Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn paź 14, 2019 11:26 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 887 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 56, 57, 58, 59, 60  Następna
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw wrz 12, 2019 1:38 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
11.09.2019

Pod Full Sail podjeżdża wypasiony wóz, a z niego wysiada Rhea Ripley :) ciekawe wprowadzenie do show.

Boa-Priest: squash dla Martineza.

Miłe promo Dream-Strong i dojdzie w końcu do solowej walki panów :) i to już za tydzień. Oczywiście pas znajdzie się na szali.

Jedna z ciekawiej zapowiadających się rzeczy w NXT ostatnio, czyli Gargano o swojej przyszłości. Dłuuuuugi chant dla Janka, w końcu przechodzi chłop do konkretów....i przerywa mu Shane Thorne ;) typowa heelowa gadka i nara Gargano, ale finalnie Shane kończy z Superkickiem przyjętym, zaś Gargano jednak zostaje w NXT :D trochę szkoda, ale zrozumiała decyzja.

Promo Forgotten Sons.

Dunne-Garza: może być ciekawie :) ale finalnie tak średnio to wyszło, gdzie panowie jakby momentami nie wiedzieli co robić dalej :/ trochę rozczarowanie, lecz nadal dobra walka do TV. ***

Profity w trochę za długim promie, gdzie zapowiadają ponowny run z pasami Tag.

Mendoza-Grimes: mała walka, która wyszła na plus. Mogliby zrobić coś z Mendozą, bo chłop zasługuje na więcej :) **1/2

Regal po wbiciu Candice do biura ustala, że teraz walka o pretendentkę to 4-Way....a jak wygra dziś Rhea, to jeszcze zmieni to na 5-Way :) mocno chcą zacząć emisję NXT live.

Promo Dakoty Kai, która niebawem wróci do NXT :)

Za tydzień Dream-Strong o pas NXT NA, a także Street Fight Riddle-Dain.

Baszler pokonuje w ME Ripley, ale po DQ. Mądrze to zabookowali, nie ma co :)

5/10

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw wrz 12, 2019 3:45 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 26, 2019 9:57 am
Posty: 53
Ciekawe właśnie co Dakota Kai zdziała po powrocie do NXT. Jak myślicie , co gdyby przejęła pas kobiet? :)

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw wrz 12, 2019 6:12 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 203
Week 23 - NXT, 11.09.2019, Full Sail University, Orlando


Przywitano nas obrazkiem podjeżdżającej bryki i wysiadającej z niej Rhei Ripley. Czekamy na dobrą walkę, oj czekamy.

Ale najpierw trzeba przetrwać kolejną walkę mrocznego Reevesa, którego odwiedził Chińczyk z Breakoutu - Boa. Na szczęście za długo to nie trwało. Dla mnie ciekawą sprawą jest to, że gość, którego moveset opiera się głównie na uderzeniach i kopnięciach, jako finisher ma akurat rzut.

Nieco kiczowate graficznie, ale świetne promo Dreama, walka o pas ze Strongiem już za tydzień.

No i czas na Johnny'ego i ogłoszenie najbliższych planów. Po półgodzinnym chancie 'Johnny Wrestling' przeszliśmy do gadania, a po jakimś czasie słodzenia NXT pojawił się Shane Thorne, który chciał przejąć po nim pochodnię. Johnny tylko sprzedał mu Superkicka i zapowiedział, że nigdzie nie odchodzi. Trochę do przewidzenia, tylko co on tam teraz będzie robił po feudzie z Thornem (zakładam, że takowy będzie).

Dunne znów wpadł na NXT, to już chyba będzie stały obrazek. Do pobicia dostał Angela Garzę. To dało nam ciekawą walkę, bo i jeden i drugi potrafił coś pociągnąć. Dunne nieco lepiej w kwestii ringowej, Garza za to ma obecnie jeden z najlepszych kontaktów z publicznością w NXT. Pete oczywiście wygrał po subie w postaci łamanych palców.

Street Profits odwiedzili Central Park przy okazji pobytu na RAW w Nowym Jorku, ale czuli sie nieswojo bez tytułów. Postanowili więc, że wpadną po nie na pierwsze NXT Live, 18 września.

Dostaliśmy przerywnik w postaci Mendozy i połączenia Jamesa Delaneya z Krokodylem Dundee, czyli ex-Trevora Lee. Jak zdjął z siebie to dziwne wdzianko, znów był zwykłym gościem w czarnych gatkach bez większej wyrazistości. Mendoza prowadził niemal przez całą walkę, ale i tak dostał Double Stompa. Nic specjalnego.

Candice pożaliła się Regalowi na to, jak dobrze traktowana jest Io, więc ten dodał ją do walki o miano pretendentki. No i wreszcie wraca Dakota! A za tydzień jeszcze Street Fight Riddle vs Dain.

