Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest wt lip 17, 2018 11:44 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: pt gru 15, 2017 12:18 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1326
Już w niedzielę Clash of Champions, ale na razie przed nami jeszcze ostatni odcinek SmackDown przed tym PPV. Ruszamy!



Na zapleczu Kevin Owens i Sami Zayn rozpoczęli kampanię przeciwko Shane’owi McMahonowi i namawiali innych do podłączenia się. Grozili też tym, że będą okupować SmackDown.



A tymczasem na arenie mamy WWE Championa, AJ Stylesa! AJ powitał nas w miejscu, które on zbudował i stwierdził, że jak zwykle jest spokojny, tak ostatnio nie może jeść ani spać, bo myśli tylko o obronie mistrzostwa WWE na Clash of Champions. Czuje, że nie może teraz stracić tego, na co tak długo pracował. Jinder Mahal pewnie czuł się podobnie, ale z drugiej strony jakim byłoby się mistrzem, gdyby nie było się gotowym bronić tytułu? On będzie walczących mistrzem i dlatego stanie w szranki z Mahalem. Mahalem, który przez wiele miesięcy robił absolutnie wszystko by utrzymać się z pasem – czy to z pomocą The Singh Brothers, czy nawet The Great Khaliego, którego ściągnął aż z Indii. Jinder zrobi zatem także wszystko by odzyskać tytuł i nawet w pewnym stopniu go rozumie…
Przerwało mu nadejście The Singh Brothers! Ci przeprosili za to, że przerywają i podkreślili, iż w normalnych okolicznościach zapowiedzieliby teraz Jindera Mahala, ale nie tym razem.
Panowie przypomnieli wydarzenia sprzed dwóch tygodni, gdy Mahal wyładował swoją złość właśnie na Singh Brothers. AJ przyznał, że to było brutalne i nawet jest mu ich trochę szkoda, więc proponuje by przyszli na ring, to uściskają się i rozwiążą wszystkie niesnaski.
Singh Brothers rzeczywiście przyszli na ring i AJ ich uściskał, za co mu podziękowali, po czym stwierdzili, że na Clash of Champions chcieliby stanąć w jego narożniku. Jinder zmierzy się ze Stylesem bez ich pomocy, bo nie zamierzają się go dalej trzymać.
Bracia gadali o tym, że Mahal jest obrazą dla ich kraju. Jeden z Singh Brothers się rozkręcił i narzekał na czas spędzony z Mahalem, choć drugi z braci starał się go nieco uspokoić.
AJ spytał zatem czemu byli u boku Mahala na live evencie w Indiach i spytał jaka jest ich decyzja. Panowie zapewnili go, że nie są już po stronie Mahala i zamierzali uścisnąć mu dłoń, gdy na arenie zjawił się Jinder Mahal! Styles stwierdził, że nie musi się nawet fatygować, gdyż oczywiście widzi jaki był jego plan, bo Singh Brothers to fatalni aktorzy. AJ chciał też zadbać o to by rzeczywiście w niedzielę doszło do walki jeden na jeden, więc zaatakował Singh Brothers. Po chwili Mahal patrzył na przeciwnika z krawędzi ringu, ale nie ruszył na Stylesa, tylko wycofał się i sprawdził co z Singh Brothers, a AJ pozostał w ringu i wzniósł w górę swój tytuł mistrzowski.



Promo Riott Squad.



Walka Nr.1: SmackDown Women’s Champion Charlotte vs. Ruby Riott (w/Riott Squad) – Non-Title Match

Przy stoliku komentatorskim jest była mistrzyni, która na PPV będzie próbowała odzyskać tytuł, czyli oczywiście Natalya.

