Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn wrz 16, 2019 10:08 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość

Offline
Post: śr lis 21, 2018 11:50 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Obrazek
Cytuj:
Wilfried Dietrich vs Apollo Anderson

Wraz z kontuzją Alexandra Reich - jednego z byłych mistrzów MZW Tag Team, Cach Connection reprezentować będzie nie kto inny jak debiutujący Wilfried Dietrich! Członek WATAHY - Apollo Anderson, będzie miał nie lada wyzwanie, spotykając się ze swoim rywalem po raz pierwszy w ringu!

Bilety dostępne na: https://mzw.evenea.pl/

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt lis 23, 2018 7:24 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Obrazek

Cytuj:
Falls Count Anywhere Match
Pozbawiając Matta Buckny szansy na udział w walce wieczoru, Jacob ustawił się na pierwszym miejscu listy jego wrogów. Mr. Spear i Crane zmierzą się w Falls Count Anywhere Matchu, gdzie szansa zakończenia walki jest możliwa wszędzie, nie tylko w kwadratowym pierścieniu. Ponadto, dyskwalifikacja czy wyliczenie poza-ringowe, nie ma znaczenia! Pozostaje jedynie spekulować do czego posuną się Ci zawodnicy gdy staną twarzą w twarz!


Jestem ciekaw, jak to rozegrają.
Mam nadzieję że nie będzie sytuacji, że będą pojedynkować się w takim miejscu że kilka osób będzie tylko widzieć co się aktualnie dzieje. Chyba że mają przyszykowany titantron ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lis 26, 2018 8:09 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Obrazek

Cytuj:
! Shane Baker vs Gabriel Magical !
Ostatnim zapowiedzianym pojedynkiem na MZW Project 2, będzie walka między dwójką debiutujących zawodników z Węgier! Ten pojedynek to okazja dla fanów Maniac Zone Wrestling aby zobaczyć zagraniczną sztukę wrestlingu!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lis 26, 2018 9:16 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 10, 2012 2:08 pm
Posty: 269
Coś w stylu walki dwóch Czechów na Freak Show, czyli ringowo może być spoko ale i tak dla polskiego fana nie jest to żadne pociągające zestawienie. Mogli ich rozstawić z Foxem i Stanisławem, wtedy przynajmniej te pojedynki generowałyby większe emocje.

_________________
Twitter: https://twitter.com/Patryk_MW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt gru 07, 2018 8:02 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 10, 2012 2:08 pm
Posty: 269
Z tą galą na facebooku z tego co się dowiedziałem to błąd w poście. Aczkolwiek ciekawa informacja - można powiedzieć, że Piotrek Walkowiak po czterech latach wraca do MZW ;)


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Twitter: https://twitter.com/Patryk_MW


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 09, 2018 11:00 am 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Wyniki z gali są następujące:

Deti Black pokonał Apollo Andersona

Lady Killer odmówił walki z Asmundem, uznając że nie warto tracić czasu na takiego rywala i dla takiej publiki.

Stanisław Van Dobroniak pokonał Axel Foxa

Asmund pokonał Christophera Anthony'ego oraz Justina Joy'a
Justin zaprosił Asmunda do dołączenia do walki. W trakcie pojedynku ingerował Lady Killer ale nie wpłynął na wynik. Asmund wygrał po odliczeniu Anthony'ego.

Falls Count Anywhere match
Matt Buckna pokonał Jacoba Crane'a

Shane Baker pokonał Gabriela Magica

MZW Championship match
Shadow (c) pokonał Madman Charliego, Rafael Kida i Damiena Rothschilda
Shadow wygrał po odliczeniu Charliego. W tym samym momencie Damien miał wygraną nad Kidem lecz sędzia miał skupiony wzrok na pierwszej parze. Damien po walce zaatakował Shadowa krzesłem i oznajmiał iż to on jest mistrzem.


Liczba widzów na oko coś koło setki.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: ndz gru 09, 2018 6:15 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1460
MZW, czyli dramat w trzech aktach.

Akt I - wrestling klasy "b".

Deti Black vs Apollo Anderson - ** 1/4*
Stanisław Van Dobroniak vs Axel Fox - -tyle gwiazd, ile jest w kosmosie, a ich jest nieskończoność
Asmund vs Christopher Anthony vs Justin Joy - *** 1/4*
Matt Buckna vs Jacob Crane - ** 1/2*
Shane Baker vs Gabriel Magic - DUD
Shadow vs Madman Charlie vs Raphael Kid vs Damien Rotshild - ***


Opener wypadł cokolwiek solidnie. Oprócz jednego botcha było czysto technicznie, tempo też było całkiem ok. Jak na te około siedem minut wypadło to całkiem ok. Ciężko było jednak wczuć się jakoś w stawkę walki. Na pewno jednak nie było tragedii.

