Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn lis 19, 2018 2:19 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: sob maja 18, 2013 8:40 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 05, 2012 10:44 am
Posty: 3734
Nie komentowałem poprzednich odcinków no bo co tu pisać, że fajnie wszystko wychodzi i widać, że masz talent do tej robory? Bardzo spodobał mi się fragment z moją rozmową ze Stochem. Super to napisałeś, zresztą inne wypowiedzi też były świetne. Fajnie, że dalej kontynuujesz tą federację bo wydawać tak gale co jakiś czas nudzi, sam dobrze o tym wiem. Fajny odcinek, całkiem długi ale bez przeciągania. Dobra robota po raz kolejny, co tu więcej pisać ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob maja 18, 2013 9:41 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 27, 2011 7:51 pm
Posty: 311
Lokalizacja: Bolesławiec
No czo ;_;
Trafiłem jeden fragment przy którym autentycznie się z radości popłakałem -"Na te słowa wszyscy zawodnicy odsunęli się od Żyda i zaczęli upewniać się, czy mają swoje portfele." :D
Standardowo - walki i segmenty bardzo dobre, mimo że trafiłem na kilka błędów mniejszych i większych (czysto językowych, rzecz jasna).
Jakoś nie zdziwiło mnie że Ness zachciał walki z Tazzem :) Ba, nawet mnie ta inwazja nie zdziwiła! :o
Tak czy inaczej, gala bardzo fajna, nie mogę się już doczekać A&O, bo nie chcesz mi zdradzić co tam zrobisz ;)

_________________
POLISH UNDERGROUND WRESTLING
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob maja 18, 2013 10:11 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 29, 2011 9:24 pm
Posty: 85
Lokalizacja: Sycow
Dobra gala. Rzeczywiscie pare błedow bylo typu brak koncowek w slowach, ale nie przeszkadzalo to w ogole. Walki standardowo staly na wysokim poziomie, fajnie napisane i cieszy mnie to, ze dalej masz pomysly na kontynuacje feudow. Pierwsza walka, czyli promowanie zwyciezcy Royalu. Pojawienie sie Darka i wymiana zdan tez w porzadku, tez ciekawi mnie jak to bedzie wygladac na AO. Walka tag teamow tutaj bylem pewien zwyciestwa Randy i Sabinqa, w koncu panowanie Niebieskich musi dobiec konca. Gauntlet match, tutaj mialem zagwozdke, wiedzialem ze cos sie stanie, ale zeby to? Masakra i do tego inwazja tych zawodnikow z PUW. Nie pozwolimy tak traktowac naszego prezesa(bylego), nie chlopaki?:). Fajna ta celebracja, ale mi ja popsuli, a to cheje:). Wiec 6 pack...ech chyba zmiana wlasciciela pasa. Dangap, Haxi, Carlos i Ramzes. Dwoch z waszej piatki pokonalem czas na reszte. Nowy GM? Jestem ciekawy kto to bedzie... I co to jest ten Ultimate Cruiser? Ktos mnie oswieci? Gala wyszla super, jest coraz lepiej i zostaje weny zyczyc.

_________________
1x WFF Cruserweight Champion


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob maja 18, 2013 11:57 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:57 pm
Posty: 1768
Lokalizacja: Warszawa
Kolejna b. dobra gala. Postanowiłeś napisać tygodniówkę na poziomie PPV i myślę, że to może być problem, bo możesz się wypalić przy pisaniu takich gal. Poprzedni układ (dobra tygodniówka i genialne PPV) był dobry i osobiście nie widzę sensu go zmieniać, ale to twoja fedka, więc rób jak uważasz. Chyba narzuciłeś sobie za duże tempo, bo jak na twoje gale, to w tej było najwięcej literówek, błędów interpunkcyjnych i zjedzonych literek. Jednak przy tak dużej ilości tekstu nie zwraca się na to aż takiej uwagi (poza mną, taka natura :D ), a sam poziom jest jak zwykle bardzo wysoki. Świetne walki i segmenty, aż mnie to denerwuje, bo szukam byle jakiego powodu, żeby ci nie słodzić cały post :D Dobrze budujesz feudy do A&O i to chyba najważniejsze, bo ta gala ma być epicka. Nie będę komentował każdej walki i segmentu, bo tylko bym wydłużał, a i tak pisałbym cały czas synonimy słowa świetny :D Powodzenia w dalszym pisaniu!

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 02, 2013 3:54 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 16, 2011 12:01 pm
Posty: 726
Lokalizacja: Piecki/Kopernikgród/Ślunsk
WrestleFans Federation #8 - Pod wrogim batem.

Przedostatnia gala przed Alfą i Omegą zapowiada się niezwykle ciekawie. Dzisiaj mistrz WFF Tazz będzie miał ważne ogłoszenie dla WFF, odpowie też na pytanie w związku z atakiem na Nessa 2 tygodnie temu. Ponadto oko w oko staną Blue Guys oraz Randa&Sabinq, którzy pokonali tych pierwszych i zapewnili sobie walkę o tytułu na Najważniejszej Gali. Ujrzymy również 4 pojedynki, a do karty A&O zostaną dodaną kolejne starcia. Przede wszystkim dzisiaj poznamy odpowiedź na pytanie: Czy WFF uwolni się od inwazji PUW? Czy może dalej będą znajdować się pod wrogim batem?

Niech popłyną wasze gorzkie łzy!

Na rampie Hali Stulecia we Wrocławiu pojawia się Tazz w towarzystwie Moniki i 6 zawodników PUW, którzy 2 tygodnie zdemolowali Nessa i zniszczyli ring. 9000 widzów wygwizdało mistrza, ale ten nic sobie z tego nie robił tylko spokojnie wraz ze swoimi towarzyszami wszedł do kwadratowego pierścienia.

Tazz: Witam wszystkich niewierzących. Czyli tych, którzy są tutaj zgromadzeni. Podczas mojego reignu mówiłem wielokrotnie o tym, że nie ma nikogo kto może mnie zatrzymać. Próbował Stochu i poległ dwa razy. Próbował Forlan dwa razy i również poległ. Próbował Crusher, Gudson, Gi4lu. I co? Wszyscy wasi bohaterowie polegli. Mamy 1 czerwca a ja nadal jestem mistrzem. I będę nim za 28 dni, kiedy wybije ostatni dzień mojego kontraktu i pokonam ostatniego z waszych herosów. Ale czekajcie. Przecież ja już to zrobiłem. Dwa tygodnie temu w tym miejscu wasz był już prezes leżał praktycznie martwy po zderzeniu z siłą PUW...

Monika zabrała mikrofon Tazzowi.

Monika: Właśnie na jego przykładzie możecie zobaczyć jak kończy się niesprawiedliwość w stosunku do mistrza. Nie dość że stracił fotel prezesa za swoje oszustwo na "Poświęceniu" to jeszcze w zamian otrzymał największe lanie w swoim życiu. Już wam kiedyś mówiłam, że połączenie z PUW da tej federacji drugie, lepsze życie. I jak widzicie naszym pierwszym krokiem ku władzy jest oczyszczenie tego wszystkiego z niesprawiedliwości.

Tazz: Dziękuje Moniko za wyręczenie mnie. Pragnę też zaznaczyć, że oficjalnie mam z nim walkę 29 czerwca, ale bądźmy szczerzy. Czy on zdąży się wykurować? A nawet jeśli on będzie tak odważny, albo na tyle głupi by stanąć ze mną jeden na jeden to w pojedynkę mogę go znów odesłać do szpitalnego łoża. Tak jak każdego kto będzie czelność stanąć na drodze mi, Monice i moim ludziom z PUW...

BANNED!

Tazz jakby wywołał tymi słowami zwycięzce Battle Royale i pretendenta do pasa WFF Polish - RockBottoma!, który wszedł na ring przy dużym popie od wrocławskiej publiki!

RockBottom: Tazzie, Tazzie. Czy na pewno uważasz, że pokonałeś już wszystkich w tej federacji? Nie zapominaj o mnie. Pokonałem 19 rywali w Battle Royale, będę miał okazję załatwić pewien niedokończony interes, a przy okazji udowodnię Ci czemu nie wybrałem Ciebie jako rywala na A&O - bo to by było zwyczajnie za proste. Pokonałbym Cię szybko i nie byłoby zabawy.

Tazz: Haha! Ty? Przecież ty przegrałeś już raz swoją szansę na pas. I to pas drugorzędny. To w takim razie co by było gdybyś stanął do walki ze mną o ten tytuł? Zginąłbyś, tyle Ci powiem. Zostałbyś upokorzony na oczach tych wszystkich śmiesznych ludzi.

RockBottom: Wiesz co nie lubię gdybania, więc sprawdźmy to. Ty i ja, o ten pas. W tym miejscu, właśnie teraz. I nie obawiam się Ciebie, ani twoich goryli!

Tazz: Nawet chętnie straciłbym czas na Ciebie, chłystku, ale widzisz cały czas odczuwam jeszcze skutki pojedynku z Crusherem, więc może kiedy indziej...

Here Comes The Money!

Na rampie pojawił się nagle prezes WFF - Mordechaj Goldenstein!

Mordechaj: Szalom! Nie znalazłem jeszcze nowego Generalnego Menadżera, więc widocznie ja muszę teraz podejmować wszystkie decyzje. Rock, podoba mi się twój zapał, przypominasz mi mnie, kiedy to grabiłem pewną polską rodzinę z majątku, który należał do mojego ojca w trakcie wojny, ale wracając, podoba mi się twój tok myślenia, dlatego zatwierdzam to! Tazz kontra RockBottom o pas WFF!

Tazz: NIE! Nie możesz tego zrobić, Żydzie!

Mordechaj: Owszem mogę! Zadzwońcie w gong! Życzę wam powodzenia!

Tazz nie był zadowolony z tej decyzji, ale chcąc, nie chcąc musiał stanąć do bezpośredniego starcia z RockBottomem!

