Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest wt lis 19, 2019 5:15 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt maja 21, 2019 10:17 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4350
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Data: 7 czerwca

Miejsce: Jeddah, Saudi Arabia

Arena: King Abdullah International Stadium

Karta:

Roman Reigns vs. Shane McMahon

WWE Intercontinental Championship Match:
Finn Bálor (c) vs. Andrade

Braun Strowman vs. Bobby Lashley

Goldberg vs. The Undertaker

50-Man Battle Royal

Triple H vs. Randy Orton

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt maja 21, 2019 12:35 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4561
Lokalizacja: Gniezno
Cytuj:
50-Man Battle Royal


xD

Cytuj:
Goldberg vs. The Undertaker


xDDD

Cytuj:
WWE Intercontinental Championship Match:
Finn Bálor (c) vs. Andrade


xDDDDD Bo Balor ma być jako Demon

Cytuj:
Roman Reigns vs. Shane McMahon


xDDDDDDD

Jeśli Brock Lesnar scashuje w Arabii walizkę

xDDDDDDDDD

Tyle o tej gali ode mnie, pozdrawiam

_________________
User Roku 2015
Admin Roku x2: 2017, 2018
Best Post 2015
Newsman Roku 2015
Progres Roku 2015
User Miesiąca x3: Wrzesień 2015, Kwiecień 2016, Styczeń 2019
Moderator WrestleFans - 27.04.2016-06.01.2017
Administrator WrestleFans - 06.01.2017-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt maja 21, 2019 12:55 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1266
Lokalizacja: Sosnowiec
W sumie wyjebane na galę, ale jednak głupota z Demonem i prawdopodobnym Lesnar-Rollins, choć podobno nie wykluczają Kofi-Lesnar XD i potem feud z Romanem....Orton-HHH i szczególnie Goldberg-Undertaker przemilczę. Z BR liczę na ponowny występ Babsa, który może coś więcej ugra tym razem ;)

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr maja 22, 2019 11:51 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4350
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
SpangeBoy pisze:
Z BR liczę na ponowny występ Babsa, który może coś więcej ugra tym razem ;)

Jak wyeliminuje więcej niż jednego wrestlera to będzie dobrze, ale przyznam że sam z chęcią go zobaczę....
W przeciwieństwie do tej gali XD

Nie no wszystko poza walką o IC to żart, a i pewnie Andrade i Balor dostaną 8 minut i zrobią walkę jak raz na SD czy RAW. Poza tym serio cykam się że Brock zrealizuje walizkę i z dwojga złego niech to zrobi na Kofim, bo widać że dążą do tego żeby Roman go pokonał w walce o pas i dopóki to się nie stanie to nie dadzą Sobie spokoju z Lesnarem.

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 05, 2019 11:19 am 
Rookie
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 30, 2019 11:13 pm
Posty: 10
Jedyne co Mnie interesuje to walki o Universal i WWE Championship, przez to że Brock nadal ma walizkę i może nagle jej użyć na Kofim i potem mamy Brocka na SmackDown. Patrząc na ostatnie plotki że Brock może występować regularniej na tygodniówkach, to mógłbym wtedy tą opcję kupić. Boję się tylko że to doprowadzi kolejną walkę z pewnym panem który znowu napotka Brocka na swojej drodze, mam nadzieję że tego nie zrobią. Rollins jako mistrz Universal jest dobry i jego przegraną bym widział w okolicach SummerSlam, niż zabieranie mu pasa gdy Seth jest w gazie.

Co do poziomów walk to do walki o WWE Championship mogę być spokojny bo w ringu będą stać jednak Ziggler i Kofi którzy potrafią zrobić porządną walkę. Z Universal jest taka sprawa że w walce jest Corbin który potrzebuje kogoś kto go poprowadzi, Rollins nie powinien mieć problemu bo nie raz udowadniał że z gorszych potrafił coś wycisnąć, a też Corbin ostatnio jakoś się poprawił w ringu. Jak złapią chemię i będą dobrze współpracować to może wyjść okej.

