiji Ishimori & El Phantasmo (c) vs. SHO & YOH
* Jushin Liger & Naoki Sano vs. Ryu Lee & Hiromu Takahashi
* NEVER Openweight Six-Man Tag Team Championships – Gauntlet: Ryusuke Taguchi, Togi Makabe & Toru Yano (c) vs. Robbie Eagles, YOSHI-HASHI & Tomohiro Ishii vs. BUSHI, Shingo Takagi & EVIL vs. Yoshinobu Kanemaru, El Desperado & Taichi vs. Chase Owens, Yujiro Takahashi & Bad Luck Fale

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 29, 2019 9:07 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
Ogromnym newsem i hypem kończy się ten rok- NJPW potwierdziło dodanie stypulacji do walki Tanahashi vs. Jericho, gdzie jeżeli Ace Nowej Japonii wygra, automatycznie dostajemy rewanż....Z PASEM AEW NA SZALI :D

Rozgorzała dyskusja na temat możliwej współpracy obu fedek i powiem szczerze, że jest idealna okazja teraz, żeby to zacząć. Ciągły hype na AEW, wiele historii zawodników z obu miejsc, chęć ekspansji NJ na USA, a także ich zejście z ramówki AXS (stacja postawiła na Impact Wrestling)...wszystko składa się ładnie w całość :) może nie pełne przejście całego rosteru, lecz takie "wymiany" na linii AEW-NJPW byłby zajebiste w opór.

Pięknie NJ podkręcił emocję przed WK :D chyba teraz już każdy trzyma kciuki za Hiroshim, żeby zobaczyć dalszy rozwój wydarzeń w tej sprawie.

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 29, 2019 9:40 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6093
Ja myślę, że tutaj Hiroshi pokona Chrisa, co by dało furtkę do... no właśnie, do czego? Bo według mnie opcje byłyby dwie - pierwsza to rewanż o pas AEW na gali NJPW gdzie Tana przegrywa a druga to Tana na galach AEW i myślę, że dobrą opcją byłaby jakaś drużynówka na Dynamite przed lutowym PPV + walka o pas gdzie Krzysiu pokonuje Hiroshiego i mamy 1-1 i póki co koniec. Booker ze mnie taki jak user w tym roku, ale jeżeli nie będzie współpracy na linii AEW - NJPW to myślę, że dogadali się góra na kilka walk z udziałem Tany i Jericho.

A typer z WK założę jutro w godzinach popołudniowych :)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sty 03, 2020 8:33 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 2032
UNIBET

Pewniaczki

G.O.D vs Finlay i Juice - over 2.75 gwiazdek Meltzera @1.75
Naito vs White - Naito @1.25
Hiromu vs Ospreay - Hiromu @1.44
Lee&Hiromu vs Sano&Liger - Lee i Hiromu @1.44, no to to są tak zwane darmowe pieniądze, Hubson potwierdzi ze jak tydzien temu ogarnialismy z ciekawosci kursy to bylo na nich 2.1 i juz wtedy kusilo wejsc grubiej w singla xd
Hiromu vs Ospreay h2h z Naito vs White - lespzy rating Meltzera - Hiromu vs Ospreay @1.85
Posiadacz dwóch głównych pasów po dniu 2 - Tetsuya Naito @1.75
Można też śmiało grać wg mnie:
Dokładna ocena najwyzej ocenianego meczu na WK14 - over 5.0 gwiazdek @1.5
Moxley vs Archer - Moxley @1.34
i od razu - Posiadacz tytułu na zakończenie wymienionego wydarzenia - Juice @1.43
38,500 or more: Day 1 announced attendance - tak @1.65

pzdr

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sty 03, 2020 9:04 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
Na dzisiaj już nie ma co obstawiać, bo te kursy tak się mocno nie opylają i opłacają. W sensie jeszcze parę dni temu były naprawdę wysokie, a dziś.....można się pobawić, ale dużych pieniędzy nie wyciągnie się przy asekuracyjnej kwocie wkładu.

Ja tylko mam nadzieję, że wejdą mi zmiany posiadaczy pasów w obu dywizjach Tag :) trochę przeszarżowałem chyba, bo w obu przypadkach nie zdziwią mnie winy członków BC, ale WK to z reguły w 90% nowi champowie i tego się trzymam :D do tego odświeżenie w dywizji Tag u ciężkich by się przydało, a i scementowanie pozycji 3K u juniorów jest logiczne. Ale znowu GOD ostatnie dwie gale w Tokyo Dome kończyło bez pasów, więc :/ ale zobaczymy. Ja tylko jestem zdziwiony, że utrzymuje się bardzo wysoki kurs na przebicie poziomem Naito vs. White przez Will vs. Hiromu- przecież tam dostaniemy rzeźnie, a o ICka walczy Jay XD łatwa kasa i w sumie można by tu zagrać za naprawdę dużą kasę.

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 04, 2020 3:29 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
WRESTLE KINGDOM 14. DZIEŃ PIERWSZY

Pre-Show nie widziałem.

Jushin Thunder Liger, Tatsumi Fujinami, The Great Sasuke & Tiger Mask (w/El Samurai) vs. Naoki Sano, Shinjiro Otani, Tatsuhito Takaiwa & Ryusuke Taguchi (w/Kuniaki Kobayashi): za wejściówki i zapowiedzi zawodników już należy się wysoka ocena. Ogólnie mega emocjonalne stracie, gdzie ringowo nie mogło być wysokiego poziomu, ale nie o to tutaj chodziło- przedostatnia walka w karierze Ligera fajnie rozgrzała publikę i brawa za wybór openera :) przystawka do jutrzejszego dnia, który będzie pełen łez.... ***1/4

Los Ingobernables de Japon (SANADA, Shingo Takagi, EVIL & BUSHI) vs. Suzuki-gun (Zack Sabre Jr., Minoru Suzuki, Taichi & El Desperado) ***1/4

BULLET CLUB (Chase Owens, Yujiro Takahashi, KENTA & Bad Luck Fale) vs. CHAOS (Hirooki Goto, Toru Yano, YOSHI-HASHI & Tomohiro Ishii) ***
zwykłe wieloosobowe starcia, które miały na celu wrzucenie do karty większych nazwisk bez walk na WK, a także podbudowanie starć na dzień jutrzejszy (Goto-KENTA o pas NEVER, ZSJ-SANADA o pas RevPro). Jedynie godne zapamiętania z tych walk to to, że Suzuki był strasznie w cieniu ZSJ'a i jakoś przechodził "obok walki" :| czyżby serio żegnał się z NJ?

IWGP Tag Team Title Match
Guerrillas Of Destiny (Tanga Loa & Tama Tonga) (c) vs. FinJuice (David Finlay & Juice Robinson)
: początkowo średnio i wolno, ale z czasem panowie się sprężyli i dali finalnie nadspodziewanie dobrą walkę o pasy Tag. Bałem się trochę typowego gówna Bullet Clubu i miliona interwencji, lecz tu tego nie było i w sumie jeden moment (Jado z kijkiem kendo) nawet podkręcił emocję w końcówce. Bardzo dobre nearfalle na koniec, a także mocne zwycięstwo FinJuice cieszy- w końcu coś nowego w tej dywizji :) dobry punkt gali. ***3/4

IWGP United States Heavyweight Title Texas Death Match
Lance Archer (c) vs. Jon Moxley
: mocno rozdmuchana nazwa gimmick matchu, bo nie mieliśmy tu nawet zalążka Death Matchu, ale można to było przewidzieć ;) był brawl, jakieś przedmioty, trzy dobre spoty i atmosfera nienawiści między panami. Lance ładnie się pokazał i ogólnie dużo zyskał na title runie, ale tu w sumie większych szans nie miał- Mox znowu z pasem i jutro (raczej) odprawi z kwitkiem Robinsona. Bardzo ładna akcja kończąca. ***3/4