I nadeszła pora main eventu. Niezłe jak na panie pierwsze kilka minut, potem wbiły koleżanki Shayny i krzesełko, którym miała uderzyć Rheę, wylądowało ostatecznie na jej plecach. Dziewczyny uciekły, Ripley chciała je jeszcze zaprosić, ale nic z tego. Liczyłem na coś więcej, ale widocznie była to walka, żeby Shayna cokolwiek się pokazała przed kolejną obroną pasa.

Na koniec promo UE, w którym dostaliśmy obietnicę wypełnienia proroctwa. I NXT na żywo od następnego tygodnia to też ich zasługa.

No to ogólnie w kwestii walk to raczej słabo wyszło, najlepiej wypadli Dunne i Garza, a do tego same krócizny. Poza tym raczej pod znakiem wideo prom ten odcinek, także średnio.

_________________
#WM2WM - Week 27/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw wrz 12, 2019 7:19 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 21, 2017 2:36 pm
Posty: 282
Lokalizacja: Poznań
W związku ze storyline'owym zwolnieniem Owensa, ma on podobno wrócić na parę tygodni do NXT właśnie XD

No i w związku z tym rodzi się w mojej głowie pytanie - czy łącząc te wątki - SD plus przejścia NXT na live, fedka nie będzie chciała przypadkiem przerzucić głównego pasa NXT właśnie na KO? I walka Cole-Owens na pierwszym NXT emitowanym w TV?

Jakby się nad tym zastanowić to w tej sytuacji i ratingi pewnie poszłyby w górę, dobra promocja programu i brandu, storyline z underdogiem KO przeciw władzy też jakoś ładnie by się posklejał.

Jedyne co mogłoby ucierpieć to w pewnym stopniu logika no i oczywiście sam roster z obecnym mistrzem na czele. Ale generalnie nie byłoby to aż tak idiotyczne biorąc wszystkie te aspekty pod uwagę... No nie wiem, czekam na wasze opinie :D

_________________
Obrazek


***POSTĘP ROKU 2018***

***WBU 5 CHAMPION***


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt wrz 13, 2019 2:50 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 26, 2019 9:57 am
Posty: 53
O kurła no niezłe jajca jak Owens ma wrócić do NXT. No ale bez wątpienia to podniosłoby oglądalność żółtej tygodniówki. TAKI pomysł to mi się dopiero podoba. :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob wrz 14, 2019 2:13 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
Sloth pisze:
No i w związku z tym rodzi się w mojej głowie pytanie - czy łącząc te wątki - SD plus przejścia NXT na live, fedka nie będzie chciała przypadkiem przerzucić głównego pasa NXT właśnie na KO? I walka Cole-Owens na pierwszym NXT emitowanym w TV?


Przejście Owensa do NXT wcale nie jest niczym pewnym i raczej są to zwykłe plotki/gierka KO z fanami. Sam osobiście bym nie do końca chciał przejścia Owensa do Złotego Brandu, szczególnie w momencie ważnego kroku dla nich- to jest czas obecnego rosteru i to w nich powinno się inwestować. Jasne, jakiś najazd jednorazowy może byłby spoko, ale w dłuższej perspektywie wolałbym zwyczajną przerwę do KO i powrót na RR-nawet zwycięski. Być może, ale to być może....

....jakieś występy w PROGRESS, EVOLVE :D takie coś dałoby fajny element story. Bo tak jeszcze przechodząc do NXT-po zwolnieniu przez McMahona i przejściu do NXT, nie byłoby jebania logiki trochę? Przeca to też część WWE i Shane mógłby chyba wetować takie coś. No chyba, że idziemy w Shane-HHH typowe i w końcu ten "legendarny" feud o władzę w WWE :) wtedy to jakoś się broni. Ale tak jak pisałem wcześniej: w powrót cało czasowy KO nie wierzę i wolałbym urlop dla chłopa. Jebitny powrót z 30 numerem na Royala, jego wygrana i idziemy na WM, po drodze kończąc całe story z synem Vincenta.

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob wrz 14, 2019 3:39 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 99
Osobiście nic do jego przejścia do NXT nie mam, i uważam, że byłoby to kolejne dobre zagranie żeby podnieść zainteresowanie NXT na pierwsze kilka tygodni po przejściu tygodniówki na żywo. Byłby to dobry 2-go, czy 3-cio planowy storyline. I właśnie. 2-go, lub 3-cio planowy.
Dlaczego ludzie chcieli przejścia NXT na format 2 godzinny? Bo chcieli żeby gwiazdy z - nie ukrywajmy - już mocno przepełnionego rosteru miały szansę na regularne pokazywanie się w programie. Gdyby Owens po przejściu do żółtych od razu miałby wygrać główne złoto, to oznaczałoby to początek realizacji czegoś, czego obawialiśmy się od początku, czyli przejmowania NXT przez zawodników z głównego rosteru.
Takie wbicie przez Kevina w środku show na 5 minut tak, jak zrobił to Rollins na TO: San Antonio w 2017 byłoby spoko, ale niech nie zabierają Owensem spotlightu zawodnikom z NXT.