Walka nr 1
WFF Championship
Tazz (c) (/w Monika & PUW Invaders) vs RockBottom


Rocky podbudowany możliwością posiadania nawet dwóch pasów ruszył od razu na Tazza i zdominował go zarówno siłowo jak i szybkościowo wykonując mu serię chopów zakończoną Dropkickiem. Tazz wyszedł z ringu by naradzić się ze swoją partnerką jak i resztą PUW. W końcu wrócił do kwadratowego pierścienia, by zacząć siłowe starcie z rywalem. Tu lepszy tym razem okazał się prezes PUW, który sprowadził Rocka do parteru za pomocą Headlock Takedown. Bottom wydostał się z uchwytów za pomocą ciosów kolanem w głowę Tazza i ponownie walka toczy się w stójce. Tam Rocky wykonał dwa moce Low Kicki i po serii kontr zarówno z jednej jak i z drugiej strony wykonał Wheelbarrow Bulldog. Dla leżącego Tazza dołożył też Leg Drop. 2 count. Tazz znów chciał uciec z ringu, ale Rock złapał go i wykonał German Suplex! Mistrz WFF podniósł się przy narożniku, ale tylko by otrzymać Corner Clothesline a po chwili Hurricanranę z narożnika! 1....2...kickout! Odbicie od lin, ale nagle Tazz wymierzył kopniaka prosto w głowę i zaskoczył mocnym Clotheslinem swojego oponenta. Dla podnoszącego się Rocka miał również Backhand Chop oraz Shin Breaker. Tazz zatauntował po czym przeszedł do Neckbreakera! 2 Count! Prezes WFF wszedł na narożnik i zaskoczył rywala ładnym Crossbody, który też dało mu 2 Count. Próba Cross Armbreakera zablokowana, bo Rocky wykonał ładne Enzuigiri, a następnie Michinoku Driver II! Rocky wszedł na narożnik z chęcią wykonania Elbow Dropu, ale ten został uniknięty przez mistrza, który wykonał Scoop Slam! Tazz pokazał, ze czas na Spear, ale został on uniknięty przez Bottoma! Lecz prezes PUW nie dał dojść do głosu pretendentowi do pasa Polish, gdyż wykonał Gut Kick i Russian Leg Sweep. Champion zdołał też wykonać Powerbomb! 1....2....kickout! Mistrz niezadowolony odbił Rocka od lin lecz chybił z Lariatem, za to Rocky trafił z Ban Superkickiem! 1.....2.....KICKOUT! Zwycięzca Battle Royale wszedł na narożnik z chęcią wykonania Shooting Star Press, ale w tej chwili na ring weszła Monika, która... kopnęła Tazza. Sędzia widział, ze to podstęp, ale chcąc nie chcąc musiał ogłosić dyskwalifikację na korzyść Bottoma, który wygrał, ale pas cały czas zachowuje Tazz.

Zwycięzca: RockBottom (przez DQ)

Rock doskoczył do Moniki, do której miał wielkie pretensje, ale wtedy ona go odepchnęła prosto w zawodników PUW, którzy go zaatakowali. Obijanie Rocka przerwał theme DarkStorma! Tazz wraz ze swoimi towarzyszami uciekli w trybuny, a tymczasem Dark pojawił się we własnej osobie. Wszedł do ringu i stanął nad nieprzytomnym Rockiem.

DarkStorm: Cóż za piękny widok. JA na górze razem z pasem. Ty na dole obity i znokautowany. Takie właśnie będzie zakończenie naszej walki na Alfie i Omedze. Pas pozostanie w rękach jedynego godnego mistrza, a ty pozostaniesz tylko kolejną ofiarą mojej rewolucji, która pochłonie tą federację bardziej niż to robi PUW czy inne słabe i nic nie warte osobistości.

Dark przycisnął nogą Rocka i wzniósł swój pas w górę ku niezadowoleniu publiki. Tymczasem na zapleczu Tazz zadowolony z obrony pasa przechadzał się wraz z Moniką i ludźmi z PUW.

Tazz: <do wszystkich na backstage'u> Ej wy słuchajcie. Zostały 4 tygodnie do Alfy i Omegi. A ja ciągle jestem waszym mistrzem. I nikt z was popierdółek tego mi już nie zabierze. Nie ważcie się próbować. Bo inaczej ta szóstka plus... <za plecami połowy rosteru pojawiła się trzech rosłych kolesi z kijami bejsbolowymi> ta trójka zrobi wam z dupy jesień średniowiecza. To terytorium... należy od dzisiaj do PUW.

Tazz był zadowolony z siebie, podczas gdy pozostali zawodnicy WFF odeszli z markotnymi minami.

Sons of blue sky!

Tymczasem na arenę tradycyjnie na motorze wjechali mistrzowie Tag Team - Blue Guys. Gdy weszli do ringu głos tak jak zazwyczaj zabrał Tupak

Tupak: Czekajcie, czekajcie. Wyłączcie to w pizdu. Hej, czy to mi się śni? Nie wiem może nie wytrzeźwiałem jeszcze, albo Fiskus wrzucił mi coś do drina...

Fiskus: <groźnie popatrzył się na Tupaka>

Tupak: Później pogadamy. Chodzi o to, że to się nie mogło stać naprawdę. Dwóch amatorów złączeni w kompletnie z dupy tag team pokonali nas mistrzów tagów, zawodników dzięki którym ta federacja święci triumfy na skale całego kraju. Jesteśmy Tag Team od dobrych kilku lat, a pokonali nas kompletnie niezgrani goście. Skoro jednak tak się stało to zapraszam tutaj Randę i Sabinq - pretendentów do pasów Tag Team na Alfie i Omedze.

The Gods have spoken!

Randa i Sabinq pojawili się, i weszli do ringu.

Tupak: Panowie... Mamy dla was wiadomość.

Tupak, jednak nic nie powiedział, tylko zaatakował Randę! To samo uczynił Fiskus z Sabinq. Mimo, że atak zaskoczył pretendentów to oni zyskali przewagę wyrzucając Fiskusa z ringu, i przyszykowali Tupaka pod swój finisher. Jednak zbierali się do tego za długo, ponieważ wrócił Fiskus, który zaatakował Sabinq z użyciem krzesła, z kolei Tupak powalił Randę Last Call Superkickiem. Jego partner miał natomiast dla Sabinq Road to Hell. Tupak powiedział coś do Fiskusa i obaj ruszyli pod ring. Fiskus wyciągnął stamtąd stół, a Tupak drabinę! Podczas gdy Tupak wchodził na drabinę rozstawianą tuż obok ringu, jego kolega z zespołu położył swoich rywali na stół, tylko po to by wykonać im Elbow Drop na Stół! Tupak trochę ucierpiał, ale zdołał się pozbierać i wziąć mikrofon.

Tupak: Panowie, tak jak już mówiłem. To jest nasza wiadomość. NA Alfie i Omedze zawalczycie z nami w stypulacji TLC! Stoły, drabiny i krzesła! Wasze siniaki będą niebieskie, te tytuły będą nadal niebieskie, ale wasze dni będą czarne!

Niebiescy wznieśli swoje pasy nad nieprzytomnymi pretendentami. - Czy taki obraz zobaczymy 29 czerwca?

Na zapleczu reporterka zaczepiła Gudsona!

Reporterka: Gudsonie, możesz odnieść się do ataków White'a na twoją osobę?

Gudson: Owszem. To co zrobił to był bardzo frajerskie. Zaatakował mnie tuż przed walką, dzięki której mogłem być dzisiaj pretendentem do pasa WFF, dodatkowo atakując moją kontuzjowaną nogę. Musiałem się poddać czym zawiodłem wszystkich fanów. Ale od teraz żarty się skończyły, Biały, ponieważ ustaliłem z panem Goldensteinem, że my zmierzymy się 1 na 1 na Alfie i Omedze! Wtedy zobaczysz, że Gudson jest lepszy od Ciebie, i będę jechać sobie na fejmie #Pikej To będzie LEGEN.... DARNE!

Gudka odszedł, a na ringu zawodnicy są gotowi do drugiej walki. Będzie to 6-osobowy Tag Team Match pomiędzy mistrzem Cruiserweight Antichristem, Dangapem i Carlossem a Haxballersami i Ramzesem.

Walka nr 2
6-Man Tag Team Match
Antichirst, Dangap, Caroloss vs Haxballersi & Ramzes


Wielki Tag Team Match zawodników, którzy wystąpią w Ultimate Cruiser Matchu rozpoczęty! Zaczęli Dangap i Maćko. Panowie rozpoczęli od szybkich kontr w stylu Lucha co spodobało się publiczności. W końcu Maćko złapał Dangapa Japanese Arm Dragiem. Odbicie od lin, próba Hurricanrany skontrowana jednak na Tilt-a-whirl Crossbody od Dangapa! Maćko dobiegł szybko do narożnika i zmienił się ze swoim Tag Team Partnerem. BeliEVEr siłowo lepiej radził sobie z Dangapem udało mu się nawet sprowadzić rywala do parteru i założyć Chin Lock, ale Luchador wydostał się z uchwytu i pokarał oponenta Roundhouse Kickiem. Odbicie od lin i BeliEVEr otrzymał Frankensteiner. Zmiana z Carlossem, i ten zaatakował Beliwera za pomocą Clothesline'u i Double Axe Handle. Na koniec Snap Suplex. 1....2....kickout! Carloss chciał wymierzyć Codebreaker, ale ten został zablokowany i BeliEVEr przeszedł do ofensywy wykonując DDT. Dodatkowo Shining Wizard! BeliEVEr posłał Carlossa w swój narożnik i tam się zmienił z Ramzesem. Ten odbił się od lin i sprzedał High Knee, a potem Leg Drop. Zyd podniósł rywala prosto pod STO! 1...2...KICKOUT! Irish Whip do narożnika i zmiana z Maćkiem. Ten wszedł na narożnik, ale chybił ze Splashem! Carloss ledwo, ale dotarł i zmienił się z mistrzem Cruiser, natomiast Mącko z Ramzesem. Przewagę od razu zyskał Antychryst, który zaatakował za pomocą Clothesline'u i Dropkicku. Odbicie od lin i Żyd otrzymał Spinebuster! Publika cieszy się tak jak ich mistrz, a ten wykonał Powerbomb! Champ pokazał koniec i chciał wykonać Twist of Hate, ale przerwał mu w tym Maćko. Jednak odnalazł się też Carloss, który wykonał Codebreaker Maćkowi! Gdy sie odwrócił to wpadł prosto w Haxswitch od BeliEVEra, ten zaś został wyrzucony z ringu La Misticą od Dangapa! Luchador niestety otrzymał JewBreaker od Ramzesa! Żyd ukłonił się, ale gdy odwrócił się to dostał Gut Kick i Twist of Hate! Antichrist wszedł na narożnik rozejrzał się, czy nikt mu nie przeszkodzi i wykonał Swanton Bomb! 1....2....3!

