Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest wt kwie 24, 2018 10:54 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
 Tytuł: RAW 11.12.2017
Post: wt gru 12, 2017 7:03 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1294
Dzisiaj The Shield rywalizują w solowych walkach z The Bar i Samoa Joe, a Braun Strowman wreszcie oficjalnie zmierzy się z Kanem. Oprócz tego dowiemy się co dalej w dywizji Cruiserweight, bowiem Rich Swann został zawieszony, więc oczywiście jego walka z Drew Gulakiem została odwołana.



Rzutem na taśmę ogłoszono, że walka Romana Reignsa z Cesaro będzie o mistrzostwo Interkontynentalne, a tymczasem potyczka Brauna Strowmana z Kanem o miano pretendenta do WWE Universal Championship i zwycięzca zawalczy z Brockiem Lesnarem na Royal Rumble.



A tymczasem rozpoczynamy galę i to od Samoa Joe! Ten stwierdził, że wszyscy słyszeliśmy o The Shield. O dominującej grupie, której nie obchodziło to czy stają naprzeciw Evolution czy Undertakera, bo gdy poczuli ofiarę, to rzucali się na nią jak banda wygłodniałych psów. Osobiście miał okazję zobaczyć Shield z bliska i musi stwierdzić, że nie zrobili na nim wrażenia. Nie jest pod wrażeniem „architekta” Setha Rollinsa, gościa który ciągle go unika Deana Ambrose’a, a tym bardziej faceta którego nieraz posłał już spać – Romana Reignsa. Jeszcze na dziś ma zabookowaną walkę z Ambrosem, ale najpierw chciał przyjść tu by dokończyć sprawy z Romanem Reignsem. I podkreśla, że nie chce Reignsa i jego dwóch piesków, tylko samego Reignsa.
Joe oczekiwał, a tymczasem na zapleczu widzimy Setha Rollinsa, który zdecydowanie nie był zadowolony z tego co słyszy i wysłał Deana Ambrose’a po Romana. W ringu natomiast „Samoan Machine” coraz bardziej się niecierpliwił i gadał o tym jak dołożył Reignsowi oraz jak to kosztował Ambrose’a i Rollinsa szansę na odzyskanie tytułów. Joe gadał dalej próbując sprowokować Romana do tego by w końcu się zjawił.
Na zapleczu widzimy już Shield w komplecie i Reigns stwierdził, że sam się tym zajmie. Po kilkunastu sekundach wreszcie wybrzmiała muzyka Romana Reignsa i mistrz Interkontynentalny ruszył na ring, by skonfrontować się z Joe. Panowie bez zbędnego zwlekania rzucili się na siebie z ciosami i to Reigns zdominował przeciwnika, jednak wtedy odnaleźli się Sheamus i Cesaro, a z ich pomocą Joe zdołał się już dobrać do rywala. Z odsieczą przybiegli Dean Ambrose i Seth Rollins, więc Sheamus i Cesaro ruszyli na nich i rozgorzała bójka poza ringiem, podczas gdy w tym Joe właściwie posłał Reignsa spać poprzez Rear Naked Choke. Zarysowała się zdecydowana przewaga heelów, bo oprócz Romana oberwali także pozostali – Rollins dostał zespołowe White Noise, a Ambrose załapał się na Uranage i Joe z mistrzami tag teamowymi RAW pozowali nad nieprzytomnymi rywalami, z którymi spotkają się jeszcze dzisiaj w ringu.



Walka Nr.1: Bayley, Mickie James (w/ Sasha Banks) vs. Absolution (Paige & Mandy Rose w/Sonya Deville)

Przed pojedynkiem Absolution udzieły promo o tym jak zdominowały RAW od czasu debiutu tej grupy.

Mandy nie miała szans w zwarciu z Bayley, więc dokonała zmiany z Paige, ale i ta znalazła się w opałach, a Mickie z Bayley przymierzały się do podwójnego Suplexu, w którym przeszkodziła jednak Rose. Wkurzona Paige krzyczała poza ringiem, po czym uniknęła lotu ze strony James (oberwała Mandy), jednak sama nie uniknęła kłopotów, bowiem zeskoczyła na nią Bayley.