Poza tym, to tak jak mówiłem, trwałoby to tylko przez pierwsze kilka tygodni, bo wątpię żeby przeciągali historię Kevin-Shane dłużej niż do Hell in a Cell. Raczej małe szanse na to żeby trwało to aż do RR, bo te dopiero za 5 miesięcy, i CT musiałby się nieźle wysilić żeby utrzymać to story interesujące. Nie widzę sensu, żeby gościa nie pokazywać w TV. Może pokazywać się w segmentach, nie musi walczyć, żeby ludzie o nim i o tym story po prostu nie zapomnieli. Nie sądzę też, że WWE zakończyłoby jeden ze swoich czołowych storylinów (jakby trwało to aż do przyszłego roku, to byłby to wtedy jeden z czołowych storylinów) na jednej z gal między RR a WM.
Gdyby Owens miał wygrać RR match, to wciąż trwające story z McMahonem moim zdaniem musiałoby zakończyć się na WM, a wtedy
a) mistrzem WWE musiałaby być osoba zrobiona na "pupilka" złej władzy (w tym przypadku Shane'a) tak jak Rollins był w 2014-15
b) mistrzem WWE musiałby być... Shane McMahon.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt wrz 20, 2019 1:24 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 203
Week 24 - NXT, 18.09.2019, Full Sail University, Orlando


Zaczynamy pierwsze NXT Live, wielkie nadzieje, wielkie emocje.

Otwarcie tego wydarzenia przypadło paniom i walce o miano pretendentki do pasa NXT. Od samego początku wrzuciły wysoki bieg. Eh, teraz jak to już jest na żywo, to będą reklamy zakrywające część walki...Po nich jednak nadal panie szły z mocnym arsenałem. Wygrała Candice, która wreszcie dostaje shota na pas i kto wie, może właśnie dla niej szykują przerwanie reignu Baszler. Mistrzyni nie omieszkała się pojawić z koleżankami i stanąć twarzą w twarz z nową pretendentką.

Przedstawiciem Anoa'i, Sean Maluta, wpadł zmierzyć się z Grimesem, który zmienił już theme. Walka nie mogła być krótsza, Grimes wygrał od razu, wiadomo, teraz nie szkoda czasu na takie rzeczy, bo NXT trwa dłużej.

A teraz totalna odmiana, przechodzimy do poważnych spraw, czyli Strong vs Dream o pas NA. Dream początkowo przedstawiany był dużo lepiej. Później sporo czasu Roddy robił z nim co chciał. Mało jak na Dreama było zabaw psychologicznych w ringu, ale może po prostu Strong się do tego nie nadaje. Nie musiał się jednak do tego nadawać, bo w ringu robił bardzo dobre rzeczy razem z Dreamem. Końcówkę wpadli nawet osobiście obejrzeć jego koledzy z UE. W pewnym momencie Dream zotał wrzucony w sędziego (akurat z Youngera mogli by nie robić takiej szklanki), panowie z UE delikatnie pomogli Strongowi i...kickout, reakcja Cole'a świetna. UE ponownie pomogli Roddy'emu i tym razem było 3. Proroctwo spełnione, NXT is Undisputed Era.

Druga część NXT jest już na WWE Network, wychodzi ciekawy zabieg z jednej strony, z drugiej wracamy z main eventu do low-/midcardu i wygląda to po prostu jak kolejny odcinek.

A zaczyna go Pete Dunne, który do oklepania dostał Arturo Ruasa. Nie trwało to tym razem kilku sekund i bardzo dobrze, bo Ruas całkiem fajnie rusza się w ringu i panowie mogli stworzyć coś ciekawszego niż squash. Wygrał oczywiście Dunne przez poddanie po wyłamaniu palców.

Na NXT odbędzie się walka o pretendenta do pasa Cruiserów, proszę proszę. I Dakota wraca za tydzień.

Xia Li vs Aliyah to taka walka, gdzie nie wiadomo która przegra. Przez calutką walkę rządziła Chinka, zajebała nawet groźnego botcha z tej okazji. Aliyah właściwie nie atakowała, no i Li sobie wygrała. Lećmy dalej.

Teraz jeszcze lepiej. Wpadł hopający roześmiany murzyn Dejournette, a wszystko po to, żeby paść pod KUSHIDĄ. Nie doszło jednak do tego, bo honor wrestlingu przyszli uratować panowie z Imperium bez WALTERa. Ten wyszedł dopiero po wyczyszczeniu ringu. Podczas przemowy wyszedł KUSHIDA. Obił każdego po trochę i poszedł, będziemy mieli jakieś starcie o pas w przyszłości?

