Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz lis 17, 2019 12:08 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość

Offline
 Tytuł: SummerSlam 2019
Post: sob lip 27, 2019 1:55 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1681
Lokalizacja: Gdańsk
Obrazek



Data: 11 sierpnia

Miejsce: Toronto, Ontario, Kanada

Arena: Scotiabank Arena



Karta:



WWE Universal Championship Match

Brock Lesnar(c) vs. Seth Rollins


WWE Championship Match

Kofi Kingston(c) vs. Randy Orton


WWE Raw Women's Championship Match

Becky Lynch(c) vs. Natalya


WWE SmackDown Women's Championship Match

Bayley(c) vs. Ember Moon


WWE United States Championship Match

AJ Styles(c) vs. Ricochet


*jeśli Owens przegra, to odejdzie z WWE

Kevin Owens vs. Shane McMahon


Trish Stratus vs. Charlotte Flair


Finn Balor vs. Bray Wyatt


Goldberg vs. Dolph Ziggler


WWE Cruiserweight Championship Match

Drew Gulak(c) vs. Oney Lorcan

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz lip 28, 2019 12:25 pm 
Adept
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 20, 2019 10:24 am
Posty: 72
Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś karta SummerSlam wyglądała dobrze. Ta gala bez co najmniej jednego bullshitu w roku się najwyraźniej nie obejdzie. Z tego wszystkiego w miarę ciekawie wyglądają może trzy walki, tylko że nawet w nich znajdzie się jakieś "ale".
- Bayley vs Ember Moon - tu plus ode mnie, może w końcu Ember zdobędzie pas mistrzowski. Przydałby się tu jakiś turn, bo chyba obydwie te zawodniczki są face'ami. Problem w tej walce polega na tym, że najprawdopodobniej mało kto będzie nią zainteresowany.
- Finn Balor vs Bray Wyatt - mały plus, bo może być ciekawie i mam nadzieję, że będzie ciekawie. Niestety taką rywalizację już mieliśmy, co negatywnie odbija się na zainteresowaniu tym pojedynkiem. Mam nadzieję, że WWE nie zdecyduje się na jakiś głupi ruch i zwycięstwo odniesie Wyatt.
- Kevin Owens vs Shane McMahon - powiedzmy, że interesujące. Stypulacja nie wskazuje jednoznacznego zwycięzcy. Z jednej strony Owens może po prostu wygrać, co z jednej strony jest logiczne, a z drugiej dość oczywiste. Z drugiej w przypadku kolejnej wygranej best in the worlda nad jednym z czołowych zawodników (XD), dostaniemy pewnie bardziej rozbudowane story (ewentualnie coś w stylu poprzedniego "I quit" Owensa). Tak czy tak, Shane w karcie kolejnego PPV to jest nieporozumienie. Liczę, że Kevin zmiecie "daladala" z powierzchni Ziemi i nie będę musiał go więcej oglądać w ringu.

Pozostałe 3 walki mnie nie obchodzą. Bullshity albo nobody cares z wiadomym zwycięzcą. Do gali zostały 2 tygodnie, a oni mają pół karty. Trochę biednie, ale gorzej już też bywało. Wrzucenie do tej karty Miza z Zigglerem również nie polepszy mojej opinii na jej temat. Może AJ Styles i jego przeciwnik podratują, o ile nie znajdą się w preshow. W każdym razie na cuda się nie nastawiam, All Out powinno ich zjeść bez większych problemów.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr lip 31, 2019 3:37 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4343
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Ochui to w sumie już nie tak długo, jak patrze na kartę to widać że nie śledzę tego co na tygodniówkach się dzieje, bo o niektórych walkach to w ogóle nie miałem pojęcia.

Obie walki o pasy mnie nie grzeją, Lesnar wygra po zabójstwie, a Orton przestał mnie interesować... no w sumie to nigdy nie zaczął XD Liczę że jest to rywal na przeczekanie do Owensa i nic więcej, coś jak Joe. No i porównanie z Joe też boli, bo jak tam nie udało Im się dobrej walki zrobić to tu już tym bardziej nie wierze.
jeżeli chodzi o Panie to Natalya wydaje się totalnie rywalem na przeczekanie, szkoda ze to największa gala lata, a tu już 2 raz coś takiego piszę, tak czy inaczej *** i do domu. W drugiej Ember Moon w końcu z szansą i spoko, jak dostaną dużo czasu to może nawet koło **** się zakręcą i po cichu liczę na nową mistrzynię.

