Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest śr sie 15, 2018 3:34 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 240 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt sty 21, 2014 9:02 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 20.01.2014r. - ciąg dalszy


Awesome! To słowo padło z głośników no i na arenie pojawił się gospodarz MizTV, które odbędzie się już za chwilę, a więc The Miz! Publiczność tradycyjnie już przywitała go buczeniem, lecz Awesome One tylko jeszcze bardziej prowokował ich do buczenia, po czym wszedł do ringu, który był na tą okazje specjalnie przystrojony, i tam wziął mikrofon.

Obrazek
The Miz: Witam na najlepszym i jedynym ,,must-see” WWE talk-show w historii WWE! Historia tej federacji jest niezwykle bogata, jednak już od naprawdę długiego czasu możemy oglądać tutaj jeden cykl raz na rok, cykl gal najlepszych i największych w całym tym biznesie, a więc Road to Wrestlemania. Zawsze tą drogę zaczynamy niemal od początku roku, lecz oficjalnym startem jest zawsze gala Royal Rumble. W tym roku nie czeka nas nic nowego, znowu zaczniemy tak samo, lecz zakończymy zapewne inaczej, a więc pierwszy moim tryumfem w tego typu walce. Nie jest to jednak poświęcony tylko i wyłącznie mnie, gdyż władze chciały, by gościły w nim także inne gwiazdy organizacji, które wystąpią w tej walce tworząc swego rodzaju debatę na temat właśnie tej walki. Nie ma w historii zawodnika, który nie chciałbym wygrać tej walki, lecz tego zaszczytu dostąpią tylko nieliczni. Gorzej z uczestnictwem, jednak w WWE niestety nie ma trzydziestu zawodników tak świetnych jak ja, by ta walka miała swój niesamowity poziom. Właśnie teraz czas zaprosić jednego z nich. Jest to zawodnik, który rok 2013 zaliczył to bardzo udanych i zapewne ten będzie chciał rozpocząć równie dobrze. A jak zrobić to lepiej niż od wygrania Royal Rumble Matchu. Panie i panowie – Daniel Bryan!

Obrazek
Publiczność od razu zaczęła skandować ,,Yes” i przywitała Daniela Bryana brawami. Ten natomiast tradycyjnie w podskokach udał się w stronę ringu, a tam stanął naprzeciw Miza i poprosił o mikrofon.

The Miz: Dobra Daniel, zaprosiłem Cię jako pierwszego, gdyż później może to się wymknąć spod kontroli, a ja mam dla Ciebie jedno pytanie. Otóż rok temu o ile dobrze pamiętam oddałeś tą szansę i wyeliminowałeś się sam, po prostu odrzuciłeś Royal Rumble Match na rzecz swoich osobistych konfliktów z Randy’m Ortonem. Potem wygrałeś na Wrestlemanii z nim walkę, lecz ten RR Match jakby poddałeś. Czy zatem według Ciebie zasłużyłeś na kolejną szansę po czymś takim co zrobiłeś, czy może znowu wywiniesz tego typu numer?

Daniel Bryan: Miz uważaj żebyś ty po raz kolejny twoim gadaniem nie zasłużył na szansę otrzymania ode mnie mocnego kopniaka. Rok temu opuściłem Royal Rumble Match dobrowolnie, masz racje. Wtedy jednak liczyła się głównie moja rywalizacja z Randy’m Ortonem i na niej się skupiałem. Czy potem żałowałem swojego zachowania? Otóż nie, gdyż wygrałem ważną walkę na Wrestlemanii, a później i tak doszedłem do tytułu WWE. Straciłem ten tytuł jednak chyba każdy wie w jakich okolicznościach. Teraz chcę go odzyskać, lecz całkiem prawdopodobne, że by to zrobić będę musiał przedrzeć się przez 29 innych zawodników, którzy chcą tego samego. Nie będzie to łatwe, jednak dla ludzi takich jak ja nie ma rzeczy niemożliwych. Przecież to ja poddałem Undertakera, to ja miałem już ten pas i chcę go mieć znowu przy sobie. Ci ludzie wiedzą, że mogę to zrobić i Ci ludzie wiedzą, że po raz kolejny nie wyeliminuję się sam oraz że zasłużyłem na tą szansę. Nie muszę przekonywać Ciebie czy innych zawodników, oni o mojej sile przekonają się już za sześć dni, gdy pewnie nawet nie zauważą, jak podkradam się i nagle wyrzucam ich nad trzecią liną.

Miz chciał zadać kolejne pytanie, lecz wtedy rozbrzmiało ,,I’m here to show off”. To theme natomiast zapowiedziało Dolpha Zigglera i ten dość ciepło przywitany przez fanów udał się w stronę ringu. Tam przywitał się z Mizem, po czym z szacunkiem uścisnął dłoń Daniela Bryana.

Obrazek
The Miz: Właściwie dobrze, że jesteś Dolph bo i tak miałeś być moim dzisiejszym gościem. To jest jednak mój program, tak więc nie przerywaj mi, zwłaszcza swoim dziwnym i głośnym theme songiem. Skoro jednak to zrobiłeś to albo masz problem ze mną, czego sobie nie przypominam, albo chcesz coś przekazać Danielowi. Skoro więc tak, to pytanie jest następujące – jaka będzie twoja riposta na te słowa Daniela panie ,,Show off”?

Dolph Ziggler: Mi też miło Ciebie widzieć Miz. Otóż jak wiesz, ja nie potrzebuję zapowiedzi, gdyż najlepszą zapowiedzią jest tutaj moje jak to nazwałeś hałaśliwe theme. To ja jestem ,,show off” i właśnie z Royal Rumble Matchu oraz późniejszej walki wieczoru Wrestlemanii zrobię prawdziwe Show. Tydzień temu Sheamus wspomniał z zaplecza, że zawodnicy ze Smackdown nie dostali prawdziwej szansy tutaj na Raw i ja się z tym zgodzę. Odkąd się tutaj pojawiłem, odkąd zlikwidowano Smackdown nie dostałem swej szansy. Czy ja coś robiłem źle? Pomyślcie zresztą sami – czy w takim gościu jak ja może tkwić tutaj problem? Tutaj chodzi o całą władzę i jej strukturę. Po prostu bano się nas i naszej siły. Nie chodzi mi tutaj o zawodników takich jak Daniel ale o grupę mistrzowską, która bała się kandydatów do ich pasów mistrzowskich. Teraz jednak Ci kandydaci zapukają do bram Royal Rumble Matchu i jednym z nich będę ja. Chcę wygrać tą walkę by pokazać władzy jak bardzo się mylili. Albo inaczej – jak bardzo mieli rację, gdy bali się dać mi szansę. A ja gdy w końcu ją sam dla siebie zdobędę to i ją wykorzystam zostając największym showmanem, niesamowitym mistrzem WWE w tej organizacji!

The Miz: Ktoś chyba zabiera sobie moje powiedzonka. Może to właśnie przez brak oryginalności nie widzieliśmy Cię tutaj Ziggler. Poszukaj błędu w sobie, a potem mów coś o innych, taka rada na przyszłość. Teraz natomiast …

Miz znowu nie mógł kontynuować, gdyż tym razem przerwała mu muzyka Alberto Del Rio! Meksykanin jak zwykle w dobrym nastroju, uśmiechając szedł w stronę ringu, lecz publiczność już nie była tak zadowolona z jego przybycia. Albercik jednak w ringu poprosił o mikrofon od razu przechodząc do rzeczy.

Obrazek
Alberto Del Rio: Czy ludzie tacy jak ty Ziggler, czy ludzie tacy jak ty Miz, czy ludzie tacy jak ty Bryan zasługują na szansę? Moim zdaniem nie i to jest jedyny powód, dlaczego ty Dolph jesteś obecnie w tym, a nie w innym miejscu. Popatrz na mnie – dołączyła tutaj i od razu jestem główną gwiazdą Raw, podczas gdy ty chyba nawet nie miałeś okazji stoczyć tu walki. To nie jest wina niczyja oprócz twojej. Tacy ludzie jak ty nie zasługują na szansę i nie zdobędą jej w niedzielę, ponieważ w Royal Rumble Matchu znajdują się także ludzie tak cudowni jak ja. Moim przeznaczeniem jest wygrywanie, walki wieczoru Wrestlemanii i walki wieczoru wszystkich innych PPV z pasem mistrzowskim u boku. Jak dobrze wiecie bądź nie już raz wygrałem tą walkę by potem być główną częścią Wrestlemanii. W tym roku mam zamiar zrobić to samo, tyle że teraz nie będę jednym z kilku, lecz tym głównym, daniem wieczoru, uczestnikiem pojedynku na który każdy fan będzie patrzył z osłupieniem. Wtedy dopiero pokażę wam jak wygląda ideał wrestlera, a jak być ideałem w RR Matchu przekonacie się po raz kolejny już w niedzielę.

Daniel Bryan: Zapomniałeś jednak Alberto, że po wygranej Royal Rumble Matchu przegrałeś potem na Wrestlemanii z Edge’m, a przy okazji straciłeś jedno ze swoich pięknych samochodów. Zapomniałeś też dodać, że po dołączeniu do Smackdown jak na razie stoczyłeś jedną walkę na PPV – przegrywając właśnie ze mną na TLC. Przypomnę Ci także, że wtedy odklepałeś, więc nie wiem jakimi przesłankami kierujesz się przy głoszeniu, że jesteś faworytem walki. Skoro już kilka kwestii Ci przypomniałem to przypomnę jeszcze jedno – podczas Royal Rumble Matchu odklepanie nie zakończy walki i nikt nie pomoże Ci wyrwać się z moich rąk!

The Miz: Spokojnie, spokojnie panowie, gdyż mamy jeszcze na dziś zapowiedzianych kilku gości, których niestety muszę przyjąć. Wierzcie mi, że gdyby nie to, to już dawno kilka osób bym uciszył, pozostając samemu w ringu. Z tym jednak poczekam do niedzieli, gdy sam zostanę w środku tego ringu, a teraz czas na mojego kolejnego gościa. Jest to zawodnik, który odkąd pojawił się tutaj sieje strach i popłoch swą osobą, lecz robił to głównie w dywizji Tag Team. Potem spadł z dużej wysokości, połamał się pewnie na tysiąc części, lecz teraz go poskładali i powrócił chcąc coś namieszać w Royal Rumble Matchu. Panie i panowie – Big E Langston!

Zgodnie z zapowiedzią po chwili przy dźwiękach swojego theme na arenie pojawił się Big E. Langston został ciepło przywitany przez publiczność, a sam spokojnie udał się do ringu, gdzie dostał mikrofon.

Obrazek
Big E Langston: Wy wszyscy nie wiecie jeszcze na co mnie stać, gdyż tak naprawdę nie miałem okazji tego do końca pokazać. Odkąd pojawiłem się tutaj przyjmuje tylko wielkie wyzwania, lecz często przez to cierpię. Od razu gdy dołączyłem do posteru mierzyłem się z Big Showem. Potem nadszedł czas na walkę o tytuły Tag Team, podczas której wykonano mi wiele niebezpiecznych akcji targając po ulicy, rzucając różnymi przedmiotami i wykonując wiele niebezpiecznych akcji. Po tym jednak wróciłem i udało mi się jakoś pozbierać by dołączyć do Money In the bank Match z chęcią zgarnięcia walizki. Wtedy jednak zrzucono mnie z samego szczytu drabiny, poza ring na stół komentatorski. Znowu zbierałem się bardzo długo, lecz udało się i teraz jestem tutaj. Po raz kolejny celuje w szansę na tytuł WWE i znowu wybieram sobie trudną drogę. Tym razem jednak ta walka będzie dla mnie stanowić rzecz łatwiejszą niż te wcześniejsze. Nie będę musiał chodzić po całej hali ani wspinać się na szczyt drabin. Tym razem wystarczy tylko daleko rzucić rywalem, nad tą liną wyrzucając go na podłogę. Patrząc na was i porównując was do mnie nie będzie to trudne, gdyż jestem w stanie złapać was pięciu i jednocześnie wyrzucić w ringu, a wtedy pozostanie mi już tylko 24 rywali, w których jednak żaden nie będzie tak silny jak ja!

Dolph Ziggler: Skoro jednak opanowałeś już tak umiejętność spadania z drabiny poza ring, to nie trudne będzie dla Ciebie wypadnięcie z ringu z tak niskiej wysokości – nad trzecią liną. Ty możesz wyrzucić nas pięciu, lecz popatrz, że nas pięciu może chcieć wyrzucić też Ciebie. A gdy połączymy siły wielki zawodnik wyleci, a ta czwórka będzie chciała załatwić sprawę między sobą!

Wydawało się, że w ringu dojdzie do bójki, czemu wyraźnie chciał zapobiec The Miz, który rozdzielał czwórkę będących w ringu zawodników. Wtedy także rozbrzmiało theme Randy’ego Ortona! The Viper pojawił się na arenie i powoli wszedł do ringu, a tam stanął między zawodnikami biorąc mikrofon i na chwilę zatrzymując w nich chęć walki.

Obrazek
The Miz: Dobrze, że pojawiłeś się Randy, jednak po raz kolejny apeluje, że to jest moje show i to ja tutaj zapowiadam swoich gości. Ty jednak możesz już mówią co chcesz, gdyż jesteś ostatnim, którego miałem w swoje rozpisce. Powoduj bójki jeżeli chcesz, tylko pamiętaj, że w ringu oprócz tych zawodników, jest także jeden ukryty za garniturem wojownik, więc zanim zaatakujesz ich, pamiętaj, że ja mogę zdjąć garnitur i dorwać Ciebie, ponieważ nazywam się The Miz i jestem …

Randy Orton: Jesteś idiotą! Myślisz, że ktoś chciałbym wywoływać bójki, jeżeli wśród walczących jestem ja, a żaden z nich nie jest moim sojusznikiem. Do takiej sytuacji dojdzie jednak na Royal Rumble – Ci wszyscy staną się dla siebie wrogami i nie będzie dało utrzymać się ich agresji. Popatrzcie jednak na siebie – czy wy posiadacie dużo tej agresji? Otóż nie, gdyż już dawno te kanapy leżały by poza ringiem, podobnie zresztą jak inni zawodnicy, podczas gdy w ringu zostałby najsilniejszy. Tak będzie w niedzielę, gdy ten najsilniejszy pozostanie w ringu, a wy wszyscy będziecie to oglądać siedząc na swoich tłustych zadkach na trybunach, bądź będąc wyeliminowanym w szatni albo w ostateczności leżąc na podłodze za ringiem i patrząc na tryumf prawdziwego mistrza. W tym roku moja uwaga nie będzie skupiać się na niczym innym, jak na Wrestlemanii, gdyż po prostu już dawno nie byłem blisko złota, a teraz nadszedł najlepszy i właściwy czas by wziąć je do siebie znowu.

Daniel Bryan: Czy naprawdę myślisz, że możesz to zrobić? A wy czy w ogóle widzicie w nim przyszłego mistrza? Już nikt tutaj nie boi się żmii, a węże już dawno zostały stąd przegonione …

Alberto Del Rio: Przez kogo, przez kozy? Dla mnie obaj możecie być zwierzętami, jednak one są od was w jednej rzeczy lepsze – nie mówią takich bzdur i nie są takimi idiotami. Możecie być mistrzami w zwierzyńcu, jednak tutaj wśród prawdziwych zapaśników mistrz może być tylko jeden, a jego imię to Alberto Del Rio.

Big E Langston: Myślisz, że skoro założyłeś złote majtki i gadasz niczym arystokrata to wszystko Ci się należy? Złoto możesz zyskać, lecz na pewno nie będzie to złoto WWE, które dostają tylko prawdziwi zawodnicy. My możecie być małpkami, które skaczą w ringu i potrafią zrobić wszystko. Tutaj jednak potrzebna jest siła by wyrzucić drugiego zawodnika z ringu, a wy jej nie macie. Randy, ty kiedyś byłeś silny, a teraz ,,żmijo” twój jad został Ci wstrzyknięty w tkankę mięśniową i nieźle ją napompował!

Te słowa Langstona były już zapalnikiem i panowie ruszyli w brawl! Niczym w Royal Rumble Matchu wytworzyły nam się trzy walczące pary – Del Rio vs Langston, Bryan vs Orton i Miz vs Ziggler. Panowie walczyli w trzech różnych narożnikach, gdy nagle … Well’s it’s The Big Show! Tak to właśnie te słowa rozbrzmiały na arenie i na rampie pojawił się powracający Big Show! Olbrzym dość szybko ruszył w stronę ringu, a tam już Langston zdołał wyrzucić z ringu Del Rio wykonując Military Press Slam, Orton opuścił przytomnie ring sam, a Ziggler zaskoczył Miza Zig Zackiem. Big Show ruszył na będącą w ringu trójkę i każdemu z nich sprzedał mocnego Chopa. Jedynie Big E odpowiedział ciosem, lecz na niego czekał mocny Spear! Wtedy też sytuacje chcieli wykorzystać Dolph i Daniel atakując rywala razem, lecz Show poradził sobie i po chwili chwycił ich obu pod Chokeslam! Olbrzym naprawdę porozdawał karty w ringu, a po tym wszystkim wziął sobie mikrofon.

Obrazek
Big Show: Jak dobrze widzicie macie na MizTV nieproszonego gościa, który nieźle wam namieszał. Nie było mnie tu już dość długo czasu, jednak po tym na pewno mnie zapamiętacie. Dziś jednak mój pas US poszedł już w inne ręce, jednak nie będę się o niego kłócić, gdyż teraz na horyzoncie mam zupełnie coś innego – pas mistrzowski WWE, który zdobędę na Wrestlemanii! Teraz natomiast czeka mnie za sześć dni Royal Rumble Match, a wszyscy po dzisiejszym ataku mogą czuć się zagrożeni i każdy może się bać tego, że pojawię się w ringu wtedy, gdy będzie tam także i on. W niedzielę zobaczycie mój wielki tryumf i ruszycie w drogę ku Wrestlemanii wraz z Big Showem!

Po tych słowach Olbrzym wyrzucił mikrofon, po czym opuścił ring, a trybuny pożegnały go dużą porcją gwiazdów.








Michael Cole: Big Show powraca! Zrobił to nieco za późno by walczyć o pas US, lecz także nieco za wcześnie, gdyż zazwyczaj takie powroty oglądamy w Royal Rumble Matchu.
Jerry Lawler: Mam nadzieję, że w niedzielę również zobaczymy w tym ringu kilka ciekawych powrotów innych gwiazd, a jak na razie to Big Show wykreował się na głównego faworyta tej walki.
Michael Cole: Nie myślcie sobie jednak państwo, że w ringu w niedzielę pojawi nam się tylko ta siódemka. Poza nimi dołączą jeszcze uczestnicy innych walk, a także inni zapowiedziani zawodnicy, którzy nie zawalczyli dziś.
Jerry Lawler: A między innymi będą to: Rey Mysterio, Kofi Kingston, Damien Sandow, Antonio Cesaro, Jack Swagger, Cody Rhodes, Austin Aries czy John Cena, który pojawi się w tej walce z pierwszym numerem.
Michael Cole: Za długo by wymieniać wszystkich, zwłaszcza, że nadszedł czas na walkę wieczoru. Tym razem Handicap Match czeka na Jeffa Hardy’ego, a jego rywalami będą mistrz WWE Seth Rollins oraz jego niedzielny kompan CM Punk.
Jerry Lawler: Raczej bez Johna Ceny, lecz i tak we dwóch mają przewagę, zwłaszcza, że gdzieś tam w oddali na pewno czyha Kane.
Michael Cole: Przekonamy się o tym już podczas tego starcia, które będzie ostatnim przed Royal Rumble PPV, ostatnim przed właściwym ruszeniem w drogę ku Wrestlemanii XXX.










Obrazek Obrazek vs Obrazek
Walka nr.7 WWE Champion Seth Rollins & CM Punk vs Jeff Hardy
Zaczynamy od Punka I Jeffa, gdyż panowie muszą się zmieniać. Hardy i Punk ruszyli w zwarcie, jednak nie dało one żadnemu przewagi i dopiero Enigma wypracował ją sobie Running Forearmem. Dodatkowo po chwili schylił się on przed Dropkickiem ,a Punk nieprzyjemnie upadł na matę, podczas gdy Jeff chcąc iść szybko z ofensywą chciał zapiąć Spine Line, ale Best In the World błyskawicznie dotknął lin. Jeff dorzucił swój Dropkick, lecz wtedy jego uwagę odwrócił Rollins, a Punk odgryzł się Leg Lariantem – 2 count. Zmiana z Rollinsem i ten ruszył z szarżą, lecz Drop Tue Holdem został nadziany o liny, po czym Jeff po prostu naskoczył na opartego o drugą linę rywala! Rollins uciekł do swojego narożnika, lecz Enigma nie czekając dorzucił szybkim Corner Dropkick! Do ringu wkroczył Punk, jednak Hardy miał dla niego Mule Kick, po którym ruszył z serią kopniaków dla rywala. Punk schował się przed tą serią za linami, lecz został strącony z krawędzi ringu Dropkickiem! Po tym Enigma zdecydował się na Suicide Dive, lecz gdy znalazł się między linami Leaping Kickiem zatrzymał go tam Rollins! Mistrz WWE szybko nakazał powrócić Punkowi do ringu, lecz ten uzyskał tylko 2 count i zapiął Hammerlock. Jeff jednak uniknął Hammerlock Lariantu, po czym podciął rywal Leg Sweepem i katapultą posłał w narożnik. Hardy dorzucił Atomic Drop i chciał ruszyć z dalszą serią, lecz Punk nie dał się przewrócić, wobec czego Jeff zaskoczył go nieco inaczej – wykonując Cradle – 2 count! Hardy przeszedł do serii Low Kicków, którą zakończył ładnym Sitout Facebusterem – 2 count! Enigma na narożniku, lecz wtedy podciął go Rollins, a wtedy od razu zaczął upominać go sędzia. To od razu wykorzystał Punk, który odsłonił narożnik, na którym siedział Jeff i chciał w niego wbić twarz rywala, lecz Enigma zdołała go odepchnąć, po czym wykonał ładny Missle Dropkick! Sędzia nadal kłócił się z Rollinsem, a Jeff nie zamierzał czekać tylko Irish Whipem wbił rywala w odsłonięty narożnik! Po tym szykował się on na Back Superplex, lecz gdy udało mu się wykonać tą akcję Punk pięknie w locie skontrował to na Crossbody! Sędzia zbyt późno zaczął liczyć przez kłótnie z Rollinsem i Punk uzyskał tylko 2 count, po czym wpuścił mistrza WWE, a ten wykonał Powerbomb wprost na narożnik – 1 .. 2 .. Kickout! Rollins dorzucił dwa Leg Dropy, po czym za trzecim razem chciał dorzucić już Springboard Leg Drop, lecz Jeff mądrze się odsunął, a po chwili chwycił zaskoczonego rywala chcąc zapiąć Spine Line! Akcja była już zapięta niemal w środku ringu, lecz wtedy uwagę sędziego odwrócił Punk, a Seth uratował się uderzając mocno rywala Back Elbow poniżej pasa! Do tego mamy także Small Package – 1 .. 2 .. Jeff pięknie przerolowuje to na Spine Line! Tym razem Punk nie miał już jak interweniować, lecz gdy wydawało się, że Rollins odklepie to z narożnika buchnęły płomienie! Usłyszeliśmy szyderczy śmiech Kane’a, który pojawił się na rampie, a wtedy chwyt puścił Jeff i spojrzał na swojego rywala z PPV. Wtedy też jednak Punk naciągnął liny, a Rollins zdołał zaskoczyć rywala Dropkickiem, po którym wypadł on z impetem z ringu wprost na podłogę! Kane zaczął powoli zbliżać się do rywala, a sędzia odliczał. Punk natomiast próbującego się podnieść rywala unieszkodliwił Baseball Slidem, a Rollins dorzucił Suicide Dive! Panowie wrócili do ringu, a sędzia doliczył do 10!
Zwycięzcy: WWE Champion Seth Rollins & CM Punk – Via Count-out

Od razu też po gongu Jeffa zaatakował Kane! Panowie rozpoczęli brawl, jednak lepszy okazał się w nim Kane, który pchnął rywala Irish Whipem na schodki koło ringu, lecz Jeff odbił się od nich i wykonał Whisper In the wind! Enigma od razu ewakuował się uciekając w stronę rampy, a za nim ruszyli Punk i Rollins. Ta dwójka jednak odpuściła, tylko wróciła się po tytuł WWE do stanowiska komentatorów. Tam unieśli go wysoko w górę stojąc pod logo Wrestlemanii, a Hardy stojąc na rampie prezentował swój Taunt, gdy Kane buchnął płomieniami z narożników samemu stojąc w środku ringu. Właśnie takim widokiem tych czterech zawodników kończymy ostatnie Raw przed Royal Rumble, na które serdecznie zapraszam!







------------------------------------------------------------------------------------------------
No i na koniec dorzucę jeszcze już tradycyjnie kartę Royal Rumble byście to wy mogli dać tutaj swoje typy. Mam nadzieję, że jakieś się pojawią, a wtedy ja ze swojej strony na pewno jakieś skromne nagrody dorzucę. Liczę na wasze komentarze i oceny pod tym Raw z typami bądź pod Royal Rumble już z oceną całej gali, a może także wcześniejszych feudów. Czytajcie, piszcie, typujcie! ;)

30 Man Royal Rumble Match

Seth Rollins (c) vs CM Punk vs Brock Lesnar vs Kurt Angle - Fatal 4-wat Match for WWE Championship

Chris Jericho & Edge (c) vs The Usos (Jimmy & Jey Uso) - WWE Tag Team Championship

Lita (c) vs Paige - Divas Championship

Jeff Hardy vs Kane

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sty 23, 2014 8:46 am 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 14, 2013 1:32 am
Posty: 56
30 Man Royal Rumble Match
Typ: Jack Swagger (ostatni w ringu)

Seth Rollins (c) vs CM Punk vs Brock Lesnar vs Kurt Angle - Fatal 4-wat Match for WWE Championship
Typ: Brock Lesnar (pin)

Widzę że pushujesz mistrza IC i dobrze bo w końcu zasługuje on na walkę z mistrzem WWE na WM30. To byłby dobry wybór, zwłaszcza że najlepszą decyzją byłoby zwakowanie 4-ch pasów z sobą. Dwa już zwakowano, został US którego możesz zwakować po fajnym 4-wayu.



Chris Jericho & Edge (c) vs The Usos (Jimmy & Jey Uso) - WWE Tag Team Championship
Typ: Chris Jericho & Edge (sub)

No tutaj wynik jest raczej oczywisty. Jeden jest legendą, który ma kontuzje w rzeczywistym świecie, drugi jest pierwszym Undisputed Championem. A Usosi to mid-carderzy, może upper mid-carderzy i raczej nie wygrają.

Lita (c) vs Paige - Divas Championship
Typ: Lita (pin)


To samo co do mistrzów tagów. Lita to legenda, a Paige to zwykła diva, która w rzeczywistym świecie jest nadal w rozwojówce. Myślę że wynik jest oczywisty.

Jeff Hardy vs Kane
Typ: Kane (pin)

No i tutaj jest pies pogrzebany. Nie wiedziałem za bardzo który z nich jest na lepszej pozycji w twojej fedce, więc strzeliłem. Naprawdę nie wiem który wygra, ale strzeliłem akurat w Kane`a bo go bardziej lubię :D



No i oprócz typera muszę pochwalić dzisiejszą galę. Nie wiem już jak chwalić twoją zaj*bistą fedkę, więc nic nie powiem, oprócz oczywiście tego, że życzę powodzenia na następne gale. Robisz naprawde dobrą robotę i tak powinno być zawsze w każdej fedce.

_________________
Obrazek
Obrazek
:lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 26, 2014 9:43 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Obrazek
Royal Rumble 2014

Kamera została skierowana na ekran umieszczony nad rampą, a tam zobaczyliśmy liczbę 27. Z każdą sekundą. Zegar zaczął odliczać, a z każdą sekundą został pokazywany zawodnik, który w danym roku wygrywał Royal Rumble Match od tego najdawniejszego do obecnego. W końcu po minięciu tych sekund rozbrzmiał tradycyjny dla Royal Rumble Matchu sygnał, na arenie zgasły światła, by po chwili znowu się zapalić, a wtedy zobaczyliśmy piękny pokaz fajerwerków. Gdy natomiast on się zakończył na arenie rozbrzmiało theme … ,,Hacksaw” Jimma Duggana! Ten tradycyjnie pojawił się na arenie wnosząc na nią w jednym ręku flagę USA. Jim chwilę pomachał flagą stojąc na rampie i już miał się udać w stronę stanowiska komentatorów, gdy jego uwagę zwrócił stojący na rampie płotek. Był on ustawiony tak, że odgradzał rampę od reszty zostawiając aby małe miejsce na przejście. Każda ze sztachet miała napisany jeden numer od 1 do 30. Duggan przypatrzył się nim chwilę i z impetem kopnął w pierwszą sztachetę, a ta odłamała się! Wtedy też Jim chwycił w jedną rękę ją, a w drugą flagę i ruszył w stronę ringu. Zanim zasiadł za stołem komentatorskim postawił flagę na specjalnym stojaku patrząc jeszcze z ukosa w stronę hiszpańskiego stolika komentatorskiego. Deseczkę natomiast położył na stole komentatorskim, a wtedy dopiero sam założył słuchawki i usiadł w fotelu.






Obrazek Obrazek Obrazek
Michael Cole: Witam państwa na Royal Rumble PPV, witam tutaj także naszego dzisiejszego gościa Jimma Duggana!
Jerry Lawler: Jego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, my natomiast nazywamy się Michael Cole i Jerry Lawler, czyli tradycyjni już komentatorzy wszystkich gal WWE.
Michael Cole: Jim natomiast jest pierwszym w historii zwycięzcą Royal Rumble Matchu, który miał miejsce w 1988 roku. Muszę przyznać, że niewiele się od tamtego czasu zmieniłeś.
Jim Duggan: Zdobyłem jednak pierścień Hall of Fame, ale masz racje – nadal pojawiam się tutaj z tą piękną flagą i moją ukochaną deseczką! Hooooooooooooooooooooo!
Jerry Lawler: I ten okrzyk jest nadal taki sam. Obyś miał dzisiaj wiele okazji by krzyczeć tak z zachwytu nad tym, co zawodnicy pokazują w ringu.
Michael Cole: A zobaczymy dziś naprawdę wiele – tradycyjny Royal RUmble Match, walki o pasy Tag Team, Divas i WWE oraz starcie demona z charyzmatycznym Enigmą! Niby tylko pięć walk, jednak jakich walk!
Jim Duggan: Nie zapominajmy ile czasu zajmie nam Royal Rumble Match, a więc główne danie tej gali i główny powód, dlaczego tutaj się pojawiłem.
Jerry Lawler: Teraz natomiast czas powoli przejść do pierwszej walki, która doskonale powinna nas wprowadzić w klimat tego PPV. Tym starciem będzie starcie dwóch niesamowitych zespołów o pasy Tag Team.
Michael Cole: Walka zapowiedziana dopiero na ostatnim Raw, lecz wywołująca naprawdę wiele zainteresowania ze względu na poziom prezentowany przez oba zespoły. Który z nich wyjdzie z pasami z tego PPV? Przekonamy się o tym już za chwilę.










Obrazek Obrazek vs Obrazek - Obrazek
Walka nr.1 Chris Jericho & Edge © vs The Usos (Jimmy & Jey Uso) – WWE Tag Team Championship
A walkę w ringu rozpoczęli Edge I Jimmy Uso od razu na znak szacunku przybijając piątki. Po tym panowie rozpoczęli zwarcie i pojedynek techniczny, który okazał się bardzo wyrównany, a Uso podczas niego sprytnie zaskoczył rywala Backslidem, co spotkało się nawet z uznaniem Edge’a, który zaraz po odkopaniu chwilę bił brawo rywalowi. Po następnym zwarciu Edge już jednak zdominował rywala zaskakując go ładnym Leg Sweepem, po czym do akcji wszedł Chris, który dorzucił kilka kopniaków na tą nogę. Po tym od razu chciał on postawić na Walls of Jericho, a wtedy do ringu wpadł Jey Uso. Y2J tylko pogroził mu palcem, lecz wtedy Jimmy zaskoczył go Roll-up’em – 2 count. Jericho odgryzł się Shoulderblockiem, lecz Jimmy odepchnął go przy Buldogu, po czym posłał za ring Dropkickiem. Uso szykował się od razu na Suicide Dive, lecz zauważył, że do Chrisa poza ringiem dołączył Edge i mistrzowie TT się naradzali, więc Jimmy odpuścił i poczekał na rywala, który w tym czasie nieco odetchnął za ringiem. Jimmy tymczasem został złapany w Chin Lock, lecz trzymany w tym chwycie zdołał dokonać zmiany z bratem. Jey natomiast od razu po wejściu wraz z Chrisem zafundowali nam niesamowicie szybką i piękną techniczną wymianę chwytów i przeróżnych kontr, którą jednak mocnym Spin Kickiem zakończył Jey, a do tego dorzucił także Springboard Crossbody – 2 count. Chris przy następnej akcji zdołał zaskoczyć rywala Back Elbow, jednak już przy próbie Running Back Elbow Jey zszedł z linii ataku i naciągnął liny z Chris wyleciał poza ring! Wtedy też zrodziła się kolejna okazja do Suicida Dive, lecz gdy Jey znalazł się już między linami Chris zatrzymał go mocnym Uppercuttem! Jey jednak zachwiał się i miał to szczęście, że wpadł do swojego narożnika, a tam w ramię klepnął go Jimmy i nawet nie czekał na powrót do ringu Chrisa tylko z krawędzi ringu wykonał mu śliczny Moonsault! Po tej akcji Edge chciał pomóc koledze i podszedł do Chrisa przy okazji odpychając Jimmy’ego, lecz w imieniu braci odpowiedź przygotował Jey wykonując obu mistrzom Tag Team śliczny Twisting Flip Dive! Jericho został wrzucony do ringu, a Jimmy po powrocie szykował się na Springboard, lecz Y2J instynktownie złapał go w locie Dropkickiem. Zmiana z Edge’m, a ten dodatkowo zdołał złapać rywala Flapjackiem, po czym zaciągnął go do swojego narożnika, a tam zmienił się z Jericho, który szybko dorzucił One-handed Buldog! Po tym mamy zmianę z Edge’m, który szykował się na Spear, lecz gdy ruszył z akcją Jimmy instynktownie przeskoczył nad rywalem, a ten uderzył z impetem w narożnik braci Uso, gdzie po chwili zmiany dokonał Jey! Uso ruszył na rywala z Shoulderblockami, po czym zaskoczył rywala Back Body Dropem, a po wejściu na trzecią linę wykonał stamtąd Missle Dropkick – 2 count! Zmiana z Jimmy’m, który ostro ruszył na rywala, lecz znowu dało o sobie znać doświadczenie rywala, który podciął Uso Drop Tue Holdem i ten uderzył głową w narożnik. Zmiana z Chrisem, a ten w swoim stylu ruszył z Shoulderblockami, po czym dorzucił kolejny już Buldog i Lionsault – 2 count! Zmiana z Edge’m, a ten rusza z Shoulderblockami, po których mamy także Russian Leg Sweep i Northern Lights Suplex! Znowu mamy w akcji Chrisa z Springboard Flying Forearm Smashem, po którym postawił on na Walls of Jericho! Jimmy jednak nie dał mu do końca zapiąć tej akcji i ładnie się z niej wydostał, lecz gdy ruszył z szarżą wpadł na Titl-a-whirl Backbreaker – 2 count! Po tej akcji Y2J wdrapał się na trzecią linę i szykował pod Double Axe Handle, lecz Uso pięknie w locie złapał go Superkickiem! Chris padł niczym rażony piorunem, a my mamy zmianę i do akcji wszedł Jey Uso od razu ruszając z Shoulderblockami, Side Slamem, Stinger Splashem w rogu i Running Diving Headbuttem – 2 count! Chris uniknął Samona Dropu i ruszył szybko do narożnika wpuszczając Edge’a, lecz to właśnie Rated R Superstar od razu po wejściu wpadł na tą akcję! Jey chwilę poczekał i dorzucił dla Edge’a także Superkick – 1 .. 2 .. Kickout! Zmiana z Jimmy’m i Uso szykowali się na wspólny SuperFly Splash z barków, lecz wtedy do ringu wpadł Chris zasłaniając Edge’a. Wobec tego stojący na swoim bracie Jimmy dorzucić chciał Dropkick, lecz Chris odsunął się, a wtedy Uso przechwycił w powietrzu Edge pod piękny Sitout Powerbomb! Wydawało się, że mistrzowie przejmą inicjatywę, lecz ich obu Jey Uso zaskoczył Double Dropkickiem! Do tego mamy także Stinger Splash dla Edge’a, po czym mamy zmianę z Jimmy’m i Double Superkick – 1 .. 2 .. Kickout!!! The Usos nie mogli uwierzyć, jednak po chwili znowu dokonali zmiany i szykowali się na kolejną podwójną akcję, lecz wtedy do ringu znowu wpadł Jericho. Nie wykonał on jednak żadnej akcji, gdyż Jimmy zdołał przerzucić go poza ring Back Body Dropem, po czym zdecydował się na Springboard Planchę poza ring! Tymczasem w ringu Jey zaskoczył Edge’a Roll-up’em – 2 count! Poza ringiem tymczasem Jericho zdołał nadziać rywala Drop Tue Holdem o stół komentatorski, po czym zakrzyknął w swoim stylu ,,Hey Baby”, co zwróciło uwagę Jey’a. Uso chciał pomóc swojemu bratu i już miał opuścić ring, lecz gdy już był między linami odwrócił się w stronę Edge’a, a wtedy ten złapał go swoim Spearem razem z nim wypadając po tej akcji poza ring!!! Publiczność zakrzyknęła ,,This is awesome”, a najbardziej przytomny z całej sytuacji wyszedł Jericho, który szybko wrzucił Jey’a do ringu. Po tym wrzucił do ringu także Edge’a, a sam dla pewności dorzucił Lionsault, po którym Rated R Superstar doczołgał się do rywala i rozpoczął liczenie – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzcy: Chris Jericho & Edge – Via Pinfall, nadal WWE Tag Team Champions

Po walce mistrzowie chwycili swoje pasy, po czym jeszcze pomogli zebrać się swoim rywalom i na znak szacunku przybili piątki, na co Uso zrewanżowali się pięknym gestem unosząc ręce mistrzów w górę, co publiczność godnie zagrodziła brawami.









Michael Cole: Bardzo ciekawa walka obu tych drużyn, podczas której mogliśmy obejrzeć kilka ciekawych akcji. A ten Spear na koniec – naprawdę niesamowity!
Jim Duggan: Panowie o mało co nie wpadli na stół i go nie połamali, a akcja była wykonana w ringu. To chyba mówi nam o wszystkim.
Jerry Lawler: Ta akcja dała też zwycięstwo i nadal mamy tych samych mistrzów. Teraz natomiast spoglądają oni już bardziej w stronę Royal Rumble Matchu.
Michael Cole: Zanim jednak to nastąpi czeka nas jeszcze kilka walk. My natomiast teraz spotykamy w stronę kolejnej walki o pas. Tym razem będzie to Divas Title.
Jim Duggan: Szkoda, że panie nie mają swojego Royal Rumble Matchu, bo tak to byłoby na co popatrzeć, a tak to mamy tylko dwie panie w ringu.
Jerry Lawler: Ale za to jakie – dwie naprawdę piękne panie i świetne zawodniczki. Dzisiaj obie staną naprzeciw siebie i możemy być pewni, że w tym starciu Divas nie będzie się liczyć tylko uroda, lecz także umiejętności techniczne i wola walki.
Michael Cole: Ty natomiast Jim masz swoją deskę i na niej się skup, chyba że wolisz te trzydzieści, które zostało na rampie. Teraz możesz po niej pójść i na nie popatrzeć, a my zobaczmy co dziś pokażą nam w ringu nasze panie!









Przenosimy się na zaplecze, a tam mamy Brada Maddoxa oraz jego gościa … Jeffa Hardy’ego!

Brad Maddox: Witam wszystkich państwa na Royal Rumble PPV! Dzisiaj zaczynamy drogę do Wrestlemanii już na dobre, a dzisiejsza gala została rozpoczęta walką o pasy Tag Team. Za chwilę zobaczymy walkę o pas Divas, lecz teraz czas przejść do mojego gościa, którym jest Jeff Hardy! Słuchaj Jeff, jeszcze dziś zmierzysz się z Kane’m w walce 1 vs 1 na normalnych zasadach. Spotkałeś go już w dwóch starciach, tyle że każde miało jakiś swój haczyk, sposób by odnieść zwycięstwo był inny. Teraz mamy pinfall bądź submission i tylko jeden może wygrać. Dlaczego miałbyś to być ty i jaki jest sposób by pokonać Kane’a?
Jeff Hardy: Głównym sposobem na pokonanie Kane’a jest przede wszystkim brak strachu i szacunku względem jego. Dokładnie tak ja postępuję z Kane’m – nie boję się go i mam zamiar wbić swoje ręce, nogi, głowę, zęby w niego tak, żeby potwór głośno zapłakał. Właśnie taka chaotyczna walka może dać tutaj efekt. On wygrał w swoim piekle, a ja złamałem nim stół. Teraz trzeba pokazać co potrafi się w ringu, całą brutalność i sposób walki, a w tym na pewno jestem lepszy. Kane mógł mnie zaskakiwać różnymi ataki w czasie walk, lecz gdy dojdzie do tego ostatecznego starcia to ja będę lepszy, to ja zniszczę potwora i całkowicie pozbędę się duszy, która w nim drzemie.








Obrazek vs Obrazek - Obrazek
Walka nr.2 Lita © vs Paige – Divas Championship
Panie podeszły do starcia bardzo poważnie I ruszyły w mocne zwarcie. Z tego lepiej wyszła Lita, która zapięła mocny Headlock, jednak Paige pięknie wydostała się łapiąc nogami głowę rywalki, więc panie podniosły się, a wtedy mistrzyni wyprowadziła Shoulderblock. Paige uniknęła następnej takiej akcji i teraz ona mocno złapała rywalkę w Headlock, ale Lita wydostała się, po czym uniknęła Clotheslinu, a szarżującą rywalkę złapała Back Elbow. Panie nie dawały sobie odpoczynku, tylko znowu ruszyły w ostrą szarpaninę w zwarciu, jednak Paige wykorzystała bliskość lin i szybko zrywając zwarcie nadziała rywalkę głową o liny. Do tego miał być Clothesline poza ring, lecz kiedy Paige ruszyła w stronę rywalki nadziała się na Dropkick. Mistrzyni nie zwalniała i po chwili popisała się ładnym Standing Dropkickiem – 2 count. Lita ruszyła z serią dziesięciu Backhand Chopów na brzuch rywalki, a fani wszystkie je odliczali, po czym w środku ringu dorzuciła Snapmare i serię kopniaków na tułów rywalki. Paige jednak szybko się zrewanżowała ciągnąć rywalkę za włosy i tak wbijając ją w drugą linę w narożniku, po czym to pretendentka ruszyła z całą serią kopniaków dla bezradnej rywalki. W końcu Paige odciągnął sędzia i wtedy nadszedł czas na Fisherman Suplex, lecz Lita zablokowała próbę tej akcji i po chwili sama wykonała Suplex – 2 count. Lita nie czekała, tylko szybko dorzuciła Leg Drop – 2 count. Lita złapała rękę rywalki szykując się pod jakąś dźwignię, lecz Paige szybko to skontrowała i po chwili zaskoczyła rywalkę Dropkickiem. Do tego po chwili Paige dorzuciła Irish Whip w narożnik, lecz Lita wtedy sprytnie wskoczyła na drugą linę i po wybiciu się z niej wykonała rywalce Diving Crossbody! Paige wyturlała się po tej akcji z ringu, lecz długo nie było trzeba czekać i ujrzeliśmy piękny Suicide Dive w wykonaniu mistrzyni! Wracamy do ringu, jednak tam Lita nie trafiła z Springboard Diving Hurricanraną, po czym wylądowała ona po Irish Whipie w narożniku, lecz gdy ruszyła na rywalkę niemal wpadła na Powerbomb, lecz w ostatniej chwili chwyciła się lin i po tym mocno wystraszona schowała się za nimi. Lita chciała to wykorzystać i wykonać rywalce Running Dropkick, lecz Paige w ostatniej chwili się odsunęła i mistrzyni nieprzyjemnie wypadła z ringu! Mało tego po chwili Paige wyszła z ringu i dorzuciła Fisherman Suplex dla rywalki, po czym wrzuciła ją do ringu i mamy liczenie – 1 .. 2 .. Kickout! Teraz to pretendentka przejęła kontrolę nad walkę i wymierzyła rywalce całą serię typowych dla niej Stompów, po których nadszedł czas na Chin Lock. Lita chciała się wydostać Back Suplexem, lecz Paige przeczytała jej zamiary i ładnie uniknęła tej akcji, po czym sama zaskoczyła rywalkę Running Knee Liftem, po którym dorzuciła jeszcze serię trzech Knee Liftów. Lita próbowała zerwać się z kontrą, lecz wpadła na Big Boot w narożniku, po którym Paige wdrapała się na trzecią linę i stamtąd odbijając się zaciągnęła rywalkę pod Neckbreaker – 2 count! Pretendentka chciała dorzucić kolejną akcję z narożnika, jednak tym razem dopadła do niej Lita ściągając ją stamtąd piękną Top Rope Hurricanraną – 1 .. 2 .. Kickout!!! Lita na fali i ruszamy z Shoulderblockami, Monkey Flipem, Snap Suplex i Litabomb! Wszystko gotowe jest już na kończący Moonsault, jednak Paige w ostatniej chwili się odsunęła a po chwili złapała zamroczoną rywalkę pod Paige Turner – 1 .. 2 .. KICKOUT! Paige nie mogła w to uwierzyć i miała pretensje do sędziego, a na trybunach przebiło się ,,This is awesome”. Paige tymczasem mocno zdenerwowana zaczęła gadać coś do rywalki i po chwili postanowiła przejść do Ram-Paige. Gdy akcja już była niemal zapięta Lita ładnie przerolowała, po czym błyskawicznie zaciągnęła rywalkę pod Lita DDT! Paige po tej akcji położyła się obok narożnika, a Lita nie odpuściła sobie okazji i dorzuciła piękny i szybki Moonsault po wybiciu z trzeciej liny – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Lita – Via Pinfall, nadal Divas Champion

Po walce Lita chwyciła swój tytuł i zaczęła pozować z nim w narożniku, a mocno zdenerwowana Paige trzymając się za brzuch siedziała w narożniku i z zazdrością patrzyła na rywalkę. W końcu jednak podeszła ona do stojącej na narożniku Lity, a gdy mistrzyni stamtąd zeskoczyła … podała jej rękę. Publiczność skwitowała to bijąc brawo, a Paige smutna opuściła ring zostawiając jeszcze w nim cieszącą się Litę.









Michael Cole: Paige pokazała, że potrafi okazać szacunek rywalce, nawet mimo tego, że ostatecznie to ona przegrała starcie – za to należy jej się wielki szacunek.
Jerry Lawler: W tej walce nie ustępowała ona jednak rywalce. Lita musiała wejść na wyżyny swoich umiejętności no i pokazała, że zasłużenie jest mistrzynią Divas.
Jim Duggan: Tą panią to ja pamiętam jeszcze sprzed powrotu. Była piękną kobietą i wrestlerką i jak widać nadal jej to pozostało.
Michael Cole: Lita teraz zapewne dostanie kolejną rywalkę, jednak moim zdaniem teraz każdej zawodniczce w rosterze trudno będzie ją pokonać.
Jerry Lawler: A my powoli po walce Tag Team i naszych pań przenieśliśmy się do naprawdę ciekawego pojedynku. A jest to starcie Potwora z zawodnikiem równie intrygującym co tajemniczym – charyzmatycznym enigmą.
Jim Duggan: Oj wiele się będzie działo w ringu, zwłaszcza że panowie podobnie jak ja są mocno zakręceni i nie boją się niczego. Sam nie wiem, kto tu może wygrać.
Michael Cole: Kane to wielka siła i potwór, a Hardy ponoć odrodził nam się na nowo. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie, a to starcie czeka nas już za chwilę!









Przenosimy się na zaplecze, a dokładnie do szatni, w której siedział Chris Jericho polerując oba tytuły Tag Team, które trzymał na kolanach. Gdy ucałował jedne z nich do szatni wszedł Edge trzymając w rękach dwie koperty.

Edge: Słuchaj Chris, niewiele już ich tam zostało, jednak udało mi się je zdobyć. Mamy te miejsca – nie sprawdzałem nic i możemy teraz zrobić to razem. Chyba że chcesz przekonać się o tych numerach dopiero przy wejściu do ringu.
Chris Jericho: Lepiej przeczytajmy już teraz, by później nie mieć niespodzianki. Słuchaj Edge, te dwie koperty może są wybrane losowo, lecz całkiem możliwe, że spotkamy się w tej walce. Niemniej jednak, ja nie mam zamiaru wypadać z niej niemal do samego końca. Może więc lepiej żebyśmy już teraz obaj dowiedzieli się nie tylko o swoim numerze, lecz także o numerze kolegi z drużyny. Zróbmy to.

Panowie ,,na trzy” otwarli jednocześnie koperty i po chwili pokazali ich zawartość także koledze z drużyny, czyniąc to wszystko jednak za okiem kamery, która nie zdradziła nam ich numerów. Po tym gdy panowie zobaczyli swoje numery Edge podszedł jeszcze do Chrisa i przyjacielsko poklepał go po ramieniu.

Edge: Tak więc dzisiaj byliśmy drużyną, lecz całkiem prawdopodobne, że staniemy się także rywalami. Pamiętaj Chris o umowie – cokolwiek by się działo w walce wieczoru, ktokolwiek by wygrał, mamy tam wyjść i walczyć jako obcy sobie zawodnicy, a wyjść z tej walki znowu jako drużyna. Teraz natomiast zabieram swój pas i znajdę sobie inną szatnie, w końcu dwaj rywale nie mogą siedzieć obok siebie.

