Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn gru 10, 2018 5:10 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3419 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221 ... 228  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw wrz 28, 2017 5:13 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 1995
Pasowałoby coś napisać bo już dawno tego nie robiłem. Real we wtorek znowu udowodnił to o czym mówi się o nich od w chuj dawna, generalnie są po prostu drużyną która ma duże problemy z drużynami słabszymi, które ewidentnie przyjeżdżają na nich nastawieni defensywnie, za to jak mają grać z topową drużyną i oczekuje się od nich dużo + jest presja, to grają perfekcyjnie. Tu tyle się mówiło jak to Dortmund niepokonany i gra jak z nut, a Real w dołku, a tu proszę, przyjeżdżają sobie popularni Królewscy jakby to powiedział kolega Ramzes, na Signal Iduna Park i bez problemu wywożą z Niemiec 3 punkty. Świetny mecz Ronaldo i Bale’a, fantastycznie też zagrali Modrić i Nacho, który jest chyba najbardziej niedocenianym piłkarzem na świecie – może grać na 3, albo nawet 4 pozycjach i na każdej wykonuje swoje zadanie z nawiązką. Ale na dobrą sprawę cały zespół zagrał świetnie, karnego za rękę być nie powinno to raz, karny mógł być za to odgwizdany za faul na bodajże Bale’u to dwa, a trzy że tak czy siak, Real był w tym meczu po prostu znacznie lepszy i gdyby nie świetny Burki (świetny poza zachowaniem na golu przy 3-1), to mogłoby być i nawet dwa razy tyle. BVB jest pod ścianą, gdyż Tottenham tak jak Real ma już 6 punktów i wszystko wskazuje na to że Dortmund może na wiosnę grać w Lidze Europy. Ale wracając na koniec do Realu, liczę że ani razu nie będę już musiał oglądać w najbliższym czasie tak tragicznego występu jak ten z Betisem, gdzie cały zespół poza może Casemiro i Modriciem wyglądał jakby każdy chciał być już w domu, a później jest jak jest, lekceważenie Levante i Betisu sprawiło, że strata do Barcy wynosi już 7 punktów. Ja jednak nie panikuje, raz że liga jest bardzo długa, dwa że Barca mimo iż wygrywa, to nie robi tego też w jakiś super mega efektowny sposób, kwestią czasu jest jak ich też spotka dołek formy, tak jak i każdego.

Bayern nie dość że zjebał mi wczoraj kupon, bo w meczu z PSG dałem że obie strzelą i to zamykało w sumie cały kuponix, to jeszcze zwolnił dziś wielkiego Carlo. Dla mnie ogólnie Bayern po prostu krótko mówiąc, został przez ostatnie okienko trochę w tyle. I chuj mnie obchodzi to że Hoeness będzie się woził, jak to nie będą kupować nikogo za 100mln bo nikt tyle nie jest warty. Tak to się kończy, że później wychodzą na PSG i wyglądają tragicznie, ich taktyka to dosłownie gra do Thiago->rozesłanie piłki na skrzydło->chuj kurwa wrzuta na Roberta/Mullera, może coś pierdolną. Robben i Ribery są starzy jak Pizda Renaty i po prostu nie na tyle dobrzy żeby grać w 11, Coman czy Tolisso też klasowej światy graczami nie są, Muller jest jaki jest, Lewy sam nic nie ugra i wygląda jakby też był całą sytuacją sfrustrowany, Neuer kontuzjowany, Bayern jest w dupie. Czy zwolnienie Carlo to dobre rozwiązanie? Na pewno mają jaja żeby to zrobić, jeśli zastąpi go Tuchel albo ten młody z Hoffenheim to ciężko będzie ich winić za taką decyzję, jeśli nie mają nic konkretnego na tę chwilę przygotowanego, to trochę ich turbo jebło. Poza tym zwolnienie trenera nie rozwiąże wszystkich problemów, jak Bayern chce wygrać Ligę Mistrzów, to musi w lecie kupować, a nie srać się że 60mln za grajka światowej klasy to za dużo. Na tę chwilę wygląda na to, że jak jest jakiś rok w którym Dortmund ma realną szansę na zdobycie majstra, to jest to ta chwila, bo w lidze grają świetnie, a Bayern za to mocno ostatnio zamula, póki to się nie zmieni mogą im solidnie uciec.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 01, 2017 8:29 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2015 10:25 pm
Posty: 532
FC Barcelona 3:0 Las Palmas
Sergio Busquets 49', Messi 70', 77'