No i walki "o nic" choć pierwsza tak naprawdę jest o karierę Owensa i w sumie to obecnie jedyna rzecz która w MR mnie naprawdę ciekawi i patrząc jak obecnie promują KO to nie wierzę żeby tu przegrał, no chyba że to część większego story, gdzie potem wraca czy coś takiego. Tak czy inaczej wierzę że Owens tu wygrywa i potem leci na pas.
Co do drugiego starcia to przyznam że na razie nie kupuje nowej postaci Wyatta, w sensie jest mi totalnie obojętna, ale boję się że walka z Balorem to może być mocny cringe, tak czy inaczej zerknę i liczę że się pozytywnie zaskoczę.

No i jeżeli się nie mylę to dodali Rico vs. AJ o pas US, jak przebiją ich wcześniejszą walkę to będzie spoko, oby bez miliarda interwencji. Pewnie coś jeszcze ogłosili, ale nie rzuciło mi się tak w oczy jak to.

No i tak szczerze to gdyby nie to starcie o pas US to totalnie by mnie SS nie obchodziło, a tak zerknę, ale raczej będzie to żadna konkurencja dla Takeovera.

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt sie 06, 2019 10:09 pm 
Rozwojówka

Rejestracja: śr sie 26, 2009 12:42 pm
Posty: 115
Przeczytałem w newsie, że WWE rozważa walkę tag team między Roman & Joe, a Daniel i Rowan. Jestem jak najbardziej na tak, choć walka Romana z Danielem pewnie skradła by show, tak jak to miało kiedyś miejsce na Elimination Chambers czy innym PPV zaraz przed Wrestlemanią. Face turn Samoa Joe może mu dużo dać, a i jako tag mogliby powalczyć o pasy. Roman miałby pas i nie byłby to główny tytuł, a i Samoa Joe miałby jakieś złoto przy sobie.

Choć zawsze mi się marzył tag team Roman & Braun. Takich to by było ciężko zatrzymać i mogli by sporo namieszać w dywizji drużynowej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sie 07, 2019 1:19 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4343
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
W sumie dziwi mnie trochę że ich nie ma jeszcze w karcie, takie starci mogło by być ok, ale dość mocno z dupy, a faceowy Joe średnio mi się widzi. Opcja walki singlowej Roman/Daniel zapowiadała by się bardzo dobre i jeszcze mogliby tu wrzucić że to starcie o prenenenta, tylko szkoda byłoby że przy takim natłoku walk pewnie trwała by z 12 minut.

No i doszło Goldberg vs. Dolph Ziggler... wierzę.. wierzę że to będzie squash dla Dolpha... no dobra nie wierzę, ale to jedyne rozwiązanie jakie tu bym szanował.

_________________
Obrazek


#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
4x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sie 07, 2019 5:04 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1261
Lokalizacja: Sosnowiec
Patrzę na kartę SummerSlam i tak czuję przeciąg przeciętności...

Brock Lesnar (c) vs. Seth Rollins: po ostatnim promie Setha zdaje sobie powoli sprawę, że mam wyjebane na gościa :( oni go bookują na jakiegoś niedojeba od pewnego czasu. Najciekawsze jest to, iż ma spore szanse na wygraną XD niech nie odpierdalają jakiegoś bullshitu i dadzą im 15 minut normalnej walki, a lud będzie zadowolony. W sumie z dwojga złego Rollins z pasem to lepsza opcja.

Becky Lynch (c) vs. Natalya: sleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeepeeeeeeeeeer i jeszcze dodali tu Sub Match :( boję się scenariusza z "szokującym" zwycięstwem Natki i skopiowaniem Hart-Austin z WM 13, aby wrócić do Becky sprzed WM. Chyba WWE nie jest tak głupie, co nie?? Niech Lynch na spokojnie pokona rywalkę.

Bayley (c) vs. Ember Moon: fajne danie szansy Amber, gdzie bookują ją jak ostatnią pokrakę. Bez szans na niespodziankę.

