Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz kwie 05, 2020 10:26 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: pn kwie 01, 2013 2:44 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 17, 2011 9:21 pm
Posty: 1332
Lokalizacja: Lublin
BeliEVErs pisze:
Polecam obejrzeć, naprawdę niesamowite emocje [...]


Śmiesz żartować?
Obrazek

To był jeden z najnudniejszych frejmów odkąd oglądam snookera (China Open'11). Oczywiście podziękować wypada panu Selby'emu, który potrzebując do wygranej pięciu snookerów grał dalej... Rozumiem, że to sport, tutaj wszystko może się zdarzyć no ale nie przeginajmy pały. Neil Robertson jest trzeci w rankingu (po tym zwycięstwie już #2), jest mistrzem świata i to jego siódmy wygrany turniej (rankingowy) więc nie wiem na co ten Selby liczył. Gdyby to jeszcze był jakiś "jobber" to może ta walka miałaby sens.

_________________
Obrazek
2x WFSF World Heavyweight Champion
1x WFSF Tag Team Champion (w/Tupak)
3x WFSF Television Champion
2x WFSF Intercontinental Champion


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 02, 2013 11:59 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 24, 2008 9:08 am
Posty: 1027
Lokalizacja: Detroit, MI
Fiskus pisze:
Natomiast to, co pokazuje Judd Trump to jest katastrofa. To już nie chodzi o szybkie odpadnięcie z turnieju, ale o to, że czasami gra on jak zwykły amator. W tym roku był moim faworytem na MŚ, ale dla niego te zawody skończą się chyba szybciej niż ktokolwiek sie spodziewa.


miałem podobnie, kiedy Trump pierwszy raz został liderem rankingu to myślałem że ten sezon będzie należał do niego. Teraz mysle ze jeżeli udałoby mu się awansować do półfinalu MŚ to byłaby wielka niespodzianka :P


A co do ostatniego frejma finałowego meczu Selby - Robertson, to zgadzam się z BeliEVErsem, a Ty Fiskus chyba troche przesadzasz :D

Zrobilo się bardzo ciekawie bo Robertson faulowal przy próbach wyjścia z łatwych snookerów, zrobiła się szansa bo Selby w pewnym momencie miał tylko 2 snookery do postawienia. Jako fan Selbyego również wtedy zamarkowałem.
I wiesz Fiskus mozna wymieniać teraz ile to tytułow wygrał Robertson i ktory jest w rankingu, ale wychodząc z kilku snookerów zagrał fatalnie.

W ogóle na jednym z ostatnich turniejów, chyba na PTC Grand Final, panowie komentatorzy zaznaczyli że teraz na MŚ wielu graczy może niewytrzymać dystansu na jakim się rozgrywa mecze.
Przypomne, pierwsza runda MŚ to już mecze do 10 wygranych frejmów.
Faktycznie odkąd Barry Hearns powprowadzał liczne turnieje PTC gdzie gra się całe turnieje na dystansie do 4 wygranych frejmów, skrocono też format UK Championship, po prostu teraz gracze są przyzwyczajeni do meczów do 4 lub 5/6 wygranych. Jedynie Ci co grali w finałach imprez mieli okazje zagrać do 10 wygranych frejmów.
Już w zeszlym roku był bardzo wyczerpujący sezon snookerowy i odbiło się to na niektorych w MŚ. W zasadzie wygrał je przecież Ronnie O Sullivan ktory dużą część sezonu olewał jakby był mniej zmęczony sezonem. A w finale grał z Alisterem Carterem który cały poprzedni sezon rozważał zakończenie kariery, nawróciła się też jego choroba i również opuszczał turnieje.

Obawiam się ze niedługo faktycznie dojdzie do skrocenia formatu rozgrywania MŚ, o czym jakieś 2 lata temu była mowa. Dla nas widzów możliwe że również zacznie być to nudne, takie granie do 13 i więcej wygranych frejmów. Tylko czekać aż sesje będą się przedlużać i nachodzić na siebie, wtedy na pewno w MŚ nastapią zmiany.

_________________
bue haran sie Sasza


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 02, 2013 12:13 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 13, 2012 2:56 pm
Posty: 139
Maniekklord pisze:

W ogóle na jednym z ostatnich turniejów, chyba na PTC Grand Final, panowie komentatorzy zaznaczyli że teraz na MŚ wielu graczy może niewytrzymać dystansu na jakim się rozgrywa mecze.
Przypomne, pierwsza runda MŚ to już mecze do 10 wygranych frejmów.
Faktycznie odkąd Barry Hearns powprowadzał liczne turnieje PTC gdzie gra się całe turnieje na dystansie do 4 wygranych frejmów, skrocono też format UK Championship, po prostu teraz gracze są przyzwyczajeni do meczów do 4 lub 5/6 wygranych. Jedynie Ci co grali w finałach imprez mieli okazje zagrać do 10 wygranych frejmów.
Już w zeszlym roku był bardzo wyczerpujący sezon snookerowy i odbiło się to na niektorych w MŚ. W zasadzie wygrał je przecież Ronnie O Sullivan ktory dużą część sezonu olewał jakby był mniej zmęczony sezonem. A w finale grał z Alisterem Carterem który cały poprzedni sezon rozważał zakończenie kariery, nawróciła się też jego choroba i również opuszczał turnieje.

