Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn paź 14, 2019 10:45 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 644 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: śr paź 10, 2018 3:50 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 04, 2009 9:41 pm
Posty: 4798
Lokalizacja: Gdańsk
Co tam ostatnio oglądałem? Zapraszam do moich ocen; spoilery!!!

Zwierzęta nocy
Panie i Panowie jak ja polecam ten film. Wydawać by się mogło, że fabularnie to film o babie, która rzuciła chłopa, a teraz jej chłop ją oszukuje i zdradza. Oh i tak jest. Jednakże to co dzieję się w środku, to magia. Tego jeszcze nie widziałem, bo nie poznajemy "osobiście" byłego męża naszej głównej bohaterki, a poznajemy go po przez retrospekcję i metaforyczne oddane ich związku w książce, którą ona dostała od niego. I to jest cudowe, bo sama ksiażka o której mówie to banał, typowy triller w którym gość traci żonę i dziecko, ale odgrywa się na łotrach i ich zabija. Ale gdy uznamy z pełną świadomością, że to metafora ich związku w czasie rzeczywistym...wspaniale to rozegrał Tom Ford. Pełny szacunek!

Ocena: 8/10

Kler
Trzeźwa krytyka i udana próba obiektywnej diagnozy.

Ocena: 8/10

Best F(r)iends: Volume 1
Jeżeli szukacie filmu, który ruchami kamery połechta wasze miejsca intymne, dialogi sprawią, że świeżo co ubrane majtki będa mokre, a gra aktorska rozbudzi Was jak język Johny`ego Sinsa? To nie oglądajcie tego filmu :)

Ocena: 1/10

Juliusz
Czego się spodziewałem? Bardziej wygórowanego humoru. Nad scenariuszem pracowali Giza i Ruciński więc miałem oczekiwania, że odejdą od konwencji typowej polskiej komedii, ale niestety było tam dużo gimbo humoru. Film miał też swoje momenty i w sumie duży plus za zakończenie. Wiedzieliśmy jak to się skończy, szczególnie relacja dwóch naszych głównych bohaterów, ale zrobili to bardzo pomyslnie i końcówka zdecydowanie nabrała tempa :)

Ocena: 6/10

Naznaczony: rozdział 3
No przyznam, że dwie poprzednie cześci fajne...tu kurwa to po prostu pomyłka. Fabularnie gówno które nie wiem co miało wnieść do serii, aktorzy tak bezpłciowi jak te pizdy z 67 płciami jednocześnie, straszak tak marny, że prawie usnąłem.

Ocena to soczyste 1/10. Serio. Chłam.

Gold
mam problem z tym filmem. W sumie nie pamiętam dlaczego bo oglądałem go z 2 tygodnie temu. Troche banalny momentami i o ile do gry aktorskiej i konceptu filmu się przyczepić nie mogę, troche sztampowy. W sumie nie wiem, nie czuje się jakoś zobligowany do tego aby zatrzymac go w pamięci.

Ocena: 6/10

Dziedzictwo. Hereditary
Horrory albo są dobre i straszne, ale są jak Naznaczony 3. Ten film był bardzo dobry jak na swój gatunek. Bez pierdolonych jump scare`ów pokazał, że można wystarszyc widza i trzymac go w napięciu przez cały film. Według mnie jeżeli ktoś szuka horroru ale też nie chce dostać epilepsji od ciągłych straszaków z dupy to naprawdę polecam.

Ocena: 8.5/10

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt paź 12, 2018 1:25 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Księgowy (2016)

https://www.filmweb.pl/film/Ksi%C4%99gowy-2016-728399

Ciekawy pomysł na film który w pewnym momencie idzie w niesamowitą sztampę, no co się po początku nie zanosiło. Boli Mnie najbardziej ten moment, gdy z ciekawego badania sprawy, gdzie film bazował na niedomówieniach, przechodzi w sztampowy film Sensacyjny z miernym zakończeniem. Do tego wątek Anny Kendrick jest wrzucony na siłę, ale jeszcze jakby był poprowadzony do końca to byłoby spoko, a nie zerwany nagle i dokończony na siłę. Aktorsko jest po prostu ok, o nikim nie mogę napisać nic mega pozytywnego, ani negatywnego.

6/10

Sama przeciw wszystkim (2016)

https://www.filmweb.pl/film/Sama+przeciw+wszystkim-2016-762881

Bardzo ciekawe kino pokazujące możliwości Jessicy Chastain, bo tak naprawdę cały film opiera się na jej postaci która wraz ze Swoim sztabem przekonuje senatorów do głosowania w konkretny sposób w ustawie o dostępie do broni w USA. Najbardziej fascynował Mnie tu sam proces infiltracji osób które mieli przekonać, to jak odwoływano się do Ich przeszłości i słabych punktów. Wracając do głównej bohaterki jest to postać złożona z przeszłością i co chyba najważniejsze postać z którą się jest łatwo utożsamić i poczuć jej motywacje. Niestety poza Jessicą film wygląda blado jeżeli chodzi o aktorstwo, może dramatu nie ma, ale czułem jakby niektóre sceny dało się odegrać lepiej. Ważny aspektem są tu też plot twisty których jest dużo i nie wchodząc w spoilery jeden z nich to czyste złoto.

7/10

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz paź 14, 2018 7:01 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Zapach kobiety (1992)

https://www.filmweb.pl/Zapach.Kobiety

Kolejny klasyk co do którego miałem straszne opory, nawet nie wiem czemu i teraz nie żałuje że go oglądałem. Historia opisuje relacje studenta, trochę takiego przegrywa i emerytowanego Podpułownika, którym się Owy student zajmuje, warto dodać że były wojskowy jest niewidomy. I tak cała historia jest pełna patosu, głównie za sprawą weterana, ale w tym przypadku pasuje to idealnie i tak przy finałowej scenie poczułem mocny cringe, bo patetyzm tej sceny wywalił poza skalę tak cały film bardziej nadawało to klimatu i pasowało do postaci, kóra Swoją drogą była świetnie odegrana i nie chce ryzykować stwierdzenia ze to najlepsza rola Pacino, ale na pewno jedna z lepszych.