IWGP Junior Heavyweight Title Match
Will Ospreay (c) vs. Hiromu Takahashi
: co mam pisać :D Hiromu wrócił w niebywały sposób po kontuzji i jestem mega zszokowany, że totalnie nie było widać po nim bardzo długiej przerwy w ringu. Will pokazał znowu kunszt, pierwszy banger w tym roku i pozycja MUST SEE :)*****

IWGP Intercontinental Title Match
Jay White (c) vs. Tetsuya Naito
: może ocena trochę zaniżona, ale wynudziłem się masakrycznie i ledwo nie usnąłem w trakcie batalii panów...dużo typowego White'a, spore zarzuty do sellingu Naito, ślamazarne tempo. Doceniam sprzedanie historii i comebacku Naito, ale to jednak nie był kaliber walki w CO ME Kingdoma, jeszcze z bardzo dużą rangą i stawką walki. Przynajmniej nie dobili jeszcze wygraną Jay'a, bo to już byłby kurwa szczyt XD nie wracam do tej walki- była, tyle. Chociaż jeszcze plus za brodę lidera BC :) ***1/4

IWGP Heavyweight Title Match
Kazuchika Okada (c) vs. Kota Ibushi
oooo panie kochany, cudo numer dwa dzisiaj :D znowu Must See i nie chce mi się pisać, bo lepiej to po prostu obejrzeć. Druga część walki kozacka w chuj, a wkurwiony Kota <3 <3 <3 końcówka znowu z innego wymiaru. Piękne zwieńczenie całego dnia, no i jednak Okada vs. Naito wygląda chyba lepiej od kolejnej powtórki z Ibushim :) *****

Cały dzionek oceniam pozytywnie, mimo pewnych wahań w poziomie gali- 8 walk z czego 4/5 naprawdę dobrych, zaś trzy pozostałe już odbiegające od reszty. Szkoda, że nie dali zamiast wieloosobówek solowych starć typu Takagi-Suzuki i Ishii-choćby ten Owens, bo tak gala wyszłaby lepiej. Ale największy zarzut mam do pojedynku o ICka, który totalnie zawiódł. Ratuje jednak ten dzień ME i juniorzy :) to spokojnie można polecić każdemu. Czekam na jutrzejszy dzień ;)

7/10




WRESTLE KINGDOM 14. DZIEŃ DRUGI

Znowu bez Pre-Show.

Jushin Thunder Liger & Naoki Sano vs. Hiromu Takahashi & Ryu Lee: Sano odbiegał mocno od pozostałych wrestlerów w tej walce, także na plus jego mały udział. Ringowo spokojnie, co nie powinno dziwić- nie o to tutaj chodziło. Kończy się piękna kariera Ligera, który na koniec jeszcze pod promował swoich rywali i dał im niebywałą szansę na przejście do historii. Brawo, brawo, brawo :) cóż, chyba tyle. Doceńmy to, że mogliśmy brać udział w tym wydarzeniu. Arigatō Liger-San. ***

IWGP Junior Heavyweight Tag Team Title Match
BULLET CLUB (El Phantasmo & Taiji Ishimori) (c) vs. Roppongi 3K (SHO & YOH)
: przyjemne widowisko. Ładny mieliśmy kontrast dobrych ze złymi, gdzie szczególnie ELP świetnie spisywał się w roli takiego dupkowatego olewusa :) nie ma za bardzo się do czego przyczepić, bo panowie spisali się ok. Szkoda w sumie tak małej ilości czasu dla nich, bo mogliby jeszcze coś dorzucić i dostalibyśmy cichego bangera. Plus za zmianę mistrzów.***3/4

RevPro Undisputed British Heavyweight Title Match
Zack Sabre Jr. (c) vs. SANADA
: ale jakie oni tempo narzucali momentami w parterze to ja pierdole XD świetny pokaz techniki od obu panów, w której są wysokiej klasy specjalistami. Wiele świetnych akcji i kontr, z bardzo ładnym nawiązaniem na koniec do ich poprzednik potyczek. Ciekawy rezultat w sumie, bo byłem pewny pasa dla członka LIJ, a tu jeszcze dużo mówi się o jego końcówce w NJ....reszta LIJ z tytułami, więc coś może być na rzeczy :/ a i ZSJ powinien iść wyżej, olewając pas RevPro. Zobaczymy z czasem rozwój wydarzeń, na razie ciesząc się z tej walki :) ****1/4

IWGP United States Heavyweight Title Match
Jon Moxley (c) vs. Juice Robinson
: mam wrażenie, że wydarzenia po walce>sam pojedynek. Bo było dosyć nijako długimi fragmentami i czuło się, że ta walka jest trochę na zapchanie karty. Niby coś się działo, ale bez większych fajerwerków i pierdolnięcia- nie było tu podjazdu do ich pierwszej walki. Mox, zgodnie z planem, broni pasa....ale zaraz leży martwy po ataku MINORU KURWA SUZUKIEGO :D mocno zamarkowałem i czekam bardzo na walkę panów, gdzie szykuje się wybitna wojna i rzeźnia. Czy to też oznacza pozostanie Minoru w NJPW? ***1/2

NEVER Openweight Title Match
KENTA (c) vs. Hirooki Goto
: chyba można powiedzieć, że wrócił stary KENTA :) nadal bez kropki nad I oraz z pewnym zapasem, ale to już naprawdę lepsza wersja Japończyka. Zaserwował z Goto mocny stiff, w którym ładnie połączyli go z historią ataku na Shibate i chęcią rewanżu Hiro za zdradę na kumplu. Piękne wymiany łokci na props, do tego dorzucili też swoje firmowe akcje. Dobre zakończenie i znowu zmiana mistrza, a także dalsza część strat pasów członków BC. Goto w sumie to gwarant poziomu przy pasie NEVER, zaś KENTA będzie miał coś innego do roboty... ****

Kota Ibushi vs. Jay White: zdecydowanie bardziej siadła mi ta walka, niż pojedynek z Naito. Czy czasu dostali panowie mniej, czy White mniej zamulał, czy lepsza jest chemia z Kotą? Nie wiem, lecz tu wszystko płynniej wyglądało. Ino za dużo było burdelu na koniec walki, co trochę zaburzyło całokształt i też sama końcówka wyszła ta sobie. Lider BC się odkuł, Naito wychodzi z twarzą- chyba dobrze to rozegrali :) ****1/4

Chris Jericho vs. Hiroshi Tanahashi: jestem mega zaskoczony tym, jak bardzo mi się to podobało :D naprawdę świetnie się panowie spisali i zaserwowali bardzo dobrze rozegraną walkę. Nie forsowali tempa, ale każdą akcję mega celebrowali i każdy gest miał tutaj znaczenie. Super wyszły te suby Y2J-a, a także zrywy Tany. Akcje z Low Blow obu stron, wykonanie przez Ace'a Codebreakera...no smaczki były. Niezłe zakończenie, no i trochę się lud wygłupił z tym hypem na możliwy title shot dla Tany i współpracę NJPW-AEW ;) pięknie zadrwili tutaj, a także koncertowo podkręcili emocję na tą walkę. Ale i tak świetna potyczka, z kolejnym skalpem dla Jericho. Jeszcze mega props za promo przed walką i Tanę w roli Jericho XD ****1/2

IWGP Heavyweight Title / IWGP Intercontinental Title Match
Tetsuya Naito (c) vs. Kazuchika Okada (c)
: mam tu problem, bo o ile walka była na standardowym poziomie tego składu (fenomenalna), tak przez cały jej przebieg była czegoś pozbawiona :? kompletnie nie czułem atmosfery dopełnienia się przeznaczenia Naito, ani w ogóle starcia o tak WIELKĄ stawkę. Jakby panowie przyszli, odbębnili swoje, poszli :/ jedynie wykonanie Stardust Press trochę mnie podkręciło, ale tak bida była dosyć. Jakby to był ME Dominion, gdzie niby stawka jest duża, ale w sumie nie jest to nic spektakularnego i historycznego- to po części też zadaje pytanie o samą ideę podwójnego mistrzostwa na WK 14. Jak to potraktować- coś wielkiego i historycznego dla NJ, czy może jednorazowa atrakcja aby zapełnić dwa dni Kingdoma. Bo gdy przyjmiemy drugi scenariusz, to w sumie wszystko w tej kwestii wyszło dobrze (oprócz wtopy o ICka) :) Naito w końcu z pasem IWGP...ale tu też czuję, że przespali odpowiedni moment i momentum lider LIJ sprzed dwóch lat. I jeszcze ten KENTA na koniec :/ ale i tak trzeba zerknąć. Amen ****3/4

Drugi dzień rozjebał masakrycznie, ale chyba na to się zanosiło od początku. Co do podsumowania obu dni- jestem za utrzymaniem takiego weekendu WK. Dosyć prosto można wrzucić walki o wszystkie pasy (a trochę ich jest) i też zrobić ze dwie mocniejsze walki bez, nawrzucać wieloosobówek z niewykorzystanymi nazwiskami, a przede wszystkim- dać tym walkom odpowiedni czas. No i chyba największy plus jest taki, że nie mamy przesytu walk w karcie i gala nie trwa 5 godzin. Ciekawe, czy NJ wyjdzie finansowo lepiej niż dotychczas w kwestii Wrestle Kingdom 14.