No i mamy powrót Lio Rusha. Lorcan zaczął w zabójczym tempie i o mało nie skończył tego po chwili. Zaraz potem Rush też się wyszalał, wyskakując za ring kilka razy z rzędu. Po chwili szaleństwa przeszło do wyrónania. Ale Stunner Rusha wyglądał cudownie. Coś jednak stało się mu w kolano i to przeszkadzało mu na tyle bardzo, że Lorcan przejął inicjatywę na długi czas. Lio przejął go w rozbiegu i dołożył do tego Dragon's Call/Final Hour, po którym wygrał i to on zmierzy się z Gulakiem o pas Cruiserweight.

Na zakończenie, miejmy nadzieję, mocne starcie - Riddle vs Dain w Street Fighcie. Już na samym początku w ruch poszły przedmioty i panowie wyszli zaraz na backstage, mijając tam po drodze różnych innych zawodników. Fajnie wyglądał ten randomowo postawiony na dworze stolik z trzema krzesełkami, na jednym z nich siedział WALTER, Imperium rzuciło się na Riddle'a, na pomoc ruszyli Profitsi no i ogólnie rozpętał się wielki brawl między zawodnikami na zapleczu. Główni bohaterowie wrócili więc do ringu, a za nimi cała reszta, prawie jak przy pasie 24/7. Po cholerę ochrona zaczęła rozdzielać w ringu Daina i Riddle'a, nie wiem. Wielki rozpierdol trwał sobie dalej, niestety Babatunde nie pojawił się wśród naparzających się zawodników. Wszystko zakończyło się po Suicide Dive od Daina. W sumie rozwiązanie dobre, pozostawiło mocne wrażenie po odcinku, a o to chodzi w premierze.

No więc pierwszy odcinek NXT w nowej formie oceniam bardzo dobrze. Duża w tym zasługa tego, że było co robić, przygotowano sporo dobrych walk. Oby tylko utrzymać to na stałe, nie robić zapychaczy jak czasem są w main rosterze i będzie cudo.

_________________
#WM2WM - Week 27/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob wrz 21, 2019 3:46 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
18.09.2019

Ale ten wstęp to kurwa ciarki :D piękne rozpoczęcie show.

4-Way o pretendentkę Nie wiem
Maluta-Grimes SQUASH
Strong-Dream (o pas NXT North American) ****
Dunne-Ruas ***
Xia Li-Aliyah Nie wiem
Lorcan-Rush (o pretendenta do pasa Cruiserweight) ***3/4
Riddle-Dain (Street Fight) DUD


No i mocno zaczęli swój pobyt na USA Network :) panie podobno bardzo ładnie zaczęły show i rezultat też logiczny-teraz już chyba Baszler straci pas. Potem squash dla Trevora (spoko theme, ale dalej ten gimmick :/) i druga walka godna uwagi, czyli starcie o pas NA. Świetna publika i końcówka, ale szczerze mówiąc...chyba liczyłem na troszkę więcej-ocena bardziej za zakończenie, bo wcześniej tempo nie było za wysokie i ogólnie słabo panowie wykorzystali swoją historię. UE z całym złotem NXT i czekamy na to, co teraz dla nich będzie przyszykowane :) Dunne-Ruas ok i zapowiada przejście na pełny etat Pete'a do USA. Panie krótko i dalej promują powoli Li, ale potem już długie starcie o pretendenta do pasa 205-bardzo ciekawy powrót Lio i jeszcze jego win od razu :D ładne połączenie stylów (stiff Lorcana vs. szybkość Rusha) i parę dobrych akcji, co daje kolejne warte obejrzenia starcie. Na koniec Street Fight, który szybko się przerodził w ogromny brawl wszystkich na zapleczu-takie typowe zabookowanie zakończenia ważniejszego epizodu w TV. A Riddle z Dainem jeszcze zapewne nie skończyli ze sobą i dostaniemy jakiś pojedynek rewanżowy ;)

Oprócz tego dużo prom pojedynczych zawodników i zawodniczek. Z segmentów tylko jeden warty uwagi, gdzie dostaliśmy obecność Imperium w ringu i hype na WALTER-KUSHIDA w przyszłości :) powinno być kozacko.

Lee-Dijakovic za tydzień; Baszler-Candice o pas za 2 tygodnie; Dakota Kai wraca do ringu za tydzień.

9/10

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob wrz 28, 2019 10:39 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 203
Week 25 - NXT, 25.09.2019, Full Sail University, Orlando


Zaczynamy od kolejnego starcia Lee-Dijakovic. Ostatnio wyszło świetnie, liczę na powtórkę. I jak wspomnę choćby o latającym za ring Lee, to chyba opisuje już wszystko. Do tego znów poszli mocno, siłowo, tak jak trzeba. Chociaż nie, Sunset Flip Piledriver od Dijakovica z narożnika lepiej chyba opisuje tę walkę. To było prawdziwe starcie mocarzy, do tego cholernie uzdolnionych fizycznie. Zakończyło się moim zdaniem słusznie, Big Bang Catastrophe od Keitha i mamy nastawienie na walkę rozstrzygającą. Aż strach pomyśleć co przygotują na wtedy.