8/10

Vaiana: Skarb oceanu (2016)

https://www.filmweb.pl/film/Vaiana%3A+Skarb+oceanu-2016-704635

Animacja odnośnie której mam masę mieszanych odczuć, bo z jednej strony wizualnie to jest arcydzieło, nie wiem czy do tej pory widziałem coś lepszego, no może Coco było na tym poziomie, no i wyspa psów Andersona, ale to zupełnie inne klimaty. Oglądałem oczywiście z oryginalnym audio i powiem że za to też propsy, The Rock to klasa sama w Sobie. Z drugiej jednak strony postacie są strasznie mierne, a fabuła prościutka i przewidywalna, ale ma w Sobie to coś, dzięki czemu ogląda się to po prostu dobrze, mimo że wie się że Pixar stać na dużo więcej. Czego nie można odmówić filmowi to klimat, po obejrzeniu aż zacząłem planować przyszłoroczne wakacje XD

7/10

Już ruszył WFF, sam się wybieram na 5 produkcji w poniedziałek i wtorek, ewentualnie na coś w weekend jak po studiach nie będę umierał XD Także recki niezależnego kina soon.

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr paź 17, 2018 3:53 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
WARSZAWSKI FESTIWAL FILMOWY DAY 1

Zacznę trochę od samego festiwalu, który można określić mianem mocno niezależnego, produkcji często nie ma na takim filmwebie, a jak jest to ma 2 oceny (pierwszy film drugiego dnia na którym byłem). Klimat mega i tak kinoteka ma czasem problemy techniczne, ale jeżeli chodzi o miejsce WOW, robi to wrażenie nie to co kina pokroju Cinema City czy multikina. Wielkim plusem też to że większość filmów to pierwsze Ich pokazy, także byłem na 3 premierach ogólnoświatowych i 2 premierach europejskich, do tego po 4 z 5 filmach wbija Sobie reżyser i lecimy Q&A. Choć i tak najlepszy był moment gdy siadam koło miejsc zarezerwowanych dla "gości specjalnych" i po seanse gość co koło Mnie siedział wstaje i okazuje się że to reżyser tego filmu, pozdrawiam Pana Nikosa Labôt.
Ale dobra do filmów:

Weekend w Scarborough (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Weekend+w+Scarborough-2018-805139

Świetna historia opisująca losy dwóch par z taką zależnością że w jednej mamy dorosłego gościa i jej młodą kochankę, a w drugiej sytuacja jest odwrotna. Na początku historia wygląda w dwóch przypadkach niemal identycznie, potem się to trochę rozjeżdża, ale szkielet emocjonalny pozostaje identyczny i to właśnie tu najważniejsze. Emocje odgrywają tu najważniejszą robią, budują napięcie sprawiają że film ogląda się z zainteresowaniem mimo że ma przestoje. Aktorsko film wypada świetnie, postacie są tak od Siebie różne ze każdy znajdzie taką z którą będzie mógł się utożsamić. Film też wygrywa w kwestii wizualnej, wygląda to naprawdę świetnie, czasami zaryzykowałbym że Andersonowo.
Spoiler:


8/10

Bliscy wrogowie (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Bliscy+wrogowie-2018-810749

Gangi, magia i ogólnie ta tematyk była już w kinie wykorzystana wielokrotnie i trudno przedstawić tu coś nowego, tu się po części udało. Mamy tu historię dwóch gości, jeden poszedł w stronę mafii, drugi policji, cała opowieść zaczyna się kiedy życie Manuela (ten od mafii) zaczyna się rujnować i próbuje je naprawić. Największe zastrzeżenie mam do samej budowy filmu, klasycznie mamy początek, rozwinięcie i zakończenie... zakończenie które ciągnie się niemiłosiernie długo i gdy już myślałem że to koniec to jeszcze zostało to przeciągnięte i tak co najmniej dwa razy, może to celowy zabieg, ale jakoś średnio to przypadło Mi do gustu. Za to duży plus za klimat i kreacje postaci, szczególnie Matthias Schoenaerts w roli Manuela wykonuje świetną robotę.

6/10

Mikhel (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Vaidas%3A+Undir+halastj%C3%B6rnu-2018-813354

Całe kino na skandynawskim filmie <3 Reżyser świetny gość, taki trochę śmieszek, na Q&A był też aktor ogrywający rolę Bobo.
Mamy tu bardzo mroczną historię, czyli coś co w skandynawskim kinie najbardziej uwielbiam, przepełnioną niesamowitym klimatem, szczególnie można to odczuć w drugiej części filmu. Mamy tu historię dwóch gości którzy wychowywali się w Estonii w czasie kiedy ta odzyskała niepodległość z Tym że jedne z Nich pochodził z ZSRR i jak można się domyśleć całe życie miał jak to się mówi pod górkę. Co jakiś czas mamy fragmenty z Ich dzieciństwa, ale większość skupia się na akcji gdy są dorośli, gdy zostają przez problemy finansowe Mihkel przemycał narkotyki w żołądku i tu nastąpiła komplikacja. Cała reszta to rollercoaster emocjonalny, łączący czarny humor i dramat postaci które mają różne cele i obawy. kreacja postaci to topowy level od Mihkela który boi się że umrze, przez Jego przyjaciela Igora który już w życiu tyle przeszedł że nic go niemal nie rusza, do Bobo który z jednej strony jest kolejną postacią tragiczną, ale z drugiej wraz z swoją córką jest powodem 90% humoru w Tym filmie który świetnie rozładowuje napięcie.
Spoiler:


8/10

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 18, 2018 4:34 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
WFF Day 2

Zbyt piękna: nasze prawo do walki (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Zbyt+pi%C4%99kna%3A+nasze+prawo+do+walki-2018-812942

Nie jestem wielkim fanem dokumentów, raz na jakiś czas na coś zerknę i na WFF wybrałem tylko jeden który ani Mnie nie zawiódł ani nie porwał. Opowiada On historię Kubańskiej bokserki która nie może jechać na igrzyska, bo na Kubie boks jest zabroniony kobietom, no może nie dosłownie, ale oficjalnie. Film jest nakręcony bardzo profesjonalnie, po napisach było że wspierane to było przez Adidasa co wyszło na dobre w kwestii technicznej, ale z filmem jest jeden problem. Film jest mega nierówny i np mamy sceny z trenerem które są po prostu świetne, większość z Namibią w których często jest powtarzanie tego samego i z innymi bohaterami w których czasem jest po prostu nudno.

6/10

Jej praca (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Jej+praca-2018-813189

Bardzo emocjonalna historia kobiety która przez kryzys w Grecji zmuszona jest do pracy jako sprzątaczka która potem staje się jej całym życiem. Przez cały film następuje ciekawa przemiana bohaterki która jest poprowadzona w świetny sposób, nic nie dzieje się tu nagle i tak tempo jest mega wolne, ale pozwala to świetnie sprzedać emocje, pokazać w jak fatalnej sytuacji jest główna bohaterka i właśnie jaką przemianę przechodzi. Tutaj wielkie uznania dla aktorki wcielającej się w główną role która jest po prostu świetna.

