Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pt lis 16, 2018 5:53 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość

Offline
 Tytuł: NXT 10.10.2018
Post: czw paź 11, 2018 7:04 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 17, 2010 5:03 pm
Posty: 1340
Niedawno widzieliśmy w NXT świetne widowisko między Ricochetem i Petem Dunnem, a dzisiaj do obu panów dołączy jeszcze Adam Cole i tym samym przed nami Triple Threat Match o North American Championship.



Rozpoczynamy jednak od NXT Championa, Tommaso Ciampy! Ciampa stwierdził, że jest najwspanialszym zawodnikiem w historii, a teraz ma także najwspanialszą muzykę wejściową w historii. A chcemy wiedzieć co jest najlepsze, co jest tu wisienką na torcie? To, że uciszyła ona owce, ale w stadzie zawsze jest jedna, która wyłamuje się, chce być inna i w tym przypadku jest to Velveteen Dream. Dream przykuł uwagę mistrza, ale w całkowicie niewłaściwy sposób, gdy zaczął go bezpodstawnie oskarżać i wtykać nos w nie swoje sprawy.
Coś do powiedzenia w tej sprawie ma The Velveteen Dream! Dream stwierdził, że jest zdziwiony wszystkim co widzi i słyszy, a szczególnie tym, że Ciampa uważa się za najlepszego w historii. Nie podobają mu się także groźby Ciampy i uważa też, że tytuł mistrzowski NXT zasługuje na coś zdecydowanie lepszego niż wkurzony łysy gość, który skrywa swoje kompleksy.
Ciampa przeczekał ożywienie fanów i stwierdził, że może sobie być i wkurzonym łysolem, ale ma do tego ten błyszczący tytuł. Rozumie Dreama, który chce tego co ma on – walk wieczoru, światła reflektorów i mistrzostwa NXT. Prawdę mówiąc nie sądzi jednak, że Dream wierzył w swoje oskarżenia wobec niego – chciał tylko skupić uwagę, którą teraz ma, więc niech to przyzna.
Ciampa przyłożył jeszcze ucho do swojego pasa, po czym stwierdził, że tytuł podpowiada mu, iż Dream nie jest po prostu… wystarczająco twardy (z angielskiego tough enough, czyli oczywiście odniesienie do show, w którym poległ swego czasu Dream).
Prowokacyjne słowa wywołały poruszenie na trybunach, ale Dream się nie przejął i podszedł do Ciampy mówiąc, że jest nie tylko bardziej twardy, ale i bardziej męski od mistrza, o czym ten przekona się, jeśli podejmie wyzwanie.
Niespodziewanie wybrzmiała muzyka Nikki Cross i nasza obłąkana Szkotka wparowała na ring! Nikki szalała wokół zdezorientowanych panów, podczas gdy fani chantowali „Triple Threat” :) Cross patrzyła sobie po obu zawodnikach, a tymczasem fani podjęli „Nikki knows a secret”. Nikki mówiła, że wie co zrobili obaj panowie, a Dream miał w końcu dość szaleństwa i umknął z ringu. Ciampa chciał podnieść mikrofon, który wytrąciła mu Nikki, ale ta odkopała przedmiot i opuściła ring śpiewając „I know! I know!”. To tyle jeśli chodzi o ten bardzo udany segment na otwarcie.



Walka Nr.1: Keith Lee vs. Kona Reeves

Konie nie podobało się zbytnio to jak fani celebrują występ Keitha i standardowo sporo gadał zamiast walczyć, ale gdy doszło już do zwarcia to Reeves zdołał nawet zaskoczyć przeciwnika. Zaczął jednak lekceważyć rywala, który ukarał go za to ciosami i podwójnym Chopem otwartymi dłońmi. Rozbawiony Keith po ładnym uniku poczęstował rywala Dropkickiem, a przy linach popisał się Suplexem… którym wyrzucił przeciwnika z ringu! Reeves skorzystał z płachty okalającej ring by zasłonić widok rywalowi i zaatakować go z zaskoczenia, co pozwoliło mu choć na chwilę przejąć kontrolę nad pojedynkiem, aczkolwiek kolejny raz brakło konkretów i wreszcie musiało się to skończyć kontrą Keitha. A gdy już do tego doszło to nie było żartów i Lee zdemolował przeciwnika Shoulderblokckiem, po czym poprawił swoim Ground Zero i zainkasował zwycięstwo.