10/10 (za drugi dzień)
8,5/10 (ocena ogólna)

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Ostatnio zmieniony ndz sty 05, 2020 5:42 pm przez SpangeBoy, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 04, 2020 5:45 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4737
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
WRESTLE KINGDOM 14 DAY 1

Pre show przespałem ale to nic.

Liger Retirement Match #1 - **3/4*

Taka poprawna walka Ligera u boku wszystkich mniej lub bardziej istotnych dla niego legend. Cieszy fakt, że to Taguchi zgarnął pin, jedyny aktywny w rosterze, wiadomo że wiek i umiejętności już nie takie jak kiedyś, ale nadal może pójść po takiej wygranej na pas juniorów gdzieś przy okazji.

Dwa kolejne tag team matche też praktycznie całkiem przespałem, bo sobie WK oglądałem leżąc w łóżeczku i jeszcze lekko śpiący byłem.

FinJuice vs. G.O.D - ***1/4*

Niezła walka tag teamowa, choć jakoś tak bez echa mi przeszła. Nie wiem, może to przez Finlaya, który jest mi totalnie obojętny i nadal go po części traktuje bardziej jako jobbera i young liona niż takiego mid cardera. Tak jak wspomniałem, wielkich czarów nie było, choć i tak można powiedzieć, że walka na plus.

Lance Archer vs. Jon Moxley - ***1/4*

Meh, zawiodłem się. Serio nastawiałem się na krwawy brawl i jak to nazwa wskazuje deathmatch. A tymczasem dostaliśmy bardzo fajny spot ze stołami na koniec... I tyle. A szkoda, bo mam wrażenie, że obaj tu mogli fajnie pójść w przedmioty. Mam wrażenie, że mogło tu się wtrącić lekko AEW i powiedziało, że Jon ma do nich wrócić cały i zdrowy, a gdyby tu mieli iść na całość, a jutro jeszcze Mox miał mieć walkę z Robinsonem, to rzeczywiście lepiej było dla nich tu lekko wyhamować. Szkoda, bo liczyłem, że będzie to taki czarny koń całego weekendu, a tymczasem wyszła króciutka, średniawa walka, jak na możliwości obu panów.

WILL OSPREAY vs. HIROMU TAKAHASHI - ****3/4*

Można wracać w stylu Takera czy Goldberga i pokazywać z każdą kolejną walką coraz więcej swoich braków. Można wracać w stylu Stone Colda i po groźnej kontuzji już nigdy nie być tak dobrym w ringu jak do tej pory. A można wrócić w stylu Hiromu i na powitanie po długiej przerwie dowalić poważnego kandydata do walki roku. Świetne starcie, jak przystało na juniorów było to czego potrzeba. Dużo kontr, spektakularnych akcji (Will), ale też czasem lekkie spowolnienie akcji kosztem czystej brutalności (Hieronim). Serio niektóre z tych akcji Taki groźnie mocno wyglądały. A Will jak już wspomniałem, sporo dokładał od siebie świetnej ofensywy. Prześwietne było to jak Hiromu go rzucił na liny poza ringiem, a ten między nimi przeleciał i Sasuke Special. Końcówka i to ile zebrał gówna Will jest naprawdę godne pytania jak on to przeżył. Hiromu nim dosłownie jak ścierą rzucał pod koniec. Mamy też debiut nowego finishera Hiromu, podobny do Time Bomb, ale takie połączenie z Tombstonem. Do five stara zakładając że dostaliby tyle samo czasu zabrakło mi (taka sadystyczna myśl teraz) jakiegoś Piledrivera od Willa, bo wydaje mi się, że mocno asekuracyjnie podeszli do Takahashiego w tej walce, gdzie to nawet po kilku akcjach widać (wyraźnie chybione Hidden Blade choćby). Ale poza tym cudo, absolutne, witaj z powrotem Hiromu, teraz tylko czekać na BOSJ i jego walkę z Takagim.

Jay White vs. Tetsuya Naito - ***1/2*

Po cichu liczyłem na coś zdecydowanie lepszego. I może by takiego było, gdyby nie było tak cholernie długie. Dostali jakieś 35 minut, a to już dawno ustaliliśmy - Jay do takich starć się zwyczajnie nie nadaje. Jak dostanie max 20 minut potrafi skleić coś bardzo dobrego, 25 też jest w stanie. Ale 30 minut i więcej już wydaje się w jego przypadku absolutnie przeciągnięte. I tu też byliśmy czegoś takiego świadkami. Były momenty gdzie wyraźnie widać przeciąganie, z taką prawdziwą akcją w ringu czekali bardzo długo i ostatecznie mam wrażenie, że nawet się nie rozpędzili. To imo przekreśla dosyć mocno Jaya jako tego top guya w NJPW. Może sobie zdobyć co jakiś czas pas IWGP Heavyweight czy ICka, ale po prostu nie nadaje się na długie main eventy w Tokyo Dome. I tu głównie szkoda Naito, który gdyby tu miał kogoś innego do współpracy to by rozjebał system. Nawet jeśli Naito od jakiegoś czasu też ma obniżkę formy. W każdym bądź razie jutro powinien wziąć się w garść i rozjebać. A przynajmniej mam taką nadzieję.