7/10

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob paź 20, 2018 11:57 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1677
Lokalizacja: Gdańsk
Sorry to Bother You

Bohaterem filmu jest telemarketer Cassiun Green, który odkrywa klucz do zawodowego sukcesu: musi brzmieć przez telefon jak biały.
Od czasu do czasu trafiam w bardzo dziwne zakątki kinematografii. Ostatnio coraz częściej. Debiutanckie dzieło Bootsa Riley'a z pewnością nie trafi do każdego, a nawet myślę że większość uzna to za gówno. Scenariusz to czyste szaleństwo: zaczynając od porozumiewania się afroamerykanów poprzez sztuczny "biały" głos po wątek współczesnego niewolnictwa, a kończąc na inwazji ludzi-koni. Dorzućmy do tego fakt że całość dzieje się w alternatywnej rzeczywistości. Szaleństwo ? Totalne. Mały problem mam z tym że poza tą efektowną realizacją kryje się jednak dość oklepana historia, a do tego po raz kolejny odnosząca się do kompleksów czarnej ludności względem białej. Aktorstwo jest solidne (Armie Hammer fajnie bawi się rolą). Fajnie ukazano też wpływ mediów na społeczeństwo. Całość napakowana jest masą pomysłów nawet jeśli nie wszystkie były tu potrzebne.

7/10


Pierwszy człowiek

Fragment życia astronauty Neila Armstronga i jego legendarnej misji kosmicznej, dzięki której jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu.
Nie czekałem na nowy film Chazelle. Facet po dwóch świetnych w pełni autorskich tytułach porzuca swój styl i bierze typowo amerykańską biografię ważnego człowieka oraz cudzy scenariusz. Z drugiej strony jednak Singer jest jednym z ciekawszych młodych scenarzystów (na koncie ma "Spotlight"), a Chazelle to wciąż Chazelle więc jak zapowiedziano premierę to pobiegłem do kina. I się nie zawiodłem. W USA patrioci krytykowali film ponieważ reżyser pominął ważną sekwencję pamiętnego zdjęcia na księżycu. Nie dziwię się. Chazelle nie tworzy kolejnego filmu gloryfikującego amerykanów i nie zamienia swojego dzieła w polityczną agitkę. Przez cały czas mamy do czynienia z dramatem rodzinnym głównego bohatera dla którego kosmos jest formą terapii z tragiczną przeszłością. Nawet w momencie lądowania na księżycu. Całość możemy podzielić na trzy części (które doskonale się przeplatują i są wyważone). W pierwszej to dramat rodzinny gdzie podglądamy Armstrongów w ich życiu codziennym. W tej części mamy perspektywę trzęsącej się kamery i zbliżeń na twarze bohaterów co pozwala nam jeszcze bliżej być przy bohaterach i ich dramacie. Druga to przygotowania do lotów kosmos. Tu ujęcia są statyczne. Za to ostatnia część, czyli podróże w kosmos to poezja kadrów godna tej z "Odysei kosmicznej" (lądowanie na księżycu będzie klasykiem). Do tego często obserwujemy sytuację przez kabinę pokładu co nie często się zdarza w takich produkcjach, ale pozwala poczuć to co czują astronaucie podczas lotów. Na uwagę zasługuje też scenariusz. Gdyby przed seansem ktoś wypisałby mi wszystkie momenty które porusza film to nie uwierzyłbym że zmieszczą to w zaledwie niecałe 2,5h. A jednak udało się, a do tego wszystkiego jest tu w punkt. Nic się nie dłuży, nic nie jest skrócone (no może sam lot na księżyc). Zdjęcia, dźwięk, MUZYKA - cudo. Biegiem do kina.

8/10


Kler

Życie trzech księży ulega zmianie, kiedy ich drogi krzyżują się ponownie.
Trzeba przyznać że akcja promocyjna najnowszego filmu Smarzowskiego była genialna. O filmie było totalnie cicho kiedy nagle pojawił się zwiastun w stylu Vegi wywołujący skandal na miarę Polski. Do tego dochodzą internetowe akcje pokroju "masowe oglądanie Kleru" i "bojkot Kleru" które jeszcze bardziej zaciekawiły filmem. Do promocji przyczynili się też politycy blokując film w niektórych miastach. Efekt ? Zmiażdżenie Vegi i największy sukces finansowy polskiej kinematografii od 1989. Początek zaczyna się niemal jak u Vegi. Pijani księża jeżdżą samochodami, spowiadają i dają ostatnie namaszczenie kosząc przy tym kasę. Na bogato. Jednak po jakichś 20 minutach reżyser porzuca taki sposób opowiadania historii, całość staje się poważna, a reżyser umiejętnie buduje napięcie które utrzymuje do samego końca. Oglądamy ludzkie dramaty nie tylko biednych obywateli, ale również księży którzy również bywają ofiarami. Każdy z trójki bohaterów jest postacią z krwi i kości, każdy ma coś na sumieniu, ale każdego z nich stać na ludzkie gesty (oprócz przerysowanej postaci arcybiskupa Mordowicza który o dziwo wnosi najwięcej humoru do filmu którego i tak jest bardzo mało). Podobało mi się ukazanie kontrastów np. arcybiskup publicznie karmi biednych, a kawałek obok kilku narodowców napada lajkonika na co nikt nie zwraca uwagi). Scenariusz jest nieprzewidywalny - nie da się przewidzieć dokąd prowadzą czyny bohaterów i jacy okażą się być naprawdę. Na uznanie zasługuje tu świetne aktorstwo, szczególnie Jakubik który tworzy najbardziej przejmującą postać, czy też Braciaka który stworzył postać z początku najbardziej nieoczywistą. SPOILER Sporo kontrowersji wywołało zakończenie. Jak dla mnie sprawia ono że całość zamyka się w klamrze - film rozpoczyna wspomnienie o pożarze kościoła w którym Lisowski uratował Kukułę i Trybusa, a zamyka samospalenie Kukuły (podobna klamra była w "Wołyniu" który zaczynał się ceremonią ucięcia warkocza na progu domu, a zamykał ucięciem głowy). Kukuła pali się z bezsilności wobec grzechów duchownych i braku konsekwencji wobec ich błędów, czy kościół upomina się o to samo ? A może to kolejny kontrast - arcybiskup na przemówieniu mówi ludziom o miłosierdziu, a Oni jednocześnie w tym czasie nie chcą pomóc umierającemu księdzu. Symbolika jest spora przez co przywodzi na myśl zakończenie "Domu złego". KONIEC SPOILERA. Na pewno finał stawia pewną kropkę nad i której braku obawiałem się w pewnym momencie kiedy wątki Kukuły i Lisowskiego zaczynają się przeplatać przez co też wątek Trybusa schodzi mocno na drugi plan. Ostatecznie Smarzowski kręci dalej typowy dla siebie film który przywodzi na myśl jego poprzednie tytuły co potwierdza typowa unosząca się na końcu kamera.

