Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz lis 17, 2019 12:13 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: wt lip 02, 2019 2:22 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1681
Lokalizacja: Gdańsk
Obrazek



Data: 14 lipca

Miejsce: Filadelfia, Pennsylvania

Wells Fargo Center



Karta:



WWE Universal/Raw Women's Championship Last Chance Winners Take All Mixed Tag Team Extreme Rules Match

Seth Rollins(c) i Becky Lynch(c) vs. Baron Corbin i Lacey Evans


WWE Championship Match

Kofi Kingston(c) vs. Samoa Joe


WWE SmackDown Women's Championship Handicap Match

Bayley(c) vs. Alexa Bliss i Nikki Cross


Tag Team No Holds Barred Match

Roman Reigns i The Undertaker vs. Shane McMahon i Drew McIntyre


WWE United States Championship Match

Ricochet(c) vs. AJ Styles


WWE Intercontinental Championship Match

Finn Balor(c) vs. Shinsuke Nakamura


WWE Cruiserweight Championship Match

Drew Gulak(c) vs. Tony Nese


WWE SmackDown Tag Team Championship Triple Threat Match

Daniel Bryan i Rowan(c) vs. Heavy Machinery vs. The New Day


WWE Raw Tag Team Championship Match

The Revival(c) vs. The Usos


Last Man Standing Match

Braun Strowman vs. Bobby Lashley


Kevin Owens vs. Dolph Ziggler


Aleister Black vs. Cesaro

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lip 04, 2019 12:38 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4343
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Zacznijmy od dwóch niesamowitych starć tag team
Seth Rollins i Becky Lynch vs. Baron Corbin i Lacey Evans - ringowo pewnie ** i 1/2 * - *** i 1/4 * i to tak optymistycznie, jeżeli chodzi o stary to 0/10, mistrzowie twittera wygrywają, tuli tuli, buzi buzi, w policzek, bo co... no wiecie co jest dalej
Co do drugiej walki to mam nadziej że tu będzie tuli tuli, a nie wynoszenie na noszach, choć to akurat by coś nauczyło WWE, w sumie tak naprawdę to 90% walki to będzie Roman vs Shane/Drew, a Andrzej wbije tylko na koniec i w sumie nie zdziwię się jakby tu jeszcze Shane zgarnął kończący pin.

Walka o pas WWE czysto ringowo zapowiada się najlepiej, ale po prostu nie wierzę w wygrana Joe który jest chyba tylko takim rywalem żeby dowieść Kofiego z pasem do SummerSlam.
Pas fioletowych i tagi SD mogą być też niezłe ringowo, ale widać że to walki bez większej historii.

Historia natomiast jest w walce pań z SD, ale w sumie lepiej jakby jej w ogóle nie było.
No i w sumie jeszcze zapowiedzą pewnie AJ vs. Rico czyli jedyny feud w WWE którey obecnie mnie ciekawi i może być naprawdę dobre starcie.

No i spoko ze Black się pokaże, propsowałbym pokonanie Larsa Sullivana tbh.

To będzie straszne, znowu się tak trafi że nie obejrzę live... ależ mi jest szkoda :/

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: czw lip 04, 2019 1:06 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1262
Lokalizacja: Sosnowiec
Hubson pisze:
Pas fioletowych i tagi SD mogą być też niezłe ringowo, ale widać że to walki bez większej historii.


O ile mogę się zgodzić z tagami Smacka, tak akurat Gulak-Nese ma wielką historię za sobą. Pomijając przeszłość panów i już parę walk odhaczonych w ich historii, to z logicznego punktu widzenia jest to jedno z ciekawszy starć na gali-były champ stracił pas nie będąc "pokonanym" i teraz chce rewanżu i czystego pojedynku. Mega szkoda, że dali już pas Drew i to nie tutaj zostanie koronowany na króla 205, lecz w pewnym sensie to dopiero tu może przypieczętować swój win i zacząć długie panowanie (mam nadzieję na to :) ). Ogólnie chyba nie jestem obiektywny, ale wydaje mi się, że od pewnego czasu lotnicy trzymają głównie gale PPV i zainteresowanie nimi. O ile ringowo czasem coś ich przebije, tak warstwa historii i story jest tutaj najlepiej rozkręcona.