Zwycięzcy: Antichrist, Dangap i Carloss.

Na zapleczu przed kamerą tymczasem z opuszczoną głową zasłoniętą kapturem stał Pedro!

Pedro: Dwa tygodnie temu jak grom z jasnego nieba spadła na mnie wiadomość, że będę walczył o miano pretendenta nr 1 do pasa WFF. To byłoby dla mnie największe osiągnięcie w moim życiu, było już naprawdę blisko, ale niestety. Crusher postanowił odbić sobie najwidoczniej własne niepowodzenie i pozbawić mnie mojej życiowej szansy. W sumie nie powinienem się dziwić. Przecież ja pozbawiłem go tego samego, ale ja zrobiłem to tylko dlatego, że mnie obraził. Zachowałem się jak prawdziwy mężczyzna, twardy zawodnik, nie jak ostatnia oferma, która ucieka się do podstępu. Widać zasady gry się zmieniły, więc wiedz Crusher, że na tym się nie skończy, ponieważ ja będę twoim utrapieniem. Chuligan nadchodzi by wymierzyć Ci sprawiedliwość, złamasie!

Pedro odszedł, a w ringu wszystko już gotowe na trzecią walkę. Gi4lu zmierzy się w niej właśnie z Mr. Crusherem.

Walka nr 3
Gi4lu vs Mr Crusher


Crusher od razu ruszył Giela skutecznie atakując jego głowę łokciami. Odbicie od lin i były pretendent do pasa WFF wykonuje Jumping Clothesline. Następnie przeszedł do Armbara, z którego jednak Gi4lu szybko się wydostał i sam zapiął Fujiwara Armbar! Krasz cierpiał, ale zdołał dojść do lin. Gielu nie dał wstać swojemu przeciwnikowi tylko ruszył od razu na prawą rękę Krasza, która została kontuzjowana na "Poświęceniu". Kilka ciosów w nią, Irish Whip i Crusher otrzymuje Monkey Flip! Wejście na narożnik próba Crossbody, ale Krasz łapie fana AJ, wrzuca na barki i wykonuje Samoan Drop. Krasz spoliczkował Giela, a ten zdenerwowany odpowiedział chopem! Chrusher zripostował to kolejnym Slapem, a fan AJ kolejnym Chopem. Po tej krótkiej wymianie Gielu postanowił przerwać zabawę i wykonać szybkie Legsweep DDT. Gielu obił rękę Krasza, ale nie zdołał zapiąć Cross Armbreakera, ponieważ Crusher złapał go pod Roll-Up! 1....2....kickout! Fan AJ nie zdążył nawet wstać, ponieważ nadział się na Front Kick oraz Springboard Elbow Drop. 1...2...kickout! Krasz wszedł na narożnik, jednak za długo zbierał się do akcji, ponieważ Gi4lu zaskoczył go Enzuigiri i szybkim Back Suplexem z narożnika! 1....2....Kickout! Gielu postanowił nie tracić czasu i zapiął Dragon Sleeper! Krasz był w dużych opałach, ale dzięki ciosom, które raz po raz spadały na głowę jego przeciwnika zdołał się uwolnić. Gielu odbił Crushera od lin, ale ten wykonał Hurricanranę DDT! Dodatkowo Springboard Moonsault! 1....2....KICKOUT! Krasz zdenerwowany już wymierzył dodatkowo Snap Suplex, oraz Rolling Thunder. Zaczął śmiać się z wstającego Giela, ale kiedy tylko odbił się od lin jego Crucifix Head Scissors został skontrowany na Ranhei! 1....2....KICKOUT! Obaj leżą, więc sędzia zaczął liczyć. Panowie po 7 wstali i zaczęli wymianę ciosów. Lepiej z tego wyszedł Gielu, który odbił się od lin tylko po to by trafić na Spinning Heel Kick a następnie Scissors Kick. Side Slam już nieudany, ponieważ Gielu zapiął zniką Octopus Hold zwany teraz Black Widow (na cześć AJ). Crusher niestety dla Gi4lu i w tym uchwycie zdołał dojść do lin. Gi4lu postanowił to zakończyć i chciał wykonać Package Piledriver, ale ten został zamieniony na Back Body Drop. Krasz się uśmiechnął, gdy nagle usłyszał Theme Pedro! Popatrzył się w stronę rampy, ale tam nie było nikogo. Zdezorientowało to Crushera na tyle że wpadł prosto w Package Piledriver! 1....2.....3!

Zwycięzca: Gi4lu

Pedro ruszył od razu po gongu na ring i tam zaatakował Crushera! Obu panów musieli oddzielać pracownicy zaplecza, którzy nadeszli lada moment. Panowie uspokoili się dopiero, gdy wybrzmiała muzyka Mordechaja Goldensteina!

Mordechaj: Widzę, że rywalizacja pomiędzy wami jest bardzo osobista i brutalna. Danie wam zwykłej walki na Alfie i Omedze byłoby samobójstwem zarówno pod względem sportowym jak i finansowym. Także wasz pojedynek będzie bez żadnych zasad, tak byście dali upust swojej złości - No Holds Barred Match!

Publiczność przyjęła to z dużym zadowoleniem, a obaj zawodnicy uśmiechnęli się do siebie sadystycznie. Na zapleczu w tej samej chwili Gielu chodził ciesząc się ze swojej walki, gdy nagle został zaatakowany przez Storma! Fan AJ dzielnie się bronił, ale zmęczenie po walce zrobiło swoje i Storm wbił go w ścianę. Ukucnął on nad ledwo przytomnym Gi4lu.

Storm: To tylko cząstka tego co mogę Ci zrobić, cieniasie. Wbijesz sobie do tej psychicznej główki, że ze Stormem się nie zadziera. Do zobaczenia na Alfie i Omedze, gnido. I powiedz "cześć" bólowi, który Ci sprawię.

Psychosocial!

Przy mieszanej reakcji na ringu zjawił się Dave Danger, ubrany w koszulkę Arsenalu, mający ze sobą wiadro i mikrofon.

Dave: 2 tygodnie temu mój konflikt z Forlanem przeniósł się na tereny naszych sympatii piłkarskich. Tyle mówi o tym jak to obraziłem jego klub, ale on też zasugerował, że wszyscy piłkarze Arsenalu są tacy jak Van Persie. TFU! Czyli on uważa że jesteśmy sprzedajnymi kurwami. Tego też się nie wybacza. Dlatego jestem tutaj by wykonać pewien symboliczny gest, przez co jestem ubrany w koszulkę Wilshere'a. Chciałbym też żeby przyszedł tu Forlan, bo chcę by był tego świadkiem.

Ja uwielbiam ją!

Po krótkim oczekiwaniu Forlan zjawił się ubrany w koszulkę Valencii.

Dave: Forlan stój! Nie chcę byśmy coś sobie zrobili, a im dalej jesteś tym większe na to szansa. Nie chcę dzisiaj walki. Także pozostań na rampie i obserwuj.

Forlan: Co ty kombinujesz Danger? Chcesz nie wiem pochwalić się jakimś zdechłym gołębiem, którego tam pewnie masz w tym wiadrze, albo zareklamować twój chejowy klub, który nie potrafi niczego wygrać?

Dave: Widzicie! Sam prowokuje i obraża. Ale przyszła kryska na matyska i właśnie teraz zostaniesz ukarany za te wszystkie obrazy. I nie, w tej reklamówce nie mam zdechłego gołębia, bo nie interesuję mnie zbieranie martwych ciał, tylko zobacz sam. Co to jest? <wyciąga coś z wiadra> To Herb Valencii, który dają przed każdymi meczami swoim rywalom. Ta mnie to wygląda jak gówno!

Dave rzucił herbem o matę ringu i zaczął po nim deptać, Forlan ruszył na ring, ale Danger wyciągnął w tym samym czasie zapalniczkę.

Dave: Nie radzę się zbliżać. Bo inaczej cała ta Valencia pójdzie z dymem. Więc cofnij się i obserwuj.

Forlan: Przestań! To jest profanacja! Czy ty swoje koszulki też podpalasz albo niszczysz swój herb?

Dave: Swojego herbu nie. Ale wrogów i owszem. Moja koszulka Van Persiego, TFU, tak skończyła. Co my tu mamy dalej? Szalik Valencii! Taki pomarańczowy jakiś. Pomarańczowy nie jest moim ulubionym kolorem... A PSIK! Wybacz

Dave wydmuchał zawartość nosa prosto w szalik, co spotkało się z dużym heatem od publiki. Forlan wolał na to nie patrzeć, więc zamknął oczy w złości.

Dave: Czekaj, czekaj Forlix. Najlepsze zostawiłem na koniec. Zobacz co znalazłem. Koszulka Valencii! I to nie byle jaka, bo po odwrocie czyje tu nazwisko widzimy? Tak, Soldado! Ale ty już masz przecież taką koszulkę na sobie, więc wybacz, ale nie będzie nikomu potrzebna. W końcu kto by takie badziewie nosił jak to nawet wytrzymałe nie jest.

Dave rozdarł koszulkę, czego Forlix już nie wytrzymał i ruszył na ring! Danger nie zdążył już wyciągnąć zapalniczki gdy znalazł się pod rywalem, który zasypał go gradem ciosów, a gdy wstał wykonał Valencia Shoot! Wszystko było gotowe pod Soldado Kick, ale gdy Forlan nadbiegł w stronę Dave'a ten uderzył go wiadrem!

Dave: Oj, Forlan. Mówiłem Ci byś został tam. Ty nie posłuchałeś, więc trzeba ukarać Cię dodatkowo. Niby tego nie robię, ale ty jesteś moim wrogiem...

Danger zdjął koszulkę z nieprzytomnego Forlana, wyciągnął zapalniczkę i podpalił ją!

Dave: Tak kończą wszyscy, którzy zadzierają z Arsenalem! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka, Forlix!

