Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt paź 19, 2018 11:58 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: śr lut 14, 2018 10:38 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1366
Na dzisiejsze SmackDown zapowiedziano kolejną odsłonę rywalizacji Charlotte z Riott Squad, a Dolph Ziggler zmierzy się z Baronem Corbinem i na szali będzie szansa na dodanie do walki o mistrzostwo WWE na Fastlane.



W ringu jest już Dolph Ziggler, który oczekiwał na swojego przeciwnika, ale Baron Corbin się nie pojawiał i szybko wyjaśniło się dlaczego – na zapleczu został bowiem zaatakowany przez Kevina Owensa i Samiego Zayna! Corbin nie poddawał się i próbował walczyć, ale był bezradny i solidnie oberwał, a panowie z kolei ruszyli w stronę areny. Okazało się, że na celowniku mają też Zigglera, który szykował się do walki, ale musiał przemyśleć strategię, bo KO i Sami chcieli go zajść z dwóch stron. Ziggler oszacował sytuację i ruszył na Samiego idącego przez trybuny, jednak już po chwili odnalazł się też Owens i oczywiście na Zigglera też czekało niezłe lanie. Dolph otrzymał Helluva Kick i wydawało się, że na tym się zakończy, ale nagle znowu przyszedł Corbin, więc KO i Sami ponownie ruszyli do ataku. Wreszcie zjawił się jeden z agentów oraz sędziowie, którzy odesłali agresorów na zaplecze.



Walka Nr.1: SmackDown Women’s Champion Charlotte (w/Naomi & Becky Lynch) vs. Sarah Logan (w/Riott Squad) – Non-Title Match

Logan agresywnie ruszyła na rywalkę, ale Charlotte twardo stanęła do zwarcia i początek okazał się wyrównany, choć zarysowała się jednak delikatna przewaga Logan. W końcu Charlotte może niezbyt elegancko, ale skutecznie rzuciła rywalkę na matę i poczęstowała ją jeszcze kopniakiem.
W trakcie przerwy reklamowej dominowała Charlotte, aczkolwiek tuż przed powrotem do pełnego ekranu Logan skorzystała z zamieszania wywołanego przez pozostałe zawodniczki Riott Squad i odzyskała inicjatywę. Jesteśmy już po reklamach i Logan popełniła błąd próbując Chopa, bo Flairówna szybko pokazała jej jak wykonywać ten cios. Charlotte chciała dorzucić Body Slam, ale nie dała rady, a Sarah jeszcze nieprzyjemnie zaatakowała plecy przeciwniczki. Logan zgarnęła 2 count po Butterfly Suplexie, po czym zwolniła akcję w parterze. Po chwili Logan posłała przeciwniczkę do narożnika i choć w pierwszej sekundzie przeliczyła się z atakiem, to moment później trafiła jeszcze jednak z Double Knees, co dało jej 2 count. Logan poczuła się chyba jak w oktagonie, bo zasypała rywalkę gradem mocnych ciosów, jednak cały czas brakowało jej czegoś by wykończyć Charlotte. Mistrzyni chciała odpowiedzieć Big Bootem, ale nie trafiła i wylądowała z nogą na linach, a wtedy Sarah przejęła plecy rywalki i wykonała jej kolejny Suplex, jednak znów było z tego tylko 2 count. Logan dalej nie dopuszczała przeciwniczki do głosu, ale w końcu nadziała się na sprytną kontrę w narożniku, a Charlotte w przeciwieństwie do rywalki nie oszczędzała się w ofensywie, tylko od razu poszła po coś bardzo konkretnego – Natural Selection! 1…2…3!

Zwyciężczyni: Charlotte – 10.19 via Pinfall (Właściwie pierwsza tak długa walka Logan w głównym rosterze, choć jednak na takiej dłuższej przestrzeni czasowej wyszło trochę jej ringowych braków, bo pojedynek miał parę słabszych chwil i niepewnie wykonanych akcji.)



Na zapleczu są Shane McMahon i Daniel Bryan, którzy oczywiście mieli na tapecie temat Kevina Owensa i Samiego Zayna. Shane właściwie jednostronnie ustalił, że Baron Corbin zmierzy się z Kevinem Owensem, a Dolph Ziggler z Samim Zaynem i jeśli wygrają swoje walki, to dostaną się do walki na Fastlane. Jednak jeśli KO lub Sami będą próbowali ingerować w swoje walki, to stracą z kolei swoje szanse. Bryan wysłuchał wszystkiego uważnie i nie miał nic przeciwko.