Obawiam się ze niedługo faktycznie dojdzie do skrocenia formatu rozgrywania MŚ, o czym jakieś 2 lata temu była mowa. Dla nas widzów możliwe że również zacznie być to nudne, takie granie do 13 i więcej wygranych frejmów. Tylko czekać aż sesje będą się przedlużać i nachodzić na siebie, wtedy na pewno w MŚ nastapią zmiany.


Pamiętam jak o tym mówił jeden z komentatorów na Eurosport. Też myślę, że wielu może być zmęczonych taką grą do 10 partii, bo przecież takie mecze odbywały się w finałach PTC lub w mniejszych turniejach. Co do mistrzostw świata najlepiej na razie zapowiadają się Selby i Robertson. Nie wiem kogo mógłbym jeszcze wskazać na faworytów - O'Sullivan? Nic pewnego, to zależy jak będzie grać. W poprzednim turnieju grał fantastycznie i musiałby powtórzyć swoją grę, chociaż nie sądzę, żeby mu się to udało... Ja najbardziej trzymam kciuki za Cartera, który jest moim idolem. Mam nadzieję, że jakoś uda mu się zwyciężyć ten turniej, chociaż nie ma najlepszej formy. Był dwa razy bliski zdobycia mistrzostwa świata, ale uprzedził go Ronnie.

Tutaj macie link do tabeli rankingowej po China Open: http://www.worldsnooker.com/staticFiles ... 123,00.pdf

No i niektórzy myślą pewnie, że snookerzyści mają odpoczynek, ale nie wszyscy. :D Przecież zaczną się kwalifikacje i to w granicach 4-14 kwietnia. W tym linku będziemy mogli śledzić wyniki meczów kwalifikacyjnych do mistrzostw świata: http://livescores.worldsnookerdata.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn kwie 08, 2013 4:17 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3802
BeliEVErs masz u mnie wielkiego plusa za swoje ulubionego snookerzystę ! Ali górą ;)

Jak wspominałeś już w drugiej rundzie może dojść do powtórki finału mistrzostw świata sprzed roku, gdyż niestety tak wynika z numerów rozstawienia. Cóż na pewno dla nas jako fanów Cartera nie oznacza to nic dobrego, gdyż młodszy z Anglików jeszcze nigdy w karierze nie pokonał swojego starszego kolegi. Pewnie już po obejrzeniu pojedynki O'sy w pierwszej rundzie będziemy w stanie powiedzieć w jakiej mniej więcej formie znajduję się obrońca tytułu. No chyba, że O'Sullivan będzie się oszczędzał w pierwszej rundzie jak to ma często w zwyczaju ;) Nie będę ukrywał ,że liczę aby Ronnie nie był w zbyt dobrej dyspozycji, bo w innym wypadku Carter pożegna się z mistrzostwami bardzo, ale to bardzo szybko. A dla mnie mistrzostwa świata bez niego to już nie to samo :P No chyba, że Carter przygotuje na mistrzostwa życiową formę. No ale nawet wtedy trudno sobie wyobrazić, że łatwo ogra dobrze dysponowanego Ronniego, bo przecież takie pojedynki, w których obaj byli w świetnej formie miały już dwa razy miejsc podczas finałów Mistrzostw Świata.
W ogóle ta górna część drabinka, w której oni się znajdują jest niezwykle mocno obsadzona, bo jest tam także John Higgins.

Oto jak to będzie wyglądało:
1. Ronnie O'Sullivan
16. Allister Carter

9. Stuart Bingham
8. John Higgins

5. Shaun Murphy
12. Graeme Dott

13. Matthew Stevens
4. Judd Trump

3. Neil Robertson
14. Ricky Walden

11. Mark Williams
6. Stephen Maguire

7. Mark Allen
10. Ding Junhui

15. Barry Hawkins
2. Mark Selby

Do rozstawionych zawodników dołączy 16 graczy, którzy przejdą przez kwalifikacje i w ten to oto sposób wyłonią nam się pary pierwszej rundy :)

Kwalifikacje rozpoczęły się już w sobotę. Wyniki jak dotąd rozegranych meczów:

Tony Drago - Mohamed Khairy 10:3
77-16, 108(63)-9, 114(114)-0, 71(52)-15, 34-57, 65-20, 0-86(61), 95-16, 20-68(60), 77-14, 75(75)-0, 71-33, 61(61)-41

Aditya Mehta - Daniel Wells 10:7
83-39, 43-56, 0-81(81), 73-17, 83-43, 17-107(103), 13-72, 70-37, 36-77, 76-10, 71-50, 80(80)-0, 33-67(55), 48-80, 75-15, 94(53)-0, 66(57)-7

Luca Brecel - Fraser Patrick 6:10
11-86, 13-84, 0-80, 8-73(53), 68-50, 85(84)-0, 8-78, 86(52)-0, 79-23, 71-27, 51-11, 16-83(73), 60-69, 27-75(73), 23-68, 14-108(86)

Robbie Williams - Li Yan 7:10
20-55, 16-75, 135(54,64)-0, 13-64, 51-54, 37-55, 25-60, 81(81)-0, 48-30, 70-72, 97(59)-13, 80(80)-0, 74-0, 39-86(52), 82(82)-1, 14-56, 38-68