Ale nie podobają mi sę te ekrany porównawcze dla zawodników. Za tydzień Baszler-LeRae i Profits-UE.

JEST I ONA! Dakota wróciła i w sumie nie obraziłbym się, gdyby to ją zbudowali do odbicia pasa Baszler, biorąc pod uwagę ich przeszłość. Tylko niech to trochę potrwa, bo nieco było widać tę przerwę w jej ruchach. Taynara dostała chwilę na początku, ale potem Dakota już ją zmiotła, na dobry start.

I lecimy z walką o miano pretendenta do pasa NXT, wziętą tak nieco znikąd, bo się bili, ale do zniesienia. Początkowo nie zbliżało się to do poziomu dzisiejszej pierwszej walki, ale w miarę upływu czasu rozwinęli to nieco. Dain nawet postanowił wylecieć z Suicide Dive'em, ostatnio coraz częściej nazywanym 'Tope (Suicida)', żeby nie gadać w kółko o samobójstwie. Zaraz po locie panowie znowu poszli w trybuny. Tam przelecieli sobie przez (co prawda wyraźnie wyciętą ale zawsze) ściankę, złamali stół i wrócili do ringu. Dain spróbował, tak jak ostatnio, potrójnego Vader Bombu, ale tym razem Matt odkopał i przejął inicjatywę. Na koniec założył Fujiwara Armbar i wygrał, dokładnie tak jak obiecywał, przez submission. A więc za tydzień Cole vs Riddle, dobra decyzja. Mistrz od razu pojawił się w ringu, pogadał i też dostał Armbara. UE wybiegli, ale Mattowi udało się zwiać.

Rhea znowu odwiedza NXT, a raczej zostaje na stałe, bo wprowadzają ją walkami z jobberkami, na początek Kayden Carter (aka Lacey Lane). Ripley dała się chwilę obić, Carter sobie trochę poskakała, ale ostatecznie wiadomo, skończyło się wygraną faworytki.

Team 3.0 zmienili nazwę na Ever-Rise. Nie zmienia to jednak faktu, że skoro trafili na duet Lorcan/Burch, szans nie widać żadnych. Chociaż walka w niektórych momentach wyglądała jak dwóch równych drużyn, 3.0 dostali dużo ofensywy, czyżby ze zmianą nazwy poszło też wyjście ze statusu ekskluzywnych jobberów? Oczywiście One-Two zgarnęli zwycięstwo.

Kamery pokazały Deonnę Purrazzo i Chelsea Green, chyba pora robić coś więcej w TV.

Grimes po ostatniej kilkusekundowej 'walce' tym razem dostał Mendozę. I można się było spodziewać, że Mendoza uniknie od razu finishera. Dalej też ciągnął fajnie, dajcie go może na 205 czy coś, niech się chłopak realizuje. Długo stawiał się Grimesowi, który trzymał go w parterze przez jakiś czas. Właściwie Meksykanin pokazał się z dużo lepszej strony, dostał więcej ofensywy, ogólnie wyglądał lepiej, ale Grimes wywalił swój Double Stomp z dupy i wygrał, przy ogromnej dezaprobacie publiczności.

W main evencie KUSIDA i dwóch partnerów jego wyboru przywitało na NXT panów z Imperium. Partnerami okazali się być...Breezango. No tak, kto bardziej 'hańbi dobre imię wrestlingu' niż oni. Walka przez pierwsze kilka minut to mocno zwyczajne 3 vs 3. Później zrobili nieco emocji przez trzymanie długo Breeze'a u siebie i uniemożliwienie zmiany. Wreszcie jednak się udało, z hot tagiem wszedł Fandango i pięknie oklepał Imperium. Końcówka dość chaotyczna w ringu między Barthelem i KUSHIDĄ, zakończona pinem od tego drugiego. Na koniec odczas schodzenia Japończyk otrzymał Big Boota od WALTERa i Imperium pożegnało odcinek swoją pozą.

Pozytywne, bardzo pozytywne to NXT. A na za tydzień to już w ogóle rzucają walki mistrzowskie jak leci, wysokie tempo narzucone, oby tylko je utrzymali.