Dave wsadził palącą się koszulkę do wiadra razem ze wszystkimi innymi gadżetami i opuścił ring. W tym samym czasie nadeszła ekipa porządkowa, która ugasiła ogień i ocuciła Forlana. Na zapleczu tymczasem lekarze sprawdzali czy Randa i Sabinq są gotowi do dzisiejszego Main Eventu, w którym oni zmierzą się razem z Gudsonem przeciwko Niebieskim i White'owi zgodnie z zarządzeniem pana Goldensteina. Ci jednak nie chcieli czekać tylko ruszyli na walkę niesieni zemstą na Niebieskich!

Main Event
6-Man Tag Team Match
Randa, Sabinq & Gudson vs Blue Guys & White


Zaczęli rywale z Alfy i Omegi - Gudson i White. Siłowe starcie wygrał Biały, który zapiął Headlock, jednak Gudka wydostał się z niego odbił od lin i wykonał Leg Lariat! Dodatkowo Irish Whip i mamy High Knee w narożniku połączony z clotheslinem. Gudson zatauntował, co publika przyjęła z radością. Znowu odbicie od lin i Gudson popisał się Tlit-a-whirl Backbreakerem, co dało mu 2 Count. Gudka jednak zaczął odczuwać ból w nodze, więc zmienił się z Randą. Ten przywitał się z Whitem Hip Tossem, oraz Elevated Neckbreakerem! Randa posłał Białego w liny, ale ten zatrzymał się na nich i uciekł w swój narożnik, gdzie zmienił się z Tupakiem. Niebieski ruszył na Randę, ale ten uniknął i sam wykonał Inverted DDT. Tupak wrzucony w narożnik musiał przywitać się z bardzo mocnym łokciem oraz Short-Arm Lariatem! 1...2...kickout. Randa zdenerwowany za to co Tupak zrobił jemu i jego koledze przyprowadził Niebieskiego pod narożnik, a tam razem z Sabinq wykonali mu kombinację STO/Backstabber! 2 count. Sabinq kontynuował obijanie Tupaka pokazując między innymi Gutwrench Suplex i Pumphandle Slam. Tupak odpowiedział tylko Rolling Elbow, ale przy próbie Saito Suplexu został skontrowany, bo otrzymał Inverted Powerslam. Przy próbie następnej akcji Tupak zaatakował oczy Sabinq przez co dał sobie czas na zmianę z Fiskusem! Niebieski zaatakował potężnym Uppercutem swojego oponenta na A&O i zyskał sobie przewagę wykonując Scoop Slam. Poprawka Running Sentonem i mamy przypięcie. 1...2...kickout! Irish Whip, zmiana z Tupakiem i czas na akcję drużynową. Była to kombinacja Sidewalk Slamu i Leg Dropu z trzeciej liny! 1...2...KICKOUT! Tupak był zaskoczony, ale walka na jego nieszczęście trwała dalej. Tupak postanowił zemścić się na Sabinq, więc wykonał tym razem udany już Saito Suplex oraz Missile Dropkick! Dodatkowo zapiął Figure-Four Leglock! Poddać takiego giganta, byłoby sporym sukcesem dla pana Niebieskiego, ale Sabinq zdołał wydostać się z dźwigni. Udało mu się nawet wykonać Neckbreaker Slam, ale próba Powerbombu już nieudana, bo Tupak zaskoczył go z Enzuigiri. 1...2...KICKOUT! Tupak był już zmęczony walką, więc zmienił się z Whitem. Ten zaś wykonał Full Nelson Slam! Jednak próba jego Suplexu została zablokowana i to Sabinq wykonał szybki Suplex! Był on blisko swojego narożnika, więc nastąpiła zmiana z Gudsonem! Też wszedł na narożnik i wymierzył White'owi Frog Splash! Dodatkowo gdy ten wstał Dragon Suplex! Wszystko było gotowe pod Double Knee Gutbuster, ale nagle na ring wpadło sześciu zawodników PUW, którzy zaatakowali wszystkich uczestników tej walki!

Wynik: No Contest

W ringu zaczął się wielki brawl na linii WFF-PUW! Nagle na pomoc tym pierwszym nadbiegli Forlan, RockBottom i Antichrist! WFF zyskało przewagę liczebną i wygrywali do momentu, kiedy nie nadszedł Tazz z trójką nowych zawodników z PUW! Dziesięciu na dziewięciu. WFF walczyło dzielnie, ale w końcu zaczęli przegrywać. Tazz kontrolował by nikt z WFF nie zyskał przewagi nad jego podopiecznym. I wydawało się, że nikt już nie nadejdzie, gdy nagle...


Burning now I bring you hell!

Ness powraca! Tazz był zszokowany jak i całe PUW, a publiczność eksplodowała z radości. Pretendent do pasa pojawił się na rampie i biegiem ruszył do ringu. Tam rzucił się na Tazza, ale został natychmiast odciągnięty przez dwóch ludzi z wrogiej federacji. Jednak to był błąd, ponieważ obaj nadziali się na Revenge! WFF zaczęło powoli zyskiwać przewagę, a tymczasem kolejnych dwóch najeźdźców padło ofiarą Spinning Kicku i Revenge od Nessa! Po chwili Fiskus i Sabinq wykonali dwóm ostałym jeszcze zawodnikom Chokeslamy! Tupak wraz z Rockiem wyrzucili z ringu dwóch gości swoimi Superkickami. W ich ślady poszedł Forlan, który swoi Soldado Kickiem również pozbył się gościa z PUW. W ringu został tylko Tazz, któremu Ness również wykonał Revenge. Potem powiedział coś do Rocka, a ten uśmiechnął się i wszedł na narożnik z zamiarem wykonania Shooting Star Press, ale do tego nie doszło, ponieważ Monika wyciągnęła półprzytomnego partnera z ringu. Tazz nie wiedząc gdzie się znajduje podniósł tylko swój pas do góry, a reszta WFF triumfowała w ringu swoje wielkie zwycięstwo nad PUW! Widokiem Nessa krzyczącego na narożniku: WFF! kończymy dzisiejszą galę.

Karta na Alfę i Omegę:

WFF Championship: Tazz (c) vs Ness
WFF Polish Championship: DarkStorm (c) vs RockBottom
WFF Tag Team Championship: TLC Match: Blue Guys (c) vs Randa&Sabinq
WFF Cruiserweight Championship: Ultimate Cruiser Match: Antichrist (c) vs Dangap vs Carloss vs BeliEVEr vs Maćko vs Ramzes
No Holds Barred: Pedro vs Mr Crusher
Dave Danger vs Forlan
Gudson vs White
Gi4lu vs Storm

Możecie pisać w komentarzach kogo obstawiacie jako zwycięzców ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 02, 2013 6:14 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 29, 2011 9:24 pm
Posty: 85
Lokalizacja: Sycow
Gala jak dla mnie bardzo dobra.Fajne momenty segmentowe i co najwazniejsze podbudowa i to dosyc mocna feudow. Wszystkie walki staly na dobrym poziomie, jednakze Main Event pobil wszystko. Spodziewalem sie interwencji PUW i nie pomylilem sie. Na ratunek musialem wam przyleciec, bo jak to? Koncowka show bez Antichrista?xD Powrot Nessa i WFF wygrywa brawl. Z nami sie nie zaczyna hehe. Podsumowac wypada. A wiec gala bardziej dopracowa niz ostatnio, chodzi mi o literowki itd co ogromnie cieszy. Czekam na kolejna gale. Typy:
1. WWF Championship- Tazz
2. WWF Polish- RockBottom
3. WWF Tag Team- Randa i Sabinq
4. WWF Cruiser- Antichrist xD
5. No holds barred- Pedro
6. Danger vs Forlan- Danger
7. Gudson vs White- White
8. Gi4lu vs Storm- Gi4lu
Jakas nagroda jest za wygranie typera?

_________________
1x WFF Cruserweight Champion


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 02, 2013 9:41 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1304
Hmmm...podbudowa do największej gali roku idzie tutaj pełną parą. Motyw z wykorzystaniem PUW był łatwy do przewidzenia - prędzej czy później musiało do tego dojść. Nie mniej umiejętnie do rozgrywasz, dobrze przedstawiasz Tazza jako ostatniego sukinsyna, który mimo swojej siły przede mną ucieka :D A ja chciałem jedynie pogadać o interesach, nie chciałem nikogo przestraszyć ;_;. Anyway, kwestią właśnie walki o pas Polish - feud między mną a Rockym na razie dość wolno się rozwija. Mam nadzieję, że jeszcze ten feud rozkwitnie. Krasz na razie spadł w niebyt, co jest troszkę dziwne po takich promach. Obyś nie zrobił z nim tego samego, co Vince z Y2J'em, czyli z wielkiej chmury mały deszcz. Pozostałe feudy są prowadzone w sposób odpowiedni, i większych zastrzeżeń nie mam. Pod względem technicznym również wszystko jak należy, zaś poziom walk odpowiedni na tygodniówkę. Widać, że wyrobiłeś się już w pisaniu walk, i że nie stanowi już tak wielkiego problemu napisanie solidnego starcia. Duży plus za to. No i cóż - czekam na Alfę i Omegę. Btw. - jak już Darki ma tracić pas, to z rozmachem :D

_________________
Obrazek

Obrazek

1x time WFF Polish Champion
1x time WFF Champion (current)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn cze 03, 2013 1:17 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz gru 30, 2012 2:01 pm
Posty: 395
Lokalizacja: 2chola
Obiecałem komentarz - to przed spankiem jeszcze - musi być komentarz :D
Muszę powiedzieć że fajna tygodniówka Ci wyszła, czytało mi się ją przyjemnie :)
A teraz po kolei

* Tazz teraz wiadomo - ma swoje PUW to i kozaczyć może :> Pojawienie się Rocky'ego mnie zaskoczyło, szczególnie zamiar walki z Tazzem o pas, ale znalazłeś ciekawy sposób na to, by podciągnąć dalej feud Bottoma z DarkStormem, i za to na pewno plus, że całość przebiegła dość nieszablonowo ;) Walka sama w sobie porządna, z ciekawym zakończeniem :) A tak poza tym to oczywiście jak zawsze zniszczył Mordechaj ze wstawką o polskim majątku xD

*Segment Blue Guysów z Sabinqem i Randą był za to bardzo krótki i treściwy, czasem można coś załatwić bez wielu słów, wystarczy konkretny łomot :> Coś mi się wydaje że wreszcie czas by Niebiescy stracili swe pasy ;) Stypulacja natomiast gwarantuje ciekawą, bardzo ciekawą walkę :)

*Walka Gudki z Whitem będzie podszyta bardzo osobistymi animozjami i uważam, że jej wynik może być naprawdę różny. Liczę na zaciekły pojedynek dwóch zażartych wrogów.