Dechawat Poomjaeng - Michael Leslie 10:4
50-55, 9-76, 59-41, 72(72)-30, 75(55)-51, 38-69, 57-40, 73-58, 95(79)-30, 60-2, 71(60)-23, 68-10, 63(51)-66(66), 64-54

Pankaj Advani - Joe Swail 8:10
37-77, 14-82, 0-78(78), 78(67)-12, 36-67, 64-50, 100(100)-18, 59-44, 18-57, 83(53)-15, 64-23, 64-48, 1-67(58), 51-70, 34-62, 59-17, 50-78, 25-72

Ian Burns - Joel Walker 10:8
51-65, 67-16, 63(52)-21, 49-68, 68-24, 22-112(112), 46-81(50), 78(78)-7, 71-45, 28-58, 87(59)-8, 24-80(52), 64-39, 47-58, 68(51)-2, 72(58)-24, 0-100(100), 64-36

Liam Highfield - Simon Bedford 10:6
0-132(89), 0-94(94), 23-62, 25-64, 61-21, 67-33, 114(114)-15, 25-77(61), 91(68)-7, 50-13, 56-37, 80(52)-0, 1-71(64), 95-0, 74-1

Chen Zhe - Sam Baird 7:10
67-24, 0-70(55), 1-78, 74(52)-1, 0-135(66,63), 96(74)-47, 92(54)-38, 0-79, 57-69(57), 70-68(51), 30-91(64), 0-79(52), 0-85(51), 8-62, 81-41, 86(74)-24, 10-113(113)

Paul Davison - Justin Astley 10:8
0-95(95), 42-75, 74-33, 76-8, 69-64, 7-76, 72-19, 1-102(78), 76(51)-0, 72(72)-40, 82-37, 77(52)-8, 5-115(115), 86(50)-21, 28-76(76), 32-68, 64-67, 72(63)-30

Thepchaiya Un-Nooh - Scott Donaldson 10:6
85(85)-0, 47-61, 80(52)-39, 60-33, 85(53)-17, 62(61)-64(64), 34-63, 97(71)-22, 137(129)-0, 54-3, 32-73, 92-34, 64-61, 46-80, 14-94(75), 76(68)-10

Zhang Anda - Passakorn Suwannawat 10:6
90-51, 79-25, 66(58)-22, 73(65)-20, 99(90)-5, 44-54, 0-99(99), 87-24, 23-64, 59-24, 13-60, 58(58)-16, 66-12, 34-69, 13-70(70), 76-14

Thanawat Thirapongpaiboon - Jamie O’Neill 10:8
35-90, 61-10, 14-96(51), 41-68, 88(63)-31, 93-1, 74-8, 20-78, 8-70, 25-77(53), 71-25, 12-65, 35-60, 67-54(54), 69-61, 58-9, 58-7, 59-44

Michael Wasley - Sean O’Sullivan 10:6
54-65, 69-46, 83-1, 46-52, 71-51, 93-17, 64-65, 33-65, 35-70(58), 86-9, 96-24, 19-70, 73-3, 83-45, 69(69)-1, 58-15

Craig Steadman - David Grace 10:9
48-76, 57-22, 72-45, 105(105)-0, 20-82, 21-63(54), 71-29, 100-0, 74-61(53), 56-72, 81(81)-0, 48-65, 63-55, 58(58)-60, 48-62, 18-67, 54-80, 105(57)-1, 62-5

Tian Pengfei - Martin O’Donnell 10:5
50-38, 63-73, 83(83)-8, 69-72(72), 65-56, 52(51)-59, 71-12, 77-8, 70-27, 39-61(54), 71(62)-60, 62-54, 26-94(90), 73-35, 80(68)-52

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 17, 2013 3:27 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3802
Znane są już pary pierwszej rundy rozpoczynających się w sobotę Mistrzostw Świata, które jak co roku zostaną rozegrane w Sheffield.
Oto One:

Ronnie O'Sullivan - Marcus Campbell
Allister Carter - Ben Woollaston
Stuart Bingham - Sam Baird
John Higgins - Mark Davis
Shaun Murphy - Martin Gould
Graeme Dott - Peter Ebdon
Matthew Stevens - Marco Fu
Judd Trump - Dominic Dale
Neil Robertson - Robert Milkins
Ricky Walden - Michael Holt
Mark Williams - Michael White
Stephen Maguire - Dechawat Poomjaeng
Mark Allen - Mark King
Ding Junhui - Alan McManus
Barry Hawkins - Jack Lisowski
Mark Selby - Matthew Selt

Jak widać najmocniejsza jest pierwsza i czwarta ćwiartka, w której to naprawdę nie brakuje wspaniałych snookerzystów, a to oznacza, że już w drugiej rundzie możemy mieć hity jakimi niewątpliwie były starcia O'Sullivana z Cartem, Allena z Dingiem czy Marka Selby'ego ze świetnie dysponowanym w tym roku Jack Lisowskim.

Pozwolę sobie podzielić zawodników na trzy grupy, a mianowicie na moich faworytów, czarnych koni i zawodników, którzy w tych mistrzostwach nie mają nic do stracenia i także mogą sprawić niespodziankę.