Kofi Kingston (c) vs. Randy Orton: na props wybór rozkręcenia story i powrót do wydarzeń z przeszłości. Podobała mi się pogadanka panów oraz bitwa na videa, które ładnie pod promowały starcie. W ringu na cuda nie liczę, dlatego niech Kofi tylko wygra i będzie ok. Oby nie było tu #RandyWinsLOL XD

Kevin Owens vs. Shane McMahon: ringowo to nie może się udać i przydałby się gimmick match. Co do rezultatu-dwie opcje. Squash od Kevina lub kantem wygrywa Shane i po jakimś czasie wraca Kanadyjczyk-może nawet na RR Match i go wygrywa? Widziałbym takie rozwiązanie, ale pewnie to za wiele myślenia dla WWE :D niech nie przesadzą z czasem i głupotą bookingową.


Finn Bálor vs. Bray Wyatt: bez większej historii-Bray z mocnym zwycięstwem, zaś Finn na wakacje. Przeciętniak ringowy.

AJ Styles (c) vs. Ricochet: ratunek w ringu, choć ostatnia walka panów mi średnio siadła. Niech dadzą im czysty finish i brak interwencji-coś mi mówi, że Rico odzyska pas...ale każdy wynik przyjmę z chęcią, byle w ringu poszli na całość.

Goldberg vs. Dolph Ziggler: o Boże.....dziadek i gość, o którego nie daję żadnego jebania XD minuta max i do domu. Rezultat mnie nie obchodzi.

Trish Stratus vs. Charlotte Flair: tylko zerknę na ring gear Trish :D nie za długo niech walczą i wygra Flair. Szkoda słabej podbudowy, bo mogłaby ta walka zdecydowanie lepiej wyglądać storyline'owo.

Drew Gulak (c) vs. Oney Lorcan: średnio grzeje mnie shot dla Lorcana, bo powinien jeszcze polatać za pasem. Ringowo może być nudno vs. mocno stiffowo, więc liczę na spięcie się panów i drugi rezultat :) Drew na spokojnie retain.

10 walk, ale może dorzucą jeszcze Ali-Nakamura o ICka+może jakieś tagi panów. Nie zdziwi mnie też obecność Romka na PPV, ale tu raczej niech pociągną story i nie dają go do ringu.

Mocno naciągane 5/10 z zainteresowaniem walkami, bo tak w sumie to 3/10 XD przeciętnie raczej będzie, choć może być nawet gorzej... #Obynie

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 10, 2019 11:47 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 31, 2009 3:00 pm
Posty: 460
Lokalizacja: Szczecin
Najsmutniejsze jest to, że największa gala lata i moje emocje z nią związane są praktycznie zerowe.
W walce Braya liczy się tylko jego gimmick i mam nadzieję, że zostanie dobrze wyeksponowany.
Mocno wyjebane w większość walk. Mam taki fantasy booking dotyczący walki o pas Universal, że na ratunek Sethowi wbija Braun Strowman i rozpierdala Brocka, zaczynając z nim program o pas.
Liczę, że Kofi obroni pas i zrzucą go z niego na HIAC po ciekawej wieloosobowej walce.
W typerze obstawiłem wygraną KO, ale głosy w głowie szepczą mi, że po jakimś szwindlu może wygrać BiTW. i w sumie chuj, bo Vince może wszystko spierdolić swoimi starczymi wybrykami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sie 10, 2019 12:58 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 236
Czy największa gala lata może być mniej ciekawa, niż to co nam przygotowali w tym roku?

Drew Gulak - Oney Lorcan: liczę tylko na to, że panowie pokażą dużo stiffu i dadzą mocną walkę, bo już znają się dobrze z dawnych czasów. Wygra oczywiście Gulak, bo na tę chwilę on jedyny zasługuje tu na pas.

Trish Stratus - Charlotte Flair: tutaj oby tylko czysto Charlotte wygrała, Trish się ładnie pożegna przed własną publicznością i do domu, formalność mocno.

Goldberg - Dolph Ziggler: skoro Goldberg ma zostać czynnym zawodnikiem na dłużej, to niech wygra z Zigglerem i tyle, jak ma zniknąć, to niech lepiej wygra Ziggler i rozwinie się coś na podstawie tej walki.