8-/10

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: śr paź 24, 2018 9:07 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5725
Lokalizacja: Szczecin
#WSZYSTKOGRA
Zosia (Eliza Rycembel) próbuje zmienić świat za pomocą sztuki. Jej mama (Kinga Preis) niespodziewanie spotyka na swojej drodze kogoś wyjątkowego. Babcia (Stanisława Celińska) ukrywa tajemnicę z przeszłości. Trzy kobiety spróbują ocalić rodzinny dom. Przeżyją niejedną perypetię, by przekonać się, czego pragną. Czy uda im się to zdobyć?
Czego nie udało im się zdobyć to zainteresowania. Wzięli sobie mocno do serca, że jest to musical. Chyba w żadnym innym musicalu nie widziałem AŻ TYLE śpiewania. W ciągu tych 90 minut jest tego na oko...... z 75 minut. Niby można powiedzieć że się czepiam (w końcu to musical, więc wiadomo że śpiewanie), jednak dla mnie być może właśnie to sprawiło, że film jest strasznie nieciekawy. Potencjał - obrona domu zakupionego w czasach wojny - jest, lecz niewykorzystany zupełnie. A i rozwiązanie problemu trochę słabe, jak na oczekiwanie przez cały film jak tu rozwiązać problem.
Tylko Stanisława Celińska, odgrywająca babkę z uporem poprzez bagaż wspomnień potrafi zaciekawić. Kinga Preis jako zmęczoną konsekwencjami swoich decyzji już nie. Podobnie Eliza Rycembel. Winna moim zdaniem jest wepchnięta na siłę muzyka, która czasem jest po to, żeby sobie być. Momentami nie są wcale integralną częścią opowieści. A w konsekwencji brak miejsca na właściwe rozwinięcie wszystkich wątków.

3/10


Jackpot
Czworo przyjaciół wygrywa zawrotną kwotę w zakładach piłkarskich. Nie mają jednak zamiaru dzielić się po równo, kolejni wspólnicy zaczynają więc znikać.
Jak dla mnie, widać że norweska produkcja to 'coś innego'. W przypadku tego filmu prezentuje się to całkiem przyzwoicie. Jest intryga, jest też humor, który może nie zwala z nóg ale czasem uśmiechnąć się można. Po prostu taki widocznie ten norweski humor jest. Są fałszywe tropy, kłamstwa czasem okazują się prawdą.
Zastanawia mnie pewne niedociągnięcie (a może taki to ten norweski system ?)
Spoiler:
Fajna scena z Lasse przy jego końcu i fajne obserwowanie, jak banda niezdarów próbuje ukryć ciała, a przy tym natrafiają na różne przeszkody. Sześć i pół mogę dać ;)

6,5/10

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: pn paź 29, 2018 11:32 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5725
Lokalizacja: Szczecin
7 uczuć
Adaś Miauczyński (Michał Koterski) powraca do czasów swojego dzieciństwa, kiedy miał spory problem z nazywaniem towarzyszących mu emocji.
Można się tym filmem tak zachwycić, jak i przygnębić. Zwiastun zapowiada nam komedię, tymczasem mamy tu zarówno komedię, jak i tragedię. Było śmiesznie, było też smutno. Trzeba oddać twórcom, że udało im się uzyskać obie te cechy.
Pomysł wykorzystania dorosłych do grania młodocianych uczniów suma sumarum uważam za trafiony. Przez cały film może to się wydawać co najmniej dziwnie, ale jeśli dobrniemy do końcówki, to wówczas w monologu woźnej odnajdziemy sens tego wszystkiego. Ja przynajmniej rozumiem to w ten sposób - utracone dzieciństwo po wejściu okres szkolny i w efekcie widzowi pokazany jest ta zatracone dzieciństwo (dorośli grający dzieci). Mimo wszystko, mogłoby być trochę krótsze bo momentami jednak trochę nudził.

7/10


Skazana

Mathilde (Sophie Marceau) dowiaduje się, że jej ukochany mężczyzna popełnił morderstwo. Aby go ratować, przyznaje się do popełnienia zbrodni i pozwala skazać za niego.
Już na początku, gdy mamy scenę rewizji osobistej, widzimy z czym mamy do czynienia. Jak wygląda świat w więzieniu u kobiet. To oczywiście prowadzi do budowania nowej tożsamości za więziennymi murami. Momentami wyglądało to dość nieźle, lecz gdy tylko Mathilda pozbywa się problemu z najbliższego otoczenia (murzynki współwięźnia z celi)....... zainteresowanie siada. Zdarzają się tu i ówdzie cwane praktyki wśród więźniów, ale ogółem więcej przybyło nudy.
Kryminał w wersji light. Relacje na linii osadzone-strażniczki jak na kolonii czy obozie (?!). W ogóle te strażniczki to momentami jakieś cioty. Można powiedzieć że brak tu przewodniej myśli, która spajałaby całość.

3,5/10

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob lis 10, 2018 2:59 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1677
Lokalizacja: Gdańsk
Złe wychowanie Cameron Post

W roku 1993 nastoletnia Cameron Post zostaje przyłapana, gdy uprawia seks z królową szkolnego balu.
Tu powinna być krótka recenzja bo i nie ma za bardzo o czym pisać. Tematyka homoseksualizmu i fanatyzmu religijnego była poruszana w filmach na 1000 najróżniejszych sposobów. Więc patrząc pod tym kątem Desiree Akhavan nie oferuje swoim dziełem nic nowego, a jej film robiłby wrażenie gdyby również został nakręcony w 1993 roku. Tu jest w zasadzie jedyna duża wada tego filmu bo warsztatowo ciężko do czegokolwiek się tu przyczepić. Aktorstwo jest bardzo solidne, scenariuszowo jest solidnie, reżysersko jest solidnie. Wszystko jest tu solidne i w sumie tyle. Można obejrzeć bo ogląda się to bardzo przyjemnie.