Oryginalnie na SmackDown awizowano walkę zespołową, ale jak widać plany się zmieniły i mamy solowe starcie Charlotte z Ruby. Mistrzyni dobrze rozpoczęła i zdominowała Riott, która była niepocieszona z takiego obrotu spraw i wycofała się z ringu, by naradzić się z koleżankami. W trakcie przerwy reklamowej plan popłacił, bo Logan i Morgan odwróciły uwagę Charlotte, dzięki czemu Ruby sprowadziła ją do parteru poprzez STO i mogła zacząć spokojną pracę nad przeciwniczką. W pewnym momencie Charlotte wyrwała się wreszcie z Chin Locku i sięgając po kopniaka oraz trochę ciosów. Po reklamach okazało się, że Ruby próbowała jeszcze opanować sytuację, ale Charlotte zebrała się tym razem już z bardzo konkretną ofensywą, a przy okazji przywaliła też poza ringiem Morgan, Logan i Natalyi. Ta ostatnia odgryzła się jednak Clotheslinem, więc sędzia musiał oczywiście zarządzić dyskwalifikację.

Zwyciężczyni: Charlotte – 5.04 via DQ

Po gongu Riott Squad zabrał się jeszcze za dalszą demolkę Charlotte i chcieli powtórzyć numer z załatwieniem rywalki z wykorzystaniem schodków, jednak z odsieczą nadbiegła powracająca Naomi! Naomi była tak naładowana energią i napędzana chęcią zemsty, że doskonale sobie poradziła i Riott Squad musiał się ratować ucieczką, by bardziej nie oberwać. Na rampie czekała je jednak nieprzyjemna niespodzianka, bo nawet tam zaatakowały je Tamina, Carmella oraz Lana, podczas gdy Naomi sprawdzała co z Charlotte.



Na zapleczu Daniel Bryan rozmawiał przez telefon z Shanem McMahonem i zapewniał go, że ma wszystko pod kontrolą. Zjawili się Kevin Owens i Sami Zayn, którzy pozostawili mu w gabinecie ulotkę z przekreślonym wizerunkiem Shane’a i hasłem okupacji SmackDown.



Walka Nr.2: Dolph Ziggler vs. WWE US Champion Baron Corbin – Non-Title Match
Przy stoliku komentatorskim jest Bobby Roode.

Jak łatwo przewidywać samo zwarcie dla Corbina, który na dodatek powalił też przeciwnika mocnym ciosem, z dedykacją dla Roode’a. Ziggler odgryzł się paroma akcjami, a do tego sprytnie uniknął szarży przeciwnika, który przywalił w słupek w narożniku. Roode tymczasem opuścił fotel i szybko okazało się, że w jego planach jest wejście na ring i wymierzenie Zigglerowi swojego Glorious DDT!

Zwycięzca: Dolph Ziggler – 1.34 via DQ

Corbin chciał zaatakować Roode’a, ale i on otrzymał DDT, więc dzisiaj górą był Roode, który zapowiedział jeszcze, iż podobnie będzie w niedzielę, gdy zostanie nowym mistrzem Stanów Zjednoczonych.



Czas na nowe „Fashion Files”, które przeniosło się teraz na WWE.com, gdzie udostępniane są pełne odcinki. Okazało się, że z The Ascension jednak wszystko w porządku i panowie gadali sobie z Breezango, którzy postanowili zmierzyć się z Bludgeon Brothers na Clash of Champions.



Walka Nr.3: The Bludgeon Brothers vs. Colin Delaney & Joe Monroe

Pojedynek nie był rzecz jasna specjalnie emocjonujący, bo Bludgeon Brothers wykończyli rywali w niecałe półtorej minuty. W ramach ciekawostki można wspomnieć, że Delaney’a można kiedyś było oglądać w WWE ECW.