Dobroniak vs Fox - ja pierdole...

Jak by zareagował na to starcie Iron Shiek?

Obrazek
Właśnie tak.

Tak katastrofalnej z głupim i obrażającym ludzką inteligencję bookingiem walki nie spotkałem się od dawien dawna. Panowie - takimi "komediowymi" starciami odstraszacie widzów od swojego produktu. Nie wiem, dlaczego z takim uporem maniaka robią z Dobroniaka ubogą wersję Marelli czy Joeya Ryana. To nie jest ani śmieszne, ani dobrze zrobione. Straszny grinch czułem oglądając to "coś" i mówiąc szczerze poczułem wtedy wstyd, że interesuję się wrestlingiem. Zakończenie starcia przez upicie rywala wódką - ja pierdolę...

Na szczęście po totalnym gównie (nazywajmy rzeczy po imieniu) nastała najlepsza walka gali, która w porównaniu do poprzedniej wyglądała niczym epicka wojna godna sześciu gwiazdek, a mówimy tutaj o solidnie zrobionym TTM. Zabrakło mi zabawek, bowiem przy takim zestawie osobowym aż się o to prosiło. Widać było podczas walki różnicę między JJ'em, a resztą. Jak on prowadził walkę, wszystko nabierało rozpędu. Jak ktoś z pozostałej dwójki, to tempo nieco siadało. Całość wypadła jednak naprawdę ok.

Kolejna walka to taka dość siermiężna robota, ale oglądało się nawet przyjemnie. Eksperyment z wyprowadzeniem publiki na zewnątrz zakończył się względnym powodzeniem. Zabrakło jakiś sensownych spotów, ale to był w sumie problem całej gali, nie tylko tej jednej walki. Generalnie nawet na plusik...

...czego nie można powiedzieć o następnej "walce". Nie wiem kurwa co to było. Dwóch typów kompletnie mi nieznanych, atmosfera jak na pogrzebie, najbardziej bezemocjonalny finish ever i wyjście zawodników po walce na pełnej kurwie...anty-promocja wrestlingu. Jakby na to starcie zareagował Zbigniew Stonoga?

Obrazek

Właśnie tak.

ME wypadł "tylko" ok, a powinno być dużo lepiej. Znów - zabrakło użycia jakichkolwiek zabawek, a przy tym zestawie osobowym i co by nie powiedzieć względnie niezłej promocji, powinno być cokolwiek użyte. Tymczasem nawet głupiego kija od kendo zabrakło. Momentami udziwniony booking (próba jednoczesnego pinu dwóch zawodników...), tempo nierówne, ale z sensowną końcówką. Można powiedzieć, że jakiś story-line mamy, a tego kurewsko brakowało. Nie mniej ta walka powinna wyjść dużo lepiej.

Akt II - otoczka rodem z back-yardu.

Powiedzmy wprost - obecnie KPW jest daleko przed MZW, jeśli chodzi o otoczkę. O ile gala w hangarze nie jest jakimś złym pomysłem (przy założeniu, że MZW rozbuduje swój fan-base to na luzie 500 dusz się zmieści), o tyle tworzenie jakiegoś namiotu z plandeki z Kerfa jest serio dziwne. A to z kolei wynika z tego, że taki hangar nie zapewnia ciepła późno-jesienną porą, przez co siłą rzeczy nie było innego wyjścia. Co z tego, że lokacja jest nawet klimatyczna, skoro całość przypominało galę back-yardową, a nie galę drugiej fedki w Polsce. Nie wspominając o ciągle psującym się mikrofonie, co dodawało takiego swądu amatorszczyzny. Jakby to WeeMan zobaczył, to by chyba umarł ze śmiechu. Sorry, ale to nie wyglądało dobrze...

Akt III - podsumowanie.