Edge wyrwał pas z rąk Chrisa i udał się w stronę drzwi, lecz gdy doszedł tam odwrócił się i zaczął się uśmiechać pokazując, że żartował, po czym panowie usiedli obok siebie.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.3 Jeff Hardy vs Kane
Od razu gdy rozbrzmiał gong zaczynający starcie panowie ruszyli na siebie i rozpoczynamy naprawdę ostry i siarczysty brawl! Panowie przepychali się od lin do lin, od narożnika do narożnika, aż w końcu w jednym z nich Jeff zaskoczył rywala mocnym Running Shouldertackle. Hardy chciał powtórzyć akcję, lecz tym razem Kane zaskoczył go Uppercuttem, po czym w swoim stylu ruszył z całą serią tych akcji, ale Jeff zdołał się schylić przed jednym z nich i zaskoczył rywala Running Forearmem. Ten nie przewrócił Kane’a, lecz po chwili Jeff zaskoczył go Mule Kickiem. Po tym Kane próbował zaskoczyć rywala Arm Dragiem, lecz Jeff zdołał wylądować na nogach, po czym podciął rywala Leg Sweepem! Kane padł na matę, a wtedy Enigma ruszył z Baseball Slidem, którym wypchnął Kane’a z ringu, a ten nieprzyjemnie upadł na podłogę za ringiem! Enigma nie czekał, tylko poszedł po rywala i wrzucił powoli do ringu, a tam wymierzył mu Inverted Suplex Slam – 2 count! Do tego Jeff chciał dorzucić akcję w rogu, lecz wpadł na Big Boot, po którym Kane zdołał posłać go Clotheslinemn poza ring. To pozwoliło nareszcie złapać mu oddech, a gdy Jeff powoli wdrapał się na krawędź ringu został wrzucony do środka Suplexem, po którym nadszedł czas na Headlock. Hardy wydostał się, lecz został zatrzymany siarczystym kolanem w brzuch, po którym Kane chwycił go za włosy i mocno ciągnąć go wyrzucił z ringu! Enigma aż zawył z bólu za ringiem, lecz to jakby dodało mu sił, gdyż niemal od razu wskoczył na krawędź ringu i wykonał piękny Springboard Sitout Facebuster! Mimo to po chwili przy Stinger Splashu Jeff zamiast w Kane’a z całej siły uderzył w narożnik, a do tego Kane dobił go mocnym Corner Clotheslinem! Do tego mamy Elbow Drop od Kane’a, po którym mocno złapał rywala za twarz i wbijając w matę zapiął Clawhold! Hardy zaczął się szarpać i wściekle machać nogami aż w końcu mocno uderzył w tułów rywala i Kane puścił chwyt. Jeff chciał ruszyć z kontrą, lecz został złapany za szyję niczym pod Chokeslam. Nie dopuścił on do tej akcji, jednak Kane trzymając go za szyję mocno przydusił o narożnik, po czym dorzucił serię mocnych kolan w narożniku, a po tym także wykonał tam Running Big Boot. Enigma krztusząc się wyskoczył z ringu, a Kane szybko wyszedł na ringową krawędź i z niej wykonał Flying Clothesline! Wracamy do ringu i mamy liczenie – 2 count! Hardy uratował się przed kolejną akcją wchodząc w zwarcie, lecz po chwili nierozważnie postawił on na Irish Whip, który Kane łatwo przerolował i sam wbił tą akcję rywala wprost w narożnik! Do tego chciał on dorzucić dość niespodziewanie Running Front Dropkick, lecz zamiast w rywala mocno uderzył w narożnik! Jeff rozpędzi się i ruszył z Running Forearmami, lecz przy trzeciej takiej akcji został zaskoczony Uppercuttem, po którym Kane zaciągnął go jeszcze Short-arm Clotheslinem – 2 count. Enigma desperacko próbował ratować się Sunset Flipem, lecz nie zdołał przewrócić rywala, a Kane złapał go za szyję i wyciągnął spod siebie, po czym szybko dorzucił mocny Backbreaker o kolano – 2 count! Wielki Czerwony Potwór przydusił rywala na linach, lecz w końcu odciągnął go sędzia, a gdy Kane znowu ruszył w stronę rywala to wpadł wprost na Jawbreaker! Enigma w końcu zebrał siły i ruszył z Running Forearmami, po których mamy Atomic Drop, Leg Drop i Basement Dropkick – 2 count! Kane zdołał uniknąć akcji w narożniku, lecz Hardy w ostatniej chwili się zatrzymał i przyszykował tym razem Springboard Crossbody. Przy próbie tej akcji został on jednak złapany przez Kane’a, jednak po chwili Hardy zdołał się wybrać z uścisku rywala i zaskoczył go przejściem do Spine Line! Akcja zapięta w środku ringu, a Kane znalazł się w fatalnym położeniu! Potwór jednak pokazał swą niesamowitą siłę i z rywalem zdołał doczołgać się do lin i ich dotknąć! Enigma po tym napluł sobie na ręce i roztarł całą farbę, którą miał na twarzy! Zaciągnął on rywala na środek ringu i znowu chciał zapiąć Spine Line, lecz Kane przytomnie zaskoczył go Roll-up’em – 2 count! Kane zdołał uniknąć kolejnego Atomic Dropa odpychając rywala a gdy ten się od nich odbił wpadł na mocny Big Boot. Ten tylko zachwiał Jeffem, lecz wtedy Kane zupełnie nie w swoim stylu wykonał Enzuigiri – 1 .. 2 .. Kickout! Kane nie mógł uwierzyć, lecz szybko poszedł o krok dalej łapiąc rywala za szyję pod Chokeslam. Jeff jednak zerwał ten chwyt, po czym ruszył w stronę narożnika i wykonał piękne Whisper In the wind! Czas na Twist of Fate, jednak Kane nie dał sobie wykonać tej akcji, po czym zaskoczył rywala ładnym Running DDT – 2 count! Fani skandowali „This is Awesome” , a tymczasem Kane wyniósł rywala niczym pod Powerbomb. Gdy jednak chciał on rzucić rywala ten ładnie zeskoczył i zaciągnął rywala pod szybkie Tornado DDT – 1 .. 2 .. Kickout! Enigma na narożniku i wszystko wydawało się gotowe na Swanton Bomb, jednak Kane w ostatniej chwili zebrał się i wstał, po czym złapał za szyję stojącego na narożniku Jeffa. Ten próbował się szarpać, jednak nie mógł nic poradzić na siłę Kane’a, który ściągnął go z narożnika wykonując imponujący Chokeslam – 1 .. 2 .. KICKOUT! Potwór nie mógł uwierzyć, jednak długo nie zastanawiał się nad tym, tylko zdecydował się na Tombstone Pildriver! Hardy nie dał się jednak wynieść pod tą akcję i ku radości fanów zaskoczył rywala Twist of Fate! Enigma wskoczył na narożnik i mamy Swanton Bomb, jednak Kane w ostatniej chwili uciekł, a Jeff mocno uderzył o matę! Kane natomiast szybko to wykorzystał i chwycił go, po czym mocno pchnął przodem w narożnik, tak że Hardy mocno uderzył karkiem o stalowy narożnik! Po tym Kane chwycił już tylko rywala i wykonała mu Tombstone Pildriver – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Kane – Via Pinfall

Po walce Kane szyderczo i donośnie się uśmiechnął, po czym stanął na środku ringu i jak zwykle machnął rękami, a z narożników buchnęły słupy ognia!









Jim Duggan: Ależ zrobiło się strasznie! Naprawdę świetne, siłowe, lecz także w pewnych momentach techniczne starcie obu panów. Prawdziwa wojna tych dwóch gwiazd.
Michael Cole: I zwycięsko z tej wojny wychodzi jednak Kane, który naprawdę imponuję swą siłą. Dawno nie widziałem zawodnika, który budziłby w rywalu taki strach.
Jerry Lawler: Mam jednak wrażenie, że Jeff się nie przestraszył, tylko przegrał bo po prostu okazał się gorszy w tej wojnie psychologicznej oraz w ringu. Kane dał z siebie wszystko, kilka razy był naprawdę blisko przegranej, lecz udało mu się odkopać, a w ostateczności samemu przypiąć rywala.
Jim Duggan: Zobaczyliśmy siarczysty brawl, wiele stykowych akcji i wiele siły oraz emocji. No panowie – tutaj było wszystko.
Michael Cole: Więcej zobaczymy jednak już za chwilę, gdyż niemal w dawce podwójnej. Już czas na walkę o pas WWE!
Jerry Lawler: Czterech zawodników naprzeciw siebie, lecz dwóch zapewne zechce zawiązać sojusz. Czy coś on im da, czy grupa mistrzowska zdoła zatrzymać tytuł WWE u siebie? O tym możemy przekonać się już za chwilę, zapowiada się naprawdę świetna walka!









Przenosimy się na zaplecze, gdzie kamera z oddala pokazała nam Ricka Flaira, który rozmawiał z kimś przez telefon, a do nas doszły urywki tej rozmowy.

Rick FLair: … nie możecie mi tego zrobić. Zaufałem wam, zostawiłem to dla was, a teraz nie jesteście pewni, czy się pojawicie. Zrozumcie, że to może wpłynąć na całą naszą przyszłość, z właściwie moją jako GM’a tego brandu. Royal Rumble to jedna z najważniejszych gal w tej federacji, wy to jednak zapewne wiecie. Czekam na was jeszcze kilka minut, lecz po tym będę musiał znaleźć sobie kogoś na wasze miejsce. Możecie stracić największą szansę w życiu …









Obrazek vs Obrazek vs Obrazek vs Obrazek - Obrazek
Walka nr. 4 Seth Rollins © vs Brock Lesnar vs CM Punk vs Kurt Angle – Fatal 4-way Match for WWE Championship
Rozbrzmiał gong I niemal od razu po tym Lesnar i Brock ruszyli na jednego z rywali i w ringu wytworzyły nam się dwie walczące dwójki – Lesnar vs Rollins i Angle vs Del Rio. Panowie walczyli w dwóch przeciwległych narożnikach, a starcia wyraźnie zdominowali zawodnicy silniejsi. Wtedy też Kurt dał znak Lesnarowi i panowie jednocześnie pchnęli na siebie Rollinsa i Punka Irish Whipami, a Ci zderzyli się w środku ringu! Ta współpraca na chwilę wyeliminowała tamtą dwójkę, a panowie wymienili się spojrzeniami i ruszyli w przepotężne zwarcie! Pierwszy zerwał je Brock i chciał ruszyć z Shoulderblockiem, jednak tym nie przewrócił Kurta. Angle natomiast sam chciał zaskoczyć tą akcję rywala, lecz gdy odbijał się od lin wtedy Leaping Kickiem zaskoczył go tam Rollins! Seth ściągnął Kurta na podłogę, a ten nieprzyjemnie uderzył głową o krawędź ringu, po czym mistrz WWE wskoczył do ringu, zamroczył Lesnara Dropkickiem a dla Angle’a wyprowadził Suicide DIve! Po powrocie do ringu Rollins połączył już siły z Punkiem, a choć Lesnar nie dał się zaskoczyć siłowo, to panowie mądrze okopywali go szybką jednocześnie wykonywaną serię Low Kicków na dwie nogi! Brock aż ukląkł na kolana, a wtedy Punk i Rollins mocno zaciągnęli go pod DDT! Lesnar wylądował w narożniku, a tam po chwili otrzymał Corner Splash od Setha, a od Punka Corner Dropkick! Lesnar wydawał się być wyeliminowany, więc panowie ruszyli poza ring do Kurta. Punk od razu zaskoczył go Leg Lariantem, po czym zdjął pokrywę z meksykańskiego stołu komentatorskiego! Rollins tymczasem szykował się na Powerbomb na stół, lecz Kurt wyrwał się. Wobec tego panowie zaskoczyli go jednoczesnym Spin Kickiem i szybko wrócili do ringu, bo zauważyli, że Lesnar chcę po nich przyjść. Punk i Rollins ostro ruszyli na Brocka, lecz ten uniknął dwóch jednoczesnych Dropkicków i po chwili wymierzył obu zawodnik Double Clothesline! Po tym chwycił on Punka i wykonał mu Belly-to-back Suplex, a dla Rollinsa miał coś mocniejszego – Belly-to-belly Overhead Suplex! Mistrz WWE wykorzystał jednak tą sytuacje i sam szybko po tej akcji dla Punka wykonał Lesnarowi Enzuigiri – 2 count! Brock uniknął kolejnej akcji od Setha, po czym mocno go chwycił i rzucił Military Press Slamem wprost w Punka! Best In the World wyturlał się z ringu, lecz gdy Brock ruszył do Setha otrzymał Superkick – 1 .. 2 .. Kickout! Do ringu chciał powrócić Angle, lecz jego Baseball Slidem zatrzymał Seth, po czym mistrz WWE zapiął Chicken Wings na Lesnarze. Brock wydostał się i złapał Setha w Belly-to-belly, lecz zanim zdołał wykonać tą akcję do ringu wrócił Punk, który wykonał Springboard Senton dla Lesnara! Ta akcja nie zrobiła na Bestii żadnego wrażenia, a dodatkowo chwycił on Punka szykując się niczym pod Powerbomb! Punk zdołał jednak zaskoczyć na matę, ale wtedy w ringu znalazł się Angle, który ruszył z Running Clotheslinem wprost na Lesnara i wyrzucił go tą akcją z ringu razem z trzymanym przez niego Rollinsem! Na tym jednak nie koniec, po Kurt miał dla Punka Belly-to-belly Overhead Suplex – 2 count! Angle ruszył ze swoją serią trzech German Suplexów i wszystko było gotowe na Angle Slam, lecz wtedy na krawędź ringu wskoczył Rollins, który zdołał nadziać Angle’a głową o liny! Kurt zachwiał się, a wtedy otrzymał Roundhouse Kick od Punka – 1 .. 2 .. Rollins przerywa liczenie!!! WWE Champion był wściekły na Punka i odepchnął go, po czym sam przeszedł do liczenia – 2 count! Seth zaczął krzyczeć na Punka, po czym wyturlał Kurta z ringu, a sam nakazał Punkowi położyć się na macie, by ten mógł go odliczyć! Punk chwilę się zastanawiał i już zbierał się do położenia na macie, gdy … wykonał on Sethowi Roundhouse Kicka!!! Publiczność nie mogła uwierzyć, jednak to prawda – Punk odwrócił się od Setha Rollinsa! Punk tylko chytrze się uśmiechnął i kontynuował atak wymierzając High Knee w narożniku oraz Short-arm Clothesline! Na Flying Elbow jednak nie starczyło czasu, gdyż do ringu wrócił Angle, który ruszył z całą serią ciosów na głowę Punka. Mało tego po chwili Kurt pchnął Punka Irish Whipem na narożnik w którym był Rollins, a tam dorzucił mocny Corner Splash dla obu rywali. Seth tymczasem załapał się jeszcze na Hiptoss i mocny Clothesline w plecy. Angle odwrócił się w stronę Punka, lecz ten stał już na narożniku i wymierzył stamtąd Missle Dropkick! Na krawędź ringu wskoczył Lesnar, jednak Punk strącił go stamtąd Dropkickiem. Po tym wyraźnie będący na fali Best In the World odbił się od lin i zaskoczył obu rywali jednocześnie wykonując im Double Hurricanranę! Punk zaczął pobudzać publiczność, po czym popatrzył na leżącego na macie Rollinsa i zapiął Anaconda Vice! Akcja zapięta w środku ringu, jednak na nic więcej nie pozwolił Lesnar, który zaskoczył i Punka, i Rollinsa Running Splashem! The Beast nie zdążył przypiąć rywali, a już znalazł się obok niego Angle, który ruszył na rywala z Shoulderblockiem. Ten tylko zamroczył rywala, lecz gdy Angle chciał ponowić akcję został złapany w mocne zwarcie przez Lesnara. The Beast zaczął mocno pchać Kurta w kierunku lin chcąc go przez to wyrzucić z ringu, lecz Kurt nie odpuścił zwarcia i gdy wypadał z ringu nad linami pociągnął za sobą Lesnara! Na to chyba jakby tylko czekał CM Punk, który rozpędził się i wymierzył obu rywalom Suicide Dive! Sam w ringu został Rollins, który niemal zrozpaczony siedział na macie. Seth machał w kierunku rampy sygnalizując, żeby ktoś mu pomógł, jednak nikt się nie pojawił. Rollins z rozpaczą, lecz także z wielką wściekłością popatrzył na Punka i nie chcąc już czekać ruszył na niego ze Springboard Dropkickiem między linami! Seth jednak długo nie nacieszył się z tej akcji, gdyż błyskawicznie chwycił go Lesnar, który wymierzył mu German Suplex na podłogę!!! To jednak nie koniec, gdyż po chwili Lesnara od tyłu zaszedł Angle i po chwili szarpaniny wyniósł on Brocka i wykonał mu także German Suplex na podłogę!!! To wszystko chciał wykorzystać Punk ruszając po kolejny Suicide Dive dla obu rywali, lecz gyd wybijał się między linami Dropkickiem zatrzymał go Rollins!!! Od razu na trybunach zaczęto skandować ,,Holly shit” i ,,This is awesome”, a tymczasem Rollins wturlał się do ringu, co po chwili zrobił także Angle. Panowie ruszyli z wymianą Low Kicka za European Uppercutt i w końcu tą wymianę wygrał Angle wbijając rywala Irish Whipem w narożnik. Tam chciał on dorzucić Corner Clothesline, lecz Seth zatrzymał go Big Bootem, by po chwili nadziać o narożnik mocnym Reverse STO! Do ringu wpadł Lesnar chcąc zaatakować będącego w narożniku Rollinsa, lecz czekał go podobny los co Kurta, gdyż wpadł on na Big Boot, po czym oberwał Reverse STO o narożnik – 2 count! Seth chciał dorzucić jakąś akcję dla obu rywali z narożnika, lecz nim zdążył cokolwiek zrobić Kurt podciął go i po chwili ściągnął z narożnika i rzucił Fallaway Slamem tak, że Seth spadając uderzył w Lesnara! The Beast został wbity w narożnik, a wtedy do ringu wpadł Punk i wykonał mu High Knee. Punka złapać chciał tak Angle z Corner Splashem, lecz Best In the World w ostatniej chwili upadł, a akcję tą oberwał Lesnar, a Kurt otrzymał jeszcze High Knee w tył głowy od Punka! I Angle, i Lesnar upadli pod narożnikiem, więc nadarzyła się niebywała okazja i Punk wszedł na trzecią linę! Najpierw wymierzył on jedno Flying Elbow dla leżącego bliżej Lesnara, po czym znowu wdrapał się na narożnik i ruszył z Flying Elbow dla leżącego nieco dalej Kurta – 1 .. 2 .. Rollins przerywa liczenie! Byli już koledzy z grupy mistrzowskiej ruszyli na siebie z wymianą Low Kicków. Tą wygrał Punk, jednak gdy ruszył na rywala Seth chwycił go i po chwili rzucił nim Northern Lights Suplexem o narożnik! Seth nieco odetchnął i chciał dorzucić Skywalkera, jednak Punk pięknie i sprytnie skontrował tą akcję na Swinging Neckbreaker – 2 count! Do akcji wrócił Lesnar, który zebrał się z kontrą, lecz Punk uniknął akcji ze strony rywala i po chwili zaskoczył go Step-up Enzuigiri! Po tym to Angle ruszył na rywala, lecz Best In the World był w świetnej dyspozycji i złapał rywala Titl-a-whirl Backbreakerem! Lesnar, Rollins i Angle leżeli oparci o trzy różne narożniki i każdy z nich otrzymał Corner Dropkick. Po tym Punk wybrał sobie Kurta Angle i wyniósł go na barki szykując się pod GTS, lecz Angle nie pozwolił na wykonanie tej akcji, po czym sam szybko skontrował to na swój Ankle Lock! Punk znalazł się w trudnej sytuacji, a gdy akcję przerwać chciał Rollins to Kurt cały czas trzymając chwyt wyrzucił rywala z ringu Back Body Dropem. Punka uratować chciał też Lesnar, który złapał Angle’a niczym pod German Suplex, lecz ten uniemożliwił rzut i cały czas trzymał chwyt. W końcu pozbył się on Lesnara, lecz Kurt poluzował chwyt i przez to Punk wydostał się z submisson. Kurt natomiast otrzymał mocny Running Clothesline od Lesnara, po którym mamy także Running Powerslam – 2 count! Do ringu wrócił Rollins i to od razu ze Springboard Flying Knee dla Lesnara. Zadowolony z siebie Rollins skierował się w stronę Punka, który zwijał się z bólu po otrzymaniu Ankle Locku, po czym ruszył w jego stronę, lecz Punk szybko się zebrał i zdrową nogę wykonał mocny Roundhouse Kick dla Rollinsa! Punk jednak długo się nie nacieszył, gdyż jego Corner Splashem zaskoczył Lesnar i szybko wyrzucił z ringu, po czym ten sam los po Running Knee Lifcie czekał Kurta, a The Beast zajął się Rollisem, któremu wykonał mocny Running Corner Shoulderblock! Do ringu wskoczył Angle, lecz Brock był wyraźnie na fali i złapał Kurta, któremu najpierw wykonał Snap Suplex, by po chwili dorzucił mocny Powerbomb – 1 .. 2 .. Kickout!!! Brock już gotowy na F5, jednak gdy wyniósł Kurta na barki do ringu wpadł Punk i dorzucił mocny Back Kick w brzuch Lesnara, po czym podciął go jeszcze Leg Sweepem, a rywala będącego w parterze złapał pod Anaconda Vice! Akcja zapięta bardzo mocno i dokładnie w środku ringu, a Lesnar nawet mocno szarpiąc się nie mógł się wydostać. The Beast zrobił się cały czerwony na twarzy i już wydawało się, że odklepie, lecz uratować zdołał go Rollins! Mamy Running Forearmy i Back Kick dla Punka, po czym Seth zdecydował się na Standing Moonsault, lecz wpadł na kolana rywala, a wtedy znalazł się Lesnar, który szybko dorzucił Backbreaker o kolano dla Punka – 2 count! Liczenie przerwał tutaj Rollins, lecz tym szybko zajął się Angle wykonując mocne DDT! Lesnar i Angle znowu ruszyli na siebie, a Angle od razu chciał wynieść rywala pod Angle Slam. Brock to uniemożliwił i sam wyniósł rywala na barki pod F5, lecz Kurt zeskoczył i wtedy wykonał rywalowi Schoolboya – 2 count! Brock w odpowiedzi mocno odepchnął Kurta i ten uderzył plecami o narożnik, a tam otrzymał Running Corner Shoulderblock! Do ringu wpadł Punk, który pokusił się na kolejne Double High Knee, lecz Lesnar odsunął się, a choć Kurta udało się zaskoczyć, to po chwili Punk został zaskoczony, podobnie jak publiczność, Fireman’s Carry Sitout Powerslamem od Brocka – 1 .. 2 .. Kickout!!! Do ringu szybko ze Springboardem wskoczył Rollins, a nawet mimo tego, że w locie został złapany i wyniesiony na barki przez Lesnara to stamtąd zeskoczył przy okazji pięknie zaciągając rywala pod Skywalkera!!! Brock jednak okazał się na tyle sprytnym zawodnikiem, że po tej akcji wyturlał się z ringu! Seth nie mógł uwierzyć, jednak szybko zapomniał o Lesnarze gdy Punk zapiął na nim Anaconda Vice! Ta akcja nie została jednak do końca dopięta gdyż Seth w cudowny sposób skontrował ją na Boston Craba! Akcja zapięta w środku ringu, jednak przerwał ją Kurt Angle, który od razu przeszedł do Ankle Locku na Rollinsie! Seth jednak pięknie i szybko wydostał się z tej akcji i zaskoczył rywala Blackoutem – 1 .. 2 .. KICKOUT! Seth nie mógł uwierzyć i zaczął kłócić się z sędzią, przez co o mało co znowu nie wylądował w objęciach rywala, jednak wydostał się on z próby Belly-to-belly i po chwili podciął rywala Leg Sweepem i to na nim przeszedł do Boston Crabu! Angle był blisko lin, jednak mistrz WWE odciągnął go stamtąd na środek ringu i wydawało się, że Kurt odklepie, jednak wtedy do ringu wparował Lesnar wymierzając mocny Knee Lift dla Rollinsa, po czym wyniósł go i od razu wykonał F5 – 1 .. 2 .. Punk przerywa liczenie!!! Brock mocno się wkurzył, jednak szybko skarcił Punka i to jego łapiąc pod F5!!! Brock gdy tylko wykonał tą akcję nawet nie zdążył przejść do przypięcia bo Angle Slam wymierzył mu Kurt, ale wtedy Angle’a Roll-up’em zaskoczył Rollins – 1 .. 2 .. KICKOUT! Kurt odkopuje w ostatniej chwili, a cała hala już skanduje ,,This is awesome”. Seth ruszył ostro na Kurta, lecz ten złapał go i po chwili zaciągnął o matę DDT! Po tym natomiast od razu wyniósł go pod Angle Slam – 1 .. 2 .. 3!!! Mamy nowego mistrza WWE!!!
Zwycięzca: Kurt Angle – Via Pinfall

Kurt mocno chwycił pas i przytulił do siebie, po chwili także wstając i dumnie pozując z pasem mistrzowskim na narożniku. Publiczność nagrodziła go brawami, a całą czwórkę za walkę głośnym ,,This is awesome”. Punk smutny powoli udał się na zaplecze, a podobnie zrobił poobijany Brock Lesnar. Jedynie w ringu został Seth Rollins półprzytomny, który niemal ze łzami w oczach wyturlał się z ringu i upadł na podłogę. Po tym zatoczył się on i powoli zaczął czołgać ku zapleczu, natomiast w ringu nadal trwała celebracja nowego mistrza WWE.









Michael Cole: Mamy nowego mistrza WWE! Kończy się dość długie panowanie Setha Rollinsa, może kończy się także pewna era – ach jak wiele działo się w tej walce!
Jerry Lawler: Przy okazji niej zobaczyliśmy także wiele ciekawych zdarzeń. Mnóstwo niebezpiecznych akcji, mnóstwo pięknych kombinacji. Publiczność sama nie wiedziała kiedy przestać krzyczeć, że ta walka jest niesamowita.
Jim Duggan: I jeszcze ta zdrada CM Punka podczas tej walki, choć nie wiem, czy zdradą można to nazwać.
Michael Cole: Punk nie wytrzymał tego, że poniżyć chciał go Seth Rollins, Punk nie wytrzymał częścią bycia grupy mistrzowskiej.
Jerry Lawler: Tytuł WWE przeważył tutaj szalę no i zobaczyliśmy normalną walkę czterech rywali, każdy na każdego. W wyniku jej mamy nowego mistrza, a Seth Rolllins musi znowu walczyć by stać się mistrzem.
Jim Duggan: Teraz także każdy z przegranych może być zbyt zmęczony by stać się częścią Royal Rumble Matchu. Wielkim wygranym jest tutaj Kurt Angle, któremu należą się z tego miejsca wielkie gratulacje i brawa.
Michael Cole: Kurt przeżywa swoją wielką chwilę po powrocie do WWE i na pewno jest niesamowicie szczęśliwy z tego, że znowu jest w posiadaniu najważniejszego pasa w federacji.
Jerry Lawler: Pierwszą walkę przegrał, lecz w drugiej okazał się lepszy i przypiął co najciekawsze obecnego mistrza. No nic, czas na gratulacje Kurtowi jeszcze nadejdzie, a my teraz przenieśmy się do najważniejszej walki tej gali – Royal Rumble Matchu!
Jim Duggan: Muszę przyznać, że ta walka naprawdę jest niesamowitym wydarzeniem dla każdego zawodnika. Świetne jest wziąć w czymś takim udział, świetnie jest taką walkę wygrać – w końcu mówię to jako uczestnik kilku Royal Rumble Matchów i jako pierwszy zwycięzca tej walki.
Michael Cole: Zasady są proste – zaczyna dwójka i co 90 sekund do walki dołącza kolejny zawodnik. Eliminacja następuje poprzez wyrzucenie rywala z ringu nad trzecią liną oraz gdy ten obiema nogami dotknie podłogi.
Jerry Lawler: Zwycięży tylko jeden, gdy pozostali zostaną już wyeliminowani. Ten jeden ruszy na Wrestlemanie jako pretendent do pasa mistrzowskiego WWE. Przekonajmy się kto nim będzie – czas zacząć Royal Rumble Match!








Przenosimy się na zaplecze, a tam korytarzem szedł powoli odbijając się od ściany do ściany Seth Rollins, mocno zmęczony i poobijany po wcześniej walce. W końcu Rollins doszedł do jakiś drzwi i mocno je otworzył nawet nie pukając, a jak się okazało wszedł do gabinetu Ricka Flaira.

Seth Rollins: Gdzie byłeś żeby mi pomóc?! Widziałeś to co się stało? Nie mam już pasa, nie mamy już nic, nasza grupa mistrzowska nie ma żadnego pasa, więc już nie jest grupą mistrzów tylko przegranych. Dlaczego to zrobiłeś i nie dałeś mi wsparcia bym zachował nasz jedyny skarb?! Zdradził mnie Punk, lecz po tobie także się tego nie spodziewałem! Teraz jesteś już niczym, ja się jeszcze odkuję, lecz już bez Ciebie!
Rick Flair: Zamknij się Rollins i posłuchaj mnie. Dałem Ci wsparcie, które pozwoliłem zabrać do ringu, by tam Ci pomagano. Ty wybrałeś Punka i teraz płacisz za swoje błędy, ponieważ ja ostrzegałem Cię już wcześniej. Cena nie chciał się mieszać, Ambrose’a nie ma, a Big Show chce wygrać Royal Rumble match. Ty możesz także tego spróbować, choć patrząc na Ciebie nie będzie to łatwe. Mam tutaj coś dla Ciebie, ostatni jaki zachowałem wiedząc na co się szykujemy. Weź to, a może zobaczysz, że zależy mi jeszcze na grupie i tym co się stanie. Idź zrób coś z sobą, a opuść już ten gabinet, gdyż teraz mam na głowie swoją najważniejszą walkę odkąd jestem GM’em Raw! Bierz to i spadaj!

Rick wręczył Sethowi kopertę z numerem w Royal Rumble Matchu do rąk, po czym wskazał mu drzwi, a Rollins w złym humorze i bardzo powoli udał się do wyjścia zostawiając Flaira samego.


Ostatnio zmieniony ndz sty 26, 2014 10:03 pm przez ChampIS, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 26, 2014 9:45 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Obrazek
Royal Rumble 2014 - ciąg dalszy


Walka nr.5 30 Man Royal Rumble Match
Tak więc zaczynamy Royal Rumble Match, a od razu na początku rozbrzmiała nam muzyka Johna Ceny, który już podczas Christmas Raw w jednym z prezentów otrzymał nr.1 w tej walce. John zanim jeszcze przystąpił do starcia poprosił o mikrofon.

John Cena: Ten numer jeden nie musi być dla mnie szczególną przeszkodą w dokończeniu walki i zostaniu tutaj jako ostatni. Sami dobrze wiecie na ile mnie stać i że jestem w stanie wygrać tą walkę nawet po dostaniu tego beznadziejnego ,,prezentu” na idiotycznym świątecznym Raw. Będę dzisiaj walczył z czystym sumieniem, gdyż Seth Rollins nie jest już mistrzem WWE i nie będę musiał spoglądać na niego w kontekście zwycięstwa i walki na Royal Rumble. Startujemy z czystą kartą i teraz to ja mam zamiar zostać kolejnym mistrzem. Uczynię to tak, jak robią to najlepsi z najlepszych – na największej ze scen – Wrestlemanii!

Obrazek
#1 John Cena
John zdjął koszulkę i stanął w ringu patrząc w stronę rampy i oczekując na swojego rywala. Publiczność zaczęła wyliczać, a gdy doszła do zera rozbrzmiała muzyka … Big E Langstona! Cena ze strachem w oczach spojrzał w stronę rampy, a tam pojawił się ten potężnie zbudowany zawodnik, po czym ruszył on w stronę ringu i zaczynamy Royal Rumble Match!

Obrazek
#2 Big E Langston
Tak więc ruszamy w mocne zwarcie między panami. Cena jako zawodnik także silny nie odpuszczał, lecz przewaga Langstona dała o sobie znać, gdy ten zepchnął rywala do narożnika, a tam dorzucił Shouldertackle. Do tego w środku ringu mamy także serię Knee Liftów w wykonaniu Langstona i ten postawił wyrzucić z ringu rywala. John został przerzucony przez liny, lecz zatrzymał się na krawędzi ringu, po czym nadział głowę rywala o liny, a po powrocie do ringu dorzucił Dropkick. Ten zamroczył Big E, więc John zdecydował się na Suplex. To jednak okazało się wielkim błędem, gdyż Langston zablokował tą akcję i po chwili sam rzucił rywala mocnym Suplexem! Do tego miała być akcja w rogu, lecz Cena uratował się Big Bootem, po czym chciał ruszyć na rywala z szarżą, lecz Big E pomyślał o tym samym i panowie zderzyli się w środku, a Langston wykonał Running Body Block. Do tego mamy serię trzech Backbreakerów o kolano, a my mamy liczenie i do ringu wejdzie…

Obrazek
#3 The Miz
Awesome rozbrzmiało na arenie i Mizanin ruszył w stronę ringu. Big E zajęty był Ceną, więc Mike wdrapał się na trzecią linę i od razu chciał wymierzyć stamtąd Double Axe Handle dla Langstona. Gdy jednak spróbował tej akcji został złapany przez nieco w locie i po chwili otrzymał Belly-to-belly Suplex. To natomiast otworzyło okazję dla Ceny, który ruszył z Running Shoulderblockami i za trzecim razem powalił rywala. Wtedy też wraz z Mizem ruszyli z serią kopniaków dla Langstona, po czym Miz dorzucił kombinacje Backbreaker/Neckbreaker, a John Knee Drop. Panowie próbowali wyrzucić razem Langstona, lecz jak się okazało Miz chciał tylko podpuścić rywala, gdyż zaskoczył go kopniakiem, po czym szybko dorzucił Buldog. Langston nieco odetchnął, a Miz ruszył z Awesome Clotheslinem, jednak Cena w porę się odsunął. Wtedy też usłyszeliśmy odliczanie i w ringu mamy …

Obrazek
#4 Antonio Cesaro
Szwajcar ruszył do ringu, a tymczasem Cena i Miz postanowili jeszcze przed jego wejściem wyrzucić Langstona, lecz gdy razem ruszyli na Big E ten zaskoczył ich mocnym Double Clotheslinem! Cesaro stanął naprzeciw Langstona i panowie po przybiciu piątek ruszyli w zwarcie! Chwilę trwała przepychanka między nimi i wędrowali oni od narożnika do narożnika, a że w dwóch z nich siedzieli Miz i Cena to zostali oni przygnieceni przez walczących rywali. John jeszcze przed tym zdołał jednak zaskoczyć Big E kopniakiem od tyłu w kolano, przez co Antonio zdołał wykonać Dropkick. Do tego miał być Gutwrench Suplex, lecz Big E nie dał się rzucić po czym posłał Szwajcara w narożnik w którym był Miz i Cesaro wykonał tam Diving European Uppercutt. Cena znowu ruszył na Langstona, lecz znowu nie dał rady jego sile i otrzymał Backbreaker o kolano oraz Elbow Drop. Big E próbował wyrzucić Cene, a Antonio Miza, a my mamy odliczanie i do walki dołączy …

Obrazek
#5 Kofi Kingston
Kofi w swoim stylu po wskoczeniu do ringu ruszył z wymierzanie Double Chopów dla Cesaro, Miza i Ceny, lecz zatrzymał się na Big E, na którym nie zrobiły one wrażenia i zepchnął rywala do narożnika. Tam jednak po chwili przy szarży nadział się na Leaping Kick. Po tym Kingston wskoczył na narożnik, lecz tam podciął go Cena. Podczas gdy Cesaro walczył z Mizem to Cena ruszył na Kingstona, lecz nadział się na kopniaka od rywala, po czym Kofi zeskoczył z narożnika i złapał Big E oraz Johna po czym im obu wymierzył Double Tornado DDT! Na Kingstona ruszył Cesaro, lecz załapał się na Jumping Back Elbow, a dla Miza Kofi miał Arm Drag wprost na leżących obok siebie Cene i Langstona. Takie ułożenie trójki rywali pozwoliło Kofiemu natomiast ruszyć z Boom Dropem dla trójki rywali! Dla Antonio miała być inna akcja, lecz ten naciągnął liny i Kofi o mało co nie wypadł z ringu w ostatniej chwili łapiąc się rękami trzeciej liny i cudem nie dotykając stopami podłogi. Wtedy natomiast rozbrzmiało kolejne odliczanie i do walki dołączy …

Obrazek
#6 Damien Sandow
Damien od razu chciał ściągnąć Kingstona za nogi na podłogę, lecz ten stał już na krawędzi ringu, a gdy Damien tam wskoczył Kofi złapał go Hurricanraną, którą wrzucił go do ringu! Tam natomiast na Damiena czekał już Cesaro z Guwtrench Suplexem, a Kofi widząc że Cena zbiera się do ataku ruszył na niego z Springboard Crossbody. Kofi nadal był na fali ruszając z Double Chopami i Dropkickiem dla Miza, lecz Mizanin schylił się przed Trouble In Paradise, a za jego plecami stał Cesaro, który podrzucił Kofiego pod Pop-up European Uppercutt! Cena, Sandow i Miz leżeli w narożnikach, natomiast Cesaro zajął się wyrzuceniem Kofiego. Wtedy też obu postanowił wyrzucić Big E i Cesaro już znalazł się nad linami, lecz Kofi sprytnie złapał Szwajcara nogami za głowę i tak zwisając głową w dół unikał eliminacji. W końcu Antonio szarpnął się i pozbył się Kofiego, lecz ten … stanął na głowie! Kingston długo tak nie wytrzymał, lecz sprytnie położył nogi na krawędzi ringu, po czym odbił się od podłogi rękami i wturlał do ringu! Trybuny od razu zaczęły skandować ,,This is awesome”, a w ringu wytworzyły nam się trzy walczące dwójki – Cesaro vs Langston, Kingston vs Sandow i Cena vs The Miz, gdy do ringu dołączył kolejny zawodnik …

Obrazek
#7 Cody Rhodes
A ze szczęśliwą siódemką do ringu wpada Cody Rhodes. Trójki nadal walczyły próbując się wzajemnie wyeliminować, lecz Rhodes zauważył, że najbliżej narożnika walczą Kingston i Sandow i to im dwóm wymierzył Double Corner Dropkick. Po tym szykował się on na eliminacje Damiena, lecz ten tego uniknął, wobec czego Cody wykonał mu kopniaka na linach Ala Hardcore Holly. Cena tymczasem zdominował Miza i ruszył z Running Shoulderblockami, przy czym na koniec dorzucił Double Shoulderblock dla Miza i Rhodesa. Po tym mamy także i dla jednego i drugiego pod Proto Bombie i także dwa Knee Dropy. Langston tymczasem był bliski wyeliminowania Cesaro, lecz odpuścił i ruszył z Running Splashem dla Miza, po czym chciał powtórzyć tą akcję na Cody’m ,lecz gdy odbijał się od lin Clotheslinem z ringu pozbyć chciał się go Sandow. Damien odbił się jednak tylko jak od ściany, a Big E złapał go, po czym rzucił Suplexem w Cesaro! Szwajcar jednak … złapał rywala, po czym wymierzył Damienowi z tego szybki Titl-a-whirl Backbreaker i wskoczywszy na drugą linę wymierzył stamtąd Diving European Uppercutt! Teraz to Cesaro chciał wyrzucić Big E z ringu, Cena walczył z Rhodesem, Kingston obijał Double Chopami leżących w narożnikach Miza i Sandowa, a do ringu dołączył kolejny zawodnik.

Obrazek
#8 Randy Orton
The Viper ruszył w stronę ringu i ruszył z Clotheslinami dla wszystkich zawodników. W końcu ruszyli na niego jednocześnie wcześniej walczący Langston i Cesaro, lecz Viper pokazał swą siłę i obu nich jednocześnie powalił Double Clotheslinem! Dodatkowo Kofi został złapany Powerslamem, lecz Damien przeczytał tą akcję i zaskoczył Ortona kopniakiem. Po tym szykował się on na Russian Leg Sweep, lecz Viper odepchnął go wprost na Rhodesa i im obu wymierzył Corner Clothesline. Do tego mamy także Clothesline na linach dla Ceny, lecz John nie dał się wyrzucić, więc Viper wciągnął go do ringu szykując się pod Hangman’s DDT, lecz wtedy na Ortona ruszył ostro Cesaro chcąc wyrzucić go z ringu, a Cena wstając próbował dorzucić od siebie pomoc w postaci takiego niedynamicznego Back Body Dropu. Viper jednak przysiadł głowę Ceny i tak nadział go o drugą linę, a sam wszedł w przepychankę z Cesaro. Miz doskoczył do Ceny i zaczął go obijać, Kofi wymierzył serię dziesięciu ciosów w Koronco Busterze dla Sandowa, a Big E próbował wyrzucić z ringu Rhodesa, jednak ten skutecznie bronił się na linach, a wtedy do walki dołączył kolejny …

Obrazek
#9 Kane
Walki trwały w czterech różnych narożnikach i z tych narożników uderzyły płomienie! Najbliżej narożnika znalazł się Rhodes, który odskoczył mocno przestraszony i przez chwilę jakby zdezorientowany nie wiedział co się stało, co wykorzystał Miz łapiąc go pod Skull Crushing Finale! Cody wydawał się być mocno zdezorientowany, a Miz szybko to wykorzystał szybko wyrzucając go z ringu. Mamy pierwszą eliminację!
*Cody Rhodes wyeliminowany przez The Miza
W ringu tymczasem Kane’a od razu zaatakowała czwórka zawodników – Cena, Langston, Sandow i The Miz otaczając go. Potwór jednak sprytnie uniknął Running Body Blocku, a tą akcję otrzymał stojący naprzeciwko Big E Sandow! Kane tymczasem ruszył z serią równoczesnych Uppercuttów dla Ceny i Miza. Całą tą sytuacje chciał wykorzystać Orton ruszając z Double Clotheslinem dla Kane’a i Ceny, a choć John akcję oberwał to Kane złapał za rękę Vipera, po czym kopnął go mocno w brzuch i złapał za szyję jego oraz Miza i obu zawodnikom wymierzył Double Chokeslam! Cesaro toczył w jednym z narożników bój z Kingstonem, natomiast Big E w tym czasie wyniósł Sandowa niczym pod Big Ending, lecz zamiast wykonać tą akcję rozpędził się i rzucił go przodu Sandowem przerzucając go nad linami poza ring.
*Damien Sandow wyeliminowany przez Big E Langstona
Kane tymczasem chwycił Miza i wyeliminował go po Double Chokeslamie, a Orton miał to szczęście, że gdy Kane chciał wyrzucać jego rozpoczęło się odliczanie i Kane skupił się na kolejnym rywalu.
*The Miz wyeliminowany przez Kane’a

Obrazek
#10 Dolph Ziggler
Cena i Orton leżeli w narożnikach, a Dolph zajął się Cesaro i Kingstonem wymierzając im Shoulderblocki. Obok natomiast doszło do wielkiego zwarcia, gdyż do walki w nim stanęli Kane oraz Big E Langston! Dolph tymczasem ruszył ze swoją serią Elbow Dropów wymierzając dla leżących obok siebie Cesaro i Kingstona po pięć Elbow Dropów, a dodatkowo każdy z nich otrzymał po Jumping Elbow Dropie. Obok tymczasem Big E pokazał swą siłę przesiłując Kane’a, jednak Potwór zaskoczył go przy szarży Big Bootem. Ziggler natomiast zauważył Ortona i Cene leżących w narożnikach, po czym obu im wymierzył po Stinger Splashu! Gdy jednak po tej akcji znalazł się on w narożniku wraz z Ortonem okazji nie odpuścił Kane i obu im wymierzył Corner Clothesline! Ta trójka znalazła się w narożniku, lecz wtedy ruszył na nich Langston wybijając się w powietrze przed potężnym Corner Splashem! Cesaro i Kingston tymczasem pozbierali się po ataku Kane’a i walczyli ze sobą. Lepiej radził sobie w tej walce Szwajcar, jednak na obu zawodników ruszył Cena. Ci jednak razem współpracowali i przerzucili Cenę Double Hiptossem, po czym jednocześnie razem wymierzyli Double Foot Stomp, a do akcji wszedł kolejny zawodnik.

Obrazek
#11 Alberto Del Rio
Ziggler walczył z Ortonem, a Kane znowu siłował się z Langstonem, podczas gdy Kingston i Cesaro razem próbowali wyrzucić z ringu Cenę. John jednak zatrzymał się na krawędzi ringu, a wtedy do tej sytuacji dołączył Del Rio zaskakując Kingstona Roll-up’em, którym przewrócił rywala i szybko dorzucił kopniaka w głowę i zapiął CrossArmbreaker! Kofi znalazł się w trudnej sytuacji, lecz w końcu zdołał się wydostać z tej akcji, a wtedy ruszył na niego Langston. Kofi jednak przy próbie Running Body Blocku świetnym padem prześlizgnął się między nogami Langstona, a ten mocno zdezorientowany odwrócił się w jego stronę, lecz w tym czasie oberwał Step-up Enzuigiri w tył głowy od Alberto! Big E zachwiał się, lecz swoje dorzucił tutaj także Dolph Ziggler dorzucając Standing Dropkick, którym posłał rywala na liny, a wtedy formalności dopełnił Kane wyrzucając Langstona z ringu Clotheslinem!
*Big E Langston wyeliminowany przez Kane’a
Dołączenie do tej akcji Dolpha kosztowało go otrzymanie Headlock Backbreakera od Ortona, Cena i Kofi odpoczywali w narożnikach, Cesaro teraz ruszył w zwarcie z Kane’m, przy okazji dorzucając coś od siebie także dla Del Rio, a wtedy zobaczyliśmy odliczanie i kolejny zawodnik pojawia się w ringu.

Obrazek
#12 Daniel Bryan
Od razu eksplozja ,,Yes” na trybunach, a Bryan od razu po wskoczeniu do ringu zaskakuje Ortona German Suplexem! Ziggler załapał się jeszcze na Front Suplex, a Cena otrzymał ostatni Norhtern Lights Suplex! Całą sytuacje wykorzystać chciał Del Rio ruszając na Bryana, lecz ten został zaskoczony Dragon Screw i cała atakowana przez Bryana czwórka klęczała teraz na środku ringu. Kane tymczasem dorzucił Short-arm Clothesline dla Cesaro i był bardzo blisko jego wyeliminowania. Daniel natomiast biegał niemal po całym ringu i wymierzał czwórce zawodników serie Yes Kicków! Byli oni w dwójkach niemal obok siebie, a Bryan ruszył z Roundhouse Kickami. Przed tym schylił się Orton, lecz akcję otrzymał Ziggler. Podobnie akcji uniknął cena, lecz kopniaka w głowę otrzymał będący obok Del Rio. Orton i Cena ruszyli na Bryana, lecz ten podskoczył i panowie zderzyli się i zachwiali, a Bryan wskoczył szybko na narożnik i wymierzył im Double Missle Dropkick! Cena z rozpędu wbił się plecami w Cesaro, a wtedy Kane odpuścił atak na Kingstona i ruszył do Szwajcara, który był mocno zamroczony, pod Military Press Slam, którym wyrzucił go z ringu!
*Antonio Cesaro wyeliminowany przez Kane’a
Bryan okopywał będących w obu przeciwległych narożnikach Del Rio i Zigglera wymierzając im Corner Dropkicki, Kane zaatakował Kingstona, a Cena i Orton leżeli w jednym narożniku, gdzie po chwili obaj otrzymali Corner Dropkick od Bryana, a po odliczaniu w akcji dość niespodziewanie zobaczyliśmy pewną legendę…

Obrazek
#13 Jim Duggan
O tak, to właśnie nasz gościnny komentator pojawił się w ringu wcześniej błyskawicznie pozbywając się garnituru oraz spodni, które po prostu … rozerwał. Daniel Bryan w tym czasie wymierzył Running Leg Lariant dla próbującego zaatakować legendę Del Rio, po czym zajął się nim przyduszając w narożniku. Kofi tymczasem został pchnięty na liny Irish Whipem przez Kane’a, jednka odbił się od nich wymierzając Springboard Crossbody! Potwór jednak złapał go w powietrzu i po chwili wymierzył Backbreaker o kolano! Duggan tymczasem po powrocie do ringu złapał Ortona Atomic Dropem, podobnie czyniąc z Ceną, jednak dla Johna miał on jeszcze jego dawny gest ,,You can’t see me” oraz swoje własne Old Glory! Bryan zaczął skandować ,,Yes” razem z Dugganem, a Kane w tym czasie po swojej wcześniejszej akcji niosąc Kofiego niczym pod Front Slam wyrzucił go nad górną liną z ringu.
*Kofi Kingston wyeliminowany przez Kane’a
Jim skandował wraz z Bryanem, jednak zamilkł gdy naprzeciw niego stanął Kane. Bryan chciał pomóc Dugganowi, lecz Kane spodziewał się tego i zaskoczył go Titl-a-whirl Slamem. Jim zaczął się cofać, a Kane sadystycznie śmiał się mu w twarz, po czym chciał go zaatakować, lecz Duggonowi pomógł Kingston, który podał mu jego deskę zza ringu, a Jim uderzył nią Kane’a! Wtedy natomiast na niego ruszył Bryan z Busaiku Knee Kickiem, po którym Kane pożegnał się z ringiem! My natomiast witamy kolejnego zawodnika.
*Kane wyeliminowany przez Daniela Bryana

Obrazek
#14 Lex Luger
Tak to prawda – kolejnym uczestnikiem tego Royal Rumble Matchu jest legendarny Lex Luger! Publiczność wręcz oszalała ze szczęścia natomiast Duggan i Luger stanęli naprzeciw siebie i uścisnęli dłonie, po czym ruszyli do ataku wymierzając wszystkim będącym w ringu Chopy. Na te nie załapał się tylko Bryan, który stał na narożniku krzycząc ,,Yes”. W końcu podciął go tam Orton, lecz to zauważył Duggan, który zaskoczył Ortona swoim Clotheslinem! Po tym Viperem zajął się również Luger, który wyniósł go pod swój Torture Rack! Lex trzymał w tym chwycie rywala stojąc przy linach, a wtedy w tak złapanego Ortona Dropkickiem wjechał Bryan wyrzucając go z ringu!
*Randy Orton wyeliminowany przez Daniela Bryana
Luger chciał zaatakować Zigglera, lecz ten odpowiedział mu swoim gestem ,,Show off” i wymierzył Standing Dropkick! Duggana tymczasem zaskoczył Cena i to od razu wynosząc pod swoje FU! Bryan natomiast dość szybko uspokoił Bryan ruszając z Discus Elbow Smashem, natomiast Ceną zajął się Luger, który wymierzuł mu Hiptoss, Atomic Drop oraz Buldog! Bryan zajął się Del Rio, a Lex chwycił Cenę i wymierzył mu swoje Attitude Adjustment!!! Wtedy jednak rozbrzmiało odliczanie i mamy kolejne wrestlera w ringu.

Obrazek
#15 Big Show
A więc to olbrzym jest kolejnym uczestnikiem tej walki! Show od razu ruszył na Lugera wymierzając mu mocnego Chopa oraz Sidewalk Slam. Po tym podszedł on do Duggana i wymierzył mu Chopa w jednym narożniku, po czym zaciągnął do drugiego. Wtedy całą sytuacje spostrzegł Bryan, który ruszył na Showa, lecz został zatrzymany Back Kickiem, po czym w narożniku także załapał się na Chopa wraz z Duggenem. Trzeci narożnik i tam Chopa oberwał razem z wcześniejszą dwójką także Luger, a do czwartego Show zaciągnął Zigglera. Cena leżał półprzytomny w narożniku, natomiast Olbrzyma Double Knee Armbreakerem zaskoczył Del Rio! Show skrzywił się z bólu, jednak po chwili otrzymał także mocny Back Kick na tą rękę! Alberto nie zwalaniał tylko wymierzył Step-up Enzuigiri na rękę olbrzyma, po czym zapiął Armbreaker, lecz o dziwo Show nie przewrócił się, tylko cały czas stał na nogach! Przy tym po chwili pokazał on niezwykłą siłę woli i swą rękę przerzucił nad linami, po czym machnął, a Alberto plecami uderzył o krawędź ringu, przy czym odpuścił chwyt i upadł!
*Alberto Del Rio wyeliminowany przez Big Showa
Olbrzym długo nie nacieszył się z tej eliminacji gdyż fakt osłabienia jego ręki wykorzystał Ziggler wymierzając na nią Standing Dropkick. My tymczasem znowu mamy odliczanie i kolejnego zawodnika.

Obrazek
#16 Jack Swagger
Mistrz interkontynentalny wszedł do ringu i w jeden z narożników odrzucił swój pas mistrzowski, po czym przeszedł do ataku na nadal mocn zmęczonego Cene. W jednym z narożników Luger odpoczywał wraz z Dugganem, a Bryan zaatakował Zigglera Dropkickiem by samemu okopywać Big Showa we wcześniej osłabioną rękę. Jack ruszył właśnie do Daniela i zaskoczył go Chop Blockiem w nogę, by po chwili dorzucić Gutwrench Suplex. Po tym postanowił on zaatakować Showa, lecz olbrzym zdołał wstać! Mocno przestraszony Jack uciekł i chwycił w ręce swój pas mistrzowski, lecz nim zdążył nim uderzyć rywala Show złapał go w ręce, po czym wyrzucił z ringu tak, że pas lecąc przewrócił flagę USA! Show zaskoczył Swaggera wymierzając mu Final Cut, natomiast w Lugera i Duggana jakby wstąpiły nowe siły! Obaj popatrzyli na siebie, potem na przewróconą flagę i ruszyli z Double Clotheslinem, który przewrócił Big Showa! Olbrzym upadł a panowie wskazali na Bryana, który zapiął No Lock, podczas gdy my mamy kolejne odliczanie.

