Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt paź 19, 2018 1:16 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: sob sty 26, 2013 12:28 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1119
Lokalizacja: Ozorków
Ocena kibiców:

Karta: 8/10
Ceny biletów: Odpowiednie, choć można by je było odrobinę podnieść.
Ocena otoczenia (BS/Speeche/Segmenty): 8,5/10
Ocena walk: 8,5/10

Ocena gali: 8,5/10

Kibice byli zachwyceni. Show stało na takim poziomie, że nikt nie obraziłby się gdyby musiał dopłacić z 5 dolarów ceny biletu. Najbardziej podobały im się walki numer 1 i 7. Pokaz techniczny jaki w nich zobaczyli wzbudzał w nich westchnienia zachwytu. Gdyby środek gali stał na równie wysokim poziomie to fani mdleliby ze szczęścia.

Wypowiedź jednego z kibiców: "Tyle techniki ile było w tych dwóch walkach to nigdy w życiu nie widziałem i pewnie nie zobaczę. Szkoda, że te sku$#%^&ny się wtrąciły, bo naprawdę chciałem zobaczyć kto wygra. Reszta gali? Tag-teamy bardzo dobrze, pozostali też dali radę. Nie było nudy, ale te dwie walki skradły show."

________________________________
Bilans po drugiej gali:
Widzów: 3720
Średnia cena zakupionego biletu: 80 $
Przychód: 297600 $

Wydatki:
Hala: 30000 $
Pensje: 407500 $
___________________
Nowy budżet: -138340 $
Bilans: -136780 $

___________________
Szpital: -

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lut 04, 2013 4:52 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 25, 2010 3:13 pm
Posty: 2410
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Global Wrestling Raw 4#

Raw rozpoczynamy od wizyty prezesa GWC, Jamesa Vinniego.




Sam zainteresowany przybył na arenę powiedzieć, że pierwsza gala PPV była według niego wielkim sukcesem i nie chodzi tutaj o sytuację finansową tylko o sytuację w tym kwadratowym pierścieniu. Wczoraj byli fani świadkami wspaniałego widowiska jeśli chodzi o walkę o pas GWC, ale jest jedna rzecz jaka mu się nie podoba. W trakcie tej walki zainterweniowała grupa Andersona, która nie powinna wtedy tego zrobić. Prezes obiecał wczoraj Andersonowi, e go zwolni, ale go zwolni jak przegra swoją walkę. Więc mimo jego interwencji do main eventu, nie będzie wobec jego wyciągniętych żadnych konsekwencji. Jednak jest jeszcze jedna rzecz jaka jemu się nie podoba. To jest to co powiedział jemu podczas walki z Otungą. Nie pozwoli sobie by obrażać jego i jego rodzinę, więc zareagował tak jak zareagował i nikt nie powinien go za to winić. Czuje się z tym dobrze, ale mimo przegranej to on wyszedł zwycięsko, a Anderson pokazał jakim naprawdę jest dupkiem.
Na arenie pojawił się wtedy właśnie Mr. Anderson. Ten od razu zgodził się ze swoim prezesem, bo on jest dupkiem. Za kogo się prezes uważa by myśleć inaczej? On jest twarzą tej federacji i on to miał zagwarantowane w kontrakcie, dlatego domaga się teraz by następna walka o pas była co najmniej Triple Threat Matchem, a on ma być 3 zawodnikiem, bo inaczej...
Anderson nie zdążył dopowiedzieć, bo na arenie pojawił się David Otunga. Sam zainteresowany powiedział, że jet wściekły, bo wczoraj przegrał nie dlatego, że był słabszy, tylko dlatego, że Anderson ma osobiste porachunki z tym o to idiotą. On przybył tutaj walczyć, a nie dyskutować i chcę by prezes dał mu odszkodowanie za jego przegraną walkę, bo na nią zasłużył. Prezes już miał coś powiedzieć, ale na arenie pojawił się Gunner!
Ten jednak nic nie powiedział tylko od razu zaatakował Davida Otunge. Anderson i Vinnie opuścili ring, ale po chwili prezes kazał zawodników przerwać tą bijatykę i żeby oszczędzali siły, bo dzisiaj zmierzą się ze sobą w walce jeden na jednego. Natomiast Anderson miał się przygotować na PPV 2, bo na nim zmierzy się ze zwycięzcą ich pojedynku. Albo zawalczy ponownie z Otungą i ten dostanie swój rewanż, albo zmierzy się z Gunner'em.




Walka nr 1 – Curt Hawkins vs. Eric Young

Panowie rozpoczęli od zwykłego zwarcia. Young szybko założył headlock, ale Curt od razu wykonał backbreaker. Szybko dorzucił do tego snap suplex, a następnie twisting flipping leg hook belly to back suplex. Potem Hawkins sprzedał jeszcze belly-to-back suplex, 2 count. Irish whip w narożnik. Curt chciał zaatakować z rozbiegu, ale Young podciął go i przeciwnik wpadł na narożnik. Young od razu chciał wykonać neckbreaker, ale rywal chwycił się lin i Eric padł na matę. Po chwili jednak uchylił się przed ciosem rywala i wymierzył enzuigiri. Szybko do tego dorzucił pendulum backbreaker i bridging northern lights suplex. Następnie ruszył za ciosem i wykonał najpierw diving elbow drop, a potem diving leg drop z trzeciej liny. Young chciał jeszcze dodać moonsault z narożnika, ale wtedy Hawkins doskoczył do niego i wykonał mu stamtąd german suplex! Curt od razu wymierzył wtedy Upside Down Frown, a potem enzuigiri, po którym rywal wylądował przy narożniku. Hawkins chciał dokonać ataku z rozbiegu, ale nadział się na clothesline. Eric od razu sprzedał bridging wheelbarrow suplex i chciał wymierzyć superkick, ale przeciwnik schylił się przed tym i wymierzył Laugh Riot, 2 count! Sygnalizacja wykonania Taste of Pain skontrowana na Spike piledriver! 1...2...3!

Winner: Eric Young via pinfall.




Walka nr 2 – David Otunga vs. Gunner

Panowie rozpoczęli pojedynek bardzo siłowo, bo to jeden to drugi chciał ukazać wyższość nad rywalem. Co chwila poodchodzili do zwarcia i co chwila jeden ze znacznie większą siłą odpychał przeciwnika. Gunner w pewnej chwili wściekł się i wymierzył Otundze potężnego liścia. Ten mocno się z tego powodu zdenerwował i ruszył całą parą na rywala. Ten jednak schylił się przed ciosem i sam zaczął wymierzać mocną serię opierając przeciwnika o linach. Irish whip zakończony shoulder blockiem. Do tego od razu założony headlock, ale David od razu zaczął się podnosić i wepchnął rywala w narożnik gdzie poczęstował go serią wejść barkiem. Szybko wymierzył jeszcze tam clothesline. Następnie Otunga sprzedał front powerslam. Irish whip i do tego running shoulder block. Do tego belly to belly suplex, a na dokładkę falling neckbreaker. David szykował się do wykonania elbow drop z drugiej liny, ale Gunner zrzucił go stamtąd i wymierzył szybko fist drop. Następnie dodał fireman's carry facebuster. Irish whip zakończony wykonaniem spinebustera. Sygnalizacja wykonania spearu, ale David powalił rywala big bootem. Szybko dorzucił do tego flapjack i spinning back elbow. Kiedy Otunga chciał jeszcze wykonać scoop powerslam, Gunner ładnie skontrował to na small package, 2 count. Mocne uderzenie w splot słoneczny i na koniec Spear! Próba wykonania PTSD, ale Otunga szybko wykonał back body drop. Próba wykonania Verdict także nie udana i widzimy tym razem udane PTSD! 1...2...3!

Winner: Gunner via pinfall.




Po krótkiej przerwie na zapleczu widzimy prezesa, który spotkał Gunnera. Vinnie pogratulował mu wygranej z poprzedniego starcia i jest on niezwykle dumny z ego, bo chciał mu zaproponować stanowisko jego ochroniarza. Co prawda mówił o tym wcześniej, ale był głupi prosząc o to Otunge. Wtedy Gunner tylko podał rękę prezesowi i panowie się uściskali. Gunner zadowolony odszedł mówiąc, że na PPV zemści się za jego rodzinę na Andersonie.




Walka nr 3 – Jesse Sorensen vs. Jinder Mahal

Sorensen zaczął pojedynek bardzo pewnie i od razu zaczął okładać przeciwnika serią mocnych kopnięć i ciosów, ale Mahal w pewnej chwili po prostu odepchnął rywala i od razy wymierzył mu big boot. Szybko dodał reverse STO i neckbreaker. Do tego running high knee w narożniku dla rywala, ale kiedy chciał coś jeszcze dodać to Jesse wymierzył DDT. Do tego dorzucił tylko running swinging neckbreaker, bo Jinder chwycił go w locie, gdy chciał wykonać diving crossbody z narożnika. Mahal wykonał w tym momencie double underhook suplex, a po chwili dodał do tego Karachi Valley Driver. Następnie dorzucił Full nelson slam, a popis swojej siły zakończył na Sands of Time! 1...2...3!

Winner: Jinder Mahal via pinfall.

Zaraz po walce Mahal wziął mikrofon do ręki i powiedział, że to co wszyscy hipokryci tutaj widzieli to jest popis jego nadludzkiej siły. Prezes później ogłosi coś co zapewne wszystkich zainteresuje, ale on uprzedzi ich pierwsze pytania i powie już teraz, że on pierwszym zawodnikiem, który się zgłosił do tego newsa od prezesa. On to wygra i on zostanie nowym mistrzem Global. Ale fani przecież jeszcze nic nie wiedzą, więc co ich może obchodzić przyszły mistrz. Powinni jednak się zainteresować, bo nowy mistrz, będzie na tyle doskonały, że fani będą tu przychodzić tylko dla niego.
Po tych słowach zaatakował Mahala jednak Sorensen który po chwili wymierzył mu dropkick poza ring. Zaraz po tym wziął mikrofon i powiedział, że może Jinderowi wydawać się, że jest najlepszy, ale to on wygra to o czym mówił fanom Mahal, bo on też się zgłosił do tego turnieju i to jako pierwszy, więc to on jako jeden z pierwszym zawalczy przed tą znakomitą publicznością. Mahal natomiast zgłosił się do turnieju, bo to będzie turniej, prawie jako ostatni. Więc niech się szykuje, bo kiedy przyjdzie na nich pora, to on wtedy wygra i skopie mu, ten jego cukierkowy tyłek!




Po walce na zapleczu widzimy zadowolonego Gunnera, który napotkał na swojej drodze Rodericka Stronga i Chrisa Sabina. Panowie nie chcieli puścić Gunnera dalej i obaj zaatakowali go wymierzając mu na koniec powerbomb przez stół z kateringiem.




Tymczasem w gabinecie prezesa jest David Otunga, który czekał na swojego pracodawce. Kiedy James Vinnie się pojawił to Otunga bardzo płaczliwym głosem prosił go o to by został jego ochroniarzem. Vinnie zapytał się go, dlaczego mu o tym tak zależy, ale Otunga nie słuchał jego kwestii tylko cały czas go błagał. James już chciał mu powiedzieć o tym, że wybrał już swojego ochroniarza, ale powiedział że jeśli chce zostać jego osobistym ochroniarzem, to za tydzień musi pokonać razem z Gunner'em Stronga i Sabina. Wyraźnie niezadowolony z tego faktu Otunga opuścił pokój prezesa.




Na arenie tymczasem pojawił się pierwszy Global Champion Heath Slater. Ten od razu powiedział, że jest z tego faktu niezwykle zadowolony, że jest tym mistrzem, bo w końcu został doceniony. On jest najlepszy w tym biznesie i fani będą go jako mistrza bardzo długo oglądać, chyba, że nikt nie będzie chciał z nim walczyć, to wtedy mistrzem będzie nieskończenie długo. Nic więcej Slater nie powiedział, bo na arenie zjawił się Eric Young, czyli zwycięzca Fatal 4 Wayu z zeszłej nocy.
Young zaprzeczył jakoby Slater miałby być mistrzem przez długi czas, bo on jest tym zawodnikiem, który wczoraj wygrał opener i który niedługo pokona też drugiego rywala, którego nawet nie pamięta, bo to jest nieważna sprawa. On będzie najlepszym mistrzem Global, a Slater jest tylko elementem przelotnym przed jego panowaniem. Heath już miał uderzyć rywala, ale ten powiedział jeszcze, że w przyszłym tygodniu on zmierzy się z nim w walce jeden na jednego, by przekonać go do tego, że jego panowanie jako mistrza będzie trwało 3 tygodnie. Bo wtedy nadejdzie czas In Your House 2, gdzie pokona go i zostanie nowym mistrzem Global.