Mecz rozegrany przy pustych trybunach ze względu na obecną sytuację polityczną w Hiszpanii. O tym fakcie nie będę się wypowiadał, bo nie interesuje sie zbytnio polityką, wiem tylko tyle, że Katalonia chce się odłączyć od Hiszpanii.
Przy pustych trybunach to na pewno nie wyglądało jak starcie ligowe, tym bardziej na takie z udziałem lidera ligi hiszpańskiej. Pierwsza połowa do przemilczenia, słaba. Wyglądała jakby piłkarze byli myślami poza stadionem. Najlepszą sytuacje mieli goście w 43 minucie, gdzie przy biernej postawie Mascherano i Pique zawodnik Las Palmas uderzył w słupek. Druga połowa to już zdecydowanie lepsze 45 minut w wykonaniu Barcy i gorsze w wykonaniu Las Palmas. Już na początku drugiej połowy Messi dośrodkował z rzutu rożnego a tam najwyżej skoczył Busquets i skierował piłke do siatki. Zawodnicy gości po tej bramce już jakby sie posypali, bo do tej pory ich gra wyglądała naprawdę nieźle. Potem mieliśmy już popis Messiego, który zdobył bramki po asystach dwóch Suarezów - Denisa i Luisa. Pierwsza to idealne podanie młodego Hiszpana i idealne wejście na czystą pozycje Argentyńczyka. Z jaką łatwością on wyszukuje te luki i w nie wbiega to poezja. Druga bramka to szybka wymiana podań i asysta Luisa, który mimo tego ostatniego podania i tak tego występu nie może zaliczyć do udanych. Widać, że facet nie jest w formie.

Najważniejsze, że pomimo otoczki związanej z tym meczem, Barcelona wygrała spotkanie i ma komplet zwycięstw na koncie. Szkoda tylko Andresa Iniesty, który pojawił sie na placu gry od razu po przerwie, ale musiał niestety opuścić boisko pod koniec spotkania...

_________________
WWE Typer 2015 - ZWYCIĘZCA
User Miesiąca: Maj 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 01, 2017 9:15 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5479
Lokalizacja: Szczecin
Coś z naszego krajowego podwórka.