6/10


Suspiria

Amerykańska baletnica rozpoczyna naukę na prestiżowej niemieckiej akademii tańca. Niebawem odkrywa mroczne sekrety szkoły.
Nie musicie oglądać oryginału z 1977 bo nie wiele ma wspólnego z filmem Guadagnino poza szkieletem fabularnym. Warto za to obejrzeć poprzednie jego filmy, szczególnie "Call Me by Your Name" by wiedzieć czego się spodziewać. Jego dzieło jest zmysłowe, pociągające i pięknie nakręcone (niektóre sekwencje to audiowizualny orgazm). Luca ma ambicje - półtoragodzinną prościutką baśń Argento o sabacie czarownic zamienił na niemal 3-godzinny podzielony na 6 aktów posępny dramat w którym zarówno mamy rozliczenie z holocaustem (akcja dzieje się w Berlinie lat 70) i traumą drugiej wojny światowej, trudy macierzyństwa i interpretację Freudowskich badań nad ludzkimi osobowościami. Dużo tego, może nawet trochę za dużo bo nie wszystko chce się jednak rozkminiać po seansie. Reżyser nie bawi się z widzem w kotka i myszkę - od początku wiadomo że akademia jest zarządzana przez ugrupowanie wiedźm jednak ich postacie nie sprowadzają się do bycia oczywistymi czarnymi charakterami jednak nie chcę spoilerować. Co ciekawe bohaterka grana przez Dakotę Johnson przez większą część seansu stanowi tylko tło. Pierwszą rolę gra tu kapitalna Tilda Swinton w aż potrójnej roli. Fabuła biegnie dwutorowo - obok historii rozgrywającej się w akademii mamy też wątek psychiatry próbującego odkryć co dzieje się w akademii i uratować jedną z tamtejszych dziewczyn jako częściowe zadośćuczynienie za okres wojny gdzie nie był w stanie uratować swojej żony. Wątek tej traumy również odgrywa tu dużą rolę. Aktorsko jest świetnie (Swinton!), motyw szybko przechodzących kadrów fascynuje choć początkowo odpycha (ciężko mi było się w film wgryźć w pierwszych 15 minutach), muzyka Thoma Yorke z Radiohead również prezentuje się zacnie. V i VI akt to poezja (swoją drogą finał to najprawdopodobniej najbardziej brutalna rzecz jaką ujrzycie od dawna). Suspiria to mocny dramat psychologiczny który ciężko mi nazwać horrorem, ale jeśli już nim jest to z pewnością bardzo ambitnym co od razu budzi skojarzenia z tegorocznym "Dziedzictwem" Ariego Astera. Jeśli miałbym je ze sobą zestawić to jednak zwycięsko wychodzi z tej potyczki "Hereditary".

8/10



TOP 10 filmów tego roku na chwilę obecną:

10. Iniemamocni 2
9. Mission: Impossible - Fallout
8. Avengers: Wojna bez granic
7. Suspiria
6. Pierwszy człowiek
5. Nigdy cię tu nie było
4. Tajemnice Silver Lake
3. Anihilacja
2. Zimna wojna
1. Dziedzictwo

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: pn lis 12, 2018 10:27 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5725
Lokalizacja: Szczecin
Piknik z niedźwiedziami
Bill Bryson (Robert Redford), ani myśli o spokojnej emeryturze. Na przekór rodzinie i pięknej żonie (Emma Thompson) postanawia wybrać się w podróż życia. Zamierza przebyć na piechotę Szlak Appalachów – liczącą 2200 mil, malowniczą trasę łączącą stany Georgia i Maine. Nie mogąc znaleźć innych towarzyszy, Bryson zabiera na wyprawę dawno niewidzianego przyjaciela Katza (Nick Nolte), notorycznego podrywacza, dla którego ekspedycja jest sposobem na ucieczkę przed wierzycielami.
Niezależnie od tego, ile mamy lat 20, 40 czy 80, wewnątrz zostajemy dalej tymi samymi ludźmi. To nam chcieli tu pokazać i myślę że się udało dzięki dynamice głównych aktorów oraz niekończącym się przekomarzaniom. Można oczywiście powiedzieć, że myśl przewodnia jest tandetna, ale mnie tam to nie przeszkadzało. Gdy tylko zaczęła się wędrówka, kibicowałem Billowi i Stephenowi. Sympatyczna, choć prosta, opowiastka o dwóch niedzielnych podróżnikach.
Spoiler:


7/10



Planeta singli 2
Związek Ani (Agnieszka Więdłocha) i Tomka (Maciej Stuhr) przeżywa kryzys, bo oboje mają względem siebie inne zamiary. Tymczasem na horyzoncie pojawia się zakochany w dziewczynie milioner.
Związek Ani i Tomka przeżywa kryzys ? Ja bym się zdziwił, gdyby go w ogóle nie było. Pamiętam końcówkę pierwszej części. Tam nie było żadnych przesłanek żeby tych dwoje miało być razem (albo co najwyżej znikoma ilość). No ale tutaj jebło, a że to komedia romantyczna.... no ciekawe jak to się skończy ;)
Pierwsza część dawała pole do dyskusji na temat korzystania z udogodnień nowoczesności. Tutaj już raczej skupiamy się na miłości. Urok filmu może już więc nie ten, ale dalej potrafi być fajny, oczywiście za sprawą Maćka Stuhra. Książkiewicz i Karolak ponownie kradną show. Storyline postaci Zośki.... ponownie napisany na kolanie i kompletnie na skróty. Może nawet trochę przesadzili ze storylinami (to z Marcelem bym raczej odpuścił), ale wciąż "Planeta Singli" jest niezłym dziełem polskiej kinematografii. Myślę jednak, że za drugim razem już tak wciągająco nie będzie i tym się różni od jedynki.

6/10


P.S. Już zapowiedzieli że będzie trójka (i to niedługo ! W walentynki). Obawiam się że to już może być na niższych lotach, choć humor pewnie obroni ocenę. Przekonamy się.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lis 13, 2018 4:14 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Ostatnio miałem straszne zatwardzenie jeżeli chodzi o pisanie o filmach, chyba muszę się skupić na dłuższych tekstach jeżeli chodzi o nowości i krótsze wpisy jeżeli chodzi o klasyki, lub jakieś nadrabianie, ale do rzeczy, bo już jakiś czas temu byłem na Mojej najbardziej wyczekiwanej premierze końca tego roku.