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw lip 04, 2019 1:55 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4343
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Może źle się wyraziłem, bardziej chodziło mi że dostaną jakieś 8-10 minut i to pewnie jeszcze w kick offie, a jakieś 80% ludzi na widowni będzie miało na nich wyjebane. Szczególnie patrząc po tym jak potraktowano ich na ostatniej gali, gdzie dostaliśmy nowego mistrza, sorry, ale zmiana właściciela pasa w kick offie to dla mnie równoznaczne z zdefekowaniem się na niego.
I dlatego szkoda, bo panowie historię mają ciekawą, tylko że i tak po walce napiszemy starcie bez historii (znaczy wiadomo oby nie, ale znając WWE to nie ma na nic liczyć).

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: czw lip 04, 2019 3:20 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1262
Lokalizacja: Sosnowiec
Hubson pisze:
Szczególnie patrząc po tym jak potraktowano ich na ostatniej gali, gdzie dostaliśmy nowego mistrza, sorry, ale zmiana właściciela pasa w kick offie to dla mnie równoznaczne z zdefekowaniem się na niego.


Zgadzam się z tym Kick-Offem i tym, że lotnicy spokojnie powinni być w głównej karcie-zauważmy, że gwarantują poziom w ringu z reguły. Ale mimo wszystko nie przesadzałby z tym sraniem, bo wiemy jak WWE traktuje tę dywizję i po części lepsze jest danie im większej ilości czasu przed głównym show, niż dawaniem mistrza w 5-minutowej walce. Pojebane to mocno i szkoda tego, ale chyba już wolę takie rozwiązanie.

No i zawsze jest nadzieja, że będzie reakcja na nich via. ostatnie Stomping Grounds, gdzie akurat fajnie publika się z nimi bawiła :)

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: czw lip 11, 2019 3:12 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1262
Lokalizacja: Sosnowiec
Aleister Black vs. Cesaro+Ricochet (c) vs. AJ Styles+Drew Gulak (c) vs. Tony Nese+Kofi Kingston (c) vs. Samoa Joe+Revival (c) vs. The Usos=interesujące mnie walki. Tutaj liczę na zwyczajnie dobry wrestling i brak zmian posiadaczy pasów...na razie :) do tego Black niech wygra walkę z Cesaro i zacznie normalnie występować w SD TV.

No Holds Barred Tag Team Match
Drew McIntyre & Shane McMahon vs. Roman Reigns & The Undertaker
: nie interesuje mnie to, bo nie ma czym. Logiki w tym brak, pewnie nic nie wyjdzie z tego NHB-albo gówno w stylu wbicia Eliasa, ataku na rywali Drew i Shane'a, wygranej BITW XD

Last Man Standing Match
Bobby Lashley vs. Braun Strowman
: niech skończą już ten program i tyle. Jakiś dobry spot na koniec, wygrana Boba i tyle.

WWE SmackDown Tag Team Title Triple Threat Match
Daniel Bryan & Rowan (c) vs. Heavy Machinery (Otis & Tucker) vs. The New Day (Big E & Xavier Woods)
: poziom w ringu pewnie nie zachwyci, ale to nadal przyjemny punkt na papierze. Retain mistrzów i na SummerSlam nowi posiadacze pasów-nawet mogą być z pozostałej tu dwójki.

WWE RAW Women's Title / WWE Universal Title Winner Take All Mixed Tag Team Extreme Rules Match
Becky Lynch (c) & Seth Rollins (c) vs. Baron Corbin & Lacey Evans
: ME gali pewnie, a jeden z gorszych punktów gali XD won od pasów Corbin i ta druga. A najlepiej won z WWE w ogóle. Niech ogarną jakiś normalnych pretendentów na Galę Lata, błagam...