Zarząd Pogoni Szczecin SA podjął decyzję, że z dniem 1 października 2017 roku i aż do odwołania wstrzymuje wypłatę 50% wynagrodzeń należnych zawodnikom i sztabowi I zespołu.
Dzieje się tak w związku z fatalnymi wynikami drużyny w tym sezonie. 9 punktów w 11 meczach, 13 miejsce w tabeli, odpadnięcie z pucharu polski z I-ligowcem. Pogoń gra 6 z rzędu sezon w ekstraklasie po powrocie, ale tak źle od czasu tego powrotu jeszcze nie było.
To pierwsza taka sytuacja w Pogoni i dość kuriozalna. Za słabą postawę i grę winę ponoszą piłkarze, ale nie tylko. To także efekt pracy pionu sportowego w klubie. Ktoś sprowadził do klubu ukaranych piłkarzy, ktoś przedłużył kontrakty z ukaranymi piłkarzami. Ktoś bierze odpowiedzialność za to, jaka jest obecnie wartość drużyny. Kibice na pewno sporo uwag mają wobec Macieja Stolarczyka, dyrektora klubu, który jest jedną z osób zajmującą się transferami, a te (zwłaszcza w tym sezonie) są dla pogoni czasem fatalne.
Drugi lub trzeci sezon mówi się, że w pogoni brakuje napastnika. Na dobrą sprawę, jest w obecnym zespole tylko dwóch: Adam Frączczak, który z formą jest bardzo różnie oraz Łukasz Zwoliński, który już chyba 3 sezon próbuje odnaleźć zagubioną formę i jest na boisku czasem wręcz fatalny. W poprzedniej, 10 kolejce, strzelił gola, a udało mu się to ponad rok po zdobyciu poprzedniego. Również dopiero w tym sezonie można mówić o solidnym bramkarzu - w zeszłym sezonie było dwóch innych, którzy wymieniali się pozycją bo nie wiadomo który będzie mniejszym złem. To są tylko dwa z wielu przykładów.
Decyzja o wstrzymaniu wypłat o połowę wątpię by spowodowała poprawę jakości w grze - to można wypracować na treningach. Nerwowa sytuacja w drużynie, niezadowolenie piłkarzy z takich a nie innych decyzji, obarczanie ich winą może wpłynąć negatywnie na dalsze losy zespołu. Pogoń dotychczas za każdym razem kwalifikowała się do grupy mistrzowskiej. Teraz..... cienko to wygląda.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn paź 02, 2017 8:56 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2015 10:25 pm
Posty: 532
Skoro KL coś skrobnął o naszym krajowym podwórku, to i ja się pokuszę, ale o drużynie obecnego mistrza Polski ;)
To co tam sie dzieje to jest kurwa skandal. Nie rozumiem w ogóle zatrudnienia Jozaka na pierwszego trenera. Gość był do tej pory asystentem w zespole seniorów Dynama Zagrzeb oraz dyrektorem akademii w tejże drużynie. Fakt, może sobie przypisać włączenie do pierwszego zespolu m.in. Luki Modricia. W piłce seniorskiej nie ma doświadczenia jako samodzielny trener, a ma wziąć odpowiedzialność za wyciągnięcie z dołka drużynę, w której jest największa presja? drużynę która jest mistrzem Polski? drużynę którą ma pobudzić i doprowadzić do obrony mistrzostwa i wprowadzenia do Ligi Mistrzów? Sorry, ale to jest dla mnie nieśmieszny żart. Ja wiem, że w Polsce bieda i z zazdrością patrzymy jak takie zespoły typu Dinamo Zagrzeb czy Szachtar Donieck zarabiają grube miliony na sprzedaży swoich najepszych zawodników, a i tak są w fazie grupowej LM. Ale na siłe z Legii nie zrobi sie Dinamo II Zagrzeb czy Szachtar II Donieck. Na siłe to pan Mioduski może spróbować sie wysrać. Z tym trenerem warszawska drużyna może mieć problem, żeby złapać się chociaż na podium. Ba, nie wierze, żeby z nim to się udało. Gość jest w klubie parenaście dni i na konferencji po blamażu z Lechem jedzie po swoich zawodnikach jak z furą gnoju. Ja jestem zdania, że nie powinno sie tak napierdalać na zawodników, szczególnie w strefie mieszanej. Takie rzeczy powinny zostawać w szatni. Jeszcze biorąc pod uwagę długość pracy w Legii, tym bardziej nie rozumiem takiego zachowania. Może jakby był w klubie jakiś dłuższy okres czasu, wygrał pare razy lige/puchar/superpuchar, to może i bym zrozumiał takie zachowanie. No i jeśli dojdzie do tego sprawa napaści "kibiców" na Legionistów na klubowym obiekcie to już w ogóle mamy jajka w chuj. Jeszcze śmieszne oświadczenie klubu, że to miała być taka wizyta kibiców po meczu wyjazdowym jak każda inna. Na pewno ludzie przychodzą za każdym razem w nocy na obiekt, żeby ich oklaskiwać za wygraną z Piastem Gliwice, czy pocieszać po porażce ze Śląskiem xD Wrocław. Najgorsze jest to, że ponoć w tym całym zamieszaniu oberwało sie Vukowiciowi - facetowi, który żyje Legią jak nikt inny... Jeszcze pewnie ci, którzy brali udział w tym "zmotywowaniu" piłkarzy, będą z nimi zbijać piątki i prosić o zdjęcia jak już drużyna wyjdzie z dołku i będzie wygrywać...

_________________
WWE Typer 2015 - ZWYCIĘZCA
User Miesiąca: Maj 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn paź 02, 2017 9:23 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4228
Lokalizacja: Gniezno
Polska piłka to dno dna, choć nie pod każdym względem. Od kuchni Ekstraklasa wygląda kozacko, gdyby powiedzmy w Lidze+ Ekstra regularnie po emeryturze przychodziłby taki Piszczek/Fabiański/Boruc, to byłoby świetnie i można by mówić o tym, że w Polsce dorównujemy temu co jest np. w Anglii i tamtejszym Match of the Day czy studiami Sky Sports. Do tego mamy bardzo ładne stadiony, gdzie tak naprawdę tylko Wisła Płock i Pogoń Szczecin nam punkty zabierają pod tym względem. Inaczej pod względem stadionów jesteśmy spokojnie w pierwszej piętnastce na świecie, co jest wynikiem powiedzmy że naprawdę okej.