KOTA IBUSHI vs. KAZUCHIKA OKADA - *****

Wrestling jest serio fajny. Co jakiś czas zaczynam mieć wątpliwości co do tej rozrywki, czy to na pewno jest coś dobrego i dla mnie i czy faktycznie nie oglądam tego tylko po to aby na to ponarzekać. A wtedy zjawia się NJPW i walka, która przywraca we mnie wiarę w to, że wrestling to najfajniejsza forma rozrywki na świecie w moich oczach. Ogólnie to jest niesamowite, że Kazuchika Okada, main eventuje Tokyo Dome szósty rok z rzędu (mając 32 lata!!!), ma na swoim koncie rekordowe title runy, wybitne feudy z Tanahashim i Omegą, wybitne walki pojedyncze z Ishiim, Sanadą, Shibatą, Stylesem, Naito i teraz dokłada do tego Ibushiego. I mimo tego wszystkiego nadal mam wrażenie, że wiele osób oczekuje, że ten gościu musi im coś jeszcze udowodnić, aby być uznanym za jednego z najlepszych z historii. Bo umówmy się, już nim jest. Ma dopiero 32 lata i już znajduje się wśród takich nazwisk jak Misawa, Tanahashi, Flair czy Michaels. I umówmy się, on jeszcze może na najwyższym poziomie powalczyć z 6-7 lat. Więc jest duże prawdopodobieństwo, że karierę będzie kończył jako najlepszy wrestler w historii. A na pewno ringowo i na pewno japoński. To co ten gościu wyczynia regularnie od kilku lat jest po prostu niepojęte. A z drugiej strony jest Kota Ibushi, gościu, który jest w wieku Naito, a wydaje się jakby jeszcze nigdy nie pokazał pełni swojego potencjału, bo po prostu z każdym rokiem i każdą walką jest coraz lepszy i nie wydaje się jakby miał kiedykolwiek zwolnić tempo. Absolutnie obecnie dwójka najlepszych zawodników na świecie. Więc oczywistym jest fakt, że musieli dostarczyć niesamowite widowisko zamykając Wrestle Kingdom. I o ile te pierwsze 25 minut mogło wydawać się spokojne, to takie nie było. Piledriver na apron, parę konkretnych wymian ciosów, momentami no selling Ibushiego, w tym momencie jak najbardziej na miejscu. Działo się dużo nawet jak działo się mało. A potem panowie już wrzucili wyższy bieg i tu zaczęło to wyglądać cudownie. Te wymiany, ta agresywność w tym wszystkim. Wydawać by się mogło, że Okada Rainmakerem mógłby urwać Ibushiemu głowę, a Kamigoye miało zrobić to samo Okadzie. Dropkicki Okady, które lądowały idealnie, o tym zapominamy już obecnie, bo nas Kazik tak przyzwyczaił po prostu do tego, że nikt w historii wrestlingu nie miał i nie będzie mieć tak wybitnych Dropkicków jak on. Kontry, jak ta z Dropkicka z trzeciej liny w Golden Star Powerbomb. Czasami nie potrzeba wielkich, efektywnych akcji typu Willa Ospreaya aby to co robi się w ringu wyglądało świetnie. I to żaden przytyk w stronę Willa czy kogokolwiek, a po prostu pochwała, że ta dwójka w ringu mogłaby zagrać w kamień, papier, nożyce i oglądałoby się z wypiekami na twarzy, bo byliby w stanie zrobić z tego coś epickiego. Ostatnie pięć minut to już w ogóle lepsze niż cokolwiek co zrobił w takim samym okresie czasowym Okada i Omega i długo bym musiał sięgać pamięcią aby znaleźć starcie, które na sam koniec tak bardzo mnie utrzymywało w napięciu. Po prostu, kurwa, wow.

_________________
User Roku '15
Admin Roku x3: '17, '18, '19
Best Post '15
Newsman Roku '15
Progres Roku '15
UM x3: 09.2015, 04.2016, 01.2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 04, 2020 10:21 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 142
Wrestle Kingdom 14 (Day 1)

Jushin Thunder Liger, Tatsumi Fujinami, The Great Sasuke & Tiger Mask vs. Naoki Sano, Shinjiro Otani, Tatsuhito Takaiwa & Ryusuke Taguchi (***)
Starsi panowie dali radę. Format Tag Teamowy sprawił, że żaden z nich nie musiał zbytnio się przemęczać, i mogli dać z siebie 100%. Nie oznacza to jednak, że potrzebowali wiele czasu na odpoczynek, bo mimo wieku, to w te 10 minut udało im się zrobić serio przyjemną dla oka walkę.
Cieszy ten pinfall dla Taguchi'ego, bo ciągle w singlowych starciach potrafi utrzymać poziom jak za czasów panowania jako mistrz Juniorów, i może singlowego pasa już nie potrzyma, tak jednak jako challenger, czy jako mistrz Tag Team przez te 2/3 lata może pociągnąć.
Przedostatnia walka Ligera już za nami. Łzy będą się lały dopiero jutro, ale będzie można bez wstydu płakać.

Bushi, Evil, Sanada & Shingo Takagi vs. El Desperado, Minoru Suzuki, Taichi & Zack Sabre Jr. (***1/4)
Fajny brawl. Cieszy to, że najwięcej czasu w tych multi man tagach dostają tu osoby, które nie robią nic poważniejszego przez ten weekend. Tacy Shingo, Evil czy Taichi serio za robotę jaką wykonali w zeszłym roku zasłużyli na coś więcej niż NEVER Gauntlet.
Zack po zgarnięciu poddania nad Bushi'm pomścił swoją porażkę na jednym z Road to, a także dostał ostatniego kopa momentum przed obroną pasa. Dzięki temu upadnie jeszcze głośniej.
Po cichu liczę też na powrót Taki. Nie wiem ile jeszcze będzie leczył złamaną nogę, ale taki powrót na Wrestle Kingdom byłby czymś.

Hirooki Goto, Tomohiro Ishii, Toru Yano & Yoshi-Hashi vs. Bad Luck Fale, Chase Owens, Kenta & Yujiro Takahashi (**1/2)
Jezu słabiutko. Jak mówiłem o pozytywach starć wieloosobowych, tak teraz objawiły się ich negatywy w postaci Yujito, Fale, Yano i Yoshi-Hashi'ego.
Z drugiej strony można było popatrzeć sobie na Pieter, ale czy było warto? Oczywiście, że było warto.
A tak na serio, to ja zamieniłbym Yano i Hashi'ego na SHO i YOH, a Fale i Yujiro na Phantasmo i Ishimori'ego, poszedłbym w wariant Owensa zżerającego pinfall, i wyszło by jeszcze lepiej, bo mamy podpromowane dwa starcia z jutrzejszego dnia, zamiast jednego, a poziom w ringu byłby zdecydowanie wyższy.

IWGP Heavyweight Tag Team Championship
Guerillas of Destiny (c) vs. FinJuice (***1/2)

Mamy powiew świerzego powietrza w dywizji Tag Team. Tylko dlaczego Jucie wygląda jak gwiazda porno z lat '70? Nie żebym wiedział jak oni wyglądali, czy coś.
Walka wyszła im w porządku. Nie przeciągali tego przez nie wiadomo ile, dzięki czemu wszystko wydawało sie być takie płynne, bez zamuły. Niektórzy zawodnicy są po prostu stworzeni do bycia w Tag Teamie. Tama Tonga i Tanga Loa są idealnymi przykładami takich zawodników. O ile ten pierwszy jeszcze singlowo pociągnie, tak ten drugi już zdecydowanie nie. Tag Team pozwala mu na zrobienie tych 5 ruchów, przyjecie tych 5 bumpów, i zgarnianie pochwał. Tylko gdyby ten pierwszy tak głośno nie pierdolił, bo idzie wiedzieć 5 kolejnych spotów w walce, zanim się one jeszcze odbędą.
Teraz tylko co dalej? Mam zadzieję, że po stracie pasa przez Zack'a szansę na past prędzej, czy później dostaną Dangerous Takkers, bo w WTL bardzo fajnie sobie poradzili.

IWGP United States Heavyweight Championship
Texas Death Match
Lance Archer (c) vs. Jon Moxley (***3/4)

Tutaj wiele osób mogło się zawieść, bo nazwa "Death Match" mogła zmylić. Tak dla informacji, nazwa Death Match pojawi się w Japońskich federacjach w 95% walk, które nie są walkami na standardowych zasadach.
Dla przypomnienia, to w 2017, za czasów panowania Minoru Suzukiego z pasem NEVER odbyły się dwa Lumberjack Death Matche, Bullrope Death Match, i Hair vs. Hair Death Match.
Wracając do walki, to czuje się trochę zawiedziony, ale nie dlatego, że była słaba, tylko dlatego, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Myślałem, że odpuszczą sobie jakiekolwiek akcje wrestlingowe, i zobaczymy tutaj dziki brawl, rozprzestrzeniony daleko w trybuny Tokyo Dome. Zamiast tego zobaczyliśmy walkę skupioną głównie w ringu i w jego okolicach, okraszoną dość sporą ilością różnych przedmiotów.
Rozwalił mnie komentarz Kevina Kelly'ego na temat pokrywek od śmietnika: "There aren't any trashcans in Japan. The psychopath brought it from home!". Kreatywnie też została wykorzystana foliowa reklamówka, bardzo fajny motyw.
Jon odzyskał swój pas. Teraz wystarczy tylko rozjebać Juice'a, a na sam koniec zanichilować Delta Airlines i dopełnić swoją zemstę. Szkoda tylko Archera, bo koleś jest (był???) serio na fali, a teraz nie wiadomo co z nim dalej.