WWE SmackDown Women's Title Two On One Handicap Match
Bayley (c) vs. Alexa Bliss & Nikki Cross
: powinna się pojawić Banks, może dojdzie do jakiejś akcji w obozie Bliss/Cross. Raczej patrzę na to pod kątem segmentu/rozwinięcia story.

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 15, 2019 12:21 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 31, 2009 3:00 pm
Posty: 460
Lokalizacja: Szczecin
Andrzej pokazał wszystkim, że w odpowiednim towarzystwie potrafi wykręcić mocny pojedynek. Nie spodziewałem się niczego więcej. Dali maksimum swoich możliwości.
Najbardziej szkoda mi tego Rico,.który został wystawiony na pożarcie nowej eksportowej stajni WWE. Może dołączy do nich Finn po tej bezbarwnej porażce. Co by nie mówić, w historii się Ricochet zapisał. AJ z kolei niezmiennie kojarzy mi się z przeciętnymi (jak na jego możliwości walkami) i ten US Title pasuje do niego jak ulał.
Dywizja TT niezmiennie na średnim poziomie. W zasadzie to nie ma co komentować. Zobaczymy co się wydarzy na tygodniówkach.
Joe poległ jak zawsze.
Baron poległ razem ze swoją hehe, dupcią. Cash in na plus bo Seth Rollins mnie wymęczył swoim panowaniem.
A, no i gwóźdź programu- Kevin Owens. Czekam na wiecej!
Bardzo dobre ER :D widać, że ktoś wziął się za porządki. Najpierw trzeba wygrzebać się z tego gówna, w którym topili się od dłuższego czasu i zaraz może być pięknie. Dawno nie byłem tak dobrej myśli...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn lip 15, 2019 10:23 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 236
Week 14 - Extreme Rules PPV, 14.07.2019, Wells Fargo Center, Philadelphia


Krew się będzie lała, posypią się głowy, babki będą lały facetów. Te i inne cuda na kiju przed nami, rozrywkę na poziomie E K S T R E M A L N Y M czas zacząć.

Wiadomo, lecimy od walk w Kock-offie, a pierwszą z nich jest ta o pas IC. No i niby o pas, ale raz, że bez historii, dwa, że obaj panowie na tę chwilę nawet się nie nadają do głównej karty, więc dobrze, że to jest w K-O. Walkę lepiej zaczął mistrz, ale potem nieco się to wyrównało, obaj zawodnicy po trochę się obijali, ale żaden z nich nie dał jakichś fajerwerków. Shinsuke miał wjechać z podobnym combo jak w ostatniej walce, ale to Finnowi się udało. Prawie, bo Japończyk uciekł, przyłożył najpierw z tyłu, potem z przodu Kinshasę i wygrał. No i tak sobie ma pas Intercontinental. Czy on jest na pewno na to gotowy?

W drugiej walce Nese na dobre odda pas Gulakowi, a przynajmniej ja tak stwierdziłem przed walką. Mogliby zmienić Drew theme, bo ten do obecnej postaci już mniej pasuje. Publiczność była wyraźnie za Gulakiem, na Tony'ego wręcz bucząc, ale nie ma co się dziwić, mistrz jest praktycznie z Filadefii. To co mi się podobało w tej walce, to to, że inicjatywa zmieniała się w dobrym tempie, jak mawiają Janusze - nie za szybko, nie za wolno. Nese fajnie trochę polatał i nie tylko, sprawiając wrażenie (oczywiście tylko wrażenie), że może jednak odzyska pas. Ale strasznie nie trafił z 450 Splashem, który właściwie nie był splashem tylko kolanami na żebra Gulaka. Mistrz odkopał, zadał kilka ciosów i panowie dali ładną serię akcji z kontrami, zakończoną Powerbombem od Drew. Po tym poczuł on władzę i szybko zakończył pojedynek zachowując pas.

