Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn wrz 23, 2019 3:35 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość

Offline
Post: sob sty 09, 2016 10:37 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 08, 2009 7:20 pm
Posty: 1178
Lokalizacja: Szczecin
Dziwne że w tym temacie jest tak mało postów :o
Szkoda dzisiejszego spotkania z Francją, świetny mecz obydwu drużyn i zasłużyliśmy na co najmniej jednego seta, jednak po przegranym drugim secie wiadome już było że się nie podniesiemy, ale brawa dla chłopaków za walkę do samego końca. Teraz trzeba liczyć na naszych w meczu z Niemcami, oby tam udało się wygrać. Dzisiejszy mecz był bardzo zacięty i emocjonujący i tak jak już wspomniałem - na prawdę szkoda że nic nie ugraliśmy bo zasługiwaliśmy.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2016 5:30 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 28, 2011 8:46 am
Posty: 313
Kapitalny mecz Polaków. Wygrana 3:2 z Niemcami w pełni zasłużona. Powiem szczerze- nie wierzyłem w wygraną. Cieszę się że sie myliłem. Antiga teraz przygotuje naszych na Maj na turniej w Japonii i tam powinniśmy już zapewnić sobie kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Musi tak być, nie wyobrażam sobie naszej drużyny bez awansu na IO. Brawo chłopaki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 10, 2016 7:03 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 15, 2011 9:29 pm
Posty: 396
Wczoraj na Studniówce siedzieliśmy z kumplami i relakcja punkt za punkt i niestety zawód w postaci porażki z Francją. Szkoda dwóch pierwszych setów bo oba przegrane na przewagi a trzeci set to chłopaki stracili już chyba wiarę w zwycięstwo i skończyło się na 3:0. Bałem się dzisiejszego spotkania z Niemcami ale wiedziałem, że nasi się zbiorą i pójdą po rewanż i nieważne jak wiele serca musieli by w ten mecz włożyć i tak właśnie było. Wstałem dopiero na 3 seta ale i tak najlepsze było dopiero przede mną. Wiara była do samego końca i dziękuję chłopakom za wielkie emocje i za te 3 miejsce. W Tokio wierze, że uda nam się wywalczyć awans do Rio.!! Brawo chłopaki!

_________________
1x WFSF X-Division Champion
1x WFSF Tag Team Champion (with Vamos)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn gru 24, 2018 2:42 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sty 04, 2012 8:16 pm
Posty: 2400
Lokalizacja: Wrocław
Gwardia Wrocław pokonała BBTS Bielsko-Biała 3:2 w meczu 16. kolejki pierwszoligowych rozgrywek. Wrocławianie zafundowali swoim kibicom ogromną ilość emocji i po wyczerpujących pięciu setach, dopisali na swoje konto kolejne zwycięstwo.


Gwardziści rozpoczęli pierwszego seta od dwupunktowego prowadzenia (4:2). Bielszczanie mieli problemy z przyjęciem zarówno silnej zagrywki, jak i flota. Wrocławianie świetnie radzili sobie w ataku. Większość piłek kończył Kamil Maruszczyk i Michał Superlak. Przewaga gospodarzy systematycznie rosła (14:9). Cały czas bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka, która znacznie utrudniała grę przyjezdnym. Gwardziści znaleźli sposób na ograniczenie w ataku najlepszego punktującego ligi – Olega Krikuna. Rosjanin grał na bardzo niskiej skuteczności. W końcówce seta, BBTS wziął się za odrabianie strat, jednak wrocławianie utrzymywali bezpieczną przewagę i wygrali pierwszą partię 25:19.

W drugim secie zespół z Bielska znacznie poprawił grę w ataku. Gwardziści nie byli już tak skuteczni w obronie i rywale odskoczyli na kilka punktów (6:9). Gospodarze szybko się obudzili i wrócili do wysokiego poziomu gry z pierwszego seta. Wiele długich akcji padało łupem wrocławian, a na tablicy wyników zrobił się remis (16:16). Gra była bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie chciała odpuścić. BBTS zaczął zdobywać sporo punktów blokiem, jednak wróciły problemy w ataku. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była gra na przewagi. Lepsi okazali się wrocławianie, którzy wygrali 26:24.