Zwycięzca: Keith Lee – 4.00 via Pinfall (Keith nieźle się wprowadził i jest bardzo over z fanami, natomiast jestem ciekawy czy znajdą mu odpowiedniego rywala na TakeOver, bo zdecydowanie by się to temu zawodnikowi przydało.)



Promo Shayny Baszler, która na WWE Evolution ponownie zmierzy się z Kairi Sane.



Wcześniej dzisiaj reporterzy spytali Kairi Sane o ten pojedynek i mistrzyni NXT była podekscytowana szansą, jaką jest dla niej walka na tak dużej gali. Nie przejmowała się też tym, że Baszler intensywnie trenuje, bowiem ona znów ją pokona.



Na zapleczu jest William Regal, który nie zamierzał na razie zdradzać kogo podejrzewa o atak na Aleistera Blacka, bo wciąż nie ma pewności. Z Regalem skonfrontował się Kassius Ohno, który wciąż uważał, iż Regal go lekceważy i chciał się zmierzyć z najnowszą zabawką Regala (Mattem Riddlem). Zasugerował też, że może to właśnie on to zrobił.
Regal miał dość i wszedł do gabinetu, a tymczasem zjawiła się jeszcze Nikki Cross, także Kassiusowi mówiąc, że wie kto to zrobił.



Za tydzień Kyle O’Reilly i Roderick Strong bronią tytułów tag teamowych NXT w starciu z War Raiders! Oprócz tego Nikki Cross zmierzy się w rewanżu z Biancą Belair.



Main Event: Ricochet (Champion) vs. WWE UK Champion Pete Dunne vs. Adam Cole – NXT North American Championship Match

