Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz cze 17, 2018 11:58 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1033 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 65, 66, 67, 68, 69
Autor Wiadomość

Online
Post: pt sty 19, 2018 6:54 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4421
Lokalizacja: Gniezno
Również zajrzałem do BWM3 i powiem że dobre, choć czterech gwiazdek nie dam. Głównie zabrakło mi takiej poważnej brutalności (poza tym Suplexem Callihana na drut i końcówką) i krwi. Spoty były fajne, ale jeśli rzeczywiście mieli mówić, że walka zbyt brutalna na TV (swoją drogą dobry pomysł na promowanie walki) no to jednak za mało, bo spokojnie mogli to puścić na Pop i byłby luzik. Tempo nie szalało dla mnie akurat ani razu, choć nie było też wolne. Dwa takie minusy, które jednak gdzieś tam mnie zaczęły gryźć po walce, ale to takie bardziej szczegóły - czemu Konnan nie mógł od początku jakoś pomagać LAX? Przecież mógł też wcześniej interweniować, nie tylko na koniec. Mogli tu zamiast tego zrobić coś, że jest zbanowany i końcówkę przerobić, bo tu taka dziura logiczna jest. No i top selling na świecie, czyli Tombstone na krzesło owinięte drutem kolczastym, akcja która raczej powinna zabić - 2 count xD - ***3/4*

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 21, 2018 1:32 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3550
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Taiji Ishimori vs Dezmond Xavier - *** i 1/2 *
W końcu Xavier pokazał coś w IW, trochę szkoda że przegrał, bo według Mnie jest ciekawszą postacią, niż obecny mistrz, no ale propsy że dostali ponad 15 minut!!!! Przez które zaprezentowali się bardzo dobrze.

LAX vs. OVE - *** i 3/4 *
Walka wyszła bardzo dobrze, trochę Mi się skojarzyło CZW z 2016 roku (oczywiście poza ToD), czyli taki ultraviolence, ale nie do końca, trochę mocnych akcji było, wielkie propsy dla Jake Crista który przyjął najwięcej. Na plus też tempo, bo jak na taki rodzaj walki to było naprawdę dobre. Oczywiście było też trochę minusów, tak jak napisał Siwy, rola Konnana trochę dziwna, bo albo od początku bierze udział, albo w ogóle, a nie nagle pomaga, no i ten Tombstone od Samiego serio nie potrzebny, bo albo takim czymś kończymy, albo ktoś przerywa pin, a tu 2 count jakby to była zwykła akcja XD

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sty 26, 2018 4:13 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1855
Lokalizacja: Bydgoszcz
Fajny Impact, pełno wrestlingu i to nie na jakimś bolkowatym poziomie, ale na całkiem dobrym poziomie. Szanuję opener, szanuję to, że odpuszczono sobie zasady, ale z drugiej strony ja jakoś nigdy nie byłem przeciwny rundom w starciach o pas Impact Grand. Sydal w końcu został mistrzem - jak nie X-Division to Impact Grand Championem. Niby spoko, ale dobrze wiemy, że ten pas i tak jest warty tyle co nic.

Allie vs LVN też niby spoko, ale nie tak dobrze jak u góry. Końcówka nie taka zła, w końcu nie przeszkadzał mi ref bump, bo teraz to jakoś pasowało do gimmicku Laurel. Allie nie traci na porażce i pewnie pas w końcu zgarnie. To znaczy mam nadzieję, ponieważ zasłużyła ona sobie na mistrzostwo.

Moose vs Lashley - panowie zwykle nie zawodzą, ale też jakoś szczególnie nie grzeją. Wydaje mi się jednak, że lepszym pomysłem byłoby dać im tylko dziesięć minut. Dzięki temu mogliby oni wskoczyć na wyższe tempo, a tak to się oszczędzali przez parę minut. Moose w końcu wygrał, a Lashley mści się na Lambercie za to, że ten chciał wymienić go za KM'a. Wcale się nie dziwię Bobby'emu, gdyby ktoś chciał mnie wymienić w panelu na Rainmakera, to też nie byłbym zadowolony. Rozwałka po pojedynku była bardzo spoko, a Lambert pewnie zniknie z telewizji. Bardzo dobrze. Swoje zrobił.