Walka nr 4 – Alberto Del Rio vs. Chris Sabin

Chris szybko po gongu przeszedł do dźwigni na rywalu. Alberto łatwo jednak się uwolnił, ale od razu nadział się na clothesline. Irish whip zakończony back body drop'em. Kolejny irish whip, ale Del Rio zatrzymał się przy linach. Sabin wziął rozbieg, ale on nadział się także na back body drop, ale poza ring. Tan Alberto od razu ruszył za rywalem i wymierzył mu kilka ciosów i jeszcze wepchnął barkiem w barierki. Szybko jednak zawodnicy wrócili do ringu gdzie Sabin powalił przeciwnika dropkick'iem. Ten jednak szybko wstał, ale nadział się arm drag takedown. Chris nie czekał i ponownie przeszedł do headlock'u. Del Rio znów dość szybko się wydostał i zaczął atakować rywala. Szybkie uderzenie w brzuch i chybione enzuigiri. Sabin od razu wykonał tilt-a-whirl headscissors takedown i trzymał rywala nogami w zapięciu. Alberto ładnie się przekręcił i wydostał z tej akcji. Po chwili chciał zaatakować z rozbiegu, ale nadział się uderzenie kolanem w brzuch i DDT. Chris szybko dorzucił tiger suplex i szykował się do wykonania springboard tornado DDT, ale Del Rio wykonał nagle enzuigiri. Następnie dorzucił tilt-a-whirl backbreaker, a potem single arm DDT. Do tego dodał double knee backbreaker, a po tym także release german suplex. Alberto już szykował się do wykonania super kicku, ale Sabin się uchylił i sprzedał swinging side slam backbreaker. Po chwili do tego dorzucił running crucifix turnbuckle powerbomb. Próba wykonania double hammerlock piledriver, ale Del Rio wykonał back body drop. Rywal podnosił się przy narożniku gdzie ponadto otrzymał step-up enzuigiri. Szybko dorzucił ponadto fireman's carry double knee gutbuster i double knee armbreaker. Próba założenia Cross Armbreaker nie udana i Sabin sprzeda przeciwnikowi Hesitation Dropkick. Następnie dodał Future Shock i szykował się do wykonania jeszcze Cradle Shock, ale Del Rio ładnie to skontrował i założył Cross Armbreaker. Po chwili Sabin odklepał!

Winner: Alberto Del Rio via submission.




Na zapleczu James Vinnie rozmawiał z Heathem Slaterem. Mistrz Global skarżył się na to, że nie jego rywale nie mogą sobie sami wybierać rywali, bo to jest nie sprawiedliwe. Nie chce on walczyć za tydzień i chce, by prezes to zrozumiał. Vinnie odpowiedział szyderczym głosem, że rozumie go, ale on już wcześniej powiedział Ericowi, że zmierzy się z Heathem za tydzień na Raw, więc miał prawo do tego by pojawić się na arenie i powiedzieć o tym swojemu rywalowi prosto w oczy. Żeby tego było mało to za dwa tygodnie Heath Slater zawalczy z Curtem Hawkinsem czyli drugim finalistom mini turnieju o miano pretendenta. Niezadowolony Slater opuścił po tych słowach gabinet prezesa.




Walka nr 5 – Rhino vs. Roderick Strong

Rhino ten pojedynek rozpoczął znacznie lepiej. Szybko sprowadził przeciwnika do narożnika gdzie poczęstował go najpierw mocną serią ciosów, a następnie serią wejść barkiem. Do tego dorzucił potężny irish whip w przeciwległy narożnik. Strong aż się przewrócił. Rhino od razu poszedł za ofensywą. Szybko dorzucił scoop slam i ponownie umieścił rywala przy narożniku. Tym razem trochę go poddusił ,ale sędzia odciągnął go od rywala. Strong szybko się ocknął i powalił przeciwnika dzięki double axe handle z drugiej liny. Roderick próbował wykonać irish whip, ale rywal mocno się zaparł i sprzedał sidewalk slam. Rhino próbował następnie wykonać splash z rozbiegu, ale Strong w ostatniej chwili się odsunął i przeciwnik nie trafił. Roderick od razu wymierzył dropkick, a następnie clotheslinem chciał wyrzucić go z ringu. Rhino jednak ustał na krawędzi i wszedł barkiem w rywala. Ten jednak od razu po ponownym dropkick'u wyrzucił Rhino z ringu. Wściekły wrócił zaraz do ringu i wymierzył spinning spinebuster, ale następną akcje rywal skontrował na DDT. Strong błyskawicznie dorzucił slingshot suplex powerslam, a następnie double underhook suplex. Podniósł po tym swojego rywala, ale tylko po to by wymierzyć mu capture suplex prosto na kolano. Swój popis akcji Roderick kontynuował poprzez pendulum backbreaker i half nelson backbreaker. Irish whip miał być zakończony wykonaniem belly to back backbreaker, ale Rhino wykonał nagle spinning spinebuster. Szybko dorzucił do tego scoop powerslam. Do tego dodał running powerslam. Irish whip zakończony side belly to belly suplex. Rhino chciał w tym momencie założyć sharpshooter, ale rywal odepchnął go i nagle wykonał step-up enzuigiri. Strong szybko dodał jeszcze olympic slam, a następnie side slam backbreaker. Do tego doszło STO, ale tilt-a-whirl backbreaker Rhino skontrował wykonując Death Valley driver. Szybko wymierzony fireman's carry cutter, a do tego Rhino zakłada boston crab. Przeciwnik mocno cierpiał, ale w pewnej chwili sięgnął jednak lin. Rhino szykował się wtedy do wykonania Gore, ale trafił w narożnik. Strong błyskawicznie sprzedał Power–Breaker, a potem sitout slam suplex. Mocno obolałego Rhino, Strong wysłał katapultą prosto na narożnik. Przeciwnik jednak wskoczył na trzecią linę i powalił Rodericka dzięki crossbody. Do tego chciał dorzucić ponownie Gore, ale nadział się na dropkick. Strong chciał dorzucić diving elbow drop z narożnika, ale chybił i Rhino wykonał nagle Rhino Driver, 2 count. Jeszcze jedna próba Gore, ponownie nie udana i Roderick wykonał Gibson Driver. Następnie założył inverted cloverleaf, ale Rhino w miarę szybko sięgnął lin. Kiedy Strong chciał podnieść rywala, ten odepchnął go i w końcu sprzedał Gore, 2 count! Ponowna próba Gore chybiona jeszcze raz i Roderick wykonał CX '02! 1...2...3!

Winner: Roderick Strong via pinfall.




Po krótkiej przerwie na arenie ponownie widzimy Jamesa Vinniego, który ma dla nas 3 bardzo ważne informacje co do przyszłości bliższej i dalszej tej federacji, która na rynku prosperuje coraz lepiej. Po pierwsze chciałby poinformować o tym, że drugie PPV In Your House będzie nazwane In Your House 2: End of the Beginning. Po drugie chciał poinformować o tym, że na PPV rozpocznie się turniej o miano pretendenta do pasa Global, w którym wystąpi 6 zawodników. Każdy będzie walczył z każdym. Czterech najlepszych pod względem wygranych będzie grać dalej i znów walczyć ze sobą nawzajem aż do wyłonienia dwóch najlepszych, którzy zawalczą o miano pretendenta. Jednak walka nie będzie bez niczego. Otóż zwycięzca będzie mógł wyzwać mistrza na każdej gali do walki, ale musi go o tym wcześniej poinformować, że na tej gali zmierzy się z nim o pas Global. A trzecią informacją jest to, że za tydzień dojdzie do podpisania kontraktu do walki o pas GWC, bo chce by na tej walce nie było już interwencji nikogo. Nawet spoza grupy Andersona, a podpisanie kontraktu będzie zawodnikom to gwarantować.
Na arenie wtedy pojawił się AJ Styles, który powiedział, że ta wczorajsza walka była dla niego bardzo męcząca i jest dość obolały, ale chce wiedzieć dlaczego prezes przekłada wyłonienie pierwszego mistrza tej federacji. On rozumie, że chce by mistrzowie pojawiali się na PPV, ale kolejne 3 tygodnie to chyba trochę za dużo. Żeby było mało on chcę walczyć już za tydzień, bo chce zostać pierwszym mistrzem GWC. Prezes natychmiast odmówił tego i powiedział w dodatku o tym, że Elgin nie będzie wstanie walczyć za tydzień, a AJ niech się przygotuje lepiej do walki o pas na najbliższym PPV.
Na arenie zjawił się też drugi pretendent do pasa, czyli Michael Elgin. Ten od razu podziękował swojemu przeciwnikowi za genialną walkę, ale on jednak mimo wszystko, że nie może walczyć za tydzień, to chce wiedzieć co z pierwszym mistrzem, bo jest po prostu tego ciekawy.
Prezes powiedział, że po to jest przyszłotygodniowe podpisanie kontraktu, bo nie chce by ktokolwiek interweniował w ich walce tak jak to było wczoraj. Panowie wykręcili naprawdę bardzo dobrą walkę i gdyby nie te wydarzenie to byłaby ona jeszcze lepsza. On nie chce interwencji dlatego na PPV zawalczą w Tables, Ladders & Chairs Matchu, ale nikt nie będzie miał prawa w tej walce interweniować! Tak, prezes przyznał, że się bez przerwy powtarza, ale każdy musi to zrozumieć. AJ i Elgin byli zaskoczeni stypulacją jaką wybrał dla nich prezes, ale żeby tego było mało pojawiła się też stajnia Andersona.
Panowie od razu wbiegli do ringu i zaatakowali oni wszystkich w nim będących, choć prezes jakoś uszedł. Po chwili jednak na pomoc ruszył David Otunga z krzesłem! Anderson i Sabin opuścili błyskawicznie ring zostawiając w nim Sabina, który nadział się na Revolution Elgin Powerbomb prosto na resztę grupy Andersona!

Widokiem świętujących AJ, Elgina i Otungi kończymy kolejny epizod Raw.

Zapraszam za tydzień!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lut 04, 2013 7:33 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1119
Lokalizacja: Ozorków
Ocena kibiców:

Karta: 7/10
Ceny biletów: Odpowiednie, choć można by je było odrobinę podnieść.
Ocena otoczenia (BS/Speeche/Segmenty): 8/10
Ocena walk: 8/10

Ocena gali: 7,5/10

Gala po raz kolejny stanęła na wysokim poziomie. Mimo, że najlepsi zawodnicy dostali wolne walki stały na dobrym poziomie. Fani dalej są zainteresowani feudami jakie w federacji panują i czekają na kolejną galę z niecierpliwością. Największym sukcesem jest to, że gala przyniosła zyski.

Jeden z kibiców powiedział: "Ta federacja co raz bardziej mi się podoba. Słyszałem, że zaczynają przynosić zyski. Ma stały dobry poziom, ponad który wybiła się dużo gala. Zawodnicy dobrze się sprawują i nawet jeśli kiedyś telewizja będzie pokazywała tę federację to i tak postaram się chodzić na halę."
________________________________
Bilans po gali:
Widzów: 4148
Średnia cena zakupionego biletu: 80 $
Przychód: 331840 $
Sponsorzy: 130000 $

Wydatki:
Hala: 30000 $
Pensje: 407500 $
___________________
Nowy budżet: -114000 $
Bilans: 24340 $

___________________
Szpital: -

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lut 05, 2013 12:14 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 10, 2011 8:07 am
Posty: 392
Nie komentowałem tu chyba jeszcze, więc skomentuje. Podoba mi się jak prowadzisz swoją federacje. Widzę, że gwiazdami są Roderick Strong, AJ Styles, Chris Sabin, Rhino i Michael Elgin. Walki robisz w miarę długie i bardzo dobra za co masz +. Segmenty i spicze również fajne. Ogromny plus dla ciebie, że jako pierwszy wydałeś PPV, które było genialne! Dobiła mnie długość walki AJ Styles vs Michael Elgin oraz jej jakość. Lubię się do czegoś przyczepiać, ale w tej federacji nie mam akurat do czego. To by było na tyle. Powodzenia w dalszym pisaniu i jak będziesz miał czas zerknij na moją federację. ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 08, 2013 1:20 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 25, 2010 3:13 pm
Posty: 2410
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Miejsce - Ergo Arena (Gdańsk/Sopot)

Ceny biletu - najniższe były od 35$, potem w zależności od rzędów sięgały kolejno 40$, 45$, 50$ i rzędy przy samym ringu po 60$. Był także pakiet vip po 175$.

Global Wrestling Raw 5#




Gale rozpoczął mocno zdenerwowany Rhino, który od razu powiedział, że tak być nie może. W zeszłym tygodniu dał z siebie absolutnie wszystko co mógł dać. Dał wszystko co miał w zanadrzu, a jego rywal zrobił sobie prezentacje multimedialną na temat jego akcji w movesecie. Nie jest z tego faktu zadowolony, dlatego prosi każdego kto ma ochotę oberwać od jego złych rąk o przyjście na ring. W zeszłym tygodniu przegrał i jest to fakt, ale on chce tą haniebną przegraną wymazać ze swojej kariery zwycięstwem dzisiaj i chce by ktokolwiek kto jest na zapleczu wyszedł teraz na ring i zmierzył się z nim w walce jeden na jednego. Być może w nagrodę rozprawi się z nim tak szybko jak tylko da radę. Byle tylko nie był to Roderick Strong i ktoś z jego kumpli, bo ma ich serdecznie po dziurki w nosie.
Na wyzwanie odpowiedział Jinder Mahal. Ten jednak kiedy był w drodze na ring, powiedział, że Rhino jest tylko płaczącym dzieciakiem, który po każdej przegranej idzie do swojej mamusi po wsparcie i pomoc. Tutaj niestety jej nie ma, ale jest Jinder Mahal, który rozprawi się z Rhino tak jak tydzień temu zrobił to Strong. Tylko, że zaoszczędzi mu wstydu i zrobi to błyskawicznie, by pociąg do jego mamusi mu nie uciekł.