I cyk część główna gali. Na początek huczna walka tag teamowa #FireRome. Zaczęli oczywiście młodsi. Pierwszy zaczął niszczyć Drew, ale jak zmienił się z Shanem, to skończyło się to bardzo niefajnie dla McMahona. Najpierw oberwał od Romana, potem wszedł Taker i wrzucił spore tempo. Dorzucił firmowy spacer po linie i dał się zmienić z McIntyrem. Jemu natomiast rzucił legdropa za linami. Tą chwilą w ringu nieco okupił można powiedzieć winy za galę u Arabów. Panowie jednak poradzili sobie z wpuszczonym z powrotem Romanem, więc Taker wyjął krzesełko i pogonił obsranego McMahona. Dalej w dominacji byli jednak ci źli, ale wreszcie Drew trafił w słupek i wróciliśmy do zabijania Shane'a klasycznymi ruchami przez Takera. Szykowało się już Last Ride na stół komentatorski, ale wszystko przerwał Elias z gitarą. Roman, który rzucił się na niego, dostał Claymore, za chwilę drugie takie otrzymał Taker. Panowie położyli go na stole i tym razem Shane w starym stylu pierdyknął Elbow Dropa. Reszta wrzuciła trupa Undertakera do ringu, ułożyli na nim śmietnik i otrzymał on jeszcze Coast to Coast. Roman wrócił by zająć się Eliasem i Drew, a w ringu wleciała kolejna znana akcja z podniesieniem Takera. Później scena jak z filmu, gdzie Roman rzucił się, żeby uratować go przed McIntyrem za plecami. Nie udało się za pierwszym razem wrzucić McMahona pod Tombstone, ale co miało być, to i tak nastąpiło. Z ogromną pomocą Undertakera, Roman Reigns wygrał. Po walce piękny obrazek z Takerem klepiącym partnera po ramieniu, no teraz to już trzeba Romana kochać.

Seth i Becky tradycyjnie sobie pogadali na temat walki, zamierzają ją wygrać, no spoko, śmiało.

A teraz walka na mocne ostudzenie emocji, nie pierwszy i nie ostatni raz takie starcie oglądamy, ale co się dziwić, jak mamy 6 tag teamów na krzyż. Trochę to potrwało, można było popatrzeć na parę ciekawszych akcji tag teamowych i to jakie granie mają Revival, no a Usos dość tradycyjne dwójkowe ataki. W pewnym momencie sędzia nie zauważył zmiany między braćmi, dzięki czemu mocną przewagę objęli mistrzowie. Po chwili jednak to się zmieniło za sprawą poważnego upadku z lin Dawsona. Po kolejnych atakach Usos, walka nadal była bez rozstrzygnięcia. Dostaliśmy wymianę splashy między drużynami i Usos już mieli to w garści, ale po pokazie zwinności Dawsona wjechało Shattered Machine i pasy obronione. Kto następny? Bo brakuje mocno pretendentów. Chyba, że wrócą wreszcie jacyś AoP czy coś.

Tyle Aleister czekał i dostał Cesaro. W ringu spoko, jak najbardziej, ale bardziej z dupy i bez sensu przeciwnika (zakładając, że nie jobber) się chyba nie dało. A więc zaczęli tak, jak się można było spodziewać - mocno. Po paru minutach wreszcie zarysowała się wyraźniejsza przewaga po stronie Szwajcara. Potem znowu panowie zaczęli się wymieniać i po jakimś czasie Aleister wyszedł ze sporą serią ciosów. Bardzo fajnie wyglądała też walka na submissiony między nimi. Po wstaniu, trochę się pobili, aż tu nagle Black wrzucił kilka kopnięć i swojego finishera. Walka wyraźnie krótsza, a dużo lepsza niż tagi. Ringowo zgodnie z przewidywaniami, ale jak chcieli dać Aleisterowi po prostu mocną walkę jako debiut, to totalnie niepotrzebne było to teasowanie, bo wyszło dupowato.

Truth rozwiesza plakaty gończe z Maverickiem, a Alexa podarowała Nikki koszulkę na wzór swojej. Dzień jak co dzień można by rzec, ale nie, bo niecodziennie oglądamy na PPV mistrzów NXT. Panowie wyśmiali to, że Alexa będzie trzymać pas razem z Nikki, przy okazji nawiązując do 76ers, wyszło całkiem okej.