Main event najlepszy, tempo zabójcze, cały czas coś się działo, gimmick match wykorzystany. Oczywiście nie było to starcie na cztery gwiazdki, ale i tak szanuję. Impact fajnie polatał (nie zawsze, ale raz na jakiś czas), Drake też coś tam pokazał. Podobała mi się końcówka i dobre wykorzystanie Adonisa, który złapał Johnny'ego, gdy ten leciał na dół po zwycięstwo. Dzięki temu Impact nie traci aż tak na przegranej, a Eli broni pas i będzie mógł skupić się na innych wyzwaniach. CIEKAWE JAKICH, TO JUŻ ZA TYDZIEŃ.

EC3 vs Matt Sydal - ***1/4
LVN vs Allie - **3/4
Moose vs Lashley - ***
Drake vs EL Patron vs Impact - ***3/4

_________________
#roadtomoderator2k18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lut 17, 2018 8:57 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1855
Lokalizacja: Bydgoszcz
Smutno w tym dziale, pora to trochę rozruszać. Usunąłem w pizdu kolejny artykuł, który planowałem napisać, nie mam jakoś pomysłu. Napiszę sobie o ukochanej tygodniówce, w raporcie same smuty, a tu mogę sobie pożartować.

Fajnie, że znowu zaczynamy od wrestlingu. Nie spodziewałem się, że Callihan z Lashleyem zrobią znośną walkę. Właściwie jest to cholernie świeże zestawienie - Sami stoczył chyba pierwszą solową walkę w IW i to nie z byle kim. Wciąż nie wiem jak Bobby uwolnił się z niewoli bagażnikowej, pewnie użył magii. Samo starcie było naprawdę ok, chyba nawet bardziej niż ok. Callihan nie był drewniany, Lashley też nie, końcówka przemyślana, bo nie chcieli czystej porażki żadnego z nich, a feud ma się toczyć. OVE raczej spuszczą z tonu, a sojusz Edwardsa z Lashleyem wygląda dobrze.

Hania The Huntress nie pokazała czegoś wielkiego. Jej walka z Rosemary była po prostu niesamowicie powtarzalna i brakowało jej atrakcyjności. Hania w sumie trochę ssie w ringu, może się wyrobi, ale na pewno nie w IW, bo ją zwolnili. Trochę szkoda, bo nie można oceniać wrestlerki po przeciętnym występie, a ta oto czarnoskóra zawodniczka była charakterystyczna i nie tylko ze względu na fajną dupę. Końcówka nawet zrozumiała, ale i tak wiadomo, że Rosemary ją pojedzie.

Segment z Allie do zapomnienia.

Tyrus powraca. O boże, ale jestem szczęśliwy, bo mi go strasznie brakowało. Dość żartów. Sojusz z Ethanem nawet przemyślany, ale ciekawi mnie powód powrotu tego zawodnika. Tyrus jakiś czas temu narzekał na brak pushu i teraz wraca? Ktoś mu coś obiecał? Raczej sądzę, że i tak będzie on w takiej samej dupie jak pół roku temu, ale dobra, niech już im będzie. Starcie w sumie ok, nic nadzwyczajnego. Carter może zająć się chwilowym feudem z Impactem, a to jest ok.

Cage zaliczył mocarny debiut, ale niech dadzą mu za rywala kogoś, kto wygląda jak wrestler, a nie jak typ spod sklepu szukający drobnych.

Ishimori vs Fantasma - dobre, szybkie i nie aż tak krótkie. Taiji zgarnia kolejną wygraną, ale widać, że on służy tylko do robienia dobrych walk. Nie spodziewałbym się jednak nie wiadomo jakiego proma od tego zawodnika, bo wiadomo, że w dywizji X chodzi o fajne starcia. El Hijo jest jokerem w IW, który przegrywa, ale stara się jak najlepiej. Takie występy rozumiem.

