Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest śr wrz 19, 2018 6:45 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: czw sie 09, 2018 5:45 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 661
Lokalizacja: Warszawa
Obrazek

Już sierpień, więc przydałoby się kontynuować serię High Five, gdzie podaję pięć różnych tam rzeczy związanymi z wrestlingiem. Było już o gimmick matchach, niedoszłych main eventerach, albo też o lekko zapomnianych gostkach. Postanowiłem więc powrócić właśnie do tematów wrestlerów.
Nazwa może Wam się kojarzyć bardzo dobrze i jeśli jej nie kojarzycie, to wystarczy mi napisać, że współczuję.
Były to słowa wypowiadane przez CM Punka w kierunku Jeffreya Hardy'ego znanego też jako Jeff Hardy.
Chodziło oczywiście o to, by Jeff powiedział nie różnorakim używkom, które w tamtym czasie (na dzień dzisiejszy już mniej) rujnowały jego życie, co też miało później przełożenie na karierę w WWE.

Ja jednak nie mam zamiaru pisać całego story Punka i Jeffa, bo to zrobił już Chris w tym o to artykule
http://www.wrestlefans.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=43493
Teraz już mogę poinformować o czym będę pisał. Otóż będzie to o zapaśnikach, którym wróżono fajną przyszłość, ale ich zamiłowanie do różnych substancji, które powodują różne zachowania, śmierci, relacje z otoczeniem, choroby, bułki, wędliny itd.
Głównie chodzi o alkohol i jakieś tam narkotyki.
Na sam koniec dodam, że abs(tyn)encja Jeffa Hardy'ego, czy też Scotta Halla jest wytłumaczona tym, że im jednak problemy z różnymi używkami nie zepsuły zbytnio kariery. Scott problemy z alkoholem za bardzo mu nie zabrały, bo wcześniej powygrywał swoje. Jeff nawet mając problemy i tak nie miał problemu, by walczyć o tytuły w TNA, a nawet ich bronić (np. Na Wrestle Kingdom 5). Tutaj bardziej przytoczę sytuacje, gdzie narkotyki/alkohol miały jednak spore konsekwencje.

No. 5
Obrazek
The Doink (Matt Osborne)

Listę otwiera gość, który mógł podobnie jak The Undertaker zrobić z gównianego gimmicku coś pięknego.
Tak się jednak nie stało, bo raczej każdy wie co - N A R K O T Y K I.
Niestety, ale Mattowi towarzyszyły one od młodych lat aż do jego śmierci.
Za długiej kariery w WWE jako The Doink nie zrobił, ale moje uznanie jednak ma za to, jak odgrywał rolę klauna, który swym zachowaniem mógł się bić o jakiegoś wrestlingowego oscara.
Możliwe jednak, że u Osborne'a to nie była gra. Możliwe, że nie musiał on udawać smutnego klauna z nagłymi napadami śmiechu i przeróżnych zachowań, które dawały niesamowicie dziwne odczucie.
O tym, jak świetny on był przekonacie się wpisując po prostu na youtubie, albo jakimś dailymotion "The Doink WWF" i pewnie wyskoczą Wam jego pojedynki.
Matt niestety gimmickiem nacieszył się zaledwie rok, ponieważ wyleciał z federacji za korzystanie z niedozwolonych substancji. Sam gimmick oczywiście dalej pozostał, ale wcielał się w niego kto inny i przy okazji zdecydowano się na zrobienie z The Doinka tego dobrego. O tym, jak zmarnowano potencjał gimmicku polecę felieton z innej polskiej strony, który łatwo pewnie znajdziecie.
Po zwolnieniu Matt jeszcze próbował w ECW, ale tam właśnie podupadł on psychicznie i pożegnał się z federacją po kilku miesiącach. Od 1994 roku do 2013 roku walczył poza większymi federacjami (poza gościnnym występem na RAW 15th Anniversary) i przy okazji też podczas tych lat uzależnił się od różnych narkotyków, które jak można się spodziewać - Spowodowały śmierć poprzez przedawkowanie.
Na koniec jeszcze zaznaczę, że przed zwolnieniem były plany, by The Doink na Wrestlemanii zawalczył z wrestlerem zajmującym następne miejsce na mej liście, a był to...

