Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest sob wrz 26, 2020 5:17 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 653 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 40, 41, 42, 43, 44
Autor Wiadomość

Offline
Post: pt lis 15, 2019 2:58 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4791
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Van Gogh. U bram wieczności

https://www.filmweb.pl/film/Van+Gogh.+U+bram+wieczno%C5%9Bci-2018-803491

Idąc do kina spodziewałem się biografii, wiadomo Van Gogh = słoneczniki i inne oczywistości. Oj bardzo się myliłem, jest to próba wejścia do głowy tego wielkiego artysty który jest tu ukazany w niejednoznacznym świetle. Z jednej strony mamy człowieka zaszczutego przez społeczeństwo które stawia go na równi z osobami chorymi psychicznie. Z drugiej człowiek który przez swoje uzależnienie traci nad sobą kontrolę i nie jest pewien swoich czynów. Odczucie zagubienia świetnie podkreśla warstwa wizualna, którą określiłbym piękną w Swojej brzydocie, także łączące przeciwieństwa gdzie tu chaotyczne obrazy mistrza zestawione są z brudem codzienności. Sama praca kamery podbija tylko uczucie niepewności, dużo scen z mocno chwiejną kamerą lub przybliżeń na twarze bohaterów podczas bolesnych dialogów, które są kluczowymi momentami tego filmu. Warto wspomnień o kapitalnej roli Willem Dafoe który kradnie ten film i świetnie sprzedaje postać zagubionego artysty z problemami, którego niemal przeciwieństwem jest Paul Gauguin w którego wciela się kapitalny Oscar Isaac z która tworzą świetny duet przez znaczna część filmu. Sam kontrast w tej dwójce podkreśla sposób malowania, gdzie sposób w jaki Vincent maluje oddaje w pewien sposób jego charakter, ale jednocześnie wady i zalety.
Jest to film który pozostawia coś w widzu, mnie nakłonił do napisania tego, ale też do przemyśleń na temat jak odbierana jest nasza praca i czy to co robimy ma sens czy to jest wmawianie sobie że jest. I to jest też potęga tego filmu, nie daje on odpowiedzi na żadne pytanie, a zostawia widza z wieloma tematami do rozmyślań.

8/10

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr gru 04, 2019 12:12 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4791
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Irlandczyk

https://www.filmweb.pl/film/Irlandczyk-2019-513794

Są filmy które w momencie premiery zyskują miano klasyka i Irlandczyk w reżyserii Martina Scorsese w oczywisty sposób aspiruje do tego miana. Najnowsze dzieło twórcy takich filmów jak Kasyno czy Chłopcy z Ferajny na dobrą sprawę stawia tu gatunkową kropkę. Wcześniej wymienione dzieła na dobrą sprawę ukształtowały postrzeganie tego gatunku, a klamra jaką stawia tu Scorsese działa na kilku płaszczyznach. Sam film przedstawia historię którą już nie raz widzieliśmy, klasyczny amerykański sen od pucybuta do milionera. Czy to w przypadku tego gatunku od osoby nie nie znaczącej do wpływowego członka organizacji, jednak tu historia idzie o krok dalej. Dając nam perspektywę osoby która na dobrą sprawę przeszła tą całą drogę żeby wrócić do punktu wyjścia. Pokazując że starość czy samotność w pewnym momencie dotyka i takie osoby. Postacie są mocno osadzone w rzeczywistości co sprawia że łatwiej się z nimi utożsamić, a historii nadaje prawdziwości. Nie ma tu pośpiechu w budowaniu postaci i wszystkie przemiany bohaterów są bardzo subtelne co poniekąd przekłada się na długość tego filmu. jednak ważne odnotowania jest to że mimo że film trwa aż trzy i pół godziny to ciężko tu mówić o momentach które są niepotrzebne, bo każda scena sprawia wrażenia ważnej, czy to dla budowania postaci czy prowadzenia historii. Film ten nie byłby tym samy gdyby nie kapitalna obsada, trójka De Niro, Al Pacin i Joe Pesci odgrywa tu najlepsze swoje od lat. Osobiście pokochałem soundtrack do tego filmu który świetnie sprzedaje klimat nie tylko tamtych czasów, ale i starych filmów.
Jest to dzieło kompletne któremu aż ciężko coś zarzucić, piękna klamra gatunkowa i ukoronowanie kariery Scorsese. Dla którego na dobrą sprawę mógłby być to ostatni film stawiając piękną klamrę nie tylko gatunkowo, ale i w swojej bogatej twórczości.