Na początku trzeciego seta wynik oscylował w okolicach remisu. Gwardziści dobrze grali blokiem, ale mieli problemy w przyjęciu (8:8). Spadła również skuteczność w ataku. Bielszczanie zdobywali sporo punktów blokiem, a Gwardia wyraźnie się pogubiła. BBTS wypracował sobie pokaźną przewagę (20:12) i pewnie zmierzał po zwycięstwo w secie. W zespole z Wrocławia pojawili się rezerwowi, jednak nie zmieniło to obrazu gry i partia zakończyła się zwycięstwem bielszczan 25:16.

W czwartym secie, uskrzydleni siatkarze z Bielska, od razu odskoczyli na kilka punktów (6:2). Wrocławianie nie potrafili sobie poradzić z potężnymi zagrywkami Krikuna. Ciężar gry wziął na siebie Superlak, który zarówno w ataku, jak i na zagrywce stał się liderem drużyny. Gospodarze cały czas nie radzili sobie w przyjęciu, dzięki czemu BBTS utrzymywał kilkupunktową przewagę (18:14). Gwardia nie miała zamiaru się poddawać i zaczęła odrabiać straty w końcówce seta. Bielszczanie wytrzymali napór gospodarzy i wygrali 25:21.

W tie breaku oba zespoły nie wystrzegały się błędów na zagrywce. Żadna z drużyn nie była w stanie osiągnąć znaczącej przewagi (6:6). Problemy w ataku miał Maruszczyk, który często nadziewał się na blok przeciwnika. Gra była bardzo wyrównana i losy całego meczu ważyły się do samego końca. Ostatecznie to Gwardziści wytrzymali wojnę nerwów i wygrali 15:13.

Wrocławianie odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. MVP spotkania wybrano Michała Superlaka. Po przerwie świątecznej, Gwardia zagra na wyjeździe z Exact Systems Norwidem Częstochowa.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lip 04, 2019 7:49 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1100
Lokalizacja: Sosnowiec
Trochę beka w tym temacie, gdzie w ogóle nie ma info o naszej obronie Mistrzostwa Świata z zeszłego roku XD także gratuluje naszym :D

Ja w sumie tylko napiszę krótko o, mam nadzieję, odrodzeniu w pewnym sensie naszej żeńskiej reprezentacji. Po sukcesach kadry śp.trenera Niemczyka nadeszły mega chude lata dla pań i wydawało się, że już nic lepszego nam się nie trafi -dzisiejszy mecz z Brazylią w finałowej fazie Ligi Narodów daje jednak nadzieję na coś lepszego. Wyrówna gra, walka o każdy punkt i porażka po tie-breaku nie przynosi wstydu, a wręcz przeciwnie. Sam awans do turnieju finałowego to mega sukces i powinien być fajnym sygnałem dla całego żeńskiego środowiska, iż warto się starać i za jakiś czas mogą przyjść jakieś sukcesy-może nie będziemy potentatem na skalę całego świata, ale walka o jakiś medal ME? Widać ciekawe pokolenie zawodniczek, Smarzek już dzisiaj jest liderką kadry i powinna to spokojnie utrzymać, no i trener Nawrocki wydaje się dobrym sterowniczym :) trzymam kciuki za tę kadrę i mam nadzieję na dalszy rozwój.