Po przerwie w defensywie była Rose, ale udało jej się zaskoczyć Bayley i to była mistrzyni RAW została na dłuższy okres sprowadzona do narożnika Absolution. Paige chciała zaserwować rywalce trochę kolan na linach, ale się przeliczyła, bo Bayley podcięła ją i po chwili mamy zmiany w obu zespołach. Doświadczona James doskonale radziła sobie z Rose i Mandy nadziała się na Flapjack, a po drodze oberwała i Sonya. Mickie zeskoczyła na Mandy z Seated Sentonem z narożnika, ale wmieszała się Paige. Bayley zasypała ją za to ciosami, ale sędzia upomniał ją za niestosowne zachowanie i odesłał z ringu, a wtedy Absolution skorzystały z okazji, bo gdy Mickie szykowała się do jakiejś akcji dla Mandy to Paige zaskoczyła ją kopniakiem w głowę, a chwilę później Rose odliczyła nieprzytomną Mickie.

Zwyciężczynie: Absolution – 4.48 (Pokazane) via Pinfall



Podobny segment Matta Hardy’ego i Bray’a Wyatta do tego sprzed tygodnia, także zakończony tym, że obaj panowie obłąkańczo się śmiali. Bray mówił o walce światłości z ciemnością, a Matt o wielkiej wojnie i tym, że jego ścieżki przecięły się kiedyś z Sister Abigail, jednak ta została skonsumowana przez zło. Panowie szykowali się do wojny.



Na zapleczu Enzo Amore gadał do swojego pasa mistrzowskiego, po czym zauważył, że jest obok niego Drew Gulak. Ten wspomniał o utraconej szansie Richa Swanna i dzisiejszym Fatal 4-Way Matchu drugiej szansy. Zaznaczył, że bez względu na to kto dzisiaj wygra, on go pokona i zostanie pretendentem.
Gulak zauważył, że w całym chaosie Enzo wspomniał o Nii Jax i wydawało się, iż dotarło do niego, że zawróciła ona w głowie Enzo, jednak Gulak źle to odebrał i uznał, że Amore po prostu chce by był gotowy na wszystko.



Walka Nr.2: Finn Balor vs. Curtis Axel (w/Bo Dallas)

Miztourage zaatakowali Balora przed walką, co pozwoliło Curtisowi nieco zdominować rywala już po oficjalnym gongu, jednak na niewiele się to koniec końców zdało, bowiem Finn i tak poskładał go w nieco ponad półtorej minuty.

Zwycięzca: Finn Balor – 1.41 via Pinfall



Na zapleczu Kane uciął promo w którym przyznał, że wraz z Braunem Strowmanem nie są zwykłymi ludźmi. Dziś wejdzie na ring z drugim potworem, ale tylko jeden odejdzie o własnych siłach i to z uśmiechem na ustach, po czym zmierzy się z Brockiem Lesnarem o WWE Universal Title.



Walka Nr.3: RAW Tag Team Champion Sheamus vs. Seth Rollins

Pozostali zainteresowani mają zakaz przebywania przy ringu z okazji tego pojedynku.

Seth był żądny rewanżu, więc agresywnie ruszył na rywala i radził sobie bardzo dobrze, bo już po chwili zdołał posłać rywala poza ring i wyskoczyć na niego z Suicide Dive. Seth poobijał jeszcze rywala o bandę i krawędź ringu, ale wracając nadział się już na Double Ax Handle. Celtycki Wojownik przejął kontrolę i dłuższą chwilę bezlitośnie okładał przeciwnika, jednak potem zagapił się w narożniku i Rollins poczęstował go Enzuirigi. Seth odczuwał skutki ciosów przeciwnika, ale sam przeszedł do bardziej konkretnej ofensywy w postaci Blockbustera z narożnika, po czym Rollins raz jeszcze wypchnął rywala na podłogę. Tym razem Seth nie trafił z lotem poza ring, a na domiar złego po chwili Sheamus znokautował go ciosem kolanem.