9/10

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sty 29, 2020 1:07 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4791
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
W okolicach 1 stycznia zrobiłem sobie moją topkę 2019 roku i w sumie zapomniałem ją tu przekopiować. A ze jeszcze wpadła mi przedpremierówka 1917 to tu wstawiam zaktualizowaną listę.
Dla statystyk w 2019 obejrzałem 173 filmy.

18.Paddleton
17.Król
16.Wilcze Echa
15.Joker
14.Na Noże
13.Głos - chyba tylko WFP
12.Dwóch Papieży
11.Irlandczk
10.To My
9.Portret Kobiety w Ogniu
8.Boże Ciało
7.Pewnego Razu w Hollywood
6.1917
5.Middsommar
4.Lighthouse
3.Historia Małżeńska
2.Ból i Blask
1.Parasite

Liczę że Małe kobitki i JoJo Rabit wpadną na listę, choć moja żelazna 4 jest raczej nie do ruszenia. Świetny był to rok dla kina nie zapomnę go nigdy.

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lut 04, 2020 10:29 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4791
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Małe Kobietki (2019)

Nowy film Grety Gerwig okazał się dla mnie jej najlepszym, a już po Laidy Bird poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Sama historia opowiedziana tu jest dość mocno poszatkowana, do tego Greta nie boi się bawić czasem co sprawia że wydarzenia między sobą mają jeszcze większą siłę. Jednak według mnie to nie historia, a postacie i ich relacje są tu najważniejsze. Tu należą się gratulacje dla aktorek, kolejny popis Saoires Ronan i Timothée Chalamet, a ich relacja i dojrzewanie do pewnych decyzji to punkty zwrotne tego filmu. Jednak nie będę wykluczał reszty sióstr, bo razem z kapitalną Ronan, cała czwórka tytułowych Małych Kobitek to ciekawe i dobrze zagrane postaci. Co ważne każda idzie trochę w innym kierunku, każda ma inne podejście do życia, jednak łączy je świetnie przedstawiona więź. Jednak nie sposób wskazać że "tą dobrą i złą", mamy tu różne odcienie szarości, gdzie w dobrej wierze postacie robią złe rzeczy, a i umyślne złe decyzje są wytłumaczone pewnymi zachowaniami. Cały film bazuje na subtelności, co też widać w zdjęciach, bardzo spokojne i wyważone, to samo tyczu się muzyki, która jedynie w momentach przełomowych zmienia Swój ton. Jednak nie wspomniałem o moim zdaniem temacie przewodnim tego filmu, czyli małżeństwie. Widać tu duże różnice kulturowe, gdzie kobieta w tamtych latach powinna ładnie wyglądać i wyjść bogato za mąż, ewentualnie może coś namalować i nauczyć się francuskiego, no ale to już trochę dziwne wymysły. Jednak dochodzi poniekąd do zerwania tego gdzie każda z sióstr ma trochę inne podejście do tego, od słuchania się starszego pokolenia co łączy się z ich aprobatą i lepszym traktowaniem do totalnego zerwania z tym i niechęci do małżeństwa, jednak jest to bardzo płynne i wraz z dojrzewaniem postaci podejście się zmienia. I to właśnie proces dorastanie postaci wraz przeżytymi wydarzeniami jest jedną z kluczowych rzeczy w tym filmie, a trzeba przyznać że dzieją się tu rzeczy które potrafią złapać widza za serducho.

9/10

Chciałem też napisać o Jojo Rabicie, ale niestety Taika i jego ego w kosmosie mnie zawiodło, takzę został niezły film ze zmarnowanym potencjałem na dużo więcej i ode mnie 6/10.

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lut 12, 2020 1:14 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1604
Ostatnio sporo filmów nadrobiłem i nie będę może tu pisał o klasykach ("Ostatnia Rodzina", "Raport Mniejszości" czy też "Łowca Androidów"), tylko o dwóch produkcjach z zeszłego roku. Najpierw przehahjpowany, później niedoceniany. Na początek ten pierwszy, czyli...