Zwycięzcy: The Bludgeon Brothers – 1.23 via Pinfall



Czas na zapowiadaną okupację SmackDown, więc w ringu są już Kevin Owens i Sami Zayn, którzy parodiując Daniela Bryana nazwali swój protest “Yep movement”. Panowie stwierdzili, że fani są z nimi, bo wszyscy są zjednoczeni w proteście przeciwko władzom WWE i w imię zmian.
Przypomnieliśmy sobie wydarzenia sprzed tygodnia i KO oraz Sami byli zgodni, że to już zdecydowana przesada. KO stwierdził nawet, że gdy ktoś myśli, iż Stephanie i Vince są bezlitośni, to okazuje się, że to Shane jest najgorszym z rodziny McMahonów. W zeszłym tygodniu przeszedł sam siebie, gdy mianował się sędzią specjalnym ich walki na PPV i postawił na szali ich pracę w WWE. Shane to człowiek opętany chęcią zemsty, bo wie, że sam nie potrafił bronić honoru swojej rodziny. Czas jednak pokazać, że ten biznes jest ważniejszy od Shane’a McMahona i jego zemsty.
Panowie liczyli, że wszyscy z szatni dołączą do nich w okupacji SmackDown, ale zjawił się tylko General Manager niebieskiego brandu, Daniel Bryan! KO i Sami stwierdzili, że Bryan był inspiracją dla ich ruchu i myśleli, że Bryan się do nich przyłączy, ale ten spytał jedynie co tu robią.
Panowie porównali swoją sytuację do tej która kiedyś spotkała Daniela Bryana, ale ten odparł, że absolutnie nie są tacy jak on. Podstawową różnicę widać gołym okiem, bo jego „Yes movement” opierał się o to czego chcieli fani.
Zayn odparł, że ich ruch jest podobny, choć chodzi bardziej o to czego oni chcą, a nie fani. Panowie wspomnieli, że lata pracowali na to by tu być, a teraz Shane chce ich wyrolować na Clash of Champions, odbierając im na dodatek pracę.
Bryan stwierdził, że wraz z Shanem mają zasadę, iż wspierają się nawzajem. Bez względu na to co mówią, wie jak są utalentowani. Zadba zatem o to by ich walka była uczciwa, ale jeśli przegrają to nie będzie już żadnych wymówek. Nie wątpi w Shane’a, ale zamierza go wesprzeć i zapewnić brak jakichkolwiek kontrowersji. W ich walce na Clash of Champions będzie bowiem drugi sędzia specjalny, a będzie to on sam.
Kevin i Sami byli zdecydowanie zadowoleni z tego ogłoszenia.



Walka Nr.4: SmackDown Tag Team Champions The Usos vs. Aiden English & Rusev – Non-Title Match
Przy stoliku komentatorskim New Day. Przed walką English pośpiewał, a Usos skrytykowali ten występ i śmiali się z przeciwników. Ostatecznie zjawili się też Chad Gable i Shelton Benjamin, którzy nie byli pod wrażeniem tego co prezentują pozostałe zespoły i zaznaczyli, że liczy się najbliższa niedziela, gdy zdobędą tytuły.

Pojedynek rozpoczął się w trakcie przerwy reklamowej i Rusev dobrze radził sobie z jednym z braci, którego sprowadził do defensywy. Wracamy do pełnego ekranu i Jey wreszcie zaskoczył Ruseva sprytnym Enzuigiri. Po chwili mamy zmiany w obu zespołach i Jimmy gładko rozprawiał się z Englishem, a gdy tylko ten spróbował jakiejś akcji w locie, to nadział się na Superkick. Rusev przerwał liczenie, za co Jey starał się go ukarać, ale to Bułgar wyszedł z tego górą. To z kolei oznaczało kłopoty dla Jimmy’ego, który był osamotniony i nadział się na nieprzepisowy cios od Ruseva, czego nie dostrzegł sędzia. English z kolei dorzucił po tym Swining Neckbreaker i zainkasował zwycięstwo dla swojego zespołu.

Zwycięzcy: Aiden English & Rusev – 4.24 via Pinfall



Na zapleczu AJ Styles stwierdził, że nie dał się wyrolować i podobnie będzie w niedzielę. Niemal w tym samym momencie został jednak zaatakowany od tyłu przez The Singh Brothers i Jindera Mahala, a ten ostatni podkreślił, że w niedzielę Styles wcale sobie nie poradzi.