Pierwszy człowiek (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Pierwszy+cz%C5%82owiek-2018-782196

Panie Damienie, jak Ja uwielbiam Pana, choć tu się obawiałem. Do tej pory filmy Chazelle opierały się na muzyce, a tu dostajemy tak naprawdę inny świat, ale dalej opierał się na dźwięku i ciszy, pod tym kątem film był zrobiony po mistrzowsku, budowanie napięcia za pomocą samego dźwięku było po prostu kapitalne, a momenty ciszy dopełniały i podkreślały momenty ulgi. Dobrym motywem było się skupienie na fragmencie życia Neila, który był przedstawiony bardzo dokładnie, ciekawie łącząc osobistą historie z historią podboju kosmosu. Samo tempo prowadzenia fabuły jest dość powolne, co daje jeszcze lepiej wybrzmieć przełomowym wydarzeniom które się w jej trakcie dzieją. Trudno napisać czy Armstrong czy Jego żona tacy naprawdę byli, ale postacie wydają się bardzo naturalne, nie ma tu usilnego bohateryzowania, a bardziej pokazywanie mocnych i słabych stron i tego co jest pomiędzy. Duet Ryan Gosling i Claire Foy wypada po prostu świetnie. Z technicznych kwestii, to poza świetną warstwą dźwiękową film też wygląda świetnie, a niektóre sceny to prawdziwy (hehe) kosmos, jak scena lądowania na księżycu, czy pierwszy wylot poza atmosferę.

9/10 (W sumie na ten moment najlepszy film jaki widziałem w tym roku, z tym że też trochę Mnie ominęło)

Bohemian Rhapsody (2018)

https://www.filmweb.pl/film/Bohemian+Rhapsody-2018-619201

Jedna z głośniejszych premier ostatnich tygodni, czyli w dużym skrócie historia zespołu Queen z nakierowaniem na postać Mercury'ego który jest tu kluczową postacią i wątku od którego należałoby zacząć. Po pierwsze wielkie uznanie dla Rami Maleka, świetna rola, momentami może lekko przerysowana, ale chyba o to tu chodziło, można byłoby powiedzieć że był On bardziej Freddie Mercurym niż sam muzyk. Reszta zespołu trochę cichnie przy Nim, nie powiem są to ciekawe postacie, ale przy takiej osobowości stają się bardziej spoko gośćmi w tle. To jednak na czym film się najbardziej wykłada to sama historia lub jej przewidywalność i tak losy grupy śledzi się bardzo dobrze, ale czuć tą sztampowość, przez to momenty które powinny być emocjonalne odbierałem na zasadzie "a to ten wielki przełom, teraz będzie to...". Samej muzyki nie będę oceniał, ale od strony realizacji czy ukazania koncertów wyglądało to naprawdę świetnie...

Spoiler:


7/10

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lis 18, 2018 1:44 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1677
Lokalizacja: Gdańsk
Predator

Wzbogaceni o DNA innych gatunków międzygalaktyczni łowcy przybywają na Ziemię, aby rozpocząć polowanie.
O to co mamy w nowym Predatorze: grupę niezbyt inteligentnych, ale odważnych komandosów, pyskatą Panią naukowiec, jakiegoś dzieciaka (syn jednego z bohaterów oczywiście), motyw walki mniejszego Predatora z większym i złych agentów rządowych którzy chcą wykorzystać obcych do własnych celów. Teraz ułóżcie sobie z tego film. Jak już to zrobicie odpuście sobie kino bo właśnie odtworzyliście dokładnie cały film. Nie pisze że czekałem na ten film, nie wymagałem jakiejś logiki, ale po nazwisku reżysera (Shane Black, twórca "Nice Guys" i "Iron Man 3") liczyłem na jakieś krwawe szaleństwo, a nie typowy oklepany i bezpieczny schemat filmu o inwazji obcych. Równie dobrze mógł to zrobić jakiś randomowy rzemieślnik bo Black objawia się tutaj tylko w dowcipnych dialogach. Da się to w miarę oglądać (choć oczywistość fabuły momentami męczy), a motyw w Predatora-psa to złoto. Jednak jak odpuścicie sobie nowego Predatora to nic nie stracicie.

4/10


Krzysiu, gdzie jesteś?

Krzyś dorósł i gdy znajdzie się na życiowym zakręcie przyjaciele ze Stumilowego Lasu przybędą, by mu pomóc.
To jeden z tych filmów które ciężko jakkolwiek krytykować bo wyjdziesz na potwora bez serca. Choć oczywiste jest że powstanie tego filmu bazowało na sukcesie serii "Paddington", ale nie można odmówić twórcom wysokich aspiracji. Większa część filmu to melancholijno-dramatyczna historia o dorastaniu i zapominaniu o przeszłości. Dopiero w ostatnich 20 minutach zaczynamy obcować z wesołą przygodą która prowadzi do oczywistego finału który jednak ciężko też krytykować gdyż pasuje do samej konwencji tego świata. Ta przepaść między końcówką, a resztą filmu trochę jest widoczna i zgrzyta pokazując że mógł to być jeszcze lepszy film. Najlepiej wypadają tu jednak sceny w których dorosły Krzyś powraca do Stumilowego Lasu. Zwierzęta kradną całe show (ich wygląd odbiegający od klasycznego jest genialny!), a z pewnością robi to kapitalny Kłapouchy który dostał najlepsze riposty. Dobre dla dzieciaków i dorosłych.

7/10


Powstrzymać mrok

Emerytowany badacz wilków udaje się do odległej miejscowości na Alasce, żeby wyjaśnić sprawę zaginięcia dziecka.
To jest kino które zazwyczaj kocham. Gęsty klimat, niepokojący akt pierwszy, mroźna sceneria Alaski i niebanalna metaforyczna historia. No bomba, ale jednak nie do końca bo o ile większości twórców to by wystarczyło by nakręcić trzymający w napięciu thriller, o tyle Pan Jeremy Saulnier ma większe ambicje i szkoda że jednak częściowo się na nich kładzie. Masa przesadnie wydłużonych scen oraz banały i manieryczność dialogów mogą skutecznie odstraszać od tego naprawdę intrygującego tytułu. Potwierdzają to bardzo niskie noty tego filmu od publiczności (średnia 5,1 na 5 tysięcy głosów na filmwebie). Aktorstwo jest solidne, nikt się co prawda nie wybija, ale też nikt nie wypada słabo. Niektóre sceny podnoszą ciśnienie (strzelanina czy ucieczka przed wilkami). Reżyser wprowadził tu jeszcze jeden ciekawy zabieg. Cała intryga prowadzona jest tak że w pewnym momencie widz (jeżeli nie zasnął) tylko czeka aż pojawią się nadprzyrodzone elementy, a jednak nic takiego nie następuje. Pomysłowe.