Szkoda tylko, że w najważniejszym aspekcie dajemy totalnie dupy. Ja często próbuję oglądać Ekstraklasę, chciałbym tą ligę wspierać, bo chciałbym, aby ta liga była traktowana poważnie na świecie. Może nie tak jak te z Top 5, ale na poziomie belgijskiej czy rosyjskiej. Ale to co się odpierdala w większości zarządów sprawia, że się człowiekowi nie chce. Najlepiej myśli obecnie Górnik Zabrze i patrzcie, mimo tego, że są obecnie w chuj zadłużeni, dwa lata temu byli prawie na dnie, dzisiaj są nie tylko rewelacją ligi, ale na ten moment są jedyną drużyną która po tych wszystkich kolejkach regularnie wygląda jak kandydat do mistrzostwa Polski. I ja to już teraz mówię, za rok też będą kandydatem do mistrzostwa, za dwa lata też, kto wie czy w tym czasie przynajmniej jeden pucharek im do gabloty nie wleci. Bo myślą, stawiają na młodych, zdolnych Polaków, nie za kurwy Chimu Chukwy czy Nikki Bille Nielseny. A że myślą, to przychodzą też ludzie na stadion. Nie było jeszcze chyba takiego meczu w tym sezonie aby nie było na Górniku przynajmniej 20k ludzi, a przychodzą bo wiedzą, że warto, wiedzą, że ich drużyna gra dobry futbol, który warto wspierać. Ludzie z Gliwic specjalnie nawet do Zabrza jadą XDDDDDDD Dopóki w miarę podobnie nie będzie myślała reszta tej śmiesznej ligi, to chuja ugrają te klubiki w Europie. No ale lepiej kupić jakiegoś losowego Nigeryjczyka, żeby se Janusz z Grażyną mogli popatrzeć jak murzyn zapierdala po boisku. I teraz się razem zastanówmy, bo to śmieszna sprawa jest. Jak wiele mówi o piłce w tym kraju fakt, że klub z mojego miasta, Mieszko Gniezno (który bardzo chętnie wspieram i jak tylko mogę, chodzę na mecze u siebie), który występuje w IV lidze, jest prowadzony jak powinien przynajmniej być klub z Ekstraklasy. Po kilku zmianach w ostatnich latach, po spadku do okręgówki, dziś ten sam klub jest liderem w IV lidze, będąc beniaminkiem, po 9 meczach ma 27 punktów, przy czym jeszcze WZPN musi nam 3 punkty walkowera zaliczyć za mecz z rywalami, którzy nie przyjechali. Jest cel, a tym celem jest w przeciągu następnych 3-4 lat wywalczyć awans do drugiej ligi. A mogę was zapewnić, klub jest prowadzony na tyle dobrze, że to ma jak najbardziej prawo wypalić.

I druga rzecz, która pokazuje jak bardzo smutna jest ta liga - niedawno na meczu Mieszka Gniezno było 950 osób. Na Widzew regularnie chodzi po 15k osób. Odpowiednio IV i III liga. Przy czym należy pamiętać, że Gniezno w obecniej Ekstraklasie byłoby 3 od końca pod względem wielkości. No kurwa, nieźle ta Ekstraklasa zachęca ludzi do przyjścia na mecze.

_________________
Admin Roku 2017
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
User Roku 2015
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x2: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn paź 02, 2017 9:58 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 2799
Lokalizacja: Warszawa
O sytuacji w klubie pisałem już na poprzedniej stronie tego tematu, więc nie będę się powtarzać, podkreślę jedynie, że zatrudnienie Jozaka to żart, zaś jego tłumaczenia są nędzne. Oczywiście to nie jego wina, że Mistrz Polski nadal gra tak jak gra, ale problem tkwi dużo głębiej. Ciubas wspomniał jednak o nocnej akcji kiboli Legii, którzy zaatakowali piłkarzy, gdy ci powrócili do Warszawy. Relacje są dość szokujące - jak można dopuścić do wdarcia się chuliganów do autokaru i pozwolić na takie sceny? W poprzednim poście musnąłem temat chaosu, który ma miejsce na trybunach. Myślę, że to dobry moment, żeby napisać o tym coś więcej, ponieważ o tym nie mówi się w mediach, te obrazki nie są uwieczniane w obiektywach kamer, a jednak ich efektem są takie ekscesy, których świadkami byliśmy ostatniej nocy.