Walka nr 1 – Jinder Mahal vs. Rhino

Rhino zaraz po gongu od razu ruszył z całą furią na rywala wymierzając mu najpierw serie prawych. Irish whip zakończył clotheslinem. Do tego dorzucił szybki scoop slam i Mahal opuścił ring. Jinder zobaczył, że jednak faktycznie nic w tej walce nie wskóra i chciał udać się na zaplecze, ale za nim ruszył Rhino. Szybko powalił go uderzeniem w tył głowy i zaprowadził do ringu z powrotem. Tam jednak Mahal po mocnym uderzeniu w brzuch wymierzył DDT, a następnie dropkick. Rywal wylądował przy narożniku, co chciał wykorzystać Jinder, który w biegu trafił jednak głową w metalowy słupek. Rhino od razu chciał wykorzystać osłupienie przeciwnika i od razu wymierzył mu side belly to belly suplex. Do tego dorzucił także scoop powerslam i fireman's carry cutter. Następnie chciał założyć sharpshooter, jednak Sonjay błyskawicznie odepchnął rywala. Od razu wymierzył reverse STO, a następnie double underhook suplex. Szybko chciał dorzucić running high knee na podnoszącym się właśnie przeciwniku, ale Rhino się odsunął i wymierzył spinning spinebuster running powerslam Rhino Driver, ale Mahal skontrował to chcąc wykonać Sands of Time. Rhino uwolnił się w ostatniej chwili i po odbiciu od lin sprzedał Gore! 1...2...3!

Winner: Rhino via pinfall.

Zaraz po walce Rhino zaatakował Chris Sabin, który krzesłem znokautował przeciwnika. Zaraz po tym, powiedział, że Strong był tylko przykrywką, bo dzięki tej wygranej Roderick zagwarantował sobie coś o co jego grupie chodzi. Czyli Strong dzięki pokonaniu właśnie Rhino zagwarantował sobie walkę na PPV In Your House 2. Ale nie byle jaką walkę, bo z Heathem Slaterem co pas Global. Natomiast Chris Sabin zawalczy z Rhino już za tydzień, pod warunkiem, że ten skrzat ogrodowy dojdzie do siebie i postanowi stawić mu czoła, bo on zrobi z nim to, co zrobił z nim Strong.
Zaraz po tych słowach na arenie pojawił się także Roderick Strong, więc czas na drugą walkę na tym Raw.




Walka nr 2 – Gunner & David Otunga vs. Roderick Strong & Chris Sabin

Gunner i Otunga nie byli zachwyceni faktem iż musieli oni być w Tag Teamie, ale jakoś doszli do porozumienia kto miałby rozpocząć starcie. Gunner zdecydował, że pierwszy ruszy do walki i był to chyba dobry pomysł, bo od razu powalił obu rywali po double clothesline'nie. Strong wyleciał jeszcze ponad górna lina, natomiast Sabin nadział się na scoop slam. Gunner szybko założył headlock, ale Otunga dokonał nagle zmiany. Ten od razu powalił rywala po big boocie. Do tego irish whip w narożnik i potężny clothesline w rogu. Wyniesienie zakończone running powerslamem i kolejna zmiana. Gunner wykonał od razu big boot i headbutt'em ponownie wysłał poza ring Rodericka, który chciał interweniować. Sytuacja Sabina nie wyglądała za ciekawie, ale w pewnej chwili na całej arenie zgasło światło. Nie było widać co się stało, ani kto co robił. Było tylko słychać hałas dochodzący z ringu. Kiedy światło znów było zapalone, Gunnera już nie było nawet na arenie, natomiast mocno zszokowany Otunga zauważył leżącego poza ringiem Stronga i półprzytomnego Sabina. David myśląc, że może to wykorzystać ruszył na Sabina, ale ten zaatakował go kopnięciem w brzuch. Szybko dorzucił serię ciosów zakończoną poprzez dropkick. Chris dokonał zmiany ze Strongiem, który na dzień dobry wykonał slingshot suplex powerslam. Do tego dorzucił pendulum backbreaker, a następnie jeszcze double underhook backbreaker. Roderick sprzedał ponadto belly to back backbreaker. Następnie katapultą wysłał Otunge w swój narożnik gdzie Sabin opluł rywala. Oszołomiony David nadział się następnie na step-up enzuigiri od Stronga, a Sabin po zmianie wykonał jeszcze diving crossbody. Żeby tego było mało Roderick dorzucił dropkick, Chris enzuigiri. Strong na dokładkę sprzedał olympic slam, Sabin zakończył ten pojedynek poprzez double hammerlock piledriver! 1...2...3!

Winner: Roderick Strong & Chris Sabin via pinfall.

Wygląda na to, że ten pojedynek został ustawiony.




Po walce przenosimy się na backstage, gdzie Matt Morgan mówił o tym jaki on jest niepowtarzalny i wspaniały. Kazał do siebie natychmiast zacząć mówić „Matt The Greatest”. Aby było tego mało jest także nie pokonany i jest z tego powodu niezwykle dumny. Dalszą mowę przerwał mu Sonjay Dutt, który powiedział, że są zawodnicy którzy też nie przegrali i mają więcej wygranych niż on w całej swojej karierze. To, że on pokonał go na PPV wcale nie znaczy, że zawsze będzie niepokonany. Morgan natychmiast przerwał koledze mówiąc, że on ma więcej przegranych niż wygranych i bardzo chętnie jego serię przedłuży jeszcze dziś. On sobie przedłuży wygrane, a Dutt przedłuży sobie przegrane. Sonjay zgodził się na to, ale na koniec powiedział mu, że rozmawiał wcześniej z prezesem i ten przygotował dla Morgana coś także na PPV. Otóż postanowił, że Matt zmierzy się z Alberto Del Rio w walce jeden na jednego. Matt z tego powodu nie był zbytnio zadowolony i zapytał się podchwytliwie Dutt'a czy on za tym przypadkiem nie stoi. Pewny siebie Dutt temu zaprzeczył i wyszedł.




Po chwili na arenie pojawił się także James Vinnie razem z jakimś facetem. Prezes miał zaszczyt powiedzieć wszystkim fanom, że federacja staje się coraz popularniejsza. Tak, jego federacja jest na tyle popularna, że stała się obiektem zainteresowań różnych sponsorów. Dlatego też przyszedł tutaj razem z pewnym facetem, który jest przedstawicielem firmy Amtel S.A, która postanowiła objąć sponsoringiem jego ukochaną federację. Prezes podał mikrofon wtedy do przedstawiciela firmy, który przedstawił się i powiedział, o tym, że jego firma uważa, że Global Wrestling Company byłby idealnym partnerem do sponsoringu i, że prezes jego firmy widzi wśród tej federacji coś czego nie widział u innych. Dlatego wyszedł z propozycją podpisania kontraktu sponsorskiego. Ofertę tą przyspieszył fakt, że federacja już ma bilans ujemny i nie chciałby, aby ta federacja tak szybko upadła. Vinnie wspomniał wtedy o tym, że federacji by nie było gdyby nie pewien wspaniałomyślny człowiek, który wyszedł ze wspaniałą inicjatywą. Chodzi oczywiście o prezesa World Booking Company, czyli o geniusza, który wszystko wymyślił. Chodzi oczywiście o Dartha Camillusa! Zamiast prezesa WBC na arenie zjawił się Mr. Anderson. Ten powiedział, że ta federacja byłyby niczym bez jego skromnej osoby i grupy jaką on stworzył by szerzyć sprawiedliwość w tym nudnym i idiotycznym świecie. A ten kontrakt sponsorski powinien jeszcze zawierać specjalną gażę dla jego osoby za to co robi. A późniejsze podpisanie kontraktu na walkę na PPV 2 to jest pewne nieporozumienie, bo już na drugim PPV nie będzie on walczył o pas GWC. Jedynym plusem tej sytuacji jest fakt, że jego zawodnik czyli Roderick Strong ma zagwarantowaną walkę na IYH 2 o pas Global. A jakiś tam Darth Camillus nie jest wstanie tutaj przyjść? Czyżby czegoś się obawiał.
Vinnie dość nieprzychylnym okiem spojrzał wtedy na Andersona i już mogło dojść do bijatyki kiedy w drodze na ring szedł Darth Camillus!
Darth Camillus minął Andersona bez mrugnięcia okiem i wszedł na ring, gdzie uścisnęli sobie dłonie z Prezesem GWC. Na trybunach było słychać mieszaną relację. Darth Camillus był w płaszczu z kapturem i nie do końca było widać jego twarz. Żaden kibic nigdy wcześniej nie widział Camillusa. Darth wziął mikrofon i mówił o tym, że ta federacja stałą się jedną z jego ulubionych już po pierwszej gali. Zachwalał poziom walk w tej federacji oraz sposób w jaki jest ona zarządzana. Zauważył, że Vinnie wie czego chce i umie to osiągnąć, a on jest tutaj tylko po to by mu w tym pomóc. Teraz gdy ta federacja jako pierwsza znalazła sponsora jest z niej jeszcze bardziej dumny. Zaraz po kolejnym serdecznym uścisku Prezes World Booking Company zwrócił się do Andersona. Mówił do niego Anderson a nie Mr. Anderson. Powiedział, że jako zawodnik jeszcze za mało osiągnął, że nazywać siebie panem. Darth wspomniał o tym, że widział w jaki sposób Anderson pokonał Otungę i że to nie jest żaden powód do dumy. Dodał, że bardzo pochwala decyzję Vinniego o zakontraktowaniu walki między Andersonem, a Gunner'em na kolejnym PPV In Your House 2 i on jako zwierzchnik wszystkich federacji zatwierdza tą walkę. Dodatkowo wspomniał, że jeśli grupa Andersona będzie interweniować w tym pojedynku to cała ta śmieszna stajnia będzie pracować tutaj za darmo przez najbliższy rok. Uścisnął jeszcze raz rękę Prezesa GWC i opuścił ring przy wrzawie na trybunach. Mijając Andersona spojrzał na niego z szyderczym uśmiechem.




Walka nr 3 – Heath Slater vs. Eric Young

Walka rozpoczęła się od zwykłego zwarcia. Slater od razu przeszedł do headlock'u, ale Young ładnie go przerzucił i wymierzył european uppercut. Irish whip zakończony ładnym kopnięciem z obrotu w brzuch i do tego dorzucił ładny swinging neckbreaker. Eric od razu sam założył headlock, ale i tym razem rywal szybko się uwolnił. Slater od razu wymierzył ładne enzuigiri i przeciwnik znalazł się przy narożniku. Heath chciał zaatakować w biegu, ale nadział się na clothesline. Young wszedł na narożnik, ale Heath od razu jednak do niego doskoczył. Chciał wykonać superplex, ale w ostatniej chwili został zrzucony i Young wykonał ładne crossbody, 2 count. Slater jednak potem uchylił się przed ciosem Erica i szybko chciał przypiąć rywala poprzez roll-up, ale 2 count. Young szybko wstał, ale od razu otrzymał missile dropkick, a następnie knee drop. Slater sprzedał ponadto jumping neckbreaker i po tym springboard clothesline. Irish whip zakończony jeszcze spinning spinebuster'em. Heath chciał dorzucić wtedy jeszcze diving crossbody, ale chybił. Young od razu wymierzył superkick, a wszedł na trzecią linę by wykonać diving leg drop. Następnie chciał jeszcze dodać diving elbow drop, ale do niego doskoczył w ostatniej chwili Slater. Panowie wymieniali się serią ciosów, ale w pewnej chwili Slater został z narożnika zrzucony. Young chciał zaatakować z double axe handle, ale nadział się na atomic drop. Heath od razu wykonał jumping reverse STO, a po chwili także jumping russian legsweep. Szykował się do wykonania Smash Hit, ale Eric skontrował to wykonując Youngblood Neckbreaker, 2 count. Próba wykonania jeszcze spike piledriver, ale jest jeszcze jedna kontra i Slater wykonuje jumping sleeper slam! Young jednak szybko wstał, a Heath dorzucił small package!1...2...3!

Winner: Heath Slater via pinfall.




Na backstage'u widzimy ponownie Rhino, który spotkał Jamesa Vinniego. Prezes przeprosił Rhino za to co dla niego przygotował, ale on wie co jest dla jego zawodników najlepsze. Grupa Andersona rośnie w sile i mimo że jest ona chwilowo odcięta od pasa GWC to jednak o pas Global mogą walczyć, a Rhino został wykorzystany by po prostu zajął się kumplami lidera. Niezadowolony Rhino zaczął wykrzykiwać w stronę prezesa jakieś obelgi, na co ten skwitował tylko liściem. Po chwili Vinnie powiedział, że chyba dobrze zrobił by dawać mu co tydzień kolejne walki, bo Rhino ma chyba nadmiar energii. Skoro jeszcze jej nie wykorzystał to na PPV przygotuje dla niego coś specjalnego i kolejnego rywala, z którym sobie będzie mógł powalczyć, by wyczyścić swoją kartotekę. Prezes początkowo zastanawiał się nad Sabinem, ale on ma dla niego na przyszły tydzień inne plany dlatego Rhino z Chrisem zawalczy na dopiero PPV.




Walka nr 4 – Matt Morgan vs. Sonjay Dutt

Morgan mimo że początkowo miał problemy z Duttem to w pewnej chwili z całej siły wepchnął go w narożnik i sprzedał serię wejść barkiem i mocnych ciosów. Do tego kilka razy uderzył jego głową w narożnik i wymierzył błyskawicznie running powerslam. Wściekły Morgan postawił tylko rywala na nogach i wymierzył mu Carbon Footprint, który zakończył ten króciutki pojedynek.