IWGP Junior Heavyweight Championship
Will Ospreay (c) vs. Hiromu Takahashi (****3/4)

Łoooo... KURWA. Jak wracać, to tylko tak! Przecież tu było praktycznie wszystko. Były wysokie loty, stiffowe uderzenia, niebezpieczne spoty, niesamowite spoty, kontry, praca nad częściami ciała. Serio, praktycznie wszystko.
Ja tu nie potrzebowałem dodatkowych pięciu minut. Mnie wystarczyłaby jakaś 30/40-sto sekundowa, dynamiczna sekwencja końcowa po kick-oucie po Time Bomb oparta na kontrach zakończona nowym finisherem Hiromu, zamiast przejście z jednej akcji do drugiej i byłoby 5*.
Już na Road to było widać, że Hiromu jest gotowy, i w walce z Willem oszczędzał się raczej nie będzie . Nie oszczędzał się. Było dość sporo ataków na głowę i kark. Wiele razy sam się za głowę łapałem. Pisałem wcześniej, że nie lubię motywu ataku na kontuzjowaną część ciała rywala, ale przyznam się, że jednak brutalność pozytywnie wpłynęła na odbiór tego pojedynku.
William zajebiście odgrywał dupka, i jakby kiedyś myślał o przejściu na ciemną stronę mocy to jestem na olbrzymie tak. Teraz jednak może on się skupić na pełnoprawnym przejściu do dywizji ciężkich. Fenomenalnie wypełnił miejsce KUSHIDY jako Ace juniorów, i jestem pewien, że w ciężkich nie zginie w tłumie.
A jeżeli chodzi o Juniorów, to nie muszą sie oni martwić. SHO, YOH, Ishimori, ELP, Ryu Lee, Bushi z Hiromu na czele stanowią przepotężną dywizję, która gwarantuje nam, że nie będziemy się nudzić jeszcze przez długi, DŁUGI czas.

IWGP Intercontinental Championship
Jay White (c) vs. Tetsuya Naito (****1/4)

Ta walka nie była zła. Była po prostu inna. Czytam zdania na temat tej walki, i widzę, że są one podzielone na pół. Jedni używają słów "nuda" a inni mówią o genialnym storytellingu.
Na pewno ten pojedynek ucierpiał przez umieszczone w karcie. Znalazł się on między dwoma pojedynkami które reprezentowały zupełnie inny styl. Nie była to walka typowa dla puroresu, oparta na fighting spirit, i wymianie niesamowitych akcji w której jeden zawodnik przezwycięża rywala dzięki swojemu walecznemu sercu. Był to pojedynek bardzo "amerykanski" oparty na bardzo old school'owej dynamice Face vs. Heel.
Jay White jest podręcznikowym Heelem, jest KUREWSKO DOBRYM Heelem. Widać to nie tylko w promach, gdzie wyzwie fanów. Widać to w jego stylu walki. On nie robi jakiś kosmicznych ruchów, ani świetnych kombinacji. On opiera się na kilku podstawowych akcjach (Blade Runner, Inverted Figure 4, Kiwi Krusher, Sleeper Suplex i Uranage) a także na interwencjach Gedo. Jest to (znowu użyje tego słowa, bo doskonale ono tu pasuje) old school'owe zagracie typowe dla Heelów z dawnych lat. Oni nie szukali poklasku u publiki, oni mieli ograniczony arsenał niewielu, skutecznych akcji mających im przynieść szybkie zwycięstwo.
I myślę, że to jest główny problem jaki ludzie mogą mieć z Jay'em. Nie jest on typowym Japońskim wojownikiem. Jest on typowym Amerykańskim skurwielem.
I jeżeli chcemy sie w 100% cieszyć z jego walk, to nie powinniśmy patrzeć na nie jak każde inne Japońskie Main Eventy. Tutaj powinniśmy zwracać uwagę nie na akcje i sekwencje, tylko na storytelling, bo ta walka bardzo się na tym opierała. Naito nie był w ogóle Tranquilo. Był on w pełni skupiony na Jay'u, który wykorzystywał jego frustrację i gotowość do walki, ciągle go na początku unikając. Naito w odpowiedzi od razu grozi zaatakowaniem Gedo, bo wie, że Jay przyjdzie mu na pomoc, co pozwoli mu na dorwanie Nowozelandczyka. To takie elementy się docenia. Elementy, które pozwalają na zrozumienie walki osobom, które z zawodnikami New Japan nie są zaznajomione. Zrozumieją jednak, że zawodnik A nie chce walczyć z zawodnikiem B, dlatego zawodnik B grozi atakiem na kolegę zawodnika A, by go do siebie zwabić. No kurwa chyba logiczne.
Czy walka była za długa? Moim zdaniem tak, jednak wystarczyło skrócić ją o jakieś 5 minut, bo potrzebowali on jednak dużo czasu, żeby poprawnie opowiedzieć całą historię, jaką chcieli opowiedzieć.

IWGP Heavyweight Championship
Kazuchika Okada (c) vs. Kota Ibushi (*****)

To. Było. FENOMENALNE. Walka cholernie długa, ale tutaj każda minuta miała jakieś znaczenie. Przez pierwsze 20 minut Okada próbował wykrzesać i Ibushiego potwora. Tego samego potwora, który strzelił go walizką w twarz. Tego samego potwora, który sprawia, że Kota daje z siebie 1000%, bo dokładnie to Okada robił z każdym innym swoim rywalem. Wywoływał z nich 1000%, bo wtedy się nie nudził.
Jednak 1000% Ibushi'ego to nie tylko fighting spirit. Kota ma w sobie mordercę. To jak Jekyll i Hyde. Jest on wtedy w stanie zabić rywala. Gdy Okada dostrzegł, że Ibushi nie jest taki jak inni, było już za późno.
Od tamtego momentu zaczęła się walka nie tylko o utrzymanie pasa, ale o przetrwanie. Od Tombstone'u na ring apron zaczęło się coś, co udało się w Okadzie wywołać tylko dwóm osobą: Tanahashiemu i Omedze. Po raz pierwszy od Dominion 2018 i 2 out of 3 Falls matchu z Omegą widzieliśmy 1000% Okady. Od tamtego momentu zaczęło się prawdziwe widowisko.
Bóg vs. Demon. Rainmaker vs. Golden Star. Okada vs. Ibushi. I to nie w okrojonej wersji, jaką dostaliśmy w G1 Climax, ograniczoną 30-sto minutowym limitem czasowym. To była wojna. Piękna wojna. Okada wykorzystywał wszystko co tylko miał. Akcje zarówno wykorzystywane obecnie (Dropkick, Spinning Tombstone, Spinning Rainmaker, Rainmaker), jak i takie które dawno odeszły w zapomnienie (Red Ink., Heavy Rain). Kota nie pozostawał dlużny. Kamigoye, Golden Star Powerbomb, Phoenix Splash, Avalanche German Suplex, Cradle Tobmstone. Cradle Tombstone...
Jeżeli się nie przesłyszałem, to komentatorzy wspomnieli, że tą akcję, charakterystyczną dla Kenny'ego, Kota nazwał "Bastard Driver". Ibushi powiedział w którymś wywiadzie, który kiedyś czytałem coś w stylu, że nie wie kim jest Kenny Omega. Nie wiem, czy jest to element story, czy Kota ma serio urazę do Kenny'ego, ale mimo jego stosunków do Omegi, pod koniec starcia, gdy wyrzucił już dosłownie wszystko co miał swojego, użył V-Triggera. Koło 35 minuty, gdy człowiek jest już tak zmęczony, że działa, że żyje tylko i wyłącznie instynktem, Ibushi użył tej akcji. Jak jeszcze przypomnimy sobie, jak na Full Gear Kenny po wyrzuceniu na Mox'a wszystkiego co miał próbował Phoenix Splash'a, to łzy same napływają do oczu.
I don't need a partner, I don't need a friend, I need my Golden Lover.
To jest tak zajebiście dobrze pisana historia.
Wracając do walki, to obrzucali się czym popadnie i to było piękne. Dwie niesamowite siły, dwie energie. Jeden napędzany gniewem, i frustracją. Drugi napędzany talentem. Ostatnie minuty, to coś, czego możemy już nigdy nie zobaczyć. Ta desperacja, ta walka o przetrwanie. Wiedzieli, że jest to walka do pierwszego ciosu, i muszą dać z siebie 1000% i dali. Panowie, i panie. 4 Stycznia 2020. Kazuchika Okada vs. Kota Ibushi - walka roku.