W porównaniu do zeszłego roku, MZW zanotowało ogromny regres. Wrestlingowo poziom strasznie falował, obok niezłych momentów były momenty najgorszego wrestlingowego szamba. Lokacja przypominała jakieś zgromadzenie sekty. Jedynie stage jako tako się prezentował, reszta to był żart. Nie zadbano o rzecz mega-podstawową, jak sprawnie działający mikrofon, przez co czasem konferansjera i zawodników nie było słychać. Frekwencja także była niższa i takimi starciami, jak ten nędzny comedy-match nowych fanów się nie przyciągnie. I tu pewna uwaga - MZW podąża drogą dablju, usiłując robić produkt dla wszystkich, czyli de facto dla nikogo. Dlatego zapewne tak wstrzemięźliwie użyto przedmiotów, dlatego zapewne był tak dużo słabiutkiej komedii. Mimo takiej ilości chłamu jakieś światełko w tunelu się pojawiło - w końcu zaczęto robić story-line'y. Następny ME, zapewne między Rotchildem a Shadowem, będzie miał jakąś podbudowę, będzie można jakoś zaangażować się w to starcie. I za to plus, bowiem rok temu nie było w tej materii dosłownie nic. Szkoda jedynie, że zostało to przykryte taką warstwą mułu. Czasem, by wykonać trzy kroki w przód, wpierw o dwa trza się cofnąć. Tu cofnięto się o 5-6 kroków. Czy będzie wykonanych siedem do przodu? Na początek niech zrobią jeden, bowiem chyba gorzej być nie może. Stać was do ciężkiej kurwy na więcej.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 09, 2018 9:42 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 09, 2015 5:17 pm
Posty: 382
Lokalizacja: GdańskWrzeszcz (koło Galerii Bałtyckiej)
Kilgor Na galach KPW w klubie Atlantic mikrofony zawodziły na kilka minut przed rozpoczęciem gali, a raz tak zawiodły, że Arek całą gale prowadził bez mikrofonu. Jak się nie kupi własnych mikrofonów to nigdy się nie ma pewności czy zadziałają. Dlatego KPW zakupiło własne mikrofony i sprzęt nagłaśniający, które pewnie nie mało ich kosztowały. Dla mnie najważniejsze, że zrobili dwie gale we Wrocławiu w krótkim odstępie, a teraz czas na ciężką pracę u podstaw.

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz gru 09, 2018 10:17 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Gdzieś się znajdą sytuacje, w których można MZW wybaczyć niedociągnięcia.
Mikrofon szwankował - być może przed galą działało dobrze tylko teraz coś nawaliło. Można by uznać że niefart mieli. Lipnie to wyglądało, no ale trudno.
Przedostatnia walka (Shane Baker vs Gabriel Magic) - mam wrażenie że skończyło się to wcześniej niż planowali. Gabriel wyglądał na takiego co lubi sobie pokicać i polatać, a na dobrą sprawę niezbyt to było widać. Biorąc też pod uwagę czas walki oraz to, jak szybko po walce się panowie zwinęli, sądzę że mógł tu nastąpić jakiś uraz i trzeba było szybko się ewakuować, by sprawdzić stan gościa. Jeżeli tak było, to też możemy uznać że mieli pecha.

I to chyba tyle, co można usprawiedliwić. Nie będę ukrywać, że w moim odczuciu było to jedno ze słabszych show, jakie widziałem. Może miałem nierealne oczekiwania, lecz przejście z klubu Bakara do hali przy ul. Tramwajowej było dla mnie sygnałem, że będzie to krok w przód; że przeskoczą granice jakie daje im Bakara (zwłaszcza liczba widzów). Tymczasem wrażenie moje po zobaczeniu tego na oczy było wręcz odwrotne. Kilgor wspomniał wyżej o namiocie; dziwnie się tak wchodziło najpierw w pełnej ciemności, a potem przez plandekę. Ławki, zamiast krzeseł, co równa się mniejszej wygodzie oglądania (trzymaj sobie kurtkę między nogami, zamiast powiesić na krześle, jak w Bakarze). Do tego mam wrażenie że liczba widzów mniejsza niż na którejkolwiek z trzech gal w Bakarze (choć specjalnie nie liczyłem, tak wzrokowo mi wyszło).

Z samych walk wspomnę, że ciekaw byłem Falls Count Anywhere Matchu. Oczywiste było, że panowie trochę się przejdą poza ring, ale sądziłem że będzie to jakoś na terenie hali. Tymczasem wychodzenie na dwór w Grudniu...... średni pomysł, nawet jeśli pogoda jak na Grudzień nie była zła. Bardziej jednak kwestia tego, że Jacob Crane został zbesztany i nie widać było tego potencjału, jaki widziałem w nim przy gali Project 1.
Mieszane uczucia mam też co do wjazdu main eventerów na motorach. Przy jednym spoko pomysł i fajny klimat, ale przy wszystkich czterech to już przedobrzenie i....... kasłanie od tych silników. Może to jakieś moje dziwne odczucia ^^


Akurat na ten event wybrałem się z narzeczoną. Cóż, nie przekonała się do tego by zobaczyć wrestling ponownie. Oczywiście nie krzyczała na mnie gdzie to ja ją zabrałem ;) Rozumie że wrestling jest czymś specyficznym i różni ludzie lubią różne rzeczy. Niemniej, nie fartło się. Sądzę że przy październikowej gali lepiej by to oceniła, choć i tak nie wgryzła się w to specyficzne show, jakim jest wrestling. Trochę się pośmiała, w większości w sensie "co ja oglądam ?".