Obrazek
#17 Kazarian
Publiczność nie za bardzo wiedziała kto pojawił się na rampie, lecz byli to Kazarian i Christopher Daniels, którzy po raz pierwszy pojawiają się w WWE. Chris pił swoje Apletini i nie interesował się walką, a do ringu wskoczył Kaz. Nowa twarz WWE zajęła się na razie rozpoznawaniem terenu i Kazarian nie atakował nikogo tylko obserwując jak Show klepiąc z bólu w matę leżał na środku ringu. W końcu Bryan puścił chwyt, a wtedy Kaz ruszył do Big Showa zapinając Bodyscissors. Luger, Duggan i Bryan jakby to dopiero zauważyli i odciągnęli Kazariana, lecz wtedy Bryana zaatakował Ziggler zaskakując go Swinging Neckbreakerem, a na Lugera zaskakując go Spinebusterem! Duggana natomiast podciął ciągnąć za nogi będący poza ringiem Daniels, a Kaz dorzucił jeszcze Springboard Leg Drop dla leżącego rywala i po chwili wyrzucił go z ringu.
*Jim Duggan wyeliminowany przez Kazariana
Ziggler pracował nad wyrzuceniem Bryana, a Cena próbował pozbyć się Lugera, podczas gdy Swagger ruszył na Big Showa, a ten odganiał się zdrową ręką, podczas gdy my zobaczyliśmy kolejne odliczanie.

Obrazek
#18 Christopher Daniels
Kaz uśmiechnął się tylko, a Daniel ze swoim kieliszkiem wszedł do ringu. Tam popatrzył w stronę Ceny i Lugera, po czym powiedział coś do Kaza i ten odciągnął Cene wykonując mu po chwili Belly-to-belly Suplex, a Chris w tym czasie napił się łyk Apletini, a resztę wylał na twarz Lexa Lugera! Luger otrzymał jeszcze Standing Side Slam, a gdy Kazarian zabezpieczał plecy Danielsa ten wykonał swój piękny Best Moonsault Ever i wyrzucił z ringu Lugera!
*Lex Luger wyeliminowany przez Christophera Danielsa
Bad Influence rozdawali karty i tym razem ruszyli po Swaggera najpierw wykonując Double Suplex, po czym Daniels dorzucił Running Neckbreaker, a Kazarian od razu dorzucił Running Leg Drop. Po tym panowie ruszyli razem po Big Showa chcąc go zaatakować, lecz ten odganiał się od nich niczym od much swą zdrową ręką. Wobec tego panowie zasypali go kopniakami, a wtedy na nich ruszył Bryan, lecz oni się odsunęli, a to Big Show oberwał Corner Dropkick. Bad Influence tymczasem pchnęli Bryana Irish Whipem w narożnik w którym był już Swagger i panowie zderzyli się. Po tym nadszedł czas na eliminacje Zigglera, lecz Dolph dzielnie walczył, a my zobaczyliśmy kolejne odliczanie i kolejnego uczestnika starcia.

Obrazek
#19 Chris Jericho
Kolejny uczestnikiem walki okazał się obecny Tag Team Champion, który ruszył ostro do ringu od razu ruszając na Bad Influence z Shoulderblockami. Kaz skontrował jednak Buldog, po czym wraz z Danielsem szykowali się do ataku, lecz Jericho pomógł Bryan i ruszył z Low Kickami dla Kaza, a Jericho wymierzał je Danielsowi. Do tego mamy jednoczesny Spinning Heel Kick dla obu rywali od Chrisa, po którym zdecydował się on na Lionsault, lecz gdy odbijał się od lin wypchnąć go poza ring chicał Swagger. Y2J był bardzo blisko dotknięcia stopami podłogi, jednak uratował się niemal w ostatniej chwili łapiąc się lin. Tymczasem na Jacka ruszył ZIggler, który od razu po przerzuceniu Chrisa za liny wykonał Jackowi Zig Zac! Dolph zajął się Swaggerem, Bryan obijał Cene Low Kickami, a tymczasem Big Show zrewanżował się Bad Influence za wcześniejszy atak i wykonał im Double Shoulderblock, po czym wyniósł Kaza pod Military Press Slam. Mało tego Show na tym nie poprzestał, tylko po chwili wyniósł także Danielsa i ich obu postanowił jednocześnie wyrzucić z ringu. Ci jednak nie pozwolili mu na to i wykonali olbrzymowi jednoczesny Dropkick w obie nerki! TO zamroczyło olbrzyma, a dodatkowo Kaz przewrócił go mocnym Jumpin High Kickiem, a wtedy w narożniku Daniels dorzucił Split Legged Moonsault, a my mamy kolejne odliczanie.

Obrazek
#20 Rey Mysterio
Rey od razu po powrocie wymierzył Seated Senton Cenie, po czym ruszył z Running Crossbody dla Danielsa! Wtedy jednak od tyłu Clotheslinem zaatakował go Kazarian, jednak tym szybko zajął się Bryan łapiąc za rękę i zaskakując Cattle Mulation! Kaz trzymany był w tej akcji, a tymczasem Rey pokazał coś do Jericho i ten złapał Meksykanina pod Buldog, którym wbił Rey’a w plecy leżącego na macie Kazariana. Po tym Chris posłał Danielsa na liny, a ten otrzymał 619 od Rey’a! Bryan po chwili odpuścił także submission i posłał Kazariana na liny i na niego także czekało 619! Gdy Rey jednak wykonał tą akcję znalazł się Show, który złapał mniejszego rywala za głowę i tak przeniósł go nad trzecią liną. Nie zdążył on jednak upuścić Rey’a, gdyż na plecy ze Sleeper Holdem wskoczył mu Bryan! Sytuacje zauważył też Ziggler i po chwili także wskoczył na plecy Showa obok Bryana także zapinając Sleeper Hold! Swagger chciał wykorzystać sytuacje i wyrzucić z ringu Kazariana, a Jericho zajął się Ceną, podczas gdy Rey dorzucił Bronco Buster dla Danielsa, a my w ringu mamy kolejnego zawodnika.

Obrazek
#21 Austin Aries
Double A ruszył do ringu, po czym popatrzył na Showa oraz Ziggler i Bryana, którzy byli wokół niego owinięci , więc AA też nie czekał tylko mocno chwycił Showa pod Armbreaker! Show długo w tym wszystkim nie wytrzymał, tylko przewrócił się i przy tym przytłukł Dolpha i Daniela! Aries chwilę popatrzył na Showa i szybko wykonał mu swój No-handed Springboard Moonsault, w Lionsault od siebie dorzucił Jericho! Po tym nadszedł czas na wielką akcję wyrzucenia z ringu Showa, w której udział wzięli Aries, Jericho, Kaz, Daniels oraz Mysterio. Swojemu koledze z grupy mistrzowskiej chciał pomóc Cena, który odciągnął Mysterio i po chwili wykonał mu Belly-to-back Suplex. Po tym odciągnął Ariesa i Jericho, po czym wykonał tej dwójce Double DDT! Wtedy też wyrzucenie Showa odpuścili Kaz i Daniels, którzy ruszyli na niego z Double Front Dropkickiem. Akcja zdominowania Showa cały czas trwała w najlepsze, gdyż Jack ruszył na niego zapinając swój Ankle Lock. W tym samym czasie Daniels i Kaz zajęli się półprzytomnymi Zigglerem i Bryanem i wykonali im jednocześnie po Sidewalk Slamie, a my tymczasem mamy kolejne odliczanie i kolejnego zawodnika w ringu.

Obrazek
#22 Ultimo Dragon
A kolejnym uczestnikiem tej walki jest luchador, była gwiazda WWE. Dragon ruszył od razu z Diving Crossbody dla Swaggera, który trzymał Ankle Lock na Big Showie. Po tym mamy serie Japanese Arm Dragów dla Ceny, Danielsa i Kazariana, jednak gdy przyszedł czas na Ariesa ten skontrował i sam wymierzył tą akcję. Aries i Ultimo rozpoczęli wymianę szybkich kontr i akcji w stylu lucha, gdy po chwili do tej trójki dołączył Mysterio i ujrzeliśmy piękną i szybką trójkową walkę. W końcu chyba Ariesowi zakręciło się w głowie i przez to otrzymał Hurricanranę od Mysterio, a Dragon dorzucił jeszcze Running Hurricanranę. Naprzeciw zamaskowanych zawodników stanęli Bad Influence i panowie ładnie zdołali skontrować próby Arm Dragów, po czym zaskoczyli obu rywali Spin Kickami a do tego mamy jednoczesne dwa Running High Knee. Panowie do tego spróbowali wyrzucić rywali, lecz przerzucenie luchadorów nad górną liną wcale nie było takie łatwo, podczas gdy obok Cena zaatakował jeszcze zamroczonego wcześniejszymi akcjami Ariesa i wykonał mu na domiar złego Monkey Flip., Cena został jednak złapany Titl-a-whirl Backbreakerem przez Jericho, jednak Y2J’a Double Clothesline zza pleców powalili nadal świetnie współpracujący Bad Influence, a my mamy w ringu kolejnego zawodnika.

Obrazek
#23 Edge
Rated R Superstar wkroczył do ringu i od razu ruszył na Bad Influence Kaza łapiąc Flapjackiem, a dla Danielsa dorzucając Gutbuster. W trzech narożnikach stanęli trzy drużyny – Mysterio & Ultimo Dragon, Bad Influence oraz Edge & Chris Jericho, a w czwartym narożniku stanął Big Show, podczas gdy reszta zawodników leżała poobijana w różnych częściach ringu. Drużyny ruszyły na siebie – Big Show otrzymał jednoczesne Running Crossbody od luchadorów i upadł, a tymczasem Kaz zaatakowałoczy Jericho, przez co Daniels zdołał mu wykonać STO, jednak za to został ukarany Edge-o-Matic. Show tymczasem uniknął Double Springboard Leg Dropu od luchadów, po czym chwycił ich za maski chcąc je ściągnąć. W tym samym czasie natomiast Kaz zdecydował się na jakąś akcję z narożnika dla Jericho, lecz ledwo odbył się od narożnika w powietrze ruszył Edge ratując kolegę a przy okazji łapiąc w powietrzu rywala Spearem i przerzucając nad górną liną – Holly shit!!!
*Kazarian wyeliminowany przez Edge’a
Kaz upadł nieprzyjemnie na podłogę, a tymczasem Rey nie odpuszczał, tylko mocno rękami trzymał za maskę by tej nie zerwał mu Show. Wobec tego olbrzym wykorzystał ten fakt i wyniósł w górę Mysterio, po czym przerzucił go nad górną liną na podłogę!
*Rey Mysterio wyeliminowany przez Big Showa
Na Showa z ciosami rzucili się Ziggler, Aries oraz Bryan, a tymczasem mamy odliczanie i kolejnego w ringu zawodnika.

Obrazek
#24 Sheamus
Irlandczyk ruszył do ringu od razu pomagając Bryanowi w ataku na Showa, bo Cena zajął się Zigglerem, a Swagger Ariesem. Mysterio tymczasem zasygnalizował coś będącemu w ringu Ultimo Dragonowi i ten odbił się od lin Springboardem, lecz w powietrzu złapał go Mysterio tradycyjnym dla siebie chwytem rywala za nogi i tak wbił rywala w leżącego na macie Kazariana i Dragon wykonał mu przez to Splash!!! Jak się jednak okazało nie dotknął on nogami podłogi, więc wskoczył na barki Rey’a, po czym znowu znalazł się na krawędzi ringu, a fani zaczęli skandować ,,This is awesome”. Dragon jednak nawet nie zdążył wejść do ringu, gdyż szybko Dropkickiem na podłogę zrzucił go Daniels!
*Ultimo Dragon wyeliminowany przez Christophera Danielsa
Od razu na Danielsa ruszyli Edge & Jericho, którzy teraz we dwóch mogli go atakować i wymierzyli Double Back Elbow, po którym Edge wyniósł rywala niczym pod Vertical Suplex, a Y2J ściągnął go stamtąd na matę Springboard Crossbody. Tymczasem obok Aries zdołał zdominować Swaggera i wykonał mu Russian Leg Sweep oraz Rolling Elbow, podczas gdy Cena niemal równo z Ariesem wykonywał swój Proto Bomb i Running Knee Drop dla Zigglera. Edge i Jericho wskoczyli na narożniki, a tymczasem Sheamus próbował wynieść Big Showa pod Celtic Cross, lecz nie był w stanie tego zrobić. Cena natomiast zdołał podciąć Jericho na narożniku, a Daniels złapał Edge’a w powietrzu przy próbie Missle Dropkicku własnym Dropkickiem! My tymczasem mamy w ringu kolejnego zawodnika i słyszymy …GONG!

Obrazek
#25 The Undertaker
O tak to prawda – Undertaker powraca w Royal Rumble Matchu! Wszyscy w ringu zamarli I czekali aż Umarlak wskoczy do ringu. Wielu siedziało w narożnikach, lecz znaleźli się też tacy, którzy ruszyli i wpadali oni na Clothesliny, po których od razu uciekali do narożników. Tak właśnie zrobił Dolph Ziggler po otrzymaniu Clotheslinu, a następnego Danielsa Taker poczęstował Big Bootem, po czym dorzucił Snake Eyes na narożnik z Dolphem i panowie zderzyli się głowami, a po chwili otrzymali także po Running Big Boocie! To natomiast po chwili oznaczało też eliminację!
*Dolph ZIggler wyeliminowany przez The Undertakera
*Christopher Daniels wyeliminowany przez The Undertakera

Taker nie miał już po tym ataku chętnych do walki oprócz jednego – Daniela Bryana. Ten stanął naprzeciw Takera przypominając wszystkim chyba o jego ostatniej walce, w którym poddał Takera. Umarlak jakby też sobie o tym przypomniał i złapał Bryan mocnym Chokeholdem wściekle wbijając w matę! Bryan znalazł się w strasznym położeniu, jednak pomógł mu Jericho wymierzając w plecy schylonego Takera swój Lionsault. Od razu Swagger, Cena i Big Show rzucili się z kopniakami na Umarlaka, jednak temu w pełni uczciwości pomogli Jericho, Edge i Sheamus odciągając tych zawodników, po czym mamy kolejne odliczanie i kolejnego zawodnika.

Obrazek
#26 Jeff Hardy
Mocno poobijany po wcześniejszej walce Hardy ruszył do ringu. Tam walczyły już trzy dwójki, a Enigma stanął naprzeciw Takera, który właśnie wstawał. Jeff spojrzał w jego oczy, po czym rozmazał farbę na twarzy, wytarł ją o kostium Takera i sprzedał mu mocnego kopniaka, po czym ruszył z ciosami! Tymczasem obok tego brawlu Jericho i Edge wykonali Cenie Double Suplex, a Swaggera Chris złapał Codebreakerem gdy jednocześnie Enzuigiri wymierzał mu Edge! Po tym Y2J chwycił bezradnego Swaggera i wyrzucił go z ringu.
*Jack Swagger wyeliminowany przez Chrisa Jericho
Tymczasem Sheamus nadal szarpał się z Big Showem, a choć został zepchnięty do narożnika to tam schylił się przed KO Punchem, który dodatkowo Show wykonał wcześniej kontuzjowaną ręką i przez to uderzył w narożnik! Olbrzym zawył z bólu, a wtedy szybko Sheamusowi pomogli Edge i Jericho, którzy razem wynieśli go na barki Irlandczyka pod Celtic Cross. Show jednak mocno machnął rękami za które trzymali go mistrzowie Tag Team i Ci z dwóch stron uderzyli w Sheamusa. Ten zachwiał się, jednak nie upuścił rywala, co wykorzystał Aries ściągając olbrzyma z barków Sheamusa Crucifix Bombe, a my tymczasem mamy w ringu kolejnego zawodnika.

Obrazek
#27 CM Punk
Tak więc zgodnie z zapowiedzią szczęśliwy 27 numer dostał CM Punk. Best In the World ruszył na Ariesa z serią Low Kicków, po której mamy także High Knee i Short-arm Clothsline, a Punk powoli wspiął się na narożnik. W jednym z narożników natomiast Taker zdołał zdominować Jeffa atakiem na plecy i po chwili wymierzył mu także Reverse STO. To jednak było tylko zapowiedź tego co nas czeka, gdyż Jeff otrzymał jeszcze już drugi dziś Tombstone Pildriver, po którym pożegnał się z ringiem.
*Jeff Hardy wyeliminowany przez The Undertakera
Jericho, Sheamus, Edge, Cena i Show leżą w narożnikach, Punk właśnie wykonał Flying Elbow dla Ariesa, a Taker ruszył na Daniela Bryana! Ten jednak zdołał Drop Tue Holdem wbić rywala w narożnik, po czym błyskawicznie dorzucił Corner Dropkick! Bryan był wyraźnie na fali i niosły go emocje, a po chwili dorzucił kolejny Corner Dropkick i mamy No Lock! Taker w trudnej sytuacji, a Punk widząc to także zapiął Anaconda Vice na Ariesie. Taker i Austin jednak łatwo się nie poddali i obaj skontrowali te chwyty odpowiednio na Hell’s Gate i Last Chancery, a my tymczasem mamy nowego zawodnika w ringu.

Obrazek
#28 Brock Lesnar
Tak więc przegrany z dzisiejszej walki o pas WWE wkracza do ringu, także nieco poobijany. Od razu ruszył on w stronę Big Showa i podniósł go, ten jednak go odepchnął! Bryan natomiast już odpłynął w Hell’s Gate, natomiast Punk zdołał się wydostać z Last Chancery, po czym od razu zaskoczył Ariesa Roundhouse Kickiem! Do tego mamy także GTS, a tymczasem Lesnar i Show ruszają w zwarcie! To jednak z łatwością wygrywa Lesnar i po chwili mamy Belly-to-belly Suplex w jego wykonaniu! Punk natomiast po swoim finiszerze wyrzuca Ariesa z ringu.
*Austin Aries wyeliminowany przez CM Punka
Punk ledwo wyrzucił Ariesa z ringu gdy od tyłu zaatakował go … John Cena i także przerzucił nad trzecią liną!!!
*CM Punk wyeliminowany przez Johna Cenę
Punk nie mógł uwierzyć w to co się stało i w to co zrobił mu Cena. John jednak tylko się uśmiechnął, po czym odwrócił się w stronę walki, lecz zainkasował Brogue Kick, po którym od razu wyleciał z ringu! Wtedy natomiast od razu rzucił się na niego CM Punk zasypując Ground&Pounds.
*John Cena wyeliminowany przez Sheamusa
Taker natomiast w tym czasie zajmował się Bryanem próbując go wyrzucić i już myślał, że zdołał to zrobić, lecz Bryan zatrzymał się w ostatniej chwili łapiąc się rękami trzeciej liny. Tymczasem na Takera ruszyli mistrzowie Tag Team atakując go. Lesnar natomiast wyniósł Showa na barki i gdy mamy odliczanie równo z jego upłynięciem Brock wykonał olbrzymowi F5, a oprócz tego mamy w ringu kolejnego zawodnika!

Obrazek
#29 Triple H
O tak – Triple H powraca!!! Hunter wszedł do ringu, a od razu wtedy zaatakował go Undertaker! Lesnar natomiast próbował wyrzucić Showa nad trzecią liną, lecz ten dzielnie walczył, a dodatkowo zdołał zaskoczyć Brocka KO Punchem! Lesnar upadł na matę, natomiast Show miał dużo szczęścia gdyż zatrzymał się na krawędzi ringu tylko jedną nogą dotykając podłogi. Długo się jednak nie nacieszył, gdyż ruszyli na niego Jericho i Edge razem wykonując Baseball Slide i dokonując eliminacji Olbrzyma!
*Big Show wyeliminowany przez Edge’a i Chrisa Jericho
Bryan walczy z Sheamusem i tym razem Rudy próbuje go wyeliminować, Lesnar leży półprzytomny na macie, a Edge i Jericho naradzają się co do dalszej taktyki. Teraz jednak wszystko skupione jest na brawlu Huntera i Takera, które wygrał Triple H wyprowadzając mocnego kopniaka w brzuch rywala i szykując się pod Pedigree. Zmarły uniknął tego i złapał rywala za szyję pod Chokeslam, a HHH zerwał chwyt, jednak po chwili otrzymał mocny Short-arm Clothesline po którym mamy już ostatniego zawodnika w ringu!

Obrazek
#30 Seth Rollins
Seth ruszył do ringu, w którym razem z nim pozostało ośmiu zawodników. Mistrz WWE ruszył od razu na Lesnara, i chciał go wyrzucić, a przy okazji pomagają mu także Jericho I Edge. The beast zdołał jednak się uratować, a w tym samym czasie Sheamus zaskoczył Bryana Irish Curse Backbreakerem, a Taker próbuje wyrzucić z ringu Triple H’a. Lesnar odepchnął mocnym ciosem Edge’a, a dla Rollinsa miał mocny Backbreaker o kolano! Został jeszcze Jericho, lecz tego Brock od razu wyniósł na barki, jednak nie wykonał F5, tylko przerzucił poza ring!
*Chris Jericho wyeliminowany przez Brocka Lesnara
Wydawało się, że ten sam los czeka Rollinsa, lecz ten uratował się stając na krawędzi ringu przy okazji także wykonując Enzuigiri w tył głowy Lesnara! Brock zachwiał się, a wtedy otrzymał Spear od Edge’a! Rated R Superstar jednak szybko został uspokojony Brogue Kickiem przez Sheamusa! Na tego natomiast rusyzł Bryan z Busaiku Knee Kickiem, a Danielowi ładny Springboard Blackout dorzucił Rollins! Mistrz WWE zaczął świętować, jednak wtedy w jego stronę odwrócił się The Undertaker! Seth mocno się przestraszył i zaczł się cofać szukając wsparcia u innych zawodników. Taker to jednak jego chwycił za szyje i po chwili wykonał Chokeslam! Rollins zwinął się z bólu, a tymczasem Taker wyniósł go i wykonał Powerbomb nad górną liną, którym wbił Setha w podłogę!
*Seth Rollins wyeliminowany przez The Undertakera
Seth był zrozpaczony tym co się stało I nie mógł uwierzyć w swoje odpadnięcie, a tymczasem Bryan chciał zaskoczyć Takera akcją z narożnika. Nie zdążył on się jednak nawet wybić, gdyż Taker złapał go za szyję, po czym Chokeslamem zrzucił z narożnika na podłogę!
*Daniel Bryan wyeliminowany prze The Undertakera
Tak więc w ringu mamy pięciu zawodników – The Undertaker, Triple H, Brock Lesnar, Edge i Sheamus. Taker ruszył na Lesnara, chcąc wyrzucić go z ringu, lecz ten dzielnie walczył, a tymczasem Triple H wymierzał swoje Mounted Punche dla Sheamusa i Edge’a. Po chwili podciął ich i Chairman dla każdego z nich wymierzył Jumping Knee Drop. Hunter nadal chciał atakować dwójkę rywali, lecz Edge ostro na niego ruszył. HHH jednak w porę podskoczył i Spear zainkasował stojący obok Sheamus! Do tego Hunter dorzucił tylko Clothesline wyrzucając Rudego z ringu!
*Sheamus wyeliminowany przez Triple H’a
Lesnar odpowiedział Takerowi mocnym Knee Liftem i teraz czwórka zawodników stała w ringu naprzeciw siebie. Tylko jeden z nich może wygrać tą walkę, lecz jak na razie ruszyli oni na rywali stojących naprzeciw - Taker na Edge’a, a Hunter na Lesnara przypominając przy okazji dawne rywalizacje. W obu tych zwarciach wygrywali silniejsi Taker i Lesnar. Lesnar zdominował Huntera i wykonał mu Backbreaker o kolano oraz Running Powerslam! Edge także był w defensywie, jednak nie dawał się wyrzucić odpowiadając kopniakami, a Taker zauważył, że Lesnar próbuje wyrzucić Huntera w narożniku i pomógł mu wykonując Hunterowi Corner Clothesline! Lesnar natomiast dorzucił jeszcze mocny Knee Lift w brzuch, po którym odbił się od lin i wykonał Running High Knee wyrzucającego Huntera z ringu!
*Triple H wyeliminowany przez Brocka Lesnara
The Beast szybko chciał dokończyć sprawę i dorzucić Corner Splash dla walczących w rogu Edge’a i Takera, jednak Umarlak złapał go Big Bootem. Po tym dodatkowo wykręcił on rękę rywala i zdecydował się na Old-school! Gdy był jednak na linach Brock ruszył je i Taker nadział się na trzecią linę czułym miejscem! Zmarły usiadł na niej z wyrazem bólu na twarzy, jednak nie puścił ręki Brocka, a Edge wykonał mu Dropkick, po którym Zmarły wypadł na podłogę!
*The Undertaker wyeliminowany przez Edge’a
Taker wypadając zaciągnął jeszcze o liny rękę Lesnara i Brock aż zawył z bólu! A w ringu została nam już tylko dwójka Edge i Brock Lesnar. Lesnar jednak mocno odczuwał ból ręki i Edge miał tą przewagę zasypując rękę Brocka ciosami. Do tego mamy także Enzuigiri na nogę i poobijany Brock wylądował w narożniku! Wtedy też Edge w swoim stylu zaczął sygnalizować Spear! Wszystko już gotowe na tą akcję i Edge rusza na rywala, lecz Brock w ostatniej chwili podskoczył i Edge wpadł na stalowy narożnik! Brock wyciągnął z narożnika rywala i powoli jedną ręką zaczął przerzucać go nad górną liną. Edge jednak w porę się otrząsnął i złapał kontuzjowaną rękę rywala, po czym spadł na krawędź ringu i zaciągnął tą rękę o liny! Brock aż zawył z gólu, a tymczasem Edge zdecydował się chyba na Springboard Spear! Nie wiadomo jednak co to do końca miało być, gdyż w powietrzu nieco schylając się na barki zdołał złapać go Lesnar! Brock chwilę przytrzymał rywala, lecz po chwili udało mu się wykonać F5!!! Lesnar czuł ból w ręku, jednak powoli wyniósł Edge’a nad trzecią liną i wyrzucił z ringu! Brock Lesnar zwycięzcą Royal Rumble Matchu!
*Edge wyeliminowany przez Brocka Lesnara

Zwycięzca: Brock Lesnar

Z narożników i na rampie w powietrze uderzyły fajerwerki, a także pokaz pirotechniki widzieliśmy koło logo Wrestlemanii z drugiej strony stadiony. Brock natomiast wspiął się na narożnik będący obok tego logo i w górę wzniósł swoją zdrową rękę! Po tym natomiast wskazał na logo Wrestlemanii i właśnie takim obrazkiem świetującego zwycięzcy Royal Rumble Matchu Brocka Lesnara kończymy to PPV i ruszamy już na dobre z drogą ku Wrestlemanii!

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 26, 2014 11:04 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 14, 2013 1:32 am
Posty: 56
No dobra, gala fajna, walka 1-sza była naprawdę fajna, a zwycięzca przewidywalny. Tak samo w 2-giej i 3-ciej walce. Dopiero w 4 i 5 nie przewidziałem rezultatu, ale to nie zmienia faktu że świetne!! Kaz, Daniels, UD, Taker, Tryplak, Luger, Duggan. No ludzie fajnie. Jestem ciekawy co planujesz na EC, a także, najważniejsze co mi dasz w nagrodę za typera. Dobra a teraz o specjalnym komentatorze, którym był Jim Duggan i dla mnie super, bo to w końcu pierwszy zwycięzca Rumble. No i rozpad grupy mistrzowskiej do reszty podkreślił atmosferę gali. Powodzenia w pisaniu następnych gal.

_________________
Obrazek
Obrazek
:lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2: :lol2:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Post: wt sty 28, 2014 1:42 pm 
Road to WrestleMania rozpoczęta! Czas na komentarz ;)
Widzę wraz ze zdobyciem WWE Championship przez Kurta skończyła się era grupy mistrzowskiej. I dobrze, czas na odświeżenie feudów. Ale mam nadzieję, że Seth dalej będzie pushowany i będzie stanowił ważną rolę w Twojej diarze. Wraca Undertaker! Może feud z Ceną? Royal Rumble match i liczę, że jeżeli nie zmienisz swojej obecnej drogi to na WM zobaczymy pojedynek Angle vs Lesnar. Zaskoczył mnie debiut Bad Influence, co na plus. Czekam na następne tygodniówki i Elimination Chamber ;)


Na górę
  
 
 

Offline
Post: sob lut 01, 2014 3:42 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 27.01.2014r.

Wybuch fajerwerków rozpoczął nam kolejne Monday Night Raw, podczas którego już z pełna parą ruszamy w kierunku Wrestlemanii!







Obrazek Obrazek
Michael Cole: Gala dzień po Royal Rumble, Wrestlemania coraz bliżej, a z okazji tego Raw witają państwa jak zwykle Michael Cole i …
Jerry Lawler: … Jerry Lawler. Sam nie wiem od czego zacząć tą zapowiedź, tyle świetnych rzeczy zdarzyło się w tą niedzielę podczas Royal Rumble.
Michael Cole: No więc może zacznijmy od tego, że dziś po raz pierwszy zobaczymy nowego mistrza WWE ze swoim tytułem – Kurta Angle!
Jerry Lawler: Dziś także zapewne nie zobaczymy już grupy mistrzowskiej. Royal Rumble Match i właśnie walka o ten tytuł mogły całkowicie zniszczyć tą jakże potężną grupę.
Michael Cole: Zamiast ich jednak możemy zobaczyć kilka powracających gwiazd, czy może nowych twarzy. Wczoraj widzieliśmy choćby Undertakera czy Triple H’a i miejmy nadzieje, że nie były to jednorazowe powroty.
Jerry Lawler: Zapomnieliśmy także dodać, że zwycięzcą wczorajszej walki wieczoru został The Beast Brock Lesnar! Wcześniej przegrał on walkę o pas WWE, lecz wywalczył sobie szansę walki o ten tytuł na Wrestlemanii!
Michael Cole; My natomiast wczoraj zobaczyliśmy dwie nowe twarze w WWE, które zobaczymy już tutaj także za chwilę. No właśnie – sami państwo widzą ile zajęła nam zapowiedź tego Raw, więc kończymy i oddajemy głos zawodnikom w ringu. Czas ruszać z Monday Night Raw, czas ruszać już na poważnie z Road to Wrestlemania!






Obrazek
Woooooo! Ten okrzyk rozbrzmiał na arenie, więc już wiemy, że galę otworzy na nie kto inny jak GM Raw Rick Flair! Rick pojawił się na rampie wybuczany przez publiczność, lecz nie ruszył w stronę ringu, tylko tam się zatrzymał. Dopiero po chwili wyłączono jego theme, a wtedy usłyszeliśmy theme Bad Influence i panowie pojawili się na rampie obok Flaira! Od razu publika odezwała się z dużym heatem, lecz Kazarian i Christopher Daniels z uśmiechami na ustach biorąc Flaira z dwóch stron pod ramię udali się w stronę ringu, a tam cała trójka dostała mikrofony.

Rick Flair: Witam na Raw dzień po Royal Rumble, witam na drodze do Wrestlemanii! Droga pełna emocji, zakrętów i niesamowitych zdarzeń, w których udział biorą najlepsi wrestlerzy na całej planecie. Wczoraj widzieliśmy walkę o pas WWE, o pasy Tag Team, pas Divas no i oczywiście Royal Rumble Match, który jak zwykle obfity był w wiele niesamowitych zdarzeń. Ci panowie natomiast byli ozdobą tego show i pokazaniem, że zawodnicy idealni, genialni, jeszcze znajdowali się poza WWE. To jednak do czasu, gdy oni się tutaj nie zjawili. Jestem pewien, że ten Tag Team, złożony z dwóch geniuszy ringowych jest odpowiednią drużyną, która może otwierać taką galę i taką ważną drogę, jak jest ta ku jubileuszowej Wrestlemanii XXX. Znałem ich bardzo długo, wiedziałem na co ich stać i namawiałem, aż w końcu tutaj dołączyli. Mimo, że nie są w pełni punktualni są tutaj z nami dziś i byli też wczoraj. Wiem jednak, że spóźnienie jest przywilejem wielkiej gwiazdy, a taką na pewno są oni. Co chcą tu osiągnąć, co zrobią już dziś niech powiedzą o tym sami, gdyż tak zaprezentują się najlepiej. Ja jednak jestem dumny ze sprowadzenia ich tutaj i niech to będzie moja ostatnia przysługa tutaj jaką wam wyrządzę, gdyż już wiele zrobiłem dla tego biznesu. Wczoraj wypadli nad trzecią liną w RR Matchu i wygrał ktoś inny, lecz oni są naprawdę skazani na zwycięstwa, więc zaczną je odnosić wcześniej niż sobie wyobrażacie. Oddam jednak im głos, bo już sam chyba zbyt dużo powiedziałem.

Obrazek Obrazek
Chrisopher Daniels: Dziękuje Rick i obawiam się, że sam nie umiałbym powiedzieć tyle pozytywów o sobie, o nas. Faktem jest, że jesteśmy najlepszym Tag Teamem na świecie, faktem jest, że byliśmy jedynymi osobami, których brakuje do pełni doskonałości tej federacji. Nie pytajcie nas gdzie byliśmy i czemu przyszliśmy tutaj tak późno. Cieszcie się tylko, że wasze marne oczy będą mogły widzieć takich wirtuozów ringu i mikrofonu tutaj, że to my ubarwimy wam tą drogę ku Wrestlemanii. Zawsze gdzie byliśmy tam działo się coś ciekawego, a że ta Wrestlemania będzie naszą pierwszą możecie być pewni, że będzie się dziać tutaj wiele. To właśnie ludzi takich jak my potrzebujecie wy i ta organizacja, a nie starych legend pokroju Lugera, Ultimo Dragona czy Duggana, którzy jeszcze nie wiadomo po co pchają się do tego ringu, zamiast odejść stąd już dawno temu. Wczoraj jednak obaj dostali od nas lekcję i to było takie preludium tego, co potrafimy zrobić w ringu. Każdy ogarnięty fan kojarzy nas na pewno, każdy dzieciak szybko nas zapamięta, gdyż będzie chciał być taki jak Daniels czy Kazarian. Staniemy się idolami waszych głupich dzieci, a dla rodziców staniemy się wzorami klasy, zdolności i umiejętności. Ten roster już boi się tego co im zrobimy i nie wie jak walczyć z nami, gdyż po tej planecie nie chodził jeszcze nikt równie dobry jak my i nikt równie dobry jak my nie zawitał jeszcze do WWE. Tak więc witamy, nazywamy się Bad Influence i mamy zamiar pokazać tutaj prawdziwą klasę i całkowicie zmienić sposób postrzegania tej federacji.

Kazarian: Możecie zapytać nas również o cele, jednak my nie będziemy się powtarzać i powiemy je stąd. Chcemy coś zmienić i wprowadzić nowy standard, ale to już wiecie. Prawdziwych biznesmenów i zawodników interesują tylko konkrety i my z tego miejsca możemy powiedzieć co nas interesuje – pasy mistrzowskie. Czy to będą tytuły Tag Team czy WWE, nie ważne, wiedzcie jednak, że w tej dwójce możecie widzieć nową grupę mistrzowską. Zawsze gdzie przebywamy, jesteśmy uważani za mistrzów no i tak stanie się również tutaj. Taka opinia jest bardzo ważna, lecz potwierdzenie jej rzeczowo również nas interesuje, jak chyba każdego tutaj. Nagrodą za pracę są pieniądze, nagrodą za cudowne walki i postawę w ringu są pasy mistrzowskie. To nas interesuje i po tutaj przyszliśmy i mamy nadzieję Rick, że już od razu na starcie nas docenisz i dasz jakąś szansę walki o pas, bo wszystkie panie które nas widziały muszę przyznać, że nasze twarzy najlepiej prezentują się obok koloru złota. Te, które natomiast jeszcze nas nie widziały i te które z nami jeszcze nic wielkiego nie przeżyły na pewno będą tego chciały już niedługo. Po prostu my działamy tak na kobiety, podczas gdy na facetów działamy tymi nogami i rękami pozbawiając ich wszelkich złudzeń przy walkach z nami. Zaczęliśmy to w niedzielę, lecz dziś czas na debiut na poważnie, Już za chwilę zobaczycie nas na Raw w pierwszej walce. Jeżeli nie jesteście przygotowani na zbyt duży blask to zamknijcie oczy, bo już za chwilę w tym ringu zawalczy dwójka idealna z dwójką, którą wy tutaj wspieracie. Różnica będzie ogromna, bo Bad Influence naprawdę stanowi wielką różnicę …

Po tych słowach panowie zostali ostro wygwizdani, jednak patrzyli na kibiców tylko z politowaniem i uśmiechami na ustach, po czym przybili piątki z Flairem, który opuścił ring, gdyż nadszedł czas na pierwszą walkę Bad Infulence w WWE!






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.1 Bad Influence (Christopher Daniels & Kazarian) vs The Usos (Jimmy & Jey Uso)
Walkę zaczymay od Jimmy’ego oraz Chrisa, którzy ruszyli od razu w zwarcie. Tutaj lepiej zaprezentował się Uso, a Daniels nie miał zamiaru powtarzać zwarcia, tylko wpuścił Kazariana. Ten zaczął od tradycyjnej podpuchy ze zwarciem, po czym sprzedał rywalowi kopniaka i Shoulderblock, jednak przy Spin Kicku Jimmy złapał go za nogę i zaciągnął go swojego narożnika, a tam do akcji wszedł Jey od razu wymierzając kopniaka w nogę rywala. Do tego dorzucił on także kilka Double Chopów, własnego Spin Kicka, a do tego Back Body Drop i Basement Dropkick – 2 count. Kaz opanował sytuacje spychając rywala Shouldertackle do swojego narożnika, a tam kilka razy ponawiając akcję, po czym do ringu wkroczył Daniels ze Snapmare oraz Leg Dropem – 2 count. Kolejna zmiana z Kazarianem i ten chciał wymierzyć swój Springboard Leg Drop, lecz nie trafił, a Jey złapał go pod Sunset Flip – 2 count! Uso dorzucił jeszcze Dropkick, jednak przy szarży wpadł w łapska rywala i po chwili także Belly-to-belly Suplex – 2 count. Bad Influence poczuli się chyba zbyt pewnie i zaczęli w swoim stylu arogancko się zachowywać względem rywali przy okazji kłaniając się także publiczności, lecz za to zachowanie Kaz został ukarany Samona Dropem – 1 .. 2 .. Daniels wyciąga kolegę z ringu! Jey jednak szybko się zrewanżował i ruszył z Suicide Dive dla obu rywali! Kaz został wrzucony do ringu, lecz wtedy uwagę Uso odwrócił Daniels, co szybko wykorzystał jego kolega wciągając rywala do ringu szybkim Slingshot DDT – 2 count! Jey znalazł się w defensywie i po serii kilku kopniaków i ciosów otrzymał także Springboard Discus Leg Drop – 2 count! Zmiana z Danielsem, a ten od razu wykonał Sidewalk Slam – 2 count. Do tego Chris pokusił się także o Split-Legged Moonsault, lecz nie trafił, a my po chwili mamy w akcji Jimmy’ego! Drugi z braci szybko ruszył z Shoulderblockami, Stinger Splashem w rogu oraz po chwili Superkickiem, jednak wtedy nawet nie czekając na liczenie do ringu wparował Kazarian wykonując German Suplex dla Jimmy’ego! Do ringu wpadł także Jey i wyrzucił Kazz ringu, lecz sam został złapany na Reverse STO przez Danielsa! Chris chwycił Jey’a, natomiast Kazzatrzymał przed interwencją Jimmy’ego, po czym panowie jednocześnie obu braciom wymierzyli odpowiednio Angel’s Slam oraz Fade to Black, a legalny w ringu Daniels przypiął Jey’a – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzcy: Bad Influence (Christopher Daniels & Kazarian) – Via Pinfall

Po walce panowie cieszyli się razem w ringu, po czym Daniels oczywiście nie odmówił sobie także łyczka swojego Apletini.







Jerry Lawler: Bad Influence zalicza bardzo imponujący powrót, w końcu pokonali pretendentów do pasów Tag Team, a to jakby nie patrzeć drugi Tag Team w hierarchii WWE.
Michael Cole: Panowie naprawdę dobrze zaczęli i ciekawe jak długo podtrzymają tą passę. Niemniej jednak wydają się być naprawdę pewni siebie.
Jerry Lawler: Nic dziwnego, w końcu nie walczą tutaj pierwszy raz w życiu, wiele już osiągnęli, a pobyt w WWE zapewne będą traktować jako nagrodę przy okazji czego będą chcieli także poważnie tutaj zaistnieć.
Michael Cole: Nas natomiast już za chwilę czeka kolejna akcja Tag Teamowa. W jednym narożniku pokaże nam się Rey Mysterio w drużynie z … Ultimo Dragonem! A więc jeszcze będziemy mieli okazję oglądać go w tym ringu.
Jerry Lawler: I bardzo dobrze, a rywalami luchadorów będą Randy Orton i Jack Swagger – panowie, którzy jeszcze nie tak dawno walczyli przeciw sobie o pas Inkerkontynentalny. Naprawdę ciekawe zestawienia, więc liczymy na ciekawą walkę, o ile ,,siłacze” dadzą w ogóle dojść do słowa naszym technikom.








Przenosimy się na zaplecze, do jakiegoś ciemnego pomieszczenia, w którym sam przed kamerą siedział Kane, który miał nam coś do przekazania.

Kane: Wczoraj udowodniłem coś nie tylko Jeffowi Hardy’emu, lecz także każdemu, który we mnie nie wierzył, Gdzie był wczoraj wasz Jeff? Całkowicie w moim świecie, ogarnięty płomieniami, nawet gdy nie był to Inferno Match. Hardy spalił się w walce, a teraz spali się w życiu, dla niego nie ma już szansy. Tej szansy chcę również pozbawić kilku innych. Na razie nie mam swojego kolejnego celu, więc nikt nie może spać spokojnie, bez strachu, że to na nim się skupię i jego zechcę zniszczyć. Każdy zobaczył na co mnie stać i każdy już będzie wiedział, że nie musi znaleźć się w piekle, w ogniu, by go zasmakować. Nadszedł czas by potwór znowu powrócił na szczyt i zaczął straszyć nie tylko zawodników, lecz także tych wszystkich nędznych ludzi wokół. Wczoraj jednak widzieliśmy w Royal Rumble jedną osobę, która bardzo mnie zainteresowała, a był nią mój brat – The Undertaekr. Dawno nie widzieliśmy się i nie rozmawialiśmy poza naszymi umysłami, dawno nie walczyliśmy przeciw sobie. Takie starcie byłoby czymś wielkim i wiedz bracie, że jeżeli wracasz tutaj na stałe to ja będę czekał i albo razem zniszczymy to wszystko wokół tworząc wielkie piekło albo ja Ci je pokaże bo współpracując z tymi ludźmi chyba już sam o tym zapomniałeś. Wróciłem jako Potwór, teraz wracam jako kandydat na mistrza, lecz także osoba chętna złamać pewną serię. Czym się zajmę zależy tylko od ludzi wokół mnie, lecz na pewno nie będę się nudził, gdyż wszędzie pełno dusz, które już dawno powinny przestać przyglądać się temu światu stąpając po nim, a nie leżąc w bólach oraz przy ciągłych jękach dobiegających zza ściany bądź z ich wnętrza.

Kane tylko w swoim stylu zaśmiał się donośnie, po czym nagle kamera utraciła obraz i przenieśliśmy się na arenę.









Obrazek Obrazek vs Obrazek Obrazek
Walka nr.2 Rey Mysterio & Ultimo Dragon vs Jack Swagger & Randy Orton
Starcie zaczynamy od Rey;a oraz Swaggera. Jack chciał zaskoczyć rywala od razu ruszając z szarżą, a choć powalił Rey’a, to ten ładnie uciekł przed tradycyjną dla Swaggera prezentacją chwytów zapaśniczy w parterze i szybko zaskoczył go kopniakiem w głowę. Do tego mamy Buldog i zmianę z Ultimo, po czym panowie popisali się Double Springboard Leg Dropem, po czym znowu mamy zmianę z Rey’em i panowie na zmianę wykonali Jackowi serię czterech Arm Dragów. Mysterio dorzucił do tego także swój Arm Wrench Inside Cradle, lecz uzyskał tylko 2 count, a po chwili nie trafił z Bronco Busterem, a Seth wpuścił Ortona, który od razu wszedł z mocnym Clotheslinem. Viper z szyderczym uśmiechem popatrzył w stronę Dragona, po czym ruszył z serią Stompów dla Mysterio, po których przeszedł do Headlocku. Rey wydostał się dzięki swej zwinności łapiąc nogami głowę rywala, lecz Randy znowu powalił go Clotheslinem, po którym dorzucił także mocny Corner Clothesline- 2 count. Viper chciał wymierzyć także swój Powerslam, lecz Mysterio doskonale przeczytał jego zamiary i gdy Orton zbierał się do tej akcji otrzymał Dropkick, a do tego mamy także Sunset Flip – 2 count. Randy próbował jeszcze zatrzymać rywala w defensywie spychając do narożnika Shouldertackle, lecz tam Mysterio szybko odgryzł się Drop Tue Holdem o narożnik, po którym mamy zmiany w obu zespołach. Ultimo ruszył od razu ze Springboard Hurricanraną, lecz tym razem przeliczył się z Japanese Arm Dragiem, a Jack odpowiedział mu Side Belly-to-belly Suplexem. Jack zrzucił Mysterio z krawędzi ringu Running Big Bootem, lecz próbę Gutwrench Powerbomb Ultimo pięknie skontrował na Hurricanranę, po czym szybko dorzucił swoje Asai DDT – 1 .. 2 .. Orton przerywa liczenie!!! Ultimo znalazł się w ringu z Ortonem, jednak tego szybko podciął stojący za ringiem Rey, który dodatkowo wyciągnął go z ringu i Hurricanraną wbił w bandę! Po tym Rey wskoczył do ringu, jednak tylko po to, by szybko stamtąd wylecieć wykonując Asai Moonsault! Dragon natomiast wszedł na narożnik i stamtąd wykonał Corkscrew Moonsault na Swaggerze – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzcy: Rey Mysterio & Ultimo Dragon – Via Pinfall

Po walce Ultimo nie cieszył się w ringu, tylko szybko ruszył i dorzucił kolejny Asai Moonsault dla Swaggera! Po tym natomiast luchadorzy stanęli na bandzie i tam pozowali fanom, którzy głośno ich wspierali.









Michael Cole: Bardzo ciekawa drużyna, ciekawe czy utrzyma nam się ona długo w WWE, czy tylko jest to jednorazowy występ.
Jerry Lawler: Muszę przyznać, że naprawdę spodobało mi się to, co prezentują luchadorzy, podobnie zresztą jak też fanom!
Michael Cole: Teraz natomiast po tych dwóch walkach Tag Teamowych czas na coś innego, gdyż w ringu pojawi nam się były już mistrz WWE Seth Rollins.
Jerry Lawler: Ciekawe co będzie nam miał on do powiedzenia po przegranej na Royal Rumble. Może również te słowa zakończą także pewien etap w WWE, etap dominacji grupy mistrzowskiej.
Michael Cole: Zobaczymy, lecz Seth nie powinien owijać w bawełnę, gdyż wczoraj najpierw po walce o pas WWE, potem po Royal Rumble Matchu wydawał się być niezwykle rozgoryczony. Już za chwilę przekonamy się, co powie nam dzisiaj.







Obrazek
Na arenie rozbrzmiało theme byłego już mistrza WWE Setha Rollinsa, który pojawił się na arenie. Z jego twarzy biła powaga, lecz także złość, którą Rollins nieco wyładował krzycząc na kilku kibiców, a dodatkowo kopiąc także w schodki koło ringu. Po tym wszedł on do środka, a tam wziął mikrofon.

Seth Rollins: Wczorajszy dzień nie był dla was początkiem żadnej wielkiej drogi, ani niczego cudownego. Kiedyś będziecie uznawać ten dzień za najgorszy, jaki wam się przydarzył, będziecie myśleć tak samo jak teraz ja. Cały mój i wasz świat wczoraj legł w gruzach, lecz wy widzicie jeszcze wizję oślepiającą was i kłamiącą, że ten nowszy będzie światem lepszym, bardziej doskonałym, cudownym w perspektywie Wrestlemanii XXX. Tak jednak nie będzie, gdyż ten świat stracił najlepszego mistrza w historii. Na jak długo nikt nie wie, lecz dopóki nie dostanę swego rewanżu Road to Wrestlemania zmieni się na najgorszą w historii. Mogliście mieć wiele, lecz wszystko zostało stracone, zrobiła to władza, zrobili to inni zawodnicy, którzy poszli za nią całym szeregiem. Teraz już nie ma sensu mówić, że czuję się oszukany, bo czy to coś da? Trzeba zacisnąć zęby i znowu stanąć do wyścigu, zwłaszcza że jeszcze jest szansa, zachowałem swój rewanż. Czy jest jednak sens dla ludzi takich jak wy ponownie zdobywać ten pas i robić coś dla was, by Wrestlemania była najlepszą w historii. Dla takich idiotów jak wy na pewno nie, lecz zrobię to sam dla siebie, gdyż tylko ja wiem jak bardzo czegoś mi teraz brakuje. Możecie mówić, że pewien etap się zaczął wczoraj, lecz ja powiem wam, że zakończył się etap, który mógł trwać tutaj do końca, mógł zacząć coś nowego. Wracamy do standardu i wy się cieszycie, a ja otrzymałem sam to, przeciw czemu walczyłem, zostałem wykiwany przez władzę, przez kolegów. Nie chcę tego kontynuować, gdyż teraz wiem, że tutaj mogę polegać tylko na sobie, nikt inny mi nie pomoże mając w perspektywie własne zwycięstwo. Wczoraj zakończyło się moje panowanie mistrzowie, wczoraj zakończyła się grupa mistrzowska, jesteście zadowoleni?! Głupie pytanie, wy na pewno tak, jednak ja jestem niesamowicie zawiedziony. Mój wielki projekt upadł, przerwany przez ego kilku osób, a właściwie jednej, która zawsze musi być na ustach wszystkich, bez tego nie może żyć. Ty jeden zepsułeś niemal wszystko, swoje dołożył także Rick Flair. To już się skończyło, ta grupa nigdy nie powstanie, a jeżeli się znowu podniesie, z innymi osobami, w innym celu, to nie będzie tak mocna, gdyż zestaw ją tworzący był najlepszy na świecie. Tego jednak nie mogła przeżyć ta jedna osoba – CM Punk. Ja wrócę znowu na szczyt już niedługo, cyferki z reignem tylko ruszą od nowa, lecz prawdziwy mistrz znowu będzie na swym miejscu. Bez wsparcia również dam sobie radę, lecz inaczej będzie z tobą. Ty będziesz musiał stąd odejść albo przepadniesz, a ja na pewno o to zadbam, gdyż to przez Ciebie Punk straciłem ten tytuł, a grupa umarła. Możesz czuć się dumny, Ci ludzie mogą znowu Cię wspierać, jednak szacunek prawdziwych wrestlerów straciłeś raz na zawsze. Stałeś się jednym z nich chcącym jeszcze zaistnieć. Twój czas się kończy, mój tylko na chwilę został przerwany. Ani się obejrzycie a znowu będę trzymał na ramieniu ten pas, ani się obejrzycie a bez grupy mistrzowskiej nie będzie tu CM Punka …

Seth musiał przerwać, gdyż przerwało mu … Cult of Personality CM Punka! Rollins nie był zbytnio zadowolony, w przeciwieństwie do publiczności, która dość ciepło przywitała Punka. Ten natomiast z mikrofonem w ręku stanął na rampie.