AJ Styles - Ricochet: w ringu powinno być dobrze, ale liczę, że to story wreszcie się zakończy i Rico dostanie po dupie. Inaczej byłoby to naplucie w twarz nowo utworzonemu OC.

Finn Balor - Bray Wyatt: Finn jedzie na wakacje, więc po prostu odwali swoje wygra Bray.

Kevin Owens - Shane McMahon: taka ot gównowalka, gdzie pewnie Kevin będzie się witał ze stojącymi przy ringu Drew, Eliasem itd, którzy nie mają co robić na gali. Tutaj postawiłem na to o czym niektórzy mówią, czyli 'większe story' i przegraną Owensa teraz.

Kofi Kingston - Randy Orton: tu liczę na wygraną Kofiego, bo to story jest za słabe, żeby zakończyć nim takie monster panowanie obecnego mistrza, wiadomo, że kiedyś Randy dostanie jeszcze jakiś run, ale to nie teraz. W ringu będzie to wyglądało raczej mocno zwyczajnie.

Bayley - Ember Moon: Ember nie ma wielkich szans na zdobycie pasa, ale Bayley też nie świeci. Jedynego wyjścia dającego Moonowej zwycięstwo upatrywałbym w powrocie Sashy, ale mimo, że to jest prawdopodobne, to Bayley i tak może to wygrać.

Becky Lynch - Natalya: kolejna mało ciekawa walka, Natalya odklepie w Kanadzie i ot wielkie mi co.

Brock Lesnar - Seth Rollins: nie chcę powrotu wątku mistrzowskiej pary. Nie, że nie lubię ich jako pary, ale po prostu za dużo było o tym pierdzielenia na ekranie. W dodatku Seth obecnie wygląda strasznie gównianie i ten pas po prostu mu się nie należy, więc fajnie by było, gdyby tym razem to on dostał 3 F5 w 2,5 minuty i do widzenia.

Podsumowując, takiej kupy na SummerSlam nie było dawno.

_________________
#WM2WM - Week 32/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sie 12, 2019 10:13 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 31, 2009 3:00 pm
Posty: 460
Lokalizacja: Szczecin
Bray Wyatt bez dwóch zdań skradł show i pomimo dość "przeciętnej" walki stworzył postać, którą wszyscy będą zachwycać się przez długi czas. Najciekawsze jest to, co czeka go w najbliższym czasie. Jeszcze jeden/dwa takie feudy z dupy i czas na główny pas.
Seth Rollins wygrywa pas Universal po raz drugi i mój fantasy booking sprzed dwóch postów się nie sprawdził. Zapewne już na najbliższym Raw zarysuje się coś więcej w kwestii przeciwnika. Może znów jakaś walka wieloosobowa o miano pretendenta...

Walka o pas US była po prostu poprawna. Walki kobiet można bez wyrzutów sumienia przewinąć.

Kevin Owens zostaje w WWE! Jeeeeej! Szkoda tylko, że samo starcie zostało rozpisany w żałosny sposób, który mijał się z jakąkolwiek logiką XD I podobnie jak w przypadku Braya, zadaję sobie pytanie- co dalej?

Kofi Kingston ekstremalny pojedynek na HiaC powinien w końcu pozbawić go tytułu WWE. Oby...



A, i korzystając z okazji chciałem pozdrowić wielu komentujących na głównej. Nie mówię o wszystkich, ale poziom raczyska, który wylewa się z Waszych wypocin sprawia, że tracę wiarę w ludzkość XD


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sie 12, 2019 8:15 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1261
Lokalizacja: Sosnowiec
Ocenki walk nie porywają (serio AJ i Rico dali aż tak dupy?), także chyba za wiele sobie nie pooglądam XD

Drew Gulak (c) vs. Oney Lorcan: szkoda tylko 9 minut dla nich, bo był moment mocniejszego rozkręcania się panów i mogli to fajnie pociągnąć. Dobry stiff od Lorcana niewiele dał, bo finalnie Gulak się wycwanił i obronił pas, a teraz miło byłoby zbudować realnego pretendenta dla Drew. ***

Jeden z plusów SummerSlam? Wywiad z Trish :P

Dolph Ziggler vs. Goldberg: ej, to naprawdę było dobre :D w sensie bardziej segmentu, bo do walki dużo brakło. Ale te Superkicki od DZ i potem jego momenty z majkiem-można było się uśmiechnąć :) cieszy mnie ten wpierdziel dla Dolpha, bo widzę go obecnie tylko jako jobbera.