Reszta gali Mnie jakoś nie jara i raczej będę oglądać skróty reszty walk, bo nie widzi Mi się oglądać dziadków którzy powinni już siedzieć na emeryturze.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr cze 05, 2019 11:59 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1266
Lokalizacja: Sosnowiec
Finn Balor (c) vs. Andrade: liczę na niezłe starcie i przede wszystkim obronę Balora. Andrade może tutaj nawet jakoś nieczysto przegrać, ale niech nie wpadają na pomysł zmiany mistrza na takiej gali.

Goldberg vs. The Undertaker; Roman Reigns vs. Shane McMahon; Randy Orton vs. Triple H; Bobby Lashley vs. Braun Strowman; Lars Sullivan vs. The Lucha House Party (Gran Metalik, Kalisto & Lince Dorado): wywalone. Tu jedynie czekam na mord Sullivana i powtórzenie Speara z Survivor Series 2016 ;) a i ofc Goldi z Takerem w walce 20 minutowej muszą wystąpić XD

Kofi Kingston (c) vs. Dolph Ziggler: spokojna obrona, ale może panowie się zepną i zaserwują coś naprawdę dobrego. Swego czasu ich walki o ICka były mocne, więc chemia jest-tylko czy będą chęci?

Seth Rollins (c) vs. Baron Corbin: Corbin to drewno i nawet obecność Rollinsa nie pomoże. Nie wiem też, czy nie będzie tu mocnego sprzedania ataku z RAW i pewnego "oszczędzania" Setha. Baron może wyjść z tej walki całkiem nieźle wypromowany, ale na pewno nie z pasem. Taki *** się szykuje.

50 BR: tutaj pewnie będzie sporo osób z NXT i może UK, do tego jakieś powroty. Oczywiście liczę na Babsa i jakiś jego moment :D, a tak w sumie wywalone-może być ciekawie ze zwycięzcą i nie mam jakiegoś typu specjalnego. Nie zaskoczy mnie wygrana jakiegoś typa stamtąd albo nawet Lesnara XD

Może ringowo coś się obroni.

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob cze 08, 2019 8:28 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 236
Week 9 - Super ShowDown PPV, 07.06.2019, King Abdullah Sports City Stadium, Jeddah


Walka w kick-offie między Usos i Revival taka dosyć zwykła tygodniówkowa. Trochę prowadzili bracia, potem trochę przeciwnicy, ostatecznie zakończyli po serii Superkicków, co w sumie wcześniej nawet nie kończyło walk.

Widok na arenę przed rozpoczęciem cudowny. Blisko ringu biała plama szejków, potem długo długo pusto i dopiero ludzie gdzieś na trybunach stadionu.

Otwarcie to walka Rollins-Corbin. Seth cały owinięty po ostatnim ataku Lesnara, ale walczy jak zdrowy, czasem coś tam pokaże, że go boli. Corbin oczywiście skupił się na ataku właśnie tej części ciała, która ucierpiała najbardziej. Po jakimś czasie bandaż się Rollinsowi zwinął i już nie zakrywał prawie nic, a on sam ruszył do ataku. Corbin przetrwał długi okres ofensywy Setha, znajdował też czas żeby kłócić się w kółko z sędzią. Ciągłe atakowanie mistrza nie przynosiło rezultatu, więc wziął krzesełko, ale sędzia przekonał go do odłożenia go. Mimo wszystko Baron się wkurzył, znowu ruszył do sędziego, sędzia wkurzył się jeszcze bardziej i naskoczył na Corbina, Rollins wykonał rollup i zachował mistrzostwo. Po wszystkim Rollins i tak dostał End of Days, po czym rozbrzmiała muzyka Lesnara. Mr. Money in the Bank wyszedł z krzesełkiem w dłoni, w międzyczasie Heyman wypieprzył się przy wchodzeniu do ringu. Rollins obronił się Low Blowem i obłożył Brocka krzesłami, a więc walizka jeszcze przez jakiś czas będzie niezrealizowana.