Naito is Champ
Ibushi is Dead
Okada is God
White is a Bitch
Shinsuke Outdated
Tanahashi Overrated
Long Have We Waited
Naito Activated

_________________
Obrazek
#HubsonFightMe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 05, 2020 12:57 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6093
Alex Coughlin, Clark Connors, Karl Fredericks i Toa Henare vs. Tomoaki Honma, Togi Makabe, Yota Tsuji i Yuya Uemura - ***
Hiroyoshi Tenzan i Satoshi Kojima vs. Yuji Nagata i Manabu Nakanishi - **1/2
Jushin Thunder Liger, Tatsumi Fujinami, The Great Sasuke i Tiger Mask vs. Naoki Sano, Shinjiro Otani, Tatsuhito Takaiwa i Ryusuke Taguchi - ***1/4
Sanada, Shingo Takagi, Evil i Bushi vs. Zack Sabre, Minoru Suzuki, Taichi i El Desperado - ***1/4
Chase Owens, Yujiro Takahashi, Kenta i Bad Luck Fale vs. Hirooki Goto, Toru Yano, Yoshi-Hashi i Tomohiro Ishii - ***1/2
Tanga Loa i Tama Tonga vs. David Finlay i Juice Robinson - ****1/4
Lance Archer vs. Jon Moxley - ****
Will Ospreay vs. Hiromu Takahashi - *****
Jay White vs. Tetsuya Naito - ***3/4
Kazuchika Okada vs. Kota Ibushi - *****

Jako pierwszy nie będę opisywał walka po walce, bo w pewnym momencie (głównie przy walkach drużynowych) bym się zaczął powtarzać. Ogólnie to tak - prawdziwa jazda zaczęła się przy walce o pasy IWGP TT, jak chłopaki z Bullet Club nie mają w walce nalotu swojej ekipy co minutę, to wykręcają bardzo dobre walki, tempo było dobre, ładnie zarysowali, kto jest zły a kto dobry, cieszą nowi mistrzowie, bo GoD pasy trzymali bardzo długo i ich title run śmiało, można zaliczyć na duży plus.

Moxley i Archer... no mnie się podobało :D NJPW to nie BJW, jak mamy Death Match to nie dostaniemy, Bóg jeden wie jakich spotów z przedmiotami. Bardzo chętnie bym zobaczył ich walkę w Lights Out Matchu w AEW, ale to innym razem. Tutaj natomiast panowie pokazali, że mają, chemię i spokojnie można dać, im nieco więcej czasu jakby mieli kiedyś się jeszcze spotkać. Szkoda, że odrobinkę nie poszli bardziej w stiffowe akcje, ale w środę Moxley musi być w formie więc to zrozumiałe.

Jak wrócić do pracy z pierdolnięciem i tak też właśnie zrobił Hiromu. Co można tutaj docenić? No wszystko. Tempo, zagranie postaci (gdzie Will = arogancki kutas a Hiromu to miejscowy bohater), ryzykowne i dynamiczne spoty, przy czym mam wrażenie, że Takahashi jakby ograniczył latanie. Może nie tyle ograniczył ile zmienił nieco styl walki na bardziej techniczny ale jednak zdecydowanie bardziej brutalny, bo jednak były momenty gdzie myślałem, że chłopaki się pozabijają. Nowy finisher Hiromu na spory plus, teraz Will może spokojnie iść do Wagi Ciężkiej i osobiście na przetarcie bym go zestawił z Kentą/Goto o pas NEVER.

White i Naito... powtórzę się, ale tutaj też mi się podobało. Owszem, nie było to mistrzostwo świata a wiemy, że obu stać na dużo więcej i chyba dlatego walka ma tak zróżnicowany odbiór. Gimmick Jay'a jest o tyle specyficzny, że on idzie po najmniejszej linii oporu, chłopak jest dobrze przeszkolony technicznie i jego move set jest znacznie bogatszy, ale właśnie ten gimmick + to, że przy dłuższych walkach 9takich powyżej 25 minut) Jay zaczyna się nieco gubić w tym, co się dzieje. Lepiej dawać mu walki krótsze, bardziej konkretne a lepsze poziomem i będzie mógł spokojnie walczyć o największe trofea NJ. A Tetsuya się zrównał rekordem z Nakamurą i jak jutro przegra to będzie mistrzem IC aż jeden dzień, mam nadzieję, że w nagrodę za to wszystko dadzą mu być tym podwójnym mistrzem.

Co mogę powiedzieć o walce wieczoru? Że spokojnie dorównali walce Okady i Omegi a tamte pojedynki były przecież tymi, którym Dave Meltzer dał ponad 5 gwiazdek. Ja wiem, że wiele osób ma go w dupie, ale też sporo osób sugeruje się, jego opiniami a wiecie, tak pochlebne oceny mogą tylko pomóc. Sama walka to spokojny początek, ale jak się przetarli i weszli, na większe obroty to skończyć nie mogli. Należy docenić jednego i drugiego, bo raz, że mają jeszcze ważne walki do stoczenia na drugi dzień, dwa, że zostawili sporo zdrowia na ringu, trzy, bo Kota po tylu perypetiach dostał wreszcie szansę na walkę w walce wieczoru Wrestle Kingdom i był mocno zmotywowany... a potem zdesperowany. Odniosłem wrażenie, że im dalej w walkę, tym bardziej Kazućka się stawiał, a do Koty docierało, że zdobycie upragnionego złota będzie o wiele trudniejsze niż on sam myślał i tutaj Ibushi już chciał zatłuc, Okadę czym się da. Jakoś pod koniec walki zauważyłem, że Kota użył V-Triggera, a to przecież akcja bardzo charakterystyczna dla Kenny'ego Omegi. Historii pomiędzy tą trójką nie muszę tłumaczyć, ale i to nie pomogło Ibushiemu. Także jutro Ibushi/White i Okada/Naito i jestem ciekaw czy panowie pobiją dzisiejszy poziom walk.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 05, 2020 1:56 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 2032
Archer vs Mox - ****
Ospreay vs Hiromu - **** 3/4
Naito vs White - *** 1/4
Okada vs Ibushi - *****
Kurwa, człowiek ogląda ten wrestling teraz 3 razy do roku, odpali sobie czasem coś co jest mega hajpowane/z czego jest toczona beka, ale jest jak jest no, nie patrzy już na to jak kiedyś. No ale jak wleciało Okada/Ibushi to w końcówce poczułem czemu kiedyś się tym gównem tak jarałem, piękna sprawa, piękny klimat, piękna walka, kurwa, jak wrestling jest zajebisty to jest zajebisty. Jutro pod względem samej otoczki i emocji będzie na pewno jeszcze większy rozpierdol, no i chyba już Naito musi po prostu wygrać.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 05, 2020 11:38 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4555
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Wrestle Kingdom 14

Guerillas of Destiny vs. FinJuice - *** i 1/4 *
Dobre starcie i w sumie tyle, druga połowa walki dużo bardziej mi siadła, z pozytywów była to chyba największa promocja David Finlay w jego karierze. I w sumie nie zdziwiłbym się jakby teraz tak z minimum pół roku panowie potrzymali te pasy.

Lance Archer vs. Jon Moxley - *** i 3/4 *
Dobra przyznaję racje że Archer się fajnie rozwinął i naprawdę do brze się go ogląda,do tego stopnia że bym propsował jego wybór do Climaxa, lub nie zdziwiłbym się jakby teraz daleko zaszedł w NJPW Cupie. Sam a walka bardzo przyjemna, może trochę mogli bardziej iść w przedmioty, ale w sumie bardzo wyważone starcie, co dziwne w TOP 3 tego wieczoru.