Walka Nr.2: Kevin Owens vs. Baron Corbin

Jeśli Corbin wygra to zostanie dodany do walki o mistrzostwo WWE na Fastlane.

Kevin chciał wykorzystać fakt, że Corbin z pewnością odczuwa jeszcze skutki ataku z początku gali i szybko ruszył do ofensywy, jednak KO momentalnie przekonał się, że Baron ma jeszcze sporo sił, więc ratował się ucieczką poza ring. Corbin w końcu ruszył za przeciwnikiem, ale widać było, że ma trochę problemów z żebrami i Kevin skorzystał z tego, opanowując sytuację. Owens chciał wykonać jakąś akcję z lin, ale Baron wybił mu to z głowy mocnym ciosem, a już na podłodze obił jeszcze Kevina o bandę. Owens robił co mógł by złapać dystans i jego taktyka popłaciła, bo udało mu się pchnąć rywala w krawędź ringu i bandę, co już na dobre dało mu przewagę, którą utrzymywał w kolejnych minutach już w ringu.

Po przerwie walka znów trwała poza ringiem, ale Corbin przeliczył się z szarżą i rozbił się na schodkach. KO szybko wrzucił rywala na ring i dorzucił Running Senton, jednak to dało tylko 2 count, więc Owens przeszedł do Chin Locku. W końcu Corbin się wyrwał i złapał dystans Chokeslam Backbreakerem, co pozwoliło mu potem na zebranie się z ciosami, a choć z szarżą znów nie trafił, to tym razem szybko pozbierał się poza ringiem i wrócił z mocnym Lariatem, który dał 2 count. Baron zbierał się do dalszej ofensywy w narożniku, ale trochę długo to trwało i Kevin ostatecznie odepchnął rywala, po czym jeszcze raz uniknął szarży i Corbin obił się o narożnik, a KO przerolował go i zgarnął 2 count. Owens szykował akcję wysokiego ryzyka, jednak za długo się zbierał i Corbin dopadł go na narożniku. KO mimo wszystko zdołał nadziać rywala na liny, ale gdy chciał przejść do ataku to wpadł na desperackie, ale skuteczne Deep Six. Corbin zarobił trochę czasu i myślał potem nad End of Days, jednak KO skontrował Superkickiem. Wydawało się, że zobaczymy Pop-Out Powerbomb, ale Baron przytrzymał się lin, a po chwili sprytnie złapał rywala swoim End of Days i zgarnął jakże ważne zwycięstwo.

Zwycięzca: Baron Corbin – 8.12 (Pokazane) via Pinfall (Przyzwoity pojedynek, choć cała sytuacja z Corbinem delikatnie mówiąc znikąd. Zobaczymy jak się to rozwinie.)

Tym samym Baron Corbin jest już oficjalnie w walce mistrzowskiej na Fastlane. W chwili obecnej jest to Fatal 4-Way, ale przed nami wciąż walka Dolpha Zigglera z Samim Zaynem i ten pierwszy może się jeszcze dostać do pojedynku na PPV.



A po przerwie czas już na WWE United States Championa, Bobby’ego Roode’a! Bobby stwierdził, że odkąd ten tytuł wszedł w jego posiadanie, mówił, że chce być najlepszym mistrzem w historii. W tym celu musiał jednak podkraść pewną tradycję, którą wprowadził nie kto inny jak John Cena. Możemy o nim mówić co chcemy, ale Cena bronił tego tytułu w każdym tygodniu i przeciwko każdemu, więc z dumą informuje, iż będzie kontynuował Open Challenge. Oczywiście Open Challenge jest dla każdego, ale dzisiaj ma szczególną nadzieję na jedną osobę. I liczy, że tym razem skonfrontuje się z nim twarzą w twarz, a nie przybiegnie by wykonać mu RKO znikąd.
Po chwili oczekiwania rzeczywiście zjawił się Randy Orton, ale to nie wszystko, bo chrapkę na tytuł ma chyba także Jinder Mahal! Ten stwierdził, że fani szanują Ortona, w przeciwieństwie do rosteru, który umieścił go na ledwie 9 miejscu w ostatnim rankingu. Wielokrotnego mistrza, przyszłego Hall of Famera i człowieka z już dużym dziedzictwem. Mają już swoją historię i pokonał go nawet w walce o tytuł, ale mimo wszystko go szanuje. Reszta szatni myśli jednak, że jest już po nim.
Randy sam sięgnął po mikrofon i stwierdził, że ma absolutnie gdzieś jakąś tam listę i nigdy nie będzie go ona obchodziła.
Mahal jednak powątpiewał, bo Orton po tylu latach jest 9, a na miejscu 5 jest taki Roode, który przebywa tu ledwie kilka miesięcy.
Mahal próbował jeszcze sprowokować Roode’a, ale ten wspomniał, że Jinder nie powinien gadać, bo sam w ogóle nie załapał się na listę. I to dlatego, że nikt go nie szanuje. On z kolei bardzo szanuje Ortona i to co ten zrobił, ale może i wie czemu Orton był ledwie 9. Może to dlatego, że zarówno on, jak i wszyscy wokół zaczynają mieć dość tych ataków z zaskoczenia.
Orton spytał czy chodzi może o to… po czym wykonał niespodziewane RKO dla Singha. Po chwili nawiązała się walka z której górą wyszedł dzisiaj Mahal, bowiem zarówno Roode, jak i Orton otrzymali po Khallas.