Generalnie pan Mioduski wraz z panem Leśnodorskim przyjęli kiedyś taktykę, żeby maksymalnie podlizać się kibolom (celowo używam tego słowa), pewnie myśląc jedynie o swoich posadach. Doskonale zdawali sobie sprawę, że warszawskie grupy kibicowskie są doskonale zorganizowane i silne, więc zależało im na ułożeniu się z tymi grupami. Skutek? Wszelkimi regulaminami obiektu czy imprezy masowej można się co najwyżej podetrzeć. Znaczy taki "zwykły" fan, który siedzi sobie na trybunie wschodniej czy południowej, jest ścigany za stanie jedną nogą w przejściu ewakuacyjnym czy siedzenie na niewłaściwym miejscu, ale osoby znajdujące się na Żylecie to już święte krowy. Mogą swobodnie opuszczać swoje sektory pomimo wyraźnego odgrodzenia stalową siatką (jej przeskakiwanie czy wspinanie się po innych elementach znajdujących się na stadionie jest również jak najbardziej dozwolone), zakrycie twarzy to normalka, schodzenie na poziom murawy - żaden problem, do tego brak stewardów, który skutkuje myśleniem "wszystko mi wolno" (wyzwiska z trybuny północnej w kierunku innych kibiców czy nawoływanie do ustawek przez nikogo nie jest temperowane, a jestem tego świadkiem za każdym razem, gdy pojawiam się na Łazienkowskiej).

Tak to wygląda w teorii. Może nie brzmi to zbyt dramatycznie, ale w odniesieniu do ostatnich wydarzeń wyraźnie widać, że samowolka, na którą pozwolono na stadionie Legii, sięgnęła poziomu chaosu. Wspomniałem wcześniej o meczu z Lechią sprzed czterech miesięcy - wtedy jak w soczewce było widać jak to wszystko działa. O ile otwarcie dachu stadionu dla kibiców, aby ci "spuścili" oprawę uważam za dobry ruch, tak wkroczenie kilkudziesięciu zamaskowanych osób na trybunę wschodnią nie mieści mi się już w głowie. Albo klub pozwala na wniesienie rac i to on ponosi za to odpowiedzialność, albo jesteśmy konsekwentni i jeśli ktoś forsuje siatkę, zakrywa twarz i odpala pyro, to go łapiemy. To jest właśnie to ciche przyzwolenie na łamanie prawa - przecież wszystko dzieje się z pełną wiedzą odpowiednich ludzi, w przeciwnym razie w takich sytuacjach do akcji ruszałyby służby. Według mnie reguły dotyczące używania materiałów pirotechnicznych są zbyt rygorystyczne, ale skoro mamy takie zasady, to nie powinno się ich obchodzić w tak rażący sposób, bo prowadzi to do poczucia kompletnej bezkarności, a skutki tego widzieliśmy dzisiaj w nocy.

Podobnych wątków było wiele - Żyleta robiła co chciała, łaziła sobie przy linii końcowej, skakała po sektorach, a ochroniarze nawet nie zbliżali się w ich rejon. Miarka przebrała się jednak po zakończeniu meczu. Wyobraźcie sobie, że zaraz po ostatnim gwizdku sędziego na murawę wbiegło kilkudziesięciu kiboli i to oni pilnowali porządku na stadionie! Kiedy chłopak z trybuny wschodniej, wzorem kolegów z Żylety, wybiegł boisko, jakiś osiłek sprowadził go do parteru i brutalnie skopał. Kibole jak gdyby nigdy nic poruszali się pomiędzy piłkarzami, zagadywali hostessy, a wynajęta ochrona? Chyba zapadła się pod ziemię. Samowolka, samowolka i jeszcze raz samowolka.