Will Ospreay vs. Hiromu Takahashi - **** i 3/4 *
Jedynie czego bym się czepił to początek, czegoś mi tam brakowało, ale... ale o kurde jaka druga połowa walki była kapitalna, końcówka kozak i przyznam szczerze że była porównywalna z ME. Wynik był oczywisty i mam nadzieję że to początek dość długiego posiadania pasa przez Hiromu, no może do walki z wygranym BOSJ, a Will bardziej na stałe przejdzie do wagi ciężkiej, może nawet spróbuje o IC.

Jay White vs. Tetsuya Naito - *** i 1/2 *
Z jednej strony doceniam to starcie, nie powiem że było ono złe, ALE no po pierwsze osobiście jakoś mi nie siadło, po drugie było w złym miejscu o złej porze. CO-ME na Wrestle Kingdom to powinno być coś wielkiego, szczególnie że wcześniejsza walka o pas juniorów była świetna i dostajemy coś takiego. Na jakiejś podrzędnej gali każdy powiedziałby że spoko, ale nie tu. Przepraszam, ale promowanie takiego White w ten sposób gdzie tacy Ishii czy Shingo tu nie walczą, już nie mówiąc o Zacku czy Sanadzie który dostali podrzędną walkę następnego dnia.

Kazuchika Okada vs. Kota Ibushi - *****
Tak jak czasem przy filmach używałem stwierdzenie "The Movie", kino w najczystszej postaci, a tu mieliśmy przykład Wrestlingu przez wielkie W, kurde no "The Wrestling", walka kompletna, nie chce porównywać z walkami z Omegą, bo było to co innego, ale na tak samym wysokim poziomie. Też nie chce powtarzać się po przedmówcach, a bardziej zastanowił się co dalej z Ibushim, szczerze nie wiem jak wygląda sprawa jego kontraktu, ale nie zdziwiłbym się jakby powtórzyli historię z Omegą i wygrał pas za kolejną próbą, takie Dominion czy te okolice.

Trochę mam mieszane odczucia po tym WK, bo z jednej strony 2 kapitalne starcia, ale poza tym trochę bieda, ciekawe jak to będzie wyglądało dziś, osobiście liczę trochę na więcej, przynajmniej jeżeli chodzi o te walki w połowie karty.

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 05, 2020 6:38 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 142
The New Beginning in Sapporo @ Hokkaido Prefectural Sports Centre (01 & 02.02)
The New Beginning in Osaka @ Osaka-Jo Hall (09.02)
48th Anniversary Show @ Ota City General Gymnasium (Tokyo) (03.03)
New Japan Cup 2020 Final @ Aore Nagaoka (Nigata) (21.03.)
Sakura Genesis 2020 @ Ryogoku Sumo Hall (31.03)
Wrestling Satsuma no Kuni @ Kagoshima Arena (29.04)
Wrestling Dontaku @ Kagoshima Arena (03 & 04.05)
Best of the Super Juniors Final @ Ota City General Gymnasium (Tokyo) (06.06)
Dominion 6.14 @ Osaka-Jo Hall (14.06)
G1 Climax 30 (ostatnie dni) @ Ryogoku Sumo Hall (16, 17 & 18.10)

Tak prezentuje się rozkład jazdy do Climaxa. Do największych rzeczy zdecydowanie należy przeniesienie G1 na okres Wrzesień-Październik. Jest to oczywiście spowodowane letnimi igrzyskami olimpijskimi. Pozostawia to New Japan dość dużą, ponad dwumiesięczną, przerwę między Dominion a początkiem turnieju. Oznacza to również, że najprawdopodobniej będą musieli sobie odpuścić Destruction Tour, bo raczej jednej z gal w Ryogoku (KOPW), ani ostatniego większego eventu przed Wrestle Kingdom (Power Struggle) sobie nie odpuszczą. Jestem ciekaw co będą robić przez wakacje, bo wątpię, żeby przez tyle czasu po prostu siedzieli. Jest to w sumie fajna okazja na dalszy rozwój swojej ekspansji. Mogliby zrobić jakiś dłuższy tour po USA, wrócić z galą na wyspy, czy do Australii. Mogą też spróbować czegoś nowego, i np. zrobić dłuższy tour po wyspach i Europie, albo zrobić galę gdzieś, gdzie jeszcze nie byli np. Meksyk.
Z mniejszych rzeczy, to widzimy, a raczej nie widzimy Honor Rising. I z tego powodu nie narzekam. Poza tym mamy powrót Sakura Genesis. Mamy też zmiany, jeżeli chodzi o areny. Tegoroczne New Beginning w Osace odbędzie się w Osaka-Jo Hall. Do tej pory gala odbywała się w znacznie mniejszej EDION Arenie. Jednak poza progresem w tym przypadku mamy również regres. Finałowe dni Climaxa w tym roku nie w Budokanie, tylko w Ryogoku, a finał BOSJ nie w Ryogoku, tylko w OCGG. Osobiście uważam, że New Japan jest już na tyle duże, że mogą celować wyżej jeżeli chodzi o areny. To już nie jest 2013-16, gdy satysfakcjonującym wynikiem było 5 000 osób. Myślę, że daliby radę wyprzedać Sumo Hall 5 razy w roku, zamiast 3. Mogą też spróbować z galą w Saitama Super Arenie. 20 000 osób na gali raz w roku nie powinno być dla nich problemem tym bardziej, że DDT, znacznie mniejsza federacja, w tym roku ma w planach tam event zrobić.

_________________
Obrazek
#HubsonFightMe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sty 06, 2020 7:26 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4737
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
O rozpisce to krótko się zgodzę z Rexiem, że nie widzę specjalnie sensu w tym aby NJPW się cofało z halami. Bo poza Osaka Jo-Hall w lutym w zasadzie wszędzie się cofnęli, nawet WK znowu będzie jednodniowe, więc można to traktować jako regres w kwestii ilości publiki. No i dziwi ta trzy miesięczna przerwa, aż nie chce mi się wierzyć, że nie wcisną tam sporych gal w USA i Anglii. Albo chociaż zrobić tour Destruction zrobić latem po USA, to by była kozak opcja.

WRESTLE KINGDOM 14 DAY 2

Jyushin "Thunder" Liger & Naoki Sano vs. Hiromu Takahashi & Ryu Lee - ***
Roppongi 3K vs. Bullet Club - ***1/4*
SANADA vs. Zack Sabre Jr. - ***3/4*
Jon Moxley vs. Juice Robinson - ***1/4*
Hirooki Goto vs. KENTA - ***1/2*
Jay White vs. Kota Ibushi - ****1/4*
Chris Jericho vs. Hiroshi Tanahashi - ****
Tetsuya Naito vs. Kazuchika Okada - ****1/2*

Nie chce mi się za bardzo pisać o każdej walce z osobna, poza main eventem. Generalnie większość karty raczej przyzwoita, momentami dobra. Choć też nie powalało poziom na kolana. Dopiero od walki White'a z Ibushim się to jakoś rozkręciło, choć ostatecznie zabrakło takiego rozpierdolu jak pierwszego dnia, gdzie mamy dwie mocne kandydatury do walki roku, a na spokojnie mogą być w Top 5. Na bardzo mocny plus wbicie Suzukiego po walce o pas US, można było się już samą wejściówką podjarać (najlepsze jak ludzie się typowo jarali, że Minoru po prostu dres ściąga xD). A potem spoko brawl i zalążek tego co może się wydarzyć w przyszłości. Podoba mi się wizja tej walki, powinno wyjść z tego bardzo spoko klasyczne mordobicie (szczególnie też po tym co pokazali na New Year Dash). Z Ibushim pocisnęli podobne story co z Naito poprzedniego dnia. Tym razem mocniej mi to siadło. Choć interwencje Gedo były już pod koniec naprawdę irytujące. Jericho z Taną nawet bym określił jako pozytywne zaskoczenie. Z Taną to wiadomo, zależy obecnie od dnia i mobilizacji, czasem mimo dobrego składu wyjdzie średnio, czasem z gorszego coś serio dobrego. Z Jericho zresztą podobnie, gdzie jego forma to tak naprawdę jeden wielki znak zapytania. Ale napinać się nie musiał xDDDD