Wierzę w to, że w przyszłości będzie lepiej. Trzymam kciuki, MZW ;)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt gru 11, 2018 9:29 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
Kolejny event Maniac Zone Wrestling we Wrocławiu i kolejny raz przyjrzymy się jak to wygląda. Przy okazji zajrzymy na Bożonarodzeniowy Jarmark.


_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn gru 17, 2018 11:39 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5710
Lokalizacja: Szczecin
A oto video z wydarzeń z gali w wykonaniu MZW


_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lip 27, 2019 10:42 am 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 89
Od razu mówię, że BLA BLA BLA... czytaj początek recenzji poprzedniej gali.

Apollo vs. Deti Black (**1/2)
Tu walka poprawna. Zdziwienie, że wygrał tutaj Black, który wskoczył jako zastępstwo za Dietricha... który wskoczył za zastępstwo za Reicha, bo jednak to Polakowi przydałoby się tytaj zwycięstwo singlowe.
Axel Fox vs. Stanisław van Dobroniak (*)
No dobra... wiem, że sraliście potwornie na tą walkę (Kilgor), ale taka walka była też potrzebna. Wrocławska publiczność jest dość nowa jeżeli chodzi o wrestling. Nie od razu łapią, i rozumieją wszystkie story i momenty, więc taka walka która dla publiczności czysto wrestlingowej, siedzącej w WWE, NJPW, IMPACT, ROH i różnych dzikich Indysach, mogła wydawać się być kompletnym gównem, dla publiczności "nie-wrestlingowej" mogła być fajnym przerywnikiem od ciągłej akcji czysto wrestlingowej. Mogli się tutaj pośmiać, bo nie oszukujmy się, najprostsze żarty wejdą różnie, ale wejdą zawsze.
Asmund vs. Christopher Anthony vs. Justin Joy (***)
Tu kolejne zmiany, bo po pierwsze wciśnięcie Asmunda, a po drugie kolejne zastępstwo, gdzie Anthony zastępuje Kesslera. Jeszcze rozumiem brak Reicha, bo gdzieś przeczytałem że dostał kontuzji, ale zastąpienia Kesslera już nie rozumiem, choć pewnie zrobili to by przerwać story Wataha-CC.
Matt Buckna vs. Jacob Crane (**3/4)
Tutaj cholernie dobrze się bawiłem. Motyw z wyjściem na zewnątrz wyszedł dobrze, i myślałem że ograniczą się tylko do wyjścia poza namiot, ale oni wyszli poza budynek. Szkoda, że tam nie skończyli, ale rozumiem że nie wszyscy wyszli za nimi, i nie wszyscy zobaczyli by końcówkę. Znając walki FCA ze sceny niezależnej spodziewałem się, że ta walka będzie inaczej wyglądać, bo myślałem że pójdą w wariant w którym ta walka otwiera galę, walczą kilka minut, uciekają na backstage, a show nadal trwa, i wracają dopiero po zakończeniu Main Eventu. Coś podobnego do walki Ambrose-Harper z Extreme Rules 2015. Cieszę się jednak, że nie miałem jednak racji, bo patrząc na galę całościowo, to wątpię, że takie rozwiązanie pomogłoby podnieść jej poziom.
Gabriel Magic vs. Shane Baker (*)
Strasznie krótko, i tak jakby ktoś za karę kazał im tu przyjeżdżać i walczyć, ale jednak w ciągu tych 3-4 minut (bo wątpię ż trwało to dłużej) były jednak w 100% trwania walki akcje wrestlingowe, gdzie w walce Fox-Stanisław dominowały raczej akcje komediowe.
Charlie vs. Damien Rothschild vs. Rafael Kid vs. Shadow(c) (***)
Pamiętam zajebiste wejścia, i to że byłem przekonany że Damien wygra.

_________________
No. 1 (and only) MZW fan in this place.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group