Po przerwie Sheamus kontrolował rywala w parterze, obierając na celownik szczególnie jego nogę. Sheamusowi udało się nawet wpiąć Cloverleaf, ale Seth zdołał się wydostać sięgając po Small Package – 2 count. Rollins miał problemy, ale mimo wszystko udało mu się uniknąć Backbreakera i wymierzyć DDT – 2 count. Seth jeszcze sprytnie przerolował rywala w narożniku i poczęstował go Low Superkickiem, jednak nic z tego nie dało mu zwycięstwa. Rollins dziwnie zabierał się do ewentualnego rzutu i czekała go kontra, a już po chwili panowie znaleźli się w narożniku, ale Sheamus zrzucił rywala i szykował się do Battering Ramu. Nic jednak z tego, bo Seth doskoczył do rywala z Superplexem, a do tego miał Falcon Arrow, jednak Rollins miał problemy z nogą i długo zbierał się do liczenia, przez co skończyło się na 2 count. Sheamus szukał kontry w postaci White Noise, a choć to się nie udało, to mistrz tag teamowy RAW wyniósł za to rywala i powalił go na matę Rolling Sentonem. Czas na Brogue Kick, ale Rollins miał inny plan – Superkick i kolanko w twarz, które załatwiło sprawę.

Zwycięzca: Seth Rollins – 10.20 (Pokazane) via Pinfall (Kolejne dobre solowe starcie w obrębie tych zespołów, choć zdecydowanie brakuje już w tym wszystkim świeżości i ogląda się to jednak bez większych emocji. Ostatnio zalały nas niepokojące wieści odnośnie stanu zdrowia Sheamusa i pozostaje mu życzyć powodzenia, bo jakby na niego nie patrzeć, to jest standardowo solidnym punktem rosteru.)



Na zapleczu Dean Ambrose był zadowolony z wyniku pierwszej walki, po czym zaznaczył, że ma strategię na Samoa Joe – unikać kopniaków i duszenia. Więcej nie chciał jednak zdradzić i podkreślił jedynie, że jest przygotowany i nie może się doczekać potyczki z Joe.


Walka Nr.4: Mustafa Ali vs. Cedric Alexander vs. Tony Nese vs. Ariya Daivari – Fatal 4-Way Match drugiej szansy
Zwycięzca za tydzień zmierzy się z Drew Gulakiem o miano pretendenta do WWE Cruiserweight Championship. Szansę stracił rzecz jasna Rich Swann, który w weekend został zatrzymany przez policję za przemoc wobec swojej żony, więc WWE oczywiście szybko go zawiesiło.

Starcie podzieliło się na dwie pary, ale nie trwało to nadmiernie długo, bo w ringu pozostali Alexander i Ali, więc ruszyli na siebie. Panowie wymienili się próbami liczenia, ale zbyt lichymi by mogły się powieść. Nese sprytnie wyciągnął Cedrica z ringu, ale gdy tłukł się z nim na podłodze to Ali efektownie zeskoczył na nich z narożnika. Potem jednak Daivari zaskoczył rywala Clotheslinem i wrócił na ring atakując Alexandera. Przy stoliku komentatorskim Gulak unikał odpowiedzi na pytanie czy podejmie prawdziwą walkę z Amore, a tymczasem Cedric otarł się o zwycięstwo, ale przeszkodził mu Nese, który zaczął rozdawać karty w ringu, jednak potem przejechał się na współpracy z Daivarim, bo ten przez przypadek sprowadził go na matę. Ali nie oszczędził z kolei Cedrica i wszyscy zawodnicy znaleźli się w parterze.

