Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest sob mar 28, 2020 11:59 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw sty 05, 2017 1:10 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sty 01, 2015 9:13 pm
Posty: 287
Kobiecy 2016 rok.


Obrazek


Wstęp



Mamy początek stycznia, a więc pojawiły się (i ciągle pojawiają, pozdrawiam Siwego) na naszym forum, jak i na wielu innych portalach felietony na temat minionego roku, więc i ja postanowiłem że również dołożę swoją cegiełkę do całego tego zatrzęsienia tekstów i również popełnię swój. Jako że jedyną rzeczą na której się znam (chyba), i którą uwielbiam (a to już jest pewne) jest ta piękniejsza strona wrestlingu, postaram się na małe podsumowanie 2016 roku. W tekście nie będę opisywał szczegółowo tego co się wydarzyło – będzie to raczej przedstawienie tego co moim zdaniem wyszło dobrze, ale również i tego co moim zdaniem powinno wyglądać lepiej. Na końcu postaram się przedstawić moje przewidywania na nowy 2017 rok. Nie przedłużając zapraszam do meritum.

Plusy


Obrazek

Brand Split
Kobiecy wrestling jest na fali wznoszącej już od ponad roku, dla głównego rosteru kobiet w Dablju znaczącą datą jest 13 lipca 2015 rok, kiedy to na RAW Stephanie zaprezentowała trzy nowe awanse z NXT - Charlotte, Sashe i Becky. Jednak to rok 2016 był naprawdę przełomowy dla płci pięknej. Już na samym drafcie WWE podkreśliło jak ważną pozycję mają dziewczyny w federacji – Charlotte jako mistrzyni WWE została wybrana jako trzeci pick na RAW, przed takimi gwiazdami jak Brock Lesnar czy John Cena. Przez te 7 miesięcy od draftu dziewczyny dostały dwa razy więcej czasu w telewizji. Wcześniej niewyobrażalnym byłoby zobaczenie 4 rywalizacji w ramach jednego rosteru. W pewnym momencie można się pokusić o stwierdzenie że mielimy 5 aktywnych feudów na całą fedke – Charlotte vs Sasha, Alicia vs Nia, Dana vs Bayley, Alexa vs Becky oraz Nikki vs Carmella. Niektóre z nich miały naprawdę miałkie podłoże, ale sam fakt że podkreślano jakąś rywalizacje poszczególnych kobiet, a nie proste wrzucanie dziewczyn do randomowych walk pokazuję wzrost wartości pań.

Coraz wyższa pozycja w karcie
Rok 2016 jest rokiem historycznym (hehe) do żeńskiego rosteru. Kobiety po raz pierwszy zamykały kartę PPV w głównym rosterze(!)w meczu z prawdziwym gimmickiem(!!), Nie są to już mecze w stylu Bra and Panties (chociaż czemu nie B-))lecz normalne walki – w 2016 roku dziewczyny zawalczyły w Hell in a Cell Matchu, w 30 minutowym Ironman Matchu czy też w Tables Matchu. Tych stypulacji było wiele, mecze pań to nie są te uwielbiane przez Forlana 3 minutowe starcia, lecz walki które potrafią wzbudzić emocje, oraz otrzymać ocenę która pokazuje iż są one na bardzo wysokim poziomie. Kobiety na Wrestlemanii 32 otrzymały nowy pas a co za tym idzie w odstawkę poszedł motyl oraz tytuł „Divy”. Na tej samej Wrestlemanii Charlotte, Sasha i Becky były w co-main eventcie, mocno promując gale (centralne miejsca na plakatach) oraz zbierając dobre oceny za sam występ.