Main event jeszcze lepszy. Aries nie stracił formy, cały czas rusza się nieźle i potrafi mnie zainteresować. Drake też w formie, gość się strasznie wyrobił, a to cieszy nie tylko mnie. Panowie dobrze współpracowali, starali się dać jak najlepszy popis i wiem, że stać ich na jeszcze więcej. Austin wygrywa, musiał wygrać, a Eli wcale nie stracił na porażce. Teraz pokazał, że jest bardzo blisko i wierzę, że w tym roku znowu będzie czempionem.

Callihan vs Lashley - ***
Tyrus & EC3 vs Impact & Sydal - **1/2
Ishimori vs Fantasma - ***1/4
Aries vs Drake - ***3/4

_________________
#roadtomoderator2k18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob mar 10, 2018 12:06 pm 
Rozwojówka

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 129
Na Impact'cie było właściwie takie PPV, więc warto było zobaczyć.

LAX vs Cult of Lee - *** - szybkie starcie na opener, które rozgrzało przed ważniejszymi walkami. Santana i Ortiz świetnie razem współpracują. Szkoda, że tak mało pokazali Trevor i Caleb, ale ogólnie dobra walka.

Sydal vs Ishimori - **** - świetna walka, Sydal to jeden z moich pierwszych ulubieńców odkąd zacząłem oglądać wrestling i cieszy mnie jego wygrana. Ishimoriego lubię, bo nie walczy jak typowy Japończyk i bardzo dobrze prezentuje się w ringu. Szybkie tempo, masa akcji, ciekawe kombinacje. Ten German Suplex z kolan wyszedł świetnie. Pytanie czy zunifikują pasy Impact Grand i X-division skoro Matt je ma. Z jednej strony dobrze, że porzucili głupi pomysł limitów czasowych i sędziów w walkach o pas Grand, z drugiej, jest to teraz zwykły tytuł midcardowy, jednak chyba byłoby o jeden pas za mało gdyby go porzucili.

OVE vs Lashley i Cage - ** i 1/2* - dobrze, że Lashley nie dominował całą walkę, choć bracia Crist mogli trochę więcej zrobić. Trochę głupie, że awizowany jest Handicap a tu wpada Cage i tak po prostu robi zmianę z Bobbym. Demolkę zrobił konkret.

Aries vs Mundo - **** i 1/4* - świetna walka od dwóch świetnych zawodników, cały czas szybkie tempo, dużo akcji, po prostu bardzo dobry pojedynek, który polecam zobaczyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr mar 14, 2018 1:22 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3550
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Widać że choroba mocno uderzyła skoro oglądam IW XD

Sydal vs Ishimori - *** i 3/4 *
Tak jak można było się spodziewać, szybkie, dobre tempo, parę fajnych akcji było, trochę dziwi rezultat, bo nie spodziewałem się że Matt dostanie drugi pas, no ale może poszli po rozum do głowy i je połączą.

Austin Aries vs Johnny Impact- *** i 1/2 *
Dobre starcie, ale bez jakiś fajerwerków, na plus tempo, na mały minus dość nijaki zakończenie, znaczy nie było złe,a le jak na taki kaliber starcia to spodziewałem się więcej. Mistrz obronił i teraz na pas idzie Patron, co sprawia że jakoś średnio widzą Mi się walki o ten pas.

Dwa starcie na naprawdę dobrym poziomie, reszta jakoś Mnie nie przekonała.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob mar 24, 2018 1:17 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1855
Lokalizacja: Bydgoszcz
O CrossRoads pisałem w raporcie, to nie chce mi się znowu o tym pisać, ale oczywiście polecam ten odcinek. Tym razem pod uwagę wezmę najnowszy odcin i robię to właściwie dlatego, że nie mam co robić przez 10 minut, które spędzę właśnie tutaj zanim wyjdę w pizdu.

Alberto vs Aries to naprawdę dziwnie prowadzony feud. Nie chodzi mi o to, że to słabe, ale na pewno nikt nie zachował tutaj konwencji. Ostatnio El Patron rzucał mięsem (dosłownie) przez Austinem, a teraz obaj mówią, że się szanują i na sam koniec rozkazują puszczać muzykę przeciwnika, bo ten jej już nigdy nie usłyszy. Ma to rangę walki wieczoru i zobaczymy jak wypadnie, ale Berciak się fajnie ustawił.