"Irlandczyk"

Żeby nie było - wg mnie ten film jest dobry, nawet bardzo dobry, lecz nie tak dobry, jak wielu go kreuje. Nie będę może rozpisywał się o fabule, skupię się na tym, co moim zdaniem w tym filmie wypadło świetnie, a co niekoniecznie. Największą zaletą jest to, że tym filmem Scorsese bardzo ładnie rozliczył się z filmem gangsterskim jako takim. Zaproponowana w "Irlandczyku" opowieść jest jedną z tych o pucybucie, który staje się milionerem, lecz nie do końca. Widać tutaj, ile złego przynosi głównemu bohaterowi ta droga. Stopniowe pogrążanie się w ciemności, coraz większa pustka wokół niego, aż po ostatnią scenę, która jest idealnym zwieńczeniem całości. Al Pacino wypada kapitalnie w tym filmie, jest on zdecydowanie najjaśniejszym punktem całości. Nie mogę tego samego powiedzieć o Robercie De Niro, który przez cały film ma jedną, smutną minę. Całość jest bardzo spójna, lecz z drugiej strony momentami za bardzo przegadana. Spokojnie można było ciachnąć z pół godziny filmu i wyszłoby mu to na dobre. Nie kupuję też zabiegu z odmładzaniem aktorów za pomocą CGI. Scena z młodym-starym De Niro kopiącym jakiegoś typa była niezamierzenie zabawna. Niby chłop w sile wieku, a ruchy jakby miał osteoporozę. Całościowo - na pewno film o którym będzie się mówiło za 20-30 lat, lecz mimo wszystko nie nazwałbym go wybitnym. 7,5/10

A teraz film niedoceniany, czyli...

"Historia małżeńska"

Fabuła niby banalna: ot z pozoru normalne małżeństwo przechodzi kryzys i dochodzi do rozwodu. To, co jednak jest niezwykłe to fakt, że obie strony są pokazane bezstronnie, nie ma tu głównego winowajcy. I główny bohater i główna bohaterka mają swoje racje i ciężko w sumie sympatyzować na 100% z jedną ze stron. To, co mnie urzekło w tym filmie to gra aktorska. Adam Driver i Scarlett Johanson wykazali się niesamowitym kunsztem. Scena kłótni między nimi przejdzie do historii współczesnego kina na bank. Podobnej sceny zabrakło w "Irlandczyku" tak btw. Zresztą, drugi plan również zrobił niesamowitą robotę. Trójka aktorów grająca adwokatów głównych bohaterów wypadła zdecydowanie na plus. Zresztą...tu nie ma żadnej słabej roli. Ten film nie jest o czym większym od życia, tylko o życiu właśnie, bowiem takich rozwodów dokonuje się obecnie multum. I ta przyziemność mnie urzekła. Z jednej strony prosty film z prostą historią, z drugiej zaś pełno w niej niuansów. Wszystko to razem spięte świetną realizacją i wyborną grą aktorską. 8,5/10

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn maja 04, 2020 1:26 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4791
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
To co wczoraj w serialach, czyli jakiś losowy potok świadomości o tym co oglądałem, ogólnie postanowiłem że w tym roku obejrzę over 200 filmów na ten moment ponad 80 jest więc spoko. A no i będę tu leciał o nowościach, albo o kinie totalnie niszowym, bo raczej #nikogo co ja mazne o filmie Kubrika z przed 60 lat. No i ogólnie bardziej te pozytywnie ocenione, co mogę polecić.

Kwaśne winogrona - jeden z TOP dokumentów jakie widziałem ostatnio i szkoda że trafił do tak małego grona, prozaicznie mówiąc ciekawa historia ciekawego człowieka, a może jeb*** oszusta, warto zerknąć nawet jak nie jest się into wino, bo jest wiele alegorii do innych hobby - 7/10

Jojo Rabbit - Mam mieszane uczucia, ciekawa historia, dobre aktorstwo, ale czuć niewykorzystany potencjał i humor który mi nie siadł, z niepotrzebną postacią Adolfa na czele. Chyba miałem za wysokie oczekiwania, albo ego Waititiego przysłoniło mi ten film - 6/10

Nieoszlifowane diamenty - Odrzuca i wciąga jednocześnie, sprawia że współczuję się ludzią którzy budzą skrajnie negatywne emocje, świetny Sandler. I tu w drugą stronę, zerowe oczekiwania i mega pozytywne zaskoczenie. - 8/10

Frances Ha - Tu chciałem tylko napisać że kocham Panią Gretę Gerwig i pana Adama Kierowcę - 8/10

Sam przeciw wszystkim - Brutalni i mocny, może nawet aż odrzucający z kapitalnymi monologami wewnętrznymi antybohater. Boję się co siedzi w głowie Gaspara. - 8/10

Sokół z masłem orzechowym - Bardzo dobry feel good movie, dobrze zagramy, kupuję konfrontacją dwóch podejść do choroby. A co chyba najważniejsze RigCzowe podejście do wrestlingu, brawka - 7/10

Dżentelmeni - Guy Ritchie the movie, mocno przypomina Snatch. Świetne aktorstwo, ciekawa historia i sposób jej odpowiedzenia. - 8/10