No. 4
Obrazek
Davey Boy Smith

Najkrótsza chyba historia, bo sam Davey nie miał prawa zbytnio narzekać na swoją sytuacje, ale jednak się tu znalazł. Głównym powodem było nadużywanie przez niego alkoholu oraz sterydów, które później trochę przyczyniły się do jego śmierci (zawał serca). W grę wchodziły oczywiście też różnorakie leki przeciwbólowe (Davey borykał się z wieloma urazami m.in. pleców).
Oczywiście kontuzje wiele razy blokują dalsze postępy w karierze, ale u Smitha nie był to jedyny problem, ponieważ łatwo było go namówić do wzięcia czegokolwiek. Palił on crack (nawet i po Summerslam'92, gdzie pokonał na Wembley Breta Harta). Legendy też głoszą o tym, że podczas samej walki był on pod wpływem alkoholu, ale ja tego nie zauważyłem zbytnio, więc raczej jest to taka gówniana legenda.
Davey więc znalazł się tutaj dlatego, ponieważ przez brak profesjonalizmu w pewnych kwestiach nigdy nie zdobył on aż tak wielu trofeów, jakie z pewnością mógł zdobyć.

No. 3
Obrazek
Lex Luger

Ha! Mamy powrót do wrestlera z pierwszego miejsca w High Five - Niedoszli Main Eventerzy.
Tutaj jednak nie będę pisał ponownie o jego nieudanych podbojach WWF, a o tym, jak to różnorakie narkotyki + alkohol z Herculesa Lex zmienił się w jakiegoś dziada po przejściach. Sam omawiany zapaśnik wypowiadał się, że brał dosłownie wszystko co było. Wciągał, wstrzykiwał, pił i żył. Jest też uważany za jedną z ostatnich osób, które widziały Miss Elizabeth żywą. Była żona Randy Savage'a również miała problemy z narkotykami, ale dla Lugera była ona po prostu partnerem do ćpania i tyle.
Warto przy okazji zaznaczyć, że śmierć Elizabeth dała Lugerowi dość sporo. Po tym jak znaleziono u niego niesamowite ilości różnorakich dragów przez co był pod nadzorem policji, więc ciężko mu było załatwić sobie kolejne piguły, albo inne gówno.
W 2006 roku trafił do więzienia, gdzie jego życie jak sam twierdzi - Zostało zrestartowane. Wrócił do chrześcijaństwa i przy okazji zaczął pomagać ludziom z problemami, z którymi sam Lex już się uporał.
Wrestler ten dalej żyje, w co sam zbytnio nie może uwierzyć, ale tak się dzieje, że to życie zaskakuje.
Czasem negatywnie, a czasem pozytywnie i w jego przypadku było to coś pozytywnego.


No. 2
Obrazek
Gino Hernandez

Młody talent niczym Piotr Zieliński, ale on tym młodym talentem wiecznie pozostanie, bo nie żyje.
Gino Hernandez był taką wschodzącą gwiazdą, która jakby pokonała swoją słabość do narkotyków, to dzisiaj najpewniej pisałbym o nim w temacie jakichś tam legend reslingu i w ogóle kozak gości. Amerykanin jednak poległ i to w wieku 28 lat, więc przy okazji zasilił klub 28.
O jego śmierci mówiło się wiele, ale policja podała info, że przedawkował, więc morderstwo raczej wykluczone.
Gino w młodym wieku miał za sobą sporo sukcesów. Między innymi trzykrotnie udało mu się zdobyć tytuł NWA American Heavyweight. Później jeszcze razem z Chrisem Adamsem (ziomek wymyślił Super Kicka, więc nie jest to byle kto) zdobył tytuły Tag Teamowe (zdobył je jeszcze wcześniej, ale tamci wrestlerzy są mało znani, a Chris Adams to jednak ktoś). Dość sporo tytułów, ale jednak w 1986 roku znaleziono Hernandeza martwego, więc i jego kariera umarła. Wiele osób nie jest zainteresowana wracaniem do starych lat, zwłaszcza do innych federacji niż WWE, co doprowadza też do tego, że o Gino mało kto będzie pamiętał...