Tym razem tylko main event oferował jakąś historię za sobą, to nie ma co pisać o tym jak Sydal rozwalił Rohita Raju, który dostał title shota z dupy. Ale ogólnie panowie całkiem fajnie powalczyli, gdyby nie reakcja publiki, a raczej jej brak to wyglądałoby to o wiele fajniej.

Allie pocisnęła Siennie, która chyba po tej walce odkryła, że nie jest z nią dobrze. Ogólnie to całkiem przyjemny pojedynek, który zepsuł ten nikczemny Braxton Sutter, ale uwaga, to była pułapka, bo zadebiutowała Su Yung. Debiut na plus (no dobra, oprócz reakcji publiczności), ale ten finisher to coś jej chyba nie wyszedł. Teraz otworzono wiele możliwości i roster Knockouts jest w pizdę mocny, a to oznacza, że właściwie każda z pań może zostać mistrzynią.

Monster's Ball oczywiście mnie zawiódł, a szkoda, bo feud Kongo Konga z Abyssem mógł się podobać i właściwie tak było. Z drugiej strony nie można było spodziewać się nie wiadomo czego, bo panowie nie są zdolni do niesamowitego tempa. Szanuję jednak pomysł, przygotowanie i ogólną otoczkę, bo się udało. Abyss raczej lądował na stołach czy pinezkach i umoczył, a to oznacza, że Kong jest nowym potworem IW. Ciekawe co mu z tego przyjdzie? Czy rzuci się na Ariesa? Czas pokaże.

Otwarcie walizek dość przewidywalne. Fajne jednak było to, że EC3 za każdym razem na zapleczu słyszał, że to on zostanie zwolniony. Co jak co, ale tym razem Feast or Fired miało sens i tym bardziej będzie miało sens gdy Ethan zjawi się za tydzień w NXT. Nie wiem kto wybierał terminy, ale wyszło genialnie. Tak czy siak - Williams ma shota na pas X-ów, to można było przewidzieć. Moose na pas mistrza świata, a Drake na drużynowe. Wygląda to interesująco. Carter na sam koniec rzucił niezłym promem, trochę komediowym, trochę poważnym i swoim zachowaniem wypisał z TV na zawsze Borasha, który tak jak on poleciał do WWE. Na sam koniec wbił Brian Cage, który rozpykał Ethana i pożegnał go swoim finisherem. To było fajne, bo Cage wyszedł na dominatora i dostał niezłą promocję, a EC3 nie stracił na tym, że dostał pożegnalny wpierdol. Wielkie GG dla IW, ale sam odcinek raczej nie porwał.

Ogólnie to za tydzień spotkają się Sydal z Ariesem i stawką będą oba pasy - pas Impact Grand i mistrza świata. Jaki był powód ich pojedynku? A no rozmawiali sobie o tym na zapleczu. Mogli to trochę bardziej zagęścić. No i Brian Cage w końcu zmierzy się z Lashleyem. Z jednej strony fajnie, ale to byłoby starcie na Redemption PPV. Szkoda, że Bobby zdecydował o swoim odejściu podczas tapingów.

_________________
#roadtomoderator2k18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt mar 30, 2018 10:49 pm 
Rozwojówka

Rejestracja: ndz wrz 11, 2016 9:06 pm
Posty: 129
Mocny odcinek Impacta za nami, 3 bardzo fajne walki.

Fatal Four Way - *** - szybka, wartka akcja na dzień dobry, przepis na udany opener. Bardzo fajne były wymiany pinów między wszystkimi. Walka z 205 Live oczywiście była lepsza, ale tu też było bardzo dobrze. Williams wygrywa i słusznie bo ma walizkę na pas X-ów i już wkrótce ją wykorzysta.