6/10



TOP 10 filmów tego roku na chwilę obecną:

10. Mission: Impossible - Fallout
9. Avengers: Wojna bez granic
8. Suspiria
7. Ballada o Busterze Scruggsie
6. Pierwszy człowiek
5. Nigdy cię tu nie było
4. Tajemnice Silver Lake
3. Anihilacja
2. Zimna wojna
1. Dziedzictwo

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lis 18, 2018 6:54 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4282
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Tak jak ostatnio pisałem nadrabianie klasyczków, ale w krótszej formie.

Dziewczyna z tatuażem (2011)
Bardzo ciekawa, a jednocześnie zawiła opowieść, gdzie dopiero w pewnym momencie widz zaczyna łączyć elementy układanki co samo w Sobie jest bardzo satysfakcjonujące. Ponadto film porusza wiele niejednoznacznych lub trudnych tematów jak etyka dziennikarka, czy gwałty lub przemoc w rodzinie.

8/10

Śmierć Stalina (2017)
Ciekaw połączenie kilku gatunków filmowych którego efektem jest ciekawy film w którym śmierć jest tylko pretekstem do wydarzeń które się dzieją, a warto dodać że bliżej Mu do komedii niż dramatu. Film interesujący, choć przyznam że druga połowa słabsza, ogólnie prezentuje poziom dość nierówny

6/10

Fúsi (2015)
Opowieść o 40 latku który jest synonimem przegrywu i zapowiada się to na głupią komedie, a tu dostajemy emocjonalny dramat, w którym poznajemy punkt widzenia takiej osoby i ludzi z jej otoczenia, a to wszystko jest polane mocnym Skandynawskim klimatem.

8/10

Poważny człowiek (2009)
Bracia Coen robiący czarną komedie, no to musiało się udać, historia człowieka któremu dosłownie wali się życie i to na każdej płaszczyźnie, lecz wszystko to idzie dość mocno w czarny humor, a przy tym pokazuje dość poważny problem społeczny.

7/10

Barany. Islandzka opowieść (2015)
No i po raz kolejny wychodzi Moje umiłowanie do Skandynawskiego kina. Opowieść o braciach którzy mają zostać pozbawieni tytułowych baranów, czyli Ich pracy, hobby, można powiedzieć ze niemal Ich całego życia. Niesamowity klimat, piękna sceneria i nietypowy humor, polecam.

8/10


Idy marcowe (2011)

Kampania prezydencka od kulis, a dokładnie z perspektywy sztabu wyborczego, co jest ciekawym zabiegiem, a ponadto mamy tu świetną obsadę i nieschematycznie poprowadzona opowieść, naprawdę ciekawe kino.

7/10

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (1968)

Kolejny klasyczek, świetny Western z mega klimatem, świetnie zagrany, jedynie można się czepić dłużyzn, ale One wpływają też na świetny klimat i dodam że pisze to jako osoba która nigdy na Westerny nie mogła patrzeć, a ten Mnie jednak przekonał.
Muzyka <3

8/10

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lis 18, 2018 10:30 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1677
Lokalizacja: Gdańsk
Mandy

Wiedziony żądzą zemsty Red Miller poluje na członków niebezpiecznej religijnej sekty, odpowiedzialnych za śmierć jego ukochanej.
Myślę że pozycja którą nie tylko można, ale nawet należy nadrobić. Nie dlatego bo jest to jakieś wielkie dzieło, ale z uwagi na sam interesujący koncept. Fabularnie jest to proste kino zemsty, ale wiadomo że chodzi tu o realizację. Reżyser nie owijając w bawełnę wprost powiedział w wywiadzie że chciał stworzyć film który byłby ruchomą okładką płyty death metalowej. Trzeba przyznać że mu się udało. Stylistyka, barwy i długie ujęcia oraz zwracanie się ku muzyce rockowej (nawet w otwierającym film cytacie) sprawiają że mamy do czynienia nie tylko z narkotycznym tripem, ale dziwną halucynacją którą nie przerywają nawet mocno brutalne sceny przemocy. Strzałem w dziesiątkę jest obsadzenie w głównej roli Nicholasa Cage'a który w ostatnich latach nie ma za bardzo w czym grać. Gdy jednak wybiera coś bardziej ambitnego ujawnia swój talent. Jego ekspresja i mimika idealne wpasowują się w ten świat oraz jest mrugnięciem oka do wielbicieli memów z tym aktorem. Fabularnie jak już pisałem nic nowego nie oferuje, a początek może się wydawać zbyt przydługi nawet jeśli rozumiem taką rozbudowę. Warto.

7/10


Apostoł

Mężczyzna stara się uratować swoją siostrę z rąk religijnej sekty.
W sumie to powinienem być mocno rozczarowany. Gareth Evans to twórca dwóch części "Raidu", filmów w których przez 95% trwania filmu oglądamy spektakularne i obłędnie nakręcone kino kopane których bohaterowie napierdalają się w najróżniejsze sposoby. Więc kiedy jego najnowszy film miał być o typie który płynie na odciętą od świata wyspę by kopać tyłki fanatycznej sekcie liczyłem na coś genialnego. No i się przeliczyłem bo dostałem całkiem przyjemne, ale dość prościutkie i jadące na dość ogranych motywach kino bez jakiegokolwiek reżyserskiego kunsztu który oglądaliśmy w "Raidzie". Największym plusem jest tu realizacja i świetna budowa napięcia która sprawia że mimo wszystko ogląda się to super i bez znudzenia. Dochodzi do tego świetna sceneria i kilka emocjonujących momentów. Jednak wpływ Hollywoodu jest tu aż nazbyt widoczny. Rozwiązania fabularne są proste, zachowanie bohaterów dość irracjonalne, a do tego dochodzą ckliwe retrospekcje o tym jak wiara zniszczyła głównego bohatera. Dochodzi do tego oczywiste ekologiczne przesłanie o człowieku niszczącym naturę. Banały zapakowane w atrakcyjne opakowanie.