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lip 04, 2019 11:57 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1466
Dzisiejszego meczu bardzo szkoda, bowiem Brazylijki leżały w naszym zasięgu. Widać jeszcze nie teraz, choć już sam awans do Final Six jest ogromny sukcesem. Fakt faktem niektóre drużyny traktowały tegoroczną LN jako poligon doświadczalny, nie mniej sztuką jest też skorzystać z takiej okazji. Głównym celem na ten sezon jest awans na IO, co będzie piekielnie trudne. Powód - Serbia. Z Serbią, Tajlandią i Portoryko zmierzymy się w turnieju kwalifikacyjnym. Tajlandia i Portoryko przejdziemy, zaś Serbia...Serbia to zupełnie inny poziom. Od rezerw serbskich dostaliśmy baty 0:3, tutaj będą w najsilniejszym składzie. Nie oczekuję tu sukcesów, wg mnie Serbia jest poza naszymi możliwościami. Ale późniejsze ME już niekoniecznie. Stać nas na pierwszą czwórkę. Może nie medal, ale pierwszą czwórkę tak. W zasadzie tylko Turcja i Serbia jest wyraźnie ponad nami. Reszta niekoniecznie. Włoszki nie są już tak mocne co kiedyś, Rosjanki wpadły w otchłań, Niemki i Holenderki tak samo, Belgijki w kryzysie. Francuzek nie ma w ogóle, o innych nacjach nie wspominając. Jak nie trafimy na Serbię czy Turcję w ćwierćfinale, półfinał jest jak najbardziej do chwycenia. A dalej niech się dzieje wola nieba...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 08, 2019 9:37 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1100
Lokalizacja: Sosnowiec


Ależ to będzie paka po powrocie Kurka i ogarnięciu w składzie paru młodzików ze składu Młodzieżowych Mistrzów Świata :D czekam mocno na debiut Wilfredo w kadrze, a ten turniej eliminacyjny do IO wydaje się idealnym miejscem. Podoba mi się też decyzja Heynena z dwoma składami na Ligę Narodów w Chicago i turniej eliminacyjny-wiemy co jest najważniejsze teraz, a przy okazji nie zlewamy totalnie Ligi i dajemy szansę drugiemu garniturowi, który ma szansę się pokazać i powalczyć o punkty z Iranem (możemy powalczyć o wygraną) oraz Brazylią (tu raczej szans nie widzę). Jakoś jestem dziwnie spokojny o najbliższą przyszłość naszej kadry :)

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lip 27, 2019 11:21 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1466
Dzisiaj w naszej kadrze zadebiutował Wilfredo Leon, czemu towarzyszyły różne ciekawe opinie, jedne lepsze od drugich. Pojawiły się dwa stronnictwa: pro-Leonowe i megalomańskie oraz anty-Leonowe. Zacznę od drugiego. Wielu z kibiców uważa, że źle się stało, iż Wilfredo gra u nas, że to powinna być kadra narodowa i że generalnie niepotrzebny nam on. Ciekawa jest to opinia biorąc pod uwagę fakt, że Leon jest siatkarskim Cristiano Ronaldo. Czy gdyby Portugalczyk zgłosił swój akces do gry w reprezentacji Polski, to czy byśmy odmówili? Oczywiście, że nie. To, że Leon będzie u nas grał to kapitalna sprawa...ale też nie popadajmy w megalomanię. Pojawiło się bowiem drugie stronnictwo, które uważa, że z Leonem cały świat jest nasz i że medal na IO pewny jest. Po pierwsze: musimy na IO awansować. Po drugie: musimy wygrać w ćwierćfinale IO, który jest dla nas jak kryptonit dla Supermana. Po trzecie: sama obecność Leona nie gwarantuje sukcesów. Przykład Perugii - mieli Leona w składzie a przejebali mistrzostwo Włoch z Cucine Lube Civitanova. Więc generalnie: znaj proporcjum mocium panie. Zyskaliśmy na mocy, lecz nie możemy przez to uważać się za hegemona.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lip 28, 2019 12:14 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4483
Lokalizacja: Gniezno
Cytuj:
Czy gdyby Portugalczyk zgłosił swój akces do gry w reprezentacji Polski, to czy byśmy odmówili?


Gdybyśmy mieli kadrę w piłce na poziomie Francji czy Brazylii to imo byłoby sporo głosów na nie.