Lashley vs Cage - *** i 1/2* - nie spodziewałem się, że wyjdzie to aż tak dobrze. Walka opierająca się na siłowej rywalizacji, mocne akcje, powtarzanie akcji rywala. Cage to w ogóle jak high flyer w wielu momentach wyglądał. Bardzo dobrze się zaprezentowali, końcówka taka z dupy, więc na pewno będzie rewanż, pewnie na Redemption.

Ciekawe są te machlojki Drake'a z wymianą walizki. Będzie też interesująca sytuacja, gdy on lub Moose będzie mieć dwie walizki.

Fajny był ten brawl Edwardsa z OVE. Na bank on i Callihan dostaną jakiś No DQ Match na Redemption.

Title vs Title - **** - dwóch genialnych zawodników, dwa pasy na szali i bardzo dobra walka, oczywiście, jakby mieli większe story to i by jeszcze lepszą walkę zrobili, ale i tak było świetnie. Austin ma 5 pasów, ale czuje, że w końcu dojdzie do unifikacji pasów z Impactu, bo jednak tytuł Impact Grand jest taki trochę niepotrzebny. W dodatku Aries pewnie niedługo jeszcze zgarnie pas ROH TV.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr maja 02, 2018 2:11 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 161
Lokalizacja: Sosnowiec
Wim, że to słabe miejsce na takie dyskusje, skoro jest oddzielny temat, ale wstyd, że naprawdę dobre Redemption PPV, zostało tak olane na forum :( w sumie nikt nic nie skrobnął,żadnych przemyśleń-tak, jakby nie było tej gali w ogóle...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: śr maja 02, 2018 2:55 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4421
Lokalizacja: Gniezno
Widzisz mordo, po tylu latach ludzie już oficjalne wyjebane na Impact, nawet ci którzy jeszcze niedawno starali się bronić ich produktu się odwróciło ;) A to i jeszcze kilka innych czynników zbliżają nas do oficjalnego pogrzebu TNA :(

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr maja 02, 2018 9:31 pm 
Nowy

Rejestracja: ndz maja 28, 2017 4:04 pm
Posty: 3
Siwy pisze:
Widzisz mordo, po tylu latach ludzie już oficjalne wyjebane na Impact, nawet ci którzy jeszcze niedawno starali się bronić ich produktu się odwróciło ;) A to i jeszcze kilka innych czynników zbliżają nas do oficjalnego pogrzebu TNA :(


Impact Wrestling poprawiło już swój produkt, przeprowadziło kilka dobrych zmian, które przynoszą im profity. Inną sprawą jest, ile osób na tym portalu śledzi Impacty i i ilu osobom chce siè pisać swoje przemyślenia. Zapewne jest ich niewiele, niektórzy zaś nadal mają bekę z federacji, mimo że nawet nie są w stanie wymienić aktualnego rosteru i najważniejszych feudów. Na forum wrestling.pl Redemption zrecenzowało trzech userów, co świadczy że ktoś się jeszcze jnteresuje Impact Wrestling. Federacja z Nashville jest daleka od upadku.

Ze swojej strony gali przyznałem 7/10. Niespodziewane zmiany niektórych mistrzów, dobry lub bardzo dobry poziom walk i wzmocnienie dywizji Knockoutek przez Tessę Blanchard pozwoliło mi spędzić trzy godziny w miłej atmosferze. Poza tym współpraca z Lucha Underground wpływa na przypływ pozytywnych emocji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr maja 02, 2018 11:46 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1855
Lokalizacja: Bydgoszcz
Chujowo napisałeś Siwy, co roku ludzie piszą o pogrzebie i coś nie za bardzo do tego dochodzi.

Ogólnie to się odniosę do komentarza Pana Gąbki. Wiesz mordo, ja to ogólnie założyłbym taki temat (co właściwie robiłem w przypadku poprzednich gal), ale szczerze powiedziawszy to na tym forum może dwie, trzy osoby oglądają Impact na bieżąco. I w związku z tym nie chciało mi się po prostu tworzyć tematu, zmniejszać zdjęcia, czy robić inne tego typu głupoty. Rozumiem też, że nie zrobił tego ktoś poza mną. Jak już wspomniałem - jest naprawdę mało osób oglądających tutaj IW na bieżąco, a ja sam raczej nie piszę już w tematach o tym co oglądałem, bo mi się po prostu nie chce. Zanim ktoś napisze, że jestem leniwą świnią, bo paru zdań nie piszę. Tak, nie piszę, bo to co mam do napisania wrzucam do raportu i nie widzi mi się już kopiowanie tego samego.