A teraz La Sombra, czyli na nasze 'cień' (teoria o polskiej ksywce Andrade mode on hehe) i Demon Balor z jakąś specjalną wejściówką, ale jakoś mało umalowany. Skupiając się na postaci Balora, to chyba najnudniejszy jego występ jako Demon. Cholernie słabe wykorzystanie tego motywu, w dodatku bardzo szybko zeszły mu wszelkie malunki. Co do walki, to jak dla mnie ogólnie stylowo ciągnął ją Almas. Balor odkopał Hammerlock DDT, poleciał z akcjami z trzeciej liny, to DDT wyglądało nawet mocno, walnął swojego finishera i to tyle. Ale to ogólnie była gównowalka, ludzie...ciekawe kto wreszcie pokona Demona. Za ten występ ktoś powinien.

Krótkie proma Miza i Mahala, ten pierwszy wypadł lepiej. Jeszcze jakby to było coś dziwnego...

Shane wyszedł do ringu z Drew, Reigns oczywiście sam. Gdyby Roman to wygrał, to postać McIntyre'a zostałaby chyba zaorana. Niestety w Arabii wydarzyły się tak wielkie jajca, że widziałem je u siebie przez okno. Długi czas Shane trzymał Romana na ziemi, ogólnie sama walka nie była zbyt dynamiczna, ale czego oczekiwać od McMahona. Drew po próbie interwencji dostał Superman Puncha, ale to pozwoliło Shane'owi trzymać inicjatywę. Wchodził już do Coast to Coast, ale i on dostał Supermana od Reignsa, po którym oczywiście odkopał. Zaraz potem McMahon uderzył sędziego, a Roman otrzymał Claymore. I w ten sposób mamy zwycięzcę, wystrzeliła kupa fajerwerków, no tworzy się historia, kto ją zakończy?

Kofiemu chyba specjalnie dali gimmick takiego nudnego inspiratora motywatora, żeby ludzie go odlubili i żeby mógł spokojnie stracić ten pas. Najgorsze, że to nie wychodzi.

Czas na Masakrę w Jeddah (all rights reserved). Przed walką zastanawiałem się, czy rozwiążą to szybko, czy trochę to potrwa, ostatecznie wyszła ta druga opcja. Sullivanowi oczywiście puściła farba w międzyczasie, a najwięcej krzywdy stało mu się, kiedy zrzucili go z narożnika. Walka zakończyła się przez DQ po tym jak wszyscy rzucili się na Larsa. Obili go w ringu, wychodząc i tak zostali przez niego rozłożeni. Lars wygrał walkę, ale na pewno nie w sposób, który jakoś by go promował. Może nie mają na razie dla niego przeciwnika i to z LHP potrwa nieco dłużej.

Arabską tradycją wracamy do 2010. Tryplak wjechał sobie na motorku, no fajnie. To wszystko obchodzi chyba tylko Arabów. Na początek spokojna budowa z elemetami psychologicznymi, dość szybko pojawiły się, oczywiście nieudane, próby finisherów z obu stron. Ale chanty 'This is awesome' po nie pokazaniu jeszcze niczego świadczą o tym słynnym zacofaniu Arabów w kwestii WWE. Sama walka była typowo siłowa, jak przystało na akurat tych dwóch zawodników. HHH na jakiś czas skupił się na lewej ręce Ortona, potem wylądował na stole komentatorskim. Orton wykonał też swojego klasycznego stompa, po czym dalej leżeli sobie na ringu. Poźniej wróciła chwila dynamiki, gdzie prowadził Tryplak, ale i Randy coś tam oddawał. Na 'Suck It' odpowiedział swoim combo z Powerslamem, DDT z lin i przymiarką do RKO. To ostatnie oczywiście nie weszło i znów trochę poleżeli. Zaraz potem jednak się udało, ale bez zakończenia walki. Orton już przymierzał się do czegoś, na co czekałem od początku walki, skoro już lecimy z klasyką, ale Punt Kick został skontrowany na Pedigree. To jednak nadal nie koniec. Do gry weszły więc stoły komentatorskie, na których Orton lądował cztery razy. Po powrocie do ringu HHH rozpędził się i dostał drugie RKO i zamykamy burdel o właściwej godzinie.