Winner: Matt Morgan via pinfall.

Po tej walce Morgan wziął mikrofon do ręki i powiedział, że ten pojedynek był najbardziej żałosnym jaki kiedykolwiek widział. I to nie z powodu jego osoby tylko tego idioty, który chce się z nim mierzyć. Matt stwierdził, żeby Del Rio na PPV był w znacznie lepszej formie niż jakiś tam Sonjay, bo chce by ich walka była dużo bardziej wyrównana i ciekawsza niż walka z tym gościem. Po tych słowach Morgan wziął tylko Dutta na barki i rzucił nim prosto w stół komentatorski, który pod wpływem siły się zawalił.




Po przerwie w ringu widzimy już specjalnie przygotowany stół z kontraktem, a w drodze na ring był już prezes, James Vinnie. Prezes wspomniał o tym od razu, że walka ma być zakończony w sposób jednoznaczny. Zdjęcie pasa zawieszonego nad ringiem na odpowiedniej wysokości. Na IYH 1 interweniowała grupa Andersona w pojedynku, w którym istniała dyskwalifikacja. Tak więc teraz jeżeli w walce nie będzie możliwości ogłoszenia dyskwalifikacji, to jego grupa ma zakaz pojawienia się w tej walce i tylko ja o tym zadecyduje czy ktoś z nich kiedykolwiek dostanie walkę o pas GWC. Pas Global jest jedynym wyjątkiem. Ale przejdźmy do rzeczy do jakiej się tutaj zgromadziliśmy, czyli podpisanie kontraktu na walkę o pas GWC na IYH 2 w pojedynku z krzesłami, stołami i drabinami. Uprzejmie chciałem zaprosić na ring obydwu pretendentów do tego pasa, czyli AJ Stylesa i Michaela Elgina!
Obaj panowie przyszli na ring i usiedli na swoich miejscach. Prezes chciał przejść do przedstawienia obu zawodnikom dokładnych warunków kontraktu, ale do mikrofonu wyrwał się Elgin. Michael zapytał się prezesa po co tyle hałasu o jakieś zwykłe podpisanie kontraktu? On wie, że prezes chce by to wszyscy widzieli i jest to niewątpliwie ważna walka dla obu zawodników, ale przed te wszystkie lata podpisywanie kontraktu odbywało się na zapleczu i nikt nigdy nie interesował się tym. Specjalnie nie interesowały kogoś jakieś dokładne warunki kontraktu. Czyżby prezes chciał przeczytać na głos wszystkim ludziom zgromadzonym tutaj ten cały kilkunastu stronicowy artykuł? Elgin chciał jeszcze coś powiedzieć, ale przerwał to AJ.
Ten powiedział żeby Elgin w końcu się przymknął. Przyznaje, że ich walka na IYH 1 była prawie epicka, gdyby nie Anderson i jego ludzie, ale z czasem coraz bardziej się przekonuje, że coś mu tu jednak nie pasuję jeśli chodzi o Elgina. On od czasu remisu całkowicie zmienił swoje zachowanie. Stał się jakby człowiekiem, który chce wszystko przyspieszyć i jak najszybciej zakończyć. Styles dodał jeszcze, że jeśli Michael nie chce walki o pas to wcale kontraktu podpisywać nie musi. Na zapleczu jest pełno zawodników, którzy daliby wszystko żeby walczyć z nim o pas. Choćby na trybunach pewnie znalazłoby się kilku odważnych do walki z nim. Ale pierwszy w kolejce pewnie od dawna stoi wszechobecny Mr. Anderson, ale on chce mieć spokój na PPV, dlatego teraz podpisuje właśnie kontrakt. I rzeczywiście Styles po tych słowach podpisał kontrakt by po chwili powiedzieć jeszcze do Elgina czy ten jest gotowy na jeszcze większy wysiłek, jeszcze większe lanie i możliwe, że jeszcze dłuższy pojedynek niż zrobili to kilkanaście dni temu?
Michael bez zawahania podpisał kontrakt i rzucił tym papierem w prezesa. Po chwili wziął mikrofon i powiedział, że ta walka rzeczywiście może być bardziej epicka niż ich ostatni mecz, ale teraz Styles nie otrzyma ponownej szansy, bo on nie dość, że Elgin wygrałby tamten pojedynek to jeszcze teraz wygra ten TLC Match i zostanie pierwszym mistrzem GWC. Żeby było mało w końcu skopie tyłek tego Andersona by w końcu odczepił się od niego i jego pasa jaki za kilka dni wygra.
Elgin wtedy odrzucił mikrofon i rzucił się na AJ'a. Prezes szybko opuścił ring i wołał po ochronę by panów rozdzielić. Jednak Elgin i AJ zaczęli wymierzać sobie nawzajem coraz mocniejsze ciosy. AJ w pewnej chwili zrzucił z siebie rywala i sprzedał mu DDT. Błyskawicznie wtedy wyczyścił wcześniej przygotowany stół, a przeciwnika umieścił na narożniku i Styles chciał wykonać Styles Clash z narożnika na stół, jednak jakimś cudem Elgin wydostał się z tego i wykonał mu back body drop z trzeciej liny i AJ trafił w stół! Elgin zszedł z narożnika i wzniósł pas GWC nad Styles'em, który leżał na resztkach stołu.

Takim widokiem kończymy kolejny epizod Raw i zapraszam Was na następny!


Podziękowania dla Dartha Camillusa za pozwolenie użycia jego postaci, a także za napisanie przez niego słów odgrywanych przez jego postać. Serdeczna tarcza ziom :D.


Na stronie internetowej federacji pojawiła się po gali karta na przyszłe show:
Walka nr 1 – Sonjay Dutt vs. Joey Ryan
Walka nr 2 – Yoshi Tatsu vs. Robert Evans
Walka nr 3 – Heath Slater vs. Curt Hawkins
Walka nr 4 – Michael Elgin vs. Chris Sabin
Walka nr 5 – AJ Styles vs. Roderick Strong


Ostatnio zmieniony ndz lut 10, 2013 10:08 pm przez Domiszum, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 08, 2013 1:57 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1119
Lokalizacja: Ozorków
Ocena kibiców:

Karta: 7/10
Ceny biletów: Odpowiednie
Ocena otoczenia (BS/Speeche/Segmenty): 8,5/10
Ocena walk: 7,5/10

Ocena gali: 7,5/10

Kibice po raz kolejny są zadowoleni z poziomu gali. Wizyta Prezesa WBC z pewnością przyciągnęła na galę więcej widzów. Podbudowa feudów przed galą PPV również stałą na wysokim poziomie i fani są z tego zadowoleni. Walki mogłyby być odrobinę lepsze tym razem, ale nikt zbyt dużo na to nie narzekał.

Wypowiedź jednego z fanów: "Co mnie ten Darth Camillus? Przyszedłem tutaj bo to fajna federacja i wydaje dobre gale, a że jakiś koleś, który nie pokazuje twarzy się pojawił to już mnie nie interesuje. <prowadzący wywiad wtrącił, że Darth Camillus jest fundatorem WBC> A no chyba, że tak. Tego nie wiedziałem. Całkiem przyjemny z niego facet. Dobrze gadał. Ogólnie pozytywnie"

________________________________
Bilans po gali:
Widzów: 4935
Średnia cena zakupionego biletu: 70 $
Przychód: 345450 $
Sponsorzy: 130000 $

Wydatki:
Hala: 30000 $
Pensje: 407500 $
___________________
Nowy budżet: -76050 $
Bilans: 37950 $

___________________
Szpital: -

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 09, 2013 10:59 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 10, 2011 8:07 am
Posty: 392
Skomentuje twoją galę. Podoba mi się twoja forma pisania, ponieważ łatwo wszystko zobaczyć. Spojrzałem z ciekawości jaki masz budżet. Patrzę, a tam zaraz wyjdziesz z długów!! No, co jak co, ale za to masz dużego plusa!! Co do samej gali. Była ona w porządku. Walki ogólnie dobre, tylko mógłbyś do jakiejś raz na jakiś czas dodać stypulację np. Tornado Tag Team Match lub No DQ. Wtedy poziom mógłby być wyższy i miałbyś moim zdanie większą ocenę. Segmenty ciekawe, również speeche. Do niczego się nie mogę przyczepić, bo wszystko jest w porządku.


Powodzenia w dalszym pisaniu. ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 09, 2013 12:23 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Widzę, że masz naprawdę ciekawy roster! :D Dużo dobrych zawodników i wykręcasz z nimi naprawdę dobre walki. Aż miło się czyta. Choć ja osobiście jestem fanem bardziej dłuższych walk, to te podobają mi się. Najlepszym elementem ostatniej gali był ostatni segment. No i jeszcze pojawienie się Camillusa. :D
Ogólnie twoja fedka bardzo mi się podoba i liczę, że nadal będziesz tworzył tak wspaniałe show. Mógłbyś jeszcze dodawać jakieś zdjęcia to byłoby bardziej ładniej. Nawet mimo ich braku jest fajnie i ciekawie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej pracy. :D

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 15, 2013 11:00 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 25, 2010 3:13 pm
Posty: 2410
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Miejsce - Ergo Arena (Gdańsk/Sopot)

Ceny biletu - najniższe były od 35$, potem w zależności od rzędów sięgały kolejno 40$, 45$, 50$ i rzędy przy samym ringu po 60$. Był także pakiet vip po 175$.

Global Wrestling Raw 6#




Gale rozpoczął „Matt The Greatest” Morgan, który powiedział, że jest ciągle niepokonanym zawodnikiem w tej federacji. Inni mogą sobie mówić, że są jeszcze tacy jak Elgin i Styles, którzy być może też są jeszcze niepokonani, ale jego to nie obchodzi. On chciał powiedzieć, że cała uwaga fanów przez najbliższe lata będzie skierowana właśnie na jego genialną postać. Tydzień temu już o tym mówił i powie to po raz kolejny, że na PPV przedłuży tylko swoją wspaniałą serię wygranych pokonując Del Rio. Do tego już dwukrotnie pokonywał jakiegoś tam Sonjay Dutta, który dla niego jest kompletnym imbecylem i głupkiem, bo dwa razy chciał walczyć ze wspaniałym Mattem Morganem. Alberto też pewnie będzie chciał walczyć od razu po raz drugi, kiedy dostanie od niego nie-boskie lanie na PPV więc on powie mu to teraz, że drugiej szansy nie dostanie. On chce pokonać w tej federacji wszystkich. Pokonał już Dutta i pokona też Del Rio i nikt mu w tym nie...
Wtedy na arenie pojawia się sam zainteresowany Alberto Del Rio. Meksykanin od razu przeprosił fanów za zachowanie Morgana, który jest małym dzieckiem wychowanym przez rozkapryszonych rodziców, który na każdym kroku chwali się i wywyższa ponad inne bóstwa nawet najmniejszym elementem. On tylko pionkiem w tej federacji, który jak na razie nie został przez nikogo zbity, ale oni grają w przeciwnych drużynach i na PPV będzie takim pionkiem, który jego ogromne ego, które wystaje ponad tą halę ograniczy jedynie do jego pustej głowy, po uważa, że jeżeli ktoś wygaduje takie bzdury to nie powinien mieć nic w tej małej główce.
Morgan natychmiast odpowiedział, że dwukrotnie pokonał on Dutta i zrobi to też z nim. Jeżeli w końcu pokona już wszystkich to liczy, że w końcu dostanie swoja szansę na pas GWC, bo on będzie przyszłością tej federacji, a kontrakt sponsorski Vinnie może zawdzięczać tylko jego osobie.
Na titantronie pojawił się też James Vinnie. Ten powiedział tylko, że kontrakt sponsorski jest skutkiem pracy wszystkich, nie tylko jego. Jest to pozytywny skutek, bo federacja w końcu zacznie przynosić zyski i to dzięki fanom i właśnie sponsorom. On i Del Rio, jak wspomniał Meksykanin wcześniej, są tylko pionkami w tej grze, a on nimi kieruje. Jeżeli tak bardzo Morgan będzie chciał walki o pas, to niech faktycznie pokona wszystkich w rosterze to wtedy pogadają inaczej.




Walka nr 1 – Sonjay Dutt vs. Joey Ryan

Dutt był wciekły po swoich kolejnych przegranych walkach i początkowo nie był chętny by wejść do ringu. Mocno już zdezorientowany Ryan ruszył za rywalem poza ring, ale tam nadział się na clothesline. Dutt wrzucił oponenta do ringu i sprzedał rywalowi serię elbow dropów. Do tego jeszcze założył na leżącym rywalu headlock ,ale ten od razu zaczął wstawać i łokciem kontrować submission. Sonjay jednak ściągnął ponownie przeciwnika do parteru i mocno na niego nadepnął. Do tego fist drop i knee drop. Ryan następnie sam ściągnął swojego rywala do parteru i zaczął go okładać. Ten jednak zrzucił z siebie Ryana i wymierzył european uppercut. Do tego clotheslinem wyrzucił go z ringu. Niezadowolony z tego faktu Joey szybko wrócił do kwadratowego pierścienia i po powaleniu Dutta uderzeniem w tył głowy ponownie przejął inicjatywę. Ryan błyskawicznie zaczął wymierzać serie swoich suplex'ów wykonują kolejno german suplex i northern lights suplex. Dutt jednak skontrował pumphandle suplex wykonując tilt-a-whirl tornado DDT. Szybko dorzucił standing moonsault i Sonjay Cutter. Następnie dodał ponadto running shooting star press i jeszcze Sprinkler Elbow. Ryan skontrował potem Indian Summer wykonując dropkick z miejsca. Do tego dodał ura-nage, ale chybił ze spearem. Sonjay wymierzył wtedy inverted suplex stunner i chciał dorzucić ponadto springboard moonsault, ale ponownie nadział się na dropkick. Ryan tym razem udanie sprzedał spear, ale przy próbie double underhook facebuster nadział się na back body drop. Sonjay od razu wymierzył Bombay Buster, a następnie wykonał half nelson bulldog. Na koniec Dutt wykonał 450° splash, 1...2...3!