*Pierwszy 6 Man Tag Team Match był dość krótkim, ale za to dynamicznym pojedynkiem.Zaskoczył mnie fakt iż Antichrist odliczył Ramzesa, i właśnie między obecnym mistrzem a Żydem upatrywałbym kandydata do opuszczenia Alfy i Omegi z pasem ;)

*Kibicowski segment Dave'a Dangera z Forlanem skradł show :D Konflikt wygląda bardzo interesująco i zobaczymy, kto wyjdzie z niego zwycięsko ;) Wygląda na to, że (przynajmniej w WFF) przewagę w tym meczu zyskał Arsenal, ale wynik na Alfie i Omedze pozostaje w mojej opinii sprawą dość otwartą ;)

*Drugi 6 Man Tag Team Match tej gali (konsultowałeś się przed pisaniem tej gali z Teddym Longiem, Nessu? xD ) był nieco dłuższy od pierwszego i także trzymał typowy dla walk w WFF, wysoki poziom ;) Po walce zaś dostajemy jeden wielki brawl, wydawało się że PUW pozamiata, aż tu nagle... Nessu is back i miasto wyczyścił!!! :D Bardzo ciekawe zakończenie gali, które jak mniemam oznacza Nam także jakieś konkretny za przeproszeniem burdel w walce o główny pas organizacji, gdzie zarówno zawodnicy z PUW jak i Ci z WFF mogą sporo namieszać w okoliacach ringu. Kto wie, może doczekamy się też jakiejś zdrady i zmiany poparcia dla jednej z federacji ze strony jakiegoś zawodnika? :) W zaistniałej sytuacji myślę że Main Event Alfy i Omegi będzie bardzo ciekawym widowiskiem :)

No i moje typy jeszcze na koniec:

WFF Championship: Tazz (c) vs Ness - Ness
WFF Polish Championship: DarkStorm (c) vs RockBottom - RockBottom
WFF Tag Team Championship: TLC Match: Blue Guys (c) vs Randa&Sabinq - Randa&Sabinq
WFF Cruiserweight Championship: Ultimate Cruiser Match: Antichrist (c) vs Dangap vs Carloss vs BeliEVEr vs Maćko vs Ramzes - Ramzes
No Holds Barred: Pedro vs Mr Crusher - Pedro
Dave Danger vs Forlan - Dave Danger
Gudson vs White - White
Gi4lu vs Storm - Gi4lu

A tak jeszcze na koniec...

[Gimmick mode: on]
Crusher, Crusher, Crusher... Chyba zdajesz sobie sprawę, że zadarłeś z niewłaściwym człowiekiem, prawda? Zdajesz sobie sprawę, że Twoje gierki nie robią na mnie wrażenia? A wreszcie - zdajesz sobie sprawę, jak brutalną siłą, jak straszliwym niszczycielem tak naprawdę jestem? Nie? W takim razie to wszystko zrozumiesz już za cztery tygodnie... Jest jeszcze jedna rzecz... Mordechaj wyświadczył mi wielką, ale to wielką przysługę, wyznaczając jako stypulację Naszego pojedynku No Holds Barred Match, więc... Wiesz, co czeka Cię na Alfie i Omedze, Crusher?
Nie... To nie będzie porażka...
Nie... To nie będzie klęska...
To będą połamane kości... To będzie totalne zniszczenie...
Właśnie tak kończy się wchodzenie w drogę Prawdziwemu Chuliganowi, tak kończy się krętactwo i śmieszne sztuczki... Właśnie tak... Poczujesz to na własnej skórze... O ile po Naszej walce w ogóle będziesz w stanie cokolwiek czuć...
Wiedz, że sprawiedliwość nadchodzi, złamasie...
[Gimmick mode: off]

_________________
To uczucie, kiedy Twoja kobieta mówi Ci, że wczorajsza noc nie była najlepsza dla biznesu
Obrazek

BOLIEVE!!!
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt cze 07, 2013 5:55 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 04, 2012 8:16 pm
Posty: 2399
Lokalizacja: Wrocław
Wypowiem się tak trochę ogólnie o gali, bo chcę trochę pushu (w końcu jestem zachłanny żyd hehe), więc do rzeczy.


Na ostatniej tygodniówce właściwie wszystko było na dobrym poziomie. Walki niezbyt długie, ale fajnie podbudowały PPV, i były całkiem ciekawe. Osobiście najbardziej interesowało mnie starcie z moim udziałem. Było ono krótkie i nieźle jobbnąłem ( wiem kara za brak komenta ;__;), ale mimo to wydaje mi się, że Abraham zgarnie pas na Alfach i na Omegach :D Speeche i backtage zawsze u ciebie stały na super poziomie i nie inaczej było tym razem. Ogółem fajna gala i PPV może wyjść mega, więc powodzenia :D

A i jeszcze taka prośba/zapytanie. Nie wiem czy Nessu sobie tego życzy czy nie, ale mi się trochę bez sensu wydaje wrzucanie swoich prom, bo to co się ma dziać, dzieje się na galach w wykonaniu Nessa i nic więcej ''poza skryptem'' się chyba dziać nie musi :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 26, 2013 11:06 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 16, 2011 12:01 pm
Posty: 726
Lokalizacja: Piecki/Kopernikgród/Ślunsk
Z opóźnieniem, ale jest. Ostatnia gala przed Alfą i Omegą, która pojawi się w ten czwartek!

WrestleFans Federation #9 - Stacja końcowa

Jesteśmy na dwa tygodnie przed Alfą i Omegą. Dzisiaj na ostatniej dwutygodniówce przed Najważniejszą Galą Roku wszyscy zawodnicy biorący udział w pojedynkach na A&O skonfrontują się ze sobą. Jedni słownie, drudzy w walce. Droga do Alfy i Omegi zatrzymuje się właśnie na stacji końcowej.

Aj Waj!

W drodze na ring Ramzes - jeden z pretendentów do pasa Cruiserweight. 6 wrestlerów zmierzy się na Alfie i Omedze w Ultimate Cruiser Matchu, pojedynku w którym wspiąć się na wyżyny swoich możliwości by sięgnąć po pas tej dywizji.

Ramzes: Szalom! <heat na trybunach> Jakże miłe i kulturalne powitanie. Nazywam się Ramzes Abraham Rozenberg i jestem przyszłym mistrzem WFF. Póki co jednak 29 czerwca w Atlas Arenie w Łodzi pokonam wszystkich pięciu rywali, odbiorę im majątki, a jednemu z nich odbiorę pas Cruiserweight! Później stanę się najbardziej dominującym championem, pójdę krok dalej i zdobędę pas Polish. Kiedy zabraknie mi rywali wtedy moim celem stanie się pas WFF, ale to odległa przyszłość, która jednak maluje się w jasnych barwach. Barwach zysku. Oni mogą liczyć tylko na cud. Cuda się zdarzają, ale nie warto na nich polegać, gdyż rzeczywistość... jest żydowska! I...

Bangarang!

Promo Żyda przerwał jeden z jego rywali na A&O - Carloss!

Carloss: Bla bla bla. Ty i twoja żydowska gadka. Wy ludzie z Izraela zawsze dużo gadacie, obiecujecie wielki rozpiździel a po waszych bredniach zostaje tylko mały dym. Czarny, bo palestyński. Ogólnie to zjeżdżaj stąd, bo chcę walczyć. Mam nadzieję, ze dadzą mi jakiegoś dziadka do zlania tutaj.

Ramzes: Wiesz co? Może i nie jestem dziadkiem, ale chętnie skopie twoje cztery litery tutaj w tym miejscu, w tym momencie.

Carloss groźnie popatrzył się na stojącego w spokoju Abrahama, a znikąd pojawił się sędzia, który poinformował obu, że w tym momencie zgodnie z poleceniem Mordechaja Goldensteina zmierzą się ze sobą.

Walka nr 1
Ramzes vs Carloss


Ramzes mimo, że początkowo bardzo spokojnie unikał kolejnych to ataków Carlossa, to gdy w końcu złapał jego rękę bardzo mocno ją wykręcił. Carloss zdołał jednak się wydostać i ciosem w podbrzusze uspokoił zapały Żyda, lecz gdy odbił się od lin nadział się na mocny Overhead Kick! Abraham uśmiechnął się, ale po chwili brutalnie zapiął Headlock, ale znów jego rywal za pomocą lin przeskoczył nad nim i pokarał go Chopem,a po chwili wykonał Tornado DDT! Carloss chciał wykonać DDT, ale został powstrzymany przez Ramzesa i sam padł ofiarą Gut Kicku i Neckbreaker Slamu. Żyd nie czekał tylko od razu zaakcentował swoją przewagę mocnym Springboard Moonsaultem! 1...2.. kickout. Carloss nie zdążył złapać oddechu, kiedy Abraham zaskoczył go mocnym prawym i Inverted DDT. Po chwili dopadł do rywala w parterze i zaczął go niemiłosiernie okładać aż sędzia go musiał odciągnąć. Wydawało się, że Żyd odpuścił, ale ten odpuścił tylko na chwilę, gdyż po Irish Whipie i Dropkicku dla będącego w narożniku Carlossa, przycisnął go do tegoż kolanem. Sędzia doliczył do 4, zanim Żyd puścił. Ale to nie było wszystko, gdyż Ramzes wykonał Springboard Bulldog! Żyd pokazał że czas już kończyć zabawę, więc lekceważąco odbił rywala od lin, ale ten zaskoczył go Dropkickiem, potem drugim a na koniec wykonał szybki Suplex! Abraham był lekko w szoku, gdy Carloss powalił go nagle Enzuigiri. Dodatkowo wszedł na narożnik i miał dla Rozenberga Diving Double Axe Handle. Carloss chciał wymierzyć Codebreaker, ale nadział się tylko na Spinebuster od Żyda. Dodatkowo ten nie czekał i szybko wykonał JewBreaker! Ale wszystko zakończył piękną Kimurą Jerozolimską, która szybko zmusiła Carlossa do odklepania!