Wideo z ostatnich wydarzeń związanych z pasem 24/7. Truth nabija sobie reigny. Corbin wini sędziego za swoją porażkę i chce kogoś, kto zrobi z tym porządek.

Kolejna walka nic, czyli Strowman vs Lashley, pojedynek na mięśnie. Chwila siłowania i obijania się i szybki Powerslam dla Strowmana, który przeżył. Potem po kolei seriami walili sobie po parę akcji, wreszcie Strowman zakończył walkę po Powerslamie. Czas antenowy zapełniony.

Kolejne proma uczestników Battle Royala raczej można zaliczyć do przeciętnych, Ali chyba nawet lepiej wypadł.

O kurde, niech ktoś gifa z tym dzieckiem tańczącym do nuty New Day jakby je piorun trafił, taki obraz ich fanów. Najgorszą sprawą tutaj jest to, że wynik takiej walki jest z góry znany i co najwyżej można mieć nadzieję, że Dolph jest w formie i wyjdzie dobra walka. Początek należał do Zigglera, jednak zaraz przeszło do równowagi, a potem ofensywy Kofiego. Wjechało tradycyjne kombo przerwane ucieczką. Walka znów się wyrównała i nabrała troszkę tempa. Ziggler odkopał po SOS, potem chwilę pobili się za ringiem, gdzie przy okazji Superkicka wyrwał Woods. Wrócili do ringu, Kofi wypchnął Dolpha z pinu, swoje zrobił Woods i Kofi obronił pas. Cóż za inspiracja i motywacja...Jak szykujecie powoli jakiś heel turn, to niech chociaż typ nie będzie drugim Dallasem. Dolph po walce udzielił wywiadu Saxtonowi, w którym wylał swój żal na temat walki przegranej przez Xaviera i chce jeszcze jednej walki, tym razem prawdziwego 1 na 1, w stalowej klatce.

205 Live wyszło niemal na samym przodzie parady jobberów do ringu na Battle Royal. Potem zaczęli wchodzić ważniejsi gracze, oczywiście wśród nich Titus, tym razem bez problemów z wejściem. No i MVP Elias ze swoją piosenką. Jako, że to Battle Royal, a nie Royal Rumble jak poprzednim razem, nie było szans na jakieś fajne wejścia w stylu Babatunde, wystarczająco dużo ludzi jest w main rosterze. O przebiegu początku nie ma co pisać, można tyle, że jako pierwsi wylecieli Singhowie. Dodam jeszcze, że początkowo nie poznałem Gable'a z krótszymi włosami. Po parunastu minutach ring był wreszcie luźniejszy i pozostały ważniejsze postacie. I Mansoor, ale to akurat zrozumiałe. Mniej zrozumiałe jest to, że wygrał, no kurna mimo wszystko. Typ nie dość, że dopiero stawia pierwsze kroki w NXT, to jeszcze był stamtąd chyba jedyny. I wygrał. Przecież gdyby Elias go wyeliminował, to by i tak był wielki sukces. No wywiad po walce w porządku bardzo za to.