Po chwili czas na The New Day, którzy przyszli na ring w którym mamy już stół, a na nim tace z naleśnikami. Panowie będą świętować tłusty wtorek (coś jak u nas tłusty czwartek), znany też jako naleśnikowy wtorek. Big E podejmie się zatem wyzwania pobicia rekordu w jedzeniu naleśników.
Big E zabrał się za jedzeni (celem było ponad 100 naleśników), ale nie szło mu za bardzo, bo szybko się zapchał, a zjawili się z kolei Chad Gable i Shelton Benjamin! Panowie nie byli pod wrażeniem tej szopki i mówili, że New Day powinni zacząć promować naleśniki w innych miejscach, pozostawiając rywalizację w dywizji tag teamowej komuś poważnemu.
Xavier zdziwił się tym słowom, przypominając osiągnięcia New Day i podkreślił, że nikt nie chciałby oglądać Chada i Sheltona z tytułami.
Gable i Benjamin chcieli sprowokować New Day, więc rzucili na matę parę naleśników, po czym powiedzieli jeszcze New Day, że nikt nie lubi naleśników. Po chwili panowie wytrącili Big E’mu z rąk całą tacę i tego było już zbyt wiele…


Walka Nr.3: New Day (Big E & Kofi Kingston w/Xavier Woods) vs. Chad Gable & Shelton Benjamin

Pojedynek rozpoczął się w trakcie przerwy reklamowej i New Day dość łatwo zdominowali Chada, ale ten odgryzł się Suplexem dla Kofiego i zdołał zepchnął go do defensywy. Po reklamach Kingston zebrał się z Leaping Kickiem w narożniku, ale potem nie udało mu się pójść za ciosem i Benjamin przystopował rywala mocnym kolanem. Po dłuższej chwili, którą Kofi spędził w defensywie, wydawało się, że będziemy mieli zmianę, ale wtedy rywale wykazali się cwaniactwem i wyciągnęli Big E’go z ringu, czym zapobiegli dokonaniu zmiany. Xavier Woods miał pretensje, ale Benjamin uciszył go mocnym prawym, ale potem Shelton za długo skupiał się na publiczności, a nie rywalu i Kofi zaskoczył go Double Knees. Zmiany w obu zespołach i Big E miał w zanadrzu parę Belly to Belly Overhead Suplexów oraz Running Splash dla Chada. Gable nie dopuścił do Big Ending i zaskoczył wszystkich wykonując większemu rywalowi swój Rolling German Suplex! Po chwili Chad i Shelton dokonali zmiany, ale sędzia tego nie dostrzegł, bo jego uwagę odwrócił Woods. Tym samym New Day wykazali się cwaniactwem i zapanował chaos, z którego górą wyszli ostatecznie właśnie byli mistrzowie RAW, którzy najpierw pozbyli się Sheltona z ringu, a potem wykończyli Chada poprzez Midnight Hour.

Zwycięzcy: New Day – 5.26 via Pinfall



Na zapleczu mamy Dolpha Zigglera, który podkreślił, że wrócił, bo chce trafić do walki wieczoru WrestleManii i chce to zrobić jako mistrz WWE.



W przyszłym tygodniu Charlotte, Naomi i Becky Lynch zmierzą się z Riott Squad w 6-osobowej walce tag teamowej.