Winner: Sonjay Dutt via pinfall.

Dutt po walce wziął do ręki mikrofon i powiedział, że jego wcześniejsze dwie przegrane nie mają nic do rzeczy, bo on jeszcze nie skończył z Morganem. Co prawda przegrał dwukrotnie, ale po tej dzisiejszej wygranej, uważa, że będzie wstanie pokonać on każdego by tylko dorwać tego biednego Morgana, który ucieka od rozstrzygnięcia ich konfliktu do walki z Del Rio. On jest wstanie go pokonać, bo jak to mówi przysłowie „do trzech razy sztuka”. On pokona w końcu Morgana i udowodni, że jest coś wart. Wygra także turniej, który zacznie się na In Your House 3 i zostanie nowym mistrzem Global, ale mimo że są to odległe plany to tak się właśnie stanie.




Walka nr 2 – Yoshi Tatsu vs. Robert Evans

Tatsu szybko rozpoczął pojedynek od swojej serii ciosów i kopnięć i dość łatwo przejął inicjatywę. Irish whip zakończony ładnym kopnięciem z półobrotu. Evans chciał opuścić po tym ring, ale Tatsu złapał go i powalił na matę ciągnąc za włosy. Robert szybko wstał i za wszelką cenę chciał uniknąć kontaktu z rywalem. W pewnej chwili jednak uderzył swojego oponenta z liścia co mocno zdenerwowało Yoshi'ego. Tatsu ruszył z atakiem, ale rywal uchylił się przed ciosem i od razu założył headlock. Tatsu od razu wykonał back suplex i znów Evans chciał opuścić, ale ponownie Tatsu na to nie pozwolił. Evans odepchnął swojego rywala i powalił go mocnym clotheslinem. Szybko wykonał belly-to-back facebuster, a następnie belly-to-belly mat slam. Szykował się do wykonania Alpha Flight Headbutt z narożnika, ale Tatsu wszedł do niego na narożnik i wykonał mu spinning heel kick i Robert spadł z trzeciej liny! Yoshi błyskawicznie dorzucił northern lights suplex. Do tego back kick i backdrop suplex. Nieudany Shining Wizard Robert skontrował na spinebuster, ale Yoshi od razu złapał rywala i wykonał japanese arm drag. Do tego założył cloverleaf, ale Evans jednak sięgnął lin. Tatsu wszedł na narożnik i wymierzył Top-rope spinning heel kick! 1...2...3!

Winner: Robert Evans via pinfall.

Robert po walce wziął do ręki mikrofon i powiedział, że jego postać jest niewątpliwie cudem jaki w tej federacji jest. On i jego fani powinni się cieszyć, że mają kogo oglądać w tej już zadłużonej federacji i teraz on także potwierdza swój udział w tym turnieju o pas Global i udowodni wszystkim, że wygra go, wykorzysta swoją szanse i będzie w końcu pewien, że rozpoczął swój początek wielkiej kariery, i że ta federacja jest najlepszym czym mógł trafić.




Walka nr 3 – Heath Slater vs. Curt Hawkins

Curt mocno ruszył na rywala od razu sprowadzając go do narożnika. Szybka seria ciosów zakończona uderzeniem z łokcia. Irish whip w przeciwległy narożnik, ale Slater łatwo uniknął ataku przeciwnika i od razu zaczął wymierzać swoje ciosy. Irish whip zakończony zwykłym dropkick'iem. Kolejny irish whip i tym razem ładny back body drop. Elbow drop i duszenie przy linach. Curt powoli wstał, ale Heath od razu wymierzył mu kilka uderzeń. Irish whip, ale skontrowany i Hawkins sprzedał missile dropkick. Szybko założył headlock, ale Slater ładnie się przekręcił i wydostał z akcji. Od razu chciał wymierzyć uderzenie prawym, ale Curt znikąd wykonał DDT. Hawkins chciał wykorzystać swoja szanse i od razu wymierzył belly-to-back suplex i twisting flipping leg hook belly to back suplex. Heath skontrował jednak Upside Down Frown wykonując jumping neckbreaker. Irish whip zakończył spinning spinebuster'em. Do tego missile dropkick. Szybko dorzucony knee drop. Slater chciał jeszcze dodać inverted suplex, ale rywal skontrował to wykonując snap suplex. Do tego enzuigiri i próba wykonania Laugh Riot, ale Heath wykonał nagle roll-up, 2 count. Szybko dodał super powerslam, ale Sweetness Hawkins zamienił na Taste of Pain! 2 count. Ponowna próba wykonania tej akcji, ale tym razem Slater też kontruje i wykonuje Smash Hit! 1...2...3!

Winner: Heath Slater via pinfall.

Slater zaraz po walce pozbył się z ringu rywala i powiedział, że jest on mistrzem Global. Nikt, ale to nikt nie będzie wstanie go pokonać. Na PPV ma walczyć z Roderickiem Strongiem, ale i Strong i on już wiedzą, że Slater nadal będzie mistrzem. Mimo, że jakiś Hawkins i Young mają walczyć w pojedynku o miano pretendenta to Slater ich wszystkich pokonał i nigdy nie straci tego pasa po jakieś badziewnej walce. Będzie walczył do upadłego i będzie bronił tego pasa z honorem i odwagą i nigdy go nie straci. Zwycięzca turnieju też jest dla niego nie ważny, bo nikt z tych sześciu patałachów go nie pokona, ani teraz, ani później, ani jako pretendent do jego psa Global.




Na zapleczu Rhino spotkał prezesa Vinniego. Rhino powiedział, że chciałby podziękować mu za szanse na poprzedniej gali i jest bardzo z tego faktu zadowolony, że w końcu mógł się pokazać z jak najlepszej strony. Chciał go także przeprosić za obelgi jakie wysyłał w jego kierunku tydzień temu i chce by wszystko to zostało między nimi. On przegrał 2 tygodnie temu, ale ostatnio pokonał on Mahala i liczy, ze prezes zdecyduje się powiedzieć mu coś na co on oczekuje od kilku dni. Poważnie zastanowił się nad jego walką na PPV z Chrisem Sabinem i liczy, że prezes powie za chwile to, co jego bardzo ucieszy.
Początkowo uśmiechnięty James nagle stracił swój uśmieszek i powiedział, że nie odwoła jego walki z Sabinem. Ma wrażenie, jakby Rhino bał się jego rywala, bo on ciągle otrzymuje na pocztę maile z informacją o odwołaniu tego pojedynku. James był z tego bardzo niezadowolony i zawsze musiał dzwonić do bookerów i pytać czy czegoś nie pomylili. On wie, że Rhino chce tej walki tylko boi się jakiegokolwiek ataku z zewnątrz, bo Rhino chce zemścić się za przegrane, chce wyrównać z nim rachunki, dlatego tej walki nie odwoła, ale jeżeli Rhino chce, to może dorzucić jeszcze jakąś stypulacje dla odmiany.
Rhino natychmiast ponownie przeprosił prezesa i podziękował mu za wzbudzenie w nim żądzy zemsty, ale nie chce by do walki została dodana jakakolwiek stypulacja, po czym opuścił gabinet prezesa. James powiedział sobie jeszcze, że nie podoba mu się on i chyba będzie musiał coś wymyślić specjalnego.




Walka nr 4 – Michael Elgin vs. Chris Sabin

Starcie rozpoczęło się od zwarcia. Elgin szybko założył headlock, ale Sabin odepchnął go. Od razu nadział się na shoulder block. Michael od razu jeszcze odbił się od lin i przeskoczył nad wstającym rywalem i wymierzył mu od razu podbródkowy. Chris wylądował pod narożniku. Elgin chciał zaatakować z rozbiegu, ale Chris się odsunął i przeciwnik nadział się na narożnik. Chris od razu wykonał scoop slam, a następnie powerslam. Następnie podniósł rywala, irish whip zakończył ponadto back body drop'em. Sabin ponownie udał się w stronę narożnika, ale tym razem chciał wykonać jakąś akcję w locie. Elgin doskoczył jednak do niego i chciał wykonać superplex, ale Sabin zrzucił go z trzeciej liny i zrezygnował z ataku z narożnika. W biegu ruszył na rywala, ale nadział się na powerslam. Michael od razu podniósł go i wymierzył serię prawych. Irish whip zakończony belly to belly suplex'em. Do tego elbow drop, ale pin dał tylko 2 count. Elgin od razu wymierzył enzuigiri. Następnie fisherman suplex, ale Strong vertical suplex skontrował na tiger suplex. Szybko dorzucił swinging side slam backbreaker i hesitation dropkick. Elgin jednak błyskawicznie założył crossface, ale rywal równie szybko się wydostał. Dla odmiany zapiął ponadto backbreaker rack. Sabin znów łatwo się wydostał i popchnął rywala prosto na narożnik, a następnie wykonał running crucifix turnbuckle powerbomb. Do tego dorzucił springboard tornado DDT i tilt-a-whirl headscissors takedown, skąd chciał przejść by wykonać double hammerlock piledriver. Michael skontrował to wykonując Chaos Theory, a następnie chcąc dodać Revolution Elgin Bomb, ale Chris skontrował to na próbę wykonania Cradle Shock. Elgin jednak znikąd chciał sprzedać superkick, jednak chybił. Sabin od razu chwycił przeciwnika i wykonał mu Over Easy! 1...2...3!

Winner: Chris Sabin via pinfall.




Po krótkiej przerwie na arenie zjawił się także Mr. Anderson. Jest on bardzo niezadowolony z faktu co wydarzyło się tydzień temu. On jest największa gwiazdą tej federacji i nie pozwoli by jakiś tam Darth Camillus omijał go wzrokiem. Za kogo no się w ogóle uważa? Jest przez nikogo nie znany, nie pokazuje swojej twarzy i mówi do niego „Anderson”. Do niego mówi się per Mr. Już jak to woli, po prostu pan Anderson. Tydzień temu nie zostało mu okazane ani krzty szacunku na jaki, jako przyszły mistrz zasługuje, on musi walczyć z jakimiś idiotami pokroju Otungi i Gunnera, a on chce walki o najważniejszy pas. Vinnie i Camillus wyglądali wtedy jak para kumpli z liceum i tak się czułem stojąc w ich towarzystwie. Nie czułem się jak zawodnik federacji wrestlingowej tylko jak poniżony uczeń niższej klasy. Ale to się niedługo zmieni i to na oczach wszystkich. On i jego grupa są tutaj by zaprowadzić sprawiedliwość jakiej wyraźnie w tej federacji brakuje. On jest tutaj po to, by wygrać wszystko dla siebie lub jego kumpli z grupy. Nie mają specjalnej nazwy, bo taka nazwa zwiastuje tylko szybszy rozłam, a on chce by jego grupa była zawsze. On i jego ludzie zrobią wszystko by zapanował w tej federacji spokój i sprawiedliwość i żaden James Vinnie, ani Darth Camillus, który wygląda jak koleś z Gwiezdnych Wojen... tak apropo Camillus, Gwiezdne Wojny już dawno się przejadły i nikt już tego badziewia nie ogląda. Darth wygląda tylko jak jakiś koleś podstawiony przez Vinniego do udawania roli mega prezesa wszystkich federacji, które dzięki niemu funkcjonują. On uważa, że każda federacja powinna spłacić ten zapożyczony milion dolarów i zacząć działać na własną rękę, bo Camillus wygląda jak ZUS, który tylko wygląda na miłego prezesa wszystkich prezesów, a tu nagle zacznie ściągać takie”podatki”, że nawet największe organizacje by zbankrutowały. Zresztą Global Wrestling Company też jest na najlepszej drodze do bankructwa. Tak. Ta federacja według jego doniesień jest na skraju bankructwa, a kontrakt sponsorski jest tylko po to by uratować skórę Vinniego i Camillusa przed przedstawicielami mediów. Bo jak by to wyglądało. Jedna z najlepszych federacji w tym biznesie upada, a Camillus ma jedną organizację mniej po jakimś miesiącu. I oczywiście milion w plecy. Darth Camillus, jeśli to oglądasz lub czytasz to wiedz, że jesteś nikim przy nim i jego kompanach i nic nie będziesz wstanie zrobić, bo jesteś nic nie wartym, zamkniętym w sobie, ukrywającym swoje prawdziwe oblicze, gnojkiem na którego liczą wszystkie federację. A tak naprawdę wszyscy powinni liczyć na siebie... lub na jego wspaniałą i sprawiedliwą grupę. A ten ostatni wywiad w BBC tylko to potwierdził, bo udawałem cały czas jakbym tego nie wiedział.