No i pora na tę właśnie walkę. Walka z początku opierała się na częstych zmianach między paniami w tagu, ale poziomu to to nie miało. Cokolwiek zaczęło się dziać, jak Nikki na jakiś czas wypadła z walki i w ringu zostały Bliss z Bayley. Po takiej chwili walki mistrzyni musiała stawić czoła obu przeciwniczkom i obie naraz upięła w submissiony. Alexa jednak się wydostała i wygrzebała też koleżankę. Bayley odkopała po Tornado DDT, skontrowała kolanami Twisted Bliss, Nikki też dostała w locie kolano. Walkę mistrzyni zakończyła Elbow Dropem z trzeciej liny, przypięta Nikki. To teraz odpalamy historię z obwinianiem?

Strowman długo kazał na siebie czekać z wyjściem, ale w końcu się pojawił. Po kilku minutach wokół ringu przenieśli już zabawę na korytarze. Tam panowie się trochę pookładali i porzucali gdzie się dało. Później znowu wrócili na trybuny, sędzia jeszcze ani razu nie doliczył do 10. Lashley wywalił Braunem barierkę, ale to też nie przyniosło skutku. Przewalił go więc przez stół i nim przykrył, ale leżał w dziurze więc się wydostał. Akcja znowu przeszła za barierki, tym razem to Bobby wyleciał na stół komentatorski...Japończyków. Walka się dłużyła i dłużyła, jak na Last Man Standing Match przystało. W końcu Strowman wykonał Powerslama z trybun na osłonę wejścia dolnego, uruchamiając tym chanty 'ECW'. To zakończyło walkę, Lashley już się tam nie podniósł. Mam nadzieję, że to koniec tego feudu kolosów.

Walka wielotagowa, jak ja takich nie lubię. Rowan jak zwykle spoko koszulka. A w walce jak to w walce, Woods jak zawsze dostawał po dupie przed bardzo długi czas, dodatkowo Bryan wyłączył Big E na jakiś czas rzutem w schody. Woods wreszcie zmienił się z Otisem, HM trochę obili Bryana, ale zmienił go wracający E. Trochę się wreszcie zaczęło dziać w ringu i wszystkie 3 drużyny włączyły się do dynamicznej walki. Otis i Tucker wykonali swój finisher, a Woodsowi mało brakowało, a nie zdążyłby przerwać pinu. Panowie doszli do momentu, gdzie Rowan siedział na narożniku, a HM przymierzali się do Superplexa, ja nie wiem jak te liny wytrzymały. Big E zrzucił dwóch przeciwników z lin, w międzyczasie Bryan zmienił się z Rowanem, a więc co z tego Superplexa na nim, skoro nie był legalny. Daniel zapiął LeBell Lock, ale nie zakończyło to walki. Big E odpalił god mode, potem złapał Bryana, wykonali mu z Woodsem finisher i no kurwa no nie, New Day mistrzami tag team SD. Naprawdę nudna jest ta dywizja. Jeśli Kofi nie straci pasa, to już nic się chyba nie da z tą stajnią zrobić.

Kayla chciała po walce przeprowadzić z chłopakami wywiad, ale od razu mikrofon przejął Heyman i pobiegł do ringu. Obiecał, że Brock wykorzysta walizkę na pewno dzisiaj, ale czy nie kłamał, tego nie wie nikt.