Pojedyncze progresy
Gołym okiem widać dla których wrestlerek ten rok był dobry. Niezaprzeczalną królową, bez podziału na dywizje była Charlotte, która przełamała w sobie jakąś bariere, i jej titlereign z początku oceniany raczej negatywnie przerodził się w telewizje pierwszej klasy, a sama Flairówna zrobiła piorunujący postęp na majku. W mojej ocenie kluczowym było odsuniecie od niej ojca, który psuł cały look dziewczyny, no i jednak przy takiej legendzie jak Rick Flair wielu dobrych mówców mogłoby wyglądać blado. Druga sprawa to fakt że booking dziewczyny mocno zmienił się w momencie kiedy wszystko spadło na głowę królowej. Flairówna po prostu zaczeła czysto wygrywać swoje walki, będąc dobrze rozpisywana w samych pojedynkach.
Po niebieskiej stronie z tytułem mistrzyni jest również osoba, która w swoim brendzie wiedzie prym – czyli Alexa Bliss. Dziewczyna pomimo tego że była wybrana w drafcie już w Postshow, jest zdecydowanie największą wygraną samego splitu z osób które zostały pickniete z NXT bez wzgledu na płcie. Szokować tak dobra predyspozycja Lexi może o tyle, iż w NXT nigdy nie dano jej prawdziwej szansy, zawsze była tą w rezerwie – prym wiodły 4 horsewomen, dla których i tak nie zawsze starczyło czasu, Lexi była tą którą podkładano nowej mistrzynie na samym początku Reignu. A co się wydarzyło na SD Live? Dziewczyna jest dowódcą niebieskiej dywizji, w której jest Becky Lynch czy Nikki Bella. Alexa zbiera bardzo dobre recenzje, a sam fakt ze w głównym rosterze zdobyła pas wcześniej od takiej Bayley pokazuje skale jej sukcesu.

Debiuty
Ostatni i zapewne najkrótszy podrozdział tego felietonu, bo niestety ale nowych twarzy pojawiających się w federacji nie ma za dużo, a dziewczyny prowadzane są bardzo powoli. W tym miejscu warto wymienić Ember Moon a.k.a Athene, która wreszcie doczekała się debiutu w żółtym brendzie, dostając oryginalny gimmick. Warto też wspomnieć pojawienie się Nikki Storm, która jest częścią stajni wariata Younga, a sama dziewczyna pokazuje już swoje zakusy na Asuke, bijąc nawet okazyjnie mężczyzn w ringu.

Minusy


Obrazek

Brand Split
O podziale na dwa rostery nie można rozpisywać się tylko w wydźwięku pozytywnym. Pojawienie się dwóch od dzielnych „federacji” wygenerowało – nie tylko u Pań – problem z liczebnością danych dywizji. Przeciągający się feud Sashy z Charlotte, brak mocnych main eventerów na SmackDownLive to jedne z najważniejszych problemów z którymi borykała się federacja na przestrzeni ostatniego pół roku. Na palcach jednej reki można policzyć ile Pań jest na RAW(5, bo liczenie Alicii czy też Emma'liny to żart), a ile na SD (tutaj jest 6, a co z Pięknością w czerwieni?). SD uratowało się bardzo dużym progresem Alexy Bliss, lecz jej program z Becky też trwa już jakiś czas – możemy tego nie odczuwać tak mocno ponieważ Wyspiarka miała przerwę spowodowaną kontuzją – to feud rozpoczęty we wrześniu może powoli doskwierać, a przepychanki z La Luchadorą w tle do Royal Rumble mogą nas zamęczyć. RAW wybrnęło z problemem po najniższej linii oporu – zastosowano dokładnie ten sam zabieg co z main eventem Panów – podmieniono rywali – Sasha przegrywając pas nawet nie upomina się o rewanż, prowadząc w ślamazarnym tempie swoją wojnę z Nia Jax (z której moim zdaniem nie może wyjść nic dobrego – przegrana musi odejść w niebyt – i kogo spuścimy? Mercedes która sprzedaje najwięcej rzeczy ze wszystkich kobiet oraz ciągle dostaje mocną reakcje, czy też destroyera wolno budowanego przez pół roku) oraz Bayley kontra Flair. Czerwona tygodniówka boryka się z brakiem midcardu, zostawiając najlepsze dziewczyny oraz same Jobberki oficjele nie zostawili sobie pola manewru. Sasha w podkascie Sama Robertsa otwarcie wspomina o tym fakcie, narzekając na to że od roku walczy cały czas z tymi samymi rywalkami.