Faworyci:
Neil Robertson
Mark Selby
Ding Junhui
Ronnie O'Sullivan
Judd Trump

"Czarne konie":
Alister Carter
Shaun Murphy
Mark Allen
Jack Lisowski
Stephen Maguire

Zawodnicy nie mający nic do stracenia(nie wiem jak to inaczej nazwać :x )
John Higgins
Mark Williams
Graeme Dott/Peter Ebdon


Przejście innego zawodnika niż tu podałem do ćwierćfinału byłoby dla mnie ogromną niespodzianką.
Mistrzostwa tradycyjnie zainauguruje mecz obecnie panującego mistrza świata, którym aktualnie jest Ronnie O'Sullivan. O'Sa zmierzy się Campbellem, czyli takim dobrym przeciwnikiem na rozgrzewkę. Mecz zostanie w całości jako jedyny rozegrany w sobotę.

Zapowiadają się pasjonujące mistrzostwa, które mogą być naprawdę bardzo interesujące, gdyż w tym roku faworytów do końcowego triumfu jest naprawdę przynajmniej kilku ! ;)

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw kwie 18, 2013 2:45 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 24, 2008 9:08 am
Posty: 1027
Lokalizacja: Detroit, MI
To na dobry początek i ja ocenie drabinke, podam moich faworytów oraz kto może wedlug mnie sprawić niespodzianke :D

zgadzam się z Toba fighter że pierwsza i ostatnia ćwiartka wyglądają najmocniej, ale o ile ta pierwsza jest mocna dzięki Ronniemu i Johnowi + Carter i Bingham po których można się spodziewać wszystkiego, tak ta ostatnia ćwiartka to snookerzyści którzy w tym sezonie mieli więcej dobrych momentów. Hawkins i Ding miewają mecze z fantastyczną skutecznością wbić, Allen zmotywowany również potrafi wygrać z każdym, a Selby zawsze potrafi wyjśc z opresji grając swoj wolniejszy snooker.

Szczerze to Neil Robertson ma bardzo fajną droge do półfinału, Walden/Holt potrafią być mocni ale nie sądze żeby na dłuższym dystansie utrzymali równą dyspozycje, Mark Williams ogólnei ma fatalny sezon, a Maguire, no mysle że mógłby zagrozić australijczykowi z tym ze on też gra bardzo w kratke.

Faworytów mam 5 z czego dwóch jest tylko dlatego że mistrzostwa świata to turniej do ktorych oni są najlepiej przyzwyczajeni.
Konkretnie, Ronnie o Sullivan i John Higgins.
Dla mnie nie wazne że Higgins wcale nie miał udanego sezonu, a Osa nie grał w żadnym turnieju od ostatnich MŚ. To są zawodnicy którzy będą wchodzić w swoj rytm od pierwszego meczu i z każdą rundą będą coraz pewniejsi swojej dyspozycji. I choć uważam że jakby Ronnie obronil tytuł mistrza świata to byłby szoker to i tak trzeba go stawiać w takiej roli :D

kolejno dwóch najbardziej solidnych graczy w tym sezonie (z pominięciem Selbyego :P )
Neil Robertson i Shaun Murphy, którym się trafiła fajna drabinka. Jeżeli tylko obydwaj nie są zmęczeni sezonem to nawet zatypowałbym tą dwójke w finale .

I mój piąty faworyt, Ding Junhui. Wcale nie sugeruje się tym jednym turniejem gdzie miał zabójcze statystyki procentowe z wbić. :D

Dla mnie czarnym koniem mogą zostać, Barry Hawkins.....a w sumie chyba tylko on xD

Ogólnie będe kibicował najbardziej Ronniemu oraz Markowi Selbyemu, a dlaczego nie wystawilem Selbyego w roli faworytów ? Bo nie wiem czy nie będzie zmęczony swoją grą xD kiedy mu nie idzie na wbiciach i jest zmuszony grać jeszcze bardziej defensywnie to widać że sam ma ochote zrobić sobie przerwe i wrócić wtedy kiedy białą będzie się lepiej prowadzić i kiedy te uderzenia będą pewniejsze.
Mark ma wspaniały sezon pod wzgledem największych turniejów, gdyby dołożył tytuł Mistrza Świata ktorego nigdy nie zdobył to byloby coś wielkiego.
Mysle ze na nim w tym momencie ciazy największa presja i jakoś nie czuje aby był na tyle mocny żeby na koniec sezonu grać swój najlepszy snooker.