Podsumowując: naprawdę jestem zwolennikiem bardziej liberalnego podejścia do kibiców, ale to, z czym w tej chwili mamy do czynienia, to jawne łamanie wszelkich zasad i przymykanie oka przez zarząd. Albo jesteśmy transparentni i na pewne rzeczy oficjalnie pozwalamy, albo wyciągamy konsekwencje z niewłaściwych zachowań. Polityka klubu w stosunku do pseudokibiców doprowadziła do tego, że ci czują się obecnie panami na Łazienkowskiej - wszystko im wolno, kar nie ma, hulaj dusza piekła nie ma i potem ci debile terroryzują piłkarzy... Jeżeli pan Mioduski nie potrafi sobie poradzić z tym, co się dzieje na trybunach, to nie dziwię się, że nie umie ogarnąć sytuacji w drużynie...

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr paź 04, 2017 4:43 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 04, 2011 10:33 pm
Posty: 2830
21/21

Taki o to start sezonu zaliczyła Barcelona. Przyznaje jest to bardzo fajne uczucie gdy klub zareagował po porażkach z Realem Madryt w sierpniu.
W dodatku jeszcze jakby mało było zawirowań w klubie, teraz w Barcelonie doszło do wybuchu nastrojów niepodległościowych. No cóż im człowiek starszy tym inaczej na to patrzy. Wg mnie niezależnie od tej w sumie wojny z rządem w Madrycie klub powinien pozostać w La Liga bo to najlepszy interes dla wszystkich, ale trudno sobie wyobrazić by Barcelona grała w Hiszpańskiej lidze będąc klubem z innego kraju. Sama otoczka i atmosfera byłaby pewnie wręcz żałosna i męcząca.
No cóż teraz bardziej wyjdzie jakim zespołem jest Barca bo rywale będą bardziej wymagajacy w lidze to i prawdopodobieństwo straty punktów jest spore. Już w połowie miesiąca czeka nas trudny mecz z Atletico na Wandzie Metropolitano. U siebie zagramy z Malagą z którą praktycznie nie potrafimy grać w ostatnich latach i te spotkania były w większości koszmarne.
Jednak mam nadzieje ze wraz z Ernesto odejdą stare koszmary. Lucho nie potrafił przeciwko nimi grać.
Wyjazd z Bilbao to tez zawsze może być różnie. Bardzo interesujący miesiąc i oby wyjść z niego z jak najmniejszymi stratami, a kto wie? może jednak to nie przypadek i Valverde dalej będzie bezlitośnie punktował w lidze?
Czas pokaże~ Kamil Kampanowski.
7 punktów w tych trzech spotkaniach biorę w ciemno.

_________________
Obrazek
El JPP regresó!!! Con el regreso de Dzeja en WF nueva era FapFapMania

Todo mierda significa - Dzimi Golf.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr paź 04, 2017 5:48 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3741
STOG pisze:
21/21
Wg mnie niezależnie od tej w sumie wojny z rządem w Madrycie klub powinien pozostać w La Liga bo to najlepszy interes dla wszystkich, ale trudno sobie wyobrazić by Barcelona grała w Hiszpańskiej lidze będąc klubem z innego kraju. Sama otoczka i atmosfera byłaby pewnie wręcz żałosna i męcząca.


Czy ja wiem czy tak trudno? W zasadzie to z tego co się orientuje w takich przypadkach wystarczy zgoda od UEFA i federacji danego kraju, a z tym nie powinno być problemu przy odpowiednim uargumentowaniu względami sportowymi. Patrz Ligue 1 i sytuacja z Monaco czy Premier League i kluby z Walii.

STOG pisze:
U siebie zagramy z Malagą z którą praktycznie nie potrafimy grać w ostatnich latach i te spotkania były w większości koszmarne.
Jednak mam nadzieje ze wraz z Ernesto odejdą stare koszmary. Lucho nie potrafił przeciwko nimi grać.


Z tak grającą Malagą stracić punkty w tym sezonie to sztuka, także nie martwiłbym się na Twoim miejscu. Tym bardziej, że będą podejmować oponentów na własnych śmieciach.

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 05, 2017 3:26 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 04, 2011 10:33 pm
Posty: 2830
Fighter pisze:
Czy ja wiem czy tak trudno? W zasadzie to z tego co się orientuje w takich przypadkach wystarczy zgoda od UEFA i federacji danego kraju, a z tym nie powinno być problemu przy odpowiednim uargumentowaniu względami sportowymi. Patrz Ligue 1 i sytuacja z Monaco czy Premier League i kluby z Walii.