Na zapleczu widzimy The Usos, którzy znowu podkreślili, że ta dywizja należy do nich i zapowiedzieli, iż nikt nie może ich ruszyć.
Nagle jednak przenieśliśmy się do Bludgeon Brothers, którzy rozbili ekran na którym wyświetlano akurat promo Usos i nie musieli nawet nic mówić, bo ich przekaz był jasny.



W innym miejscu Kevin Owens przeprosił Samiego Zayna za porażkę i mówił, że Zayn nie może przegrać, bo jeszcze bardziej skomplikują swoją sytuację. Zayn podkreślił jednak, że Owens nie powinien mówić o tym, iż on nie może zawieść, bo sam dał ciała. Zaznaczył też, że na Fastlane nie będzie „ich” – każdy będzie walczył dla siebie.



Main Event: Sami Zayn vs. Dolph Ziggler

Podobnie jak w walce Owensa z Corbinem – jeśli Ziggler pokona Zayna, to także powalczy o tytuł na Fastlane.

Zayn nie oczywiście nie palił się do bezpośredniej konfrontacji i podszedł do wszystkiego na spokojnie, kryjąc się za linami i jeszcze bardziej wkurzając przeciwnika, który i tak już wychodził z siebie. W końcu Ziggler zdołał ogłuszyć rywala ciosem i dołożył do tego Neckbreaker, po którym Sami był w sporych opałach, a Dolph poszedł za ciosem, sięgając po Corner Splash i kolejny Neckbreaker – 2 count. Zbity z tropu Zayn złapał oddech poza ringiem, a po powrocie zdołał zepchnąć rywala do narożnika, po czym zasypał go ciosami i wykonał katapultę na linach. Zayn spokojnie kontrolował sytuację, ale potem się przeliczył, bo Ziggler zaskoczył go Dropkickiem.

Po przerwie Zayn kontrolował rywala w parterze, ale Ziggler podniósł walkę i wydawało się, że może ruszy z kontrą, jednak Sami uspokoił go Clotheslinem. Ziggler w desperacji sięgnął po DDT, po którym obaj zawodnicy spędzili trochę czasu na macie, ale to opłaciło się Dolphowi, bowiem złapał on oddech i mógł się popisać Fameasserem – 2 count! Zayn podciął przeciwnika na narożniku i przez moment trwała rywalizacja podwyższonego ryzyka, która zakończyła się ostatecznie tym, że Zayn wykonał rywalowi Super Exploder Suplex! Zayn jednak ucierpiał przy tej akcji niemal równie mocno co Ziggler i nie było mowy o tym, żeby odliczył rywala, choć zapewne sędzia odliczyłby w tym momencie do trzech. Panowie pozbierali się mniej więcej w tym samym momencie, więc rozgorzała ostra wymiana ciosów. Po chwili Sami przechwycił rywala przy próbie Dropkicku i posłał go katapultą na narożnik, do czego zamierzał dorzucić Helluva Kick, ale nie trafił, a mamy za to Zig Zac od Zigglera! 1…2…KICKOUT! Zayn słaniał się na nogach, ale zdołał uniknąć Superkicka, po czym pchnął rywala w słupek w narożniku… a po chwili jeszcze raz to powtórzył! Ziggler był poobijany, ale Zayn trochę powoli zbierał się do dalszego ataku i Dolph zebrał się z ciosami oraz Cradle – 2 count. Zayn przechwycił rywala w narożniku i mamy Exploder, do którego miało być jeszcze Helluva Kick. Ziggler jednak niespodziewanie zatrzymał przeciwnika Superkickiem! 1…2…3!

Zwycięzca: Dolph Ziggler – 11.56 (Pokazane) via Pinfall (Bardzo dobra walka i po awansie Corbina można się było spodziewać, że także Ziggler wygra swój pojedynek. Obaj lądują w walce o pas nie do końca wiadomo z jakiej okazji, ale najwyraźniej WWE ma jakieś swoje plany związane z takim ruchem, więc pozostaje cierpliwie poczekać i zobaczyć co z tego wyniknie.)

Tak więc Ziggler mógł świętował na koniec dzisiejszego SmackDown, a my żegnamy się potwierdzeniem, iż na Fastlane odbędzie się Fatal 5-Way o mistrzostwo WWE: AJ Styles vs. Kevin Owens vs. Sami Zayn vs. Baron Corbin vs. Dolph Ziggler.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group