Jestem ciekawy formy Ali Cartera oraz Judda Trumpa. Ciekawe czy trump znowu wtopi już w pierwszych rundach :D
Ok to na razie na tyle

_________________
bue haran sie Sasza


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw kwie 18, 2013 3:45 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:57 pm
Posty: 1768
Lokalizacja: Warszawa
Drabinka jak na 1. rundę jest bardzo ciekawa :D Moimi faworytami są starcia:

Ronnie O'Sullivan vs Marcus Campbell - ze względu na powrót "Rakiety"!
John Higgins vs Mark Davis
Shaun Murphy vs Martin Gould
Graeme Dott vs Peter Ebdon
Matthew Stevens vs Marco Fu
Barry Hawkins vs Jack Lisowski

Wszystkie te spotkania mogą być ciekawe i zaskakujące, ale reszta starć wcale nie jest gorsza, bo pary są w miarę wyrównane. Wszystko zależy od dyspozycji dnia i formy zbudowanej na Mistrzostwa Świata. I jak całego sezonu nie śledziłem, tak MŚ będę bacznie obserwował. Nie ukrywam, że obecność O'Sullivana wpływa na mnie motywująco i w końcu jestem zmobilizowany, żeby oglądać sporo snookera. Btw. czy Dale zawsze musi wpadać na Trumpa? xD Mam nadzieję, że tym razem ogra farciarza i odwdzięczy mu się za te porażki w UK'11 i MŚ '12. Ciekawi mnie jak zaprezentuje się Gould, bo niedawno był w TOP16 i wydawało się, że może awansować wyżej, a ten sezon kompletnie nieudany i losowanie niezbyt udane, bo wpadł na Murphy'ego, który nie gra najlepiej, ale gra solidnie. Dott vs Ebdon jest ciekawe ze względu na starpower tego meczu, bo nie sądzę, żebym chciał to oglądać :D Zakładam, że będą grali w tempie 45 min na frejma i to może strasznie zanudzić. Stevens vs Fu i Hawkins vs Lisowski mogą być ciekawe, bo mimo rankingu to na papierze nie ma faworyta. Walijczyk jest nierówny i niepewny, a to samo odnosi się do Marco. Natomiast Barry może zagrać wyśmienite i fatalne spotkanie, a Jack grał ostatnio dobrze i może sprawić jakąś niespodziankę.

Moi faworyci ogólnie w MŚ:

Ronnie O'Sullivan - nie wiadomo w jakiej jest dyspozycji, ale Maniek może mieć rację, że tutaj będzie się liczyło kto jest zmęczony sezonem. A O'sa jest świeży i może na swojej fantazji i klasie przejść przez te Mistrzostwa jak burza. Pytanie jest jedno - czy będzie mu się chciało i czy wpadnie na godnego siebie rywala.

Mark Allen - Allen gra solidnego snookera, ciekawego dla oka i często skutecznego, ale brakuje mu spektakularnego sukcesu, a ja jako jego fan muszę mu kibicować :D Nie ukrywam, że liczę na finał Ronnie vs Allen, ale to raczej marzenia, bo panowie mają bardzo trudną drogę i nie wiadomo jak zagrają. Come on Mark!

Neil Robertson - Robbo jest taki cichy, bo o nim się dużo nie mówi, a zawsze jest w dobrej dyspozycji i zawsze jest groźny. Na pewno będzie on poważnym kandydatem do wygrania turnieju, ale ciężko powiedzieć coś przed pierwszymi meczami.

Ding Junhui - Ding wraca na właściwe tory (chyba) i może się okazać czarnym koniem. Niby dałem go do faworytów, ale on nie wydaje się aż takim kandydatem do wygranej. Na pewno będzie groźny, a grać potrafi, i chyba dlatego umieściłem go w tej rubryce. Zwłaszcza jeżeli do swojej skuteczności na wbiciach dołoży lepszą "kontrolę" nad rywalem, bo w PTC przy skuteczności 95% potrafił wygrywać 4-3 na ostatnich bilach :D

John Higgins - Higgins w MŚ nie można nigdy skreślać. Niby nie powinien być faworytem, ale to tak uznane nazwisko i tak uznana marka, że nawet mimo słabej gry będzie groźny. Kto wie, może wypali właśnie w Crucible?

Mianem czarnego konia można nazwać prawie każdego, który zagra w Sheffield, więc to sobie daruję. Mam nadzieję, że Selby i Trump szybko odpadną, bo ich nie lubię, ale jeżeli będą grali na wysokim poziomie to mogą przejść dalej, byle te Mistrzostwa stały na wysokim poziomie! :D

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob kwie 20, 2013 11:39 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3802
Mistrzostwa Świata w Crucible Theatre rozpoczęte!

W dzisiejszym pierwszym dniu mistrzostw obyło się bez jakichś większych niespodzianek, ponieważ swoje mecze bądź sesje pewnie wygrywali faworyci.
Jedynym meczem, który został dziś rozegrany w całości był pojedynek Ronniego O'Sullivana z Marcusem Campbellem.
Obrońca tytułu nie miał praktycznie żadnych problemów z ograniem doświadczonego Szkota. "The Rocket" ostatecznie oddał rywalowi zaledwie 4 frejmy wygrywając 10 do 4. Tą przekonywująca wygraną O'Sullivan zasygnalizował rywalom, że jest bardzo dobrze przygotowany do tej imprezy i nie będzie go łatwo w tych mistrzostwach pokonać. Jednak myślę, że prawdziwym wyznacznikiem i testem formy dla O'Sullivana będzie pojedynek w drugiej rundzie, w której to najprawdopodobniej zmierzy się z Alisterem Carterem. Aby tak się stało Carter musi pokonać debiutującego w MŚ Bena Woollastona. Zadanie więc nie wydaję się zbyt trudne, no ale zobaczymy jak to będzie.