Obrazek
CM Punk: Ty chcesz mi coś udowodnić i pokazać? Na mnie chcesz zrzucić za to wszystko winę? Popatrz na siebie, bo nikt z nas nie był taką płaczką jak ty i nikt z nas na każdy kroku nie potrzebował pomocy! Ile razy bez naszej pomocy obroniłbyś ten pas? Wczoraj jednak przebrałeś miarkę, a ja już miałem dość. Nikt chyba nie wierzył, że mogę położyć się na macie, a ty tylko rozpoczniesz liczenie. To nie byłoby w moim stylu, a zresztą co to byłoby za zwycięstwo. Teraz możesz żałować, lecz prawda jest taka, że przegrałeś po byłeś słabszy, a grupa mistrzowska głównie rozpadła się przez Ciebie. Może jako mistrza tej organizacji chciałeś walki z zawodnikami, którzy pojawiają się tutaj raz na miesiąc? Czas zacząć Road to Wrestlemania, największe gwiazdy walczą o szansę walki na tej gali latami, a ty chciałeś dostać ją od tak. Nie postępuję się tak jako prawdziwy mistrz i przede wszystkim nigdy nikt nie będzie postępował tak z CM Punkiem. Ta grupa mogła zrobić wiele, lecz pierwszy poważny huragan całkowicie ją zniszczył i porozrzucał po różnych biegunach. Chciałem poprowadzić pewne zmiany, lecz nie sposobem, który chcieliśmy zwalczać, a więc robiąc wszystko za wszelką cenę. Tą zasadę jako pierwszy na TLC złamał Flair chcąc zatrzymać swój urząd, a ty wczoraj chciałeś ją złamać chcąc zatrzymać pas. Na miejscu Ricka nie zrobiłbym tego tylko z godnością przyjął porażkę i czekał jak poradzimy sobie z tym w grupie. Na twoim miejscu nie płakałbym teraz w ringu i zapowiadał co stanie się za tydzień, miesiąc czy pół roku, lecz już dziś zaczął kopać tyłki innych zawodników, chyba, że bez wsparcia grupy boisz się tego robić!

Seth Rollins: Może to jednak ty boisz się atakować sam, skoro stoisz tam na rampie zamiast tutaj przyjść. Nie ma się zresztą czemu dziwić, Cena już nie przyjdzie tutaj razem z tobą, a ty sam nie jesteś w stanie jak równy z równym walczyć ze mną. Możesz tam stać i gadać co tylko chcesz, lecz to samo mogę zrobić ja. Gdy dojdzie do starcia w tym ringu będziemy mogli się przekonać, kto okaże się lepszy i silniejszy, a jak na razie mów co chcesz i stój tam patrząc na jedynego zawodnika w tej szatni, który jest prawdziwym mistrzem, jedynym takim, który wchodził w skład grupy mistrzowskiej.

CM Punk: Jakoś nie mówiłeś tak, gdy to wszystko zaczynaliśmy, gdy potrzebowałeś nas przy cashingu czy obronach pasa. Ja jednak nie miałem również pojęcia, że ty czy Rick na koniec okażecie się zdrajcami, którzy widzą tylko siebie po takich dumnych deklaracjach i pierwszych czynach. Cena jednak okazał się taki sam, wiedział co nas czeka i chciał ruszyć na Wrestlemanie samemu wygrywając Royal Rumble Match. Czy udało się tobie, czy udało się jemu, czy udało się mi? Nikt nie wygrał tej walki, jednak został jeszcze przed nami pas WWE, który zapewne zostanie umieszczony w komorze eliminacji na Elimination Chamber. Widzimy go my dwaj, widzą go także ludzie na zapleczu i cały świat wrestlingu, a ja jestem w stanie go zdobyć. Czy ty to potrafisz, nie jestem pewien, jednak zapewne sam się o tym przekonasz. Wczoraj przegrałeś sam i zostałeś przypięty co jeszcze bardziej dopełnia obrazu tej klęski. Dzisiaj natomiast nie chcę Cię już pogrążać, tylko proponuje Ci posłuchać fanów. Tych, którzy tak bardzo Cię nienawidzą i kochają mnie za nieustępliwość i charakter mistrza, którego niestety ty nie masz!

Po tych słowach rozbrzmiało theme CM Punka, a Rollins cały czas zapraszał go do ringu. Punk jednak tylko uśmiechnął się, po czym wzniósł ręce do góry i opuścił arenę zostawiając w ringu Rollinsa, którego publiczność głośno wybuczała.







Michael Cole: Tak więc Rollins chyba już definitywnie pożegnał nam grupę mistrzowską no i ten wielki projekt upadł niemal nawet nie zaczynając swego prawdziwego celu.
Jerry Lawler: No cóż, panowie zdominowali WWE, lecz niestety jak wspomniał Rollins, ego zawodników przewyższyło szalę.
Michael Cole: On jednak wspominał tylko o innych o sobie jakby zapominając, jednak nie wiem czy to po jego stronie przypadkiem nie kryje się główny powód.
Jerry Lawler; Niemniej jednak płakał nie będę po tej stracie, a teraz czekam na Wrestlemanie XXX, która wbrew słowom Rollinsa zapowiada się naprawdę doskonale.
Michael Cole: Teraz natomiast na Raw możesz mieć doskonale techniczną walkę pomiędzy Danielem Bryanem i Alberto Del Rio. Panowie mierzyli się na TLC PPV, lecz teraz przyszedł czas na rewanż.
Jerry Lawler: Ciekawe, który z nich okaże się lepszy w tej sytuacji, czy to Bryan pociągnie dobrą passę, czy Meksykanin udanie się zrewanżuje. O tym przekonamy się już za chwilę.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.3 Alberto Del Rio vs Daniel Bryan
Początek walki był spokojny, a panowie badali się wyprowadzając czasami jakieś kopnięcie bądź cios przy okazji ładnie kontrując techniczne akcje rywala. Del Rio zdołał zaskoczyć rywala Shoulderblockiem, lecz Bryan szybko odpowiedział Running Forearmem. Del Rio zdołał jednak przeczytać próbę wykonania Backflipu przez rywala i od razu gdy ten wylądował na macie to zainkasował Dropkick jednak Meksykanin chybił z Corner Splashem i uderzył w narożnik, a Bryan szybko uspokoił go Corner Elbow Smashem, po którym mamy także Corner Dropkick. Do tego miał być kolejny, lecz Del Rio odsunął się i Bryan uderzył w narożnik! Meksykanin natomiast nie czekał tylko Baseball Slidem wyrzucił rywala z ringu na podłogę. Po tym wrzucił on rywala z powrotem do ringu, a tam dorzucił Snapmare oraz kopniaka w plecy, po czym zapiął Chin Lock. Bryan wydostał się, lecz wtedy Del Rio posłał go CLotheslinem poza ring. Nie kwapił się on jednak z atakiem, tylko czekał na wyliczenie, przez co gdy Daniel wskoczył na krawędź ringu zdołał nadziać go głową o liny, lecz gdy ruszył ze Springboardem Del Rio złapał go w locie Dropkickiem. Po tym od razu postawił on na CrossArmbreaker, lecz Bryan pięknie skontrował tą akcję samemu szykując się na Srufboard. Alberto nie dał dopiąć tej akcji, więc Daniel tylko w sowim stylu naskoczył na nogi rywala, po czym dorzucił także Dragon Screw. Po tej akcji Daniel nieco złapał oddech i ruszył z Running Forearmami, Running Dropkickiem, dwoma Corner Dropkickami i na koniec Discus Elbow Smashem. Bryan wyszedł za liny i chciał dorzucić Springboard, lecz wcześniej ciosem zaskoczył go Del Rio, po czym wciągnął między linami do ringu i wykonał Backstabber! Albercik niepotrzebnie zaczął się cieszyć po tej akcji i zbyt długo zwlekał, przez co po chwili nie trafił ze Springboard Sentonem, a Bryan dorzucił Running Leg Lariant, po czym wdrapał się na narożnik i wykonał Missle Dropkick – 2 count! Bryan postanowił przejść do No Locku, jednak Alberto pchnął go na liny, a gdy Daniel w biegu się od nich odbił został złapany Titl-a-whirl Backbreakerem – 2 count! Alberto wbił rywala Irish Whipem w narożnik, lecz Bryan nadział go Drop Tue Holdem o narożnik, po czym szybko dorzucił Corner Dropkick, a do tego także Diving Headbutt z trzeciej liny – 2 count! Szykował nam się No Lock, jednak Alberto podciął rywala, po czym szykował się na Low Superkick. Gdy jednak wyprowadził kopnięcie za nogę złapał go Bryan, po czym szybko postanowił zamienić tą akcję na Ankle Lock! Del Rio to jeszcze skontrował i wydostał się, lecz wtedy klęcząc załapał się na mocnego Roundhouse Kicka! Po tej akcji nadszedł czas na No Lock i Alberto zmuszony był odklepać!
Zwycięzca: Daniel Bryan – Via Submission

Po walce Bryan świętował w ringu tradycyjnie razem z fanami wykrzykując ,,Yes”.







Michael Cole: A więc jednak Bryan nieprzypadkowo wygrał na TLC, a swoją dominację potwierdził również dziś!
Jerry Lawler: Brawa dla niego, zwłaszcza że Alberto okazał się trudnym rywalem i ta walka naprawdę do końca nie była łatwa do przewidzenia.
Michael Cole: Teraz natomiast czas na walkę mistrzyni Divas Lity z inną Divą z rosteru Taminą. Tutaj natomiast rezultat jest już łatwiejszy do przewidzenia.
Jerry Lawler: lita wczoraj obroniła swój pas, jednak dzisiaj nie można wykluczać niespodzianki. W końcu Tamina to silna zawodniczka, która może zaskoczyć swoją rywalkę, lecz także nas.








Przenosimy się na zaplecze, a tam wraz z Bradem Maddoxem mamy mistrzów Tag Team Chrisa Jericho I Edge’a!

Brad Maddox: Panie i panowie oto moi obecni goście, mistrzowie Tag Team Chris Jericho I Edge! Witajcie panowie, jak tam wrażenia po Royal RUmble? To jednak nie jest pytanie, na które macie odpowiedzieć, gdyż ma coś bardziej szczegółowego dla Edge’a. Otóż wczoraj zostałeś w finałowej dwójce Royal RUmble Matchu, szansa była tak blisko, lecz Lesnar wyszedł z tego starcia zwycięsko. Czy ten sukces oznacza, że ruszysz w stronę kariery solowej, czy nadal pozostajesz przy walkach głównie w Tag Team?
Edge: Tak jak już wspominaliśmy przed Royal Rumble my nie oddzielamy się grubą kreską od walk solowych. Obaj chcieliśmy wygrać RR Match, ja byłem blisko, lecz nie mam zamiaru tego rozpamiętywać. Przegrałem tą walkę, muszę się z tym pogodzić i walczyć o tytuły Tag Team, które teraz są przy nas. Jednak gdy zdarzy się następna okazję z chęcią znowu zawalczę o pas WWE, a może szansę dostanę już podczas Elimination Chamber.
Brad Maddox: A ty Chris co o tym myślisz, jakie jest tutaj twoje stanowisko?
Chris Jericho: Jako wzorowy Tag Team partner w pełni zgadzam się z Edge’m. Zresztą jak wiesz ja również walczyłem w Royal Rumble Matchu, nie wytrzymałem tyle co Edge, lecz trzymałem się dzielnie. Jeżeli nadarzy się szansa walki o pas WWE to fajnie, cieszę się i na pewno skorzystam. Teraz jednak jako mistrzowie Tag Team musimy dumnie reprezentować swą dywizję i udowodniać, że jesteśmy najlepsi. Tak też zrobiliśmy wczoraj broniąc tytułów w walce z braćmi Uso. Początek dzisiejszej gali pokazuje, ile mamy obecnie dobrych drużyn w WWE, choć to była dopiero połowa całego potencjału naszego rosteru. Dlatego też każdego dnia musimy udowadniać swoją wyższość i będziemy to robić nie tylko w walkach Tag Team, lecz także w walkach solowych.






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.4 Divas Champion Lita vs Tamina – non title match
Panie rozpoczęły od zwarcia I w tym to Lita przejęła kontrolę wykręcając rękę rywalki, lecz ta odgryzła się Short-arm Shouledblockiem. Mistrzyni nie była jednak dłużna i złapała rywalkę Spin Kickiem, po czym od razu chciała ją zaciągnąć pod Hangman’s Choke, lecz Tamina odepchnęła rywalkę i sama zapięła Chin Lock. Lita wydostała się, po czym pchnęła rywalkę na liny, lecz gdy ruszyła z szarżą ta przerzuciła ją na krawędź ringu Back Body Dropem. Mistrzyni jednak szybko zrewanżowała się kopniakiem, po czym po odbiciu od lin wykonała Diving Crossbody, lecz Tamina przerolowała je na własne przypięcie – 2 count. Czas na Headlock, a choć Lita wydostała się to otrzymała Side Kicka. Przed Superkickiem mistrzyni już jednak zdołała się schylić, a do tego złapała rywalkę Titl-a-whirl Slamem. Po chwili to jednak Tamina odgryzła się łapiąc rywalkę i wynosząc pod Vertical Suplex, lecz Lita tylko to wykorzystała i nogami odbiła się od lin by wykonać rywalce Hurricanranę! Lita wyczuła swoją szansę i ostro ruszyła z atakiem najpierw wymierzając Dropkick, by po chwili dorzucić także One-legged Monkey Flip i Russian Leg Sweep i wdrapać się na trzecią linę. Tamina jednak w porę wstała, przez co uniknęła Litasault z narożnika. Mistrzyni jednak zeskoczyła z narożnika, a wtedy o mało co nie nadziała się na Superkick! W ostatniej chwili jednak schyliła się i Tamina kopnęła w narożnik, a po chwili zainkasowała także Lita DDT – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Divas Champion Lita – Via Pinfall


Po walce mistrzyni mocno chwyciła swój pas i dumnie wzniosła go stojąc na narożniku przed publicznością, która ją oklaskiwała.







Michael Cole: Dobrze więc przewidywaliśmy – Lita nie dała szans swej rywalce. No i teraz pytanie brzmi – jaka Diva jako kolejna ruszy po ten pas?
Jerry Lawler: Zobaczymy, ale raczej nie będzie to Tamina, zwłaszcza po takiej porażce na Raw.
Michael Cole: Mówimy o nowych kandydatkach do mistrzostwa Divas, a tymczasem już za chwilę w tym ringu pojawi się … nowy mistrz WWE Kurt Angel!
Jerry Lawler: Już za chwilę zobaczymy celebracje nowego Champa! Ring już jest powoli przystrajany, lecz nas bardziej ciekawią słowa Kurta. Pewnie pojawią się podziękowania, lecz może także coś jeszcze.
Michael Cole: Zapewne chodzi Ci o przyszłe plany i jakąś zapowiedź od Kurta. Już za chwilę przekonamy się o tym wszystkim, już za chwilę usłyszymy nowego mistrza!









Po chwili przerwy wracamy do ringu WWE, a ten przystrojony był już czerwoną matą. W jednym z narożników postawione było coś na wzór podium, natomiast w przeciwległym roku stała flaga USA. Wtedy też na arenie rozbrzmiało theme nowego mistrza WWE i Kurt Angle pojawił się na rampie! Publiczność od razu zareagowała brawami i głośnym popem, a Kurt dumnie dzierżąc swój pas na ramieniu udał się w stronę ringu, a tam popatrzył na podium, gdzie po chwili wskoczył i dumnie wzniósł swój pas ku górze. Dopiero po tym Kurt zeskoczył z podium i poprosił o mikrofon.

Obrazek
Kurt Angle: Widzę, że ktoś tutaj wzorował się na podium no i poczuł nieco klimat jakiś zawodów sportowych dając właśnie to podium i tam flagę USA. Może to była aluzja do mojej walki na olimpiadzie, jednak jestem pewien, że wczoraj dokonał jednej z dwóch największych rzeczy w mojej karierze. Kiedyś wygrywałem medal olimpijski, a kolejny wielki tryumf nadszedł wczoraj, gdy sięgnąłem znowu po pas WWE. Udało mi się tutaj wrócić i zacząć zwyciężać niemal od razu, co pokazuje jak bardzo jestem silny i zmotywowany. Jedna szansa przeszła obok mnie na TLC, jednak jak zapowiedziałem tak zrobiłem i udało mi się wygrać gdy dostałem kolejną szansę. Bez drabin, bez żadnych innowacji, wszystko tak jak w normalnej walce wrestlingowej, czyli w tym co lubię najbardziej. Poza tym, że zdobyłem ten pas udało mi się po części także zniszczyć całkowicie grupę mistrzowską. Można więc powiedzieć, że spełniłem dwa główne cele, dla których wróciłem tutaj – zniszczyłem grupę mistrzowską i znowu jestem mistrzem WWE! Jakie to świetne uczucie być mistrzem tak genialnej publiczności. Dziękuje wam za oklaski i wsparcie, za wiarę i za to, że mimo wszystko nie zwątpiliście i nie uciekliście stąd gdy ta grupa mistrzowska zatruwała wam życie. Oni to jednak historia, a teraźniejszość to ja jako wasz nowy mistrz. Niektórzy się cieszą, lecz zapewne są też tacy, którzy woleliby kogoś innego. Cóż, tym drugim będę musiał udowodnić, że jednak to ja jestem tutaj najlepszy i zasłużenie trzymam ten pas. Nie ma jednak sensu mówić o tym tu i teraz, gdyż teraz jest czas świętowania i celebracji mistrzowskiej. Ten pas naprawdę wiele dla mnie znaczy, a zdobycie go po tylu latach motywuje jeszcze bardziej. Wielu wątpiło w moją siłę po powrocie, jednak teraz doskonale oni widzą, na czele z Sethem Rollinsem, na co naprawdę mnie stać. Twój rewanż się odbędzie, lecz nie wiem kiedy to się stanie i w jaki sposób. Wiedz jednak, że to teraz ja mam pas i ustalam warunki, więc na pewno ten pas nie zawiśnie nad ringiem. Każdy też kto zechce ruszyć po ten pas niech wie, że ja jestem mistrzem i będę określał co, jak i kiedy się odbędzie, nawet gdyby Flair bombardował mnie swoimi decyzjami o bronieniu tego pasa co tydzień ja nie ugnę się i będę walczył o swoje. Każdego godnego przeciwnika przyjmę i stanę naprzeciw niego, każdego, który tą walkę wypłacze albo dostanie za nic szybko sprowadzę na ziemie. Już bardzo blisko jesteśmy Wrestlemanii i obecnie to ja posiadam pas, a perspektywie tego PPV możecie być pewni, że zabrać mi go, będzie rzeczą niemożliwą. Teraz po Royal Rumble pojawił się u mnie jeszcze jeden cel – wraz z pasem mistrzowskim ruszyć ku Wrestlemanii, by na tej gali znaleźć się w walce wieczoru i go obronić. Teraz spotykamy się podczas celebracji dzień po zdobyciu tytułu, lecz już dokładnie za dziesięć tygodni mam nadzieję że znowu spotkamy na celebracji zwycięzcy walki wieczoru Wrestlemanii i nadal mistrza WWE Kurta Angle!

Kurt jeszcze raz wskoczył na podium i wzniósł tam swój pas do góry, po czym chciał wskoczyć jeszcze na jeden z narożników, lecz wtedy rozbrzmiało theme Brocka Lesnara! The Beast, US Champion, zwycięzca Royal Rumble Matchu, pojawił się tradycyjnie w swoje czapce wraz ze swym pasem na ramieniu i zatrzymał na rampie. Tam poprosił o mikrofon.

Obrazek
Brock Lesnar: Nie chciałem psuć twoje chwili, nie chciałem psuć niczyjej radości po zwycięstwie, lecz twoje ostatnie słowa jakby wywołały mnie do tego ringu. Możesz celebrować zwycięstwo w walce o pas WWE, lecz mi nikt nie zaproponował celebracji po zwycięstwie w Royal Rumble Matchu. Nie jestem z tego powodu wkurzony i nie wpadnę do ringu by zniszczyć cały ten wystrój i atakować także Ciebie, choć na pewno na to mnie stać. Skoro jednak wspomniałeś o walce wieczoru Wrestlemanii z pasem mistrzowskim na szali to możesz być pewnym, że ja już tam jestem i czekam na swojego rywala. Czy będziesz nim ty czy ktoś inny nie obchodzi mnie to. W Main Evencie Wrestlemanii XXX na swojego rywala czeka już Brock Lesnar i nie będę tam czekał tak jak dziś, nie wyrządzając żadnej krzywdy i mówiąc z odległości dziesięciu metrów. Jedynym sposobem na twoją celebrację po Wrestlemanii będzie strata tego pasa i walka z innym zawodnikiem, gdyż w tak przystrojonym ringu, za dziesięć tygodni zobaczycie tylko mnie z pasem WWE. The Beast powrócił, rozdaje karty i niszczy rywali. Teraz nie mam jeszcze powodu, lecz ten pas będzie wystarczającym powodem. Ciesz się nim i wznoś ku górze, gdyż już po niedługim czasie możesz nie mieć go przy sobie i tylko patrzeć na kogoś z perspektywy rampy, tak jak to czynię teraz ja. Przeszłość odeszła z grupą mistrzowską, teraźniejszość jest tutaj wraz z tobą i tym pasem, lecz przyszłość należy tylko do jednego zawodnika, Bestii, która zniszczy wszystko co było przedtem i zacznie pisać swoją własną historię, najbardziej dominującego mistrza WWE w historii, który zostanie wyłoniony na Wrestlemanii!

Po tych słowach Brock odrzucił mikrofon, a na arenie rozbrzmiało jego theme. Kurt natomiast z powagę spojrzał w stronę rywala, po czym poklepał po tytule znajdującym się na jego ramieniu/







Michael Cole: Czyżby to była pierwsza konfrontacja dwóch rywali o pas WWE z Wrestlemanii XXX?
Jerry Lawler: Nie przesadzaj Michael, Kurta czeka jeszcze przecież rewanż z Sethem Rollinsem no i walka w komorze eliminacji na Elimination Chamber, ponieważ mamy obecnie tylko jeden pas i musi on być tam broniony. A wszyscy wiemy jak trudnym zadaniem jest obrona tego pasa w takiej walce.
Michael Cole: Na pewno tak, jednak Kurt wydaje się niezwykle zmotywowany i silny by to zrobić. Będzie naprawdę ciekawie z pasem WWE podczas Road to Wrestlemania.
Jerry Lawler: My natomiast bardzo ciekawie będziemy mieli już za chwilę, gdyż czeka nas niezwykła walka. Z jednej strony do ringu wejdzie Wielki Czerwony Potwór Kane podbudowany wczorajszą wygraną z Jeffem Hardy’m.
Michael Cole: Jego rywalem będzie natomiast Chris Jericho, który wczoraj wraz z Edge’m obronił pasy Tag Team. Będzie to więc starcie dwóch zwycięzców z wczorajszego PPV, który zwycięży też dzisiaj?





Obrazek vs Obrazek
Walka nr. 5 WWE Tag Team Champion Chris Jericho (w/Edge) vs Kane
RUszamy ze zwarciem, w którym lepszy okazał się zdecydowanie silniejszy Kane, który zepchnął rywala do narożnika, lecz tam przy szarży nadział się na Big Boot. Chris dorzucił kilka Low Kicków na nogi rywala i do tego chciał wykonać także Springboard Crossbody, gdyż przeliczył się, a Kane złapał go w locie by po chwili wymierzył Front Slam – 2 count! Kane pchnął rywala w narożnik, lecz Chris zszedł z linii ataku by zaskoczyć rywala Sunset Flipem – 2 count! Kane jednak szybko uspokoił zapędy rywala łapiąc go Big Bootem, po którym przeszedł do mocnego Headlocku. Chris wydostał się, lecz został złapany Titl-a-whirl Slamem, po którym Kane także przydusił go o liny. Potwór złapał rywala za szyję szykując się pod Chokeslam, jednak gdy wyniósł go w powietrze Chris zdołał wskoczyć na narożnik i tak zatrzymać akcje. Nim jednak zdołał stamtąd zeskoczyć Kane ruszył na niego z Running Big Bootem, którym wyrzucił go aż poza ring! Kane szybko poszedł po rywala i na oczach Edge’a Irish Whipem wbił go w bandę, po czym wrzucił do ringu, a tam mamy Sidewalk Slam – 2 count! Czas na kolejny Headlock. Chris wydostał się, lecz został pchnięty w narożnik, a tam otrzymał Corner Clothesline, po którym Kane dorzucił także mocny Backbreaker o kolano – 2 count! Y2J odgryzł się Spin Kickiem i dorzucił kilka Low Kicków, lecz Kane przeczytał jego zamiary przy próbie wykonania Spinning Heel Kicku i gdy Chris chybił szybko został złapany przez rywala pod Running DDT – 2 count! Abdominal Stretch dla Chrisa, jednak zdołał on się wydostać z tej akcji, lecz Kane znowu szybko wyprowadził kolejny atak, tym razem wykonując Military Press Slam – 2 count. Wielki Czerwony Potwór zaczął powoli bawić się z rywalem i pokazywać coś do Edge’a, po czym wdrapał się na trzecią linę i stamtąd wykonał Flying Clothesline – 2 count! Kane lekceważąco kopał Y2J’a po twarzy i po prostu na niej stanął, co wkurzyło Edge’a, który wskoczył na krawędź ringu. Kane jednak tylko zaśmiał się w oczy rywala, po czym zdecydował się na Suplex dla Jericho, lecz Y2J skontrował to ładnie na Small Package – 2 count! Kane nie zdążył jeszcze wstać, gdy Chris wyprowadził Basement Dropkick. To natomiast pozwoliło zebrać mu siły i po chwili Low Kickach dorzucił także One-handed Buldog, a także Lionsault! Jericho poczuł się bardzo pewnie i postanowił na Walls of Jericho, jednak Kane nie dał zapiąć tej akcji, którą skontrował na Cradle – 2 count! Chris odkopał i od razu ruszył z Running Back Elbow, lecz nim uderzył rywala ten złapał go za rękę! Drugą natomiast ręką Kane chwycił rywala za szyję, by po chwili wykonać mu Chokeslam – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Kane – Via Pinfall

Po walce Chrisem szybko zajął się Edge, a Kane opuścił ring. Gdy mistrzowie Tag Team we dwóch znaleźli się w środku Kane machnął rękami i szyderczo się uśmiechnął, a z narożnika uderzyły płomienie, podczas gdy cała arena przykryła się w mroku.







Michael Cole: Kane jest naprawdę silny i niebezpieczny. Ciężko będzie go zatrzymać komukolwiek.
Jerry Lawler: Niemniej jednak Chris Jericho nie dał rady, a teraz dostajemy informacje, że jego Tag Team partnera Edge’a czeka równie trudne zadanie.
Michael Cole: Otóż zmierzy się on w środku tego ringu z rywalem, z którym także bezpośrednio walczył wczoraj, a było to w finałowej dwójce RR Matchu.
Jerry Lawler: Takie starcie zarządził nam GM Raw Rick Flair i muszę przyznać, że naprawdę jestem ciekaw tego co zdarzy się w ringu. Czy Brock okaże się równie mocny jak Kane?
Michael Cole: Albo czy Edge okaże się silniejszy od Jericho? O tym przekonamy się już za chwilę!







Przenosimy się na zaplecze a tam mamy Brada Maddoxa, z jego gościem Danielem Bryanem.

Brad Maddox: Panie i panowie oto mój obecny gość – Daniel Bryan! Wczoraj wiele się działo na PPV, głównie podczas Royal Rumble Matchu. Tam widzieliśmy sytuację, gdy ze wściekłością rzucił się na Ciebie The Undertaker chyba przypominając sobie waszą walkę z Extreme Rules. Czy czułeś strach gdy spojrzałeś w oczy demona, czy bałeś się, że za chwilę stanie się coś strasznego?
Daniel Bryan: Brad to pytanie jest bez sensu, gdyż rozmawiasz z gościem, który kiedyś walczył z Undertakerem, pokonał go, zdobył przy tym pas mistrzowski, uczynił to w meczu bez żadnych ograniczeń, a dodatkowo go poddał. Mało? Ja myślę że to wszystko wystarczyło Undertakerowi by to na mnie jako pierwszego padł jego atak. Nie wiem czy powrócił on na stałe, czy chciał się tylko pokazać. Wiem natomiast, że nie czułem żadnego strachu, a jedynie zaskoczenie przy okazji jego pojawienia się. Jeżeli demon wróci to ja nie będę się go bał, lecz stanę naprzeciw niego dzielnie broniąc się, choćby tak jak wczoraj wbijał mnie swoimi łapskami w matę, to ja wtedy odgryzę się mu kopniakiem. Jako wrestler w WWE jestem gotowy na wszystko, nawet walkę z demonem, który zapewne chcę także mi coś udowodnić.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.6 WWE Tag Team Champion Edge (w/Chris Jericho) vs US Champion Brock Lesnar - Champion vs Champion Match
Mimo, że Chris był nieco poobijany to został w okolicach ringu wspierając swojego Tag team partnera. Panowie rozpoczęli od mocnego zwarcia, po którym jednak żaden z nich nie mógł zdobyć przewagi przez wykonanie rzutu, gdyż rywal kontrował, a fani podzielili się z dopingiem między obu zawodników. Lesnar zdołał w końcu mocno odepchnąć Edge’a, lecz ten szybko odgryzł się Dropkickiem wypychając rywala aż za liny. Edge nie czekał, tylko szybko dorzucił kolejny Dropkick, którym zrzucił rywala na podłogę, by po chwili wykonać mu także Springboard Planchę! Wracamy do ringu, gdzie Edge szybko dorzucić chciał Diving Crossbody, lecz Brock złapał go w powietrzu by po chwili Fallaway Slamem wrzucić go w narożnik i tam zmiażdżyć poprzez Body Avalanche. Teraz to Edge wyturlał się z ringu, a Lesnar ruszył za nim chcąc wbić go w schodki, lecz Rated R Superstar w ostatniej chwili wskoczył na schodki, po czym uciekał przed dalszym atakiem szybko wturlając się do ringu. Stamtąd błyskawicznie chciał dorzucić Baseball Slide dla będącego jeszcze poza ringiem Brocka, lecz ten był na to przygotowany, wyciągnął rywala z ringu i mocno wbił w bandę! Wracamy do ringu, a tam Lesnar zdominował rywala ciosami, po czym wymierzył serię kolan w narożniku i wyniósł rywala pod F5! Edge zdołał jednak tego uniknąć, a choć Lesnar także uniknął Speara to zainkasował Running Big Boot od rywala. Po tym miał być także Corner Splash, lecz Edge nie trafił, a Brock od razu chciał go ściągnąć na matę zapinając Kimurę! Edge jednak ładnie się z tego wydostał i postraszył rywala Sharpshooterem! Brock szybko odkopał i panowie ruszyli w wymianę ciosów w stójce. Edge widząc, że nie ma w niej szans chciał dorzucić Discus Elbow Smash, lecz Brock w porę się schylił, po czym odepchnął także próbującego Flapjacka rywala na liny, po czym szybko wyniósł w powietrze i wymierzył mocny Backbreaker o kolano – 2 count! Znowu Brock szykował się na Kimurę, lecz Edge ratował się szybko łapiąc się lin, więc rywal szybko i bez pardonu strącił go z krawędzi ringu Running Shoulderblockiem, by po chwili na podłodze wbić rywala Irish Whipem w stalowe schodki! Brock wszedł na krawędź ringu i chciał wciągnąć rywala ze sobą, lecz wtedy Edge podciął go i Lesnar nieprzyjemnie uderzył plecami o krawędź ringu! Edge wskoczył na krawędź ringu i panowie zaczęli się siłować przy próbie Suplexu. Blisko było już Suplexu na podłogę od Lesnara, więc Edge zdecydował się zaskoczyć rywala mocnym Spearem, lecz wtedy Brock szybko wskoczył do ringu i złapał biegnącego rywala Knee Liftem – 2 count! Czas na F5, lecz Edge mocno się szarpał, więc Lesnar przerzucił sobie rywala szykując się pod Runnning Powerslam. Rated R Superstar nie dał sobie także wykonać tej akcji i zaskoczył rywala Spinning Heel Kickiem. Czas na Corner Splash, lecz Brock odpowiedział Back Elbow, po czym sam chciał ruszyć z atakiem, lecz nadział się na Dropkick. Lesnar tylko odbił się od narożnika, a wtedy otrzymał Edgecution – 1 .. 2 .. Kickout! Edge zdecydował się na Sharpshooter i zapiął akcję na środku ringu! Brock miał daleko do lin, jednak mądrze zaczął zasypywać rywala mocnymi ciosami młotkowymi w plecy i zmuszony on był puścić chwyt. Edge na narożniku, jednak dopadł do niego Lesnar. Brock wpadł jednak na Big Boot, a wtedy nadszedł też czas na Missle Dropkick, lecz The Beast odsunął się! Do tego po chwili chwycił on rywala i dorzucił mocny Belly-to-belly Overhead Suplex! Edge został rzucony w narożnik, a tam otrzymał Corner Splash, po którym mamy także F5 – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: US Champion Brock Lesnar – Via Pinfall

Po walce The Beast cieszył się na jednym z narożników, a tymczasem Edge’m zajął się jego Tag Team partner Chris Jericho.









Jerry Lawler: Mistrzowie Tag Team naprawdę nie mają dzisiaj dobrego dnia – dwie przegrane na ich koncie w walkach solowych.
Michael Cole: Pamiętajmy jednak, kto był ich rywalami, a były to dwie prawdziwe ringowe bestie – Kane i Brock Lesnar.
Jerry Lawler: Niemniej brawa dla obu za walkę, bo pokazali się z naprawdę dobrej strony i niewiele zabrakło im do zwycięstwa.
Michael Cole: Bardzo blisko już jesteśmy walki wieczoru dzisiejszego Raw, lecz … nie wiemy co to będzie za starcie.
Jerry Lawler: A no właśnie masz rację – Rick Flair nie zapowiedział nam żadnego starcia, nie dostaliśmy żadnej informacji.
Michael Cole: Może za chwilę coś się wyjaśni, bo mam nadzieję, że tak nie kończymy tego Raw. Czekajmy na to, co zdarzy się w ringu. My będziemy równie zaskoczeni tym, co państwo.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 01, 2014 3:43 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 27.01.2014r. - ciąg dalszy


Na arenie zapadła na chwilę cisza, jednak w końcu usłyszeliśmy charakterystyczne ,,Wooo”. Po tym rozbrzmiał już theme Ricka Flaira i GM powoli ruszył w stronę ringu. Publiczność już tradycyjnie przywitała go gwizdami, a Flair poprosił w kwadratowym pierścieniu o mikrofon.

Obrazek
Rick Flair: Nikt nie wiedział nic, a wszystko zostało owiane nutką tajemnicy. Ten zabieg nie był przypadkowy, a wszystko było zaplanowane. Nie podałem składu walki wieczoru, lecz zrobię to teraz. Nie dostaliście żadnej zapowiedzi i już byliście niecierpliwi, jednak to mnie nie dziwi, już takimi ludźmi jesteście. Pojawiłem się tutaj na początku gali by przedstawić wam pewnych dwóch ludzi i tam powiedziałem pewne słowa. Otóż stwierdziłem, że to może być moja ostatnia przysługa jaką zrobiłem dla tego biznesu i tak też będzie. Później widzieliśmy tutaj Setha Rollinsa, no i usłyszeliśmy z jego ust, to co było wiadomo już dość długo – z grupą mistrzowską koniec. Ten projekt się skończył już dawno temu, w głowach i w sercach jej członków, a teraz nadszedł czas by zakończyć już kolejny, bardzo długi etap tutaj. Ta grupa była dla mnie wszystkim, czymś, przez co bardzo się zmieniłem i chciałem doprowadzić to do końca. Z tego jednak musiałem zrezygnować, to wszystko minęło i nie wróci. Głównym momentem, gdy rozpadła się grupa mistrzowska było TLC PPV. Zachowałem się nieodpowiedzialnie, zrzuciłem ze szczytu Deana Ambrose’a, a wtedy odwrócił się ode mnie CM Punk, który pociągnął za tym całą serię katastrof grupy, która przecież z zewnątrz wydawał się taka silna i niepokonana. Tak nie było, sam wiem, ile musiałem się namęczyć by te pasy utrzymywać przy sobie, a by to Raw nie upadło. Na początku wszystko było OK, lecz z czasem zaczęło robić się trudniej i ciężej, a szczególnie już po powrocie kilku inny gwiazd. Musiałem im pomagać, lecz chciałem być także uczciwy, bo w końcu każdy by się od nas odwrócił. Dwójka zgodnie z regulaminem dostała walkę na Royal Rumble i jeden z nich, Kurt Angle, zdobył tam swój tytuł. Główny pas odszedł od nas i teraz możemy już otwarcie powiedzieć, że skończyła się grupa mistrzowska. Odeszła ona w zapomnienie, a teraz nadszedł czas bym odszedł także i ja … Nie mylicie się – spełniam warunek jaki zawarł się w walce na TLC – odchodzę z własnej woli, mówiąc to z tego ringu! Nie mam kogo wspierać, a inni zawodnicy już nie darzą mnie szacunkiem, każdy gardzi mną i moimi decyzjami., nie chcę tego kontynuować i odchodzę! Spędziłem tutaj bardzo długo czasu jako zawodnik i naprawdę długo jako GM. Mam dwa pierścienie Hall of Fame i nie chcę by kojarzono mnie z tym etapem Raw. Wczoraj na Royal Rumble powrócił Triple H i już macie go ze sobą na zapleczu. Niech wybierze nowego GM’a, natomiast ja jeszcze dziś wyznaczę jedną walkę. Z jednej strony w ringu pojawi się człowiek, który zniszczył całą naszą jedność, całą siłę grupy mistrzowskiej CM Punk. Jego rywalem będzie Big Show i miejmy nadzieję, że wasz idol dostanie ostry wycisk za to co zrobił. Może być dumny, że głównie przez niego odchodzę, lecz wy możecie być pewni, że już nigdy w życiu na Raw nie zobaczycie równie dobrego GM’a. To największa z możliwych strat dla Raw i dla was, jednak musiałem to zrobić, gdyż mój czas tutaj już się skończył …

Rick odrzucił mikrofon, a w jego oczach można było zauważyć pojawiające się łzy. Flair opuścił ring, a tymczasem publiczność zaintonowała mu ,,Na na na na hey hey goodbye”. Rick stojąc na rampie odwrócił się jeszcze w stronę ringu i zakrzyknął ,,Wooo”, po czym już zniknął udając się na zaplecze.








Michael Cole: Sam nie wierzę, że to mówię, jednak to prawda – Rick Flair odchodzi z WWE ze stanowiska GM’a Raw!
Jerry Lawler: Rick sam zrezygnował i jak widać nie wytrzymał tej presji. Można się cieszyć, że odszedł jako GM’em, lecz ja mam nadzieję zobaczyć go jeszcze tutaj w innej roli, bo całkowita jego strata byłaby naprawdę niezbyt dobrą decyzją.
Michael Cole: Rick jako zawodnik był świetny, lecz jako GM sobie po prostu nie radził, szczególnie było to widać z upływem czasu.
Jerry Lawler: Ależ się nam tutaj zmienia – nowy mistrz WWE, upadek grupy mistrzowskiej, a teraz to odejście. Ciekawe kto zostanie nowym GM’em, lecz o tym dowiemy się zapewne dopiero za tydzień.
Michael Cole: Teraz natomiast czas na ostatnią walkę wieczoru, którą zarządził Rick Flair, a będzie to starcie dwóch byłych członków grupy mistrzowskiej – CM Punka, który głównie przyczynił się do jej rozpadu i Big Showa, który powraca po przerwie, na którą wysłał go Brock Lesnar.
Jerry Lawler: Jeżeli chodzi o rozpad to chyba każdy zawodnik był winny na równi. Ta walka natomiast będzie bardzo ciekawa ze względu na rezultat. Nie wiadomo czy stawiać na Punka, czy może Olbrzyma, który powraca.
Michael Cole: W jakiej obaj są formie przekonamy się już za chwilę w walce wieczoru pierwszego Raw po Royal Rumble i ostatniego z GM’em Rickiem Flairem.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.7 Big Show vs CM Punk
Show ostro rzucił się na rywala wykorzystując swą przewagę fizyczną I spychając rywala do defensywy. Punk załapał się w narożniku na kilka Shouldertackle, a choć zdołał uciec przed Back Splashem, to po chwili otrzymał mocnego Chopa w rogu, po którym Show ruszył z serią Chopów w każdym rogu. Olbrzym jakoś nie miał szczęścia do Back Splashy i znowu nie trafił, lecz tym razem Punk szybko wykorzystał sytuacje i wymierzył rywalowi opartemu o narożnik Enzuigiri! Olbrzym zachwiał się, a do tego otrzymał Dropkick, po którym wyleciał z ringu, a Punk ruszył z Suicide Dive! Wracamy do ringu, a tam Punk mądrze rozbijał rywala Low Kickami, ale gdy chciał zdecydować się na coś poważniejszego to wpadł na Back Kick. Olbrzym szybko dorzucił Sidewalk Slam, po którym zapiął Headlock, lecz po chwili zastanowienia zamienił to na Camel Clutch! Punk miał szczęście, gdyż znalazł się koło lin i przez to Show musiał zerwać chwyt, a gdy ruszył z szarżą na rywala to Punk naciągnął liny i Olbrzym znowu wylądował na podłodze za ringiem! Punk chciał ruszyć z Suicide Dive, lecz na szczęście dla siebie zdołał się szybko zatrzymać, gdyż Show pozbierał się i był już gotowy na KO Punch, a tak to jego cios tylko przeciął powietrze i spadł na liny. Punk jednak nie odpuszczał i chciał dorzucić Baseball Slide, lecz Show wyciągnął go za nogi z ringu, po czym wymierzył mocnego Chopa. Wracamy do ringu, a tam Olbrzym jeszcze bez pardonu przeszedł się po plecach leżącego rywala. Best In the World chciał odpowiedzieć Sunset Flipem, lecz nie zdołał przewrócić rywala, a Show po prostu na nim usiadł! Czas na kolejny Camel Clutch, lecz Punk uciekł szybko do lin, a Show ze względu na odliczanie sędziego znowu musiał puścić chwyt. Punk desperacko próbował ratować się Roundhouse Kickiem, lecz Show złapał go przy próbie tej akcji za nogę, po czym wyniósł w powietrze i dorzucił Military Press Slam. Na trybunach odezwali się fani Punka, lecz Show znowu zablokował próbę kontry w postaci Arm Trap Swinging Neckbreakera i zamienił to na Final Cut – 2 count! Olbrzym zaciągnął rywala pod narożnik, a sam wszedł na drugą linę gotowy na Vader Bomb. Punk jednak w ostatniej chwili uciekł, po czym wymierzył rywalowi Corner Dropkick, co pozwoliło nieco złapać mu oddech. Po chwili ruszamy z High Knee w rogu, oraz Short-arm Clotheslinem i mamy Punka na narożniku gotowego na Flying Elbow. Wtedy jednak wstał Show i spróbował zrzucić stamtąd rywala, lecz Best In the World odepchnął rywala, po czym wymierzył Diving Crossbody – 2 count! Punk osłabił sobie jeszcze nieco rywala Low Kickami, po czym ustawił go na macie tym razem udanym Arm Trap Swinging Neckbreakerem, po którym wszedł także na narożnik i mamy Flying Elbow! Punk nie poszedł jednak po liczenie, tylko spróbował wynieść Olbrzyma pod GTS! To jednak się nie udało, a Show po chwili chwycił rywala i wymierzył mu Powerbomb – 1 .. 2 .. Kickout! Show złapał rywala za szyję, lecz Punk zerwał chwyt, po czym po chwili przeskoczył nad próbę Speara i zaciągnął rywala pod DDT – 2 count! Best In the World powalił chwiejącego się rywala Leg Lariantem, po czym zdecydował się na Anaconda Vice! Submission zapięty w środku ringu, lecz wtedy na arenie rozbrzmiało stare, pierwsze theme Johna Ceny! Jasiek pojawił się na rampie i po chwili biegiem ruszył w stronę ringu, po chwili wbiegając do środka i z ciosami rzucając się na Punka!
Zwycięzca: CM Punk – Via Dq

John ostro ruszył na rywala, a choć ten odpowiedział mu Low Kickami, to Cena w odpowiedzi dorzucił Fisherman Suplex, po którym chwycił on jeszcze biegnącego rywala pod Spinebuster! Wtedy jednak z pretensjami do Ceny podszedł Big Show. John pokazał, że wyrządził Showowi przysługę, jednak ten był innego zdania i złapał Johna ze szyję, po czym wykonał mu Chokeslam! Sytuacje rozkojarzenia Olbrzyma chciał wykorzystać jeszcze Punk, lecz tego przy ataku mocnym KO Punchem także zatrzymał Show! Olbrzym stanął nad dwoma leżącymi rywalami i wzniósł swoją pięść ku górze i właśnie takim obrazkiem kończymy to Monday Night Raw.

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lut 02, 2014 11:52 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 4009
Śledzę Twoje diary od pewnego czasu i jestem naprawdę pod wrażeniem, dlatego też postanowiłem pokusić się o mały komentarz. Zacznę może od Royal Rumble. Pierwsze PPV w tym roku wyszło bardzo dobrze. Ja jednak swoją główną uwagę skierowałem na Royal Rumble Match, w którym to doszło do dwóch nieoczekiwanych powrotów, a mianowicie powrócił Triple H i nie kto inny jak sam The Undertaker. Prawdę mówiąc kiedy zostali oni w ostatniej czwórce tej walki to byłem pewien, że któryś z nich zwycięży. Większe szanse dawałem "umarlakowi", ale jednak mnie zaskoczyłeś, bo wygrał Brock Lesnar. Na pewno masz jakiś ciekawy program przygotowany dla niego, więc nie będę oceniał czy to jest dobry czy zły wybór :)
Pierwsze RAW po Royal Rumble także wypadło bardzo dobrze. Od razu mamy wielkie nabytki, bo WWE pozyskało Danielsa i Kazariana. W swojej debiutanckiej walce Bad Influence pokonali braci Usos co mnie cieszy, bo to zwiastuje, że będą jednymi z ważniejszych postaci w Twojej federacji. Pozostali zwycięzcy walkach raczej do przewidzenia, choć na dobrą sprawę od nie dawna czytam Twoje diary, więc trudno mi to jednoznacznie stwierdzić. No cóż czekam na dalszą drogę ku Wrestlemanii i Elimination Chamber. Powodzenia w dalszym pisaniu :)

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
7x User Miesiąca: Grudzień 2011, Sierpień 2014, Czerwiec 2015, Sierpień 2015, Sierpień 2016, Listopad 2016, Sierpień 2017

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lut 07, 2014 8:56 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 03.02.2014r.

Fajerwerki znowu przywitały nas na Monday Night Raw kolejnym już podczas Road to Wrestlemania!






Obrazek Obrazek
Michael Cole: Witam państwa na Monday Night Raw – dziś czeka nas już kolejny epizod w trakcie Road to Wrestlemania. Poziom gali tradycyjnie powinien być wysoki, lecz dziś nieco mnie tradycyjnie jest przy stole komentatorski.
Alex Riley: Dzisiejszą galę komentować dla państwa będą Alex Riley i siedzący po mojej prawie Michael Cole. Brak Jerry’ego Lawlera jest spowodowany jego stanem zdrowotnym i dzisiaj akurat macie państwo zastępstwo w mojej osobie.
Michael Cole: Życzymy Jerry’emu szybkiego powrotu do pełni zdrowia, my natomiast zajmiemy się już zapowiedzią kolejnego Raw.
Alex Riley: Właściwie po co zapowiadać – najlepiej zrobią to sami zawodnicy będąc w ringu, nie wiem co to za głupia tradycja.
Michael Cole: Może masz rację, jednak dobrze że Cię zapowiedziałem, bo pewnie nikt bez tego nie wiedział by kim jesteś …
Alex Riley: Kąśliwa uwaga panie Cole, jednak nie dam się sprowokować. Czas ruszać z Raw, na którym zapewne powoli będziemy poznawać kartę na Elimination Chamber – ostatni przystanek przed Wrestelemanią. Czy coś nas zaskoczy, jakaś rywalizacja wystartuje a może obecna się rozgrzeje do czerwoności – przekonamy się już za chwilę!






Obrazek
It’s time to play the game! Od razu mocnym akcentem rozpoczynamy to Raw, publiczność eksplodowała, a na rampie pojawił się chairman WWE – Triple H! Hunter ubrany był w garnitur, jednak nie odmówił sobie przywitana z fanami i kilku swych charakterystycznych gestów. Po wskoczeniu na narożnik HHH chwilę witał się z fanami, a po chwili słuchania ich owacji zeskoczył na matę i wtedy już poprosił o mikrofon.

Triple H: Jak dobrze znowu być w domu, swoim domu … Pierwszy raz się tak czuję, gdyż wcześniej jako zawodnik powracający tutaj towarzyszyło mi inne uczucie. Teraz jednak wracam jako szef tego wszystkiego, właściciel i naprawdę muszę przyznać, że czuję presję jaka spoczywa na moich barkach. Czuję tutaj ten czas, kiedy mnie nie było, czuję czas obecny, lecz także zbliżającą się Wrestlemanię, która chyba waży najwięcej. Nie chcę wnikać w to, dlaczego musiałem stąd odchodzić i co spowodowało moją przerwę, gdyż tego człowieka nie ma tutaj obecnie w ringu, nie ma go nawet w budynku ani w tym mieście. Choć szczerze mówiąc żałuje tego, gdyż chętnie wszedłbym tutaj do ringu i wykonał mu Pedigree. Jak widzicie nie jestem jeszcze całkowicie przemoczony korporacją i gdzieś tam ta dusza zawodnika wyrywa się z tego garnituru by tutaj zawalczyć. Zawsze jednak niemal codziennie ta dusza toczy boję w środku z rozsądkiem – bitwa serca z rozumem, znacie to zapewne sami. Ten rozum podpowiada bym stał się szefem, a serce chcę bym robił to co kocham, a więc walczył w środku tego ringu a najważniejsze tytuły w tym biznesie! Wiecie dlaczego tutaj jestem? Bo serce wygrało … Tydzień temu Flair odszedł, jednak zostawił on coś po sobie – mnóstwo strasznych wspomnień no i wolne stanowisko GM’a Raw. Początkowo zastanawiałem się czy sam go nie przejąć, jednak właśnie przekonał mnie jeden z ciężarów, który dźwigam na barkach – Wrestlemania XXX. Jubileuszowe, wielkie show, którego chcę być częścią, to serce mnie do tego wzywa. Nie chcę się tam zjawić jako zawodnik, jako szef tej federacji, jednak jako wrestler. I choćby to była moja ostatnia walka w karierze to mam zamiar wystąpić w tym starciu, a co więcej mam zamiar walczyć tutaj na Raw! Zapewne teraz jednak dziwicie się, dlaczego stoję tutaj w garniturze, zamiast w stroju ringowym, gotowy do walki i skopania tyłków. Ja jednak mam do załatwienia pewną sprawę. Gdy ja będę tutaj występował, ktoś musi zarządzać chociaż Raw. Ja wszystkie papierki i tego typu sprawię załatwię ze swoimi ludźmi po lub przed galą, lecz tutaj na gali ktoś musi nią zarządzać. Nie mogę być tą osobą ja, gdyż ja chcę walczyć. Wobec tego wyznaczyłem kolejną osobę, która przejmie stanowisko Ricka Flaira i teraz wam ją przedstawię. Zapewne spodziewaliście się na tym stanowisku mnie, lecz chyba nie będziecie przeciwni mojemu wyborowi. Wobec tego ja przedstawię tą osobę, a sam ruszę do szatni, zrzucić to wszystko i odpowiednio się ubrać, bo mam nadzieję dostać dzisiaj swoją walkę. Teraz natomiast przejdę do rzeczy, gdyż nie o mnie tutaj chodzi. Nowym GM’em Raw, na czas Road to Wrestlemania XXX, lecz także po tej wielkiej gali zostaje … Jerry ,,The King” Lawler!