Brak pomysłu na pojedyncze osoby
Tak jak bardzo łatwo zauważyć na kogo bookerzy mają pomysł, tak też bardzo widoczne jest to jak z niektórymi postaciami po prostu sobie nie radzą. Moim zdaniem rok 2016 w wykonaniu Bayley nie był rokiem dobrym. Dziewczyna kończyła swój title run NXT, szykując się powoli do przejścia do głównego rosteru. Weszła na RAW z przytupem – najpierw debiutując w openerze PPV w wygranej walce przeciwko Charlotte i Danie, a potem została zaprezentowana na RAW jako najgorętszy free agent dostępny na rynku, w segmencie z Charlotte. I na tym faktyczny push dziewczyny w moim oczach się skończył. Wróciła Sasha po kontuzji, Bayley została w tytułowym obrazku, tylko po to by przedłużyć główny feud, podkładając się Charlotte na PPV. Dostała nijaki feud z Nia Jax, którego tak naprawdę nikt nie wygrał, po prostu on był. Podobnie było ze starciem z Daną Brooke, bez wielkiego zakończenia, a w trakcie feudu biorąc udział w strasznym segmencie gdzie musiała siłować się na rękę. Istna sinusoida – po tym jak Bayley była gdzieś w tle, na Survivor Series PPV wróciła na tytułowy obrazek, eliminując mistrza niebieskiego brendu i wygrywając dla RAW eliminacyjną walkę Pań. Co z tego wynikło? Faktycznie nic, inni wygrani dostali jakieś nagrody, shoty. Bayley wygrała, dostała od Charlotte na do widzenia, i nie było żadnego pokłosia tego zdarzenia. Poczekała dwa miesiące, aż Sasha i Charlotte skończą swoją sagę, i dopiero teraz na początku 2017 roku dostała swoją prawdziwą szanse.
Drugą osobą która boryka się z tym problemem, chociaż skala jest mniejsza to Naomi. Po Brand Splicie dziewczyna przeszła Faceturn, dostała nowy look, nowy titatron i nowy theme song. I nie wynikło z tego praktycznie nic. Pisanie o Naomi w kontekście jakiegoś titleshota jest pisaniem wielce życzeniowym, ale dziewczyna nie dostaję faktycznej szansy pokazania tego co potrafi, a w ringu szanse dostawały znacznie większe łamagi. Najlepszym przykładem ten niekonsekwencji jest jej występ na No Mercy. Zastąpiła ona w walce na PPV mistrzynie, POKONAŁA Alexe Bliss – co z tego wynikło? No własnie.