Wyniki innych meczów po rozegraniu jednej sesji:

Shaun Murphy - Martin Gould 5:4
5-72(72), 44-57, 49-46, 79-7, 113(112)-0, 4-81(63), 88-40, 88(80)-1, 7-72
Barry Hawkins - Jack Lisowski 6:3
53(53)-82(82), 60-16, 69(59)-61, 63(50)-2, 1-106(100), 97(97)-0, 107(100)-1, 77(66)-0, 26-49

Ricky Walden - Michael Holt 8:1
91(76)-11, 66(55)-56, 140(140)-0, 60-39, 79(78)-0, 60-8, 13-67(54), 76-0, 67-59(59)

Mark Williams - Michael White 4:5

Jak widać sytuacja w większości z tych pojedynków jest otwarta i czekają nas naprawdę ciekawe 2 sesję. Szczególną uwagę zwróciłbym na pojedynek Murphy'ego z Gouldem, gdyż właśnie ten pojedynek jest jak do tej pory najbardziej wyrównany. Drugim pojedynkiem, który z pewnością będę śledził jeśli czas pozwoli jest mecz Barry'ego Hawkinsa z Jackiem Lisowskim. Obydwaj w ostatnich miesiącach znajdują się w znakomitej dyspozycji stąd też ciekawy jestem kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Dzisiaj wyraźnie lepszy był Barry, no ale trzeba pamiętać, że jest to debiut w mistrzostwach świata Lisowskiego i pewnie grał dzisiaj lekko stremowany. Na szczęście dobry przyjaciel Trumpa wygrał ostatnią 9 partię w pierwszej sesji i pozostał sobie szansę na powalczenie w decydującej drugiej sesji.
Kogoś może zdziwić wynik ostatniego z podanych przeze mnie meczy, czyli starcia Williamsa z White'm. Cóż, dla mnie powiem szczerze nie jest to żadna niespodzianka, gdyż Mark w tym sezonie znajduje się w wyjątkowo słabej dyspozycji i czytając artykuły z różnych portali o tematyce snookerowej po losowaniu par 1 rundy tamtejsi użytkownicy bądź to eksperci większe szanse na awans dawali właśnie Michaelowi mimo, że podobnie jak Lisowski debiutuje on w tych mistrzostwach.
Zaskoczeniem jest to natomiast tak wyraźne prowadzenie po pierwszej sesji Ricky Waldena, który zmasakrował w pierwszej sesji Holta wygrywają 8:1 i praktycznie zapewniając już sobie awans do pierwszej rundy. Przed turniejem wydawało się, że jest to jedna z bardziej wyrównanych par pierwszej rundy, a tu proszę jak Walden zaszalał. Warto odnotować, że Anglik popisał się największym jak dotąd w tych mistrzostwach breakiem 140 punktowym.

Jutro kolejne mecze i życzę sobie i wam, aby były w nich trochę większe emocje niż dzisiaj ^^

Sorry za jakieś ewentualne błędy jeśli by się pojawiły, ale pora już późna i ciężko coś ładnie i składnie napisać.

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 23, 2013 12:16 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:57 pm
Posty: 1768
Lokalizacja: Warszawa
Smutna wiadomość... Mark Allen poza burtą MŚ :( Drugi rok z rzędu przegrana w 1. rundzie, ale ta bardziej boli, bo było 8-6 dla Marka i nagle coś się zacięło. King grał cały czas na takim samym poziomie, ale we frejmach na 8-9 i 8-10 północnoirlandzki snookerzysta miał wyśmienite szanse na zwycięstwo i je zmarnował w fatalnym stylu... Nie ma co zrzucać na frejma na 8-7, w którym możliwe, że kick zadecydował o przegranej rozgrywce taktycznej i ostatecznie porażce w całej partii, bo potem były tak klarowne szanse na wygranie 10-8, że żal mnie chwyta. Liczyłem na szlagier Allen - Ding, marzyłem o finale Ronnie - Allen, a teraz wszystko spełzło na niczym. Smutne zakończenie dnia, bo nie spodziewałem się tej porażki. Najgorsze, że nie zawiodły np. długie bile, a te najprostsze wbicia i czasami błędy w pozycjonowaniu czy pech w zbiciach itd. Cóż, odpadł Allen, odpadł Higgins, więc z moich faworytów zostali jeszcze Ronnie, Ding i Robbo, ale z osób, którym będę kibicował, to praktycznie tylko O'Sullivan.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 23, 2013 12:01 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 13, 2012 2:56 pm
Posty: 139
Skomentuję może mecze, które miałem okazję trochę pooglądać.

Shaun Murphy 10
Martin Gould 5

Mecz był do pierwszej sesji bardzo wyrównany, ale Murphy zdecydowanie zaczął grać o wiele lepiej w drugiej części meczu. Wynikiem tego była tylko jedna wygrana partia przez Goulda.

Barry Hawkins 10
Jack Lisowski 3

Szkoda mi trochę Jacka. Ma spory potencjał, ale w tym spotkaniu to Hawkins przeważał pod każdym względem. Jego skuteczność odstawnych oraz wbić miała decydujący wpływ na losy tego spotkania.