Publiczność dobrze przyjęła tą wiadomość i przywitała pojawiającego się na rampie Jerry’ego Lawlera dużą porcją braw. Najbardziej chyba zachwycony był Michael Cole, a Jerry przywitał się z fanami, po czym wszedł do ringu, a tam uścisnął dłoń Huntera, który od razu po tym oddał mu swój mikrofon, a sam opuścił ring.

Obrazek
Jerry Lawler: Dziękuje Hunter za danie mi szansy i za to, że doceniłeś moją skromną osobę. Jedynym minusem tutaj będzie obowiązek pojawiania się w garniturze, a tam za stołem komentatorski zawsze mogłem siedzieć w swoim podkoszulku. Tym natomiast Michael możesz być spokojny – nic mi nie jest, to była taka mała zasłona dymna. To była dobra wiadomość dla Ciebie, a tą złą jest, że Alex Riley pozostanie z tobą już chyba jak na razie na stałe. Teraz ja na Raw czuję naprawdę niesamowitą władzę, lecz także odpowiedzialność. Zapewniam was jednak, że moje biedne serce to wytrzyma, choć nie wiem jak z tym u was, gdyż rozpoczęliśmy Road to Wrestlemania! Wielka to będzie gala, jubileuszowa z numerem trzydziestym i będzie ona także wyjątkowa dla mnie. Zanim jednak to nastąpi czeka nas jeszcze Elimination Chamber PPV. Ta gala jest ostatnim przystankiem przed Wrestlemanią i tam również musi czekać nas coś wielkiego. Wobec tego już dzisiaj zobaczymy #1 Contender Match na walkę o pas Interkontytnentalny właśnie na to PPV. Do tego także mam dla was wielką niespodziankę. Otóż udało mi się potwierdzić, że na Wrestlemanii pojawi się nie kto inny jak … The Undertaker!!! O tak, widzę że spodobała wam się ta wiadomość. Otóż Deadman po raz kolejny na szali postawi swój wielki streak, a ja dostałem zadanie by wyłonić dla niego rywala. Dodatkowo mam także problem w postaci Elimination Chamber Matchu z pasem WWE, który znajdzie się tam na szali. Wpadłem jednak na pomysł, który powinien wam się spodobać. Wybrałem dziesięciu zawodników, którzy zmierzą się ze sobą w walkach solowych. Możecie spytać po co, lecz już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż na najbliższym PPV zobaczymy … aż dwa Elimination Chamber Matche! W jednym na szali znajdzie się WWE CHampionship, a w drugim szansa na walkę z Undertakerem na Wrestlemanii XXX! Każdy wygrany z pary będzie mógł wybrać, w którym matchu chcę wystąpić, a przegrany zostanie dobrany do tego drugiego starcia. W takim wypadku do WWE Championship Matchu dodamy jeszcze mistrza WWE Kurt Angle i mamy jedno wolne miejsce w drugiej walce. Zawodnika, który zajmie to miejsce wyznaczę poprzez walki z mistrzem WWE Kurtem Angle. Ten ma na razie wolne od tych walk z jasnej przyczyny, więc będzie mógł mierzyć się w walkach solowych z innymi zawodnikami. Jeżeli ktoś go pokona dostaje miejsce w Elimination Chamber Matchu, jeżeli zaś to miejsce zostanie wolne to sam wybiorę kolejnego uczestnika. Trzy walki eliminacyjne odbędą się dziś, dwie za tydzień, a ich składy będziecie poznawać na bieżąco. Dzisiaj natomiast w walce wieczoru czekać nas będzie coś naprawdę wielkiego, gdyż pierwszym rywalem Kurta Angle w walce solowej będzie … Kane! Widzę rumieńce i radość na waszych twarzach, a choć to poniekąd moja chwila to nie będę was już zanudzał. Czas rozpocząć małą drogę do Elimination Chamber w trakcie Road to Wrestlemania. Ja już stąd znikam, a teraz czas rozpocząć prawdziwe show, czas na pierwsze show pod kierownictwem The Kinga!

Jerry pożegnał się z kibicami i ruszył w stronę zaplecza żegnany brawami.







Michael Cole: Jerry Lawler nowym GM’em Raw! Co za świetna wiadomość!
Alex Riley: Czy ja wiem? Moim zdaniem lepszym GM’em na czas Road to Wrestlemania byłby Rick Flair, jednak mamy co mamy.
Michael Cole: Ja także nie jestem zachwycony nowym kolegą za stołem komentatorskim. Słyszałeś jednak na jaki pomysł wpadł Jerry! Mimo, że mamy jeden pas mistrzowski to odbędą się dwa Elimination Chamber Matche, a dodatkowo mamy pewność, że na Wrestlemanii pojawi się The Undertaker!
Alex Riley: To akurat świetna wiadomość, jednak po co dawać taki turniej, skoro i tak Jerry wybiera zawodników, którzy się w nich pojawią. Nie lepiej żeby sam ich wybrał?
Michael Cole: Moim zdaniem nie, gdyż dostaniemy pięć świetnych walk. Pierwsza z nich już za chwilę i zapewne jak i państwo też ja nie mogę się doczekać. Czas rozpocząć akcję podczas tego Monday Night Raw!






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.1 WWE Tag Team Champion Chris Jericho (w/ Edge) vs CM Punk – Winner have choise
Chris ładnie na początku kontrował zwarcia I akcje Punka zaskakując go Roll-upami, aż w końcu mocno zdenerwowany Punk po trzeciej tego typu akcji odkopał I po tym wyszedł z ringu. Punk chwilę się otrząsnął i wrócił do ringu, a tam radził sobie już nieco lepiej i wydawało się nawet, że zaskoczy rywala Arm Trap Swinging Neckbreakerem, lecz Y2J uniknął tej akcji i posłał rywala Dropkickiem znów na podłogę, co tylko obaj panowie skwitowali ironicznym uśmiechem. Bardzo jednak zdenerwowany wydawał się być nadal Punk, który ruszył do ringu i od razu ze zwarcia przeszedł do Hammerlocku, a choć Hammerlock Lariant nie wyszedł, to Punk ładnie schylił się przed Dropkickiem i szybko zapiął Side Headlock. Chris skontrował to Sunset Flipem, którym przerolował rywala i dorzucił Basement Dropkick, lecz gdy szykował się na Springboard Dropkick Punk podciął go i Chris uderzył o narożnik. Wtedy też Punk szybko dorzucił Belly-to-back Suplex – 2 count. Chris wydostał się z Chin Locku, a choć rywal próbował jeszcze strącić rywala na linach, to tym razem Jericho mądrze tego uniknął i ruszył na rywala z Running Back Elbow. Best In the World przed dalszą akcją schował się sam za linami, a gdy Y2J ruszył do niego to nadział go głową o liny. Po tym Punk ruszył szybko na narożnik chcąc wykonać stamtąd akcje, lecz Chris szybko się pozbierał i ściągnął rywala z trzeciej liny ładnym Frankenstainerem! Mieliśmy małą wymianę Low Kicków, którą jednak Shoulderblockiem zakończył Chris, a do tego mamy także Spinning Heel Kick i One-handed Buldog. Do tego miał być Lionsault, lecz Punk zdołał uniknąć tej akcji, a choć Jericho wylądował na nogach to po chwili otrzymał Arm Trap Swinging Neckbreaker – 2 count! Best In the World wskoczył na narożnik i gotowy był na Diving Crossbody, lecz przy próbie tej akcji w locie został złapany Dropkickiem – 2 count! Y2J dorzucić chciał Step –up Enzuigiri, lecz Punk schylił się przed kopniakiem, po czym sam wykonał tą akcję – 2 count! Mamy High Knee i Short-arm Clothesline a wszystko gotowe jest na Flying Elbow. Nim jednak rywal zdołał wykonać tą akcję Jericho zebrał się i wskoczył na narożnik. Tam panowie zaczęli się szarpać, a z tego górą wyszedł Y2J popisując się pięknym Sunset Flip Powerbombem z narożnika – 1 .. 2 .. Kickout! Chris nie mógł uwierzyć, jednak Edge doradził mu by zapiął Walls of Jericho i Y2J tak uczynił! Punk niesiony paniką szybko dotarł do lin i ich dotknął czym przerwał submisson, a gdy Jericho ruszył w jego stronę to nadział się na Leg Lariant. Do tego miał być także Roundhouse Kick, lecz Chris schylił się, po czym zaciągnął rywala pod Jacknife Cover – 2 count! Chris szybko chciał dorzucić Lionsault, lecz wpadł na kolana rywala, po którym mamy także Roundhouse Kick – 1 .. 2 .. Kickout!!! Czas na Anaconda Vice, lecz Chris zdołał tego uniknąć i sam pokusił się o Walls of Jericho! Punk szybko zerwał tą akcję i wyniósł rywala na barki pod GTS, lecz Y2J zeskoczył stamtąd i szybko zaskoczył rywala Codebreakerem – 1 .. 2 .. KICKOUT! Obaj panowie znaleźli się na macie, a wtedy na arenie pojawił się John Cena! Jasiek wskoczył szybko na krawędź ringu i jakby szykował się do ataku na CM Punka, jednak Edge wiedział co się święci i ściągnąć stamtąd Johna chroniąc przed dyskwalifikacją Jericho, po czym szybko dorzucił jeszcze Edge-o-matic na podłogę. W ringu natomiast całej tej akcji przyglądał się poobijany Punk, a to wykorzystał Chris zaskakując go Roll-up’em – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: WWE Tag Team Champion Chris Jericho – Via Pinfall

Punk był wściekły na to co stało się podczas walki I szybko opuścił ring ruszając na Cenę, podczas gdy mistrzowie Tag Team razem cieszyli się stojąc na rampie. Best In the World tymczasem dorwał Cenę i wyniósł go na barki niczym pod GTS, jednak Cena zdołał zeskoczyć i szybko zwiał w trybuny przed rywalem.







Michael Cole: A więc to Chris będzie mógł wybrać sobie match, w którym weźmie udział, Punk natomiast może za brak tej szansy ,,dziękować” Cenie.
Alex Riley: Dwaj byli Tag Team partnerzy, ich team się rozpadł, a John wyraźnie chcę coś jeszcze na tym ugrać ośmieszając Punka, co moim zdaniem nie jest dziwnym działaniem.
Michael Cole: Punk jednak na pewno także będzie chciał rewanżu o ile nie za to, co już się stało, to za to co Cena zrobił mu dziś.
Alex Riley: Koniec gadania o tym co było, gdyż już za chwilę czeka nas kolejna bardzo dobra akcja podczas Raw przy okazji #1 Conteder Matchu o szansę walki o pas Interkontynentalny.
Michael Cole: Z tego co widzę zapowiada nam się wyborne starcie techniczne, więc nie odchodźcie państwo, bo takiego starcia po prostu nie można przegapić.







Przenosimy się na zaplecze, a tam idącego korytarzem mocno wkurzonego Punka zatrzymał Brad Maddox. Ten jednak nie mógł nawet zabrać pytania, gdyż Best In the World wyrwał mikrofon i zwrócił się do kamery.

CM Punk: Posłuchaj Cena, nie wiem w co chcesz ze mną zagrać, bo myślałem, że ten etap już został między nami dawno zakończony. Chciałem robić swoje, dostać szansę wyboru, lecz ty mi jej nie dałeś, trudno. Teraz jednak możesz być pewny przez to, że skupię się na tobie. Nie chciałem byśmy kończyli to tak jak wszyscy, tylko żebyśmy po prostu się rozeszli. Ty jednak jak widać nie masz obecnie żadnego innego punktu zaczepienia i rozdrapujesz blizny. To twój problem, lecz możesz być pewny, że po walce ze mną nie będziesz już musiał ani chciał nikogo szukać. John Cena skończył się, a przeciw mnie wykona on swoją ostatnią poważną misję w WWE. Nikt więcej nie widział w tobie potencjału, zobaczyłem go ja, jednak jak widać o tym nie pamiętasz, a ta siła w tobie wygasła. Coś tam się jeszcze tli, jednak to jest tylko lekki ogień, który ja zgaszę tą pięścią by jeszcze przydeptać tym butem. Czekam tylko aż wrócisz do ringu i staniesz naprzeciw mnie, a wtedy dorwę Cię przed ucieczką w trybuny i zajmę się już tobą w uczciwej walce. Choć to można będzie raczej nazwać bitwą, gdyż skoro ty nie przejmujesz się zasadami, to ja również nie mam zamiaru sobie zawracać nimi głowy …






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.2 Austin Aries vs Rey Mysterio - #1 Conteder for IC Championship
Panowie przybili przed walką piątki I ruszyli w zwarcie. W tym lepiej radził sobie jak łatwo przewidzieć Austin Aries, który nawet mimo kilku otrzymanych Low Kicków zdołał zepchnąć rywala do narożnika i tam dorzucić kilka Shouldetackle. Do tego mamy także Corner Dropkick, ale gdy AA ruszył z następną szarżą tym razem Rey naciągnął liny i rywal wypadł poza ring. Wobec tego dla Meksykanin zrodziła się szansa i ruszył on ze Springboardem poza ring, lecz tam w powietrzu Dropkickiem złapał go Aries! Po tej pięknej akcji Double A wtoczył rywala do ringu, a po tym dorzucił Springboard Back Elbow dla będącego w rogu rywala – 2 count. Austin od razu chciał postawić na Last Chancery, lecz Rey nie dał zapiąć tej akcji wobec czego rywal postawił na Single Leg Boston Crab. Mysterio wykorzystał swój rozmiar i ładnie się z tego wyślizgnął, lecz przy szarży Aries złapał go i dorzucił Forward Russian Leg Sweep. Do tego miał być także No-handed Springboard Moonsault, lecz przy tej akcji Double A wylądował na kolanach rywala! Mysterio szybko to wykorzystał i ruszył z Low Kickami, a do tego dorzucił także Dropkick i Bronco Buster w narożniku. Próba Buldoga nieudana, lecz Rey po chwili uniknął szarży pędzącego rywala i ten uderzył z całej siły w stalowy narożnik, po czym wyleciał z ringu. Mysterio sprawdził, czy rywal jest wystarczająco osłabiony, po czym ruszył ze Springboard Planchą! Wracamy do ringu i mamy od razu Springboard Senton – 2 count! Czas na Buldog, po którym mamy Hurricanranę na liny. Austin jednak mądrze stamtąd się zsunął nie chcąc otrzymać 619, lecz Rey mądrze nie zatrzymał się z szarżą tylko wymierzył ładny Springboard Moonsault – 1 .. 2 .. Kickout! Double A znowu znalazł się na linach, lecz tym razem przy próbie 619 złapał nogi rywala, po czym ładnie podrzucił go sobie pod Pendulum Elbow, a do tego mamy także Rolling Elbow – 2 count! Double A wdrapał się na narożnik i gotowy był na 450 Splash, po czym wymierzył tą akcję, lecz nie trafił! Rey zdołał umknąć w ostatniej chwili, lecz szybko wykorzystał upadek rywala i Dropkickiem posłał go na liny, a wtedy dorzucił także 619! Po tym Meksykanin wdrapał się jeszcze na narożnik i z niego dorzucił Diving Splash – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Rey Mysterio – Via Pinfall

Aries był niezbyt zadowolony ze swojej porażki, lecz uścisnął dłoń rywala, po czym opuścił ring. Rey natomiast świętował ze swoimi fanami stojąc na narożniku. Wtedy jednak nagle na tiatronie zamiast ujęcie z kamery z ringu pojawiło się ujęcie z innej kamery, która znajdowała się na zapleczu. Słychać było krzyki i kilku ludzi zbiegło się. Okazało się, że na zapleczu mocno pobity i nieprzytomny, leży Ultimo Dragon! Nie miał on także maski, lecz zanim kamera pokazała całą twarz, ktoś uderzył w kamerę i ta wypadła z rąk kamerzysty. Ten zebrał jeszcze reprymendę od kogoś z obsługi, a tymczasem my słyszeliśmy tylko krzyki. Mysterio szybko skończył świętowanie i sprintem ruszył na zaplecze, lecz na rampie go coś zatrzymało. Otóż leżała tam … maska Ultimo Dragona! Ktoś podrzucił tą maskę, a Rey podjął ją i szybko wraz z nią ruszył na zaplecze.







Michael Cole: Co to za straszliwa sytuacja! Komuś chyba niezbyt spodobała się obecność Ultimo Dragona na Raw i ten został zaatakowany.
Alex Riley: Ja tutaj jednak widzę coś więcej i moim zdaniem nie chodzi tutaj w stu procentach tylko o Dragona, co mogła także wskazywać maska leżąca na rampie.
Michael Cole: A no właśnie to też jest ciekawe – czyżby ktoś miał problem z luchadorami w WWE?
Alex Riley: Moim zdaniem tak może być i po prostu Mysterio zrobił coś źle, a to się komuś Innemu nie spodobało.
Michael Cole: Nawet patrząc na to tak, nie można usprawiedliwić tego ataku na zapleczu. To nie powinno się zdarzyć, a sprawca powinien zostać ukarany!
Alex Riley: Na razie jednak nie bawmy się w detektywów, tylko zajmijmy się naszą robotą, gdyż czeka nas komentowanie kolejnej walki, tymczasem między paniami.
Michael Cole: Zobaczymy w ringu mistrzynię, lecz kto będzie jej rywalkę tego już nie wiemy. Niemniej ta Diva będzie miała trudna zadanie, bo Lita jest obecnie w wybornej formie i wydaje się, że nie ma zawodniczki, która mogłaby ją pokonać.






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.3 Divas Champion Lita vs Beth Phoenix – non title match
Początek walki należał do rywalki, która niwelowała swe siłowe braki sprytem I nie dawała się złapać rywalce, po czym kilkakrotnie udało jej się zaskoczyć Beth Arm Dragiem. Na One-legged Monkey Flip było jednak za wcześnie i Pheonix po zatrzymaniu tej akcji mocno wbiła rywalkę w narożnik, a tam dorzucił Corner Splash. Beth chwilę pogadała do publiczności, po czym dorzuciła Snapmare i zapięła Bodyscissors. To jednak okazało się tylko przykrywką, gdyż po chwili ujrzeliśmy ładne przejście z tego chwytu do Jacknife Cover – 2 count. Phoenix złapała rywalkę Military Press Slamem, po czym zdecydowała się na przejście do Cloverleafu, lecz Lita szybko ruszyła w stronę lin, wobec czego Beth postawiła na nieco mniej wyszukany Headlock. Ten Lita zerwała, lecz jako że akcja odbywała się obok lin to rywalka wykorzystała to i zaskoczyła ją Slingshot Suplexem – 2 count. Beth była już gotowa na Glam Slam, lecz Lita ładnie w powietrzu skontrowała tą akcję na Hurricanranę! Lita nieco odetchnęła i dorzuciła Monkey Flip i Russian Leg Sweep, lecz przy próbie Crossbody Beth złapała ją i mocno dwiema rękami chwyciła za szyję. Lita nie mogła się wyrwać, lecz mądrze chwyciła za głowę rywalki i zaciągnęła ją poprzez Lita DDT o matę – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Divas Champion Lita – Via Pinfall

Po walce Lita chwyciła swój pas i już tradycyjnie świętowała na narożniku wznosząc pas Divas przed swoimi fanami.







Alex Riley: Krótko, szybko, ale chyba dla Beth niezbyt przyjemnie. Oj nie widzę kandydatki na walkę z Litą w tym rosterze, te panie są naprawdę słabe.
Michael Cole: Dwie groźne rywalki już z nią przegrały, a teraz czasz na kolejną. Tą jednak ciężko znaleźć, co zresztą widzimy.
Alex Riley: Lita jako mistrzyni pokazała obecnym zawodniczkom, gdzie ich miejsce. One nie są w stanie jej się przeciwstawić.
Michael Cole: Teraz natomiast w ringu pokaże się zawodnik, któremu ciężko przeciwstawić się komukolwiek w WWE, a więc The Big Show.
Alex Riley: Nie jest on zapowiedziany by walczyć, lecz jego słowa mogą być również bardzo silne i mocne, także warto posłuchać co ma nam on do powiedzenia.







Obrazek
Tak więc zgodnie z zapowiedzią na arenie rozbrzmiało theme Big Showa i ten pojawił się na rampie! Olbrzym został niezbyt życzliwie przywitany przez fanów, jednak pokazywał im, że ich stanie go nie obchodzi, po czym sam udał się do ringu, by stamtąd powiedzieć coś od siebie.

Big Show: Show rozpoczęło nam się już jakiś czas temu, lecz dopiero teraz w ringu pojawił się czynnik, który sprawia, że stanie się ono wielkie. Brakowało mnie tu podczas kilku ostatnich gal i zapewne bardzo brakowało wam mojej siły, dominacji i pokazania wam tego wszystkiego, co najlepiej potrafię, a więc dręczenia ludzi w tym ringu fizycznie oraz tych ludzi na trybunach poprzez psychikę. Choć szczerze mówiąc jest ona już chyba całkowicie zniszczona. Brakowało więc wam chyba głównie tego, że brak było czynnika, który czyni to show niezwykłe i dominujące. To jednak zapewnił wam i mi Brock Lesnar, którego jednak wy jakby nie pamiętając jego czynów wynagradzacie brawami. Szczerze mówiąc wcale mnie to nie dziwi, gdyż wy nie potraficie docenić tego co jest naprawdę dla was dobre. Teraz nie mamy już grupy mistrzowskiej i zostałem w tym ringu tylko sam. Czuję się jednak nie bardziej słabszym, lecz jakby zrzucił ze swych barków wielki ciężar. Jako olbrzym musiałem ochraniać ich wszystkich, a o mnie na TLC nie pomyślał już nikt, każdy patrzył w swoją stronę, na swoją walkę. Ja jednak zostałem zaskoczony, zaatakowany od tyłu i zrzucony z rampy. Czy tak nie zachowują się zawodnicy, którzy są cały czas przez państwa wygwizdywani? Wy jednak biliście brawo Brockowi i nadal to robicie, bo na chwilę odepchnął od was pewien kompleks. Zapewne żaden z waszych mężczyzn, nie jest tak silny jak ja i nie jest tak olbrzymi jak ja … Taki już zostałem stworzony, nie potrzebowałem do tego różnych odżywek jak Lesnar, któremu jednak wraz z przyrostem mięśni malało coś innego i nie chodzi mi o inteligencję, która już zmaleć nie mogła. Brock powinien być pewny, że jeżeli zaatakuje mnie na TLC to ja wrócę prędzej czy później i zemszczę się na nim. Skoro Brock wygrał Royal Rumble match, to zostały dla mnie dwie opcje – wybrać pas WWE podczas Elimination Chamber albo ruszyć na zaplecze, odnaleźć Lesnara i ostro się z nim rozprawić. Nie będzie on musiał spadać z pięciu metrów by zostać wyeliminowany na jakiś czas. Wtedy ominie go Wrestlemania, a ja ruszę do walki wieczoru tego show. Lesnar możesz tutaj przyjść i załatwimy to już teraz albo poczekasz, aż ja sam poszukam Ciebie. Na pewno nie znikniesz mi sprzed oczu, gdyż jesteś zbyt duży i masz zbyt duże ego by go nie zauważyć. Twój wielki tryumf w tym roku miał już miejsce, nie doczekasz się go na Wrestlemanii. Nie przegrasz tam jednak z Kurtem Angle, gdyż swoją klęskę poniesiesz już przed samym PPV z najsilniejszym zawodnikiem w tej organizacji z największym atletą świata …

Show nie dokończył, gdyż właśnie wtedy na arenie rozbrzmiało theme Brocka Lesnara! The Beast jak zwykle w wojowniczym nastroju, z okrzykami na ustach, pojawił się na rampie. Tam dostał mikrofon i zaczął mówić.

Obrazek
Brock Lesnar: Witaj Show, dawno nie staliśmy naprzeciw siebie na tej arenie. Jeżeli dobrze pamiętam to ostatnio tutaj widziałem Cię z tego miejsca, gdy spojrzałem nieco na prawo, potem w dół i właśnie ty tam leżałeś. Przypomnisz mi może co to była za data? Ach tak, było to TLC PPV, gdy dorwałem Cię i wypełniłem swój rewanż! Ci ludzie wiedzą doskonale kto to wszystko rozpoczął i byłeś to ty. Gdzieś tak niecały rok temu w środku tego ringu złamałeś mi rękę, a dopiero potem udało mi się wrócić wraz z grupą Triple H’a. Tobie jednak to nie wystarczyło i znowu swoje zagrożenie wyeliminowałeś poprzez zaskakujący atak piątki rywali. Naprawdę to musiał być akt odwagi z waszej strony … Można teraz powiedzieć, że wyszliśmy na zero, jednak ty postanowiłeś nieco faktów wypomnieć by się usprawiedliwić przed tymi ludźmi. Twój wybór, jednak mam dla Ciebie pewną propozycję. Otóż wszystkie nasze starcia nie były zbytnio oficjalne i nie odbywały się od gongu do gongu, przez co nie wiadomo do końca, który jest lepszy. Dlatego też dzisiaj stoję tutaj, a nie obok Ciebie by znów tej walki nie sprowokować, wyeliminować Cię, a wtedy zapewne ty znowu musiałbyś narzekać. Proponuję byśmy to wszystko załatwili w środku tego ringu, właśnie między sobą. Nie zapraszaj swoich kolegów, ja także przyjdę sam i wtedy dopiero zobaczymy kto jest mocniejszy, mądrzejszy i sprytniejszy. Szansę do takiej walki otrzymamy na Elimination Chamber PPV! Mam wolny termin, gdyż i tak już ruszam w głównym biletem na Wrestlemanię, więc mogę sobie nieco zawrócić głowę nawet kimś takim jak ty, zwłaszcza, że chcę Ci coś udowodnić. Pytanie tylko, czy ty przyjmiesz moje wyzwanie i znowu się nie przestraszy. Zawsze przecież atakowałeś mnie z tyłu, a teraz przyjdzie czas na walkę oko w oko. Czy to nie jest zbyt dużo na twoją lękliwą duszę grubasku?

Big Show: Masz wolny termin, jak to dumnie brzmi. Tak zawsze było, gdy byłeś poza WWE, gdyż nic więcej poza tą organizacją nie znaczysz. Ja jednak nie mogę powiedzieć tego samego co ty teraz, gdyż na Elimination Chamber czeka mnie bardzo ważne zadanie – chcę zdobyć pas WWE. Wcześniej co prawda wspominałem o dwóch sposobach na zniszczenie Ciebie, lecz uświadomiłem sobie, że nie muszę wcale wygrywać tego pasa, by choćby ruszyć teraz do Cebie i tym razem to ty leciałbyś z tej rampy, chyba że wcześniej uciekłbyś na zaplecze przed moim gniewem, co chyba zresztą byłoby nawet wskazane dla twojego zdrowia.

Brock Lesnar: W takim razie zróbmy to w tym ringu tu i teraz! Ty już czekasz, tylko potrzebny będzie nam sędzia. Ja nie boję się niczego, nie z tak mocnymi zawodnikami jak ty walczyłem i nie takim cwaniakom jak ty uciszałem gęby swoją pięścią oraz ciosami młotkowymi. Mogę tymi młoteczkami wbić Ci nieco rozumu w tą twoją malutką łysą główkę, a potem może nareszcie zrozumiesz, że zawsze byłem i jestem lepszy od Ciebie. Twoje ataki robiły na mnie tylko wrażenie, gdy byłeś częścią atakującej grupy bądź atakowałeś mnie od tyłu. Jak widzę nie chcesz walki oko w oko, boisz się jej, więc może ja znowu wejdę do tego ringu i załatwimy to razem. Chcesz to przyjdź do mnie, bądź ja przyjdę do Ciebie. To nie robi różnicy – ważne by doszło do walki i bym mógł pokazać Ci, gdzie tak naprawdę jest twoje miejsce w hierarchii największych bestii WWE!

Big Show: Dzisiaj także nie mogę walczyć, gdyż dziś może mnie czekać jeszcze walka o wybór swojego rywala podczas Elimination Chamber. Tym wyborem na pewno nie będziesz jednak ty, choć tak bardzo byś tego chciał. Pewność twoich słów jest tylko pokazowa, tak naprawdę boisz się. Równie dobrze ten facet z drugiego rzędu mógłby mnie tak wyzywać, a te słowa traktowałby tak jak twoje – jak słowa największego cwaniaka, lecz zarazem idioty. Tylko tacy chcą ze mną nie starcia, lecz wojny, a ty na taką się zapisałeś atakując mnie na TLC, właśnie o tym wspominałem na początku. Nie musisz czekać, nie musisz nikogo zapraszać – ja sam ruszę po Ciebie i znowu zrobię swoje zabierając Ci marzenia o Main Evencie Wrestlemanii. Znowu będziesz miał wolne terminy, lecz będziesz mógł je zapełnić tylko grą w bingo, gdyż na jakiś inny, większy wysiłek nie będzie stać twojego ciała. Chcesz bym pokazał to na oczach tego świata, w tym ringu? Masz to załatwione, lecz jeszcze nie dziś. Nie będę plamił sobie rąk twoim potem i zapewne krwią, gdy znowu czeka mnie dziś jeszcze jedna walka, którą będę chciał wygrać. A potem kto wie, może zabiorę twój Main Event, a sam będę tryumfował na tej jubileuszowej gali? Wrestlemania XXX będzie moim wielkim zwycięstwem, podobnie jak najbliższe Elimination Chamber, a także ta walka z tobą, która chyba w końcu musi dojść do skutku. Jak jednak wspomniałem mam dziś ważniejsze sprawy niż zajmowanie się kimś tak beznadziejnym jak ty, który najpierw z pychą odrzucił ofertę WWE, by wrócić z podkulonym ogonem po kilku latach. Teraz jednak będziesz po walce ze mną uciekał tam, skąd przyszedłeś, więc już powoli możesz sobie torować drogę i znów budować wydawałoby się spalony most.

Brock Lesnar: Wiesz co jednak Show, znudziło mi się stanie tutaj i nie mam zamiaru tak odejść bez niczego. Wobec tego sam załatwię sobie to, czego chcę i ruszę po Ciebie. Nie uciekniesz, a twoje przeznaczenie złapie Cię o wiele szybciej i raz na zawsze skończę z tym twoim durnym i bezsensownym gadaniem, a ty staniesz się wielką dziwką!

Brock po tych słowach odrzucił mikrofon i przy wielkim wrzasku fanów ruszył w stronę ringu. Lesnar wskoczył na krawędź ringu, a Big Show gotował się do walki gotowy na przyjęcie zwarcia. Gdy jednak The Beast wszedł do ringu Show błyskawicznie się wyturlał! Brock chciał ruszyć za nim, lecz Show dość szybko sam ruszył na rampę. Wobec tego The beast wrócił do ringu i tam wspiął się na narożnik, po czym dumnie stał przed fanami, lecz także przed Big Showem, który spoglądał na niego z rampy.







Michael Cole: Ależ tu było blisko wielkiej walki, ależ tu było blisko niesamowitego starcia!
Alex Riley: Big Show jednak mądrze opuścił ring, naprawdę dobrze to przemyślał. W końcu może dziś czekać go jeszcze walka o wybranie miejsca w jednym z Elimination Chamber Matchów, a Olbrzym celuje raczej w walkę o pas WWE.
Michael Cole: Brock jednak naprawdę wysłał mu czytelny sygnał, że będzie na niego czekał chcąc wyprowadzić atak – Big Show musi uważać.
Alex Riley: Za chwilę również będzie musiał uważać Edge, gdyż czeka go walka z niezwykle groźnym Meksykaninem Alberto Del Rio. Rated R Superstar może zostać nieźle poobijany.
Michael Cole: Czy ja wiem, raczej spodziewam się jego zwycięstwa, a Alberto ma szczęście, że w ogóle trafi do jakiejś komory. A właśnie ta walka już za chwilę odbędzie się jako jedna z zapowiedzianych przez Ricka Flaira!







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.4 WWE Tag Team Champion Edge (w/ Chris Jericho) vs Alberto Del Rio - winner have choise
Edge ostro ruszył na rywala z ciosami, chcąc w ten sposób zyskać przewagę, lecz Alberto schował się za sędziego, a gdy Rated R Superstar ruszył ku niemu zaatakował jego oczy, po czym ruszył z serią Low Kicków. Del Rio nieco porozbijał tymi rywala, po czym wdrapał się na narożnik i stamtąd dorzucił Doouble Axe Handle, lecz gdy ruszył z szarżą na rywala, ten naciągnął liny i Meksykanin wyleciał z ringu. Edge ruszył z Baseball Slidem, lecz Alberto uniknął tego i wyciągnął go za nogi z ringu, po czym na podłodze dorzucił Arm breaker! Wracamy do ringu, a tam Del Rio obijał przeciwnika ciosami oraz przyduszał o liny, po czym dorzucił Body Slam i dorzucił ładny Springboard Senton – 2 count! Czas na Chin Lock osłabiający rywala, po którym miał być Irish Whip w narożnik i to się udało, lecz przy szarży Meksykanin wpadł na Big Boot. Mało tego Edge dorzucił jeszcze Clothesline poza ring, a wtedy dorzucił Springboard Planchę! Wracamy do ringu, lecz tam Alberto wykazał się sprytem nadziewając o liny głowę rywala, po czym to samo uczynił z ręką, a w środku ringu dorzucił Dropkick. Po tym nadszedł czas na Bodyscissors z cały czas pracą na rękę, a gdy Edge wydostał się i znowu ruszył na rywala ten złapał go szybkim Titl-a-whirl Backbreakerem – 2 count! Po paru ciosach Albercik znowu powrócił do Bodyscissors, lecz tym razem ta akcja nie potrwała długo, a Edge szarżę zdołał skontrować Flapjackiem. Do tego mamy także Dropkick, a Edge nie zatrzymywał się tylko dorzucił Edge-o-matic! To dało mu chwilę odpoczynku, a po tej ruszył już z Shoulderblockami, Russian Leg Sweep oraz Running Crossbody! Do tego miało być Edge-o-cution, lecz Del Rio odepchnął rywala w narożnik, a stamtąd Edge z drugiej liny wymienił Diving Clothesline, lecz Del Rio złapał go w powietrzu Dropkickiem i szybko dorzucił German Suplex! Meksykanin szybko chciał dorzucić Low Superkick, lecz Edge schylił się i zaskoczył rywala Roll-up’em – 2 count! Meksykanin odkopał, lecz gdy ruszył na rywala znikąd został złapany Spearem – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Edge – Via Pinfall

Po walce Edge i Jericho razem cieszyli się w ringu wznosząc tam pasy Tag Team, a publiczność nagrodziła ich popem.






Michael Cole: Tak więc obaj mistrzowie Tag Team wygrywają swoje walki kwalifikacyjne – dobra robota!
Alex Riley: Ciekawe jakiego teraz dokonają wyboru. Walcząc we dwóch w jednej walce na pewno będą mieli łatwiej, lecz będzie się wtedy liczyła taktyka.
Michael Cole: Ciekawe jakiego panowie dokonają wyboru, lecz o tym zapewne przekonamy się już dziś. Teraz natomiast czeka nas kolejna walka, lecz o dziwo … bez stawki wyboru sobie Elimination Chamber Matchu.
Alex Riley: No tak, obaj panowie, którzy za chwilę pojawią się w ringu nie dostaną tej szansy. Ciekawe jednak dlaczego tak z nimi postąpił Jerry Lawler, moim zdaniem to jego wielki błąd.
Michael Cole: Popatrz jednak na to z innej strony – w rosterze mamy mnóstwo świetnych zawodników, a w tych walkach jest tylko 12 miejsc. Nie tak łatwo wszystkich ich tam umieścić, uwierz. Ta dwójka dostała szansę na Raw i może jak ją wykorzystają Jerry pomyśli nad odpowiednim rozwiązaniem. Teraz natomiast każdy z nich powinien się właśnie skupić na tym starciu.







Przenosimy się na zaplecze, a tam mamy Brada Maddoxa, do którego dołączyli … WWE Tag Team Champions Chris Jericho & Edge!

Brad Maddox: Panie i panowie, oto moja obecna dwójka gości, świetnych gości – mistrzowie Tag Team Chris Jericho & Edge! Witam panowie i od razu gratuluję waszych dzisiejszych zwycięstw. Obaj możecie dokonać wyboru i nie ukrywam, że dlatego znaleźliście się tutaj. Wszyscy zastanawiają się, jakiego doboru możecie dokonać i jak to wszystko rozplanujecie. Razem w jednej walce, tak to w której, czy może jednak oddzielnie. Tak więc prosiłbym was o rozwianie tych wątpliwości.
Chris Jericho: Nie będziemy ukrywać, że taka sytuacja była naszą wymarzoną, gdy o wszystkim moglibyśmy decydować sami. Co zrobimy w takiej sytuacji przemyśleliśmy już nieco wcześniej, co możecie odpierać jako naszą pewność siebie bądź zbytnie cwaniactwo, to już kwestia wyboru. Chcieliśmy rozwiązać to oczywiście, by było jak najlepiej dla nas i byśmy to my mieli lepiej – w końcu jesteśmy zwycięzcami i nam się to należy. Pamiętajmy jednak, że w obu tych walkach może być tylko jeden zwycięzca. Idą prostą matematyką będziemy mieć dwóch zwycięzców dwóch walkach no i mamy dwóch mistrzów Tag Team, tak więc wybór może być tylko jeden – wystąpimy w dwóch innych starciach.
Edge: To jednak wam zapewne nie wystarczy, a będziecie chcieli wiedzieć dokładny przypis nas do jednego zestawu walk. Umówiliśmy się jak chcemy to zrobić już podczas wspomnianej rozmowy i teraz tylko przekażemy to wam. Chris stanie w szranki w walce o pas WWE, w o który nie walczył dość dawno i jego marzeniem jest zdobycie tego tytułu, a na pewno go na to stać. Nie myślcie sobie jednak, że ja nie jestem w stanie tego zrobić. Ja po prostu zdecydowałem się ruszyć w stronę streaku Undertakera, chcąc spróbować go złamać. Walczyłem już z Umarlakiem, wygrywałem i przegrywałem z nim walki, a teraz jestem pewien, że jestem w stanie go pokonać i dokonać rzeczy historycznej. Mamy dwie walki i dwóch mistrzów, którzy także mogą stać się dwoma największymi zwycięzcami Elimnation Chamber PPV i wszystko zrobimy by tak właśnie było. Będziemy wspierać się duchowo, lecz w komorze eliminacji każdy z nas weźmie sprawy w swoje ręce jak przystało na prawdziwych wrestlerów.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.5 Antonio Cesaro vs John Cena
Cesaro ruszył na rywala, lecz zwarcie zdołał zdominować Cena, który po chwili bardzo ładnie sprowadził rywala na matę Hiptossem i od razu dorzucił kilka kopniaków. John ładnie zatrzymał rywala Monkey Flipem, po czym chwilę osłabił go Headlockiem, a choć Cesaro wydostał się to John po chwili złapał go Side Belly-to-belly Suplexem, po którym także dorzucił katapultę między liny. Tutaj jednak Cesaro nie dał się wrzucić do ringu zza lin Suplexem i zaskoczył rywala European Uppercuttem, a gdy Cena ruszył na niego z szarżą to Antonio mądrze naciągnął liny i Cena wyleciał z ringu. Wtedy Szwajcar długo się nie zastanawiał i ku zaskoczeniu publiczności dorzucił Suicide Dive! Do tego miał być także Irish Whip w stalowe schodki, lecz John mądrze przerolował tą akcję i wbił rywala w stalowy narożnik za ringiem! Wracamy do ringu, a tam Cena przydusił rywala o liny, po czym dorzucił Fisherman Suplex – 2 count. Cena radził sobie naprawdę dobrze, jednak w końcu Szwajcar wydostał się z Headlocku i ruszył z serią Uppercuttów, którą zakończył mocnym European Uppercuttem, a do tego mamy także Diving Knee Drop, Gutwrench Suplex a na koniec Double Foot Stomp – 2 count! Szwajcar nadal dominował tym razem ruszając z Shoulderblockami, lecz tymi jakby sprowokował Cene, który odpowiedział tym samym i ruszył z Running Shoulderblockami. Po tym miał być Proto Bomb, lecz Antonio wyrzucił rywala niczym pod Pop-up European Uppercutt .Cena miał jednak to szczęście, że zdołał nieco odepchnąć rywala, a ten stracił równowage, po czym Cena wykorzystując to złapał rywala i dorzucił ładny Powerbomb – 2 count! Czas na FU, lecz gdy wszystko było gotowe do tej akcji na arenie pojawił się CM Punk! Best In the World biegł w stronę ringu, lecz zatrzymał się koło jego krawędzi. John nie wiedział zbytnio o co chodzi, lecz w końcu odwrócił się w stronę Antonio, a ten złapał go Pop-up European Uppercuttem! John został mocno zamroczony, a tymczasem Punk pokazał jeszcze Antonio by go wykończył, a Szwajcar dorzucił Neutralizer – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Antonio Cesaro – Via Pinfall

Po walce Punk wszedł do ringu i stanął nad nieprzytomnym rywalem. Best In the World śmiał się z Ceny, a gdy wydawało się, że opuści ring zawrócił jeszcze, po czym wyniósł Johna na barki i wykonał mu GTS! Dopiero po tym tryumfując opuścił on arenę.







Alex Riley: Co ma znaczyć ten atak CM Punka, tak rzeczy nie powinny się tutaj dziać!
Michael Cole: Punk odpłacił się pięknym za nadobne, bo przecież chyba wszyscy pamiętają co robił John podczas jego walk.
Alex Riley: John kosztował Punka zwycięstwo, jednak po walce już go nie atakował, a ten mimo że rywal był przez niego nieprzytomny, bo otrzymał mocny cios z zaskoczenia, to jeszcze dobił go GTS – zachowanie niegodne zawodnika WWE.
Michael Cole: Tak więc zapewne obaj powinni według Ciebie zostać zwolnieni … A tak nawiasem mówiąc uczynić może to gość, którego za chwilę zobaczymy w ringu. It’s time to play the game!
Alex Riley: A więc jednak to prawda, Hunter niestety powraca do ringu. Szkoda, bo w jego miejsce moglibyśmy oglądać inną, młodszą gwiazdę.
Michael Cole: Ty lepiej tak głośno tego nie mów, bo szybko możesz stąd wylecieć tak jak szybko tutaj przybyłeś. Hunter natomiast znajdzie się w Elimination Chamber Matchu, od niego tylko zależy czy będzie miał wybór, w której walce weźmie udział.
Alex Riley: Oby jego rywal dał sobie radę i sam wybrał sobie starcie, przynajmniej tyle pożytku z tego starcia będą mieć młodsi zawodnicy.









Przenosimy się na zaplecze, a tam znowu mamy Brada Maddoxa, tyle że tym razem z Divas Champion Litą!

Brad Maddox: Panie i panowie to znowu ja i znowu z mistrzem u boku. Tym razem witam jednak DIvas Champion Litę! Lita dzisiaj po raz kolejny pokazałaś na co Cię stać i nie dałaś swej rywalce szans. Tak samo było tydzień temu i ludzie zaczęli się obawiać, że zabraknie Ci rywalek w rosterze. Jak to wygląda z twojej strony – widzisz jakieś zagrożenie ze strony zawodniczek, czy naprawdę te wygrane przychodzą Ci ,,od tak”?
Lita: Żadna walka w tym ringu nie jest łatwa, gdyż ta organizacja skupia tutaj najlepsze zawodniczki z całego świata wrestlingu. Ostatnie dwa moje zwycięstwa były naprawdę przekonywujące, lecz nie jest powiedziane, że będzie tak zawsze. Zawodniczki wokół na pewno czają się i tylko czekają na moje potknięcie by móc je wykorzystać i dostać szansę na zdobycie tego tytułu. Paige była naprawdę blisko na Royal Rumble, lecz przegrała, podobnie jak teraz zawodniczki na Raw. Tak jednak nie będzie zawsze, gdyż każda z moich rywalek dąży do tego by się poprawić i stać lepszą. Ja robię to samo, lecz pewnego dnia na pewno znowu spotkam rywalkę godną siebie. Wtedy znowu zawalczę na sto procent i kto wie, może znowu obronię ten pas. Jak na razie jednak nic nie zapowiada się bym miała go stracić i z tą myślą będę szła spać każdego dnia, czekając aż jakaś zawodniczka pozbawi mnie w nocy spokojnego snu, a me myśli zamiast snami zajmą się tylko nią.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.6 Triple H vs Kazarian (w/ Christopher Daniels) - winner have choise
Kaz nonszalancko ruszył w stronę szefa próbując przewrócić go Shoulderblockiem, lecz Hunter uniemożliwił to I tylko uśmiechnął się do rywala, po czym zepchnął go do narożnika I tam zasypał serią kolan. Po tym pchnął on rywala na liny i szykował się pod Spinebuster, lecz Kaz zdołał złapać się lin i oszołomiony szybko opuścił ring by zatrzymać się koło Danielsa. Bad Influence chwilę się naradzali, aż w końcu Kaz wrócił do ringu. Na początku radził sobie nieźle i zaskoczył rywala kilkoma ciosami, lecz przy szarży został złapany High Knee! Kazarian uniknął Running Clotheslinu, po czym zaskoczył rywala Spin Kickiem, szybko podciął Leg Sweepem i w parterze zasypał rywala całą masą niewyszukanych ciosów, którymi osłabił rywala i dorzucił Discus Springboard Leg Drop -2 count. Kaz dorzucił Neckbreaker, lecz ten dał mu tylko 2 count, więc postanowił na Headlock. Hunter wydostał się i odepchnął rywala, lecz Kaz ładnie odbił się od lin i wykonał DDT – 2 count! Czas na Chin Lock, lecz ten nie potrwał długo, a Hunter wydostał się z tego Back Suplexem. Triple H ruszył z Shoulderblockami, Running Clotheslinem, lecz gdy rozpędził się pod Running Neckbreaker został złapany przez rywala Jumping High Kickiem – 2 count! Kaz rozpędził się, lecz został złapany w powietrzu kopniakiem, po którym Hunter od razu szykował się na Pedigree, lecz Kaz zdołał go przerzucić Back Body Dropem i szybko dorzucił Moonsault! Czas na Fade to Black i Kazarianowi udało się to wykonać – 1 .. 2 .. KICKOUT! Kaz nie mógł uwierzyć w to co się stało, a Hunter odkopał niemal w ostatniej chwili! Kazarian jednak szybko się otrząsnął i zaciągnął rywala do narożnika na drugą linę. Powiedział on Hunterowi, że koniec z nim jako szefem i szykował się pod kolejne Fade to Black, tyle że z narożnika. HHH jednak skontrował i zrzucił rywala z narożnik Superplexem! Hunter nieco odetchnął, a gdy rywal znowu do niego ruszył sprzedał mu mocnego kopniaka i szybko dorzucił Pedigree – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Triple H – Via Pinfall

Po walce Hunter wypchnął Kaza z ringu, a tym zajął się Daniels. Hunter natomiast chwilę jeszcze cieszył się ze zwycięstwa, lecz jak się okazało poprosił o mikrofon, by coś powiedzieć.

Triple H: Powróciłem i to jest najwyższy czas by zagrać w grę! Nie będą to jakieś gierki na zapleczu, lecz będą one odbywać się jak za najlepszych lat – w środku tego ringu! Nikt nie jest już bezpieczny, gdyż nie pojawiam się jako szef, tylko zawodnik, a w tej roli mam o wiele mniej skrupułów. Chcę wygrywać i znowu być na szczycie nie tylko organizacji jako firmy, lecz także jako najlepszej organizacji wrestlingowej na świecie. Teraz już nikt nie przeszkodzi mi w tym co chcę osiągnąć, jednak nie mam zamiaru wykorzystywać swej pozycji w żadnym aspekcie. Apeluje do was, lecz także do GM’a Raw, że jestem tutaj tylko zawodnikiem, nikim więcej i tak należy mnie traktować. Gdy zacznę wygrywać nie chcę być o nim posądzanym, oprócz tego, że jestem nadal najlepszy w tym co robię i nadal stanowię reguły pewnej gry, w której wy nie możecie mnie dogonić. Tak też będzie podczas Elimination Chamber, gdy wrócę do mojego prawdziwego żywiołu po raz pierwszy od dawna uczestnicząc w walce o pas WWE, który chcę zdobyć. Właśnie to starcie wybieram, gdyż streak nie był dla mnie rzeczą osiągalną, zapewne także jak dla innych wrestlerów. Ja natomiast teraz celuje w tytuł WWE i jak najbardziej jest bardzo realne jego zdobycie. Kurt musisz uważać, gdyż teraz jesteś moim celem, gdyż chcę znowu być mistrzem, znowu wziąć udział w Main Evencie Wrestlemanii i tam być czynnikiem głównym tej wielkiej gali – pierwszej jako chairman WWE i kolejnej jako jej mistrz.

Po tych słowach Hunter odrzucił mikrofon i chwilę jeszcze poświętował na narożniku. Publiczność skwitowała to popem, a Hunter powoli opuścił arenę i ruszył w stronę zaplecza.








Alex Riley: Nie wiem czy Hunter nie ma zbyt wysokich celów. Moim zdaniem dzisiaj miał dużo szczęścia, szczególnie przy tym near fallu przy którym moim zdaniem było już 3 count.
Michael Cole: Sędzia miał inne zdanie, a Hunter doskonale wie, w której chwili może oderwać bark. Dał radę wtedy no i dał radę także wygrać to starcie, więc na pewno będzie groźny.
Alex Riley: Czy ja wiem – starszy zawodnik powraca po kontuzji i od razu ma być faworytem do zwycięstwa w walce o pas WWE w komorze podczas Elimination Chamber? Nie za bardzo trzyma mi się to kupy i zbyt nie ma sensu.
Michael Cole: No cóż zobaczymy, jednak po tej walce można być pewnym emocji podczas PPV. Teraz natomiast czekają nas emocje podczas Main Eventu Raw, w którym zobaczymy obecnego mistrza naszej organizacji!
Alex Riley: Zgodnie z zapowiedzią – kto pokona Kurta, ten dostanie ostatnie wolne miejsce w komorze eliminacji. Dzisiaj jego rywalem będzie Kane i dawałbym mu naprawdę wysokie szanse.
Michael Cole: Ja podobnie, jednak ta walka na pewno będzie siłowa i bardzo wyrównana. Tak samo rozkładają się tu również szanse i już za chwilę przekonamy się, kto jest lepszy podczas tego jakże mocno obsadzonego Main Eventu Raw!