Pewnie masz rację, ale relacje między Anglią a Walią a Hiszpanią czy Katalonią się różnią. Niestety obawiam się że byłoby pełno konfliktów i polityki, a to jest męczące dla fanów, przynajmniej mnie nie chciałoby się czytać ciągle wojenek pomiędzy jedynymi i drugimi. Już sam Pique teraz zamiast koncentrować się na futbolu skupia się na polityce. Dla mnie lekki skandal.


Fighter pisze:
Z tak grającą Malagą stracić punkty w tym sezonie to sztuka, także nie martwiłbym się na Twoim miejscu. Tym bardziej, że będą podejmować oponentów na własnych śmieciach.


Fakt nie dyskutuje, po prostu w pamięci mam ostatnie trzy mecze z Malagą na Camp Nou i nie są to miłe wspomnienia mimo wszystko obawiam się tego spotkania. Październik to większe wzywania w lidze dla Ernesto i jego zespołu. Dlatego ciekaw jestem jak to się ułoży.

_________________
Obrazek
El JPP regresó!!! Con el regreso de Dzeja en WF nueva era FapFapMania

Todo mierda significa - Dzimi Golf.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 05, 2017 11:06 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5479
Lokalizacja: Szczecin
EL. MŚ 2018
5.10.2017
Armenia - Polska 1:6


Imponujące i efektowne zwycięstwo. Tym bardziej jest to zastanawiające że wcześniej w meczu tych dwóch drużyn na stadionie narodowym mimo gry w przewadze zwyciężyliśmy rzutem na taśmę, strzelając gola na 2:1 w ostatniej chwili; a wcześniej rywale mogli rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, gdyby nie zmarnowali okazji.
Chyba nikt się nie spodziewał, że losy spotkania rozstrzygną się praktycznie już po dwóch kwadransach. Myślę że można śmiało powiedzieć, że nawet kontaktowy gol Armenii zdobyty jeszcze w pierwszej połowie meczu nie wprowadził żadnych nerwowych ruchów u naszym zawodników. Rywale po przerwie zagrozili tylko raz, ale świetnie, bardzo czujnie w bramce zachował się Szczęsny.
Sytuacja jest jasna - w niedzielę nie przegrać z Czarnogórą i otwierać szampana. Myślę, że to jest spokojnie do ogarnięcia. Dzisiejszy mecz oraz mecz poprzedni z tym rywalem pokazuje, że wiele zależy od tego, aby mieć dobrze poukładane w głowie; aby kroczyć do przodu po zwycięstwo, ponieważ ktokolwiek naszym rywalem nie będzie, mecz sam się nie wygra. Trzeba to zwycięstwo sobie wypracować.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 06, 2017 7:01 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2015 10:25 pm
Posty: 532
Tak jak KL napisał, żaden mecz sam sie nie wygra. Nasi muszą wiedzieć po co wychodzą na boisko i doskonale pokazali to meczem z Armenią. Agresywna gra, chęć zdobycia wielu bramek, gra do przodu, żądza wygranej. Wiadomo, ktoś powie, że Armenia to niskiej klasy przeciwnik. Ale z taką grą to takie reprezentacje jak np. Niemcy, Hiszpania, Brazylia będą się nas z pewnością obawiały. Nasi zawodnicy grają w dobrych europejskich klubach, mają chłodne głowy, nie zwracają uwage na pompowany balonik przez dziennikarzy. Sami wiedzą jakie mają umiejętności i wiedzą, że oni nic nie muszą - oni mogą, dlatego sami nie nakładają na siebie nie potrzebnej presji. Być może i dobrze, że doświadczyliśmy takiego blamażu z Danią. Może pomyśleliśmy, że każdy sie przed nami będzie teraz kładł i sami wygramy każde mecze. Przekonaliśmy się o tym boleśnie i mam nadzieje, że ta lekcja nam posłuży przynajmniej do zakończenia mundialu w Rosji ;)