Ali Carter 5
Ben Woollaston 4

Ten mecz także wyrównany. Myślałem, że Carter będzie tutaj całkowicie dominował, ale Woollaston potrafi grać dobrego snookera. Brakowało mu trochę dokładności, przez co Carter na razie wygrywa jednym framem. Zobaczymy co wyniknie z tego meczu. Transmitowany będzie na ES - dzisiaj o 20.00.




Pozostałe mecze:

Ronnie O'Sullivan 10
Marcus Campbell 4

John Higgins 6
Mark Davis 10

Davis sprawił sporą niespodziankę. To Higgins był uznawany za faworyta tego spotkania...

Graeme Dott 10
Peter Ebdon 6

Ricky Walden 10
Michael Holt 1

Mark Williams 6
Michael White 10

Następny zaskakujący wynik. Identyczna sytuacja jak w meczu Higgins vs. Davis. To muszą być pechowe mistrzostwa Williamsa.

Stephen Maguire 3
Dechawat Poomjaeng 5

Poomjaeng grał w pierwszej sesji mimo wszystko dobrze i trochę sprawił problemów Maguire'owi. Druga sesja może być bardzo ciekawa.

Mark Allen 8
Mark King 10

Allen w tym meczu przeważał i to on był faworytem tego spotkania. Nie wiem co z nim się stało pod koniec. Miał sporo dogodnych okazji, ale nie mógł ich zamienić na zwycięskie partie, przez co ostatecznie to King awansuje do dalszej części turnieju.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 23, 2013 3:08 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3802
Świetnie, że temat trochę ruszył.
Co do porażki Marka Allena to cóż, podobnie jak i kolega wyżej też nie oglądałem tego spotkania, a raczej jego końcówki, także ciężko mi się na ten temat wypowiedzieć. Na pewno jest to jedna niespodzianka, bo chyba nikt nie spodziewał się, że już w 1 rundzie Irlandczyk zakończy swój udział w MŚ. Mi podobnie jak Gielowi też szkoda jest trochę tej porażki, bo liczyłem na hit jakim nie wątpliwie byłoby starcie w drugiej rundzie Dinga z Allenem, a tak to najprawdopodobniej Chińczyk szybo się przejedzie, bo Kingu i zamiast hitu będzie pewnie kit.
Jednak to nie odpadnięcie Allena jest największą niespodzianką wczorajszego dnia, a mianowicie przegrana Higginsa w pierwszej rundzie z Markiem Davisem! Mnie ten fakt ogromnie cieszy, bo nigdy nie dażyłem sympatią Higginsa i po prostu się ciesze, że przegrał. Tym bardziej, że był on na kursie kolizyjnym z Carterem(mogli się spotkać w ćwierćfinale), a tak to zwycięzca meczu Carter - O'sa, bo cały czas zakładam, że Ali wygra dzisiaj z Woollastonem będzie miał otwartą drogę do półfinału. Jeśli mowa już o Carterze to wczoraj oglądałem jego pojedynek, w którym to mierzył się z wyżej wspomnianym Woollastonem. Mecz ku mojemu zdziwieniu był wyrównany od samego początku i to nawet ze wskazaniem na debiutującego w tych mistrzostwach Bena. Na szczęście czym dalej wlazł w ten mecz tym lepiej radził sobie starszy z Anglików. Trochę żałowaliśmy z BeliEversem, że sesja już się kończyła, ponieważ Carter wpadł wtedy na przysłowiowe obroty i grał w końcówce jak z nut. No ale spoko, niech zostawi wszystko co ma najlepsze na Ronniego ;D
Negatywnie zaskoczył mnie z kolei Jack Lisowski. Liczyłem na trochę więcej z jego strony , a dostałem gładką porażkę z Hawkinsem. Co tu więcej pisać, po prostu rozczarował...
Dzisiaj z kolei po pierwszej sesji Marco Fu zaskakująco wysoko prowadzi 6:3 z Mathew Stevensem. A mogło być jeszcze wyżej, gdyż przez jakiś czas było nawet 6:1 na korzyść Azjaty, ale Stevens w końcówce się trochę rozegrał dzięki czemu pozostawił sobie realne szanse na zwycięstwo. W drugim meczu porannej sesji Ding Junhui zgodnie z założeniami prowadzi wysoko po pierwszej sesji 7 do 2 z Alanem McManusem.

Za chwilę początek spotkania Trumpa z Dale'm.

Na livescore widzę, że Dott jednak wygrał z Ebdonem, czyli mecz został wczoraj rozegrany :shock: Zdziwiony jestem dlatego, że wczoraj komentatorzy na E2 po meczun Cartera mówili, że nie będą dzisiaj kończyć tego pojedynku.

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt kwie 23, 2013 11:06 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 13, 2012 2:56 pm
Posty: 139
Ali Carter pokonuje Bena Woollastone wynikiem 10-4. W drugiej sesji grał o wiele, wiele lepiej. Odstawne "Kapitana" miały decydujący wpływ na ten mecz. Nie dał wygrać przeciwnikowi ani jednej partii w drugiej części tego spotkania. Wbił nawet jedną setkę (104 punkty bodajże).