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.7 WWE Champion Kurt Angle vs Kane – non title match
Panowie rozpoczęli od niezwykle mocnego zwarcia, po którym Kane powalił rywala Shoulderblockiem, lecz ten już w parterze odpowiedział kilkoma ciekawymi I szybkimi unikami. Dzięki temu pokazowi techniki zapaśniczej Angle zyskał nieco przewagę, lecz Kane zdołał go po chwili chwycić i zaskoczyć Backbraekarem o kolano. Kane nie zdołał już jednak wykonać Sidewalk Slamu, a Kurt od razu dorzucił całą serię ciosów, po których Clotheslinem wyrzucił przeciwnika z ringu. Mistrz WWE szybko ruszył za rywalem, lecz Kane szybciej się pozbierał i wbił go w bandę! Wracamy do ringu i tam mamy Headlock w wykonaniu Wielkiego Czerwonego Potwora, a choć Kurt wydostał się to tym razem otrzymał Sidewalk Slam – 2 count. Znowu wracamy do duszenia, lecz tym razem Angle także się wydostał i ruszył z Shoulderblockami. Za trzecim razem zdołał on przewrócić rywala, po czym dorzucił także Double Leg Takedown, po którym mamy także ładny Running Splash – 2 count! Kane ruszył z ostrą szarżą, lecz Kurt mądrze naciągnął liny i rywal wyleciał z ringu. Angle znowu ruszył za nim, lecz tym razem udało mu się wbić Kane’a mocnym Running Shoudertackle w krawędź ringu. Wracamy do środka i tam mamy kilka kopniaków, a także German Suplex. Po tym jednym rzucie mistrz WWE chciał ruszyć z całą serią, lecz Kane już na drugi nie pozwolił i sam złapał rywala po Scoop Powerslam – 2 count! Kurt nadział się jeszcze na mocne Running DDT, po którym Kane postawił na Chokeslam! Angle jednak zdołał zerwać ten chwyt i zaskoczył rywala ładnym Split Leg Pinem, a choć Kane odkopał to po chwili został złapany z Belly-to-belly Overhead Suplex! Angle ruszył ze swoimi German Suplexami i zdołał wykonać całą ich serię! Wszystko gotowe jest już na Ankle Lock i mamy ten submission! Kane szarpał się, lecz w końcu przerolował się tak, że Angle z rozpędu uderzył twarzą o narożnik! Potwór od razu złapał go za szyję, lecz wtedy Kurt mocno złapał go drugą ręką za głowę i zanim ten się spostrzegł został wbity głową w narożnik! Kane nieco odpłynął, a Kurt wykorzystał ten moment i dorzucił Angle’s Slam – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: WWE Champion Kurt Angle – Via Pinfall

Kurt chwycił mocno swój pas WWE i świętował z nim stojąc na narożnik, a mocno jeszcze oszołomiony Kane wyturlał się z ringu i na podłodze próbował nieco złapać oddech. Angle natomiast zebrał spory pop i właśnie mistrzem WWE stojącym na narożniku kończymy to Monday Night Raw.

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 08, 2014 10:09 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 4009
Poniedziałkowe RAW rozpoczęło się od specha Triple H i od razu dostaliśmy wielkie bum :D Mowa tu oczywiście o tym, iż HHH postanowił wziąć udział w jubileuszowej Wrestlemanii 30, a nowym Generalnym Manager Raw został nie kto inny jak sam Jerry ,,The King” Lawler. Dzieje się, oj dzieje się na początku roku w WWE. Warto też wspomnieć, że na stałe na stołku komentatorskim obok Cole'a zagości Alex Riley. Ciekawe jak będzie się układała ich współpraca na dłuższą metę... :D
Lawrer nie tracił czasu i od razu ustalił naprawdę fajne pojedynki. I tak też mieliśmy przyjemność oglądania 3 walk eliminacyjnych, których zwycięzca będzie miał wybór - czy wystąpić w Elimination Chamber czy spróbować przerwać kosmiczny streak Undertakera, który został oczywiście już zapowiedziany na Wrestlemanie. No i tak odbyły się takie walki jak Y2J vs Punk czy Rey Mysterio vs Austin Aries. Zwycięzcy raczej byli do przewidzenia, chociaż równie dobrze mógł wygrać Punk, no ale wtrącił się Cena co oznacza, że czeka nas ciekawy feud na linii Punk - Cena. Następnie dostaliśmy pojedynek Lity z Beth Phoenix. Pojedynek bez większej historii i pewne zwycięstwo mistrzyni. Później przyszedł czas na kolejny singlowy pojedynek, który wyłoni kolejnego uczestnika w Elimination Chamber Matchu.
Tym pojedynkiem była walka Meksykańskiego arystokraty - Alberto Del Rio z mistrzem Tag Teamowym Edge'm. Zwyciężył oczywiście ten drugi, który zaskoczył wszystkich, ponieważ postanowić spróbować złamać streak Takera :!: Nadszedł czas na walkę nr 5 tego wieczora, czyli starcie Ceny z Cesaro. W nim Punk jak zapowiedział wcześniej odwdzięczył się pięknym za nadobne wkraczając w jego walkę ze Szwajcarem i odwracając uwagę byłej twarzy WWE z czego od razu skorzystał Cesaro wykonując Pop-up European Uppercuttem i po chwili, żeby wszystko było jasne Neutralizer. No i wreszcie przyszedł czas na dwie walki wieczoru. Najpierw czekał nas pojedynek powracającego do ringu HHH z Kazarianem, a następnie absolutny ME - czy pojedynek niekwestionowanego mistrza WWE Kurta Angle'a z Kanem. W pierwszej ze wspomnianych wcześniej walk górą był Triple H, który tym samym zanotował zwycięski powrót. Po walce Hunter wziął i mikrofon i wygłosił można powiedzieć shootowe promo jakoby wziął sobie na cel pas WWE, którego właścicielem obecnie jest Kurt Angle, a wiadomo co to oznacza. Kurt jednak nic sobie z tego nie zrobił, ponieważ w walce wieczoru po naprawdę dobrym pojedynku pokonał Kane'a dając tym samym wyraźny sygnał Triple H, że nie łatwo będzie odebrać mu ten pas.

Gala jak zwykle bardzo dobra :D Doszedłeś do takiego poziomu, że trudno się do czegokolwiek przyczepić, tak więc życzę powodzenia w dalszym tworzeniu :)

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
7x User Miesiąca: Grudzień 2011, Sierpień 2014, Czerwiec 2015, Sierpień 2015, Sierpień 2016, Listopad 2016, Sierpień 2017

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lut 13, 2014 8:01 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 10.02.2014r.

Wybuch fajerwerków i rozpoczynamy kolejne Monday Night Raw w drodze ku Wrestlemanii, a także bliższemu przystankowi, a więc Elimination Chamber PPV!




Obrazek Obrazek
Michael Cole: Witamy państwa na Monday Night Raw, p oraz kolejny w nowym zestawieniu – ja nazywam się Michael Cole, a po mojej lewej macie państwo Alexa Riley’a!
Alex Riley: Witam państwa, zapewne cieszycie się z mojej obecności. Jest jednak jeszcze zła wiadomość – Jerry Lawler naprawdę został na stałe managerem Raw.
Michael Cole: Pięknie się zaczyna, naprawdę. A tak w ogóle to wolałem Jerry’ego … Zresztą popatrz na to co się działo przed tygodniem i co dziać się będzie dziś. Nadal będziesz narzekał?
Alex Riley: No dobra, dał kilka ciekawych zestawów do walk na Raw, jednak charyzmą, zachowaniem na pewno nie dorówna Flairowi, ten jest po prostu niedościgniony.
Michael Cole: Tacy co narzekają znajdą się zawsze, lecz ja radzę skupić się na pozytywach, a największym z nich jest to że właśnie zaczynamy Monday Night Raw! Czas sprawdzić co na dziś przygotowali nam zawodnicy!








Obrazek
Booyaka! To hasło na dobre rozpoczęło nam galę no i po raz pierwszy od niewiadomo jak długa galę rozpoczął nam Rey Mysterio! Luchador jak zwykle został ciepło przywitany przez najmłodszą publiczność i po tradycyjnym przywitaniu z młodymi fanami wszedł do ringu, a tam wziął mikrofon.

Rey Mysterio: Całe tłumy krzyczą ,,Booyaka” i cieszą się, że właśnie pojawiłem się w ringu. Dziękuję wam, lecz tym razem nie pojawiłem się tutaj w ringu by dawać wam rozrywkę poprzez walkę, lecz po to, by wyjaśnić kilka spraw. Pewnie już długo nie widzieliście mnie w tej roli, jednak pewna sytuacja sprzed tygodnia sprawiła, że zamienię nieco ten ring z miejsca do walki, na miejsce do wywlekania własnych problemów. Wszystko zaczęło się na Royal Rumble, gdzie mogliście oglądać powrót do WWE Ultimo Dragona. Ja znałem go od bardzo dawna – gdy tutaj zaczynałem on był moim mentorem. Ten występ na PPV miał być jednorazowym, jednak zobaczyłem świetną formę Dragona i zaproponowałem mu walkę na Raw w Tag Teamie. Ultimo również spodobała się taka współpraca i tydzień temu pojawił się na zapleczu. Spodobało mu się tutaj na Raw, zresztą nic w tym dziwnego bo atmosfera na arenie jak i na zapleczu jest tutaj wręcz świetna i można się do niej przyzwyczaić. Komuś jednak to się nie spodobało i tydzień temu zaatakował legendę na zapleczu, od tyłu. Ultimo został mocno pobity i zawieziony do szpitala, a gdy z nim rozmawiałem, to wspomniał tylko, że został zaatakowany od tyłu. Nie wiem kto mógłby tego dokonać, jednak na pewno odnajdę tego zawodnika i się nim zajmę. Może nie wyglądam zbyt groźnie, jednak każdy kto jest dłużej tutaj w WWE wie na co mnie stać, nawet mimo mojego rozmiaru. Nie ważne czy ten zawodnik będzie niezwykłym siłaczem czy technikiem – nie przestraszę się, nie cofnę, tylko będę szukał winnego. Jestem to winien Dragonowi, a napastnik może się tutaj pokazać, może nawet wyprowadzić otwarty atak. Nie chcę mi się jednak w to wierzyć, skoro na zapleczu atakował legendę WWE od tyłu. To musi być tchórz i teraz zapewne będzie starał się ukrywać. Ja jednak zaproszę Cię do ringu i może załatwimy to jak prawdziwi zawodnicy. Masz problem z luchadorami? Otóż jeden z nich stoi teraz w ringu i wyzywam Cię od nędznego tchórza, więc może na to zareagujesz, a jeśli nie, to nawet zabraknie słów na określanie beznadziejności człowieka jakim jesteś!

Rey chwilę poczekał wpatrując się w rampę, gdy po około pół minuty rozbrzmiało theme … Intercontinental Championa Jacka Swaggera! Publiczność od razu zaczęła buczeć, a Jack pojawił się na rampie ze swoim tytułem na ramieniu. Tam też się zatrzymał nie ruszając w stronę ringu, tylko na rampie prosząc o mikrofon.

Obrazek
Jack Swagger: Nie myślcie sobie, że się przyznałem, gdyż nie jestem aż tak słabym człowiekiem i zawodnikiem. Jak zresztą widzicie jestem mistrzem, a jeżeli mam z kimś problem to te sprawy załatwiam w ringu. Przyszedłem jednak zapytać Ciebie Rey czy nie masz ważniejszych spraw na głowie niż schylanie się nad takimi sprawami? Przed tobą Elimination Chamber, a potem także Wrestlemania – najważniejsza gala roku. Dodatkowo na najbliższym PPV czeka Cię walka o ten pas ze mną, a uwierz, że koncentracja będzie w tej walce rzeczą niezbędną. Inaczej skończysz jak Ultimo Dragon, czy jak tam się wymawia jego nazwisko. Jak jednak jak wspomniałem wszystko załatwię w tym ringu, bawiąc się jak z małą laleczką. Mogę Cię rzucać, ruszać rączkami i używać jako kukły. Wygrałeś jedno starcie i teraz będziesz moim rywalem, więc nie czeka Cię spacerek, tylko prawdziwa walka. Lepiej się skoncentruj, gdyż ta walka skończy się tak szybko jak tylko się zaczęła.

Rey Mysterio: Czyżbyś Jack chciał się usprawiedliwić i tak odwrócić od siebie uwagę? Zapewne wszyscy na trybunach pomyśleli o tobie, lecz to samo zrobiłem także ja. Nie rzucałem jednak bezpodstawnych oskarżeń, gdyż to nie w moim stylu, jednak obecna sytuacja naprawdę pasuje mi do całej tej otoczki. Chcesz pokazać jakim jesteś mistrzem, więc dlaczego stoisz tam teraz na rampie? Boisz się, że nie wytrzymałbym i rzucił bym się na Ciebie? W takim razie czy miałbym słuszność? Chcesz mnie zdekoncentrować przed walkę i nie będę od razu twierdził, że za tym atakiem stoisz ty – równie dobrze przychodząc tutaj możesz samą obecnością mnie dekoncentrować. Jeżeli jednak czyjaś psychika jest słabszą stroną to możemy tutaj mówić tylko o tobie, gdyż ja bez odpowiedniej psychiki do niczego bym tutaj nie doszedł, a uwierz, że byłem znacznie wyżej niż ty kiedykolwiek i utrzymywałem się na topie. Mówisz o zabawie w ringu, jednak na Elimination Chamber to ja mogę zabawić się z tobą i uwierz, że nawet nie będziesz widział mojego cienia. Żebym zacząć zabawę, musisz najpierw uchwycić zabawkę, a ta będzie uciekać w niesamowitym tempie. Ty możesz go nie wytrzymać, a wtedy na Wrestlemanię to ja ruszę jako mistrz!

Jack Swagger: Bardzo trafnie porównałeś się do zabawki. Wy luchadorzy, zresztą w ogóle cały Meksyk, macie bzika na punkcie różnych masek, zabawek i także mnóstwa podróbek. Myślicie, że jesteście przez to oryginalni, lecz jesteście żałośni. Te wasze maseczki tutaj nie pasują, to jest biznes dla prawdziwych facetów, a nie dla małych małpek. Twojego miejsca możesz szukać w cyrku, jednak nie w tym ringu – zresztą nie wiem dlaczego trzymasz się tutaj tak długo i jeszcze albo zapraszasz nowych, albo starych kolegów. Ci ludzie to kupują, bo są równie głupi jak wy i podobnie jak wy lecą na różnego typu badziewia. Tutaj prym wiodą kobiety, które uwielbiają piękne i podrabiane badziewia, no i także rzuciły się na takie badziewia jak ich mężowie. Tutaj widzicie wzór doskonałości, wzorowego mistrza i Amerykanina. Tam widzicie wasz wzór – waszą małpkę, która potrafi tylko skakać i krzyczeć ,,Booyaka”.

Rey Mysterio: Tak więc ty też Jack masz coś do noszenia masek przez wrestlerów. Podobnie było przed tygodniem przy ataku, gdy zobaczyłem na rampie maskę Ultimo Dragona. Powtarzam, że nie będę pewny tego, czy zrobiłeś to ty, dopóki się nie przyznasz albo nie znajdę dowodu ale wiesz co? Teraz to nieważne, czy zrobiłeś to ty czy ktoś inny – to ja chcę teraz z tobą walczyć w ringu już teraz! Nie mogę się doczekać Elimination Chamber, lecz chce już dziś sprawdzić co tak naprawdę potrafisz i czy jesteś aż tak mocny, jak twierdzisz rzucając te słowa stojąc na rampie. Zapraszam Cię do ringu albo ja ruszę w twoją stronę.

Jack Swagger: Widzisz Rey jaka jest różnica między Amerykanami i Meksykanami? Otóż my byśmy się zjawili oczekujemy zaproszenia, jeżeli mamy przyjść w celach pokojowych. Jeżeli chcemy walczyć i coś zdobyć to ruszamy z siłą. Tak wyglądam też ja. Meksykanie natomiast nigdzie nie są proszeni, lecz i tak się pchają, a gdy przyjdzie czas na walkę to i tak są zbyt słabi, co zresztą doskonale pokaże twój przykład podczas Elimination Chamber. Tam się z tobą rozprawię, a dziś naprawdę nie mam już ochoty patrzeć na twoją twarz … przepraszam – maskę! Możemy stanąć dopiero twarzą w twarz i dopiero wtedy mogę potraktować Cię poważnie. Teraz natomiast traktuję Cię tylko jako kolesia bawiącego się w wrestlingu, a nie samego wrestlera!

Po tych słowach Jack odrzucił mikrofon i dumnie wzniósł w górę tytuł Interkontynentalny. Po tym opuścił on areną, a Rey cały czas prowokował go by ruszył do ringu chętny do walki już dziś.








Michael Cole: No to naprawdę Jack nam wyjaśnił coś związanego z tym atakiem. Zgodzę się jednak, że teraz podejrzenia można kierować na niego.
Alex Riley: Ciekawe dlaczego tak myślisz – może po prostu chciał on pokazać swą dominację Mysterio przed ich walką?
Michael Cole: No dobrze, jednak te dwie sytuacje mi do siebie pasują. Nie mam dowodów, to tylko przypuszczenia, jednak zapewne większość przed telewizorami też tak myśli.
Alex Riley: Skoro to podejrzenia, tak więc lepiej je odrzućmy i zajmijmy się tym, co naprawdę będzie miało miejsce, a więc następną walkę. Będzie to kolejna z tych, które zarządził nam Jerry Lawler tydzień temu.
Michael Cole; Oj świetne starcie techniczne nam się szykuje – jak zwykle genialny Daniel Bryan kontra niedawny nabytek Chris Daniels, równie świetny w ringu. Zwycięzca ma wybór, a widzowie mają szczęście móc oglądać takie starcie tutaj na Raw!






Obrazek vs Obrazek
Walka nr.1 Christopher Daniels (w/Kazarian) vs Daniel Bryan – Winner have choise
Chris od razu po gongu próbowałem zaskoczyć rywala poprzez Roll-up, lecz Bryan skontrował to zapinając No Lock, jednak Chris szybko zerwał ten chwyt I nieco przestraszony wycofał się do narożnika. Daniel próbował zaskoczyć go Corner Dropkickiem, lecz w porę się zatrzymał, bo Daniels uciekł z narożnika, a wtedy Bryan chwycił go za plecy. German Suplex nieudany, a Chris wyswobodził się po Back Elbow, ale Daniel po chwili zaskoczył go Belly-to-belly Suplexem. Daniels chciał nieco odpocząć wyturlają się z ringu, lecz Bryan nie odpuścił. Daniel wyszedł z ringu, a jego uwagę odwrócił Kaz. Wtedy Chris ruszył z szarżą, lecz Daniel złapał go Drop Tue Holdem nadziewając na schodki koło ringu! Wracamy do środka, a tam mamy serię trzech Suplexów – German, Front i na koniec Norhtern Lights Suplex! Daniel kontynuował ofensywę i wskoczył na narożnik i szykował się na akcję w locie. Daniels jednak zaczął powoli wstawać wspinając się o arbitra, co odwróciło jego uwagę, a Daniela na narożniku podciął Kazarian! Daniels momentalnie wstał, po czym ruszył z stronę rywala i ściągnął go z narożnika, by po chwili Spin-out Powerbombem wbić w matę – 1 .. 2 .. Kickout! Czas na Headlock w wykonaniu Chrisa, a choć Bryan wydostał się to padł po Dropkicku, po którym mamy także Sidewalk Slam. Daniels w swoim stylu zaczął lekceważyć rywala i kłaniać się nonszalancko publiczności, po czym chciał dorzucić Springboard Leg Drop, lecz nie trafił! Dodatkowo Bryan po chwili popisał się swoim Backflipem i ruszył z serią Running Forearmów i Discus Elbow Smashem, lecz gdy nadszedł czas na Corner Dropkick Chris odsunął się i Daniel chybił! Bryan ułożył się obok narożnika, a Daniels ruszył z Best Moonsault Ever, lecz nie trafił! Chris ucierpiał mocno po tej chybionej akcji, a Daniel błyskawicznie dorzucił mocny Roundhouse Kick dla klęczącego rywala – 1 .. 2 .. Kickout!!! Kazarian wyciągnął kolegę z ringu przed dalszym atakiem, lecz Bryan nie zatrzymał się i wykonał obu członkom Bad Infulence Suicide Dive! Do tego mamy w środku ringu German Suplex i Front Suplex, lecz Daniels zdołał uniknąć ostatniego Suplexu z serii, a dodatkowo sam zaskoczył rywala przechodząc do Koji Clutchu! Daniel ładnie przerolował chwyt na plecy rywala i ten musiał puścić, po czym mamy także do tego Small Package, lecz tą akcję natomiast skontrował Chris znowu przechodząc do Koji Clutchu! Akcja zapięta w środku ringu, lecz Bryan wykazał się niesamowitą siłą woli i dotarł do lin! Daniels szybko chciał kontynuować atak, lecz wpadł na Dropkick, po którym Daniel ruszył z Busaiku Knee Kickiem! Chris schylił się jednak w ostatniej chwili, a Daniel o mało co nie uderzył w narożnik, lecz od razu gdy się zatrzymał Daniels zaciągnął go i zapiął po raz trzeci Koji Clutch! Tym razem jednak ta akcja nie potrwała długo, a Bryan pokazał swą technikę pięknie przechodząc z niej do No Locku! Chris powoli czołgał się do lin i już był blisko ich dotknięcia, lecz Bryan puścił chwyt i zaciągnął go na środek ringu, by tym razem zapiąć Cattle Mulation! Akcja zapięta w środku ringu i Chris był bliski odklepania, jednak na krawędź ringu wskoczył Kazarian! Daniel szybko puścił chwyt i strącił go stamtąd Dropkickiem, a sam wszedł na narożnik i dorzucił Diving Headbutt dla Danielsa – 1 .. 2 .. Kickout!!! Kaz wstał i wyciągnął kolegę z ringu za rękę, lecz Bryan nie odpuścił i złapała Chrisa za drugą rękę. Panowie zaczęli tak się siłować, aż w końcu Daniel postanowił zapiąć No Lock za tą jedną rękę! Akcja przy linach, więc sędzia doliczył do czterech i została ona puszczona, lecz Bryan błyskawicznie ruszył z Busaiku Knee Kickiem, przy którym jednak Chris schylił się, a akcję oberwał stojący na krawędzi ringu Kazarian! My tymczasem mamy Roll-up od Danielsa – 1 .. 2 .. Bryan przerolowuję to na No Lock!!! Akcja zapięta w środku ringu, brak pomocy z zewnątrz i Daniels po chwili odklepał!!!
Zwycięzca: Daniel Bryan – Via Submission

Daniel cieszył się w ringu tradycyjnie krzycząc ,,Yes” wraz z publicznością, natomiast poobijani obaj członkowie Bad Influence powoli udali się w stronę zaplecza.





Michael Cole: Co za świetna walka! Naprawdę genialny pokaz wrestlingu dostaliśmy tutaj na Raw, zresztą tak jak się spodziewaliśmy.
Alex Riley: Dodatkowo widzieliśmy świetny pokaz taktyki w wykonaniu Bad Influence. Panowie genialnie współpracowali, lecz lepszy i tak okazał się Bryan.
Michael Cole: No widzisz – ty nawet się z tym zgadzasz. Świetna robota Bryana, lecz Chris także nie odstawał pod względem poziomu.
Alex Riley: Teraz natomiast znowu czeka nas walka Divas i znowu mamy pytanie – czy dzisiaj także wygra Lita?
Michael Cole: Właśnie o tym samym pomyślałem. Dzisiaj rywalem mistrzyni będzie Eve Torres i ciekawe czy ona da radę godnie przeciwstawić się rywalce. Przekonamy się za chwilę!







Przenosimy się na zaplecze, a dokładnie do gabinetu naszego nowego GM’a Raw Jerry’ego Lawlera! Jerry jednak długo nie nacieszył się samotnością, gdyż do środka wparował Big Show!

Big Show: Co to ma znaczyć Jerry?! Widziałem już listę, czego łatwo możesz się domyślić i mam tylko jedno pytanie – dlaczego mnie tam nie ma?! Czy ty sobie żartujesz, znowu zaczyna się ta sama śpiewka, co przed założeniem grupy mistrzowskiej. Jestem nadal najbardziej dominującym zawodnikiem w WWE i chcę to udowodnić w walce o pas! Jeżeli nie wtedy to zrobię to podczas trwania tej gali, zniszczę ten gabinet i zniszczę także siebie, nawet jakbym miał stąd wylecieć. Zresztą po co mam tu być, jak i tak nikt nie da mi okazji bym mógł zawalczyć o jakiś tytuł! Boicie się mnie, boisz się, że zrobię im krzywdę? Słusznie, jednak tym działaniem jeszcze bardziej podwyższasz moją złość!
Jerry Lawler: Posłuchaj Show, ja mam dla Ciebie nieco inne …

Jerry nie dokończył, gdyż właśnie wtedy do gabinetu wpadł Kane! Wielki Czerwony Potwór agresywnie otwarł drzwi, ręką odepchnął Big Showa i stanął oko w oko z Lawlerem.

Kane: Żartujesz sobie Lawler? Nie wiesz nawet z kim pogrywasz, gdyż nadal nie widzę swojej szansy na walkę w komorze. Dobrze wiesz, że to ostatnie miejsce powinienem dostać ja, gdyż inaczej na Raw może stać się wiele nieprzewidywalnych rzeczy. Tak więc w tej chwili zarządź mi to miejsce.

Kane spojrzał Jerry’emu w oczy, lecz po chwili odciągnął go Big Show!

Big Show: W co ty próbujesz pogrywać Kane? Wpadasz tu od tak i chcesz tą walkę? Czy ty myślisz, że jesteś tak dominującą siłą w WWE jak ja? Jeżeli mówisz, że zasługujesz na to miejsce, to popatrz na zawodnika stojącego obok i zamilknij, bo inaczej może to sprawić ta pięść.

Wydawało się, że dojdzie już do bójki między dwoma zawodnikami, lecz między nich wszedł Jerry Lawler rozpychając ich.

Jerry Lawler: Nie będzie tutaj żadnych bójek w moim gabinecie! Teraz może jednak posłuchacie mnie, zamiast znowu samemu snuć jakieś przypuszczenia. Otóż Show ty nie znajdziesz się w Elimination Chamber Matchu, ponieważ na Royal Rumble staniesz do walki solowej z … Brockiem Lesnarem z pasem US na szali! Ty natomiast Kane tydzień temu przegrałeś swoją szansę walki przegrywając z Kurtem Angle, a więc jesteś gorszy od mistrza WWE, więc w tej walce się nie znajdziesz. Nie wiem skąd nagle tak bardzo się tego domagasz, jednak teraz mam dla was tylko dwa rozwiązania – przyjąć moje decyzje i wyjść z gabinetu albo odrzucić je i zacząć walczyć z emerytowanym wrestlerem, Hall of Famerem i potem zostać wyrzuconym z areny! Wasza decyzja!

Jerry wskazał obu zawodnikom drzwi, a pierwszy gabinet opuścił wściekły Kane przy okazji trzaskając drzwiami. Big Show natomiast odwrócił się w stronę Jerry’ego i już przygotował pięść pod KO Punch, lecz w ostatniej chwili ją zatrzymał. Potem tylko szyderczo się uśmiechnął i poklepał GM’a po ramieniu i także wyszedł z gabinetu, a Lawler głęboko odetchnął.








Przenosimy się w inną część zaplecza, a tam mamy Brada Maddoxa wraz z Danielem Bryanem.

Brad Maddox: Panie i panowie, oto mój obecny gość – Daniel Bryan. Witaj Daniel, niemal przed chwilą wygrałeś swoją walkę o wybór miejsce w jednym z Royal Rumble Matchów. Moje pytanie jest proste – który wybierasz i dlaczego?
Daniel Bryan: Moja odpowiedź już taka prosta nie musi być, podobnie zresztą jak myślenie nad tą całą sytuacją. Zajęło mi ono kilka intensywnych minut w drodze z areny tutaj, jednak dochodzę do wniosku, że pierwsza myśl jest zawsze najlepsza nie będę jej zmieniał. Otóż przede mną stoją dwie bardzo wielkie walki w perspektywie Wrestlemanii – starcie z Undertakerem i to o pas WWE. Nie wiedziałem czy już ruszyć po pas, czy zrobić sobie jeszcze jeden przystanek w tej drodze. Teraz jednak już wiem wszystko i wiem jakiego mam dokonać wyboru. Chcę walczyć o … streak! Pokonałem Undertakera na Extreme Rules niemal rok temu i jestem w stanie tego dokonać, chcę zrobić tą historyczną rzecz! Po tym moja droga do pasa WWE otworzy się otworem, jednak ten tytuł mogę mieć nawet miesiąc później, a tylko streak trwa na Wrestlemanii. Może polegnę tam, może polegnę już w niedzielę, jednak muszę spróbować to zrobić, gdyż taka okazja nie może zdarzyć się nigdy. Wygrać z Undertakerem to rzecz świetna, przegrać z Undertakerem to żadna ujma na honorze, pokonać Takera na Wrestlemanii to rzecz historyczna, jedyna w swoim rodzaju i ja chcę poznać to uczucie. Najpierw czeka mnie piątka rywali w Elimination Chamber Matchu, potem ewentualnie jeden silny jak oni wszyscy… Taki jest mój cel i nie odpuszczę, dopóki nie trzeba mnie będzie znosić z tego ringu na noszach, dobrze to sobie zapamiętajcie.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.2 Divas Champion Lita vs Eve Torres – non title match
Początek walki był spokojny I techniczny w wykonaniu obu pań, w końcu jedna Lita odgryzła się Dropkickiem spychając rywalkę na krawędź ringu. Do tego Baseball Slidem strąciła ją ona na podłogę, po czym sama weszła na krawędź ringu, lecz tam podcięła ją Eve a mistrzyni nieprzyjemnie uderzyła plecami w krawędź ringu! Torres wbiła jeszcze rywalkę w krawędź ringu poprzez Shouldertackle, po czym wróciliśmy do ringu, a tam mamy Facelock, który jednak szybko został zamieniony na Chin Lock. Lita wydostała się z tego i spróbowała Roll-up, lecz ten nie dał skutku, a dodatkowo Eve odpowiedziała Dropkickiem i szybko powróciła do Chin Locku. Lita zablokowała próbę Suplexu, po czym sprytnie naciągnęła liny i biegnąca rywalka wypadła z ringu na podłogę, by tam zainkasować Suicide Dive! Wracamy do ringu, a do tego mamy Springboard Clothesline- 2 count! Lita nie miała zamiaru zwalniać tylko dorzuciła One-legged Monkey Flip i Titl-a-whirl Slam – 2 count! Czas na Russian Leg Sweep, lecz Eve odepchnęła rywalkę, po czym sama zaskoczyła ją Swinging Neckbreakerem – 2 count! Eve szykowała się na swój Moonsault, lecz przy próbie tej akcji Lita odsunęła się i Torres uderzyła mocno w matę! Lita natomiast szybko to wykorzystała i dorzuciła Lita DDT, po którym rozpędziła się i po odbiciu od narożnika dorzuciła Litasault – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Divas Champion Lita – Via Pinfall

Po walce Lita cieszyła się na narożniku dumnie wznosząc tam tytuł Divas.






Alex Riley: Ależ to zrobiło się nudne, znowu Lita wygrywa …
Michael Cole: No niestety tak ta dywizja obecnie wygląda – jednak zawodniczka zdominowała cały roster.
Alex Riley: Czekamy na kogoś kto przełamie tą hegemonię, bo bez tego walka Divas na Wrestlemanii może być podobna do tych na Raw.
Michael Cole: Teraz natomiast czeka nas walka dwóch drużyn, z których każda będzie miała trzech członków. Wiele świetnych gwiazd zobaczymy teraz w ringu.
Alex Riley: Szóstka zawodników pojawi się w ringu i ja przynajmniej liczę na dobrą i pełną emocji walkę. Oby tylko panowie nie poszli w ilość, a nie w jakość …






Przenosimy się na zaplecze po raz kolejny witając do gabinetu Jerry’ego Lawlera, któremu tym razem przeszkodzili Bad Influence – Chris Daniels i Kazarian. Panowie weszli do gabinetu i serdecznie uściskali GM’a a ten nie bardzo wiedział jak ma na to zareagować.

Chris Daniels: Witaj Jerry, przyjacielu, wiemy, że będziemy mogli znaleźć w tobie pomoc i wsparcie. Otóż jest taka jedna sprawa, którą chcielibyśmy poruszyć i chodzi nam tutaj o pewną małą zamianę. Otóż jak wiesz my obaj zostaliśmy umieszczeniu w dwóch różnych Elimination Chamber Matchach, mimo że jesteśmy Tag Teamme. Wiesz – drużyna, współpraca, te sprawy. Oddzielnie czujemy się nie swojo i jeżeli byś mógł to przerzuć mnie to walki o pas WWE a kogoś tam przerzuć do walki o wielki streak …
Jerry Lawler: Słuchaj Chris, nie mogę zrobić tego od tak, zwłaszcza że to w walce o streak mam jedno wolne miejsce, a tak to za bardzo nie mam was z nikim zmienić. Zresztą to chyba dobrze, że znaleźliście się w dwóch innych walkach, Jericho i Edge tego chcieli …
Kazarian: My jednak wolimy walczyć w jednym starciu, najlepiej o pas WWE. Jesteśmy tu zbyt krótko by ruszać po streak, a pas WWE byłby dla nas idealnym rozwiązaniem. Proszę Jerry przemyśl to, a my wiemy, że jesteś w stanie nieco przy tym nam pomóc, przecież masz tą władzę w ręku. Jedno słowo i walczymy w jednym starciu …
Jerry Lawler: Faktycznie Kaz, masz rację – mam władzę. Wobec tego co zrobię – zapowiedziałem przecież, że co tydzień Kurt będzie walczył z jednym zawodnikiem z rosteru. Tak więc tą szansę dostaniesz ty i jeżeli pokonasz mistrza WWE to dołączysz do walki o ten tytuł, a ja będę musiał kogoś przenieś za Ciebie. Jeżeli natomiast nie chcesz tego starcia to porozmawiaj z innymi uczestnikami tej walki, którzy swe starcia wygrali, czy by nie chcieli zmienić decyzji. Masz dwa rozwiązania, naprawdę daje wam wiele do wyboru. Tak więc szukajcie, a jak nie to pokażcie się w walce, w końcu mamy klauzulę, że gdy ktoś pokona mistrza dostaje szansę walki z nim. Wszystko jest w waszych rękach panowie!

Kaz i Daniels ukłonili się Jerry’emu i uścisnęli jego dłoń, po czym opuścili gabinet, jednak już po wyjściu z niego nie wydawali się zbytnio zadowoleni.






Obrazek Obrazek Obrazek vs Obrazek Obrazek Obrazek
Walka nr.3 Austin Aries, Dolph Ziggler & Kofi Kingston vs Alberto Del Rio, Randy Orton & The Miz – 3 vs 3 Tag Team Match
Walkę rozpoczęli nam Ziggler I Miz, a to Mizanin lepiej wszedł starcie I nawet pomimo tego, że otrzymał kilka ciosów zdołał złapać rywala Flapjackiem. Wobec tego Dolph uciekł do swojego narożnika i zmienił się z Kofim, a Miz nie chcąc już z nim walczyć wpuścił Alberto. Kingston próbował zaskoczyć rywala Sunset Flipem, lecz Del Rio przerolował tą akcję i zaskoczył rywala typowym dla siebie kopniakiem, po którym wymierzył całą serię kopnięć. Meksykanin poczuł się bardzo pewnie, lecz gdy ruszył na rywala ten naciągnął liny i Alberto wyleciał z ringu! Zmiana z Ariesem i gdy wydawało się, że ten ruszy na Del Rio z Suicide DIve to ten zatrzymał go między linami Back Kickiem, po czym zmienił się z Ortonem! Viper natomiast dorzucił Headlock Backbreaker, po którym zaczął pastwić się nad rywalem wykonując mu całą serię Stompów. Zmiany domagał się Alberto i ją dostał, a od razu po wejściu do ringu wymierzył on Double Axe Handle z narożnika. Wracamy do Randy’ego, jednak Aries zdołał schylić się przed Clotheslinem, a sam zaskoczył rywala Forward Russian Leg Sweepem i wpuścił Kingstona! Kofi ruszył od razu z Double Chopami, Dropkickiem, a do tego chciał dorzucić Superman’s Punch, lecz wtedy o mało w powietrzu pod RKO nie przechwycił go Orton! Kingston jednak odepchnął rywala, po czym sam wymierzył Trouble In Paradise! Przy okazji zmiany dokonał Ziggler, a Orton nieprzytomny wyturlał się z ringu, a do środka wkroczył Miz, który jednak od razu załapał się na Zig Zac! Miz jednak miał tyle szczęścia, że odbił się i wpadł do swojego narożnika, a tam zmienił się z nim Del Rio. Alberto zdołał za to uniknął Jumping DDT odpychając rywala do jego narożnika, a tam zmiany dokonał Kingston! Kofi ruszył na rywala z Dropkickiem, lecz gdy odbijał się od lin podciął go Orton, po czym wyciągnął z ringu i wściekle wbił w bandę! Randy rzucił się na Kofiego z ciosami, a tymczasem do ringu wkroczył Aries i zaskoczył wpatrującego się tej scenie Del Rio wykonując Death Valley Driver! Double A tak ustawił sobie rywala koło swojego narożnika i wszedł na niego, jednak wtedy zmiany dokonał z nim Ziggler! Aries był zdziwiony takim obrotem sprawy, jednak zaskoczył z narożnika, a Dolph wszedł do ringu przy okazji rzucając jeszcze gest ,,Show off” do Austina. Gdy jednak go wykonał od razu Del Rio sprytnie przechwycił go pod Roll-up – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzcy: Alberto Del Rio, Randy Orton & The Miz – Via Pinfall

Aries miał pretensje do Zigglera za to co zrobił, a tymczasem za ringiem Randy wściekle obył się z Kingstonem i udał się w stronę zaplecza. Viper wbił rywala w bandę, stalowy narożnik a także dorzucił RKO na podłogę. To jednak uciekło uwadze Zigglera i Ariesa, a Double A gdy zauważył kolegę od razu ruszył mu pomóc przy okazji jeszcze rzucając lekceważące spojrzenie w stronę Zigglera.







Michael Cole: Co zrobił Randy Orton?! Takie zachowanie jest niepotrzebne i aby zburzyło nam obraz tej walki!
Alex Riley: Randy dokonał swoistego rewanżu za wcześniejsze Trouble In Paradise i sam odpowiedział poprzez RKO i jeszcze kilka ataków przy pomocy otoczenia ringowego.
Michael Cole: No ale czy to było zachowanie fair – śmiem wątpić. Randy zachował się jak tchórz!
Alex Riley: Jego drużyna jednak wygrała, a ja bym się raczej skupił na tym jak zachował się Dolph Ziggler, którego tak uwielbiacie.
Michael Cole: Dolph poczuł się zbyt pewnie i tyle, po prostu popełnił błąd.
Alex Riley: Taki sam błąd moim zdaniem popełnił również Antonio Cesaro, który zgodził się dziś walczyć z Big Showem. Ta walka odbędzie się już za chwilę, jednak Szwajcar nie jest zapewne z tego powodu szczęśliwy.
Michael Cole: A może chcę on przez to coś udowodnić i pokonać tak mocnego rywala. Wiele może on tu przegrać, lecz do wygrania jest chyba jeszcze więcej. Już za chwilę przekonamy się jak wyjdzie mu ta kalkulacja.







Przenosimy się na zaplecze, a tam znów zobaczyliśmy spacerujących korytarzem członków Bad Influence – Kazariana i Chrisa Danielsa. Panowie tym razem zapukali jednak do szatni zawodników, w której jak się okazało siedział … Triple H!

Kazarian: Witamy szefie, lecz także jak śmiem przypuszczać nasz przyszły i obecny rywalu. My mamy jednak pewną sprawę biznesową i przychodzimy do Ciebie jako do szefa. Otóż nie wiem czy wiesz, jednak twój wybrany GM niezbyt dobrze się sprawuje, bo po prostu się do tej funkcji nie nadaje … Nie chcemy go jednak od razu wyrzucać, tylko to Ciebie o coś poprosić. Otóż czy nie mógłbyś jednego z nas, a dokładniej mnie przerzucić do walki o pas WWE, a do walki o streak Takera przerzucić kogoś innego? Bylibyśmy naprawdę wdzięczni przyjacielu?
Triple H: Czyżbyś Kaz chciał żebym oddał tobie moje miejsce albo wyrzucił kogoś kto tą szansę wywalczył od tak? To nieco nielogiczne, zwłaszcza że tydzień temu pokonałem Cię w środku ringu i sam dokonałem wyboru. Czemu miałbym go więc zmieniać? A co do Jerry’ego, to moim zdaniem świetnie pracuję on jako GM i naprawdę nie ma do niego zastrzeżeń. Jeżeli przyszliście w takich sprawach biznesowych to możecie już wyjść, myślę, że wszystko wam wyjaśniłem.
Kazarian: Tak więc jeżeli nie udało się nam porozmawiać z tobą jako szefem to załatwimy to nieco inaczej, tak jak robimy to z zawodnikami …

Hunter wstał i stanął naprzeciw Kazariana, jednak tego przed dalszymi słowami i czynami zatrzymał Daniels. Chris zaczął uspokajać kolegę i powoli go odciągać szepcąc coś do ucha. W końcu Kaz uspokoił się i panowie wyszli tyłem z szatni Triple H’a.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.4 Big Show vs Antonio Cesaro
Ruszamy od niezwykle mocnego zwarcia, którego zdominował Big Show spychając rywala do narożnika. Tam jednak nie trafił z Back Splashem, a Cesaro szybko dorzucił Diving European Uppercutt w rogu! Show po tej akcji postanowił opuścić ring, lecz Szwajcar szybko znalazł się na krawędzi ringu i z niej dorzucił kolejny Diving European Uppercutt poza ring! Wracamy do ringu, a tam Szwajcar wdrapał się na narożnik, lecz przed wykonaniem akcji Show zdołał go podciąć by po chwili zrzucić rywala z narożnika do ringu Military Press Slamem. Show odetchnął, po czym dorzucił Sidewalk Slam i przeszedł do Headlocku. Ten chciał zamienić szybko na Camel Clutch, lecz przed tym Antonio szybko uciekł łapiąc się lin, a gdy Show ruszył na niego to zamroczył go Dropkickiem. Cesaro chciał dorzucić Pop-up European Uppercutt, lecz grubo się przeliczył, a rywal powalił go mocnym Shoulderblockiem. Olbrzym dorzucił Back Splash w rogu i chciał do tego wykonać także Shouldetackle, lecz Szwajcar uniknął tego i rywal wylądował na stalowym narożniku! Cesaro natomiast nieco odetchnął, po czym popisał się imponującym Gutwrench Suplexem – 2 count! Szwajcar znowu pokusił się na zbyt dużo, tym razem na Neutralizer, tyle że tym razem padł po Clotheslinie i wracamy do Headlocku. Olbrzym puścił chwyt i szykował się pod Final Cut, lecz nie udało mu się wykonać tej akcji, a Antonio szybko skontrował to na ładny Swinging Neckbreaker, po którym nie czekając chciał dorzucić Double Foot Stomp, lecz Show w porę się pozbierał i szybko odpowiedział Back Kickiem. Olbrzym złapał rywala za szyję, jednak Antonio zerwał ten chwyt pod Chokeslam, po czym ładnie przeskoczył za plecy rywala i zaskoczył go Sunset Flipem, a choć na początku nie mógł przewrócić rywala to w końcu mu się to udało – 2 count! Szwajcar znowu rozpędził się gotowy pod Double Foot Stomp, lecz tym razem Spearem złapał go Big Show -1 .. 2 .. Kickout! Olbrzym stanął nad rywalem i gotował się na KO Punch, lecz wtedy na arenie rozbrzmiało theme Brocka Lesnara! Show spojrzał z niepokojem na rampę, jednak tam się nikt nie pojawił, a gdy odwrócił się w stronę Cesaro ten złapał go ładnym Pop-up European Uppercuttem – 2 count! Cesaro zdołał nieco odetchnął, a wtedy na rampie pojawił się Brock Lesnar! Cesaro też zwrócił na niego uwagę, lecz przez to po chwili został złapany pod Chokeslam przez Showa! Olbrzym stanął przy linach i zaczął wołać do ringu Lesnara, lecz ten zatrzymał się w połowie drogi z rampy do ringu. Show natomiast odwrócił się w stronę rywala, lecz Cesaro wyturlał się z ringu i Olbrzym nie mógł go zauważyć. Show zaczął się rozglądać, a wtedy z drugiej strony do ringu wpadł Lesnar i rzucił się na niego z wściekłym atakiem!
Zwycięzca: Big Show – Via Dq

Panowie rozpoczęli wściekły brawl, w którym górował Lesnar wypracowując sobie przewagę wcześniejszym atakiem. Brock zasypał Showa całą serią kolan w narożniku, po czym wyrzucił go z ringu. Tam wbił go w stalowy narożnik, a po chwili także w schodki, które po uderzeniu rozleciały się na trzy części. Lesnar pchnął rywala jeszcze raz w stalowy narożnik, po czym zaczął sobie ustawiać stół komentatorski wyraźnie szykując się pod F5! Gdy jednak ruszył po rywala ten zaatakował go uderzając … krzesełkiem! Olbrzymowi udało się je chwycić i uderzyć rywala, by po chwili rozpocząć całą serię wściekłych ciosów. Lesnar padł pod ich gradem na podłogę za ringiem, a Show w końcu wygiął nieco krzesełko i odpuścił. Po tym sam nieco utykając odszedł w stronę zaplecze, a Brockiem zajęli się lekarze.







Alex Riley: Nasz stół cały i w pełni sprawny i bardzo dobrze, że Brockowi nie udało się go złamać. Takie ataki nie powinny mieć miejsca!
Michael Cole: Panowie są na siebie wściekli i to dobrze zapowiada nam ich walkę na Elimination Chamber. Będzie się działo i może tam ten stół zostanie złamany.
Alex Riley: Oby nie, bo ja jednak wolę komentować będąc w pełni bezpiecznym. Teraz natomiast czeka nas w tym ringu nie walka, lecz raczej posłuchamy co ma nam do powiedzenia CM Punk.
Michael Cole: To właśnie on już za chwilę pojawi się na arenie. Poczekajmy co ma on nam do przekazania, znając Punka będzie ciekawie.








Obrazek
Na arenie rozbrzmiało ,,Cult of Persnalitry” a to znak, że nadszedł czas na CM Punka! Ten został przywitany popem przez fanów i przybijając z niektórymi piątki udał się w stronę ringu. Tam wziął mikrofon i zaczął mówić.

CM Punk: Znowu możecie widzieć mnie w ringu, a z tego możecie wnioskować, że albo mam z kimś problem albo chce dostać coś dla siebie. Tym razem nie jest inaczej, a wszyscy chyba wiedzą doskonale kto jest moim problemem. Ten problem ciągnie się za mną jak długi ogon, jak wesz siedzi gdzieś tam za uchem i drapie przy okazji przeszkadzając. Myślę, że to porównanie jest trafne zwłaszcza jeżeli chodzi o Johna Cenę. Kto nie pamiętałby naszych pierwszych walk, tych rywalizacji, gdzie jednak górą zawsze byłem ja, a on przegrywał. Ten kto pamięta to zapewne także wie co nieco nie tylko o naszych walkach, lecz także współpracy. Została ona zapoczątkowana ponad rok temu i teraz w niedawnym czasie nagle została zakończony, sygnał się urwał, czas było na walki solowe … Nie bolało mnie to, gdyż równie dobrze jak posiadanie pasa Tag Team może być posiadanie pasa WWE, lecz John miał i ma z tym problem. Możecie spytać dlaczego, skoro przecież nie doszło między nami do żadnej większej kłótni, nikt nikogo nie zdradził, nie wbił sztyletu w plecy jak to zazwyczaj się dzieje w tej federacji z Tag Teamami. Kto tego nie przechodził – DX, Hart Dynasty, Cryme Tyme, Hardy Boyz? Ci wszyscy, a takich było jeszcze wielu. My po prostu od siebie odeszliśmy, lecz John postanowił coś odświeżyć i ruszyć za tym schematem co zazwyczaj czynił także w swoim życiu. Zrobił on to jednak tylko dlatego, że chcę się utrzymać na powierzchni, beze mnie już dawno by utonął i tak się stanie. Cena jednak chcę się tutaj utrzymać jak najdłużej na szczycie, a teraz mocno chwycił się rękami za mnie, a więc zawodnika, który na tym szczycie zawsze był. John łapie się mocno i nie chcę spaść, jednak w końcu to uczyni. Ja się z nim rozmówię i rozprawię tak jak robiłem to z nim już kiedyś. Znowu okaże się słabszy, znowu okaże się niegodny miana Main Eventera, znowu rozpocznie passę swoich porażek …

Punk musiał przerwać, gdyż na arenie pojawił się John Cena, który postanowił odpowiedzieć na jego słowa! Jasiek został mocno wygwizdany przez publiczność, jednak tylko się z tej reakcji śmiał, a udał się do ringu i tam stanął naprzeciw Punka.

Obrazek
John Cena: Chcę utrzymać się na powierzchni łapiąc się mocno Ciebie? Czy ty przypadkiem nie wyrabiasz sobie ideologii na podwyższenie własnej samooceny. Już dawno nie jesteś tym zawodnikiem, który porywał tłumy albo tą drugą wersją, która potrafiła w tym ringu zrobić wszystko. Mogłeś także wszystko mieć z grupą mistrzowską, lecz to odrzuciłeś to samemu się od nas odwracając. Najpierw nie chciałeś współpracować z Flairem, potem ze mną, a później zdradziłeś Rollinsa. Czy ty wszystko zrobiłeś przez szacunek do Deana Ambrose’a? Na pewno nie – sam na rozpadzie grupy chciałeś uzyskać jak najwięcej, a że okręt tonął to z niego uciekłeś. Zachowałeś się jak tchórz! To przez Ciebie straciliśmy człowieka na stanowisku GM’a, to przez Ciebie nie mamy teraz pasów Tag Team, to przez Ciebie Seth stracił pas WWE i to przez Ciebie grupa upadła! Czy te powody nie wystarczą Ci bym mógł poczuć do Ciebie czystą nienawiść? Ty jednak dorabiasz kolejną bezsensowną ideologię bo tego chcę twoje ego, które stawia Cię zawsze na pozycji najważniejszej. Chciałeś być takim w grupie mistrzowskiej, lecz tam każdy miał być równy i to Cię bolało. Teraz natomiast będzie boleć Cię coś innego, gdyż ja nie mam zamiaru zatrzymywać się na tych kilku atakach, lecz wyprowadzić jeden, poważny, który wyrzuci Cię stąd raz na zawsze!

CM Punk: Tak więc dlaczego nie robisz tego tu i teraz gdy stoisz naprzeciw mnie? Czyżbyś czegoś się bał albo na coś czekał, czy może znowu jak zwykle w twoim przypadku skończy się na gadaniu. Chcesz to ciągnąć po raz kolejny, po raz kolejny prowadzić taką rywalizację i znowu ciągnąć ją zapewne do Wrestlemanii. Chcesz wystąpić tam ja to wiem i chcesz tam walczyć ze mną – nie ma różnicy czy przegrasz. Ja jednak mam już dość walk z Ceną, Ci ludzie zapewne też, a chcą mnie zobaczyć z jakimś innym, lepszym rywalem. I właśnie dlatego wyprowadziłem te przypuszczenia – ty John inaczej nie będziesz w stanie wejść już znowu na ten szczyt, na który zaprowadziłem Cię i prowadziłem tam przez jakiś czas Ciebie ja. Mam jednak dla Ciebie pewną propozycję i nie chodzi mi o bójkę tu i teraz, bo tego nie będę proponował, lecz zadziałam. Chcesz dostać swą walkę więc mogę zawalczyć z tobą na Wrestlemanii. Odrzucę swą walkę w komorze i stanę naprzeciw Ciebie w walce solowej. Zakończymy to raz na zawsze i nigdy więcej nie będziemy walczyć. To jednak nie jest tylko głupi slogan, gdyż mam dla Ciebie otwartą propozycję – wygrany zostanie tutaj, przegrany raz na zawsze opuści WWE! Wybieraj czy chcesz tego starcia i czy chcesz udowodnić coś mi i tym ludziom. Masz kilka sekund na zastanowienie, inaczej odejdę, lecz najpierw załatwię co mam załatwić tu i teraz.