Matthias i Maxime - Świetna historia o miłości, przyjaźni, a i chyba najważniejsze dorastaniu z kapitalnymi dialogami i aktorstwem. Tak zakochałem się w Dolanie - 8/10

I młodzi pozostaną - Robi niesamowite wrażenie, brutalny, mocny i co najważniejsze bolesny z ciekawą myślą co do sensowności wojny i pokazania jej od ludzkiej strony. - 8/10

Hot Summer Nights - Przemówił do mnie w każdym aspekcie, świetna rozkminka o zaufaniu i usilnym podążaniu za marzeniami w klimatach małomiasteczkowej Ameryki. No i Chalamete, tak jestem fanboyem - 8/10

Nędznicy - Mocna krytyka społeczna, ciekawa historia która zrobiła mega wrażenie mimo nieco przeciętego zakończenia. - 8/10

Biały, biały dzień - Ciężki film o stracie i pustce, świetnie pokazane popadanie w obłęd że można wybaczyć liczne dłużyzny. Skandynawski klimat aż się wylewa. Chyba brakło mi Islandzkiego kina - 8/10

Relaxer - Mam słabość do filmów rozgrywających się w jednym pomieszczeniu. Działa na kilku płaszczyznach, intryguje, czasem odraża, żeby na końcu dać widzowi z liścia WOW - 7/10

W lesie dziś nie zaśnie nikt - Samoświadomy, pięknie bawi się konwencja, mimo że często idzie w oczywistości to potrafi zaskoczyć, a i nawet pójść w poważniejsze tematy. - 7/10

Kłamstewko - Porusza wiele ciężkich tematów w wyjątkowo lekki sposób. Niebywale ciepły i rodzinny, a przy tym mega bolesny. - 8/10

Happy-Go-Lucky, czyli co nas uszczęśliwia - Teatr jednej aktorki, lekki klimaty, ciekawe przedstawienie historii i co najważniejsze nie jednowymiarowa rozkmina o szczęściu i poszukiwaniu go "na siłę". - 7/10

Platforma - Może trochę "oczywista" symbolika rozwarstwienia społeczeństwa, ale jak trafna i ciekawie wymyślona. Mocny klimat, dużo brutalności i wyrazistych postaci, szkoda zakończenie jedynie - 7/10

Sala samobójców. Hejter - Momentami idzie za bardzo w skrajności, ale jest to świetny i niezwykle aktualny komentarz społeczny. Do tego świetnie zagrany i nakręcony poza scenami z gry. - 8/10

Poznajmy się jeszcze raz - Uroczy, z ciekawym zamysłem, ale czegoś mi tu brakowało żeby przekonać. Jedna z największych laurek dla nostalgii jakie widziałem. - 6/10

Zabiłem moją matkę - Młodzieńczy krzyk najpiękniejszego pseudointelektualisty, urzeka mimo naiwności, świetny Dolan. tak potwierdzam kocham Dolana - 8/10

SIERANEVADA - Postkomunizm pełną gębą, porusza wiele tematów od różnic pokoleniowych po zdradę przy tym nikogo nie oceniając. Mimo wszystko trochę przeciągnięty. - 8/10

Żeby nie było że wszystko tak wysoko to po prostu szkoda mi czasu na słabe filmy i wybieram tylko to co może mi się potencjalnie podobać, zdarzają się niskie noty poszły na zeszłorocznego Króla Lwa i Psy 3

A po drodze dużo Chaplina, Kubrica, Ghibli.

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt lip 21, 2020 10:12 am 
Nowy

Rejestracja: wt lip 21, 2020 10:08 am
Posty: 1
Chłopcy z ferajny to bez dwóch zdań jeden z najlepszych filmów wszechczasów https://kinonline.pl/filmy/chlopcy-z-ferajny/ Tutaj do obejrzenia online


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sie 23, 2020 1:25 pm 
Rookie
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 30, 2019 11:13 pm
Posty: 25

O kurde, pomimo zwiastunów Flasha, Black Adama i Legionu Samobójców to zwiastun Gacka wyszedł chyba najbardziej przekonująco, hypetrain właśnie wystartował. Klimat się wylewa bokami, mrok jest taki jaki powinien być. Robercik jako Bruce w zwiastunie wygląda jakby się topił w tym co sam stworzył, po prostu wygląda to w chuj dobrze. Czekam bardzo i czuję że to jest Batman na którego czekałem całe życie :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 653 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 40, 41, 42, 43, 44


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


cron Powered by phpBB © 2007 phpBB Group