Ale ten gear Ricocheta XD i props za końcową kontrę.

Kevin Owens vs. Shane McMahon: znowu segment i tu już było gorzej, w dodatku pewnie się to przedłuży. Przynajmniej Owens wygrał.

No i Trish-Flair robią drugą walkę gali XD to tylko pokazuje chujozę w WWE. Ładny moment po walce i zasłużone owacje dla Stratus.

Finn Balor vs. The Fiend: oj, wysoko podnieśli debiutem Fienda poprzeczkę :) mega klimat, publika kupiona od razu-oby tego nie zjebali, bo jest spory potencjał w tej postaci. Niech na RAW Wyatt dopełni dzieła zniszczenia.

Brock Lesnar (w/Paul Heyman) (c) vs. Seth Rollins: w końcu formuła walki, która powinna być cały czas używana przez Brocka-szybkie tempo i cały czas akcja. Kupuję taki ME i cieszę się, że tak to zrobili+dali pas Rollinsowi. Obstawiałem kolejne mordęgi z Lesnarem, ale chyba ktoś przejrzał na oczy i skończyliśmy oglądanie Brocka z pasem. Mój jedyny zarzut to słabe sprzedanie kontuzji żeber przez Setha, ale chyba nie można mieć wszystkiego :) udane zakończenie gali. ****


Chyba trochę za słabo to wyszło, jak na drugą galę roku :/

_________________
Obrazek
UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pn sie 12, 2019 10:29 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 236
Week 18 - SummerSlam PPV, 11.08.2019, Air Canada Centre, Toronto


W Kick-Offie Gulak bronił pasa w walce z Lorcanem. Za dużo emocji to tam nie było, śmiesznie jak było wyraźnie słychać Drew mówiącego 'submission' po czym przeszli do GuLocka. No i jak sędzia musiał cofnąć rękę żeby przypadkiem nie klepnąć trzeci raz, bo Gulak nie zdążył odkopać. A zaraz potem sobie wygrał. Słaba to była walka, tu akurat umieszczenie w Kick-Offie należało się jak psu buda.

I jeszcze wrzucili Murphy vs Apollo. Ci panowie akurat dali lepsze przedstawienie, jak wszyscy wiemy stać na to obu. To wszystko było jednak tylko z jednego powodu. Rowan wpadł i rzucił się na Murphy'ego za oskarżenia o zamachach na Romana. A więc Buddy najpierw zgarnia wpierdol od Romana, a potem od Rowana. Alexander miał lepsze wejście.

A ostatnią walką Kick-Offu była walka tag teamowa o pasy pań. Jak na te dwa teamy, trwało to, podobnie jak ostatnia walka o te pasy, za długo. Panie Ikoniczne tylko sobie popajacowały i popiszczały, jak to mają w zwyczaju, a mistrzynie zrobiły swoje. Można było naprawdę krócej.

I lecimy z główną galą, zaczynamy od rozgrzewkowego Submission Matchu o pas kobiet RAW. Coś nie za miło przywitali Natalyę 'u siebie'. Na początek trochę się potarzały, potem Natalya zaczęła osiągać przewagę dzięki ciągłemu osłabianiu nogi Becky, co było przygotowaniem pod Sharpshootera. No i udało się takiego zapiąć na narożniku, ale to nie złamało mistrzyni. Ogólnie względnie nowa w biznesie Shayna na TakeOverze sto razy lepiej sprzedawała ból ręki niż Becky tę nogę. Po jakimś czasie Natalya sama dostała Sharpshootera, no i oczywiście też z niego wyszła i poleciała z Disarm-Her, a zaraz potem z Sharpshooterem. Festiwal subów zakończył się, jak Becky sama założyła swój Natalyi i wygrała. Bez niespodzianki.