John Cena: Czy ty Punk wiesz w co się pakujesz? Chcesz raz na zawsze zakończyć tą historię i moim zdaniem będzie to idealne rozwiązanie. Zakończymy naszą rywalizacją, lecz także pewien etap związany z grupą mistrzowską. Skończy się on odejściem tego, który to wszystko zaczął. Wtedy mogę zaczynać nowe rywalizację, a Ciebie już nie będzie w WWE. Grupa umrze razem z tobą, dla świata wrestlingu umrzesz też ty. Lepszej formy rewanżu nie mogłem sobie wymarzyć, a najlepsze jest to, że ty rzuciłeś tą propozycję. Tak więc moja odpowiedź może być tylko jedna – zgadzam się! Raz zgodziłem się na taką walkę i przegrałem, pamiętasz co się wtedy działo wokół mnie i tego pasa. Teraz jednak wygram to starcie i coś Ci udowodnię. Jestem mocniejszy niż wtedy i to nie jest sprawa współpracy z tobą czy walki w grupie mistrzowskiej. To wszystko dlatego, że pozbyłem się balastu w postaci tych ludzi, teraz nie czeka mnie presja związana z ich głupimi okrzykami. Teraz będziesz walczył z nimi ty i przegrasz, podobnie jak ja niemal trzy lata temu. Przekonasz się wtedy co to znaczy i zapłaczesz, podobnie zresztą jak Ci kibice, gdy stracą swojego idola. Zostanę tutaj natomiast ja i ruszę ku Wrestlemanii, podczas gdy ty będziesz oglądał mnie w walce wieczora dzięki telewizji.

CM Punk: Tak więc wyzwanie zostało przyjęte i nie mam już na co czekać. Mówiłem Ci jednak, że tą rzecz zapowiem, a kolejnej już nie muszę. Czas zrobić to teraz, bo do PPV jeszcze zostało nieco czasu …

W tym momencie Punk chciał uderzyć Cenę mikrofonem, lecz ten schylił się przed ciosem, po czym od razu próbował wynieść rywala pod FU! Punk jednak zaskoczył z barków rywala i od razu po tym zaskoczył go mocnym Roundhouse Kickiem! Cena miał jednak to szczęście, że po tej akcji wyleciał z ringu na podłogę. Punk natomiast nadal zapraszał go do walki, tego chciała także publiczność, lecz Cena odpuścił cofając się w stronę rampy przy okazji pokazując Punkowi na logo Wrestlemanii i sugerując, że ta odbędzie się już bez niego.







Michael Cole: Cudowne starcie nam się zapowiada, zresztą stawka sama mówi za siebie!
Alex Riley: Nie wiem dlaczego John się na to zgodził, gdyż Punk strasznie go podpuścił. Mam jednak nadzieję, że Punk przejedzie się na swojej pewności siebie.
Michael Cole: Teraz natomiast po tych emocjach za mikrofonami czeka nas typowa walka w ringu, od gongu do gongu.
Alex Riley: Zobaczymy tutaj mistrza IC, a jego rywalem będzie Sheamus. Irlandczyka czeka trudne zadanie i musi on uważać, by po tej walce poobijanym nie wrócić z płaczem do Irlandii.
Michael Cole: Sheamus to nie jest ten typ zawodnika co ty Alex … Wcale też nie był bym pewny czy Jack tak łatwo sobie z nim poradzi, zresztą o tym przekonamy się już za chwilę.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.5 IC Champion Jack Swagger vs Sheamus – non title match
Walkę rozpoczęliśmy od naprawdę szybkiego tempa I Sheamus niemal od razu zabrał się do próby rzucenia rywala Fallaway Slamem, lecz Jack ustał ten rzut by po chwili zaskoczyć rywala Chop Blockiem od tyłu w kolano, po którym mamy także mocny cios kolanem z rozbiegu. Czas na Headlock, lecz Swagger zamiast koncentrować się na dalszym ataku niepotrzebnie zaczął gadać, przez co Sheamus zdołał się wydostać. Udało mu się nawet ruszyć nieco z Double Chopami, jednak po chwili nadział się na mocny Big Boot, po którym Jack od razu dorzucił Swagger Bomb – 2 count! Jack po prostu przeszedł się po rywalu i przydusił go o liny, po czym także poczęstował go serią kolan na linach i posadził na narożniku. Próba Superplexu mu jednak nie wyszła, a Rudy zrzucił go z narożnika by po chwili wymierzyć Battering Ram – 2 count! Sheamus nie zatrzymywał się i ruszył z Double Chopami, lecz przed Knee Liftem Jack uciekł za liny. To jednak także wykorzystał Rudy i ruszył z serią ciosów w klatkę piersiową rywala, a gdy dokończył całą tą serię dorzucił jeszcze Front Powerslam – 2 count! Swagger nadział się jeszcze na Double Axe Handle, lecz już przed White Noise udało mu się uciec i odpowiedzieć rywalowi poprzez własny Side Belly-to-belly Suplex – 2 count! Jack nieco złapał oddech i szykował się na Ankle Lock, lecz Rudy przerolował tą akcję a Jack uderzył głową o narożnik, po czym załapał się jeszcze na Irish Curse Backbreaker – 2 count! Sheamus znów postawił na White Noise, a choć ta akcja mu nie wyszła to zdołał on skontrować próbę Guwtrench Powerbombu i zamienił ją na Small Package – 2 count! Jack od razu gdy rywal odkopał przeszedł do Ankle Locku. Sheamus znowu przerolował i posłał rywala w narożnik, po czym ruszył z Brogue Kickiem, lecz mocny kopniak wylądował nie na rywalu lecz na narożniku! Noga Rudego ucierpiała, a Swagger od razu chwycił go i wymierzył Gutwrench Powerbomb – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: IC Champion Jack Swagger – Via Pinfall

Po walce Jack chwycił swój pas i wzniósł go w środku ringu, co spotkało się z gwizdami kibiców na trybunach.








Michael Cole: Jack Swagger wygrywa tą walkę, jednak mnie nadal zastanawia czy to on nie stoi przypadkiem za tym atakiem na Ultimo Dragona.
Alex Riley: Już o tym mówiliśmy – nie ma dowodów, nie ma też winnego – tyle w temacie.
Michael Cole: Może i masz rację, jednak ja nie mogę powstrzymać się od przypuszczeń. Może przestanę za chwilę, gdyż w ringu szykuję nam się naprawdę świetna walka.
Alex Riley: Chyba wiem o czym mówisz, jest to ostatnia walka z tych zarządzonych nam przez Jerry’ego Lawlera i jest to starcie dwóch naprawdę świetnych zawodników.
Michael Cole: Wielki potencjał tej walki zapewne ujawni się już za chwilę i ja już nie mogę się doczekać, jeszcze tylko chwila.








Przenosimy się na zaplecze, a tam po raz kolejny na dzisiejszej gali widzimy spacerujących Chrisa Danielsa i Kazariana. Panowie znowu zapukali do czyjejś szatni, a tym razem w niej siedział nie kto inny jak Chris Jericho.

Chris Jericho: Czego tu chcecie? Znowu szukacie kogoś, kto zechce z wami zamienić się na miejsca i trafiliście do mnie? Nie macie czego szukać …
Chris Daniels: Widzę Jericho, że oglądasz uważnie Raw, jednak moim zdaniem powinieneś dobrze przemyśleć naszą propozycję. W końcu wy jako drużyna możecie poważnie zagrozić streakowi Undertakera, a my wtedy zawalczymy o pas WWE. Nie rozumiem dlaczego tak nie zrobiliście, jednak zapewne byliście zbyt głupi by to wymyślić. W takim razie nie musicie nam dziękować, dokonajmy wymiany i pożegnamy się szczęśliwie.
Chris Jericho: My jednak nie jesteśmy tacy słabi by móc walczyć tylko we dwóch, a gdy przyjdzie do walki solowej to musimy się uciekać do podstępów. Ja i Edge chcieliśmy walczyć tylko na swoje konto, gdyż już walcząc razem zdobyliśmy pasy Tag Team i na tym pozostaniemy. Przy okazji również możemy namieszać w dwóch walkach, więc nie rozumiem, dlaczego wy nie chcecie zrobić tego samego. Czujecie się zbyt słabi, czy może czegoś się boicie? Strach samemu wchodzić do takiej stalowej konstrukcji, macie racje, zwłaszcza, że rywalem będzie tak chociażby ktoś taki jak ja!
Kazarian: Dobra widzę, że czujesz się bardzo pewnie, jednak popełniasz wielki błąd. Może i zawalczymy w dwóch walkach, a może w jednej, gdyż mam zamiar jeszcze dziś pokonać Kurta Angle’a, a wtedy ty zapewne zostaniesz wyrzucony z walki o tytuł. Wcześniej jednak chyba także słyszałeś co powiedzieliśmy Hunterowi. Różnica jednak między nim a tobą jest taka, że ty nie masz tutaj żadnego stanowiska, podobnie zresztą jak my. Wobec tego Chris nie widzę powodu by się zatrzymywać, tylko może pokażemy mu na co stać Bad Infulence razem, lecz także osobno.

Chris wstał i od razu chwycił leżący obok tytuł Tag Team, którym chciał uderzyć Danielsa. Ten jednak schylił się przed ciosem, a wtedy Kaz zaskoczył rywala Jumpin High Kickiem! Bad Influence rzuciło się na Chrisa, lecz wtedy do szatni wpadł Edge! Rated R Superstar odciągnął Kaza i wbił go w szafki, po czym zajął się Danielsem. Po chwili do siebie doszedł Kaz i Bad Influence znowu zaczęli współpracować tym razem atakując Edge’a, lecz temu bardzo szybko pomógł Jericho! Mistrzowie Tag Team już walcząc razem zdołali przegonić napastników, a Ci w popłochu uciekli wzdłuż korytarza.









Obrazek vs Obrazek
Walka nr.6 Jeff Hardy vs Seth Rollins – Winner have choise
Tak więc ruszamy od razu z kilkoma ciosami ze strony Rollinsa, jednak Hardy odpowiedział na nie kilkoma Low Kickami, jednak ruszył on z jakąś poważniejszą akcją dla rywala ten złapał go Back Kickiem – 2 count. Dopiero teraz rozpoczęliśmy świetny pokaz techniczny w wykonaniu obu panów, którzy świetnie kontrowali swe akcje, w końcu jednak tą wymianę ładną Hurricanraną zakończył Jeff, po czym ruszył z kilkoma kopniakami, lecz po chwili został zgarnięty przez rywala pod Belly-to-back Suplex – 2 count. Czas na Chin Lock, lecz Jeff nie miał większego problemu by wydostać się z tej akcji, po czym od razu pokusił się o własne Spine Line. Seth jednak nie dopuścił do tej akcji, lecz gdy wstał rywal wskoczył mu na plecy chcąc zapiąć Sleepera. Hardy jednak i do także nie dopuścił i podrzucił sobie rywala nieco wyżej by móc z tego wykonać Electric Chair! Rollins dorzucił kilka kopniaków w parterze, po czym mamy także ładny Suplex i Running Single Leg Drop – 2 count. Znowu mamy Chin Lock, lecz Jeff także po raz kolejny się wydostał i po ładnym uniku w narożniku ruszył z Running Forearmami, a do tego dorzucił także Atomic Drop, Leg Drop i Basement Dropkick. Rollins uciekł do narożnika, lecz Jeff tylko go na nim posadził i po kilku ciosach zeskoczył by wrócić już z wykonaniem Frankenstainera – 2 count! Hardy ruszył z serią kopniaków i chciał dorzucić do tego Facebuster, lecz Rollins pięknie skontrował tą akcję na Small Package – 2 count! Jeff znowu postraszył rywala Spine Line, lecz Seth był jeszcze zbyt świeży i ładnie skontrował tą akcję wynosząc rywala pod bardzo ładny Fireman’s Carry Facebuster – 2 count! Rollins nieco się zdenerwował i ruszył z serią chaotycznych kopniaków, po czym przydusił jeszcze rywala na linach, po czym mamy jeszcze Dropkick i Corner Elbow Smash. Rollins dorzucił jeszcze katapultę wbijając rywala o liny, po czym Jeff wylądował jeszcze na narożniku po Reverse STO – 2 count! Seth postawił na jakąś wariację Detahlocku, lecz Hardy przytomnie jeszcze przed zapięciem akcji przewrócił rywala na plecy i po tym uzyskał 2 count, jednak Seth szybko uspokoił go Springboard Diving Splashem – 2 count! Rollins naprawdę zdominował akcję i tym razem rzucił rywala Powerbombem wprost na narożnik – 2 count! Były mistrz WWE postawił na obijanie rywala kopniakami, jednak na nich nie poprzestał tylko dorzucił jeszcze siarczysty Back Kick. Do tego miało być także Enzuigiri w rogu, lecz przed tym kopniakiem Hardy już się schylił, po czym złapał rywala za nogę i przerzucił go nad górną liną poza ring! Enigma odetchnął nieco w ringu, po czym bez zastanowienia ruszył z Suicide Dive! Seth chciał jeszcze ratować sytuacje wybijając się ze schodków, lecz Hardy w powietrzu złapał go Atomic Dropem, po czym Dropkickiem jeszcze wbił go plecami o stalowy narożnik! Wracamy do ringu, a tam Hardy postawił na szybkie Whisper In The Wind, lecz nie trafił tylko uderzył o matę, a Seth przytomnie szybko dorzucił Standing Moonsault – 1 .. 2 .. Kickout! Czas na Skywalkera, lecz Jeff wyczuł co się święci i zdołał skontrować tą akcję Jawbreakerem, po którym dorzucił jeszcze Split Leg Pin – 2 count! Rollins odkopał, a zanim rywal zdołał się pozbierać to Seth dorzucił mu Avada Kedavra! Hardy przyjął tego mocnego kopniaka i upadł koło narożnika, a Seth wdrapał się na trzecią linę! Wszystko gotowe na lot i mamy piękny Corkscrew 450 Splash – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Seth Rollins – Via Pinfall

Seth po tej imponującej wygranej i tak przyjął negatywną reakcję od fanów, jednak zamiast cieszyć się w ringu on poprosił jeszcze o mikrofon.

Seth Rollins: Wasza reakcja nie obchodzi mnie, podobnie zresztą jak było to też wcześniej. Nie mam zamiaru się z wami kłócić i przekrzykiwać, gdyż to nie ma sensu, a ten mikrofon wziąłem teraz w innym celu. Otóż chciałem pokazać wam coś, co stało się na naszych oczach, lecz zapewne nawet tego nie zauważyliście. By jasno spojrzeć na tą sytuację należy cofnąć się kilka miesięcy wcześniej – do momentu zdobycia przeze mnie tytułu WWE i powstania grupy mistrzowskiej. Właśnie wtedy wspominałem o faworyzowaniu tutaj niektórych, tych, których lubicie wy. Na pewno żaden fan tego nie zauważył, lecz co widzimy teraz? Dlaczego były mistrz nie dostaje prawa do swojego rewanżu, dlaczego moja walka nie jest Main Eventem tego Raw skoro tworzyli ją dwaj tak genialni zawodnicy? A no właśnie – dostałem swą szansę, lecz walkę musiałem wygrać, by dostać ten swój rewanż w komorze eliminacji, chyba, że równie dobrze mogę go odrzucić. Gdzie jest miejsce dla prawdziwego mistrza, a gdzie obecnie dla jego imitacji. Już za chwilę dojdzie do walki wieczoru i kto się w niej znajdzie – Kurt Angle. Nie jestem kimś, komu poczucie wartości miałoby przez to spaść, lecz proszę o szacunek i równe traktowanie nas wszystkich. To jednak odeszło razem z naszą grupą, a teraz czekają nas czasy nieudolnych rządów w WWE Triple H i jego prawego ramieniu tutaj na Raw GM’a Jerry’ego Lawlera. Może to zauważycie, lecz znowu zapewne będziecie mówić, że wyolbrzymiam – to wasza sprawa. Teraz jednak nie mam zamiaru z nikim współpracować, tylko znowu stać się mistrzem, bo obecnie to, czy posiadasz złoto nie oznacza że jesteś najlepszym. Będzie tak do czasu dopóki tego pasa znowu nie dostanę ja, a będę miał zamiar uczynić to już na Elimination Chamber, podczas mojego rewanżu. Nie odbędzie się to tak jakbym chciał, gdyż chciałbym zakończyć sagę z Kurtem Angle, gdyż przypomnę, że między nami nadal jest remis jeden do jednego. No cóż – pokonam czterech innych zawodników i mam nadzieję, że na koniec uda mi się przypiąć samego Kurta, ośmieszyć go i zabrać ten pas. Wtedy udowodnię wszystkim, kto powinien obecnie być mistrzem i walczyć w walkach wieczoru, a kto zdobył ten pas tylko dzięki przypadkowi i szczęściu. Moja uwaga niczym na Royal Rumble rozejdzie się na kilku rywali, lecz tym razem nie muszę uważać na każde przypięcie, lecz tylko na to ostatnie, a możecie być pewni, że jego autorem będę ja …

Po tych słowach Seth upuścił mikrofon i opuścił ring, po czym jeszcze na rampie wskazał na logo WWE i wzniósł ręce ku górze przy okazji zerkając także na logo Wrestlemanii.









Alex Riley: Seth Rollins rzucił jasny komunikat i muszę przyznać, że jest on naprawdę mocny!
Michael Cole: Dzisiaj pokonał Hardy’ego, lecz pamiętajmy, że na Elimination Chamber będzie musiał pokonać aż pięciu rywali.
Alex Riley: Ta walka będzie niezwykle niebezpieczna, a to jest żywioł Setha. Może on nieźle namieszać, zwłaszcza że przecież sam każdego zawodnika nie będzie musiał przypiąć.
Michael Cole: Właściwie jak wspomniał wystarczy mu tylko ostatnie przypięcie w matchu, lecz będzie on musiał uważać, by wcześniej samemu nie wylecieć z ringu.
Alex Riley: Teraz natomiast czeka nas już tylko dzisiejsza walka wieczoru, w której jak się okazało jednak Kazarian przyjmie propozycje Jerry’ego Lawlera na walkę z mistrzem WWE.
Michael Cole: Nikt nie zgodził się na wymianę, więc trzeba próbować i tak, a może akurat się uda. Przekonamy się zresztą już za chwilę, podczas walki wieczoru dzisiejszego Monday Night Raw!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lut 13, 2014 8:02 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 10.02.2014r. - ciąg dalszy


Obrazek vs Obrazek
Walka nr.7 WWE Champion Kurt Angle vs Kazarian (w/ Christopher Daniels) – non title match
Kaz mocno zaczął wymierzając od razu Dropkick, po czym zaskoczył rywala najpierw Roll-upem, później Cradle, a na koniec Backslidem, lecz żadne z tych prób przypięć nie dało sukcesu, a Kurt natomiast po odkopaniu po ostatniej akcji od razu złapał rywala pod Belly-to-belly Overhead Suplex – 2 count! Kaz po namowie Danielsa wyszedł z ringu by złapać oddech, lecz Kurt mu na to nie pozwolił i ruszył za nim. Kaz jednak równie szybko jak wyszedł tak i wszedł do ringu, a gdy Kurt także znalazł się w środku to został nadziany głową o liny i wciągnięty do środka Hangman’s Neckbreakerem – 2 count. Kaz nie zatrzymywał się tylko dorzucił Belly-to-belly Suplex – 2 count. Kurt chciał zebrać się z kontrą i nawet zaskoczył rywala European Uppercuttem, lecz Kaz przytomnie naciągnął liny i mistrz WWE wyleciał z ringu, a po chwili otrzymał także Suicide Dive! Angle został za ringiem, a Kaz wrócił do środka, gdzie zagadał sędziego, a swoje dorzucił Daniels wymierzając Kurtowi Enzuigiri! Sędzia zaczął odliczać i wydawało się, że Angle nie wróci do ringu, jednak wturlał się w ostatniej chwili przy dziewięciu, lecz od razu został złapany Sleeper Holdem! Wydawało się, że Kurt już całkowicie odpłynie, jednak rozpędził się on i plecami wbił rywala o narożnik. Gdy jednak ruszył z szarżą wpadł na Dropkick, a Kaz dorzucił jeszcze German Suplex – 2 count! Członek Bad Influence popracował nieco w Bodyscissors, lecz szybko zamienił ten chwyt na Chin Lock, z którego jednak Kurt wydostał się Jawbreakerem! Po chwili Kaz nie trafił także z Corner Splashem i załapał się na Double Leg Takedown od mistrza – 2 count. Kurt nadział się na parę Low Kicków, lecz przy jednym złapał nogę rywala i od razu z tego przeszedł do Ankle Locku! Kaz jednak miał szczęście, że udało mu się szybko przerolować tą akcję nadziewając rywala na liny, po czym z rozbiegu na niego naskoczył, a gdy Kurt ułożył się obok lin to otrzymał jeszcze Springboard Discus Leg Drop! Kazarian gotowy był już na Fade to Black, lecz Kurt nie dał się wynieść pod tą akcję i po chwili sam zaciągnął rywala pod DDT – 2 count! Kaz uratował się przed Angle Slamem łapiąc się lin, lecz gdy ruszył na rywala ten skontrował jego chwyt na German Suplex! Mistrz WWE dorzucił jeszcze dwie takie akcje, a wtedy na krawędź ringu wskoczył Daniels. Ten został jednak strącony ciosem, a wtedy mamy Roll-up od Kazariana – 1 .. 2 .. Kickout! Kurt odkopał i od razu po tym złapał rywala pod Angle Slam – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: WWE Champion Kurt Angle – Via Pinfall

Po walce Kurt chwycił mocno swój tytuł, a widząc że Bad Influence zbierają się w ringu, opuścił go i świętował na rampie przy dużej owacji kibiców. Daniels natomiast pomagał zebrać się w ringu po walce Kazarianowi i wydawało się, że tak skończymy to Monday Night Raw, lecz wtedy na arenie buchnęły płomienie z narożników! To oznaczało tylko jedno, a na arenie pojawił się Kane! Wielki Czerwony Potwór stanął na rampie, a w ręku trzymał mikrofon. Nie zatrzymał się on jednak tam, tylko powoli ruszył do ringu.

Obrazek
Kane: Prosiłem, a sami wiecie, że nie jestem typem zawodnika, który lubi kogoś prosić o przysługę. Moja prośba nie została wysłuchana, zostałem olany i odesłany dalej, a tak nie robi się z zawodnikiem takim jak ja. Chyba Lawler jeszcze nie poznał na ile jestem groźny, więc czas to udowodnić. Jeżeli ten pokaz siły nie przekona go do dania mi miejsca w Elimination Chamber Matchu to trudno, jednak co tydzień, aż do Wrestlemanii będę robił to samo, a na Największej ze scen z przyjemnością zaatakuję i zniszczę mojego brata – przed, w trakcie czy po walce. To już bez znaczenia, jednak ja nie mam zamiaru dzisiaj tylko mówić, a chcę zacząć działać. Mieliście pecha panowie, że znaleźliście się tutaj, jednak to już nie mój problem, dziękujcie Jerry’emu. Żadna siła w tej szatni nie może mnie powstrzymać i to doskonale również wie Lawler nie dając mi miejsca w walce na Elimination Chamber. Czas wziąć więc swoje sprawy w swoje ręce – niech demon zapanuje nad Monday Night Raw!

Kane wskoczył na krawędź ringu, a Bad Influence ze strachem w oczach spoglądali w jego stronę. Zanim jednak Potwór wszedł do ringu na arenie rozbrzmiało theme Jeffa Hardy’ego! Enigma nie czekał, tylko biegiem ruszył do ringu i zaatakował Kane’a, który już wszedł do środka. Kane został zaskoczony od razu poprzez Facebuster, lecz na Enigmę rzucili się Bad Infulence. Od razu po zebraniu się zaatakował go także Kane i Hardy znalazł się w beznadziejnym położeniu, lecz wtedy rozbrzmiało na arenie Cult of Personality! CM Punk ruszył biegiem do ringu, jednak przewaga liczebna nadal dała o sobie znać, więc po chwili w ringu pojawił się także Daniel Bryan! Bryan, Punk i Hardy współpracowali walcząc w parach z Kazarianem, Danielsem i Kane’m, aż w końcu Punk zdołał zaskoczyć walczącego z nim Danielsa mocnym Roundhouse Kickiem! Kazarian zabrał kolegę i uciekł z ringu, lecz wtedy rozbrzmiało ,,You think you know me” i na arenie pojawił się Edge! Punk ruszył z Suicide Dive dla Kazariana, a Edge dorzucił Spear dla Danielsa! W ringu tymczasem Kane walczył z Bryanem i Hardy’m, podczas gdy Edge wrzucił Kaza do ringu, a na tego czekał jeszcze Busaiku Knee Kick od Bryana, lecz wtedy osamotniony Jeff został złapany pod Chokeslam! Edge ruszył na Kane’a ze Spearem, lecz ten podskoczył, a akcję tą oberwał Bryan! Punk natomiast wtedy postanowił wynieść Kane’a pod GTS, lecz ten zdołał zeskoczyć z barków rywala, po czym zaciągnął go o matę mocnym DDT! Wielki Czerwony Potwór został sam w ringu na nogach i znowu chciał zaatakować Punka, najpierw jednak przejeżdżając palcem po gardle, jak to zwykł czynić Undertaker! Kane chwycił już rywala, lecz … na arenie rozbrzmiało GONG! Wszystko wokół pokryło się ciemnością, a wtedy gong uderzył po raz drugi! Chwila oczekiwania i gong uderzył po raz trzeci, a wtedy z głośników odezwał się The Undertaker.

Obrazek
The Undertaker: Nadszedł czas by powrócić, nadszedł czas by kontynuować swoje dziedzictwo. Jako powracająca legenda mogę walczyć tylko z najlepszymi, bo tylko najlepsi mogą zagrozić temu streakowi w takim procencie, by ludzie temu uwierzyli. Jednym z nich jesteś ty Kane, mój bracie. Oni boją się tego, co się stanie, gdy nasze moce uderzą na siebie w ringu podczas Wrestlemanii, jednak ja żądam, byś został dodany do tego Elimination Chamber Matchu. Moim rywalem niech będzie najlepszy, a każdy z leżących w tym ringu może się takim okazać po tej walce. Wybraliście złą drogę, lecz z niej nie ma już odwrotu, musicie stanąć do walki. To będzie tylko początek, ta komora w porównaniu do walki ze mną wcale nie jest piekłem. Jeden tylko może wygrać, jeden tylko zostanie przeze mnie zniszczony na Wrestlemanii. Zadecydujcie między sobą w tym ekstremalnym pojedynku, który z was dostąpi zaszczytu tej walki i stanie oko w oko z diabłem. To co działo się dzisiaj to dopiero początek, bo ogarnął was demon, prawdziwy szatan powita was dopiero na Wrestlemanii, a dokładniej jednego z was … Niech każdy przemyśli swe położenie i przemyśli czy jest sens iść tą drogą, która może okazać się drogą bez żadnej ucieczki i powrotu, a każdy z was stanowić będzie tylko kolejną cyferkę na moim niezniszczalnym streaku …

Znowu rozbrzmiały uderzenia gongu, tym razem jedna były one w krótkich odstępach. Po tym zaczęto śpiewać nastrojową pieśń, jednak nikt nie pojawił się na arenie, na której nadal panowały egipskie ciemności. Właściwie takim widokiem zakończyliśmy to Raw chwilę po wypowiedzi Undertakera.

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lut 19, 2014 8:58 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 17.10.2014r.

Wybuch fajerwerków i ruszamy już z ostatnim Raw w drodze do Elimination Chamber PPV!






Obrazek Obrazek
Alex Riley: Jak co tydzień witamy państwa serdecznie na Monday Night Raw! Ja nazywam się Alex Riley, a po mojej prawej znajduję się Michael Cole – dziś razem skomentujemy tą niesamowitą galę!
Michael Cole: Galę na sześć dni przed Elimination Chamber PPV, które będzie ostatnim większym przystankiem przed Wrestlemanią.
Alex Riley: Patrząc na kartę ta gala nie może wyjść źle, po prostu musi być cudownie – dwie wielkie walki w komorach, Punk vs Cena o pozostanie w WWE, Lesnar vs Big Show – to wszystko mówi za siebie.
Michael Cole: A dzisiaj ostatni etap przed tymi walkami – ostatnie ataki, ostatnie utarczki słowne. Po tym panowie będą już tylko czekać do niedzieli.
Alex Riley: My natomiast już nie przeciągajmy, tylko oddajmy głoś dzisiejszym aktorom. Niech show się rozpocznie i trwa od dzisiaj aż do niedzieli trzymając państwa w napięciu.







A galę rozpoczął nam nie kto inny jak mistrz WWE Kurt Angle! Publiczność od razu odpowiedziała głośną owacją, a Kurt pojawił się na rampie dumnie wnosząc tytuł WWE na ramieniu. Po chwili celebracji i wznoszenia pasa udał się on do ringu, a tam jeszcze wspiął się na narożnik, by po tym już poprosić o mikrofon.

Obrazek
Kurt Angle: Sześć dni pozostało do gali, po której będę już mógł powiedzieć, że ruszam z tym pasem na ramieniu w stronę Wrestlemanii. Wiem, że jest to odważna deklaracja, lecz uważam, że nie mam się czego bać. Ten tytuł został przez mnie zdobyty w walce z trzema rywalami, teraz dorzuceni zostaną tylko dwaj, a wszyscy zostaniemy zamknięci w stalowej konstrukcji. Zrobi się nie tyle niesamowicie technicznie, co brutalnie. Zapewne poleje się oprócz potu także krew, lecz ja nie boję się takiego rozwiązania, bo niby dlaczego? W końcu jestem mistrzem WWE i jestem na to wszystko przygotowany! Wiedziałem czego oczekiwać, gdy przyszedłem tutaj i chciałem dostać szansę na walkę o pas WWE. Każdy mistrz przed Wrestlemanią już od kilku lat przechodził to samo, by zostać z pasem do największej gali i tam ten pas obronić. Wiedziałem na co się piszę i mało tego – dokładnie chciałem to zrobić! Ilu zawodników wchodziło do komory z pasem i z nim stamtąd wychodziło? Na ilość odbytych walk jest to bardzo mały odsetek, jednak ja lekko podciągnę go w górę. Taka ścieżka kreuje i podkreśla pozycję prawdziwych mistrzów. Ja uważam się za takiego, nie dostałem tego pasa przez przypadek lub przy czyjejś pomocy. Tak samo zrobię też w niedzielę – będę walczył sam, bez żadnych sojuszy, gdyż one w takiej walce stają się zdradzieckie. Na Elimination Chamber wejdę do klatki i będę czekał – na swoją szansę wejścia lub na kolejnych rywali. Nie wiem, czy sam każdego wyeliminuję, jednak zrobię wszystko by tak się stało. By każdy z tych zawodników poczuł, że był gorszy ode mnie, a nie od innego zawodnika, a także bym to ja poczuł, że naprawdę byłem najlepszy. To będzie doskonałe przesłanie dla każdego chcącego tego pasa, lecz także dla Brocka Lesnara. Na pewno będzie on uważnie oglądał tą walkę, nieważne czy przegra czy wygra z Big Showem. Brock przypatrz się uważnie, gdyż wśród tej szóstki na pewno jest twój przyszyły rywal, lecz duże prawdopodobieństwo jest także przy twierdzeniu, że twój przyszły rywal obecnie znajduję się w ringu. Do niedzieli jeszcze myślę o piątce, po niedzieli zostanie już tylko jeden, chcący zdobyć to jedno, najważniejsze wyróżnienie w pro wrestlingu. Każdy kto chcę to zdobyć musi przejść przez mnie i nieważne czy to Elimination Chamber, czy Wrestlemania stanę naprzeciw rywala dumnie wznosząc głowę w górę i przyjmując wyzwanie. Po to zostałem mistrzem i tak chcę właśnie udowadniać słuszność mojej pozycji!

Kurt już odrzucił mikrofon, lecz wtedy na arenie rozbrzmiało theme Bad Infulence! Tag Team nie pojawił się jednak w pełnym składzie, a do ringu zmierzał tylko rywal Kurta Angle’a z komory eliminacji Chris Daniels.

Obrazek
Chris Daniels: Kurt my znamy się bardzo długo i ja doskonale pamiętam jak bardzo lubisz tego typu przemowy, czyniące z Ciebie wojownika, którego stać na wszystko. Zazwyczaj jednak za tymi mocnymi słowami aż tak wielka moc się nie kryje. Znaliśmy się zanim ja tutaj zadebiutowałem, znaliśmy się jeszcze długo przed tym jak ty tutaj powróciłeś i muszę przyznać Kurt, że nie dziwi mnie, że zostałeś tu mistrzem. Uczyniłeś to, dlatego, że nie było tutaj najlepszych w tym biznesie wrestlerów z Bad Influence oraz dlatego, że twoi rywale po prostu Cię nie znali. Ci rozpieszczeni wychowankowie WWE pewnie nawet nosa nie wychyli podczas tą organizację, gdy ty walczyłeś poza nią. Ja natomiast doskonale wiem, jakie akcje wykonujesz, jak do nich podchodzisz, lecz także jak je kontrować i skutecznie zamieniać na własne ataki. Ty doskonale wiesz, że na to mnie stać, natomiast Ci ludzie na pewno jeszcze nie poznali mojej mocy. Oni dostaną swoją szansę na poznanie mnie już w niedzielę, a tam pokaże się jak z najlepszej strony zdobywając po raz pierwszy tytuł WWE i kilka tygodni po powrocie ruszając z nim na Wrestlemenię stając się tam największą z atrakcji.

Kurt chciał odpowiedzieć Chrisowi, lecz na arenie rozbrzmiało ,,Break the walls down”! To natomiast oznacza, że do ringu zmierza nie kto inny jak WWE Tag Team Champion Chris Jericho! Y2J nie odmówił sobie wniesienia na arenę swojego tytułu, który dumnie eksponował na ramieniu.

Obrazek
Chris Jericho: Daniels czy ta naprawdę myślisz, że ktoś uwierzy w te twoje brednie po tym, co robiłeś przed tygodniem? Wraz z Kazarianem żebraliście o miejsce dla niego w tej walce, byście razem mogli chociaż w małym stopniu przeciwstawić się sile rywali. Nikt nie dał wam odpowiedzi pozytywnej i przegraliście walkę z Kurtem, więc to miałoby pokazywać jak naprawdę jesteś mocny? A może jeszcze powiesz, że specjalnie rzuciliście tą zasłonę dymną przed tak ważną walką? Nie uwierzę w żadne twoje słowo, podobnie zresztą jak Ci ludzie. Tydzień temu na zapleczu razem zaatakowaliście mnie i uważacie, że to naprawdę czyni was bohaterami? Żaden z was nie ma szans na zaistnienie w dwóch walkach, gdyż w jednej jestem ja, a w drugiej Edge. To na was skupimy swą uwagę i to już teraz mogę Ci powiedzieć. Ty natomiast Kurt uważaj na jedno – zaraz po tym jak skopię tyłek Danielsa ruszę już po ten pas i tak jak na początku walki możesz być dla mnie obojętnym, tak już pod koniec, w głównej fazie, staniesz się celem numer jeden, a wtedy już nic nie będzie takie samo …

Daniels doskoczył do Jericho i wydawało się, że dojdzie do bójki, lecz na arenie rozbrzmiało dobrze nam znane theme Alberto Del Rio! Meksykański arystokrata jak zwykle wjechał na arenę jednym ze swoich aut, po czym przy gwizdach publiczności udał się do ringu.

Obrazek
Alberto Del Rio: Widzę, że szczekacie na siebie i pałacie czystą nienawiścią, niczym małe psiaczki zamknięte w klatce. Tak też stanie się w niedzielę, lecz jedyną osobą mądrzejszą, człowiekiem z batem w ręku, stanę się ja. I choćby te psy zajadały jak najmocniej, były jak najgroźniejsze moje nogi i ręce je uspokoją, a z walki z pasem wyjdzie istota najmądrzejsza, najlepszy taktyk, najlepszy we wszystkim. Ty tak zwykłeś nazywać siebie Jericho, lecz już w niedzielę poznasz jak bardzo się myliłeś, gdy zmuszę Cię do odklepania. Będę się starał robić to po kolei, jednak nie wiem czy wyrobię się z tym, by każdemu udowodnić swą wyższość. Najważniejsze jednak bym pokazał to jako ostatni, gdyż znając was wybijecie się i wymęczycie jeszcze przed ostatnim wchodzącym do walki, którym mam nadzieję być ja. Wtedy tylko przejdę się, zacznę wymierzać kopniaki w szczękę i przypinać, załatwię wasze szczekające mordki i zatryumfuję ruszając z tym pasem na spotkanie lwa na Wrestlemanii. Tam nie będzie tak łatwo jak tutaj, jednak wygram, gdyż takie jest moje przeznacznie.

Kurt Angle: Alberto, jak na razie to ty szczekasz tu najwięcej i mam wielką ochotę, podobnie zresztą jak wszyscy Ci ludzie, by Cię uciszyć. Szczerze mówiąc z całej piątki Ciebie obawiam się najmniej. Możesz zapytać dlaczego, więc od razu Ci odpowiem. Mówisz, że twoi przeznaczeniem jest wygrywanie, lecz to chyba gryzie się z moim przeznaczeniem, które mówi o eliminowani lalusi i cwaniaczków, którzy zbyt dużo mówią, a za mało robią. Któregoś z nas mogła okłamać wróżka skoro wychodzą nam takie równania, lecz chrzanić magię i wróżby. Prawda jest taka, że stając naprzeciwko mnie nie masz żadnych szans, a ja zgniotę Cię wbijając tą twoją śliczną twarzyczkę o stalową klatkę!

W ringu rozgorzało, a Jericho i Angle stanęli naprzeciw Danielsa i Del Rio. Wtedy jednak jeszcze nim panowie ruszyli na siebie na arenie rozbrzmiało theme Setha Rollinsa! Ten pojawił się na rampie, trzymając w ręku mikrofon i zaczął mówić idąc w stronę ringu.

Obrazek
Seth Rollins: Panowie po co te kłótnie, skoro ja mogę was wszystkich pogodzić. W poprzednim roku osiągnąłem wszystko co mogłem, oprócz jednego – wygrania Main Eventu Wrestlemanii. Niestety droga do tego ostatniego prowadzi przez Elimination Chamber, a więc walkę, w której rok temu nie brałem udziału. Czas jednak wyznaczyć nowe granice i wygrać także i tam, a wtedy oprócz wcześniej wymienionego wyzwania nie pozostanie mi już nic. Kurt ten pas trafił w twoje ręce tylko dzięki szczęściu i temu, że musiałem skupić się jeszcze na trzech rywalach. W niedzielę Ciebie czeka aż piątka, natomiast ja będę patrzył tylko na Ciebie, na nikogo więcej. Samemu nie dając się przypiąć nie stracę tej szansy i nie przegram po raz kolejny, nie jestem typem takiego gościa. Ta szansa nie może mi przemknąć koło nosa, tak jednak stanie się z wami. Dzisiaj możecie rozmawiać i wyzywać się od piesków, małpek czy innych zwierzątek, które jednak nadal są lepsze niż Ci ludzie, więc chyba wiem, dlaczego przy nich tak się nie nazywacie. Ten czas jednak minie i idąc tą terminologię, to w niedzielę na szczycie klatki pozostanie król dżungli i król całego WWE, który w tamtym roku wszystko owinął sobie wokół palca, a w tym roku ma zamiar zrobić to samo, właśnie zaczynając od Elimination Chamber i pokonania piątki swoich rywali.

Wypowiadając ostatnie słowa Seth stał już na krawędzi ringu. Po nich wszedł do środka cały czas trzymając mikrofon i chciał kontynuować, lecz tego nie wytrzymał już Kurt, który ruszył na Rollinsa chcąc mu wykonać Angle Slam. Seth uratował się przed tą akcją łapiąc się lin i od razu wyskakując poza ring, a Angle miał szczęście, że udało mu się schylić przed Enzuigiri od Danielsa! Chrisa natomiast z ringu Dropkickiem wyrzucił Jericho, a naprzeciw Y2J’a i Kurta stanął tylko Alberto Del Rio, który widząc swą pozycję wycofał się i z drugiej strony opuścił ring. Chris natomiast stanął naprzeciw Kurta i wzniósł wysoko swój tytuł Tag Team, a Angle to samo zrobił ze swoim tytułem WWE. Gdy WWE Championship znalazło się w górze Jericho opuścił swój pas i popatrzył głęboko w oczy Kurta, który nieco przed sobą trzymał właśnie swój pas, który dzielił go od Chrisa.









Michael Cole: Ależ zaiskrzyło w ringu! Aż nam tutaj zrobiło się gorąco po tym starciu wzrokowym dwóch mistrzów.
Alex Riley: Jeden posiada pas Tag Team, drugi WWE, lecz moim zdaniem wcale nie czyni ich do faworytami, zwłaszcza, że mamy do czynienia z taką walką jak Elimination Chamber Match.
Michael Cole: Wszystko rozwiąże się w niedzielę podczas starcia, natomiast my za chwilę zobaczymy pierwszą dzisiejszą walkę na Raw. Będzie to starcie pretendenta do pasa IC Rey’a Mysterio z twoim dobrym kolegą Alex – The Mizem.
Alex Riley: Masz rację Michael – z Mike’m znam się bardzo dobrze i to za niego będę trzymał kciuki. Widać jednak jak Rey szuka sprawcy ataku na Ultimo Dragona zamiast tym zajmując się walkami w ringu niemal co tydzień.
Michael Cole: To co miałby się bawić w detektywa na pełny etat rzucając swój kontrakt w WWE? Z dziwnej strony na to patrzysz, lecz teraz spójrz lepiej na to starcie, zamiast narzekać i szukać dziury w całym.








Obrazek vs Obrazek
Walka nr.1 Rey Mysterio vs The Miz
Miz ostro ruszył na rywala już od początku chcąc go zdominować I to mu się udało, gdyż najpierw złapał rywala Flapjackiem a potem zepchnął Rey’a do narożnika, a tam zasypał całą serią kolan, po której dorzucił jeszcze Awesome Clothesline. Po tej akcji jednak Mysterio mądrze naciągnął liny i Miz z impetem wyleciał z ringu, po czym otrzymał jeszcze Springboard Planchę! Rey chciał dorzucić coś jeszcze po wybiciu ze schodków, lecz tam Miz podciął go i Meksykanin nieprzyjemnie uderzył plecami o schodki, co w ringu dało 2 count. Mizanin dzięki temu zdominował rywala i dorzucił najpierw Dropkick, a po chwili Running Big Bootem powalił rywala i zapiął mocny Chin Lock. Rey wydostał się, lecz znowu został złapany Flapjackiem, który Miz nadział go w trzecią linę, by po chwili dorzucić także Buldog – 2 count. Miz spokojnie obijał rywala ciosami, po czym postanowił dorzucić Double Axe Handle z narożnika, lecz przy tej akcji został złapany w powietrzu Dropkickiem. Miz chciał się ratować łapiąc jeszcze rywala pod Backbreaker o kolano, jednak Rey wyślizgnął się z rąk rywala i po chwili sam zaskoczył go Springboard Seated Sentonem! Meksykanin wpadł na Big Boot, lecz wyrwał się z próby Skull Crushing Finale i zaskoczył rywala Hurricanraną, po której dorzucił także Buldog i Inside Cradle – 2 count! Rey wpadł na Dropkick, który został posłany w narożnik, lecz tam wskoczył na drugą linę gotowy do Dropkicku, lecz Miz uniknął tej akcji i w locie złapał za nogi rywala gotowy przejść do Figure Four Leglocku! Mizanin nie zdołał jednak dopiąć tej akcji, a Rey nogami odkopał go wprost w narożnik, by po chwili szarżującego rywala posłać Hurricanraną na liny! Wszystko gotowe na 619, lecz przy tej akcji Miz złapał nogi rywala i zaciągnął go na środek ringu gotowy do Figure Four Leglocku, lecz Mysterio sprytnie wydostał się z tego Arm Wrench Inside Cradle – 2 count! Mizanin miał dość i po odkopaniu od razu chwycił rywala pod Skull Crushing Finale, lecz Rey mocno szarpnął, po czym podciął rywala, a ten uderzył twarzą o matę! Miz upadł, a Rey wszedł na trzecią linę by z niej wymierzyć Diving Splash – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Rey Mysterio – Via Pinfall

Po walce Rey długo nie mógł się cieszyć, gdyż do ringu wpadł Jack Swagger! Mistrz Interkontynentalny chciał uderzyć rywala pasem, lecz Rey schylił się przed ciosem, po czym mocno kopnął Jacka w kolano! Ten aż przyklęknął, a wtedy Mysterio wymierzył jeszcze Low Dropkick w pas IC, a ten uderzył w twarz Swaggera! Po tej akcji Meksykanin wyskoczył z ringu i razem z fanami świętował na rampie, natomiast Jack mocno zdenerwowany zapraszał rywala do ringu i przekazał mu, że rozprawi się z nim w niedzielę.










Michael Cole: Booyaka! Ciekawe czy podobnie jak dziś będziemy słyszeć taki okrzyk w niedzielę.
Alex Riley: Mysterio dzisiaj wykiwał zarówno Miza jak i Jacka, jednak w niedzielę uzyskanie przypięcia nie będzie takie łatwe jak dzisiaj ucieczka z ringu, więc Rey na pewno będzie miał trudniej.
Michael Cole: Zobaczymy, jednak ja szanse dawałby po równo między silnego Swaggera i niezwykle sprytnego Mysterio.
Alex Riley: Teraz natomiast czeka nas walka Divas no i szanse zapewne także ty jak i ja damy tutaj 99% na korzyść pewnej zawodniczki.
Michael Cole: Państwo już wiecie, że chodzi nam o mistrzynię Divas Litę, której dzisiejszą rywalką będzie Natalya. Czy kobieta wprost z Hart Dynasty będzie w stanie przeciwstawić się obecnej mistrzyni, z czym problemy ma obecnie wiele pań?










Przenosimy się na zaplecze, a tam wraz z Bradem Maddoxem jest CM Punk.

Brad Maddox: Panie i panowie, oto mój dzisiejszy gość – CM Punk. Tydzień temu Punk dostaliśmy zapowiedź niesamowitej walki, jaka odbędzie się na Elimination Chamber, jak wszyscy już wiedzą będzie to twoje starcie z Johnem Ceną, dodatkowo z waszymi karierami na szali. Przegrany opuszcza WWE, więc trzeba będzie w tą walkę włożyć dużo sił i na pewno wiele będzie ona was kosztować. Zmierzam do tego, że ty na niedzielnym PPV masz wziąć udział w dwóch walkach – starciu o karierę z Ceną oraz o pas WWE. Nie chcę prorokować, że przegrasz i w drugim starciu już nie wystąpisz, lecz tylko zapytam, czy na pewno znajdziesz siłę na te dwie walki?
CM Punk: Właśnie też Brad chciałem poruszyć ten temat i na łamach tego krótkiego wywiadu coś przekazać. Już w niedzielę czeka mnie wielkie starcie z Johnem Ceną, które mam zamiar wygrać i które na pewno wygram. Nie obawiam się tego, że brak kontraktu uniemożliwi mi walkę o pas WWE, lecz raczej tego, że zatrzyma mnie brak sił, w szczególności na tak brutalną walkę jak Elimination Chamber Match. Nie chcę też stanowić niepotrzebnego zapychacza i rozmieniać swoje dokonania z tej nocy poprzez szybką eliminację. Nie obawiam się niczego i wiem, że jestem w stanie wygrać tą walkę, jednak nikt nie jest supermanem i nie regeneruje się w pięć minut. Jedno starcia mogłoby równać się zwycięstwu, lecz gdy w grę wchodzą dwa starcia wybieram walkę z Ceną, gdyż tak naprawdę chcę mu coś udowodnić mimo wszystko. Wiem jak mocny jest z niego zawodnik i ile trzeba by go pokonać, więc oddam swoje miejsce w komorze eliminacji. Sam jednak wybiorę zawodnika, który te miejsce dostanie, w końcu przecież powinno ono należeć do mnie. Dwie walki to za dużo nawet na kogoś takiego jak ja, lecz możecie mi wierzyć, że na Wrestlemanii wezmę udział w tej jednej walce – Main Evencie, który będzie główną atrakcją całej gali. A wtedy już zadbam bym miał tylko jedno zaplanowane starcie, natomiast w niedzielę zadbam o to, by tego starcia na Wrestlemanii nie dostał John Cena i na tym chcę się skupić.









Obrazek vs Obrazek
Walka nr.2 Divas Champion Lita vs Natalya – non title match
Licie jako pierwszej udało się powalić rywalkę Shoulderblockiem, lecz Natalya po serii uników udało się odgryźć Clotheslinem. Do tego mamy także Corner Clothesline i miała być jakaś akcja z drugiej liny, lecz Lita złapała rywalkę w locie Dropkickiem – 2 count. Na Litasault okazało się jeszcze za wcześnie, lecz mistrzyni i tak ustała nietrafiony skok, po czym wskoczył na plecy rywalki zapinając Sleeper Hold. Natalya jednak sprytnie wydostała się wbijając rywalkę plecami o narożnik, po czym dorzuciła jeszcze Running Big Boot – 2 count. Natalya chciał wykorzystać chwilę i przejść do Sharpshootera, lecz ten szybko został skontrowany na Roll-up – 2 count. Natalya odepchnęła rywalkę próbującą Lita DDT, po czym sama chciał wymierzyć Discus Clothesline, lecz Lita schyliła się i wyprowadziła Dropkick. Natalya jednak przy tym złapała nogi rywalki i postanowiła przejść do Sharpshootera! Lita znalazła się w opałach, gdyż akcja została zapięta w środku ringu, jednak za wszelką cenę nie chciała ona odklepać i wykazała się niezwykłą siłą woli w końcu doczołgując się do lin. Natalya szybko dorzuciła Backslide, lecz ten dał tylko 2 count, a Lita odpowiedziała Cradle – 2 count! Natalya jeszcze raz spróbowała przypięcia tym razem Small Package, lecz tym razem Lita znów odkopała, po czym szybo złapała nieco rozkojarzoną rywalkę pod Lita DDT – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Divas Champion Lita – Via Pinfall

Po walce mistrzyni mocno chwyciła swój pas i pozowała na narożniku, a fani nagrodzili ją małą porcją braw.







Alex Riley: Dominacja trwa – ależ to zrobiło się nudne …
Michael Cole: Co racja to racja, nawet nie dostaniemy walki Divas na PPV, bo po co, skoro Lita każdą rywalkę z łatwością pokonuje na Raw.
Alex Riley: Coś trzeba z tym zrobić, lecz tą sprawę niech już zajmuje się nasz GM Jerry Lawler.
Michael Cole: Nasz GM także zarządził nam bardzo dobrą walkę, która odbędzie się już za chwilę, a więc starcie Johna Ceny z … Brockiem Lesnarem!
Alex Riley: To widzę dużo się będzie działo, a John musi uważać, by w ogóle dotrwać to swojej walki na Elimination Chamber.









Przenosimy się na zaplecze, a dokładniej do gabinetu Jerry’ego Lawlera, w którym przebywał on wraz z chairmanem WWE Triple H’em.