Zwycięzca: Ramzes

Tymczasem na titantronie zaczęło ukazywać się dziwne promo. W zaciemnionym pomieszczeniu znajdował się stół. Na stole leżało pełno, różnokolorowych tabletek i zakrwawiona ręka. Nagle ręka oderwała się od blatu, a postać do której kończyna należała odwróciła się tyłem do kamery, na swoim krześle biurowym. Z tyłu jego głowy było widać charakterystyczne rondo. Nagle nadeszła postać w białym kitlu, która pobrała krew z jego ręki i dała jakieś tabletki do połknięcia. Kamera zbliżyła się na opakowanie tych tabletek. Na nim było napisane "Xanax". Pod ścianą natomiast siedziała postać w kaftanie bezpieczeństwa i w masce przez którą przebijał się irokezik. Krzyczał, ale po chwili została wstrzyknięta zawartość drugiej strzykawki i krzyki ustały. Po chwili obraz się ściemnił i zdało się słyszeć szept: "Nadchodzimy".

Kiedy promo się zakończyło na ringu już znajdował się Storm, który na Alfie i Omedze zmierzy się z Gi4lu!

Storm: Kiedy przybyłem do tej organizacji spodziewałem się, że będę miał kilku wrogów. W końcu nie każdy akceptuje to, ze jestem najlepszy wrestlerem jaki kiedykolwiek stanął w tym ringu. Jednak nie spodziewałem się aż takiego braku szacunku ze strony pana Gi4lu. Kiedy on zaatakował mnie od tyłu wy cieszyliście mordy, ale kiedy ja pokarałem go za to, wtedy to ja jestem ten zły i niedobry. Gdzie tu sprawiedliwość? Na szczęście prędzej czy później ona nadchodzi. Czy naprawdę myślicie, ze Gielu dostał za swoje? Oj nie. Dokona się to dopiero 29 czerwca. Ja stanę się zawodnikiem, który poniży go na oczach wszystkich, a później stanę się nowym mistrzem...

Let's Light It Up!

Gi4lu jak zwykle wszedł do ringu w podskokach, których nie powstydziłaby się jego idolka. To zachowanie wyraźnie zdenerwowało Storma.

Storm: Patrzcie komu kibicujecie. Człowieku ty zachowujesz się jak laska. Nie wiem, może jesteś jakiś pierdolnięty na umyśle? Albo gorzej... jesteś jakimś kryptogejem? To dlatego atakujesz od tyłu! Hehe.

Gi4lu: Daruj sobie te tanie wyzwiska rodem z podstawówki, bo w tym momencie to ty zachowujesz się niepoważnie. Moje podskoki Ci przeszkadzają? A czy one robią Ci jakąś krzywdę? Nie sądzę. A są one po to by AJ, najpiękniejsza diva na świecie zwróciła na mnie uwagę i napisała później o mnie na Twitterze "Patrzcie to jest mój Turbo Fan. Propsy dla Giela". Zastanawiasz się czemu Cię zaatakowałem. Dlatego że nienawidzę chamstwa. Ja właśnie odpisywałem na Tweeta Aprilki, dzięki któremu mogłem dostać od niej drugiego Retweeta, a ty wywaliłeś mój telefon z rąk mych. I teraz AJka biedna nie wie, czy wybrać buty koloru zielonego czy niebieskiego...

Storm: Ale zamknij już mordę, bocie jebany. Pieprzysz ciągle o tej AJ jakbyś był psychofanem. Może masz jej plakat nad łóżkiem i liżesz go codziennie na dobranoc? Jak tak, to spadaj do domu, na kolana i pod plakat! Bo po naszym starciu nie będziesz już miał czym go lizać.

Gielu chciał odpowiedzieć swojemu oponentowi, ale nie wytrzymał takiej obrazy i zaatakował go! Po wyrównanym starciu nagle Gielu wyniósł oponenta pod Package Piledriver, ale Storm zdołał to przerolować na swój własny Storm Clash! Jednak ten ostatni nie miał dość i zapiął brutalny Liontamer! Po dłuższej chwili puścił. Czy taki sam wynik czeka nas na A&O?

Na zapleczu do wywiadu został zaproszony zwycięzca dzisiejszej walki - Ramzes.

Reporterka: Ramzesie, w twojej walce z Carlossem poznaliśmy Cię od innej strony. Byłeś bardzo brutalnym, walczącym na granicy dyskwalifikacji. Czy to zaostrzenie stylu jest chwilowe?

Ramzes: Moja droga, ależ skąd. Stare, żydowskie przysłowie mówi: Każdy niewykorzystany zysk obróci się przeciw Tobie. Tutaj, an zapleczu czy w promach jestem spokojnym Ramzesem, ale w ringu grzeczność trzeba odstawić na bok, bo skąd mogę wiedzieć, czy mój rywal będzie dla mnie uprzejmy? Wolę od razu zgnieść go, postawić twarde warunki i gotowe. Dlatego ulice może i są wasze, ale kamienice... należą do nas.

Ramzes uśmiechnął się szeroko i poszedł w sobie tylko znanym kierunku. Tymczasem wracamy na ring!

Nie muszę do korzeni wracać!

Na ring przy duzym heacie zmierza White. Na siódmej dwutygodniówce pogłębił kontuzje Gudsona przez co ten stracił szansę na walkę o pas WFF. Teraz obaj zmierzą się o honor na Alfie i Omedze.

White: Dzisiaj większość zawodników uzyskała zakaz walki. Wszystko z obawy przed kontuzjami. Nadchodzi Alfa i Omega, więc uważają, że nawet nie możemy utrzymać dobrej formy tylko musimy się lenić. Dlatego tu jestem. Nie mogę zrobić pożytku z moich umiejętności w ringu, zrobię więc pożytek z mikrofonu. Ale w zasadzie po co? Wszystko jest jasne. Gudson opuści Alfę i Omegę nie tylko z rozwalonym kolanem, które jest piętą Achillesową, ale też z porażką na koncie.

Legendary!

W eleganckim garniturze, poprawiając po drodze krawat nadszedł Gudson!

Gudson: Dziękuje, że tak bardzo martwisz się o moje kolano, ale zapewniam Cię. Z nim jest wszystko w porządku. I ono nie będzie moim przekleństwem, lecz twoim. Sprawiłeś, że miesiąc temu musiałem odklepać po submissionie Tazza. To była zniewaga, a Dżentelmeni wzajemnie się nie znieważają.

White: Taki z Ciebie Dżentelmen jak ze mnie Angela Merkel. Mam Ci przypomnieć, że to ty pierwszy mnie obraziłeś? Dlatego Cię zaatakowałem Jesteś zwyczajnym kmiotem, który nie okazuje szacunku osobom lepszym i mądrzejszym. Ja w czasie swojej krótkiej kariery zdążyłem wylądować w pinezkach, przyjąć kopniak korkiem na twarz, zmierzyć się z większością zawodników, którzy teraz trzymają pasy, albo do nich aspirują. Nawet niektórych z nich pokonałem. A ty? Co w zyciu osiągnąłeś, kocmołuchu?

Gudson: Pomyślmy. Rywalizowałem dwukrotnie z obecnym mistrzem WFF Polish. Jak równy z równym. Pokazałem, że nie liczy się wzrost czy to jak straszny jesteś. Albo strasznie wyglądasz. Kiedy wierszy możesz przenosić góry, albo dużych rywali. Co prawda pasa nie wygrałem, ale zyskałem to, czego ty nie masz. Szacunek. Nawet DarkStorm o czym się nie mówi po walce na Hardkorowej... podszedł i powiedział że wykonałem dobrą robotę. Tak się osiąga sukcesy.

White: Sukcesy? Sam przecież powiedziałeś że przegrałeś. Czyli jesteś już przyzwyczajony. Super, ta porażka na Alfie i Omedze nie będzie Cię więc tak bardzo bolała... Wiesz co się zdarzy potem? Ja zdobędę pas, a ty... będziesz zdychał... Kmiocie.

Gudson przyszykował gardę pokazując, że jest gotowy do walki , ale White nie chciał walki i tylko wskazał palcem na logo A&O i po niektórej wymianie spojrzeń opuścił kwadratowy pierścień, a na rampie pokazał Gudce kto jest lepiej zbudowany. Gutka natomiast pokazał po czyjej stronie będzie publika. Tymczasem na zapleczu na podłodze leżała kamera, którą podnieśli Blue Guys, obecni mistrzowie Tag Team.

Tupak: <do kamery> Ja jestem Tupak...

Fiskus: ...

Tupak: Ech. A to jest mój Tag Team Partner - Fiskus. Pewnie zapytacie się czemu on tak ciagle nic nie mówi? Opowiem wam krótką historię, jebaniutcy. Kiedyś Kamilek był bardziej rozszczekany ode mnie. Serio, morda mu się nie zamykała. Ale pewnego dnia stracił zajawkę na mówienie i dlatego odzywa się rzadziej niż Randzie i Sabiqowi staje, a właśnie skoro jesteśmy już przy tzw. pretendentach to mamy kamerę, więc za pomocą niej przeprowadzimy z nimi wywiad bez cenzury specjalnie dla was, bajdlaki.

Tupak z Fiskusem weszli do szatni, gdzie mieli się znajdować Randa i Sabinq. Oczywiście mistrzowie mieli krzesełka do "pomocy", lecz ku ich zaskoczeniu nie zastali oni nikogo.

Tupak: Gdzie oni kurwa są?

Randa: Tuż za Tobą, hahaha!

Nagle kamera zaczęła się szamotać i nic nie było widać, za to wszystko było doskonale słyszalne. Odgłosy walki, tłuczonego tłuszczu (cielsko Fiskusa) i skomlenia Tupaka przy akompaniamencie dźwięku uderzanych krzeseł. Urządzenie spadło na ziemię wraz z mistrzami. Po chwili rzecz ta została podniesiona przez Sabinq.

Randa: Nagrywa się? Może i jesteśmy Tagiem, który powstał całkiem przypadkowo, ale zobaczcie. Ci mistrzowie, którzy są niby tagiem z długoletnim stażem dali się wpędzić w pułapkę. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom. Oni nas zaatakowali z zaskoczenia, my odpłaciliśmy się tym samym. Krzesła miały być waszą pomocą, a okazały się przekleństwem. Na Alfie i Omedze dołączymy do pakietu Stoły oraz Krzesła. Uwierzycie w to!