_________________
#WM2WM - Week 27/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob wrz 28, 2019 5:17 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
25.09.2019

Dijakovic-Lee ****
Kai-Taynara (już nie Conti)
Riddle-Dain (Street Fight+Number 1 Contender Match for NXT Title) ***1/2
Ripley-Kayden Carter
Lorcan/Burch vs. Ever-Rise **1/2
Grimes-Mendoza ***1/4
Imperium (bez WALTERA)-KUSHIDA/Breezango ***1/4


Opener to kolejna jebana walka odcinka NXT, ze znowu wybitnymi momentami i akcjami :) cieszy też win Keitha i może ostateczne starcie na najbliższym TakeOverze? Potem na plus powrót Kai i jej wygrana-podobała mi się reakcja na nią. Street Fight długo zapowiadał się na zwykły NO DQ Match, ale po przerwie się rozruszało towarzystwo i wpadło parę miłych momentów-końcówka do przewidzenia, podobnie jak wbicie Adama i klepanko od niego, żeby jakoś wzbudzić nadzieję na title change za tydzień. Druga godzina już słabsza zdecydowanie, w której Ripley na lajcie pokonała swoją rywalkę, podobnie team One Two. Na trybunkach pokazali Purazzo i Chelsea Green, zaś potem całkiem dobry meczyk Grimes-Mendoza, w którym znowu luchador się dobrze pokazał i przerżnął. ME to dobra końcówka, a tak wyszedł trochę Handicap Match na Breezie-KUSHIDA zgarnia pin, ale ostatecznie ląduje po Boocie od WALTERA i widokiem Imperium kończymy ten odcinek NXT.

Bardzo mocny odcinek za tydzień i też liczę na to, że dostaniemy od teraz równe dwie godziny. No i NXT musi się spiąć, bo zaczyna się wojna z AEW od przyszłego tygodnia :P

ReDRagon-Street Profits, Baszler-LeRae, Cole-Riddle o pasy za tydzień.

8/10

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 03, 2019 7:06 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
02.10.2019

Wszyscy, kurła, napaleni na tygodniówkę AEW, a tu kolejne złoto od Złotego Brandu :D lecim.

Riddle-Cole (o pas NXT) ****1/2
Shirai-Yim
Gargano-Thorne ***1/4
LeRae-Baszler (o pas NXT Womens)
Dunne-Burch ***1/2
Street Profits-UE (o pasy NXT Tag Team) ***1/4


Oceny walk powyżej, gdzie świetne wyszedł opener-fenomenalne nearfalle, a publika to w ogóle rozjebała system i była na 5* :) do tego jeszcze ten powrót Balora....piękny początek show. Później spoko segmencik Dreama i dostanie pewnie rewanż o pas, promo Gulak/Rush i walka o pas lekkich za tydzień. Video o Tegan na propsie, podobnie o rywalizacji KUSHIDA-WALTER. Po dobrym stiffie i technice w Dunne-Burch, tego pierwszego atakuje Priest :/ i chyba po tym spokojnie można uznać go za ekskluzywnego mida, bo szans z Bruiserem raczej nie ma :) jakiś wywiadzik z Colem, a na koniec walka o pasy Tag-będąc szczerym, trochę się wynudziłem i nie kupiłem formuły 2 vs. 1, gdzie dopiero zakończenie mi siadło. Już wydaje się, że kończymy odcinek widokiem UE....a tu nagle wbija Ciampa :D kolejny piękny moment tego odcinka i strasznie się cieszę, że gość wraca do NXT. Widok obsranego Cole'a bezcenny XD

KUSHIDA-WALTER; Gulak-Rush o pas Cruiserweight za tydzień

Rozjebało ten odcinek i to na luzaku :D wielkie powroty, bardzo dobry resling i nakreślenie nowych rywalizacji (Priest-Dunne; Cole-Balor/Ciampa), do tego FENOMENALNA publika i wszystko to składa się na, prawdopodobnie, najlepszy odcinek w historii Złotych. Oby utrzymali taki poziom jak najdłużej :D

Dobre w chuj/10

Jeszcze na koniec-oficjalnie WWE przeniosło pas Crusierweight do NXT, przez co mamy obecnie go pod nazwą NXT Cruiserweight Title. Do tego też oficjalnie Pete Dunne przechodzi na pełny etat do NXT w USA.

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 03, 2019 9:25 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 203
Week 26 - NXT, 02.10.2019, Full Sail University, Orlando


Po raz pierwszy NXT całe na żywo na USA Network, po raz pierwszy WWE konkuruje z AEW bezpośrednio, dzisiaj zobaczymy produkt tych pierwszych, jutro tych drugich na tę okazję.

A na początek już wszedł Riddle, a zaraz po nim Adam Cole, czyli zaczynamy walką o pas NXT. Riddle początek miał bardzo mocny, dalej też potrafił wsadzić genialne serie, a jednak Cole w niektórych momentach był, jakby go to nie ruszało. Chłopy narzucili ogromne tempo i intensywność walki i już w walce otwierającej tygodniówkę publiczność została rozgrzana do czerwoności i zaliczyliśmy 'This is awesome', 'Holy shit' i 'Fight forever'. I rzeczywiście, to jedyne co się nasuwało na myśl podczas walki. Co za akcje oni w siebie wsadzali, o panie. Ostatecznie, spodziewanie, Cole obronił swój pas po Last Shot. Pokłony za tę walkę.