Zniszczenie dywizji kobiet w NXT
Półtora, rok temu NXT było w pełnym rozkwicie jeśli chodzi o Panie. 4 Horsewomen nadawały ton rywalizacji całego rosteru. To tam pierwszy raz dla Sashy działa się HISTORIA(tak przez Was uwielbiana)i to tam z Bayley dziewczyny Main Eventowały PPV. Jak mocne były wrestlerki z tamtej generacji NXT pokazał sposób w jaki zadebiutowały – pierwsze trzy weszły do WWETV wraz z ogłoszeniem rewolucji w rosterze div, ostatnia zadebiutowała na PPV. W trakcie draftu wyrwano kolejne trzy osoby z żółtego rosteru – te które w teorii miały zastąpić wielka czwórkę, poszły też do przodu, a rozwojówka została z Asuką i masą Pań nieprzygotowanych do niczego. Co się dzieje z Paniami które nadają teraz ton w żółtym brendzie? Alijah zadebiutowała jobbując Carmelli na SD, wcześniej uczyniła to Billy Kay. Asuka na takeoverach walczy ze ściągniętą z niebytu, która jest przy końcu swojej kariery Mickie James. Zbliża się TakeOver przy okazji Royal Rumble, a jedyną panią która w jakikolwiek sposób pokazuje że jest zainteresowana Asuką, i ma z nią szanse jest Nikki Storm. Fakt iż NXT kobiet wymaga odbudowy, a RAW i SD cierpi na brak pań nie kładzie dobrego światła na przyszłość żółtego brendu – założyć tylko mogę iż dziewczyny będą pchane do przodu na siłe, i taka Liv Morgan zadebiutuje w tym roku w głównym rosterze, nie odbywając żadnego dobrego stacia na PPV, ani nawet nie dostając titleshota by w jakikolwiek sposób udowodnić że nadaję się do ogólnoświatowej telewizji.

Paige
Nie można pominąć tego rozdziału w tym krótkim felietonie – angielka która jako pierwsza z NXT weszła z wielkim przytupem do głównego rosteru, wygrywając dwa lata temu najważniejszy pas dywizji w dniu swojego debiutu, dziś jest w niebycie. Saraya ma dopiero 24 lata(Charlotte, Becky i Bayley zbliżają się do 30...)a już mówi się o końcu jej kariery. Dziewczyna miała świat u stóp, zdobywając tytuł w wieku 21 lat. To wszystko jednak ją przerosło. Można tylko się domyślać w jakim stopniu Total Divas oddaje prawdziwą naturę ludzi którzy w tym show występują, ale dziewczyna nie grzeszy swoją mądrością. Dodając do tego fakt iż swoje plany życiowe wiąże z człowiekiem który, co raz ma problem z prawem nie wróży dla niej nic dobrego. Dwa zawieszenia za wykrycie nielegalnych substancji w jej organizmie, oraz operacja której przeciwne było WWE nie zapowiada dziewczynie nic dobrego na przyszłość.

Przewidywania na 2017 rok



Klasyk internetu podsumowuję w pełnym stopniu jaki to był rok dla Pań – pomijając wszystkie negatywy był to rok piękny – przełomowy, HISTORYCZNY. Ciężko będzie zrobić większy krok do przodu, od tego który został już postawiony. Miesiąc temu marzyło mi się Royal Rumble w wykonaniu Pań lecz te marzenia mogę odłożyć na rok 2018, bo ilość kobiet po prostu nie dopuszcza takiej możliwości. Za to moim zdaniem realną opcją jest pojawienie się walizki Money in The Bank dla któregoś z pasów. Jeżeli owe PPV będzie tylko dla jednego brendu, jestem niemal w 100% przekonany że kobiety otrzymają walkę z drabinami. Z pań które mogłyby się pojawić w NXT życzyłbym sobie dwóch – Deonny Purrazzo, która jest o krok od debiutu na SD, bo tak jak się domyślałem w 99% to ona jest La Luchadorą. Drugą kobietą którą bym chętnie obejrzał w NXT TV jest również Kobieta Honoru - Mandy Leon. Z samych zawirowań rosterowych, uważam iż Sasha Banks przejdzie po drafcie na SD, tam gdzie był jej bohater. Zamelduje się tam też również Asuka, wypełniając luki na piedestale niebieskiego brendu(i może tam nauczy się angielskiego...). Obie również będą mistrzyniami wtorkowej tygodniówki. Na Raw za to przeniesie się Nikki Bella, wypełniając luki w facach – lecz ona(mam nadzieje) tytułu nie powącha. Do WWE TV przeniesiona zostanie również Liv Morgan, oraz duet Peyton Royce oraz Billy Kay – czy razem, czy rozdzielone do dwóch brendów – to raczej nie jest ważne, bo nie będą to osoby pierwszoplanowe. Carmella po bardzo ciekawym programie (xD) z Jamesem nie będzie miała za dużo do roboty, przejdzie Faceturn, oraz zostanie połączona z Enzo i Cassem, ciągle walcząc będą tworzyć znów ministajnie. Jeżeli Paige się ogarnie, Emmalina wreszcie zadebiutuje, wróci Tamina, podpiszą kontrakt z Micki James, walczyć zacznie wreszcie Eva Marie, rostery mogą być dwucyfrowe – a liczba 10-12 pań na roster daje możliwość jakichkolwiek zmian w feudach, oraz gimmick meczy w wykonaniu większej ilości Pań (Takie jak RR, czy Elimination Chamber). Ciekawy też jestem turnieju dla Pań o którym mowa była przy okazji turnieju małych ludzi(CC). Ostatnio zrobiło się trochę o tym ciszej, niepokoi mnie fakt że WWE pali sobie zawodniczki do tego turnieju ze sceny nie zależnej dając im jobbować w telewizji. Pytanie czy turniej się odbędzie, a jeśli tak to w jakiej konwencji. No i trzeba pamiętać że przed draftem musi nas czekać feud na linii Sasha Banks – Bayley. Feud który musi wygrać Hugger, jeśli ma zostać na RAW topowym Facem federacji – pytanie tylko co z The Boss – przejdzie pełny turn, by być tą złą, czy jako rozżalony tweener zostanie zabrana na SD, zostając twarzą niebieskiej tygodniówki.