No. 1
Obrazek
Jake "The Snake" Roberts

Świetny heel, dobry worker i przy okazji przyjazny dla otoczenia człowiek. Niestety w jego karierze pojawił się też alkohol oraz kokaina. Ta druga substancja oczywiście dawała tam kopa Jake'owi, gdy ten go potrzebował, ale jest to jednak narkotyk, więc z czasem się od niego uzależnił i z czasem też już tego kopa nie dawała. Tym bardziej, że mieszał ją z alkoholem, który zbytnio nie pobudza do życia.
Najważniejsze jednak, że Roberts miał przyjaciół, którzy chcieli dla niego dobrze. Ba! Sama federacja Vince'a była zainteresowana, by pomóc swojemu przyszłemu Hall of Famerowi, lecz ten się nie zgodził i powrócił do wcześniej wspomnianych substancji. Ową pomocą było zapewnienie Snake'owi pracy na zapleczu przez co nie musiałby korzystać ponownie z przeróżnych rzeczy, by móc walczyć. On jednak chciał walczyć i nie zgodził się na ten układ.
Przez to też doszło do drugiego i ostatniego rozwodu w jego życiu. Nie wiem w sumie, czy pierwszy rozwód nie był spowodowany problemami Jake'a, ponieważ doszło do niego w 1994 roku, gdy leczenie mu zbytnio się nie udawało. W 1997 roku więc pożegnał się z WWF oraz z żoną.
Kilka lat później jednak nadeszło nowe milenium i na samym jego początku Jake dawał radę, choć w późniejszych wywiadach mówił o tym, że było mu ciężko i miał nawet myśli samobójcze, ale kończyło się jednak tylko na myślach. Zapisał się więc na różnorakie programy (nie mam jakiegoś lepszego słowa do tego) antynarkotykowe. To dawało radę, ale nie długo. Kilka lat później uzyskał pomoc od Diamond Dallasa Page'a, który prowadzi jak wiemy DDP Yogę. Były WCW Champion pomógł, co poskutkowało tym, że w 2014 roku doszło do powrotu The Snake'a na RAW Old School. Wyglądał świetnie i jak się później okazało - Dołączy do Hali Sław WWE. Polecam jego speech właśnie z HoF, bo był on naprawdę świetny.

Na koniec tylko wytłumaczę krótko skąd pierwsze miejsce tego człowieka. A stąd, że mimo długich relacji z narkotykami dał radę i przede wszystkim żyje, a tego nie potrafiło 3/5 tej listy, więc nieźle.

_____________________________________________________
Od razu zacznę od przeprosin za rozmiar zdjęć, ale idealnie pasowało, ponieważ Gino Hernandeza inaczej mi nie pasował.
Teraz już jednak przejdę do tego, że dziękuję jeśli to przeczytałeś i miło byłoby zobaczyć jakiś odzew, bo może ktoś zna jakiegoś wrestlera, który też ma podobne problemy i to zniszczyło jego karierę.
Proszę tylko nie podawać Matta Sydala, bo on to tylko w Japonii i w WWE jest spalony (hehe).

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: czw sie 09, 2018 10:47 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 18, 2011 4:02 pm
Posty: 4039
Nie moje czasy kompletnie, stąd też fajnie poczytać i poznać historię typów, których głównie kojarzy się z Vintage Collection na eurosporcie za czasów największego markowania :D Luger i Smith to gołym okiem było widać, że sterydy były ładowane i to mocno, a tu jeszcze alko. To nie mogło na dłuższą metę dobrze się skończyć, ale jeden z nich miał więcej szczęścia. Story z Hernandezem ciekawe i dla mnie całkowita nowość, bo go nie kojarzyłem. No i na koniec pokrzepiająca historia z Robertsem, która pokazuje, że jak się trafi na odpowiednich ludzi i zdaje sobie sprawę z istoty problemu, wykazując samozaparcie, to można wyjść nawet z największego gówna.

_________________
Moderator forum WrestleFans: 11.06.2015 - 25.04.2017
2x Moderator roku: 2015, 2016
8x User Miesiąca: Grudzień 2011, Czerwiec 2015, Listopad 2016, Sierpień: 2014, 2015, 2016, 2017, 2018

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt sie 14, 2018 11:18 am 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 1947
Lokalizacja: Bydgoszcz
Ciężko nie kojarzyć sprawy z Lugerem, o którym kiedyś pisałem w komentarzu pod High Five, o czym właściwie wspomniałeś. W każdym razie życie sobie spieprzył, ale nie może winić innych. Może winić tylko i wyłącznie siebie.

Doinka szkoda, bo wspaniale odgrywał swoją rolę i niestety dał się ponieść narkotykom. O Hernandezie akurat wiele nie słyszałem, także dzięki za omówienie jego historii, bo się to na pewno przyda. Smith zawalił tez przez swoją winę. Roberts natomiast jest ciekawą osobą, ponieważ też wpadł w nałogi, ale potrafił z nich wyjść. Ogólnie to szanuję DDP za to, że pomaga ludziom jogą, no po prostu brawa dla tego zioma, bo im mniej ludzi upadłych tym lepiej. Dobrze też że Luger sobie poradził z problemami.