Walka nr 5 – AJ Styles vs. Roderick Strong

Strong mocno zaczął i od razu powalił rywala dropkick'iem. Styles lekko zaskoczony chciał powalić rywala poprzez Ground&Pound, ale Roderick się przekręcił i sam zaczął okładać przeciwnika. AJ zrzucił z siebie go i zaczął okładać go kopniakami. Strong opuścił na chwile ring, ale Styles ruszył od razu za nim. Ten jednak wiedział o tym i schylił się przez atakiem od tyłu i wepchnął Stylesa kilka razy w metalowe schodki. Do tego jeszcze uderzył go o słupek i już udawał się z nim w stronę stołu komentatorskiego, Styles jednak kopnięciem uwolnił się z rąk oponenta i wrzucił go do ringu. Tam jednak Strong od razu zaczął serią kopnięć atakować rywala, kiedy ten tylko wszedł do ringu. Irish whip zakończył próbą założenia sleeper holdu, ale Styles skontrował to na vertical suplex. Roderick odbił się jednak szybko od lin i powalił przeciwnika mocnym big bootem. AJ powoli zaczął się podnosić, ale cały czas Strong okładał go serią ciosów. Irish whip miał być zakończony dropkick'iem, ale AJ złapał się liny i Roderick wykonał tą akcję nadaremno. Styles od razu wymierzył missile dropkick, 2 count. Szybko dorzucił do tego standing somersault senton. Irish whip i running swinging neckbreaker. Następnie Rack Bomb, ale over the shoulder back to belly piledriver Strong zamienił na DDT. Dorzucił jeszcze step-up enzuigiri i slingshot suplex powerslam. Do tego sprzedał pendulum backbreaker i double underhook suplex. Chciał jeszcze wykonać belly to back backbreaker, ale AJ wykonał kontrę i sprzedał Spine Breaker. Następnie dorzucił Stylin' DDT i założył inverted STF. Roderick sięgnął jednak lin, ale kiedy się podnosił nadział się na enzuigiri, ale jednak skontrował Styles Suplex Special na olympic slam. Do tego dodał STO i Power–Breaker. Następnie chybił z diving elbow drop z trzeciej liny i Styles wykonał najpierw Pelé Kick, a potem Starmaker. Strong Shooting Styles Press skontrował wykonując Sick Kick. Sygnalizował chęć wykonania End of Heartache, ale AJ skontrował to jednak na próbę wykonania Styles Clash, ale po kolejnej kontrze, Strong chciał wykonać CX '03, ale Styles wykonał enzuigiri. Szybko dodał do tego ponadto frog splash i założył figure-four leglock. Roderick łatwo się jednak z tego wydostał i po kopnięciu w brzuch, chciał wykonać Gibson Driver, ale jeszcze jednej kontrze AJ wykonał Styles Clash! 1...2...3!

Winner: AJ Styles via pinfall.

Widokiem świętującego Stylesa kończymy ostatnie Raw przed PPV na które zaprasza prezes James Vinnie!




Karta na PPV In Your House 2: End of the Beginning:
Walka nr 1: nr 1 Contender Match for the Global Championship – Curt Hawkins vs. Eric Young

Walka nr 2 – Mr. Anderson vs. Gunner

Walka nr 3 – Chris Sabin vs. Rhino

Walka nr 4 – Matt Morgan vs. Alberto Del Rio

Walka nr 5: Global Championship – Heath Slater © vs. Roderick Strong

Walka nr 6: TLC Match for the GWC Championship – AJ Styles vs. Michael Elgin
– Anderson's Group is banned from ringside


Ostatnio zmieniony pt mar 15, 2013 5:12 pm przez Domiszum, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 16, 2013 1:12 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1119
Lokalizacja: Ozorków
Ocena kibiców:

Karta: 7/10
Ceny biletów: Odpowiednie
Ocena otoczenia (BS/Speeche/Segmenty): 8/10
Ocena walk: 7,5/10

Ocena gali: 7,5/10

Kibice ponownie nie mieli zastrzeżeń co do jakości gali.

Wypowiedź jednego z nich: "Zaraz PPV, nie mogę się doczekać. To powinno być coś niezapomnianego i na takie wydarzenie się zanosi. Bardzo jestem ciekaw jak to wszystko wyjdzie."

________________________________
Bilans po gali:
Widzów: 5723
Średnia cena zakupionego biletu: 70 $
Przychód: 400575 $
Sponsorzy: 130000 $

Wydatki:
Hala: 30000 $
Pensje: 407500 $
___________________
Nowy budżet: -17975 $
Bilans: 58075 $

___________________
Szpital: -

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 16, 2013 2:49 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 05, 2012 10:44 am
Posty: 4625
Pierwszy raz skomentuję twoją federację :) Nie podoba mi się to, że nie używasz zdjęć wrestlerów w walkach czy segmentach. Rozumiem, że może poprostu Ci się nie chce, albo chciałbyś byś oryginalny, ale według mnie wygląda to o wiele lepiej i zdecydowanie przejrzyściej, gdy są zdjęcia :D Co do opowiadania. Piszesz bardzo dobrze, walki są długie i wyczerpujące. Roster masz całkiem fajny, już niedługo pierwsze PPV. Niezła karta na 'End of beginning', skomentuję jak tylko wrzucisz. Piszesz bardzo fajnie, życzę Ci wytrwałości przede wszystkim ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 22, 2013 5:00 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 25, 2010 3:13 pm
Posty: 2410
Lokalizacja: Nowy Dwór Mazowiecki
Miejsce - Ergo Arena (Gdańsk/Sopot)

Ceny biletu - najniższe były od 40$, potem w zależności od rzędów sięgały kolejno 50$, 55$, 60$ i rzędy przy samym ringu po 70$. Był także pakiet vip po 180$.

In Your House 2: End of the Beginning




Gala rozpoczęła się od pokazu pirotechnicznego i od razu nadszedł czas na opener gali.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 1: nr 1 Contender Match for the Global Championship – Curt Hawkins vs. Eric Young

Panowie rozpoczęli od zwarcia. Hawkins od razu założył headlock, ale Young ładnie wszedł pod rywala i założył od razu sleeper hold. Curt natychmiast wepchnął oponenta w narożnik i wymierzył ładny uppercut. Irish whip zakończony dropkick'iem. Young udał się do najbliższego narożnika, gdzie nadział się na serię ciosów ze strony rywala. Irish whip w przeciwległy narożnik od razu został skontrowany i Eric wymierzył dropkick. Hawkins był jednak na to gotowy i się odsunął na chwilę. Wtedy przygotował przeciwnika i katapultą posłał Erica w narożnik. Young jednak wskoczył tylko na narożnik i zaatakował rywala poprzez moonsault, 2 count. Błyskawicznie wymierzył wtedy pendulum backbreaker. Następnie wszedł na narożnik i wykonał diving leg drop. Po chwili chciał dorzucić ponadto diving elbow drop, jednak chybił i Hawkins sprzedał Upside Down Frown. Szybko dodał do tego snap suplex, a następnie także belly-to-back suplex. Ericowi udało się skontrować twisting flipping leg hook belly to back suplex, chcąc wykonać superkick. Jednak chybił i Curt wymierzył enzuigiri. Eric skontrował potem Taste of Pain wykonując bridging northern lights suplex, a do tego chcąc dodać jeszcze Showstopper, jednak była kolejna kontra i Hawkins wykonać chciał Laugh Riot. Young znów jednak wykonał kontrę i chciał wykonać Youngblood Neckbreaker. Znów akcji nie udało się wykonać i obaj zawodnicy oddalili się od siebie. Nagle ruszyli biegiem w swoje strony i padli po double clothesline'nie. Na arenie wtedy zjawił się Heath Slater z krzesłem! Zawodnicy w ringu leżeli półprzytomni, kiedy Heath odłożył krzesło i wszedł do ringu. Tam cierpliwie zaczekał aż obaj zawodnicy wstaną i powalił ich wykonując double clothesline. Sędzia zakończył wtedy ten pojedynek!


Result: No Contest.

Heath zaraz po gongu każdemu z zawodników wykonał Smash Hit. Zadowolony z siebie Slater opuścił ring z pasem, ale kiedy tyłem szedł w stronę wyjścia, uderzeniem w tył głowy powalił go Roderick Strong.




Na zapleczu Matt Morgan spotkał Alberto Del Rio. Matt powiedział, że Alberto ma szczęście, że nie dopadł go już wcześniej, bo dzisiaj byłby niezdolny do walki, ale co się odwlecze to nie uciecze. Del Rio odpowiedział, że nie widzi w jego streaku nic specjalnego i bardzo chętnie zakończy ten nic nie warty sukces Morgana. Matt po tych słowach tylko lekko się uśmiechnął i odszedł.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 2 – Mr. Anderson vs. Gunner

Anderson do pojedynku podszedł dość szyderczo i niezbyt kwapił się do prawdziwej walki w ringu. Gunner zachęcał rywala do zwarcia, ale co chwila Anderson odsuwał się tylko i kiwał głową, że tego nie zrobi. Sędzia już zaczął z nim jakoś dyskutować, a Gunner odwrócił się plecami di przeciwnika i oparł się o narożnik. Anderson wtedy lekko odepchnął sędziego i ruszył pełną parą na Gunnera, ale ten chyba tylko na to czekał, bo w pewnej chwili się odwrócił i powalił oponenta mocnym prawy. Zszokowany Anderson odsunął się do przeciwległego narożnika, gdzie wstał i ponownie ruszył do akcji. Doszło do zwarcia, z którego lepiej wyszedł Gunner po uderzeniu rywala w brzuch. Wykręcona ręka i seria lekkich wejść barkiem w rywala. Anderson wydostał się z dźwigni i zaczął dyskutować z arbitrem mówiąc, że to jest nie zgodne z zasadami pojedynku. Niezadowolony z tego faktu Gunner ruszył na rywala, ale ten się uchylił i wykonał roll-up, 2 count. Anderson szybko założył headlock i sprowadził rywala do parteru cały czas okładając go kolanami. Gunner powoli się podnosił, ale Anderson cały czas serią ciosów okładał rywala. Ten w pewnej chwili odepchnął nagle oponenta i wykonał shoulder block. Do tego ładny clothesline. Irish whip i back body drop. Gunner chciał wykonać jeszcze sidewalk slam, ale Anderson wykonał z tego russian legsweep. Szybko dorzucił do tego rolling fireman's carry slam. Następnie dodał side slam backbreaker i forward russian legsweep. Już chciał wykonać ponadto spike DDT, ale Gunner odepchnął rywala i wykonał spinebuster. Szybko wymierzył mu fist drop i scoop slam. Następnie wyniósł Andersona na ramiona i chciał wykonać running powerslam, ale Anderson wydostał się stamtąd i wepchnął przeciwnika w narożnik. Następnie wyniósł go pod Green Bay Plunge, lecz Gunner wydostał się i powalił rywala Spearem! Szykował się do wykonania fireman's carry facebuster, ale Ken wykonał znikąd hangman's neckbreaker. Potem umieścił przeciwnika w narożniku i wymierzył mu facewash. Szykował się do wykonania The Mic Check, ale Gunner odepchnął go i chciał wymierzyć Post Traumatic Stress Disorder, ale Kennedy skontrował to wykonując back body drop. Błyskawicznie wszedł na narożnik i nagle wykonał Kenton Bomb! 1...2...3!

Winner: Mr. Anderson via pinfall.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 3 – Chris Sabin vs. Rhino

Rhino chciał wykorzystać okazje i wygrać w końcu jakiś ważniejszy pojedynek, ale już na początku chybił z prawym i Sabin rozpoczął starcie od serii ciosów. Irish whip zakończony dropkick'iem. Kolejny irish whip i tym razem back body drop. Rhino następnie został wyrzucony z ringu po kolejnym dropkick'u. Po chwili jednak wrócił do ringu, ale od razu nadział się na spinning heel kick. Chris podniósł rywala, ale ten w biegu wepchnął wtedy go w narożnik i poczęstował kilkukrotnym wejściem barkiem. Irish whip w przeciwległy narożnik zakończony mocnym clotheslinem. Do tego ładny running powerslam i leg drop, 2 count. Rhino od razu chciał założyć headlock, ale Sabin ładnie się przekręcił i sam założył tą dźwignie. Przeciwnik ponownie wyratował się poprzez wepchnięcie oponenta w narożnik. Rhino ponownie wszedł w rywala kilka razy barkiem, ale kiedy chciał zaatakować z rozbiegu, Sabin zrobił unik i rywal trafił barkiem w narożnik. Chris od razu wykonał scoop slam i chciał wykonać jakąś akcję w locie, ale Rhino chwycił Sabina w locie, ale ten ładnie skontrował to wykonując DDT. Sabin od razu wymierzył tiger suplex i sprowadził rywala do parteru dzięki tilt-a-whirl headscissors takedown, ale Rhino wydostał się od razu z ringu mając chyba tego dość. Sabin ruszył wtedy wykonując suicide dive, lecz zamiast w Rhino, trafił w barierkę. Rhino po chwili odpoczynku wrzucił przeciwnika do ringu, 2 count. Tam od razu zaczął atakować rywala serią ciosów. Irish whip zakończony spinning spinebuster'em. Rhino podniósł oponenta, ale tylko po to by wymierzyć scoop powerslam. Kolejny irish whip i tym razem side belly to belly suplex. Do tego próba założenia sharpshooter, ale Chris od razu odepchnął przeciwnika i udało mu się wykonać springboard tornado DDT. Następnie nawet swinging side slam backbreaker i już szykował się do wykonania Cradle Shock, ale Rhino wykonał back body drop i sprzedał nagle Spear! 2 count. Szybka próba sprzedania Rhino Driver, ale Chris skontrował to wykonując nagle enzuigiri. Rywal oparł się o liny, a Chris wykonał nagle roll-up samemu przytrzymując się lin! 1...2...3!