Woollastone był bardzo bliski wygrania jednego frame'a w partii numer 12 - miał decydującą różową przez cały stół, która spudłował tak, że została w kieszeni... Wtedy Carter wbił a bilę, ale źle wyszedł na czarną i odstawił. Ben próbował zagrać tak samo, ale zagrał niedokładnie przez co Ali wbił czarną na 8-4.

Młodszy Anglik miał naprawdę ciężką przeprawę, gdyż Ali robił bardzo dokładne odstawne - nawet był taki moment gdzie Ben powtarzał ten sam snooker (jeśli się nie mylę) z 4-5 razy. Moim zdaniem Woollastone miał szanse wygrać ten mecz, lecz zabrakło mu skuteczności. Dostawał wiele szans od Cartera, ale nie potrafił je zamienić na zwycięskie partie.

Mecze po pierwszych sesjach:

Matthew Stevens 3
Marco Fu 6

Ding Junhui 7
Alan McManus 2

EDIT:

Mark Selby 6
Matthew Selt 3

oraz już zakończony mecz

Stephen Maguire 9
Dechawat Poomjaeng 10

Fantastyczna gra Poomjaeng. Zasłużył na to zwycięstwo, wspaniale komponował ten końcowy break. Taj awansuje do 2 rundy. Mecz White vs. Poomjaeng może się ciekawie zapowiadać. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 24, 2013 2:30 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 3802
Wczoraj byliśmy świadkami największej jak dotąd sensacji w tych Mistrzostwach Świata!
Mianowicie niejaki Dechawat Poomjaeng pokonał po heroicznej walce 10:9 Stephana Maguire'a i awansował do drugiej rundy, gdzie uwaga zmierzy się z innym debiutantem Michaelem White'm, także otwiera się furtka aby awansować nawet do ćwierćfinału. To wczorajsze zwycięstwo jest można powiedzieć historycznym sukcesem zarówno jego jak i jego ojczyzny, bowiem nie często widuje się Tajlandczyków grających i wygrywających w Mistrzostwach Świata. Ten Poomjaeng tak w ogóle jest mega pozytywnym człowiekiem, dzięki czemu zaskarbił sobie całą widownię w Crucible Theathre. Co ciekawe 34-letni Taj dopiero od dwóch lat gra w tourze i ma status profesjonalisty. Aktualnie zajmuje 70 miejsce w rankingu, jednakże z pewnością po tych mistrzostwach świata znacznie awansuje :)

Dzisiaj podczas porannej sesji zostały dokończone mecze Dinga z Alanem McManusem i Trumpa z Dominikiem Dale'm. Obydwaj faworyci bez większych problemów uporali się z rywalami zwyciężając 10:5.

O 15:30 swój mecz pierwszej rundy rozpocznie jeden z faworytów całych mistrzostw Neil Robertson. Australijczyk zagra z Robertem Milkinsem.

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 24, 2013 4:35 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2013 4:40 pm
Posty: 100
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Lubię Stevena ale Dechawat Poomjaeng to bardzo pozytywny gracz, w sumie to cieszę się, że przeszedł do następnej rundy. Z tego co widzę to Neil już 2:0. Mam nadzieję, że jest w formie. Podoba mi się gra Marco Fu, spokojny ale solidny gracz, od zawsze go lubiłem i oprócz Rakiety oraz Neil'a on jest moim faworytem :D Z tego co mi wiadomo to dziś dokańcza mecz Selby który raczej będzie meczem bez historii choć z drugiej strony warto zobaczyć jak prezentuje się Numer 1 i rozpoczyna Bingham który ostatnio gra dość solidnie. A jutro zobaczymy chyba pierwszy tak dobrze zapowiadający się mecz Murphy vs Dott oczywiście Shaun jest faworytem ale oczekuje walki do końca po starym mistrzu ;)

_________________
Obrazek

Obrazek

No pain, no gain!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr kwie 24, 2013 5:02 pm 
Mid carder

Rejestracja: czw sty 22, 2009 8:50 pm
Posty: 501
Lokalizacja: MWA
hehehehe gilu jaka strata cieszę się jak nigdy z tego, że allen odpadł, swoja drogą rośnie mu brzuszek i niedługo będzie masywniejszy od stivena Lee :D Moi faworyci trzymają sie skutecznie, osa selby robertson trump i ding. Poomjaeng juz w tym sezonie dawał oznaki dobrej gry a maguire wcale dobrze się nie prezentował, oczywiście jest to spore zaskoczenie ale dla mnie większym bądź co bądź odpadnięcie w 1 rundzie Higginsa i Williamsa bo to ze odpadnie allen to się spodziewałem heheheh cieszy również brak Ebdona w drugiej rundzie ale to z wiadomych przyczyn :D Ogólnie mam nadzieję, że Michael White troszeczkę namiesza i będzie się mówić o tym chłopaku więcej. Na razie mistrzostwa niespodzianek w 1 rundach ale najważniejszym wydarzeniem pierwszej rundy jest niewątpliwie powrót rakiety, osa po przerwie od gry w turniejach zaczął od mocnego uderzenia ale widać było trochę niepewności przy wbiciach z krzyżaka, a także odstawiania sie na długich bilach. pis jou

_________________
1xWFSF World Heavyweight Champion
2xWFSF World Tag Team Champion (w/ Gi4lu)
2xWFSF Televison Champion

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group