Po przerwie Daivari zwolnił akcję, ale po chwili zgarnął 2 count po Spineusterze dla Aliego. Mustafa pozbierał się z opałów i powalił Daivariego, po czym nieźle radził sobie także z Nesem, ale dwójka rywali to było dla niego za duży i Tony zamroczył przeciwnika ciosem, by przymierzać się po tym do Suplexu z narożnika, ale Ali skontrował i sięgnął po odwrócone 450, jednak Alexander w porę przerwał liczenie. Alexander i Ali znów ruszyli na siebie, ale górą wyszedł z tego Cedric, jednak Daivari cwaniacko wyrzucił go z ringu i sam chciał odliczyć Aliego, ale Alexander wyciągnął go z ringu. Panowie okładali się na podłodze, ale wtedy Nese wyskoczył na nich poza ring. Wracamy do kwadratowego pierścienia, gdzie Nese chciał wykończyć Cedrica kolankiem w narożniku, ale tym razem liczenie przerwał Ali. Daivari i Nese zabrali się za wspólny atak na Aliego, ale Mustafa zdołał skontrować na tyle by pozbyć się z ringu Nese’a, a sam nadział się wtedy na Flying Clothesline od Cedrica. Daivari chciał zaskoczyć Cedrica Roll Upem, jednak Alexander odkopał przy 2 count, a już moment później zapobiegł ingerencji Nese’a i wykończył Daivariego swoim Lumber Checkiem.

Zwycięzca: Cedric Alexander – 9.30 (Pokazane) via Pinfall (Kolejna dobra akcja ze strony Cruiserów i naturalne zastępstwo dla Swanna. Cedric będzie też delikatnym faworytem walki z Gulakiem, choć zobaczymy czy WWE storyline’owo nie pójdzie jednak w nietypową konfrontację Amore z Drew.)

Po walce Alexander stwierdził, że nie zmarnuje tej drugiej szansy i kolejny na jego liście jest Gulak, po czym zmierzy się z Amore i zostanie nowym mistrzem Cruiserweight.



Na zapleczu Drew Gulak spotkał się z Enzo Amore i stwierdził, że pokona Alexandera, po czym zostanie mistrzem. Enzo uznał, że chyba się przesłyszał i podkreślił, iż nie są przyjaciółmi, a Drew jedynie dla niego pracuje. Amore podkreślił, że nie są na równi i zamierzał określić jego prezentacje jednym słowem, jednak przerwał, bo coś odwróciło jego uwagę.
Okazało się, że to Nia Jax, która znów wydawała się zainteresowana Enzo i wspomniała, że powinni pogadać, gdy tylko będzie mniej zajęty.



Walka Nr.5: Roman Reigns (Champion) vs. Cesaro – WWE Intercontinental Championship Match

Cesaro chciał mocno ruszyć na Reignsa, ale miał problemy i musiał dopiero zaatakować z zaskoczenia. Wydawało się, że dzięki temu pretendent zyska przewagę, ale nic bardziej mylnego, bo to Romek zebrał się z Clotheslinami. Do tego trochę krótkich Clotheslinów w narożniku, ale Cesaro sprytnie skontrował i nadział przeciwnika ręką o liny. Roman dalej jednak nie dawał się rozpędzić rywalowi, którego poczęstował Big Bootem i posłał poza ring.

Po przerwie wcześniejsze zagranie Cesaro okazało się jednak skutkować, bo Szwajcar miał przewagę, atakując dalej rękę przeciwnika. Cesaro nie mógł jednak znaleźć sposobu na zakończenie walki, a Roman nie zamierzał się poddać i po paru minutach spróbował kilku Roll Upów, jednak sędzia za każdym razem doliczył jedynie do dwóch. Szwajcar wpiął nieprzyjemną dźwignię na rękę, jednak Reigns po dłuższej walce wreszcie wyrwał się i dorzucił Suplex, po którym panowie znaleźli się na macie. Mistrz zebrał trochę sił i poczęstował przeciwnika paroma nieprzyjemnymi ciosami, do których dołożył swój firmowy Dropkick na krawędzi ringu, co przyniosło mu 2 count. Roman mimo problemów z ręką przymierzał się do Superman Punchu, ale Cesaro mądrze to zablokował i mamy Arm Bar, a po chwili Crossface od Szwajcara! Reigns w desperacji wydostał się Samoan Dropem, ale moment później Cesaro znów wykazał się cwaniactwem posyłając przeciwnika w narożnik. Szykowało się coś jeszcze poza ringiem, ale Reigns skontrował i popisał się Superman Punchem ze schodków, który już w ringu dał 2 count. Cesaro skontrował próbę Spearu poprzez Pop-Out European Uppercuttu, ale to nie dało zwycięstwa, więc znów poszedł po Crossface. Tym razem jednak Cesaro nie utrzymał chwytu specjalnie długo, bo Reigns obrócił pozycję. Przez chwilę trwały mocne zmagania, po czym Reigns wykonał Sit-Out Powerbomb, ale i z tego mamy tylko 2 count. Wyczerpani zawodnicy wymienili się ciosami, po czym Cesaro spróbował jeszcze Roll Upu po ataku na oczy – 2 count. Zdenerwowany Cesaro jeszcze serią przyłożył rywalowi, by po chwili przymierzać się do Neutralizera, ale nic z tego, a obejrzeliśmy za to Spear! 1…2…3!