Winner: Chris Sabin via pinfall.

Bardzo niezadowolony z takiego obrotu sytuacji Rhino zaczął dyskutować z arbitrem o tym, że ten pojedynek zakończył się w sposób jakiego sobie nie wyobrażał. Sabin natomiast szybko opuścił ring i udał się na zaplecze. Rhino cały czas kłócił się z sędzia, ale ten powiedział, że walka jest zakończona i wyszedł z ringu. Osamotniony Rhino wziął mikrofon i powiedział, że ta walka i ten konflikt tak zakończyć się nie może. On nie przegrał tylko został oszukany przez Sabina. Dlatego na następnym Raw chce z nim walczyć ponownie i tym razem na jego zasadach i żadne takie numery nie przejdą wtedy bokiem.




Na zapleczu Mr. Anderson mówił, że ma dzisiaj dla fanów przygotowaną niewątpliwie ciekawą niespodziankę. Po tym newsie możliwe, że w końcu pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że jego grupa jest w tej federacji by naprawdę nieść sprawiedliwość, a nie tylko straszyć.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 4 – Matt Morgan vs. Alberto Del Rio

Panowie rozpoczęli starcie od zwarcia. Del Rio szybko założył headlock, ale Matt odepchnął go i wymierzył shoulder block pokazując swoją wyższość nad rywalem. Niezadowolony Alberto z liścia uderzył Morgana, co tylko go mocniej zdenerwowało. Del Rio uchylił się przed ciosem i wymierzył nagle dropkick i Morgan wypadł z ringu. Del Rio od razu podążył za nim poza ring od razu wpychając go w barierki i krawędź ringu. Do tego uderzył jego głową o stalowe schodki. Matt wszedł wtedy do ringu tylko czekając aż zrobi to jego oponent. Wtedy Morgan kopnął go w brzuch i wykonał german suplex. Alberto podnosił się przy linach i Matt chciał zaatakować z rozbiegu, ale Meksykanin się schylił i rywal ponownie wpadł z ringu. Morgan od razu wszedł na krawędź, ale Alberto wymierzył mu wtedy enzuigiri. Matt jeszcze raz wszedł do ringu i powalił zadowolonego Alberto poprzez Ground&Pound. Do tego wymierzył leg drop i umieścił przeciwnika w narożniku gdzie poczęstował go serią łokci. Następnie chciał zaatakować w biegu, ale Del Rio zaatakował rywala poprzez dropkick i od razu wykonał scoop slam. Od razu wymierzył single arm DDT. Następnie dorzucił tilt-a-whirl backbreaker. Alberto dodał ponadto jeszcze fireman's carry double knee gutbuster. Już szykował się do wykonania moonsault z drugiej liny, ale nadział się prosto na ramiona Morgana. Ten wymierzył od razu running powerslam. Do tego dorzucił swinging side slam. Irish whip w narożnik zakończony clotheslinem. Następnie sprzedał sidewalk slam i fallaway slam. Matt wszedł na trzecią linę, ale nie trafił on z diving crossbody, bo Del Rio znikąd wymierzył mu Super kick! Szybko dodał do tego double knee backbreaker i double knee armbreaker. Alberto chciał wykonać jeszcze diving double axe handle z narożnika, ale Matt złapał rywala pod chokeslam. Del Rio łokciem skontrował to i wymierzył belly-to-back suplex. Następnie wykonał release german suplex. Irish whip w narożnik zakończony step-up enzuigiri. Del Rio poczuł zastrzyk adrenaliny i chciał założyć Cross Armbreaker. Morgan łatwo skontrował wtedy rywala i sprzedał Hellevator. Następnie ustał przy narożniku i wykonał Carbon Footprint na wstającym właśnie Alberto! 1...2...3!

Winner: Matt Morgan via pinfall.

Po walce Matta Morgana zaatakował jednak Sonjay Dutt. Ten wymierzył mu od razu Sonjay Cutter, a następnie corkscrew 450° splash. Potem wziął mikrofon do ręki i powiedział tylko, że jeszcze nie skończył z Morganem i on dobrze o tym wie. Jednak niedługo przekona o tym się także w jego ringu.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 5: Global Championship – Heath Slater © vs. Roderick Strong

Heath był pełen optymizmu przed pojedynkiem i publiczność była wyraźnie po jego stronie. Strong chciał rozpocząć bardzo dynamicznie i Slater podłapał ten sposób pojedynku. Na samym początku panowie wymieniali się najróżniejszymi próbami założenia submissionów, a kiedy nic nie przynosiło skutku, postanowili próbować różnych roll-up, by szybko zakończyć ten pojedynek. Slater pierwszy jednak zyskał przewagę po powaleniu rywala po mocnym prawym. Do tego ładny leg drop, ale chybiony elbow drop. Roderick wykonał wtedy missile dropkick i po clotheslinie posłał Heatha poza ring. Chciał wykonać jeszcze atak z narożnika, ale Slater wrócił do ringu i wskoczył do Stronga na narożnik. Tam Roderick kontrował uderzenie rywala i po headbucie zrzucił on oponenta na matę. Strong chybił jednak wtedy z crossbody, a Slater wymierzył neckbreaker. Iris whip i do tego swinging neckbreaker. Heath dorzucił od razu russian legsweep, 2 count. Irish whip w narożnik, ale Roderick wskoczył na druga linę i chciał powalił rywala poprzez enzuigiri, lecz Slater się schylił i wykonał atomic drop. Do tego clothesline, 2 count. Szybko założony headlock i powoli Roderick zaczął się podnosić. Serią wejść z łokcia nie wydostał się z akcji, więc wepchnął on przeciwnika w narożnik. Do tego chciał zaatakować w biegu, ale trafił w słupek. Slater od razu chciał wykonać roll-up, ale było 2 count. Wtedy wściekły Strong od razu wstał i powalił przeciwnika mocnym clotheslinem. Szybko dorzucił do tego tilt-a-whirl backbreaker i Power–Breaker. Heath skontrował jednak STO wykonując super powerslam. Irish whip i następnie dodał spinning spinebuster. Strong oparł się o liny, co chciał Slater wykorzystać poprzez roll-up, 2 count. Roderick szybko wstał, ale nadział się na missile dropkick. Heath sprzedał jeszcze knee drop. Wyniósł potem przeciwnika pod inverted suplex, ale Strong po uderzeniu rywala kolanem, wydostał się z akcji i wykonał slingshot suplex powerslam. Slater podnosił się przy narożniku gdzie otrzymał step-up enzuigiri. Następnie nadział się na olympic slam. Roderick jednak następnie chybił z diving elbow drop, a Slater wykorzystał to wykonując springboard clothesline. Potem sam wykonał akcje z narożnika, diving crossbody i dorzucił snapmare driver, 2 count. Strong od razu kolanem wszedł w rywala i wymierzył mu belly to back backbreaker. Do tego dorzucił double underhook suplex i już szykował się do wykonania Death by Roderick, lecz Slater skontrował to na jumping sleeper slam. Następnie dodał do tego Smash Hit! 1...2..., lecz na arenie gaśnie światło! Przez dłuższą chwilę nie było nic widać, ale kiedy światło znów się zapaliło, to Strong wykonywał właśnie CX '03! 1...2...3!

Winner: Roderick Strong via pinfall.

Strong od razu udał się po walce na zaplecze. Kiedy opuścił arenę, to na niej jeszcze raz zgasło światło. Kiedy się zapaliło to w ringu stał Mr. Anderson! Fani byli z tego powodu wyraźnie niezadowoleni. Ken wziął mikrofon i powiedział, że fani są zapewne bardzo z tego powodu niezadowoleni, co akurat słyszy. Powinni być jednak także zaskoczeni, bo on nie zaatakował Heatha Slatera, choć powinien to zrobić już wcześniej. Jednak nie był to on. On tylko w tym czasie pojawił się na arenie i teraz do fanów mówi. Chciał powiedzieć, że nie ważne kto wygra ten main event to jego grupa właśnie zaczyna działać w kierunku osiągnięcia całkowitej samodzielności, a także do osiągnięcia sprawiedliwości w tym co się tutaj dzieje. Ale jest jeszcze tutaj w innej kwestii, która cały czas go nurtuje. Kim jest ten jedyny i nie powtarzalny Darth Camillus? Otóż on dotarł do czegoś, czego zapewne nikt nie oczekiwał. Dotarł on do pewnego faktu z przeszłości Dartha Camillusa i zapewne wszyscy chcą wiedzieć o co tym razem chodzi? On jest na tyle rozsądny i sprawiedliwy, że powie to już teraz. Otóż jakiś czas temu działała jedna z najlepszych federacji na świecie, posiadająca chyba najlepszych zawodników mainstreamowych na świecie. Oczywiście chodzi mi o ITNWF. Jeśli fani nie wiedzą o co chodzi, to trudno, ale głównym bookerem był Darth Camillus jednak to nie wszystko. Ujawnił on się tam kilkukrotnie, mówiąc, że ma na imię Kamil, że zmanipulował on Hulka Hogana i razem z Hell Raiders przejęli całkowitą kontrole nad ITNWF. On i jego grupa sprawiedliwych nie pozwolą, aby coś takiego zrobił on także w swoim najnowszym pomyśle, World Booking Company. Dlatego zrobi teraz wszystko by uchronić nie tylko siebie, ale i fanów tej federacji przed tamtą osobą. Ta osoba niewątpliwie po tamtym sukcesie zacznie działać na podobnej zasadzie także tutaj. I mówi tutaj ogólnie o WBC. Jednak GWC jako pierwsze się aż tak wysunęło, więc możliwe, że także nałożyło na siebie linę. Tak jednak się nie stanie. On spowoduje by fani zobaczyli kim naprawdę jest Darth Camillus i spowoduje prędzej czy później aby także ujawnił swoją prawdziwą tajemniczą postać, i jakże swoje prawdziwe tajemnicze cele, bo tak być nie może. Sprawiedliwość zawsze zwycięży.




Obrazek vs. Obrazek

Walka nr 6: TLC Match for the GWC Championship – AJ Styles vs. Michael Elgin – Anderson's Group is banned from ringside