W oczekiwaniu na odpowiedź można obejrzeć kolejną walkę między Ricochetem i Stylesem, tym razem różnica jest taka, że walka jest o pas. Jeszcze przed walką Anderson i Gallows rzucili się na Rico, ale szybko przestali i można było zacząć. Skład zwiastuje dobre widowisko, tylko to już któryś raz w ostatnim miesiącu, mam nadzieję, że aura pasa tutaj sprawi, że będzie tu jakaś różnica względem zwykłej walki. Oczywiście panowie z The Club wtrącali się tam i przeszkadzali mistrzowi, dając swojemu kumplowi przewagę, kiedy jej potrzebował. Rico jednak też nie odpuszczał i wreszcie zyskał trochę przewagi nad AJem, a oprócz niego zajął się też pozostałą dwójką. Kilka razy był blisko obronienia tytułu, ale za każdym razem Styles odkopywał. Zaczęła się wyrównana walka, podczas której akcje AJa wyglądały nieco lepiej. Mistrz starał się nie ustępować i panowie kontynuowali wymianę ciosów i mocnych akcji. Wleciał też motyw z nogą pod linami, której sędzia nie widział, ale na szczęście na posterunku był Anderson. Wkurzony Ricochet zasygnalizował zakończenie walki, ale znów z pomocą w postaci rozproszenia przybył właśnie Karl, odwrócił on uwagę sędziego i Gallows ściągnął mistrza z trzeciej liny. Styles wykonał na nim Styles Clash i wygrał pas. W sumie jak ma ze sobą The Club, to może coś z tego być, bo pamiętam jego run z pasem WWE i nie było to za fajne w sumie. Co do walki jeszcze, dupska nie urwała, samo to, że trochę potrwała, nie wystarczy.

Na rozluźnienie albo i nie, dostaliśmy walkę KO z DZ, która zakończyła się po paru sekundach. Po walce było ważniejsze, Kevin dał dobre promo w kierunku McMahona. Mamy ten wyczekiwany face turn Kevina, zobaczymy ile z tego się da wyciągnąć.

Joe przed walką jak zwykle na wysokim poziomie za mikrofonem. Walka również początkowo przebiegała na jego korzyść, co akurat nie było niczym złym, bo całkiem nieźle to wyglądało. Przez długi czas okładał i niszczył Kofiego, między innymi wkładając mu dłoń między części schodków i skacząc na nie. Ten jednak w końcu i tak dał radę powalić Joe i przejąć dowodzenie, kilka razy doprowadzając do nearfalli. Joe na chwilę przerwał jego panowanie, prawie dopinając Coquinę, ale ostatecznie mistrz wymknął mu się dołożył do tego Trouble in Paradise, broniąc w ten sposób tytułu. No szaleństwa to tu nie było, serio, totalnie, nic, zero.

Nadszedł czas na E K S T R E M A L N E przeżycie, walka tagów mieszanych o pasy Universal i kobiet RAW. Szybko poszły w ruch Kendo Sticki, no ogólnie wiadomo na początek Seth i Becky super super, ale Corbin dostał w łapy krzesełko i role się odwróciły. Seth musiał się uciec do zmiany z Becky, która oczywiście zamiatała Evansową ring, najpierw poszedł Bexploder, potem skok na nią z ułożonym krzesłem. Corbin chciał ratować Lacey, ale para znów zadziałała razem dobrze. Dało to jednak chwilę na zebranie się Evans i trochę obiła ona przeciwniczkę. Trzeba przyznać, że Moonsault w jej wykonaniu wygląda całkiem fajnie. Rollinsowie rozłożyli stoły, ale to znowu dało trochę czasu przeciwnikom, którzy to dobrze wykorzystali. Zaczęli we dwójkę okładać Setha kijkami, a potem oboje wykonali Chokeslamy na swoich przeciwnikach, oboje przypięli i w obu przypadkach było tylko 2. Niedługo potem sami dostali po Suplexie na rampę. Seth i Becky ułożyli Corbina i Lacey na stołach i oboje skoczyli. Niedługo potem to Corbin wykonał Deep Six, ale Becky przerwała pin. Wyrzuciła wracającą Evans z ringu, odwróciła się i...dostała End of Days! Ależ Corbin przyheelował, takiego skurwiela to nie było z nami dawno. To oczywiście tylko rozwścieczyło Setha, który zabił Barona kijkiem, krzesełkiem i trzema Stompami. Walka się zakończyła, a po niej Seth już szedł do Becky, ale pojawił się nie kto inny jak Brock Lesnar. Najpierw zrobił dwa German Suplexy, dopiero potem zawołał o wykorzystanie walizki. F5, przypięcie, zwycięstwo. Coś pięknego proszę państwa. Seth teraz będzie ostro załamany i nie ma co mu się dziwić, ale na już na SummerSlam może odzyskać pas.