Fajny artykuł, taki spokojniejszy i poruszający temat jakim są uzależnienia. Rozumiem, że ma to związek z nowym zatrudnieniem? xD

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt sie 14, 2018 12:12 pm 
Mid carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sty 14, 2017 5:57 am
Posty: 661
Lokalizacja: Warszawa
RS pisze:
Fajny artykuł, taki spokojniejszy i poruszający temat jakim są uzależnienia. Rozumiem, że ma to związek z nowym zatrudnieniem? xD


W sumie możliwe, ale raczej się nie stoczę, jak niektórzy z tego wymienionego grona xD

_________________
Obrazek
najlepszy plakat ever


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt sie 14, 2018 8:59 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 22, 2011 1:50 am
Posty: 1502
Problemy alkoholowe Robertsa potrafiły wpłynąć bardzo mocno na booking samych walk. Takim przykładem jest legendarna gala Heroes of Wrestling, gdzie pijany Roberts zmienił treść swojego promo, przed walką położył dłonie jakiejś przypadkowej kobiety na swojej klacie, z węża zrobił zabawę a'la Orton, a na koniec przez większość walki nie nadawał się do czegokolwiek, bowiem tak był pijany. Tym bardziej budujące jest to, że udało mu się z tego bagna wydobyć. Wejść jest łatwo, wyjść piekielnie trudno.

_________________
Obrazek

Obrazek

1x time WFF Polish Champion
1x time WFF Champion (current)

INTERCONTINENTAL WRESTLING COMPANY


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr sie 15, 2018 5:22 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1594
Lokalizacja: Gdańsk
Weź nie wspominaj o tej walce Hardy'ego na Wrestle Kingdom V XDDDD
W sumie to jeden z powodów przez który New Japan zerwało współpracę z TNA.

Artykuł fajny. Ja się nigdy za bardzo takimi sprawami nie interesowałem więc o większości nie miałem pojęcia. Szkoda mi najbardziej tego Hernandeza. Doink jako heel ok, ale nie jest to dla mnie postać która mogłaby podbić WWF jak Deadman. Smith był idiotą, ale patrząc na jego talent to jednak trochę szkoda. Czekam na więcej.

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
-
6 miejsce w typerze ROH, NJPW 2017

Progres roku 2017
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz wrz 02, 2018 5:12 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob gru 22, 2012 10:20 am
Posty: 3818
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Fighter pisze:
Nie moje czasy kompletnie, stąd też fajnie poczytać i poznać historię typów, których głównie kojarzy się z Vintage Collection na eurosporcie za czasów największego markowania :D

Podpisuje się pod Tym w zupełności :)

Śmieszą Mnie trochę przypadki gości którzy jednocześnie brali sterydy i pili. Z jednej strony coś co przyspiesza przyrost mięśni, a z drugiej Sobie go hamowali. Przykre jak się czyta że przez takie uzależnienie gość zmarł, bo wiadomo kariery szkoda, ale nawet taki przykład Roberts pokazuje że się potem z twarzą z tego wyjść.

Kolejna fajna część, mam nadzieje że kiedyś do tego wrócisz ;)

P.S. W AAA jest gość który wygląda bardzo podobnie jak Doink.

_________________
#WrestleFansOpelFanbase


User Roku 2017
Najprzyjaźniejszy User Roku 2017
3x User Miesiąca: Czerwiec 2017, Wrzesień 2017, Styczeń 2018

Moderator 22.09.2017-03.04.2018


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz wrz 02, 2018 8:11 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 20, 2012 2:22 am
Posty: 6523
Ciekawa lektura szczególnie że znam tylko Lexa Lugera a o reszcie coś tam słyszałem. Luger to musiał pompować wielkie ilości sterydów bo z tego co w sieci znalazłem to pił i brał ile dusza zapragnie a wyglądał jakby na siłowni żył. Coś podobnego jak Ultimate Warrior - dwie wielkie chodzące apteki.

Narkosy to w sumie przychodzi mi Jeff Hardy, później jeszcze pamiętam że Matt zaczął buszować co wiele osób dziwiło bo Matt uchodził za tego bardziej normalnego brata. Alko to też Scott Hall, raz się urżnął i na jakąś galę TNA nie pojechał (w 2004 chyba roku więc dość dawno).

Dzięki za artykuł :D

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group