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x2: 2017, 2018
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
Administrator WrestleFans - 06.01.2017-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 10, 2019 5:00 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1100
Lokalizacja: Sosnowiec
Rozjebaliśmy właśnie Francję 3:0 i teraz zostaje jutrzejszy mecz ze Słowenią, który powinien być formalnością-jedziemy na Igrzyska :) ale trzeba przyznać szczerze, że dzisiejszy mecz naprawdę nam wybitnie wyszedł i jeszcze ten Leon....kończył piłki w kosmicznych sytuacjach. Ogólnie wszyscy nasi zawodnicy mega zagrali, a do wielkiej trójcy był jeszcze wybrał Muzaja i Kubiaka. Jutro, oby, potwierdzenie naszej klasy :D

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 10, 2019 5:10 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1466
Na pewno pomogło to, że Francuzi zagrali dzisiaj naprawdę średnio. Zarówno Ngapeth jak i Boyer byli dzisiaj jeźdźcami bez głowy, którzy raz za razem ładowali się w nasz blok albo strzelali po autach. Myśmy zagrali z kolei bardzo solidnie, czysto, bez wielkiej ilości błędów. Najważniejsze jest to, że jutro wystarczy jeden set i zamkniemy sprawę. To jest w chuj ważne, bowiem w styczniu będą drugie mistrzostwa Europy o awans do Tokio i tam będzie straszna siekanina. Francja, Serbia/Włochy, Niemcy...europejska śmietanka, prócz nas i najprawdopodobniej Ruskich.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 11, 2019 12:30 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 21, 2017 2:36 pm
Posty: 271
Lokalizacja: Poznań
W ogóle to, jak marginalnie FIVB traktuje europejską siatkówkę to jest śmiech na sali. Tylko 4 ekipy ze Starego Kontynentu na IO to po prostu zakrawa o absurd. Dodajmy do tego fakt, że taka Brazylia czy USA mają prawo do startu w eliminacjach interkontynentalnych, które wygrywają w cuglach. A miejscena Igrzyskach w turnieju kontynentalnym zdobywa wtedy zespół słabiutki, który w normalnych warunkach nie byłby w stanie ugrać z w/w rywalami choćby seta (jak np. Wenezuela). Albo więc w zasadach kwalifikacji coś się zmieni, albo przed kolejnymi Igrzyskami w Paryżu szambo wypierdoli na dobre.

_________________
Obrazek


***POSTĘP ROKU 2018***

***WBU 5 CHAMPION***


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt wrz 10, 2019 2:01 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1100
Lokalizacja: Sosnowiec
Skończyły się parę dni temu ME pań i nasze zawodniczki zajęły 4 miejsce :) naprawdę świetny wynik i, mimo braku medalu, napawa gra naszych zawodniczek optymizmem na przyszłość. Kto by obstawiał taki wynik na początku roku/choćby przed samym turniejem? Powoli, lecz konsekwentnie, poziom kobiecej siatkówki idzie w górę i może za jakiś czas coś się naprawdę dużego z tego urodzi? Sukcesów panów się raczej nie powtórzy i to każdy wie, ale może medal na następnym czempionacie kontynentu? Bo podstawa jest, a to najważniejsze :) gratki dla pań.

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt wrz 10, 2019 10:28 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1466
Wynik serio ponad stan i dziwię się wielu niedzielnym kibicom, którzy ciągle wieszają psy na Nawrockim...domagając się jego dymisji XD Tymczasem: cztery lata temu byliśmy w czarnej otchłani, otaczając się potęgami jak Kanada, Kolumbia czy Kenia, rok temu dopiero awansowaliśmy (kuchennymi drzwiami) do Ligi Narodów, w tym roku awansowaliśmy do Final Six, ostro postawiliśmy się mistrzyniom świata Serbkom i dotarliśmy do strefy medalowej, grając głównie debiutantkami. Ciągle trzeba pamiętać, że liga kobieca jest bardzo słaba, ciągle są tam kłopoty z pieniędzmi i szansą na rozwój będzie exodus naszych zawodniczek na zachód. Sad but true. Pod tym kątem jest ogrom zaniedbań i biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, miejsce czwarte jest wręcz niczym medal. Niebawem ostatni turniej kwalifikacyjny do IO (nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie - oby nie w Turcji), tam głównymi przeciwniczkami będą Turczynki. O awans będzie bardzo trudno, lecz nie jest to nierealne. Ważne, by z roku na rok nasza kadra grała lepiej, a później kto wie - może i liga.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 134 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group