Ogólnie to w pełni zgadzam się z EC3 (wiem kim jesteś) i gorąco pozdrawiam fanów Impact Wrestling.

Aha, jak ktoś chce poczytać o IW, to na Świat Impact Wrestling zapraszam, może w końcu ogarnę to tło.

_________________
#roadtomoderator2k18


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn maja 14, 2018 1:17 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3550
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Impact Wrestling Redemption PPV

Tak powiem że szału nie było 2 walki godne polecenia, a reszta już różnie i jako ogół gala dla Mnie wypadła tak se.
Tak jakby wywalić pierwszą walkę kobiet, dać ten czas walce o pas Xów, do tego wywalić "segment" po walce o pas kobiet i tam wrzucić debiut to gala od razu byłaby dużo piękniejsza.

Drago vs. Aerostar - ***
Czuje jakby ta dwójka miała już milion starć które się różnią od Sibie... no niemal niczym, czasem dużej, czasem się jakby Im bardziej chciało i tyle. Trochę się też botchomanii wkradło, ale ogólnie źle nie było.

LAX vs Eli Drake & Scott Steiner - **
Spodziewałem się dramatu, a było po prostu strasznie nudno, ogólnie dawanie jakiegoś pasa osobą jak Steiner to średni pomysł, ale jak na Tym Eli zyska to chociaż tyle dobrego.

Trevor Lee vs. Dezmond Xavier vs. Taiji Ishimori vs. El Hijo del Fantasma vs. DJZ vs. Brian Cage - *** i 1/4 *
Bardzo miłe dla oka starcie, takie trochę PWG w wersji demo, albo jakby się bali bardziej zaryzykować. Z tego co kojarzę to starają się promować Cage'a i tym na pewno się do tego przyczyni.

Taya Valkyrie vs. Kiera Hogan - * i 1/2 *
Musieli robić kolejna nudną walkę tylko po to żeby Tessa Blanchard zadebiutowała? Nie powiem spoko że jest, ale w ringu było koszmarnie nijako.

Matt Sydal vs. Petey Williams - ***
Z całej karty najbardziej czekałem na to i się zawiodłem, bo potencjał nie był wykorzystany. Fajnie sprzedali historię gdzie za wszelka cenę chcą użyć Swojej akcji kończącej i za wszelką cenę blokują akcje przeciwnika, ale było to zdecydowanie za krótkie, no i jak na tak krótkie starcie to tempo zbyt bardzo siadało.

OVE vs. Eddie Edwards, Moose & Tommy Dreamer - *** i 3/4 *
A tu zaskoczenie na plus, bardzo dobre starcie, nawet Tommy jakoś nie zamulał, dużo mocnych akcji, propsy za nawiązanie do akcji z okiem. Samo zakończenie lekko przekoloryzowane, znaczy wiem co to miało pokazać, ale wole zdecydowanie subtelniejsze rzeczy.

Allie vs. Su Yung - **
Mamy tu przykład underdoga którą lubi publika, a przeciwko niej staje ta zła, mroczna, która niszczy wszystkich, no historia układa Nam się tu sama, ale nie IW wplątało w to wątek "miłosny" i to tak kiczowaty że przycisk do przewijania Mi się zagrzał.

Austin Aries vs. Rey Fenix vs. Pentagon Jr - ****
Nie napiszę ze to uratowało galę, ale było na pewno samo w sobie bardzo dobre, AA w Swoim gimmicku jakoś średnio Mi siedzi, także utrata przez Niego pasa dla Mnie na plus, do tego była mocno niespodziewana. Ringowo stało to też na bardzo wysokim poziomie, także walka gali zdecydowanie.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1033 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 65, 66, 67, 68, 69


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group