Zwycięzca: Roman Reigns – 13.30 (Pokazane) via Pinfall (Cesaro standardowo nie zawodzi w takich walkach, a i Roman z dobrymi rywalami kręci zawsze bardzo porządne walki. Dobra robota w wykonaniu obu panów.)



Promo Brauna Strowmana, który obiecał pokonać Kane’a, bo ma ochotę na kolejną szansę by zmierzyć się z Lesnarem.



Asuka szykowała się do walki z Alicią Fox, ale ta się nie zjawiła, a mamy za to Absolution! Okazało się, że Fox oberwała na zapleczu, a tymczasem Paige stwierdziła, że słyszała o Asuce i ją szanuje. Dlatego na razie dawały jej tylko ostrzeżenia i pozwoliły jej odchodzić, jednak zaczyna im to doskwierać. Nikt nie powstrzyma Absolution, więc przed Asuką pojawia się wybór – albo sama usunie im się z drogi, albo ją do tego zmuszą. Asuka nigdzie się nie wybierała, więc Absolution zabrały się do ataku, jednak Asuka radziła sobie całkiem dobrze. Ostatecznie jednak przewaga liczebna rywalek dała o sobie znać i Asuka zaczęła zbierać mocne lanie, jednak wtedy zjawiła się cała pozostała część dywizji kobiet RAW (w tym Alexa Bliss i Nia Jax). Panie z czerwonego brandu postanowiły wreszcie przystopować Absolution i współpracowały przeganiając rywalki.



Na zapleczu Kurt Angle wspomniał pracownikom, że muszą umocnić ring przed potyczką Kane’a ze Strowmanem, by uniknąć kolejnych problemów natury technicznej. Zjawił się Jason Jordan, który przeprosił go za ostatnie zachowanie, ale szybko znowu się zapędził i nie mógł uwierzyć, iż Kurt nie da mu walki z Samoa Joe. Wspomniał o tym jak dobrze radził sobie z Ceną czy Reignsem, ale Angle przypomniał mu, że mimo wszystko żadnej z tych walk nie wygrał, więc dostanie Joe wtedy, gdy on uzna, iż jest gotowy. Jason pogodził się z tą decyzją, choć był wyraźnie wkurzony na Kurta.



Walka Nr.6: Dean Ambrose vs. Samoa Joe

Z perspektywy rampy pojedynek postanowił sobie obejrzeć Jason Jordan. Ambrose skorzystał z rozkojarzenia rywala, ale po chwili jedynie odbił się od przeciwnika przy próbie Shoulderblocku. Dean sprytnie poszedł po nogę przeciwnika, dzięki czemu doszedł do głosu, ale Joe uspokoił go w pewnym momencie przeliczył się z akcją z narożnika, a Joe szybciutko zaskoczył go Back Splashem i Enzuigiri.