Wydawało się, że Dunne i Ricochet ruszą na siebie, ale ostatecznie panowie zabrali się za Cole’a, choć nie mogli się dogadać, który powinien w pełni atakować i Adam skorzystał z okazji by pchnąć Ricocheta w Dunne’a, czym oszczędził sobie choć troche kłopotów. Ostatecznie jednak Ricochet sam dobrze poradził sobie z Adamem, a potem postraszył Pete’a lotem poza ring. Dunne nie był pod wrażeniem, ale znów skorzystał z tego Cole, który pozbył się Ricocheta. Pora zatem na rywalizację Dunne’a z Colem, ale tutaj także lepszy okazał się WWE UK Champion. Cole znalazł się poza ringiem i doszło wreszcie do rywalizacji Dunne-Ricochet, która przypominała początki ich starcia sprzed kilku tygodni. Fani nagrodzili ich brawami, a z zaskoczenia spróbował zaatakować Cole, którego jednak Dunne łatwo podciął i przytrzymał go w pozycji do Surfboardu, a wtedy Ricochet wykonał Cole’owi mocny Low Dropkick. Ricochet myślał, że to początek współpracy i chciał podać rywalowi rękę… ale Dunne znokautował go ciosem i teraz pracował nad Ricochetem w parterze. Ricochet odpowiedział ładnym popisem technicznym i przeszedł do wariantu Cloverleafu, lecz wtedy zaatakował Cole, który zaczął obijać obu przeciwników, póki ci byli w parterze. Adam wypchnął z ringu Ricocheta i atakował dalej Dunne’a, zgarniając 2 count z Neckbreakera. Odnalazł się Ricochet, ale w sumie nie wrócił do walki, bo przy próbie Springboardu Cole podciął go na linach i mistrz znów znalazł się na podłodze. W ringu Dunne starał się dojść do głosu, ale Adam znów go powalił. Potem jednak pierwszemu mistrzowski North American zabrakło weny i Dunne zaskoczył go policzkiem oraz Enzuigiri. Ricochet zaatakował Dunne’a, który postanowił dojść do siebie poza ringiem, lecz gdy Ricochet nabrał już tempa to nie dość, że zaatakował Cole’a, to i na Dunne’a wyskoczył na podłogę z Moonsaultem. Dla Cole’a jeszcze Springboard European Uppercutt – 2 count. Ricochet wyniósł Cole’a, ale oberwał solidnie od Dunne’a, który dołożył też soczysty cios dla Adama. Ricochet oberwał w narożniku, a Dunne ustał próbę German Suplexu od Cole’a, po czym Pete miał dwóch rywali w parterze i wtedy obu naraz wpiął Half-Crab. Obaj panowie mocno cierpieli, ale w końcu Ricochet się wyrwał, a po złapaniu oddechu przeszedł teraz z kolei do Octopus Holdu dla Dunne’a, jednak to pozostawiło z boku Adama i ten zakradł się z Backstabberem dla Ricocheta – 2 count. Zawodnicy zaczynali odczuwać trudy pojedynku, ale wdali się w wymianę ciosów, po czym Cole powalił Dunne’a niezłym Enzuigiri, a Ricochet dostał z kolei Busaiku Knee – 2 count! Ricochet bronił się przed kolejną akcją Cole’a i sam odepchnął go ciosem, a w narożniku podpuścił przeciwnika, aż wracający Dunne przywalił Cole’owi. Rozgorzała chaotyczna sekwencja w której zawodnicy wykonywali sobie nawzajem różne akcje, co wszyscy mocno odczuli, lecz wreszcie przesadne ryzyko podjął Ricochet, który spróbował Springboard Moonsaultu, a Cole i Dunne znokautowali go wtedy podwójnym Superkickiem! Cała trójka na macie, choć najgorzej czuł się oczywiście Ricochet, ale uniknął desperackiej próby liczenia przeciwników. Dunne i Cole spięli się jak byczki, po czym zasypali ciosami, co Pete wygrał Headbuttami, a potem zaatakował nieprzyjemnie dłoń rywala i znokautował go kopniakiem w głowę, lecz Adam mądrze wycofał się na krawędź ringu, a tam na dodatek zaskoczył przeciwnika poprzez DDT! Adam wpadł na szatański pomysł i chciał dobić rywala przy schodkach, ale ostatecznie tylko w nie kopnął, a z kolei Dunne zablokował rękę rywala na schodkach i na nią nastąpił. Odnalazł się Ricochet i mieliśmy trochę latania, ale skuteczniejszy w tym okazał się Dunne, który wrzucił potem na ring Ricocheta i wykonał mu Xplex, lecz liczenie przerwał Cole. Zawodnicy pozbierali się powoli, ale Cole mądrze postanowił odpocząć poza ringiem, podczas gdy Dunne z kolei wdrapał się na narożnik i wtedy Adam skorzystał z okazji by tam do niego dopaść. Teraz to Cole szykował coś dla Dunne’a, ale ostatnie słowo należało do Ricocheta, który dołączył do zamieszania na narożniku i mamy… podwójną Super Hurricanranę! Cole poza ringiem, a Dunne dostał jeszcze od Ricocheta odwróconą Hurricanranę i Flatliner – 2 count. Fani chcieli by pojedynek trwał wiecznie, a tymczasem Cole podciął Ricocheta na narożniku, a potem zabrał się za Dunne’a, nie dając mu wyłamać sobie palca i próbując Roll Upu z nogami na linach – 2 count. Pete odpowiedział i to poprzez Bitter End, natomiast Ricochet wykonał mu Shooting Star Press, ale Pete był gotowy i złapał rywala w duszenie trójkątem. Ricochet podniósł pozycję i chciał cisnąć rywala o mate, lecz Dunne zaatakował palce przeciwnika, ale wtedy odnalazł się Cole, który miał Superkick dla Dunne’a, a potem Last Shot dla Ricocheta i wreszcie rzut na kolano dla Dunne’a, po którym Pete jakimś cudem odkopał jednak przy 2 count. Dunne wyhamował próbę szarży rywala Lariatem i kolejne Bitter End dla Cole’a, jednak przy liczeniu… Ricochet wykonał mu Springboard 450 i po chwili odliczył Dunne’a, broniąc tytuł.

Zwycięzca: Ricochet – 18.29 via Pinfall (Ponownie mają duży plus za puszczenie tej walki bez żadnych przerw, które wybijałyby widza z rytmu. Myślę, że starcie na równie znakomitym poziomie co ostatnia walka Dunne/Ricochet, a tutaj na dodatkowy plus jasne zakończenie.)

Wyczerpany Ricochet mógł świętować obronę tytułu, a ten epizod NXT dobiegł końca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group