Sabinq: Uwierzycie w Randę i Sabinqa!!

Sabinq rzucił kamerę.

Sabinq: Dobrze to powiedziałem?

Randa: Tak, ale powinieneś bardziej się wydrzeć. Chej z tym, promo w stylu The Shield to był dobry pomysł!

Banned!

Wielki pop na trybunach, bowiem do ringu wbiegł RockBottom, zwycięzca Battle Royale i pretendent do pasa WFF Polish.

RockBottom: Siemano, Łódź. Dzięki za tak miłe przyjęcie mojej persony. Poprawiło mi to mój nie do końca dobry humor. Dwa tygodnie temu miałem szansę zostać mistrzem WFF i na Alfie i Omedze stanąć przed szansą na unifikację pasów. Niestety brudne zagrywki PUW sprawiły, iż zostałem z niczym, dodatkowo pewien pan Mrohny pokazał jak wielką pipą jest. Jesteś pipąąąą - chciałoby się zaśpiewać. DarkStormie, czy naprawdę myślisz, że atakując mnie z zaskoczenia, albo wykorzystując fakt pobicia mnie przez kilka osób by wygłosić swoją super mowę z ciemnej strefy... albo może powinienem powiedzieć ciepłej strefy? Nieważne. Niech pan Storm, ale nie ta puta, którą kiedyś tam pokonałem tylko ten Ciemny Storm się pokażę i stanie twarzą w twarz. Waszak troche podbudowy do naszego feudu musimy mieć!

When I Pretend...

Na całej arenie zrobiło się ciemno, ponieważ do ringu zmierzał Mistrz WFF Polish - DarkStorm. Trzymał on dumnie swój pas na ramieniu.

DarkStorm: Jesteś bardzo buntowniczy Bottomie, ale zapamiętaj jedno. Każda obelga rzucona z twoich ust w moim kierunku bardzo rani moje serce. I sprawia, że kara będzie surowsza. Tak, już samo wejście do ringu i walka ze mną jest karą. A ty widocznie jesteś masochistą skoro chcesz jej się poddać. Fakt, iż atakowałem Cię z zaskoczenia nie jest oznaką tchórzostwa, ale oznaką mojej inteligencji i sprytu, to i twojego braku ostrożności. Nie weszliśmy jeszcze dobrze do ringu, a ty już cierpisz.

RockBottom: Zamknij się Dark. Nie cierpię, ponieważ wszystkie te urazy tylko mnie wzmacniają. Możesz sprawić, ze moje ciało nagle przestanie być sprawne, ale mojego ducha nigdy nie złamiesz. I póki mam wsparcie od nich, mój duch jest ciągle potężny.

DarkStorm: Młody jesteś i ciągle mało wiesz o życiu. Ci ludzie na Alfie i Omedze zobaczą twój upadek, ponieważ nasza walka to będzie pojedynek Dawida z Goliatem, tyle że z alternatywnym zakończeniem. Jestem od Ciebie większy i silniejszy, dlatego zgniotę Cię jak wszystkich moich poprzednich wrogów. Poza tym, czy jesteś w stanie wykrzesać z siebie tyle agresji by cokolwiek mi zrobić?

RockBottom: Agresji powiadasz... Hm, spytaj się Henryga, którego karierę zakończyłem 2 miesiące temu. Sprawił mu taki wpierdol, że zdobyłem szacunek wszystkich fanów, którzy nie zobaczą mojego upadku, ale początek wspaniałego panowania. I tak na koniec, bo tak chwalisz się rozmiarem. Rozmiar to nie wszystko, powiedziała kiedyś ironicznie... twoja dziewczyna!

Rocky z szelmowskim uśmiechem opuścił ring, zostawiając Darka z dość nieciekawą miną. Ten ostatni po chwili podniósł ręce do góry i opuścił je sprawiając, że tuż przed stojącym na rampie Rockiem buchnęły płomienie.

Crusher: Myślicie, ze od czasów kiedy nie zdobyłem pasa popadłem w niebyt? Jesteście głupcami. Porażka tylko mnie wzmocniła, o czym przekonał się Gielu. Niestety Pedro musiał wpierdolić się tam, gdzie nie potrzeba przez co ponownie przegrałem. Ten samozwańczy chuligan nawet nie wie co na siebie sprowadził, szczególnie kiedy w grę wchodzi brak zasad. To za dwa tygodnie, a teraz. Mam walkę przeciwko tobie i Forlanowi razem z Dangerem. Jednak nie myślcie, ze tu będzie jakaś współpraca. Ja pracuję na własny rachunek.

Crusher poszedł w stronę wyjścia do ringu, ponieważ w drugiej i ostatniej walce dzisiaj połączy siły z Davem Dangerem i zmierzy się z Forlanem oraz Pedro w Tag Team Matchu.

Main Event
Dave Danger & Mr Crusher vs Forlan & Pedro


Zaczęli Danger i Pedro, ale ten drugi był niechętnie nastawiony do walki z Dangerem, ponieważ wolałby dopaść Crushera. Jednak w końcu ruszył na Dangera zaskakując go mocnym prawym prostym. Odbicie od lin, skok i Superman Punch. Dave nie zdążył się otrząsnąć, a otrzymał Half Nelson Backbreaker. Nagle Pedro przymierzał się do kolejnego chwytu, ale otrzymał Jawbreaker a po nim Front Kick! Danger uciekł do swojego narożnika i tam zmienił się z Crusherem. Ten drugi rzucił się na Pedra i zaczął bardzo mocny Ground & Pound z użyciem łokci. Nie chciał przestać, więc zainterweniował Forlan, który odciągnął rywala od swojego dzisiejszego Tag Team partnera, dodatkowo strasząc go Soldado Kickiem. Jednak gdy się odwrócił to Danger zaskoczył go Flying Clotheslinem! Tymczasem Crusher padł ofiarą European Uppercutu, ale nie dał się trafić Latającym Kolanem, ponieważ wykonał Sole Kick, a po nim Blackout! 1...2...kickout! Irish Whip, i Pedro miał otrzymać Corner Clothesline, ale się odsunął, przez Krasz trafił w narożnik, a Pedro użył Roll-Upu! 1....2...kickout! Krasz spróbował Hurricanrany, ale ta została skontrowana w powietrzu na Turnbuckle Powerbomb! Jednak Krasz został w narożniku, wiec klepnął niechętnego do zmiany Dangera i poszedł za trybuny pokazując środkowe palce w stronę Pedra. Te rozproszyły chuligana, który nadział się na Side Slam Backbreaker i Elbow Drop. Danger podniósł Pedra odbił go od lin i przez to wpadł na Atmoic Drop! Obaj leżą, Pedro mógł się zmienić z Forlanem, ale Danger nie miał z kim! Forlan ruszył z Clotheslinem i Neckbreakerem, a po nim Valencia Shoot! Wszystko już gotowe pod Soldado Kick i trafia! Forlan zmienił się z Pedrem a ten wymierzył swój piekny Polish Destroyer! 1...2....3!

Zwycięzca: Forlan & Pedro

Na titantronie ukazała się gwoli przypomnienia cała karta na Alfę i Omegę:

WFF Championship: Tazz (c) vs Ness
WFF Polish Championship: DarkStorm (c) vs RockBottom
WFF Tag Team Championship: TLC Match: Blue Guys (c) vs Randa&Sabinq
WFF Cruiserweight Championship: Ultimate Cruiser Match: Antichrist (c) vs Dangap vs Carloss vs BeliEVEr vs Maćko vs Ramzes
No Holds Barred: Pedro vs Mr Crusher
Arsenal vs Valencia Match: Dave Danger vs Forlan
Gudson vs White
Gi4lu vs Storm

Here Comes The Money!

Przy dużym heacie na arenie pojawił się Inwestor WFF - Mordechaj Goldenstein. Poprowadzi on ceremonię podpisania kontraktu między Tazzem a Nessem, którzy w Walce Wieczoru Alfy i Omegi zmierzą sie o pas WFF, ale też o to czyja federacja jest lepsza!

Niech popłyną wasze gorzkie łzy!

Na rampie pojawiła się Moniak, która podniosła do góry pas WFF a tuż za nim w bluzie z kapturem wyszedł Tazz. Mistrz od 1 Karty, który pokonał często w bardzo szczęśliwy sposób wielu rywali. 29 czerwca nastąpi koniec jego kontraktu, więc walka na Alfie i Omedze będzie jego ostatnią. Czy ośmieszy on WFF i da PUW wieczną sławę? Tazz doszedł do ringu, wskoczył na narożnik i z podniesioną głową ukazał swój tytuł wzbudzając bardzo duży heat.

Burning now I bring you hell!

Z kolei przy dużym popie pojawił się na arenie Nessu w garniturze. Takim samym w jakim chodził podczas swojego prezesowania. Teraz jest już zawodnikiem i jednocześnie pretendentem do pasa WFF - ostatnim za kadencji Tazza. Wszedł do ringu i od razu zasiadł do stolika, przy którym siedział już Tazz, a Monika stała obok niego.

Mordechaj: Szalom! Jestem Mordechaj Goldenstein, a to jest ostatni segment przed Alfą i Omegą. Oto kładę na stół kontrakt na walkę do jednego przypięcia albo poddania. Walkę o pas WrestleFans Federation. Pretendentem do tego tytułu jest siedzący po mojej prawicy były GM WFF Ness, oraz siedzący po mojej lewicy, GAZETA WYBORCZA RULES! Przepraszam państwa, szok po starym ustroju. Po mojej lewej ręce obecny mistrz WFF panujący nieprzerwanie od początku trwania federacji - Tazz! Panowie zanim zaczniemy mam dla Ciebie Tazzie ostateczną ofertę. Oto kontrakt <Mordechaj położył na stole świstek>, który zapewni Ci niewiarygodne bogactwo. Wszystko czego zapragniesz będzie należeć do Ciebie. Tylko będziesz musiał zostać tutaj i porzucić swe plany o zrobieniu nas w przysłowiowego konia.