Gala mogła się podobać i mogła się nie podobać, w skrócie można określić ją jako średnią. Tam, gdzie liczyłem na dobrą walkę, to jej nie dostałem (AJ-Rico), tam, gdzie miało być tak se, było całkiem fajnie (Mixed Tag), wiadomo pomogła stypulacja. Na plus mam nadzieję pas dla Stylesa, na minus na pewno New Day i Nakamura (bo swój czas miał tuż po przejściu heel turnu, jak się okazało, że umie angielski i ogólnie jest dobry, ale WWE to przegapiło). Spoko, że Bayley nadal też ma pas, no a Universal to zobaczymy, tak jak mówiłem Seth może i tak zaraz ten pas odebrać. Teraz czekać na pójście McMahona na pas WWE i inne takie pierdoły. Moja ocena: E K S T R E M A L N I E /10

_________________
#WM2WM - Week 32/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Online
Post: wt lip 16, 2019 4:09 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1262
Lokalizacja: Sosnowiec
Drew McIntyre & Shane McMahon vs. Roman Reigns & The Undertaker ***1/2
Aleister Black vs. Cesaro ***1/2
Daniel Bryan & Rowan (c) vs. Heavy Machinery (Otis & Tucker) vs. The New Day (Big E & Xavier Woods) ***3/4
Ricochet (c) vs. AJ Styles (w/Karl Anderson & Luke Gallows) ***1/2


Reszta podobno na podobnym/niższym poziomie, więc sobie odpuszczę. Przyznać muszę Takerowi, że zdecydowanie lepiej wyglądał tutaj i zrobił lepszą robotę, niż w swoich ostatnich walkach-inna sprawa, że nie pokazał nic wielkiego i wykonał podstawowe akcje, mając też u boku Romka. Zdecydowanie lepiej przebiegła ta walka w realu, aniżeli na papierze....ale ten No Holds Barred to gdzie był??? Tu akurat mega minus oraz ocena w dół, bo jednak mogli chociaż krzesło dołożyć. Black/Cesaro średnio mi siadło i meeega mi się dłużyło-jakby podkręcili tempo i nie zanudzali rest holdem, wyszło by to lepiej zdecydowanie. Wynik i zakończenie na plus. Tagi ze SmackDown bardzo przyjemne i trochę mi przypominały walkę z WM, gdzie było parę ładnych akcji i szybkie tempo. Tu było podobnie i każda drużyna miała swoje momenty, a do tego też solowo mogli się panowie spisać. Rezultat w sumie może być+logiczny przy retainie Kofiego (wstyd za walkę o pas WWE i niecałe 10 minut tam :/). No i na koniec mega rozczarowanie, czyli walka o pas US i jakiś totalny wyjeb. Kompletnie nie mogłem się wczuć w tą walkę, nuda mnie ogarniała i tylko w końcówce mnie panowie kupili-bardziej walka na RAW. Szkoda też mi Rico/jego panowania.

Przykra sprawa z Kick-Off i ledwie 8 minutami na obie walki (jeszcze Nakamura przejął pas w takich okolicznościach...), do tego podobna sytuacja z pasem WWE i kolejną wtopą Joe. Beka z Dolpha, ale to na mega plus :D i na koniec cash Brocka....trochę słabo to wyszło i mega szkoda Rollinsa, ale może to doprowadzi do szybkiego odzyskania pasa na SummerS? Kolejny run Lesnara z pasem na dłuższą metę nic nie da/znudzi ludzi ZNOWU.