I na rampie pojawił się Finn, fucking, Balor! Powiedział krótko, Finn is NXT. Jeśli pójdzie od razu na pas, to na pewno go nie zdejmie z Cole'a, ale mamy zapowiedź kolejnej mocnej walki, brawo NXT.

Takie sobie promo późniejszej walki o pas kobiet NXT, po nim totalnie nie chce się wierzyć, że Candice może zdobyć pas.

Dream wleciał od razu z mikrofonem i z mocą w tekście. Wyzwał Roddy'ego do kolejnej walki o pas NA. Szybka akcja, ale dobry segment.

Za tydzień Gulak vs Rush o pas Cruiserweight, powolne przygotowanie do przenosin 205 do NXT.

A teraz walka na odetchnięcie, Shirai-Yim, która wynikła tam z czegoś podczas 4-Wayu o pretendentkę. Podczas tej walki weszły pierwsze reklamy, a więc całkiem nieźle. Panie w tym czasie biły się tak właśnie pod reklamy, po nich już coś tam się podziało, choć też bez wielkich rewelacji. I po jakimś czasie siadły drugie reklamy, co wydłużyło mocno walkę. Zaraz po nich Shirai wygrała. No raczej bym nie ocenił tej walki dobrze.

Pora na 'przeszłość' kontra 'przyszłość' NXT. No tak, jak pierwsze pół godziny było bez reklam, tak teraz napierdalają nimi jak głupi. No a w samej walce było już widać różnicę między Gargano, a Thornem w wyczynach ringowych. Na szczęście Shane się starał i było to można oglądać. Johnny i tak wygrał.

Podczas tamtej walki stało się coś, co odebrało mi chęć do robienia czegokolwiek, więc resztę tak na szybko z przewijaniem sobie obejrzałem. Przy okazji, jak mnie wkurwiało to wyrażenie 'limited commercial interruption', kiedy reklamy leciały co parę minut przez parę.

Pas kobiet tak po urywkach wyglądał na dobre starcie, dodatkowo słusznie zakończone, Candice poddała się po zapiętym na nowo Kirifuda Clutchu, co jakoś tam pokazało, że jest mocna, ale zwycięstwo Shayny jeszcze bardziej na plus.

KUSHIDA vs WALTER za tydzień, ciekawe jak to będzie wyglądać.

Dunne vs Burch to ciekawy wybór, panowie walczyli nawet razem swego czasu, jeszcze z Lorcanem. Fajny początek, dalej też całkiem nieźle, taka dość solidna walka, lepszy taki przerywnik, niż jakieś Evans vs Natalya. Pete wygrał, wiadomo. Ale potem zgasło światło i dostał wpierdol od Priesta. No, to wreszcie, za sprawą Pete'a, mroczny Kona odejdzie gdzie jego miejsce.

Wale wyprowadził Profitsów, no wolę oryginalny theme tych gości. W walce szaleństwa raczej nie widziałem, UE długo, długo, długo bili Forda, ten w końcu zmienił się z Dawkinsem i dostaliśmy chwilową rozwałkę. Dopiero końcówka była intensywna i naprawdę warta obejrzenia, kilka momentów z rzędu, które mogły kończyć całe starcie. Na koniec Strong się wmieszał i w ten sposób pomógł kolegom obronić pasy. Przepowiednia wypełnia się nadal. Cole wyszedł na rampę o kolegów i...witamy pana Ciampę. Potężnie wyglądał ten powrót, oby już był w pełni sił na długo.

Wszystkie pasy obronione, jak na poważną tygodniówkę przystało, były momenty wow, były też momenty hmm, były i momenty meh. Jednak ocenię całokształt bardzo dobrze, NXT w formacie dwugodzinnym trzyma poziom.

_________________
#WM2WM - Week 27/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn paź 07, 2019 6:14 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4283
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Adam Cole vs. Matt Riddle - **** i 1/2 *
Po prostu piękne, jedna z najlepszych walk w historii NXT TV i można powiedzieć w końcu Matt jakiego chciałem oglądać w NXT. Na minus to że dali to jako opener przez co wynik był pewny tak czy inaczej liczę że to tylko początek czegoś większego dla Riddle w NXT. Balor po walce zaskoczył, ale raczej jego obecność średnio mnie tu jara, na jedną walkę jakby wbił to spoko, ale jak na dłużej to zajmowanie miejsca innym, a jakbym miał już tu kogoś wskazać to w nocy pisałem właśnie jak Gable by tu siadł zamiast niego.

Io Shirai vs. Mia Yim - ***
Johnny Gargano vs. Shane Thorne - ***

No fajne fajne, ale w sumie takie starcia trochę po nic, żeby sobie wystąpili/ły.