I nadszedł czas na walkę, o której zapomniałem, że w ogóle jest. Goldberg grubo przesadził z cutem, bo krew na głowie miał od razu przy wyjściu z szatni. Undertaker w typowym dużogalowym wyjściu. Na początek dostaliśmy staredown i taunt Goldberga z podcięciem gardła, zaraz potem Taker otrzymał dwa Speary. Goldberg nadal kontynuował atak, aż nadział się na kontrę w narożniku, po której cut całkiem puścił. Deadman przejął inicjatywę, wykonał spacer po linie, potem Chokeslama i Tombstone'a, gdzie Goldberg naprawdę wylądował na głowie, ale i tak odkopał pin. Taker obił jeszcze trochę przeciwnika, ale dostał Speara i nieudanego Jackhammera. Postanowili to chyba zakończyć szybciej niż planowano, bo skończyło się słabym Chokeslamem. Po minie Takera było widać, że zauważył, że było do dupy. Panowie mogli sobie naprawdę zrobić krzywdę, niestety już nie dla nich takie walki.

Podsumowując, walki w większości bez emocji, ale nikt nie spodziewał się czegoś lepszego po takim po prostu dużym house show. Kilka walk bardzo nieciekawych, reszta bez bardzo. Ciężko to tak w skrócie ująć, ale można się było na tej gali śmiertelnie zanudzić.

_________________
#WM2WM - Week 32/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 09, 2019 1:39 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 02, 2010 10:54 pm
Posty: 3018
Lokalizacja: Warszawa
Obejrzałem main event, tylko po to żeby wiedzieć na co głosuję w plebiscycie na najgorszą walkę tego roku. Jakie to było złe... Jeszcze gdyby poszli w szybką* wymianę finisherów, 5 minut i po sprawie to ok, ale po tym jak Goldberg przywalił w narożnik i przestał ogarniać co się dzieje wokół, była to definicja antywrestlingu, lub jak kto woli - obecnego WWE. W ogóle odsetek poprawnie wykonanych ruchów był tutaj śmiesznie niski, nie liczyłem dokładnie, ale myślę że co najmniej połowa akcji była zbotchowana, z czego kilka tak poważnie, że gdyby to był Casket Match, to niewiele brakowało a trumna nie byłaby jedynie rekwizytem. Tragedia, już teraz trudno usprawiedliwiać ciągłą aktywność w ringu obu zawodników, natomiast jeśli któryś z nich po takim balansowaniu na granicy chodzenie o kulach/wózek inwalidzki kiedykolwiek jeszcze zawalczy, to nawet nie wiem co, bo brakuje mi słów na tak nieodpowiedzialne zachowanie. Choć tak szczerze, to po ilości przyjętych w tym starciu ciosów na głowę, raczej nie ma co liczyć by któryś z nich zmądrzał.

* jak na dziadków

_________________
prawdziwy mężczyzna nie ogląda wrestlingu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz cze 09, 2019 6:07 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 12, 2016 9:32 pm
Posty: 68
Lokalizacja: Rzeszów
Co prawda, to prawda. Też obejrzałem tylko ME, myślałem że szybko się skończy, ale gorąco i przywalenie w narożnik zrobiło swoje. Taker jeszcze w miarę dawał radę ale i tak. Szkoda straszna że swoją legendę zamienia na drobne, wychowałem się na nim, najlepszy wrestler w historii dla mnie niestety lata robią swoje, jak już się miał pokazać WMka była najlepszym rozwiązaniem. No cóż kasa robi swoje. Swoją drogą szejki nawet nie patrzyli na to co sie dzieje w ringu, nie rozumiem po co oni płacą taki hajs za to, chyba tylko po to by dokuczyć amerykańcom. Ta walka to symbol, który pokazuje w jakim miejscu jest WWE teraz. Coraz bardziej jestem przekonany, że to wszystko pierdolnie, ja już nie jestem w stanie skrótów oglądać. Można było zrobić walkę Undertaker vs Kane, ten drugi jest w lepszej formie, ostatni raz poprowadziliby walkę i zakończenie kariery na WMce(jakby razem zeszli z ringu ramię w ramię ależ to byłoby epickie) dla obu panów, ech szkoda że już na to za późno. 2 wrestlerów którzy zarazili mnie wrestlingiem, ech łezka w oku się kręci.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 9 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group