Tak jak na poprzednim PPV Styles chciał uścisnąć rękę przeciwnikowi, ale tym razem Elgin odepchnął ją i zaatakował pierwszy. Szybko seriami ciosów doprowadził rywala do narożnika, gdzie poczęstował go jeszcze serią uderzeń. Irish whip w przeciwległy narożnik, ale Styles przeskoczył nad biegnącym rywalem i zaczął wymierzać serię low kick'ów. Elgin złapał w pewnym momencie nogę rywala i uniósł ją do góry, ale AJ drugą wolną nogą wykonał enzuigiri. Michael po tym uderzeniu wyturlał się z ringu, a Styles wykonał w tym czasie suicide dive poza ring prosto na przeciwnika. AJ od razu podniósł rywala i wrzucił go na stolik komentatorski cały czas go okładając. Elgin uderzeniem z kolana skontrował dalsze ciosy i wskoczył na barki rywala chcąc założyć sleeper hold. Styles najpierw wepchnął oponenta z całej siły w stalowy słupek, a następnie zrzucił go prosto na jeden ze stołów rozłożonych poza ringiem! Styles natychmiast wyjął spod ringu drabinę i chciał wrzucić ją do ringu kiedy Elgin powalił rywala poprzez dropkick, a Styles wylądował na barierce. Elgin wziął rozbieg i clotheslinem obaj zawodnicy znaleźli się wśród kibiców, gdzie Michael cały czas atakował przeciwnika. Z czasem panowie oddalali się coraz dalej od ringu, aż wyszli całkiem z widoku od fanów. Elgin irish whip'em posłał rywala w stoisko z napojami, ale Styles butelką wody uderzył wtedy rywala i sam go posłał w tamto stoisko. Żeby było tego mało Styles wepchnął rywala prosto na małe schody i obaj spadli piętro niżej, gdzie pierwszy wstał Elgin i zaczął uciekać w stronę backstage'u. Michael otworzył drzwi „dla personelu” i uderzył nimi rywala, a następnie jeszcze tymi drzwiami okładał nogę i rękę AJ'a. Po chwili Michael złapał rywala na barki i obaj wrócili wśród kibiców, na parterze gdzie AJ wydostał się z barków rywala i wymierzył DDT na podłogę. Następnie wepchnął jeszcze rywala pomiędzy poręcze i chciał mu założyć figure-four leglock, ale Elgin w ostatniej chwili odepchnął Stylesa. Nie zdążył jednak wydostać się z poręczy i Styles wymierzył mu leg drop z wysokości kilku siedzeń! AJ podniósł przeciwnika i poszedł razem z nim w stronę ringu. Clotheslinem posłał go poza barierki już w okolice kwadratowego pierścienia, gdzie Elgin wziął do ręki krzesło, ale Styles dropkick'iem ponownie powalił oponenta. Elgin doczołgał się do ringu. Spod niego wyjął jednak kij do kendo i kiedy Styles się do niego zbliżył to Elgin zaczął wymierzać AJ serię uderzeń kijem do kendo! Tą serią dopchnął rywala do barierek, gdzie ten jednak w pewnym momencie kopnął Elgina w brzuch i sam przejął kij którym okładał oponenta. Michael uciekł w stronę stolika komentatorskiego. Obok niego wziął do ręki gong, co trochę wystraszyło AJ'a i ten nie chciał się do niego zbliżyć. Po chwili wyciągał jednak spod ringu sleedgehammera! Obaj spojrzeli na siebie jakby mieli zaraz na siebie ruszyć, ale jednak odrzucili swoje bronie i faktycznie na siebie ruszyli. Panowie zaczęli się dość mocno okładać, ale żaden nie przejął wyraźnej inicjatywy. Elgin raz wepchnął rywala w słupek, ale w odpowiedzi Styles wrzucił Elgina na schodki. Po dropkick'u Michael oparł się o te schodki i AJ chciał zaatakować przeciwnika w biegu. Michael jednak się odsunął i AJ uderzył nogą w schody. Elgin od razu powalił rywala uderzeniem w tył głowy i rozłożył obok nich jeden ze stołów. Szykował się do wykonania swojego powerbombu na AJ'u, ale ten wykonał back body drop i Elgin ponownie wylądował na stole! Styles w tym momencie wrzucił do ringu drabinę którą nie udało się tam umieścić wcześniej. Do tego w kwadratowym pierścieniu wylądowały także schodki. AJ już ustawiał drabinę w środku ringu, kiedy do ataku wrócił Elgin właśnie z kijem do kendo! Od razu powalił rywala uderzeniem w nogi i zaczął go jeszcze raz tym kijem okładać. Styles chciał wydostać się z ringu, ale tylko po to by samemu sięgnąć po jeden z tych kijów. Elgin od razu się odsunął i kiedy AJ wstał to obaj zaczęli atakować siebie nawzajem tymi kijami. Ten Elgina w pewnym momencie złamał się na pól i Michael powalił rywala dzięki Ground&Pound. Do tego opuścił ring i wsunął do ringu aż 2 stoły. Jednego od razu AJ umieścił opierając go o narożnik, a drugi rozwalił się na pół kiedy Styles chciał zaatakować Elgina, bo zamiast w rywala, trafił w podstawiony przez niego stół! Michael powoli wchodził na drabinę, ale AJ nogami zaczął obkopywać rywala i ten zszedł z drabiny. Wziął do ręki cały kij do kendo, ale gdy chciał uderzyć nim AJ'a to ten wymierzył mu low blow. Elgin upuścił kij i z bólu udał się w stronę jednego z narożników. Styles wziął rozbieg i wskoczył na rywala wymierzając mu hurricanrane prosto na stół, który opierał się o narożnik! AJ od razu opuścił ring i wrzucił do ringu kilka krzesełek, a w ringu zrobił się niezły bałagan. Elgin ręką zagarnął pod siebie jedno z krzeseł i kiedy Styles chciał podnieść go, to Michael wymierzył cios krzesłem w brzuch przeciwnika. Elgin wstał i zaczął okładać tym krzesłem przeciwnika, a na koniec zasypał AJ'a szczątkami ze zniszczonych stołów i na koniec jeszcze kilka razy uderzył go krzesłem. Michael próbował wejść na drabinę, ale AJ znów w pewnym momencie wstał i zaczął wchodzić po drugiej stronie. Panowie zaczęli wymierzać swoje ciosy na coraz wyższych szczeblach i drabina niebezpiecznie się huśtała. Obaj cały czas wymierzali sobie coraz to mocniejsze serie ciosów, kiedy drabina niebezpiecznie się przechyliła. Obaj nogą oparli ją o linę i odepchnęli więc powrócili do pionu. AJ zrzucił wtedy rywala z jednego z najwyższych szczebli prosto na ten stos którym Styles był wcześniej przysypany, ale AJ użył tak dużej siły, że spadł z drugiej strony! Obaj wtedy ucierpieli, ale jednak wstali prawie jednocześnie. Panowie zaczęli wymieniać się po kolei ciosami, ale mocniejsze zadawał Elgin, który przyblokował jeden z ciosów i wyniósł rywala na swoje barki. Wtedy wykonał samoan drop prosto na przewróconą wcześniej drabinę. AJ po chwili jeszcze został wyrzucony z ringu, ale za nim ruszył jednak Elgin. Ten posprzątał na stoliku komentatorskim i po tym jeszcze wrzucił do ringu jeden ze stolików. Styles zaczął się podnosić, ale Elgin jeszcze powalił go kilkoma uderzeniami krzesłem. Następnie Michael umieścił AJ'a przy tym stoliku komentatorskim i sygnalizował wykonanie Revolution Elgin Bomb. Kiedy Styles był już w powietrzu to zaczął atakować rywala i w ostatniej chwili zeskoczył z rywala i wymierzył mu superkick, po którym Elgin położył się na stole komentatorskim. Styles chwilowo nie wiedział co ma zrobić, ale postanowił wejść na trzecią line i szykował się do wykonania springboard 450° splash, ale Michael doszedł w międzyczasie do siebie i wskoczył na narożnik do swojego oponenta. Tam ponownie wymierzali między siebie serię ciosów, ale w pewnej chwili AJ zrzucił z narożnika rywala prosto na podłogę! Żeby było mało to po chwili wymierzył mu frog splash z trzeciej liny! Obaj ponownie wstali po chwili. AJ wymierzył wtedy enzuigiri i Elgin uderzył wtedy w barierki. Styles podniósł przeciwnika i wymierzył mu fosbury flop, a następnie Brainbuster. Styles po chwili jednak wrzucił przeciwnika z powrotem do ringu. AJ wszedł jednak na narożnik chcąc stamtąd wykonać jakąś akcję w locie, ale Elgin złapał rywala i zrzucił go stamtąd wprost na drabinę! Michael od razu sprzedał wtedy side slam backbreaker. Następnie wykonał superkick, po którym Styles wylądował przy narożniku. Potem Michael szykował się do sprzedania speara, ale trafił właśnie w ten narożnik! AJ od razu wykonał wtedy running swinging neckbreaker, a do tego dorzucił standing somersault senton. Styles jeszcze dorzucił springboard forearm smash, a ponadto Shooting Styles Press. Już chciał zapiąć wtedy Stylin' Crab, ale Elgin odepchnął przeciwnika i tym razem sprzedał mu spear. Michael wykonał wtedy jeszcze Chaos Theory i fisherman suplex. Potem wyniósł przeciwnika pod vertical suplex, ale AJ kolanami chciał się uwolnić poprzez uderzenia w głowę. W końcu się wydostał i łokciem odepchnął od siebie Elgina. Ten ruszył sprintem na oponenta, ale nadział się na mocne uderzenie w splot słoneczny, a potem na over the shoulder back to belly piledriver. Następnie umieścił Michaela na trzeciej linie, a przed nim rozłożył jeden ze stolików. Styles szykował się do wykonania superplexu właśnie na ten stół, ale Elgin zaczął jakoś kontrować i kiedy wydawało się, że Elgin wykona oponentowi swój powerbomb z narożnika to Styles wykonał wtedy reverse frankensteiner prosto na ten stół! Do tego dorzucił po chwili Rack Bomb. AJ chciał wykonał wtedy jeszcze Styles Suplex Special, ale Michael założył znikąd crossface! Wygrać jednak tą walkę można tylko poprzez ściągnięcie pasa wiszącego nad ringiem! Zrozumiał to chyba Elgin, bo po chwili przerwał submission i wypchnął przeciwnika z ringu. Sam też wyszedł z niego, ale tylko po to, by do kwadratowego pierścienia wrzucić drabinę. Po chwili znalazł już odpowiednią i już ustawiał ją w środku ringu, kiedy Styles wszedł na narożnik i skoczył na przeciwnika ze Stylin' DDT! AJ następnie chciał wykonać Styles Clash, ale Michael skontrował to i założył wtedy backbreaker rack. Po chwili jednak puścił ponownie swoją dźwignię i wykonał oponentowi Revolution Elgin Bomb poza ring na jeszcze jeden stolik! Michael padł na matę zaraz po tej akcji i obaj jeżeli półprzytomni. Elgin jednak po dłuższej chwili zaczął sięgać ręką w stronę drabiny i bardzo powoli chciał się na nią wspiąć. Był już w połowie drogi do pasa, kiedy do ringu wturlał się Styles i od razu zaczął wchodzić drugą stroną na tą drabinę. Styles zaczął atakować przeciwnika serią ciosów i Elgin prawie spadł z drabiny kiedy złapał wtedy AJ'a za szyje i zaczął go podduszać. Styles wtedy jedną nogą kopnął rywala w głowę i ściągnął kilka schodków niżej. AJ następnie chwycił Elgina za nogi i przełożył przez szczeble na drugą stronę i jeszcze założył jakąś dźwignie na jego nogi! Elgin strasznie cierpiał i był w dodatku zaklinowany pomiędzy szczeblami na drabinie. Styles puścił dźwignie w pewnej chwili i bardzo powoli wchodził coraz wyżej. Michael próbował coś zrobić, ale cały czas był zaklinowany, kiedy AJ ściągnął w końcu pas mistrzowski GWC! AJ Styles pierwszym mistrzem Global Wrestling Company!

Winner: AJ Styles.

Styles cieszył się z wygranej i zostania pierwszym mistrzem Global Wrestling Company, kiedy nagle w stronę ringu szli Mr. Anderson, Roderick Strong i Chris Sabin. Panowie okrążyli ring i na sygnał lidera weszli do niego. AJ wiedział do czego to zmierza dlatego rzucił swój pas w trybuny i ruszył na trójkę sprawiedliwych. Początkowo nawet nieźle sobie radził, kiedy jednak przewaga liczebna zrobiła swoje. Wydawało się, że na pomoc ruszył mu jednak Michael Elgin, który już się wydostał z drabiny i do ringu wbiegł z krzesłem. Trójka Andersona oddaliła się od Stylesa i Elgina, kiedy Michael powalił rywala uderzeniem krzesłem! Elgin opuścił wtedy ring, a Anderson wymierzył AJ The Mic Check! Ken wziął pas do ręki i wzniósł go do góry stojąc nad Styles'em.




Tym widokiem kończymy drugie PPV Global Wrestling Company, a na Raw 7# zapraszam już niedługo!


edit: Nie sądziłem, że aż tyle literówek przeoczyłem w main evencie. Wszystko naprawione :D.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 23, 2013 1:34 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 28, 2010 8:23 pm
Posty: 1119
Lokalizacja: Ozorków
Ocena kibiców:

Karta: 9/10
Ceny biletów: Odpowiednie
Ocena otoczenia (BS/Speeche/Segmenty): 8,5/10
Ocena walk: 9/10

Ocena gali: 9/10

Kibice byli wniebowzięci oglądając tą galę. Poziom walk jak i całej reszty był spełnieniem ich marzeń. Doskonale bawili się przez całe show. Ostatnia walka trwała najdłużej, ale nie było w niej nawet jednego słabszego momentu.

Wypowiedź jednego z fanów: "To co oni wyprawiali w tej ostatniej walce to była poezja. Mam nadzieję, że taka walka nie skróci ich karier, bo momentami było groźnie. Szkoda tylko, że ten pieprzony Anderson się zjawił na koniec. Nienawidzę gnoja i tej całej jego grupki."

________________________________
Bilans po drugiej gali:
Widzów: 8370
Średnia cena zakupionego biletu: 80 $
Przychód: 669600 $

Wydatki:
Hala: 30000 $
Pensje: 452500 $
___________________
Nowy budżet: 359125 $
Bilans: 377100 $
___________________
Szpital:
AJ Styles i Michael Elgin gala przerwy od walki

_________________
http://kamilbednarekbeletrystyka.blogspot.com/
https://twitter.com/KamilBednarek21
https://www.facebook.com/Przywrocony
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lut 27, 2013 5:56 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 10, 2011 8:07 am
Posty: 392
Dziwie się, że nie masz jeszcze komentarza, skoro wydałeś drugą galę PPV. Więc, ja skomentuje. Tworzysz na prawdę dobre galę. Podoba mi się w niej wszystko. Szczególnie te długie walki Elgina ze Stylesem. Do niczego nie mogę się przyczepić. Segmenty dobre, walki oczywiście również. Podoba mi się, że mój ulubieniec, Roderick Strong jest pushowany wraz z Sabinem i Andersonem. Stoisz w dobrej sytuacji finansowej, tylko pozazdrościć. Widzę, że Anderson ma jakieś problemy do organizatora WBC - Dartha Camillusa i może wyniknąć z tego coś na prawdę ciekawego. No nic czekam na następną galę. Powodzenia w dalszej zabawie z bookingiem ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lut 27, 2013 8:11 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Dawno tu nie pisałem, więc dzisiaj postanowiłem dodać swoją opinię. A jest ona ... jak najbardziej pozytywna. Odwalasz kawał dobrej roboty. Twoje tygodniówki czyta się bardzo fajnie - segmenty trzymają poziom, a walki są po prostu świetne. Ostatnia gala i jej Main Event - poezja. Można było sobie doskonale wyobrażać co właśnie dzieje się w starciu. AJ Styles z pasem i to na pewno dla mnie plus. Ta grupa dodaje głównym walkom tego ,,smaczku". Warto tu zaglądać i czytać. Dodatkowo twoje finanse w WBC są bardzo dobre. Zaczynasz zarabiać i bardzo dobrze, bo właśnie takie fedki powinny dostawać pieniądze. Jest naprawdę dobrze i oby tak dalej.
Zapraszam do mnie i powodzenia w dalszym tworzeniu! :)

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group