Tazz: Serio, panie prezesie? Po tym wszystkim co zrobiłem miesiąc temu, po tym jak pokazałem wszystkim niedowiarkom siłę PUW, niszcząc ring i tego człowieka przede mną, a ty jesteś w stanie ciągle lizać mi rów by mnie zatrzymać. Hehe, to tylko pokazuje, że naprawdę jestem dla was ważnym zawodnikiem. To ja jestem najlepszym mistrzem jakiego tylko możecie sobie wyobrazić. Nie ten pan Mrohny Grubas, nie Niebieskie Pedały, ani ten ćpuńsko wyglądający lotnik. Żaden z nich ze swoim paskiem od spodni nie równa się ze mną, lecz muszę was rozczarować. To ostatnie dni, kiedy widzicie mnie i ten pas, ponieważ po Main Evencie Alfy i Omegi wracam do mojego domu. Z tym oto skalpem.

Tazz wziął świstek i podarł go po czym rzucił prosto w Mordechaja. Położył on nogi na stół i rozłożył się w krześle, an którym siedział, a Ness wstał.

Mordechaj: Ech, i proszę nie obwiniać mnie, że nic nie zrobiłem, by go zatrzymać. Macie ten kontrakt. Zanim podpiszecie możecie powiedzieć coś do rywala. Niech zacznie pretendent.

Ness: Od samego początku WFF miało z Tobą problemy. Zdobyłeś ten pas na 1 Karcie dałeś się ze znaki Stochowi, który jeszcze wtedy był GMem. Potem ja miałem wiele kłopotów. Pozwólcie że przybliżę wam trochę kulisy współpracy z Tazzem. Zawodnik ten wiecznie spóźniał się na treningi, na galę często przyjeżdżał spóźniony, ba na Hardkorową Pompę wpadł 5 minut przed swoim wejściem, bo nie chciało mu się wcześniej wstać jak wyjaśnił. Prawdziwą naturę poznałem jednak później, gdy chciałem przekonać go do podpisania nowego kontraktu. Poznałem wówczas człowieka któremu zależy tylko na swoim własnym ja, które reprezentuje jego chorą ideologię zwaną PUW. On za wszelką chcę nas skompromitować i pogrzebać. A ja powiedziałem mu wówczas, że po moim trupie. Na mojej zmianie nikt nie zabierze pasa i nie zniszczy federacji. Poświęciłem stołek, zostałem bezlitośnie obity przez twoje pieski. Nadszedł czas by skopać twoje cztery litery i odesłać Cię do PUW bez pasa WFF, bo jego miejsce jest tutaj!

Ness podpisał kontrakt i rzucił go w stronę Tazza, który uśmiechał się szeroko. Głos zabrała jednak Monika, po krótkiej naradzie ze swoim partnerem.

Monika: To jest zwyczajne oszczerstwo. Tazz nigdy nie narzucał swojej ideologii nikomu. On po prostu też jest zawodnikiem WFF, który ma możliwość by nie przedłużyć swojej umowy. A że jest mistrzem i nikt nie potrafi odebrać mu pasa to tylko zasługa braku talentu u innych i nadmiar tegóż u niego. Poza tym WFF nie jest twoim boiskiem. Zachowujesz się dokładnie tak samo jak wtedy, gdy byłeś ważniakiem. Zresztą widzę ten strój nie jest bez powodu. Mówisz o ratowaniu honoru, a tak naprawdę liczysz na zysk. Jak nie propsy od Żydów to chodzi Ci teraz o pas. Sam siebie zabookowałeś w najważniejszej walce w historii WFF. Czyżbyś nie ufał już swoim kolegom z szatni, panie Idealny? Doprowadziłeś federację do takiego stanu i chcesz się z tym teraz zmierzyć, ale uwierz. To cię przerośnie.

Tazz: Ja tylko dodam, że nigdy nie lubiłem Cię i gdyby nie twój gajerek zrobiłbym Ci z dupy przecier już wcześniej np. na Poświęceniu kiedy chciałeś mnie wykiwać na spółkę z Crusherem. Nie udało Ci się, ten numer z pretendentami również. Dopiero później chcąc zachować pozory mianowałeś siebie moim rywalem. Na nic bardziej nie czekałem. Będę mógł legalnie i bez przeszkód upokorzyć Cię na Największej Gali przed tyloma fanami. Kiedy to już nastąpi to ten pas zostanie własnością PUW, a ja stanę się lepszy niż CM Punk, ponieważ ja tu już nie wrócę. Takie upokorzenia nie wytrzymacie, WFF padnie, ty i reszta twoich kolegów zostanie bez pracy, ale nie martwcie sie w PUW jest wiele wolnych miejsc... w Jobberce.

Tazz podpisał kontrakt, Mordechaj zabrał go i od razu się zmył, gdyż nagle z trybun nabiegła Szóstka z PUW! Otoczyła ona ring Ness zdjał marynarkę i gotował się do walki, podczas gdy Tazz wywrócił stół. Ale na pomoc pretendentowi nadeszli zawodnicy WFF - RockBottom, Antichrist, Forlan, Gudka, Randa i Sabinq. Poza kwadratowym pierścieniem rozgorzała się walka, a tymczasem na jego środku Tazz i Ness zmierzyli się ze sobą twarzą w twarz. Za plecami mistrza Monika wyniosła pas WFF nad jego głowę. Widokiem napiętej atmosfery w ringu i totalnej wojny poza nim kończymy ostatnią dwutygodniówkę przed Alfą i Omegą!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw cze 27, 2013 12:21 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:57 pm
Posty: 1768
Lokalizacja: Warszawa
Kolejna genialna gala! Postawiłeś głównie na segmenty, bo pewnie nie chciało ci się pisać walk xD Ale to nic złego, bo speeche i ogólnie rozmowy wyszły ci świetnie. Wszystkie były przemyślane i super wykonane, ale mi do gustu najbardziej przypadł mój ze Stormem, fantastyczny tekst Sztorma :D Walki były jak zwykle na tygodniówce - krótkie, ale wypełnione akcją, a to jest świetne połączenie, co powtarzam w każdym poście. Nie wiem co więcej mogę napisać o tej gali, bo nie chcę przez 7 zdań powtarzać różnych słów, które pochwaliłyby dany segment czy walkę :P Po prostu czekam na Alfę i Omegę, bo to może być epicka gala.

PS. Nikt nie wie czyje to promo z Xanaxem xD

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw cze 27, 2013 12:11 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz gru 30, 2012 2:01 pm
Posty: 395
Lokalizacja: 2chola
No i doczekałem się kolejnej tygodniówki od Ciebie :)
Jak już napisał Gi4lu, ta gala oparła się w większości na segmentach, jak to każda tygodniówka przed dużą galą, co nieznaczy że mi się nie podobała, bo czytało się to wszystko bardzo dobrze, natomiast kwestia Moniki w ostatnim segmencie to już pełna profeska ;). Dodatkowo props za to, że w końcu coś wygrałem :D Ciekaw jestem też bardzo, czy zastosujesz zasadę oberwania na ostatniej tygodniówce, bo jeśli tak to moje typy wyglądają średnio... xD Ale cóż, walki zapowiadają się bardzo ciekawie i z pewnością po A&O czeka Nas kompletnie nowe rozdanie jeśli chodzi o WFF... A może to jednak Tazz triumfuje? Kto wie, tymczasem ja mam nadzieję, że będziesz tworzył gale dalej tak, jak to robisz, bo naprawdę czyta się to z przyjemnością a niektóre postacie (Blue Guys, Ramzes, Gi4lu, Mordechaj) to naprawdę kopalnie śmiechu :D
Z niecierpliwością czekam więc na A&O w Twoim wykonaniu :)

P.S. Widzę, że się oglądało "Trolla na mikrofonie" w trakcie pisania gali, hehe :D

_________________
To uczucie, kiedy Twoja kobieta mówi Ci, że wczorajsza noc nie była najlepsza dla biznesu
Obrazek

BOLIEVE!!!
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw cze 27, 2013 4:45 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 29, 2011 9:24 pm
Posty: 85
Lokalizacja: Sycow
Czas na komentarz. Tak jak juz stwierdzono, postawiles na segmenty i bardzo dobrze. Walki byly krotkie, na temat i dobre. Szkoda, ze takie krotkie. Mam dziwne przeczucie, ze strace pas na Alfie ale przekonamy sie. Feud Bottoma i Darka nabral na sile, ale kolejny raz mam dziwne wrazenie ze pas nie zmieni wlasciciela. Gudson i Storm od tej dwojki oczekuje brutalnego starcia. No i na koniec segment z Tazem i Nessu. Najlepszy segment i fajnie ze Tazz dalej jest takim skurwielem, a wynik starcia jest dalej otwarty. Mordechaj jak to Zyd, wyczul zagrozenie i uciekl z ringu, gdy zrobilo sie goraco. Atak PUW nie udal sie, nie ma to jak nasza drobna pomoc. Od tej pory jest Mr Nessu Guy xD. Reasumujac gala na plus, podbudowa wazniejszych feudow, walki staly na najwyzszym poziomie. Co zostalo mi dodac? Czekam na Alfe i Omege.

_________________
1x WFF Cruserweight Champion


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw cze 27, 2013 5:19 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1028
Lokalizacja: Ozorków
Miałem przeczytać i skomentować, więc jak coś obiecałem to zawsze dotrzymuję słowa. Także przeczytałem to mniej więcej i powiem, że całkiem nieźle. Komentarz nie będzie długi i merytoryczny, bo nie za bardzo wiem o co w tej fedce chodzi, ale zawsze już jeden koment do przodu, nie Nessu? Postaci są fajnie prowadzone, widać że masz na nie pomysły. Walk nie czytałem, bo mi się nie chciało. A tak to całość całkiem spoko, ale przydałoby się tą federację rozwalić :D

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 01, 2013 8:46 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 08, 2009 7:20 pm
Posty: 1172
Lokalizacja: Szczecin
Walki były krótkie ale przyjemnie się je czytało, ale segmenty były świetne a szczególnie to jak zniszczyłem werbalnie Gi4la- zapiszę sobie gdzieś ten tekst, bo jest świetny :D Ocenę gali niestety nie obniża fakt że przegrałem z Rockym- mogę przegrywać z każdym ale nie z nim! Ogólnie wszystkie postacie są dobrze prowadzone. Nie mogę się doczekać Alfy i Omegi i tego jak zniszczę Gi4la, potem całe lato w WFF będzie moje :devil: Powodzenia w dalszym pisaniu.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group