Szybciutko do następnej walki, czyli Ziggler vs Goldberg. Dolph najpierw sobie trochę pogadał o legendach ogólnie i o Goldbergu. Zaczęło się od szybkich dwóch Superkicków, po obu Golberg odkopał, pierdyknął Speara, Jackhammera i papa. Dolph wyzwał jeszcze raz Goldiego przez mikrofon, ten wrócił do ringu i dorzucił jeszcze Speara. Niby nikt tu niczego nie oczekiwał, ale kurde... A Dolph odjebał takie żałosne gówno, że naprawdę. No więc Goldberg sobie po niego wrócił i wpadł trzeci Spear. To się chłop odbudował, dajcie mu pas.

Maverick pięknie zrobił segment z New Day, kolejny dobry komediant nam rośnie.

Teraz pora na coś na poziomie, lecimy z pasem US. Rico od samego początku musiał sobie radzić nie tylko z AJem, ale także z Good Brothers. Styles natomiast od samego początku skupił się, z dużą skutecznością, na nodze rywala. Obita mocno noga nie przeszkodziła jednak Rico w atakowaniu z lin, odbijał się tylko tą drugą i wyglądało to równie dobrze. Wreszcie kolano dawało coraz częściej o sobie znać, a Styles nadal mu go nie odpuszczał. Rico złapał jeszcze ostatni podmuch wiatru w żagle, ale postanowił wejść na narożnik, w czym przeszkadzali mu Anderson i Gallows. Tyle wystarczyło, żeby AJ się ogarnął, złapał go w locie i walnął Styles Clash. Czy ktoś myślał, że z tymi gościami przy ringu mistrz straci pas? OC dalej obsypane złotem. Dorzucili jeszcze Magic Killera na odchodne.

No i pojawili się najlepsi enternainerzy z zaplecza - Street Profits. Pod koniec wpadł też Flair, w dobrej formie chyba chłopina jest.

Kolej na drugą walkę o pas kobiet, tym razem SD. Ember na początku trochę się pokazała, ale potem Bayley jak ruszyła, tak prowadziła długo tę walkę. Ember po jakimś czasie się obudziła i poleciała z niezłym combo z Codebreakerem, ale mistrzyni odkopała. Nie wyszło też Eclipse, bo Bayley zdążyła wejść na narożnik i walnąć z niego swojego finishera. Walka wybitna może nie była, ale zła też nie, wyglądało to dużo lepiej niż przy czerwonym pasku.

A teraz walka z jakimś 'większym' story. Brawo Greg, podwyżkę dla tego gościa. Kevin założył nawet koszulkę z logiem stylizowanym na Raptors, nono. Shane natomiast pozwolił sobie jeszcze na parę słów przed walką. Oczywiście chodziło to o wywołanie Eliasa jako wspomagającego sędziego. Już na sam początek doszło między nim, a Kevinem do kilku starć słownych. To za każdym razem zbliżało go do odliczenia, ale zdążał wrócić. Ogólnie walka była przez pierwsze parę minut oparta na pomocy od Eliasa. Potem Shane zaczął prowadzić walkę, a wiadomo jak to u niego wygląda. Zaraz dostał Pop Up Powerbomba, a do pinu nie dopuścił oczywiście Elias. Podrzucił Kevinowi od razu krzesełko, ale po wszelkich przemyśleniach ten je odrzucił. Shane znokautował niechcący Eliasa, na co Kevin wleciał z wielkim combo, przypiął...i Elias wyciągną sędziego po 2. Owensa to już wkurzyło i powalił ich obu. Bardzo się potem wycwanił atakując nieprzepisowo zarówno Eliasa, jak i Shane'a. Na koniec tylko dołożył Stunnera i sędzia wreszcie dał radę doliczyć do 3.

Ogólnie z prom akcji z Romanem wynika, że na zderzaku samochodu, który mało w niego nie wjechał, była sobie kamera. Logiczne.