Po przerwie Joe blokował próbę kontry przeciwnika, ale nie trafił z Running Sentonem i Dean dostał dodatkowe sekundy na złapanie oddechu. Ambrose zebrał się z ciosami, ale Joe nie pozostał mu dłużny, jednak to Dean miał ostatecznie w zanadrzu Clothesliny i Forearm w narożniku. Bulldog już nie wypalił, ale Ambrose wymierzył za to Clothesline z lin. Po chwili Joe popisał się ładnym Suplexem, ale potem niepotrzebnie wdał się w wymianę zdań z Jordanem, który ruszył nawet w pobliże ringu. Wtedy jednak Dean zaskoczył Joe kolankiem i Roll Upem – 2 count. Samoa wyniósł przeciwnika, ale Ambrose skontrował i panowie pożegnali się z ringiem. Jordan wrzucił na ring Ambrose’a, co niekoniecznie spodobało się sędziemu, natomiast Joe postraszył Rear Naked Chokiem dla Jordana, ale Dean wyskoczył z Suicide Dive. Ambrose wykonał Flying Elbow i pewnie pokonałby po tym Joe, ale sędzia zbyt późno zebrał się do liczenia, bo jego uwagę odwrócił Jordan. Dean wkurzył się oczywiście i doszło do spięcia z Jordanem, który myślał nawet nad Suplexem, ale wtedy to Joe wykonał Suicide Dive. Joe dorzucił jeszcze co nieco dla Jasona, a w ringu posłał Deana spać.

Zwycięzca: Samoa Joe – 7.29 (Pokazane) via Submission (Przyzwoita, choć momentami trochę powolna walka. Niepotrzebnie też wciskali tu na siłę Jordana.)



Na zapleczu Dana Brooke postanowiła dołączyć do Titus Worldwide, co Good Brothers uznali za dziwne, ale ostatecznie wszystkich wystraszył Braun Strowman.



Promo walki wieczoru. Za tydzień z kolei powróci WWE Universal Champion, Brock Lesnar.



Main Event: Kane vs. Braun Strowman

Na rzecz walki wieczoru wzmocniono ring, by utrzymał on zmagania tych ciężkich zawodników. Strowman ruszył na rywala niemal równo z gongiem i zdecydowanie przejął inicjatywę, popisując się nawet Dropkickiem. Oszołomiony Kane wycofał się z ringu i tam chciał zaskoczyć rywala, ale nic z tego, bo to Braun posłał go w schodki. Wracamy na ring, gdzie Kane zaczynał chyba wątpić w swoje szanse, ale ostatecznie skorzystał ze swojego doświadczenia by uniknąć szarży przeciwnika i poczęstował go Chokeslamem – 2 count. Kane przez chwilę okładał rywala w parterze, po czym dołożył kolejny Chokeslam, ale wciąż nie dało to zwycięstwa. Teraz to Braun poderwał się z kontrą i sam wykonał Chokeslam, jednak także Kane odkopał przy 2 count. Panowie przeszli do bójki, którą kontynuowali poza ringiem (w tym pośród publiczności), aż wreszcie Braun wywrócił przeciwnikiem bandę, podczas gdy sędzia wyliczył zawodników.

Zwycięzca: No contest – 4.32 via Double Count-Out

Panowie z trudem się pozbierali, ale gdy już do tego doszło to mieli w sumie gdzieś decyzję sędziego i wrócili do wojny, tym razem na schodki, bowiem każdy z nich zgarnął jeden z segmentów. Po zderzeniu padł Kane, a Braun chciał zaatakować szyję rywala, jednak „Big Red Monster” się bronił. Ostatecznie Braun uspokoił rywala ciosem i wrzucił go na ring, sięgając jeszcze po stół. Trochę to jednak trwało i Kane zdołał za to dorwać krzesło, z którego skorzystał do zaatakowania przeciwnika. Kane solidnie poobijał rywala krzesełkiem, po czym sam zabrał się za ustawienie stołu. Wtedy jednak odwrócił się na czołowe zderzenie ze Strowmanem i obaj panowie byli na macie. Kane poderwał się w stylu swojego brata, ale to samo zrobił Braun i to do niego należało ostatnie słowo, gdy posłał przeciwnika Powerslamem na stół! I tym oto mocnym akcentem zakończyliśmy RAW.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group