Do Kick-Off niedzielnego PPV dorzucono walkę Mojo Rawley’a i Zacka Rydera, co chyba dobrze oddaje ile nas wszystkich obchodzą losy tej dwójki – tyle co Kick-Off podrzędnego PPV.



Komentatorzy omówili kartę Clash of Champions.



Main Event: Kevin Owens (w/Sami Zayn) vs. Shinsuke Nakamura (w/Randy Orton)
Przed pojedynkiem Orton stwierdził, że nie wie czym kierują się Shane McMahon i Daniel Bryan, ale wie za to, że nienawidzi Kevina i Samiego, więc będzie chciał im dołożyć. Nakamura się z nim zgodził.

Przy stoliku komentatorskim jest Daniel Bryan, który sam przyznał, że nie wie do końca jak będzie przebiegał pojedynek z podwójnym składem sędziowskim, choć na pewno dogadają to z Shanem do czasu PPV.

Owens szybko przejął inicjatywę i pierwsze fragmenty pojedynku należały zdecydowanie do niego, aczkolwiek Nakamura postraszył kopniakiem i KO wycofał się z ringu. Tam jednak także podpuścił rywala, dzięki czemu pchnął go w krawędź ringu, a z powrotem w kwadratowym pierścieniu dorzucił Running Senton – 2 count. Owens zwolnił akcję Chin Lockiem, a gdy Nakamura się podniósł to ściągnął go za włosy do parteru i dołożył jeszcze trochę ciosów. Shinsuke udało się położyć rywala na narożniku, więc chciał mu przywalić kolankiem, ale KO w porę odskoczył, a poza ringiem posłał przeciwnika w bandę.

Po przerwie wydawało się, że Nakamura wreszcie na dobre przejdzie do ofensywy, ale nic bardziej mylnego, bo Owens zatrzymał go Clotheslinem, po czym dokładał rywalowi kolejne ciosy, a przy okazji też parę słów dla Ortona. Kevin znów poszedł po Senton, ale tym razem nadział się na kolana przeciwnika. Shinsuke złapał oddech i podjął wymianę ciosów, z której wyszedł zresztą górą, sięgając po Leg Lariat. Teraz Nakamura nabrał już wystarczająco dużo sił by zabrać się za bardziej konkretną ofensywę w postaci Front Suplexu, kopniaków i kolan w narożniku. Zwycięstwa to nie dało, więc Nakamura postanowił sięgnąć po Superplex, ale KO skontrował i strącił go z narożnika. Owens skoczył na rywala z Sentonem, ale znów wpadł na kolana rywala. Po chwili KO spróbował ciosu, ale Nakamura się uchylił i oberwał sędzia. W ringu trwały zmagania, które zakończyły się ostatecznie kopniakiem od Nakamury, a w międzyczasie Daniel Bryan widząc co się dzieje zabrał znokautowanemu sędziemu koszulkę, po czym ją założył i zabrał się do liczenia – skończyło się na 2 count. Sami Zayn wparował na ring z pretensjami, ale zajął się nim Randy Orton. Poza ringiem jednak Zayn zaatakował oczy rywala, co pozwoliło mu posłać go w słupek w narożniku. Sami odwrócił jeszcze uwagę Nakamury i choć oberwał za to dość mocny cios, to opłacało się, bo Kevin zdołał wykonać Pop-Out Powerbomb i zgarnąć zwycięstwo.

Zwycięzca: Kevin Owens – 11.17 (Pokazane) via Pinfall

Po walce Renee Young postanowiła jeszcze poprosić Owensa i Zayna o komentarz, a panowie stwierdzili, że nikt nie odbierze im tego co mają, bo są najlepsi nie tylko na SmackDown, ale także w całym WWE. Yep Yep Yep! I tym akcentem kończymy ten epizod SmackDown, a spotkamy się lada moment na ostatnim PPV w tym roku – Clash of Champions.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group