Z tym pytaniem zostawiam siebie i Was. Dziękuje tym którzy dobrnęli do końca moich wypocin. Był to wspaniały rok dla Pań, życzę im, sobie oraz wszystkim im sympatyzującym (czyli chyba tylko RSowi hehe) by ten rok 2017 był tak samo dobry jak poprzedni.


No i przy okazji zapraszam do Rankingu Pań, który będzie już niebawem, bo po Royal Rumble PPV! :P Elosza, Mokotów na zawsze.

_________________
Obrazek




Ostatnio zmieniony czw sty 05, 2017 8:29 pm przez Berbel, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sty 05, 2017 1:42 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 4555
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Dobry tekst, który dobrze się czytało głównie przez humorystyczny język i niezłe wstawki, a z punktami nie sposób się nie zgodzić, bo np. taki draft to z jednej strony dał dużo czasu antenowego, a z drugiej rozbił tak dywizję że mają mały problem z bookingiem. I modzne propsy za pamiętny rok 1997 XD

A na przyszły rok chciało by się życzyć więcej Scarlett Bordeaux w WWE TV XD

_________________
User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017 & 2019
5x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018, Lipiec 2019, Styczeń 2020

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sty 05, 2017 2:49 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 2158
Lokalizacja: Bydgoszcz
Również uważam, że to dobry tekst, który ładnie podsumował cały rok. Z tym brand splitem łączy się wiele plusów jak i minusów co zostało już wspomniane. Niby kobiety dostają o wiele więcej czasu w ringu, ale co z tego skoro przez pół roku oglądamy jeden feud o pas. I nie wygląda na to aby miało to się szybko zmienić (mam na myśli Raw).

Warto skupić się na NXT albo na tym z czego słynęło NXT a już nie słynie czyli z promowania właśnie pań. Teraz mocną pozycję ma tam jedynie Asuka, bo reszta pań to nudny midcard. Ember Moon miała jakiś tam debiut gdzie się pokazała aby utknąć w feudach Billie Kay/Peyton Royce z resztą. I nie wygląda na to aby miało to się szybko zmienić. Dobrze, że do rosteru dołączyła Nikki Cross, bo może to oznaczać, że ona zacznie spoglądać w kierunku pasa.