Shayna Baszler vs. Candice LeRae - *** i 1/4 *
Trochę schematyczna walka Baszler, ale widać przy tym jaki postęp poczyniła w porównaniu do początku panowania jako mistrzyni NXT, poza tym szkoda że przy okazji zabili cały obecny power Candice.

Pete Dunne vs. Danny Burch - *** i 1/4 *
Trochę to co w walce Gargano i Thorne, walka w sumie zrobiona po to żeby ten co występował w ROH i średnio za nim przepadałem wbił po walce, choć w sumie jego zestawienie z Petem wydaje się nawet ciekawe.

Kyle O'Reilly & Bobby Fish vs. Street Profits - ****
Typowe bardzo dobre starcie byłych czerwonych smoków, a Street Profits tak jak Baszler ostatnio naprawdę rozwineli się w ringu i oglądanie ich to czysta przyjemność nie tylko już w segmentach. No i Unia Europejska z pasami na koniec na propsie, tak jak powrót Ciampy.

Świetne NXT, niektórzy jarali się przejściem SD na FOX, inni debiutem tygodniówki AEW (tu się wpisuje), a o NXT w obecnej formie było cicho, a trzeba przyznać że na ten moment rozpierdala obie tygodniówki lekko.

P.S. Segment Cola na zapleczu <3

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw paź 10, 2019 8:04 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1167
Lokalizacja: Sosnowiec
09.10.2019

Rush-Gulak (o pas NXT Cruiserweight): mocny początek odcinka, w którym dostaliśmy bardzo dobre starcie i świetne tempo od połowy pojedynku. Super wyszedł mix techniki Drew i szybkości Lio, do tego też publika dała radę i od początku była mocno zaangażowana w walkę. Spoko koniec walki i mamy nowego majstra :) widać Rushowi już odpuścili na backu i teraz może nastać dobry czas dla niego. Ładny moment po walce. ***3/4

Ładne promo powrotne dla Balora/Tegan Nox wraca za tydzień do NXT.

Ripley sklepała Aliyah, potem wyzwała do walki Baszler.

Wejściówka Breezango XD XD dobre to było. Mieli zawalczyć z Ever-Rise, ale tych wcześniej skopali Forgotten Sons i to oni zmierzyli się z ekipą byłych członków Main Rosteru..i jeszcze z nimi wygrali po krótkiej walce :O szybko drużyna Fandango/Breeze jobbnęła :(

Hype promo Keitha Lee.

Boa-Grimes: Double Foot Stomp od exTrevora-1,2,3. A potem Boa dostaje w ciry od Daina, który zapowiada początek demolki w NXT.

Priest z hypem na walkę z Dunnem, która odbędzie się już za tydzień :)

Strong-Scott (Non-Title Match): kolejna bardzo dobra walka dzisiaj, w której Scott mega zaplusował i był poważnym zagrożeniem dla mistrza NA. Dopiero lekka, ale jednak, pomoc kumpli Stronga zakończyła piękny sen Swerve'a. Plus odcinka. ***3/4

A po walce Adam chwali UE, ale przerywa mu VD. Chce rewanżu ze Strongiem, przy okazji robiąc sobie bekę ze zdjęcia Roddiego (tego, na którym ma tylko pas NA na sobie) i rozpierdalając system XD XD must see zdecydowanie. Na koniec jeszcze wbija Ciampa i chce pas NXT z powrotem. Ten segment>>>>pierwszy epizod AEW Dynamite.

Znowu złoto, gdy Cathy chciała porozmawiać z Ciampą XD szykują nam Ciampa-Garza i to zdecydowanie.

Kai-Belair: wygrywa ta druga i trochę dziwi mnie to, że tak szybko Dakota zaznaje porażki...po walce Bianca podważa słowa Ripley i widzi samą siebie detronizującą mistrzynię NXT.

Dijakovic zna limity Keitha Lee i ogólnie jest zdania, że będą walczyć wiecznie-ich kolejny pojedynek za tydzień, co mnie trochę nuży i smuci. Ile można i dlaczego nie zawalczą na TakeOverze po raz ostatni?

Przypominajka debiutu Balora na RAW, wygranej pasa Universal i ogólnie największych sukcesów w MR, a także zeszłotygodniowego powrotu do NXT.

Dunne odpowiada Priestowi i jest na niego gotowy-wyzwanie przyjęte.

BABS W NXT TV :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D: :D tylko przelotnie (gratulował Lio zdobycia pasa), ale to zawsze coś :)

KUSHIDA-WALTER (Non-Title Match): kawał wrestlingu i tyle w temacie. Warto obejrzeć. ****1/4

Za tydzień: Tegan Nox w ringu, Dunne-Priest, Dijakovic-Lee, Garza-Ciampa. W ciągu dwóch tygodni: Strong-Dream o pas NA.

_________________
Obrazek


UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 887 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 56, 57, 58, 59, 60  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group