Tak w ogóle to co sądzicie o Karolu Linettym? Kolejny mecz w narodowych barwach bez blasku. O ile w dobrym klubie w Serie A wyrobił sobie porządną markę, ograł się i jest podstawowym zawodnikiem (przynajmniej był w zeszłym sezonie), to w reprezentacji zawodzi. Dla mnie to sprawa ciekawa bo nie raz na ligowych boiskach pokazał, że potrafi też zrobić jakiś rajd do przodu, dać asyste czy zdobyć bramke. W koszulce z orzełkiem na piersi tego nie ma. Piotrek Zieliński już w miare sie odblokował i daje dużo więcej tej reprezentacji niż chociażby rok temu. A u Linettego, moim zdaniem, w gre w chodzi tylko i wyłącznie głowa. Być moze chce za bardzo, ale nie wychodzi. Trzeba trzymać kciuki za młodego, żeby w końcu się przełamał i dawał naszej kadrze o wiele więcej, bo w przyszłości (niedalekiej w sumie) to m.in. on będzie stanowił o sile naszego środka pola

_________________
WWE Typer 2015 - ZWYCIĘZCA
User Miesiąca: Maj 2016


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 07, 2017 6:50 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 219
Lokalizacja: Sosnowiec
Z Linettym bd to samo,co z Zielem-musi dostawać szansę,grać od pierwszej minuty do końca,parę meczów i bd okej :)

Co do jutrzejszego meczu-na Czarnogórę trzeba się rzucić od razu,najlepiej z dwoma napadziorami z przodu i szybko dać im do zrozumienia,że gówno zrobią na boisku. Zagrają bez Jovetica i (przede wszystkim) Savica więc powinno być dobrze. Skoro u siebie,z Danią,odjebali taką maniane,to sorka ale trzeba ich spuścić w kiblu w Wawie. Jak mamy o coś walczyć na MŚ to taką Czarnogórę trzeba spokojnie opykać.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 07, 2017 8:05 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1323
Jeśli podczas eliminacji do ME 2016 w ostatnim meczu pewnie pokonaliśmy Irlandię (nota bene grając najlepszy mecz w całych eliminacjach), to tutaj powinno być podobnie. Czarnogórcy będą osłabieni, ich morale powinno być złamane, więc raczej większych problemów być nie powinno.

Tymczasem warto zwrócić uwagę na to, co się dzieje z Argentyną i przez pryzmat ich problemów pod innym kątem spojrzeć na wyniki naszej kadry. Argentyna: drużyna pełna gwiazd ze świetnym szkoleniowcem (który pełni rolę strażaka po Eduardo Bauzie), jest na najlepszej drodze by na ten mundial w ogóle nie pojechać. Ostatni mecz, dosłownie o być albo nie być, będą grać w Ekwadorze na wysokości Rysów. Wiadomo, że wszystkim tam się gra ciężko, a w szczególności właśnie Argentynie. I nie jest wykluczone, że wicemistrz świata na następnym mundialu się nie pojawi. Nie wiem, czy kiedyś w historii taka sytuacja miała miejsce...

_________________
Obrazek

Obrazek

1x time WFF Polish Champion
1x time WFF Champion (current)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 07, 2017 8:29 pm 
Rookie

Rejestracja: ndz mar 19, 2017 4:53 pm
Posty: 41
Nie tylko wicemistrza świata bo i nawet zdobywcy brązowego krążka zapewne nie pojadą na mundial :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 08, 2017 8:32 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 632
Lokalizacja: Warszawa
Polska - Czarnogóra (4:2)
Kurde tak dobrze zaczęto, no w sumie to po 15 minutach można rzec, że mecz się skończył, ale jednak w drugiej połowie za dużo swobody dla rywala dzięki czemu otrzymaliśmy takie cudeńko. Borek rozpierdolił system podczas bramki Lewandowskiego XD Pierdol się Zimnoch i te twoje darcie japy na siłę, to są emocje!
Mocno musimy się poprawić w grze jeśli chodzi o środek meczu oraz stałe fragmenty powinny być lepiej ogarnianie. Ładne bramki straciliśmy chociaż, a nie jakieś gówno... Chociaż tyle.

Ale kij z tym, jedziemy do Rossiji! Przy okazji Słowacja w barażach, a nie Szkoci co fajne :D Zobaczymy czy jutro CR7 zabierze Robercikowi króla strzelców, czy też nie, w sumie i tak już jest sukces, że Lewy się zbliżył do Cristiano :v

Tyle ode mnie, debiut w tym dziale, więc sorry

_________________
Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3419 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221 ... 228  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group