Triple H: Słuchaj Rick, my musimy coś z tym zrobić, gdyż inaczej nie będzie żadnego sensu robić walki pań na Wrestlemanii. Poszukaj jakiejś kandydatki, a może niech one samą zgłoszą się do Ciebie, gdyż jak na razie Lita po prostu zaczyna nam się nudzić w tym rosterze.
Jerry Lawler: Widziałeś jednak, że pokonała ona zarówno Ashley Flair jak i Paige, a więc dwie najlepsze zawodniczki w rosterze. Może pasowałoby poprosić o dołączeniu tutaj jakiejś starej znajomej albo kogoś zupełnie nowego …
Triple H: Widzę co sugerujesz i możesz nieco poszukać kandydatek, zarówno w rosterze jak i poza nim. Ja postaram się Ci, lecz zarówno tej organizacji jakoś pomóc, lecz jak na razie skupiam się głównie na walce o pas WWE no i Wrestlemanii. Muszę jednak spoglądać też nieco z drugiej strony na swój biznes.
Jerry Lawler: Co do Wrestlemanii będę miał dla Ciebie ciekawą propozycję, lecz najpierw musimy poczekać co stanie się na Elimination Chamber. Dziś jednak nie pojawiłeś się w ringu by przekazać coś swoim rywalom, jak to uczyniła pozostała piątka. Nie wiem czy zabrakło Ci czasu, czy po prostu sobie to odpuściłeś, jednak mam dla Ciebie ciekawą propozycję. Otóż dzisiaj w walce wieczoru zobaczymy wielkie starcie – 3 vs 3 Tag Team Match między uczestnika Elimination Chamber Matchu o pas WWE! W nim wystąpisz także ty i będzie to niesamowita walka wieczoru! Mało tego taką samą walkę zobaczymy między uczestnikami walki o szansę spotkania z Undertakerem na Wrestlemanii! Wiele gwiazd i wiele akcji, jednak skoro o tym mowa to już za chwilę dojdzie do starcia Brocka Lesnara z Johnem Ceną, a nieco później CM Punka z Big Showem. Dzisiaj Raw będzie wyglądać niesamowicie, jednak do karty PPV dorzucę jeszcze jedno starcie, nieco mniejszego kalibru – Kofi Kingston vs Randy Orton. Jak Ci się to wszystko podoba Hunter?
Triple H: Wiesz co Jerry – wykonujesz świetną robotę, mówię to jako szef, lecz także jako zawodnik. A dzisiaj w walce wieczoru nadejdzie czas by powoli cała ta piątka zaczęła grać w moję grę tylko i wyłącznie na moich zasadach …

Po tych słowach Triple H poklepał Jerry’ego po ramieniu i opuścił gabinet GM’a, pozostawiając go tam rozradowanego z wcześniejszej pochwały.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.3 US Champion Brock Lesnar vs John Cena – non title match
Panowie zaczęli od zwarcia, po którym jednak Lesnar rzucił rywalem wzdłuż ringu niczym lalką, więc Cena postanowił jakoś inaczej zacząć to starcie. Wobec tego najpierw uniknął on szarży w narożniku, po czym zaskoczył rywala serią kopniaków, by ruszyć z ciosami, którymi osłabił Brocka, po czym ku zdziwieniu fanów dorzucił szybko Dropkick. Na akcję w klamrze okazało się za wcześnie i to Brock zaskoczył rywala Belly-to-belly Suplexem, po czym dorzucił jeszcze Double Leg Takedown, lecz nie trafił z Running Corner Shoulderblockiem, a John zaskoczył wtedy rywala Fisherman Suplexem – 2 count. Brock znowu zdołał skontrować akcję w zwarciu, przy czym także udało mu się przechwycić rękę rywala czym przygotował sobie rywala pod Kimurę! John jednak na szczęście dla siebie zerwał ten chwyt, po czym sam próbował jakoś przejść do STF, lecz to mu się nie udało. Lesnar natomiast zerwał ten chwyt, po czym od razu złapał rywala i popisał się Belly-to-belly Overhead Suplexem – 2 count! Brock zaciągnął rywala do narożnika i gotował się na Superplex, lecz John po kilku ciosach zdołał go zepchnąć. Po tym sam skoczył na rywala z drugiej liny, lecz ten złapał go w powietrzu, by po chwili dorzucić Powerslam – 2 count! Lesnar był mocno pobudzony i chciał wykorzystać sytuacje od razu stawiając na F5, lecz Cena zeskoczył mu z barków i zaskoczył Roll-up’em – 2 count! John pokusił się o wyniesienie rywala pod FU, lecz Brock zeskoczył z barków rywala, a wtedy niespodziewanie został zgarnięty Spinebusterem – 2 count! Jasiek dorzucić chciał Powerbomb, lecz nie był w stanie podnieść rywala, a dodatkowo Brock zdołał przechwycić rękę rywala i złapał go w Kimurę! Cena miał szczęście, że akcja była zapięta niemal na linach, przez co drugą ręką mocno się ich chwycił, a gdy Brock puścił chwyt to sam oberwał mocnego Knee Dropa na nogę, po którym Cena niespodziewanie zapiął STF! Akcja była zapięta w środku ringu i Lesnar znalazł się w naprawdę trudnym położeniu, lecz udało mu się oswobodzić nogę, po czym powoli wstał, tak wynosząc rywala, że rzucił go sobie na barki, po czym wymierzył F5 – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: US Champion Brock Lesnar – Via Pinfall

Po walce Lesnar dał jeszcze znać Big Showowi, że dorwie go na Elimination Chamber, po czym wymownie wskazał także na logo Wrestlemanii i swoje biodra.







Alex Riley: Brawo dla Johna Ceny, jednak nie był on i tak w stanie sprostać ogromnej sile rywala. Niemniej należy mu się szacunek.
Michael Cole: Brock natomiast po tej walce wysłał jasny przekaz do Big Showa – ma on go zamiar zniszczyć tak samo jak Cenę.
Alex Riley: No tak, jednak Big Show jest na pewno silniejszy i nie da się tak łatwo zaskoczyć. Brocka czeka ciężkie wyzwanie.
Michael Cole: Tak samo ciężkie wyzwanie czeka również każdego, kto zechce walczyć o szansę starcia z Undertakerem na Wrestlemani. Chcę tego szóstka zawodników, lecz tylko jeden dostanie taką szansę.
Alex Riley: A wspominamy o tym dlatego, że już za chwilę w ringu pojawi się Kane, a więc zawodnik, które dostał ostatnie wolne miejsce w walce, po tym co stało się przed tygodniem.
Michael Cole: To jednak lepiej wyjaśni nam na pewno on, więc po prostu oddajmy mu głos.








Z narożników uderzyły płomienie i na arenie pojawił się Kane! Wielki Czerowny Potwór powoli udał się w stronę ringu, a tam poprosił o mikrofon.

Obrazek
Kane: Tak więc jednak dostałem swoją miejsce by zamienić Elimination Chamber Match w prawdziwe piekło. Znów jednak nikt nie chciał mnie wysłuchać i mi pomóc, a zrobił to dopiero mój brat. On na Wrestlemanii chcę walczyć tylko z najlepszymi, by ta walka stanowiła realne zagrożenie dla jego streaku. Bo czy starcie w którym w pięć minut odliczyłby rywala miałoby sens? Mój brat pomógł mi, jednak ja nie mam zamiaru mu pomagać, a wręcz chcę mu przeszkodzić w zachowaniu tego dziedzictwa, chcę złamać streak i po to także chciałem dostać miejsce w tej walce. Chciano mnie pominąć i wyrzucić z karty, wyrzucić z pamięci, jednak ja nie odpuściłem. Może ten stary Kane by tak zrobił, zacząłby wiwatować wraz z publicznością i dzięki ich wsparciu dostałby tą szansę. Ja jednak nie mam zamiaru nikomu pochlebiać, gdyż diabeł nie prawi komplementów, on tylko pali swym językiem niczym żywym ogniem. Teraz widzicie mnie z tej perspektywy, a choć może moje słowa w was nie uderzając bezpośrednio, to wyryją swe piętno, zapamiętacie je i będzie powtarzać jak mantrę. To będzie stanowić powód waszego strachu, lecz także wewnętrznego bólu. Powiem wam jednak, że i tak jesteście szczęściarzami, gdyż piątka moich rywali w niedzielę poczuję także ból fizyczny podczas walki ze mną. Wiążę się on także ze sferą psychiczną i powoli zabija, spala te dwa aspekty człowieka. Nie mija to również mnie i wcale nie chcę twierdzić, że jestem niezniszczalny. Moje własne myśli mnie zniszczyły, jednak to samo dzieje się z Undertakerem, który pojawia się tutaj tylko raz do roku, na największą galę. Nie powoduje tego jego ego, tylko stan psychiczny. On walczy ze sobą podobnie jak ja, lecz nawet nie wyobrażacie sobie co się stanie, gdy dojdzie do solowej walki między nami w środku tego ringu. Mówiąc, że cała arena się zatrzęsie powiem zbyt mało, mówiąc, że zmieni się bieg historii skłamie. On się nie zmieni, tylko znajdzie sobie nową ikonę, która złamała tą wielką serię. Ja nie dałem się zniszczyć i nadal tutaj jestem i nie zniknę niczym ty Taker. Ostateczne twe odejście nastąpi po walce ze mną, jednak wiem, że ty sam tego chciałeś. Chciałeś sprawdzić, czy stać Cię jeszcze na igranie z demonem, a o tym przekonasz się dopiero podczas naszego starcia. W niedzielę natomiast piątka moich rywali przekona się, że nie jest w stanie tego robić, że po prostu się boi. Wasze marzenia zostaną spalone, a ja na tych płomieniach przypieczętuje swoją legendę!

Kane miał już zamiar uderzyć płomieniami z narożnika, lecz wtedy przerwał mu … Jeff Hardy! Kane mocno się zdenerwował i popatrzył ze wściekłością w stronę rampy, a tam pojawił się Enigma z mikrofonem w ręku.

Obrazek
Jeff Hardy: Nie boję się Ciebie Kane, mnie tak nie zastraszysz … Wiem, że chcesz pokazać swą siłę innym, tym, którzy może Cię nie znają albo nie mieli z tobą do czynienia. Popatrz jednak na skład tej walki i pomyśl, czy takie gadanie ma sens. Moim zdaniem nie, gdyż w tej walce występują tylko wrestlerzy kompletni, każdy z nich wie, na czym ten biznes polega i chcę dostać tą walkę jako dobry początek, wstęp czy może ukoronowanie kariery. Ty chcesz poszukać tej drugiej opcji, by w końcu coś osiągnąć i odejść, ja natomiast chcę walki z Undertakerem, gdyż chcę spróbować jak to smakuje i pokazać, że wcale nie trzeba się bać starcia z demonem, który tworzy się głównie w naszych własnych głowach. Prawda jest taka, że zarówno ty, jak i Undertaker jesteście normalnymi wrestlerami, których jestem w stanie pokonać, gdyż ja nazywam się Jeff Hardy. Czy pomaluję sobie twarz czy nie – to nieważne, podobnie zresztą jak to czy Taker wystąpi w swym płaszczu i wejdzie do ringu przy nastrojowej muzyczce. Wy będzie może patrzeć na to jak na starcie dwóch dziwaków, którzy mają problemy psychiczne, lecz ja będę dostrzegał starcie dwóch ludzi. Tak samo będzie w niedzielę, gdy naprzeciw mnie stanie piątka zwykłych ludzi, w ringu ogrodzonym cholernie niebezpieczną stalową konstrukcją. Tych ludzi będę musiał przejść by spotkać się na Wrestlemanii z legendą, by stać się legendą już teraz, podczas szczytu mej kariery, a nie tak jak ty Kane podczas jej schyłku.

,,You think you know me” przerwało Jeffowi! To natomiast oznacza, że na arenie pojawił się Edge, który jednak tylko spojrzał na stojącego na rampie Hardy’ego, po czym odważnie ruszył w stronę ringu, gdzie stanął oko w oko z Kane’m!

Obrazek
Edge: Można rzecz, że znowu się spotykamy Kane. Znam Cię doskonale, jako jedyny z tych wszystkich zawodników walczyłem z tobą i Cię pokonałem, tak – pokonałem Cię! Znam doskonale twoje słabe punkty i nie boję się wejść tutaj do ringu, spojrzeć Ci prosto w oczy i powiedzieć, że doskonale wiem, że jestem lepszy. Nie mam zamiaru stawiać tej walki jako zwieńczenie mojej kariery czy główny punkt, gdyż już kiedyś walczyłem z twoim bratem. Udowodniłem, że jest on tylko człowiekiem, tak jak to wspominał Hardy, lecz streak pozostał na szali. Czemu chcę drugą szansę mimo tego, że przegrałem? Bo taką szansę dostawali Shwan Michaels czy Triple H, a ja czuję, że jestem na tej samej półce co oni kiedyś i oprócz tytułu Tag Team należy mi się coś jeszcze. Może znowu przegram, kto może to wiedzieć, jednak na pewno wycisnę z Undertakera wszystko, czego nie jestem pewien po was …

W tym właśnie momencie słowa Edge’a przerwał nie kto inny jak Daniel Bryan! American Dragon pojawił się na arenie i udał się w stronę ringu, gdy przed nim chwilę wcześniej do ringu ruszył także Jeff Hardy! Daniel wszedł do ringu, gdzie wziął mikrofon i stanął naprzeciw wszystkich rywali.

Obrazek
Daniel Bryan: Możecie pytać, co ten skrzat robi przy tych wszystkich dwumetrowych zawodnikach, lecz chyba każdy z was doskonale pamięta, co zrobiłem Undertakerowi. Czemu on odszedł Kane, wiesz coś o tym? Mimo że wspomniałeś ten fakt, to nic nie powiedziałeś o jego odejściu. A ty Hardy – kto odebrał Ci pas WWE? Tak to był The Undertaker, ten któremu później ten pas odebrałem ja, podczas submission matchu! Edge uważasz, że jesteś w stanie jako jedyny powalczyć na sto procent z Undertakerem – lepiej zobacz sobie tamtą walkę, gdyż w tym czasie jeszcze nie było Cię w WWE! Tak więc nie możecie mnie zlekceważyć, jednak po co ja wam to mówię. Streak Undertakera najbardziej byłby zagrożony podczas walki ze mną, nawet bez względu na to, co zrobiliście już tutaj w WWE, to ja byłbym dla niego najgroźniejszym rywalem. Możecie obawiać się innych, możecie bać się demonów, jednak w tej klatce znajdzie się jeszcze jeden zawodnik, który nie boi się żadnych wyzwań, gdyż w innym przypadku nawet nie zająłby się wrestlingiem. Jeden z sześciu może wygrać i tak jak wspomniał Hardy jeden z sześciu możesz dostać szansę by stać się legendą. Dla was może to być ostatni dzwonek, lecz ja mam jeszcze szansę uczynić to w przyszłości. Najlepiej byłoby to jednak zacząć już w niedzielę, poprowadzić przez Wrestlemanię, a później dalej ruszyć ze swoją karierę, podczas gdy inni będą musieli już zaczął powoli odchodzić…

Bryan popatrzył na Kane’a i zaczął mu prosto w twarz skandować ,,Yes”. Później podszedł on z tym samym do Jeffa, jednak wtedy zaatakował go od tyłu Kane! Potwór zaatakował Bryana, lecz temu pomógł Edge, podczas gdy Bryan zaczął walczyć z Hardy’m! Utworzyły nam się w ringu dwie walczące dwójki, a Kane złapał Edge’a za szyję, podczas gdy Hardy spróbował Whisper In the wind, lecz został złapany w powietrzu Dropkickiem! Kane natomiast wykonał Edge’owi swój finiszer, lecz wtedy ruszył na niego Bryan z Busaiku Knee Kickiem, którym wyrzucił go poza ring! Bryan zaczął skandować ,,Yes”, co szybko podchwyciła publiczność i szybko zaczęła chantować wraz z Danielem.








Alex Riley: Widać było małą iskrę rywalizacji między Danielem i Jeffem – ciekawe czy będą w stanie dzisiaj współpracować podczas swej walki.
Michael Cole: Moim zdaniem pojawienie się elementów rywalizacji w takiej sytuacji jest nieuniknione, więc nie szukajmy jakiś niepotrzebnych podtekstów.
Alex Riley: Ale gorąco nam się zrobiło w ringu, to nie powiem. Zapewne podobnie będzie już w niedzielę – będzie się działo w obu Elimination Chamber Matchach!
Michael Cole: Teraz natomiast z tego co widzę czeka nas walka, żeby nieco rozluźnić atmosferę na Raw. Będzie to starcie Austina Ariesa z Randy’m Ortonem. Jeden nie ma jeszcze zajęcia na PPV, w drugi niedawno dostał zapowiedź walki z Kofim Kingstonem.
Alex Riley: Nie wiem do czego zmierzasz, jednak Randy na pewno nie będzie się oszczędzał, zresztą przekonamy się o tym już za chwilę.







Obrazek vs Obrazek
Walka nr.4 Austin Aries vs Randy Orton
Początek był dość wyrównany, a panowie poszli w wymianę techniczną, gdy w końcu Austin zdołał umknąć przed rywalem i po chwili zaskoczył go Running Crossbody, a po tym serią kopniaków. Randy przy następnej akcji chwycił rywala i wymierzył mu Snapl Suplex, lecz po chwili nie trafił z Dropkickiem i upadł na matę, a wtedy Aries wymierzył mu własny Basement Dropkick. Do tego AA dorzucił Baseball Slide wypychając rywala z ringu, po czym sam wyszedł na krawędź ringu i z niej wymierzył Double Axe Handle. Wracamy do ringu, jednak tam Randy opanował sytuacje Clotheslinem, po czym ruszył z ich serią, jednak Double A idealnie przeczytał próbę Powerslamu i wymierzył rywalowi Dropkick, po którym od razu wszedł na narożnik! Aries gotowy był na 450 Splash, lecz Orton to zauważył i wolał ewakuować się z ringu. Aries zeskoczył z narożnika na podłogę, lecz wtedy Orton wturlał się do ringu, a gdy Austin zrobił to samo to został złapany w Headlock. Double A wydostał się, po czym odpowiedział Big Bootem w narożniku i wdrapał się na trzecią linę by móc wykonać Missle Dropkick – 2 count! Randy nie dał się rozpędzić rywalowi łapiąc go pod Headlock Backbreaker, po którym wbił go mocno Irish Whipem wprost w stalowy narożnik, a do tego dorzucił Snapmare i zapiął mocny Headlock. Austin znów się wydostał, a tym razem próbował Death Valley Drivera, lecz Randy przerzucił go przy tym Back Body Dropem i szybko dorzucił Knee Drop – 2 count. Viper ruszył teraz z Corner Clotheslinem, lecz nie trafił, a Austin złapał go pod Forward Russian Leg Sweep! Mało tego zdołał on także zebrać siły i ruszył z Hurricanraną, po której mamy także Rolling Elbow – 2 count! Aries chciał dorzucić jeszcze jakąś akcję, lecz Randy zdołał zaskoczyć go Powerslamem! Orton chciał pójść za ciosem dorzucając RKO, lecz Aries skontrował to na Inverted Suplex Slam i ruszył na narożnik! Orton zdołał się jednak pozbierać i podciąć rywala na narożniku, po czym szykował się pod Superplex! Double A jednak na to nie pozwolił, a sam popisał się Sunset Flip Powerbombem – 1 .. 2 .. Kickout! Randy odkopał dzięki temu, że zaatakował oczy rywala, po czym od razu zasygnalizował chęć wykonania RKO tradycyjnie dla siebie uderzając w matę. Wtedy jednak na arenie rozbrzmiało theme Kofiego Kingstona! Randy szybko wstał i zwrócił na niego uwagę, a Kofi zaczął w swoim stylu krzyczeć stojąc na rampie ,,Boom”. To wkurzyło Ortona, jednak tego zaskoczył Aries wykonując Crucifix Bomb! Double A zaciągnął tą akcję rywala o matę, jednak długo nie czekał tylko dorzucił Brainbuster – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Austin Aries – Via Pinfall

Po walce Austin szybko wyskoczył w ringu i świętował na rampie wraz z Kingstonem. Randy natomiast leżąc w ringu nie mógł uwierzyć w swoją przegraną i wykrzykiwał coś do Kingstona. Ten jednak w odpowiedzi poprosił o mikrofon.

Obrazek
Kofi Kingston: Randy, tydzień temu wyciągnąłeś mnie z tego ringu i brutalnie zaatakowałeś poza nim podczas walki Tag Team. Dzisiaj pokazałem, że nawet nie muszę Cię stamtąd wyciągać by móc Cię upokorzyć. W niedzielę natomiast została nam wyznaczona walka i już spotkamy się oko w oko. Znowu będziesz słyszał tylko ,,Boom! Boom! Boom!”, lecz wtedy to ja załatwię Cię kopniakiem, a nie tak jak dzisiaj Austin ciosem.

Po tych słowach Aries i Kingston zaczęli razem świętować wraz z fanami, a Randy nadal wściekał się w będąc w ringu i krzycząc na stojącą na rampie dwójkę.








Alex Riley: Kingston zachował się teraz jak tchórz! Bał się stanąć oko w oko z Randy’m nie dość, że przemawiał z rampy, to jeszcze interweniował w jego walce.
Michael Cole: Nie zapominajmy jednak jak Randy sobie w tej walce pomagał i chyba dlatego Kofi postanowił mu przeszkodzić.
Alex Riley: Zapomnijmy już jednak o tym i skupmy się na następnej walce, kolejnej którą nie tak dawno zarządził nam Flair.
Michael Cole: Uczestnicy dwóch walk solowych na Elimination Chamber zmierzą się ze sobą na przemian. Jedno starcie już widzieliśmy, teraz czas na kolejne.
Alex Riley: A będzie to walka rewanżowa za Raw, które odbyło się dwa tygodnie temu – Big Show vs CM Punk. Wtedy sytuacja w tej walce była nierozstrzygnięta, jak będzie tym razem?








Przenosimy się na zaplecze, a tam mamy Brada Maddoxa wraz z jego gościem – Rey’em Mysterio!

Brad Maddox: Panie i panowie, oto mój gość – Rey Mysterio! Słuchaj Rey, dziś widzieliśmy interwencję Jacka Swaggera podczas twojej walki z The Mizem. Mimo tego i tak wygrałeś, jednak chcę Cię zapytać, czy masz zamiar coś przekazać Jackowi na kilka dni przed waszą walką o pas IC?
Rey Mysterio: W walkach w Meksyku rzeczą ważną, jeżeli nie najważniejszą jest honor. Każdy z nas posiada swoją maskę, lecz punktem honoru jest nie dać sobie jej zdjąć. Tak tego wszystkiego się uczymy, jednak z czasem szanujemy także rywali – ich maski, ich sposób walki, a także publiczność. Jack natomiast jak widać nie poznał co to znaczy i myśli, że wszystko mu wolno. W swoim domu, w szkole zapewne zawsze był najważniejszy. Teraz jednak jest on w WWE, a tutaj już może co najwyżej być średniakiem. W niedzielę udowodnię mu to zabierając pas IC, a wtedy okaże się, kto podczas swojej młodości się czegoś nauczył, a kto niemal wszystko dostał od losu. Tak samo było z tym pasem, lecz w niedzielę wróci on do właściwej osoby, która będzie się godnie prezentowała jako mistrz przed takimi fanami i w takiej organizacji jaką jest WWE.











Obrazek vs Obrazek
Walka nr.5 Big Show vs CM Punk
Show odrazu chwycił rywala w mocne zwarcie, po czym z impetem go odepchnął w narożnik, lecz przy szarży wpadł na Big Boot. Punk zamroczył tym nieco rywala i ruszył z serią Low Kicków, lecz po chwili został chwycony przez rywala tym razem pod Sidewalk Slam – 2 count. Show zdecydował się na Elbow Drop, lecz nie trafił, a Punk wykorzystał to zasypując go serią kopniaków w parterze, po czym dorzucił także Dropkick, którym posłał rywala za liny. Olbrzym spadł z krawędzi ringu na podłogę, lecz gdy Punk ruszył z Suicide Dive odsunął się i rywal musiał wstrzymać akcję. Wobec tego Punk zaczekał na rywala w ringu, lecz to nie okazało się zbyt dobrym rozwiązaniem, gdyż Show od razu po powrocie złapał go w Headlock. Punk wydostał się, lecz przy szarży wpadł na Back Kick – 2 count. Wracamy do Headlocku, który trwał nieco dłużej niż wcześniej, lecz i tak Punk wydostał się, a po paru unikach zamroczył rywala Springboard Clotheslinem. Mało tego, po chwili mamy także Dropkick, który co prawda nie przewrócił rywala, lecz to uczynić zdołał już Punk po wykonaniu Diving Crossbody z narożnika – 2 count! Show chciał się ratować chaotyczną szarżą, lecz Punk tylko naciągnął liny i Olbrzym znowu wyleciał z ringu, tyle że tym razem zainkasował także Suicide Dive! Mało tego wracamy do ringu i mamy High Knee oraz z trudem wykonany Short-arm Clothesline, po którym Punk wdrapał się na trzecią linę, lecz nie trafił z Flying Elbow! Show natomiast szybko odpowiedział Military Press Slamem – 2 count. Punk po chwili otrzymał także Back Splash w rogu i Final Cut, lecz gdy Show złapał go pod Chokeslam Punk zerwał ten chwyt i spróbował Sunset Flipu. Tym rzecz jasna nie mógł przewrócić rywala, lecz gdy ten chciał go przysiąść to Punk wyślizgnął się i Show tylko uderzył w matę, a po chwili siedząc otrzymał jeszcze Step-up Enzuigiri! Punk znów ruszył na narożnik, lecz gdy już się tam znalazł na arenie rozbrzmiało theme Johna Ceny! Ten pojawił się na arenie, po czym w tradycyjnym dla Punka stylu klęknął na rampie i zakrzyknął ,,It’s ending time”, po czym biegiem ruszył w stronę ringu. Zdezorientowany Punk zeskoczył z narożnika i spoglądał w stronę Ceny, jednak ten wstrzymał się ze wskoczeniem na krawędź ringu, a gdy Punk odwrócił się w stronę swojego prawdziwego rywala to od razu zainkasował KO Punch – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzca: Big Show – Via Pinfall

Olbrzym świętując opuścił arenę pozostawiając tym samym ring wolny dla Ceny. Ten natomiast wszedł do środka, po czym pokazał do Punka środkowy palec i wzniósł go także w stronę publiczności, po czym wyniósł rywala i sam wykonał mu FU! Po tym John opuścił już arenę zostawiając pobitego Punka w ringu, a publiczność skwitowała to wszystko gwizdami.








Alex Riley: John wysłał oświadczenie, a Punk zainkasował przed chwilę dwa mocne ciosy. Ciekawe czy pozbiera się po tym do PPV.
Michael Cole: Na pewno się on pozbiera, a tam uważać już będzie musiał tylko Cena, by nie przegrać swojej kariery.
Alex Riley: Obaj postawili je na szali by raz na zawsze zakończyć ten konflikt. Ciekawe jak to się zakończy i który z nich opuści WWE.
Michael Cole: Oprócz tego przekonamy się także, kto ruszy z pasem WWE ku Wrestlemanii i walki z Brockiem Lesnarem oraz kto zawalczy o streak Undertakera!
Alex Riley: Skład drugiej walki już za chwilę zobaczymy w ringu podczas 3 vs 3 Tag Team Matchu! Tylko nie wiem nadal kogo wybrał CM Punk na swoje miejsce w tej walce, lecz o tym mam nadzieję dowiemy się już za chwilę.
Michael Cole: A jeżeli nie to po prostu zobaczymy Handicap Match. Chyba, że Punk będzie chciał wziąć udział w drugiej walce pod rząd – odpowiedź na to pytanie poznamy już za chwilę!











Przenosimy się na zaplecze, a tam znów mamy Brada Maddoxa, tym razem z Austinem Ariesem!

Brad Maddox: Panie i panowie, oto mój gość, człowiek uznający się za najlepszego mężczyznę jaki kiedykolwiek żył, a więc człowiek, który na razie mnie nie poznał. W dwóch słowach – Austin Aries! Witaj Austin, zbliża się Wrestlemania, a teraz czeka nas Elimination Chamber. Tobie jednak na drugiej wymienionej gali nie znaleziono żadnej roli. Dzisiaj jednak wygrałeś swe starcie na Raw z nie byle kim – Randym Ortonem. Moje pytanie brzmi jak widzisz swoje szanse w zaistnieniu na Wrestlemanii i czy upatrzyłeś już sobie rywala?
Austin Aries: Moim zdaniem ten rywal sam się znajdzie, jeżeli nie to ja go poszukam, by zawalczyć o jakiś pas mistrzowski, nie wykluczając pasa WWE, tak takie mam plany i …

Austin przerwał, gdyż do niego i Maddoxa podszedł Dolph Ziggler.

Dolph ZIggler: Witaj Brad, kiedy przeprowadzamy ten wywiad, o który mnie prosiłeś, akurat teraz mam czas.
Brad Maddox: Słuchaj Dolph, ten wywiad jest ostatnim jaki mam szansę dziś przeprowadzać … Miał on być z tobą, lecz Austin wygrał swoje starcie, więc chciałem go zapytać o jego plany. Nasz możemy przełożyć np. za tydzień.
Dolph Ziggler: A więc wolałeś zrobić wywiad z zawodnikiem, który jest tylko moim naśladowcą i odkąd tutaj przyszedł zachowuje się niczym ja, przez co zabrał mi moje miejsce. To ja zawsze byłem tutaj tym aroganckim, pewnym siebie – po prostu ,,Show off” , a ty się pod to podszywasz Austin, jeszcze ten twój pseudonim na dwie linijki …
Austin Aries: Ja podszywam się pod siebie Dolph? Chyba sobie żartujesz, a jeżeli ktoś jest tutaj podróbką to na pewno jesteś nią ty. Tydzień temu przez twoje głupkowate gesty przegraliśmy walkę Tag Team, która była już wygrana. Dziś nawet nie dostałeś walki w ringu, w przeciwieństwie do mnie i ja tą walkę wygrałem. Tak więc nie dziw się, że Brad wolał porozmawiać ze mną, gdyż po prostu jestem lepszym wrestlerem.
Brad Maddox: Spokojnie panowie, to tylko kilka zdań na backstegu …
Dolph Ziggler: Tak uważasz Aries? Słyszałem jednak, że masz za sześć dni wolny wieczór, podobnie zresztą jak ja. Tak więc udowodnijmy tam kto jest najlepszym mężczyzną na świecie, kto tak naprawdę może nazwać się ,,Show off”. Umówmy się, że potem drugi poszuka własnej osobowości, a pierwszy, wygrany, pozostanie takim jakim jest – najlepszym i niepowtarzalnym. Tak więc Austin lepiej już myśl nad swoją przyszłością, chyba że jednak odrzucisz wyzwanie.
Austin Aries: Nie wiem czemu zabraniasz komuś być aroganckim, jakbyś sam to wymyślił, to jest dość dziwne. To tak jakby Edge czepiał się kogoś, że nosi on długie włosy, tak jak on. Żeby jednak nie było, że się Ciebie boję to przyjmuje wyzwanie – stwórzmy w tym ringu show godne walki wieczoru, a później wygrany może w stronę tej walki wieczoru, tyle że Wrestlemanii, po prostu ruszyć.

Panowie uścisnęli dłonie, po czym Aries przyciągnął Dolpha do siebie i spojrzał mu prosto w oczy.












W ringu natomiast pojawili się już wszyscy uczestnicy następnej walki, jednak bez CM Punka. Wobec tego jedna drużyna miała już zaczynać walkę we dwójkę, lecz wtedy na arenie rozbrzmiało theme … Deana Ambrose’a!!! Dean powraca i to od razu do akcji na Raw! Ambrose został przywitany mieszaną reakcją, a jego koledzy z drużyny byli wyraźnie zadowoleni, że pomoże im on w tej walce, podczas gdy rywale podeszli do niego z szacunkiem.





Obrazek Obrazek Obrazek vs Obrazek Obrazek Obrazek
Walka nr.6 Dean Ambrose, Kane & Kazarian vs WWE Tag Team Champion Edge, Daniel Bryan & Jeff Hardy – 3 vs 3 Tag Team Match
Dean od początku mógł się wykazać, gdyż rozpoczął on walkę z Danielem Bryanem. Ambrose zdominował go w zwarciu, jednak Bryan w swoim stylu popisał się Backflipem w narożniku, po czym dorzucił Running Forearma i zmienił się z Jeffem, któremu wystawił Deana pod Mule Kick. Ambrose wpadł po tym ciosie do swojego narożnika i do akcji wszedł Kazarian od razu wymierzając Dropkick. Frankie chciał dorzucić akcję w narożnika, lecz został złapany w powietrzu Dropkickiem od rywala. Zmiana i Daniel od razu wkroczył do akcji z Discus Elbow Smashem, lecz Kaz uniknął tego i Drop Tue Holdem wbił rywal w swój narożnik, a wtedy Kazariana w ramię klepnął Kane! Potwór wszedł do ringu, lecz niepotrzebnie zaczął wskazywać na logo Wrestlemanii, przez co Daniel uciekł do swojego narożnika i znowu wpuścił Jeffa! Panowie we dwóch ruszyli na Kane’a i wyrzucili go z ringu Double Clothesline, by po chwili Ambrose’a i Kaza zrzucić z krawędzi ringu Dropkickami! Ci dwaj upadli na podłogę, a wtedy Jeff i Daniel jednocześnie zdecydowali się na wykonanie Suicide Dive! Wracamy do ringu, w którym jest Kane, a Jeff wymierzyć chciał Whisper In the wind, lecz nie trafił w rywala tylko mocno uderzył w matę! Od razu po tym mamy mocny Headlock, a choć Hardy wydostał się to Kane z łatwością powalił go Titl-a-whirl Slamem. Kane chciał kontynuować atak, lecz popatrzył na logo Wrestlemanii i jakby doszedł, że nie należy się przemęczać, więc wpuścił do akcji Deana. Ten od razu po wejściu dorzucił Short-arm Clothesline i swój Twisting Elbow Drop, po czym pastwił się na rywalem kopniakami oraz przyduszał go o liny. Czas na Chicken Wings, lecz Jeff wydostał się z tej akcji, a do tego uniknął Neckbreakera, który ładnie skontrował na Backslide – 2 count! Dean szybko uspokoił rywala mocnym Headlockiem, przy którym niezauważanie dla sędziego mocno pociągnął rywala za włosy, po czym wpuścił znów do akcji Kane’a. Ten dorzucił Suplex, po czym zmienił się z Kazem, a ten pokazał by Kane posłał go Irish Whipem na będącego w narożniku Jeffa i tak zobaczyliśmy Corner Splash. Kaz chciał dorzucić już samemu tą akcję, lecz tym razem Hardy uciekł i uderzył on w narożnik! Frankie zdołał jednak pierwszy dopaść do narożnika i do ringu wszedł Kane, po czym chwycił on od razu rywala i wymierzył mu Front Powerslam – 2 count! Kane postanowił dorzucić Powerbomb, lecz Jeff skontrował to w powietrzu na ładną Hurricanranę, którą dodatkowo nadział rywala o narożnik! Obaj zawodnicy na macie i po chwili mamy zmiany w obu zespołach oraz Kazariana i Edge’a w ringu! Rated R Superstar ruszył na rywala z Spinning Heel Kickiem, a do tego Diving Crossbody z narożnika, po którym mamy także Edge-o-matic – 1 .. 2 .. Ambrose przerywa! Do ringu wparował Bryan od razu wymierzając Missle Dropkick dla Deana! Bryana jednak szybko mocnym Big Bootem skasował Kane, a dla interweniującego Jeffa dorzucił on także Chokeslam! Kane szykował się także na Chokeslam dla Edge’a, lecz ten zerwał chwyt i naciągnął rękę rywala o liny, po czym niczym w Royal Rumble Matchu wyrzucił rywala za nogę nad górną liną! Do tego miał być także Spear dla Kazariana, jednak ten powoli zbierał się w swoim narożniku. Edge co prawda ruszył na rywala, lecz nie zauważył, że Dean dokonał nim zmiany i Ambrose złapał biegnącego rywala Dropkickiem! Kaz natomiast nie czekał tylko zauważył zbierających się poza ringiem Hardy’ego i Bryana i obu im wymierzył Springboard Planchę! Dean natomiast ruszył do Edge’a i chciał wymierzyć mu Headlock Driver, lecz Edge ładnie skontrował to na własne Edgeocution! Edge zamroczył jeszcze Kane’a Baseball Slidem, po czym ruszył na Deana i wykonał mu Spear – 1 .. 2 .. 3!
Zwycięzcy: WWE Tag Team Champion Edge, Daniel Bryan & Jeff Hardy – Via Pinfall

Po walce wściekły Kane wpadł do ringu, jednak Edge szybko go opuścił i wraz z Hardym i Bryanem świętował na rampie. Dean natomiast stojąc w ringu nie mógł uwierzyć w to jak dał się odliczyć. Kane popatrzył natomiast w jego stronę, by po chwili złapać na Chokeslam! Ambrose jednak zerwał ten chwyt i szybko uciekł z ringu, a Kane skwitował to uderzeniem płomieni z narożników.








Alex Riley: Kane na pewno nie był zadowolony po tej walce. Jego drużyna starcie przegrała, a Dean po powrocie nie dość że został odliczony to prawie wpadł jeszcze w łapska potwora.
Michael Cole: Ta walka zapowiada się niesamowicie ze względu choćby na ten skład. Podobnie jest zresztą z walką o pas WWE!
Alex Riley: Uczestników tej walki zobaczymy na sam koniec, podczas walki wieczoru, natomiast teraz kilka słów do powiedzenia będzie miał dla nas chyba jeszcze Big Show.
Michael Cole: Dokładnie olbrzym jest zapowiedziany za chwilę no i ciekawe czy skupi się na swoim dzisiejszym zwycięstwie z Ceną, czy może bardziej na swojej walce z Lesnarem na Elimination Chamber.
Alex Riley: Do tego starcia już naprawdę niewiele, a my możemy zobaczyć dziś ich już ostatni pojedynek wzrokowy. Kto wyjdzie z tego górą, kto okaże się mocniejszy za mikrofonem, a może także w ringu – o tym przekonamy się już za chwilę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lut 19, 2014 8:59 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 13, 2013 1:59 pm
Posty: 688
Raw 17.02.2014r. - ciąg dalszy



Zgodnie z zapowiedzią po chwili na arenie pojawił się Big Show! Giant został przywitany głośnym heatem, jednak pewnym krokiem udał się w stronę ringu nie zważając na głosy fanów. Tam poprosił o mikrofon.

Obrazek
Big Show: Już za sześć dni czekam nas starcie dwóch wielkich sił podczas Elimination Chamber Matchu. Według zapowiedzi chodzi tam o honor, o pas US no i także całą przeszłość jaka była między nami – by móc na Elimination Chamber zakończyć tą rywalizację. To jednak będzie coś więcej – to będzie starcie o miano największego dominat ora w WWE. Wszystko rozegra się w tym ringu właśnie za sześć dni, lecz zapowiedź tego, co tam się stanie zobaczyliście już tydzień temu. Zniszczyłem Brocka tymi rękami, sprawiłem, że położył się on na podłodze za ringiem i zaczął się krztusić z bólu, lecz także z bezradności. Tak samo będzie w niedzielę, gdyż jego pseudonim ,,The Beast” wcale nie oznacza, że jest on prawdziwą bestią. Za taką natomiast będzie po niedzieli, lecz także w niedzielę uznawać mnie. Nie zatrzymam się, tylko będę powoli i stopniowo niszczył rywala. Nie spodziewam się większego oporu poza samym początkiem, lecz w razie czego zaskoczę Brocka moim KO Punchem wykonanym znikąd. Dzisiaj przekonał się o jego sile CM Punk, a w niedzielę ten cios czeka na kolejnego kandydata. Na tym się nie skończy, gdyż mam zamiar dotkliwie pobić Brocka. Nie zależy mi na tym, gdyż chcę coś udowodnić, ja po prostu chcę coś zdobyć – szansę walki o pas WWE na Wrestlemanii … W niedzielę nie zawalczę o ten pas, a szansę na walkę na Wrestlemanii poprzez Royal Rumble Match wywalczył już Brock. Mogę mu ją już wyrwać tylko przemocą i tak też uczynię. Może to nieuczciwe i niehonorowe, lecz nie obchodzi mnie to po tym, jak mnie tutaj traktują. Mogę być tutaj dręczycielem niczym Kane, który szansę walki w komorze eliminacji dostał właśnie także dzięki temu. Niektórzy może myślą sobie, że ja po prostu odpuszczę, a kojarzą mnie zapewne z rolą miłego, dobrego olbrzyma, którego kochają dzieci. Takim wrestlerem już nie jestem, gdyż nastawiłem się na demolowanie rywali. To właśnie mam zamiar uczynić z Brockiem w niedzielę, by dostać to, czego chciałem. W niedzielę Brock Lesnar i wy wszyscy przekonacie się na co mnie stać i po prostu zaczniecie się bać, tego, że pewnego dnia mogę się nie zatrzymać na tych biednych zawodnikach, tylko pójść krok dalej, w waszą stronę…

Show musiał przerwać po tych słowach, gdyż na arenie rozbrzmiało theme Brocka Lesnara! Ten pojawił się na arenie i stanął na rampie … trzymając w rękach krzesełko!

Obrazek
Brock Lesnar: Widzę Show, że twoja pewność siebie nieco spadła, już nie jesteś tak wyszczekany i mocny za mikrofonem. Dobrze wiesz, do czego służy to krzesełko, gdyż przy jego pomocy zająłeś się atakiem na mnie przed tygodniem. Bez niego natomiast byłeś przy mnie tak mały niczym ten dzieciak z pierwszego rzędu. Tak samo będzie też w niedzielę, gdyż w tej walce nie będzie krzesełek, stołów, drabin – żadnych pomocy! Tam decydować będzie siła i umiejętności, a te dwie rzeczy na pewno są u mnie lepsze niż u Ciebie. Zresztą to wszystko okaże się już w niedzielę, gdy zawalczymy według zasad. Te jednak nie obowiązują jeszcze dziś, więc jak teraz mogę zagrać nieco inaczej, a tym krzesełkiem w dłoniach. Przekonamy się, kto kogo zniszczy i zdemoluje, lecz na pewno nie dokończę swego dzieła już dziś. Może nieco Cię osłabię, spowoduje kilka siniaków, lecz nic nie złamię – tą przyjemność zostawię sobie do niedzieli, gdy twoja olbrzymia dłoń zostanie chwycona w Kimurę, a po tym wyskoczy ze stawu barkowego wraz z całą ręką! Wtedy nadejdzie czas na walkę, natomiast dzisiaj mamy czas na zabawę. A chyba wszyscy wiedzą, że ,,The Beast” lubi się bawić z rywalami z pomocą krzesełka …

Brock w swoim stylu wściekle uderzył trzy razy krzesełkiem o rampę, po czym ruszył w stronę ringu! Wydawało się, że Show gotowy jest do walki, gdyż wycofał się on nieco niczym do przyjęcia ciosu, lecz gdy Brock znalazł się między linami i wszedł do ringu Show szybko go opuścił! Lesnar machnął jeszcze krzesełkiem, lecz nie trafił Showa. Ten natomiast chwycił jedno krzesełko do samoobrony od komentatorów i obszedł dookoła ring , jednak do niego nie wchodząc. Dopiero przy rampie rzucił on krzesełko w Lesnara, ten jednak złapał je uderzeniem w powietrzu swoim krzesłem. Olbrzym wskazał jeszcze na logo Wrestlemanii i krzyknął, że Brocka tam nie będzie, po czym przy gwizdach opuścił arenę.







Michael Cole: Tak więc teraz już czas na walkę wieczoru! Niemniej jednak rywalizacja obu panów jest równie ciekawa – szkoda, że nie zobaczyliśmy tutaj brawlu.
Alex Riley: Ale przynajmniej mamy cały stół, by razem oglądać walkę wieczoru. A w tej przy tych nazwiskach musi się dziać.
Michael Cole: Na to też liczę i mam nadzieję, że zarówno dziś jak i na Elimination Chamber zobaczymy świetną ich walkę. Ogólnie poziom wszystkich walk ,,na papierze” wydaję się niesamowity.
Alex Riley: Tak więc już ruszajmy z walką wieczoru, a za nią zostało już nam tylko PPV. Wiele emocji, szybsze bicie serca i cudowna akcja w ringu – na to czekamy i mamy nadzieję, że to dostaniemy już dziś, lecz przede wszystkim w niedzielę.









Obrazek Obrazek Obrazek vs Obrazek Obrazek Obrazek
Walka nr.7 WWE Tag Team Champion Chris Jericho, WWE Champion Kurt Angle & Triple H vs Alberto Del Rio, Christopher Daniels & Seth Rollins – 3 vs 3 Tag Team Match
Od razu na początku naprzeciw siebie stanęli Chris Daniels I Triple H. Chris nie był zbytnio zadowolony, lecz żaden z jego partnerów nie chciał się zmienić, więc ruszył on w zwarcie z Hunterem. Ten zdołał powalić go Headlock Takedown, po czym dorzucił Knee Drop, a do tego także mocnego Puncha oraz Irish Whip o narożnik! Hunter ruszył z serią Mounted Punches, lecz Chris miał dość i ruszył po zmianę z Del Rio, którego jednak HHH zaskoczył Body Slamem, do którego mamy także Knee Drop – 2 count. Po tym Hunter złapał rywala i rzucił go do jego narożnika, po czym wyraźnie wskazał palcem na Rollinsa, chcą by ten wszedł do ringu. Seth z uśmiechem na ustach wszedł do ringu i stanął oko w oko z Hunterem, po czym … spoliczkował go! To wkurzyło Tryplaka i ten ruszył z całą serią swoich Mounted Punches. Rollins uratował się atakując oczy rywala, po czym szybko poszedł po zmianę z Danielsem. Chris dorzucił Springboard Dropkick, po czym wszedł na narożnik, lecz stamtąd rywal zrzucił go Press Slamem. HHH tylko się uśmiechnął, po czym wskazał na Kurta, a słysząc brawa fanów dokonał z nim zmiany. Ten natomiast dorzucił Snapmare i wjechał Knee Liftem w plecy rywala, a po tym mamy zmianę z Jericho. Chris dorzucił kolejne Snapmare, a do tego Basement Dropkick – 2 count. Daniels zdołał zmienić się z Del Rio, ale ten wpadł wprost na Arm Drag, po którym mamy także Northern Lights Suplex – 2 count. Czas na Kurta, a ten po Double Leg Takedown postawił na Arm Bar, po czym wrócił do Chrisa a ten obijał rywala kopniakami w narożniku, a choć Alberto uniknął Dropkicku to przy szarży został przerzucony Back Body Dropem. Alberto wbił rywala Dropkickiem w swój narożnik, a wtedy zmienił się z Danielsem, co okazało się błędem, gdyż najpierw Y2J zrzucił z krawędzi ringu mocnym Back Elbow Alberto, po czym to samo tyle że przy pomocy Springboard Dropkicka zrobił z Rollinsem, a Daniels otrzymał po chwili Running Back Elbow, a po tym mamy także Lionsault – 2 count! Chris zdołał uniknąć Codebreakera i odepchnął rywala wprost w narożnik, w który Jericho mocno uderzył plecami! Chris od razu wykorzystał tą sytuacje na korzyść swej drużyny i zapiął Chicken Wings. Chris chwilę był trzymany w tej akcji, po czym mamy zmianę z Del Rio. Ten zapiął Arm Bar, a choć próba przejścia do CrossArmbreakera się nie udała, to i tak zdołał on zmienić się z Rollinsem. Przed atakiem od Setha Y2J zdołał jednak umknąć, po czym ruszył w narożnik rywali i zrzucił stamtąd Danielsa i Del Rio podwójnym Springboard Dropkickiem, jednak po tym od razu złapał go Rollins. Chciał on wykonać swoje Reverse STO o narożnik, lecz Chris skontrował to na Drop Tue Hold i mamy w końcu zmianę z Hunterem! Tryplak agresywnie ruszył na rywala z Clotheslinami, Back Body Dropem i Corner Splashem, ale gdy HHH chciał ruszyć z Running Shoulderblockiem, to Seth mądrze naciągnął liny i Hunter wyleciał z ringu! Triple H mocno się poobijał i gdy został wrzucony do ringu znalazł się w defensywie, gdzie Del Rio po dokonaniu zmiany wymierzył mu Double Axe Handle z narożnika i Backstabber – 2 count! Heelowie zdominowali rywala i obijali go w swoim narożniku dokonując szybkich zmian, aż w końcu Rollins postawił na Front Facelock. Rywal wydostał się z tego, lecz Rollins szybko go chwycił i poprzez Reverse STO wbił w narożnik! Zmiana z Danielsem, a ten pomęczył nieco rywala Crossface, lecz HHH z tego chwytu bardzo ładnie wydostał się wstając z rywalem i rzucając go Back Suplexem. Sytuacje w ringu ratować chciał Rollins, lecz ten został złapany Spinning Spinebusterem, po którym mamy zmiany w obu zespołach! Kurt Angle ruszył na Del Rio z Clotheslinami, Uppercuttem i serią trzech German Suplexów, po których zaciągnął on jeszcze rywala o matę poprzez DDT – 1 .. 2 .. Daniels przerywa! Chris wyeliminował Dropkickiem Jericho i szykował się na coś zespołowego z Del Rio, lecz wtedy do ringu wpadł Hunter i zaskoczył go Running High Knee podczas gdy Albercik zainkasował Belly-to-belly Overhead Suplex od Kurta! Seth Rollins tymczasem zauważył, że na podłodze znalazł się Triple H i długo nie czekając odbił się z krawędzi ringu i zaskoczył go Flying Knee, jednak dla niego po chwili Jericho wymierzył Diving Crossbody z narożnika! Angle tymczasem szykował się na Ankle Lock, lecz Daniels zdołał uciec z tego chwytu i uciekł szybko wspinając się na narożnik. Mistrz WWE dopadł go jednak i rozpoczęła się tam szarpanina. Do ringu wpadł także Del Rio, lecz wtedy Angle chwycił stojącego na narożniku Danielsa i wykonał mu stamtąd Angle Slam wprost na stojącego w ringu Meksykanina!!! Po tym mamy przypięcie – 1 .. 2 . .3!
Zwycięzcy: WWE Tag Team Champion Chris Jericho, WWE Champion Kurt Angle & Triple H – Via Pinfall

Po walce Kurt świętował w ringu, natomiast poza nim, z każdej strony otoczył go jeden zawodnik. Od strony rampy stał i patrzył się na niego Triple H, od stron band stali Seth Rollins oraz po przeciwnej stronie Chris Jericho, podczas gdy przy stole komentatorskim leżeli poobijani Alberto Del Rio i Chris Daniels. Mistrz WWE popatrzył na każdego rywala, po czym dumnie wzniósł w górę pas WWE. Takim obrazkiem kończymy więc to ostatnie Raw przed Elimination Chamber PPV, a czy taką samą sytuację oglądać będziemy też w niedzielę?







================================================================================
Jak wiadomo wszystkim czytającym to Raw było ostatnim przystankiem przed Elimination Chamber PPV. Już od kilku gal wstecz dorzucałem tutaj typera z nadzieją, że ktoś zagłosuję i że będzie wręczyć komu nagrodę. Tak też zrobię tym razem, lecz mam dla was pewien warunek - punkty będą liczone jeżeli zagłosuje przynajmniej dwójka userów. Moim zdaniem jeden dodający komentarz i swoje typy to zdecydowanie za mało, by jakiekolwiek nagradzanie miało sens. Tak więc proszę was o zmobilizowanie się i napisanie tych kilku zdań, a potem dodanie typów do podanej poniżej karty:

Kurt Angle (c) vs Alberto Del Rio vs Chris Jericho vs Christopher Daniels vs Seth Rollins vs Triple H - Elimination Chamber Match for WWE Championship

Daniel Bryan vs Dean Ambrose vs Edge vs Jeff Hardy vs Kane vs Kazarian - Elimination Chamber for the Streak Match at Wrestlemania XXX

Jack Swagger (c) vs Rey Mysterio - Intercontinental Championship

Brock Lesnar (c) vs Big Show - US Championship

CM Punk vs John Cena - Carear vs Carear Match

Kofi Kingston vs Randy Orton

Austin Aries vs Dolph Ziggler

_________________
2 x User Miesiąca (Maj, Lipiec 2014)
8 x WF Best Booking Federation
Odkrycie roku 2013
Felietonista roku 2014


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 240 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group