6/10


Ballada o Busterze Scruggsie

Antologia filmów, na którą składa się sześć opowieści mających miejsce na Dzikim Zachodzie.
Po seansie nowego filmu Coenów już wiem czemu tak cenię sobie tych twórców. Choć ich kariera trwa już długo, mimo że liczba nagród jest tak duża że mogliby nimi wypełnić cały basen to Oni i tak robią to co chcą i nie podporządkowują się ograniczeniom Hollywoodu. Płynnie przechodzą od lekkich komedii o idiotach ("Tajne przez poufne"), interpretacje klasyków literatury ("Bracie, gdzie jesteś?"), komedie romantyczne ("Okrucieństwo nie do przyjęcia"), muzyczny trip ("Co jest grane, Davis?"), chłodne dramaty o chciwości ("To nie jest kraj..."), a ostatnio napisali list do złotej ery Hollywood ("Ave, Cezar!"). Teraz za to kręcą sześć nowelek których akcja dzieje się na Dzikim Zachodzie. Każda z historii ma inny styl, mamy klasyczne motywy konwojów czy napadu na banki, mamy poszukiwaczy złota, czy hołd dla takich klasyków jak "Dyliżans" Johna Forda, czy komedie Bustera Keatona. Dziki Zachód w pigułce. Ogląda się to przyjemnie bo historie mogą być zarówno zabawne jak i przejmujące. Niektóre z historii nadają się nawet na osobny pełnometrażowy film. Wszystkie łączą decyzje podejmowane przez bohaterów najczęściej kierowanych chciwością i pokazujące że ludzkie życie jest bardzo ulotne, a nad każdym wisi fatalizm. Niektórzy narzekają że po drugiej historii film traci swój impet, ale ja się nie zgodzę bo każda z tych historii ukazywana jest po prostu w inny sposób i trafia do nas w inny sposób choć trochę mi zgrzyta historia Neesona. Tak jak w innych dziełach Coenów scenariusz jest perfekcyjny i przemyślany. Reżyseria bez zarzutu, a świetna estetyka i scenografia dopełniają przyjemny seans. Do tego pojawia się plejada świetnych aktorów (Franco, Waits, Neeson, Gleeson). Jest na Netflixie więc biegiem do oglądania!

8/10



TOP 10 filmów tego roku na chwilę obecną:

10. Mission: Impossible - Fallout
9. Avengers: Wojna bez granic
8. Suspiria
7. Ballada o Busterze Scruggsie
6. Pierwszy człowiek
5. Nigdy cię tu nie było
4. Tajemnice Silver Lake
3. Anihilacja
2. Zimna wojna
1. Dziedzictwo

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: pn lis 19, 2018 11:49 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5725
Lokalizacja: Szczecin
Numer 23
Mężczyzna (Jim Carrey) dostaje obsesji na punkcie książki, która według niego opisuje i przewiduje jego życie i przyszłość.
Film, w którym Jim Carrey pokazuje jakim jest dobrym aktorem, bo nie chodzi o to żeby robił głupie miny i się wygłupiał. A nawet wręcz przeciwnie, bo mamy tu do czynienia z dramatem i klątwą związaną ze wspomnianą w tytule cyfrą. Cóż wynikać ma z tego filmu ? Jak dla mnie - że istnieją narzędzia za pomocą których można kogoś wciągnąć w pułapkę lub samemu sobie takie coś nawet nieumyślnie stworzyć.
Na plus, że cały czas coś się dzieje; mimo że brak spektakularnych scen akcji. Widz przez cały film trzymany jest w niepewności, o co tam tak naprawdę chodzi. Do tego muzyka dobrze też utrzymuje nastrój. Daje to wszystko specyficzny klimat, który może zaintrygować. Ale zarazem pod koniec czułem już że trochę za mocno starają się nas "szokować", a i ostatnie 10 minut już mocno spuszcza z tonu. Być może w scenariuszu zostało zapisanych o 23 strony za dużo ;) Mimo to, przyjemnie się oglądało.

6,5/10

P.S. Jim Carrey za tą rolę dostał nominację do Złotej Maliny ? Bullshit.


Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda
Gellert Grindelwald dotrzymał danego wcześniej słowa i uciekł w dramatycznych okolicznościach. Cały czas gromadzi nowych zwolenników swojej sprawy — wyniesienia czarodziejów ponad wszystkie niemagiczne istoty. Jedyną osobą będącą w stanie go powstrzymać jest czarodziej, którego niegdyś uważał za swojego najlepszego przyjaciela — Albus Dumbledore. Jednak Dumbledore nie obejdzie się bez pomocy swojego byłego ucznia Newta Scamandera, któremu już raz udało się pokrzyżować plany Grindelwaldowi. Przygoda ponownie splata losy Newta, Tiny, Queenie i Jacoba.
Przy pierwszej części stwierdzałem, że świat magiczny przedstawiony w czasach Newta Scamandera jest nieciekawy; że cofamy się nie tylko w czasie, ale i w jakości filmu w porównaniu do Harry'ego Pottera. Może takich opinii było więcej i wzięli to sobie do serca, ponieważ w tej części zauważyłem poprawę :) Nie tylko za sprawą odniesień do tego, co znamy z HP (a było tego niemało).
Zbrodnie Grindelwalda ? Raczej miłosne perypetie czarodziejów. Pod lupę mamy tu wzięte miłosne rozterki Newta i Tiny, Jacoba i Quinnie..... oraz Dumbledore'a, który uparcie odmawia wzięcia udziału w walce przeciwko Grindelwaldowi. Akurat to ostatnie jest jasne dla tych, którzy znają książki HP ;) Szkoda że niewiele tego Albusa, Te całe zbrodnie miały w zasadzie jedynie atak w postaci prania mózgu, ale trzeba przyznać że całkiem udany. Śmiało można rzec, że czarny charakter został tu znacznie lepiej zabookowany niż w poprzedniej części. Widać, że potrafi przekonać do swoich poglądów; nie jest zły tylko dla samego bycia złym.
Mroczny finał to z pewnością najmocniejszy fragment filmu, a zarazem intrygujący zwiastun przyszłości. Przydałoby się żeby postaci Dumbledore'a i Grindelwalda w tej przyszłości nie tylko coś mówiły, ale też coś robiły. Aż lekko mnie przeraża, że już nie 3, a 5 części ma w sumie być. Chyba że nie każda ma się skupiać wokół Grindelwalda (bo ile mogą przeciągać przed starciem wspomnianej wyżej dwójki), ale czy da się jeszcze coś ponadto wycisnąć ?
Na razie jest poprawa, ale nie wiem czy uda się ten rozwój utrzymać. W każdym razie przyjemnie było znów zanurzyć się w ten magiczny świat i obserwować te zwierzątka :)

7/10

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 644 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group