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 17, 2019 6:04 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4343
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Shane McMahon & Drew McIntyre vs. Roman Reigns & Undertaker - *** i 1/4 *
Podpisuje się rękoma i nogami pod tym co o tej walce napisał RS w raporcie, kurde to serio im wyszło i nie poszli w to że Roman sam z Drew'em walczy tylko Undetaker zaprezentował się nawet spoko, Shane nie zamulał, a spocik jeden naprawdę dali fajny, tak samo jak moment Taker/Drew fajnie wyszedł. I nie zmienia to mojego podejścia co do walk Takera czy Shane'a, ale stawia to ich w trochę lepszym świetle, szczególnie tego pierwszego.

The Revival vs. The Usos - *** i 1/2 *
Można było to w sumie takim sprincikiem nazwać, naprawdę przyjemna walka, choc oczywisćie było czuć ze tą czwórkę stać na więcej.

Aleister Black vs. Cesaro - *** i 3/4 *
Ta walka udowadnia że nie tylko Ishii z Zackiem potrafią robić techniczne sprinty, serio bardzo udana walka z fajnym połączeniem brutalności Blacka, techniki Cesaro w szybkim tempie. No i dla Blacka to bardzo ważna wygrana, może nawet początek drogi na pas US na takim SummerSlam.

Bayley vs. Nikki Cross & Alexa Bliss - **
To mi akurat totalnie nie siadło, sam zamysł już wydawał mi się dziwny, a wykonanie strasznie mehh, jak coś jak walka na ostatniej tygodniówce przed PPV.

Braun Strowman vs. Bobby Lashley - *** i 1/4 *
Kolejna walka która mnie pozytywnie zaskoczyła, choć przyznam ze dopiero druga połowa mnie przekonała i ogólnie dużą część pierwszej połowy walki bym wywalił tak czy inaczej kilka fajnych spotów było, nie było aż tak dużo leżenia, no i samo zakończenie mnie przekonało, no i mimo że wielką miłością go nie dążę to zwycięstwo Strowmana to Imo dobry wybór.

Daniel Bryan & Rowan vs. The New Day vs. Heavy Machinery - *** i 3/4 *
Na początku śmiechałem że to gala samych walk tagowych, ale kurde wychodzą one tu naprawdę spoko. Heavy Machinery to jeden z tych niewielu przykładów drużyn które radzą sobie lepiej w MR niż NXT, nawet można porównać z War Riders czy jak oni się tam teraz zwą. No i nie zdziwiło bym mnie jakbyśmy teraz mieli jakieś zmiany w dwójce Rowan/Bryan, rozłam, lub trzeci do kompletu byłoby prawdopodobna opcją.

Ricochet vs. AJ Styles - ****
Spodziewałem się starcia gali i przynajmniej dla mnie tak było, tak trochę tu przegięli z liczbą interwencji, ale przy tym sprzedali fajnie historie i czysto ringowo była to bardzo dobra walka. No i mam nadziję że ich kolejne, pewnie ostatnie starcie będzie już czyste.

Kevin Owens vs. Dolph Ziggler - NR
Nie chce się zaczynać jarać, ale serio ostatnio bookują KO tak jak bym chciał go widzieć i liczę że to utrzymają, a ta walka tylko to potwierdza.

Kofi Kingston vs. Samoa Joe - ** i 1/2 *
A tu największy zawód gali, wyglądało to trochę jakby walkę w połowie ucięli czy coś takiego, do tego Joe nie stanowił tu żadnego zagrożenia dla Kofiego.

Seth Rollins & Becky Lynch vs. Baron Corbin & Lacey Evans - ** i 1/2 *
Solidna walka z tygodniówki z kilkoma fajnymi momentami i masą nudy.
No i Brock z pasem jeee

Jakby gala się zakończyła po pasie US to bym ją serio propsował i tak uważam ze było spoko, ale jednak walka o pas UV to był mocny zawód, no bo wiadomo było jaki ME będzie, choć tu akurat wpadnięcie Lesnara boli, co nie zmienia faktu że prędzej czy później by się to stało. No i pas IC w pre show to też nieporozumienie, szczególnie ze nowy mistrz.
Ale i tak w summie było spoko :shock:

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 10 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group