Trzeba czekać na powroty takich osobistości jak Emma, Tamina, Paige czy Mickie James, bo te panie są w stanie stworzyć niezły pojedynek i zaciekawić publiczność. Została jeszcze Eva Marie, która mimo swoich ogromnych braków w ringu nadrabia wyglądem i gimmickiem. Wtedy będzie tylko lepiej. A z tymi dodatkowymi gimmick matchami to bym nie przesadzał, bo dobrze wiemy jakie było oburzenie w przypadku Hell in a Cell Matchu. xD

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sty 06, 2017 4:09 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 10, 2015 6:37 pm
Posty: 2032
Świetny tekst, bardzo dobrze się czytało. Jakimś gigantycznym fanem kobiecego wrestlingu nie jestem, ale fajnie że Ty jako osoba która to wielbi ciągle coś w tym kierunku robisz.

Dla mnie przede wszystkim częstym problemem z paniami w głównym rosterze jest booking. Pierwszy lepszy przykład z brzegu to koszmarnie moim zdaniem rozplanowany feud Sashy z Charlotte, za dużo title change'ów i po prostu przedobrzyli z tą ilością walk, no i zamiast feudu roku byla taka trochę klapa. A na koniec po wszystkim Bayley wychodzi na Raw i mówi do Szarlot coś w stylu "no to jako że skończył się feud Sasha-Charlotte to chyba czas zacząć feud Bayley-Charlotte". Jak mam się czymś takim ekscytować? XD

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: pt sty 06, 2017 4:35 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 22, 2016 10:35 pm
Posty: 696
Największy minus 2k16 i pewnie 2k17 wśród kobiet to ten zjebany Makeover Emmalina. Toż to jakaś farsa, kpina z ludzi, brak słów mi na ten szajs. Jedyny plus całej tej pseudo kampanii, to te foty Emmy na Insta, ale szanujmy się - ileż można czekać. Ale foty fajne. #zerofanatyzmu
Super tekst Berbel.

_________________


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 07, 2017 1:56 am 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 06, 2013 1:30 pm
Posty: 4737
Lokalizacja: Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny należące do Palestyny ale opinia publiczna ma to w dupie
Jak dla mnie też bardzo fajny tekst. Jako że od jakiegoś czasu na kobiety raczej mam wyjebane (dzięki Sasha i Charlotte) to fajnie sobie coś takiego przeczytać od fanatyka tej dywizji. Bardzo fajne podsumowanie w takim razie, mogłem się coś jeszcze dowiedzieć.

_________________
User Roku '15
Admin Roku x3: '17, '18, '19
Best Post '15
Newsman Roku '15
Progres Roku '15
UM x3: 09.2015, 04.2016, 01.2019
Moderator WrestleFans - 27.04.16-06.01.17
Administrator WrestleFans - 06.01.17-


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 07, 2017 11:49 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sty 01, 2015 9:13 pm
Posty: 287
Cytuj:
A na przyszły rok chciało by się życzyć więcej Scarlett Bordeaux w WWE TV


Zdecydowanie! Piękna kobieta, doskonała w kazdym calu. Mogłaby zastąpic Eve.

Cytuj:
Ember Moon miała jakiś tam debiut gdzie się pokazała aby utknąć w feudach Billie Kay/Peyton Royce z resztą. I nie wygląda na to aby miało to się szybko zmienić


Trzymają ją zapewne do WMki, teraz to już chyba będzie taki standard, że mistrz będzie około roku, a debiut przypadać będzie na draft. Przupuszczam że Athene czeka ta sama droga, jej title run będzie pewnie trwał podobnie.

Cytuj:
A z tymi dodatkowymi gimmick matchami to bym nie przesadzał, bo dobrze wiemy jakie było oburzenie w przypadku Hell in a Cell Matchu.


Oburzenie zawsze będzie, ale taka walka o walizke nie jest czymś skomplikowanym, wiec pewnie by sobie poradziły.


Dziekuje ziomeczki za słowa pochwały, daje to wiele motywacji ;).

_________________
Obrazek




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group