No i kolejna odwałka u kobiet, ostatnia na tej gali. Jasne, że Trish musiała trochę się pokazać, więc na początku szło jej dobrze. Charlotte jednak wjechała grubo smarując nią barierki i matę. Zaczęła trash talk i wtedy Trish odżyła. Panie nawzajem atakowały się po trochę, Charlotte nieco więcej, ale to Stratus jako pierwsza zapięła Figure 4, do tego z mostkiem, ostatecznie przerwane przez liny. Zaraz potem weszło Stratusfaction, ale no Charlotte nie mogła tego przegrać. Sama wykonała Figure 4 i odklepała Trish. Ogólnie działo się więcej, niż można się było spodziewać, także można jakiegoś tam plusa dać tej walce. Po walce Trish jeszcze pożegnała się ładnie z fanami i poszła sobie do domu.

Sam Bret Hart życzył powodzenia Sethowi, to musi się zesrać.

No to lecimy z walką 'bo 11 lat temu coś tam się pokłócilim'. Randy na początek porobił sobie jajca z pancake'ów. Kofi jako pierwszy zaczął atak, jednak równie szybko zaczął obrywać. No ale tak ogólnie, to przez pierwszych parę minut, to się niewiele działo. To był też jeden z powódów, dlaczego akurat przy tej walce chciałem, żeby skończyła się szybko. Próba TiP Kofiego zakończyła się klasycznym Backbreakerem Ortona, po którym włączył swoje równie klasyczne combo, ale Kofi skontrował i odzyskał władzę w walce. Jednak co się odwlecze, jak to mówią. Kofi nadział się na DDT z drugiej liny. Nic to nie dało, bo zaraz to znów on rządził, ale po skoku z narożnika dostał tradycyjne RKO. Wytoczył się przytomnie za ring, gdzie zaraz Orton go dopadł i zaczął teatrzyk z jego rodziną. Sędzia doliczył sobie w tym czasie do 10. Chanty 'Bullshit' błyskawicznie wjechały na trybuny. Kofi jeszcze wielce wkurzony zaczął okładać Ortona kijkiem, a na koniec dołożył jeszcze bardziej niszczycielskie Trouble in Paradise. No prawda, trochę kupa wyszła. Ale to potwierdza, dlaczego tak bardzo nie czekałem na tą walkę.

Dobra, o ile Charlotte-Trish było odjebką, to teraz wjeżdża jeszcze wyższy poziom walki dla sztuki. A ten kurwa dalej wejście z lampą, nuta ta sama, psychoza dodana o poprzedniej postaci, srał pies taką robotę. Przynajmniej nie było tego zjebanego pajęczego chodu, choć juz w pewnym momencie było blisko. Szybka akcja, Finn na kilka sekund się pobudził, a tak to dostawał po dupie. Finisher Wyatta niecodzienny, trzeba poczekać na dłuższą walkę, żeby zobaczyć, czy cokolwiek taka postać jest warta.

I czas na ostatnią z walk, wielki main event. Seth oczywiście zabandażowany jak tylko się da. I mimo dalszego zabijania, znalazł siły na ataki i latanie jak szalony. On walnął Stompa, Lesnar F5, zaliczył nawet latanko trzymany za bandaże. Rollins po jakimś czasie zapomniał, że kiedykolwiek ktokolwiek go dotknął i tak się rozpędził, że wszedł nawet na narożnik, ale Lesnar złapał go w German Suplex. Wjechała kontynuacja męczenia każdej tkanki w ciele Setha. Co chwilę jednak ten znajdował gdzieś siłę, żeby stawić opór mistrzowi, tyle warte było to jego plucie krwią i inne takie. Wreszcie Brock złapał go przy trzecim Suicide Dive i wsadził w słupek narożnika. Zaraz jednak znowu w cudowny sposób wylądował na stole komentatoskiem i przyjął Splasha. Potem Seth dołożył drugiego w ringu, a zaraz po nim Stompa, ale ostatecznie na nic to się zdało. Chwilę potem dołożył kolejnego i wygrał. John Cena nie powstydziłby się takiego hero bookingu. Tylko kurwa, chłop po wszystkim się popłakał, nosz kur...

Słabizna to SummerSlam, jak nie kwestia gównowalk, to gównopoziomu, albo kulawego bookingu. Tytuł największego wydarzenia lata w tym roku chyba przejmie Sołtysiada w Zbicznie.

_________________
#WM2WM - Week 32/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 11 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group