Main Event mimo wszystko cudo, choć znowu Naito i Okadę zjadły trochę moje oczekiwania, bo już dwa lata temu twierdziłem, że to będzie five star na poziomie potyczki Okady i Omegi z zeszłego roku, a wyszło ****1/2*. Tu też podjarany walką Okady i Ibushiego z poprzedniego dnia pomyślałem sobie, że skoro stawka jest zdecydowanie większa niż wczoraj, a także mamy w końcu zobaczyć wielkie zwycięstwo Naito w Tokyo Dome nad Okadą (bo innej opcji tu nie było nawet przed WK, a co dopiero po pierwszym dniu), to panowie tak się zepną, że jeszcze przebiją main event dnia pierwszego. A tymczasem znowu ****1/2*, co oczywiście złe nie jest, bo walka i tak była zacna. Najbardziej podobał mi się (i jednocześnie najmniej podobał się) fakt, że panowie tu nie wrzucili nie wiadomo jak dużego tempa. Zrobili z walki grę nerwów. Każdy błąd ma znaczenie i to sporo, bo może kosztować jednego z nich wszystko. Dlatego też nie było niesamowitych spotów - zbyt wysokie ryzyko to było na tak ważne starcie, szczególnie dla Naito. Poza tym jednym momentem gdzie sięgnął do starego Naito i wykonał Stardust Press. Na minus fakt, że nie zakończył tym walki, uważam, że to byłoby genialne zakmnięcie klamry w całej historii dotychczasowych potyczek Naito i Okady. Atmosfera była tak gęsta, że można ją było nożem przeciąć. Napięcie wylewało się z tego starcia litrami. Naprawdę świetny przykład psychologii ringowej i storytellingu w walce. Niektórzy będą twierdzili, że to bullshit, że Naito po walce nie dostał swojego momentu. Trochę tak, trochę nie. Bo faktycznie szkoda, że taki moment, który powinien być bardzo przyjemny kończy się tak. Ale z drugiej strony to jaki teraz heat zbiera od publiczności Kenta jest niesamowite, co było do przewidzenia, bo to chyba pierwszy raz, a na pewno pierwszy od długiego czasu gdy zwycięzca main eventu gali w Tokyo Dome nie kończy gali świętując. Tak się po prostu nie robi panie Kenta, pierdol się.

New Year Dash

Ogólnie to nuda straszna. Wszystkie najważniejsze momenty wydarzyły się dzień wcześniej - Mox i Suzuki, Kenta i Naito. To takie akcje, które powinny być highlightami gali po WK, ale jako że tego się już spodziewaliśmy i nie było w tym żadnej niespodzianki (no może Moxa można było się nie spodziewać) to ogólnie nuda. No dobra, poza faktem, że Tanahashi i Ibushi idą po pasy tag team. Brzmi to cholernie dziwnie, ale to prawda xD No i Goto vs. Shingo z tych rzeczy ciekawych. Jak ktoś sobie chce obejrzeć to jeszcze ceremonię Ligera może zobaczyć.

Najprawdopodobniej walki na New Beginning będą takie:

Tetsuya Naito vs. KENTA
Jon Moxley vs. Minoru Suzuki
Tanahashi & Ibushi vs. FinJuice
Shingo Takagi vs. Hirooki Goto
El Desperado & Kanemaru vs. Roppongi 3K
Jay White vs. SANADA
Kazuchika Okada vs. Taichi

No i możliwe, że Hiromu zawalczy z Ryu Lee, choć nic konkretniejszego w tym kierunku nie było. A i może lepiej żeby z tym przeczekali do jakiejś większej gali.

_________________
User Roku '15
Admin Roku x3: '17, '18, '19
Best Post '15
Newsman Roku '15
Progres Roku '15
UM x3: 09.2015, 04.2016, 01.2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sty 08, 2020 7:13 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1595
Lokalizacja: Sosnowiec
Pełne karty gal The New Beginning:

The New Beginning in Sapporo – 1 luty

* Yuya Uemura and Tiger Mask vs. El Phantasmo and Taiji Ishimori
* Toa Henare, Tomoaki Honma and Togi Makabe vs. Yota Tsuji, Manabu Nakanishi and Hiroyoshi Tenzan
* Ryusuke Taguchi, SHO, YOH and Will Ospreay vs. DOUKI, Yoshinobu Kanemaru, El Desperado and Zack Sabre Jr.
* Special Tag Match: Robbie Eagles and Ryu Lee vs. BUSHI and Hiromu Takahashi
* Special Tag Match: SANADA and Tetsuya Naito vs. Jay White and KENTA
* Special Tag Match: Jon Moxley and Kazuchika Okada vs. Minoru Suzuki and Taichi
* Special Single Match: Tomohiro Ishii vs. EVIL
* NEVER Openweight Championship: Hirooki Goto (c) vs. Shingo Takagi

The New Beginning in Sapporo – 2 luty

* Toa Henare vs. Yota Tsuji
* Yuya Uemura, Tomoaki Honma and Togi Makabe vs. Tiger Mask, Manabu Nakanishi and Hiroyoshi Tenzan
* Gabriel Kidd vs. El Phantasmo
* Robbie Eagles,Tomohiro Ishii and Hirooki Goto vs. BUSHI, EVIL and Shingo Takagi
* Special 8-Man Tag Match: Ryusuke Taguchi, SHO, YOH and Jon Moxley vs. DOUKI, Yoshinobu Kanemaru, El Desperado and Minoru Suzuki
* Special 6-Man Tag Match: Hiromu Takahashi, SANADA and Tetsuya Naito vs. Taiji Ishimori, Jay White and KENTA
* RevPro British Heavyweight Championship: Zack Sabre Jr. (c) vs. Will Ospreay
* Special Single Match: Kazuchika Okada vs. Taichi

The New Beginning in Osaka – 9 luty

* Manabu Nakanishi Final in Osaka-Jo Hall: Yuji Nagata, Satoshi Kojima, Manabu Nakanishi and Hiroyoshi Tenzan vs. Ryusuke Taguchi, Toa Henare, Tomoaki Honma and Togi Makabe
* IWGP Jr. Heavyweight Tag Team Championship: SHO and YOH (c) vs. Yoshinobu Kanemaru and El Desperado
* Special 8-Man Tag Team Match: Kota Ibushi, Hiroshi Tanahashi, David Finlay and Juice Robinson vs. Chase Owens, Yujiro Takahashi, Tanga Loa and Tama Tonga
* Special Tag Match: Will Ospreay and Kazuchika Okada vs. Zack Sabre Jr. and Taichi
* Special Single Match: SANADA vs. Jay White
* IWGP Jr. Heavyweight Championship: Hiromu Takahashi (c) vs. Ryu Lee
* IWGP US Heavyweight Championship: Jon Moxley (c) vs. Minoru Suzuki
* IWGP Heavyweight and IWGP Intercontinental Double Championship: Tetsuya Naito (c) vs. KENTA

Każda karta trzymana przez dwie, trzy mocniejsze walki, gdzie zdecydowanie gala w Osace wygląda najlepiej. Warto też zauważyć, że openerem ostatniej gali jest pożegnalna walka Nakanishiego z ringiem- kolejna legenda mówi dowiedzenia :( dosyć szybko też idą w rewanżu u juniorów i taka w sumie lekka rozkmina. Słabo będzie po tej walce w dywizji, bo nie widać nikogo ciekawszego na razie dla Hiromu....Will może na stałe u ciężkich, Shingo też, kto zostaje ciekawy? Jak jeszcze Lee pójdzie w odstawkę może być ciężko o coś bardziej emocjonującego w tej dywizji.

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1419 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 91, 92, 93, 94, 95  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group