Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest pn lut 24, 2020 3:32 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość

Offline
Post: sob sty 11, 2020 2:04 pm 
Rozwojówka
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 09, 2019 4:31 pm
Posty: 142
Cześć wszystkim. "Może seria" powraca! Regularnych tekstów z mojej strony na pewno nie będzie. Będą się one pojawiać raczej wtedy, gdy będę miał coś szczególnego, czym będę chciał się z Wami podzielić.

W tym tekście chciałbym wziąć pod lupę coś, co gryzło mnie już od dłuższego momentu. W tym roku zobaczyliśmy finał raczej największej, najbardziej zażartej rywalizacji w historii Polskiego wrestlingu. Mowa oczywiście o rywalizacji Piękny Kawaler vs. Robert Star. Feud moim zdaniem świetny. Było to coś, czym na pewno moglibyśmy pochwalić się za granicą. Jednak coś pod koniec zaczęło mi nie grać. Pojawiło sie kilka mankamentów, które trochę ten feud popsuły. Oczywiście nie na tyle, żeby skazywać go na porażkę, jednak uważam, że gdyby udało się tych błędów uniknąć, to ta końcówka byłaby jeszcze bardziej przyjemna do oglądania. Trochę nad tym pomyślałem, i myślę, że doszedłem do rozwiązania, które byłoby jeszcze lepsze, niż to co dostaliśmy od samej federacji.

Jak to było?

Dla osób, które nie śledzą Polskiej sceny (a myślę, że takich osób może być sporo) chciałbym opisać fragment rywalizacji o którym mówię. Otóż po porażce z Kawalerem na gali KPW Arena X: Kawaleria vs. Sojusz w Maju 2018 Robert Star, według stypulacji walki, został zobowiązany do dołączenia do Kawalerii - heelowej stajni, której liderem jest właśnie Piękny Kawaler. Warunkiem było to, że gdyby Robert odwrócił się od Kawalerii, zostałby natychmiastowo zwolniony z federacji. Tutaj muszę pochwalić KPW za to, że postawili faktyczny warunek "a jeżeli". W wielu federacjach w których ten rodzaj feudu został przeprowadzony, motyw ten był pomijany, przez co w rezultacie face odwracał się od heela bez żadnych konsekwencji. Potem przez długi czas mamy prezentowany motyw Roberta, który musi posłusznie wykonywać polecenia Kawalera, choć wyraźnie nie chce tego robić. W międzyczasie cała Kawaleria została zawieszona za atak na sędziego na jednej z gal, a Kawaler wziął udział w wyborach na prezesa KPW, które przegrał. Trwa to do Kwietnia 2019, do gali KPW Arena 13: Capo di tutti Capi. Robert po pokonaniu Rona Corvusa został nowym mistrzem KPW. Po wygranej walce natychmiast pojawił się Piękny Kawaler, który zażądał aby Robert dał mu się przypiąć. Wtedy nadszedł moment do którego wszystko zmierzało od prawie roku. Star odwrócił się od Kawalera. Nie trzeba było czekać długo na odpowiedź, i aktywacji stypulacji. Juz kilka dni później pojawił się filmik, w którym zostało ogłoszone, że Robert Star został zwolniony z KPW, a mistrzostwo które posiadał - zvacatowane. Na Czerwcową Arenę 14 została zapowiedziana 5-cio osobowa walka, mająca na celu wyłonienie nowego mistrza. Walkę tą wygrał Robert Star, który przed samą galą został ponownie zatrudniony, i dodany do walki. Piękny Kawaler natomiast pokonał Marka Haskinsa, dzięki temu mógł powrócić z zawieszenia. Na koniec, w Sierpniu na Godzinie Zero Star i Kawaler ponownie spotkali sie w ringu w walce o pas KPW w "Career vs. Career Last Man Standing" matchu. Zwycięsko wyszedł z tej walki ten pierwszy broniąc mistrzostwa, kończąc rywalizację, i karierę swojego rywala.

Co mi tutaj nie grało?

Po pierwsze, i chyba najważniejsze, dostaliśmy całkowite oplucie warunków umowy zawartej miedzy Kawalerem i Robertem. Zwolnienie z federacji było hakiem, który miał utrzymać Roberta w szachu na jak najdłuższy czas. Zmuszało go to do bezwzględnego posłuszeństwa, bo w przeciwnym wypadku straciłby on wszystko to co kocha, czyli możliwość występów. Gdy już nadszedł decydujący moment, Robert odwrócił sie od Kawalerii, został zwolniony, i ludzie czekali na dalszy rozwój sytuacji, zaczęli się zastanawiać w jaki sposób Robert wróci, kogo będzie musiał pokonać, lub co innego będzie on musiał zrobić. Jednak... on po prostu został znowu zatrudniony. Nie było żadnych warunków powrotu. Malinowski (Pan Prezes) wyszedł na początku Areny 14, i tak po prostu go zatrudnił. Nie dość, że go zatrudnił, to jeszcze dodał go do walki o pas mistrzowski. Powiedzcie mi proszę, bo może czegoś do końca nie rozumiem, ale jaki był w ogóle sens stypulacji walki na Arenie X, skoro Robert od samego początku po złamaniu umowy mógł zostać od razu przywrócony. Nie ważne, czy zerwałby on warunki stypulacji na Arenie 13, czy może już na pierwszej gali po Arenie X. Cała idea haka, jaki Kawaler miał na Roberta, poszła się jebać. Nagle okazało się, że nie miała ona absolutnie żadnego znaczenia.

Po drugie, pogadajmy trochę o ogólnej koncepcji "Face vs. Heel". Face jest osobą lubianą przez publikę. Ludzie chcą, aby to on wyszedł zwycięsko ze swoich starć. Dlatego jest on często przedstawiany przez federację jako tzw. underdog, czyli osoba, która z pozoru na zwycięstwo ma małe szanse, lub nie ma ich wcale. Ewentualnie są przed nią stawiane wszelkie możliwe przeszkody które musi pokonać, aby osiągnąć sukces. Dzięki takiemu poprowadzeniu, historia np. Daniela Bryana była tak wielkim sukcesem. Ludzie z natury chcą, żeby wygrał ten najsłabszy, lub ten z najmniejszymi szansami. Heel natomiast dostaje wszystko co tylko chce zazwyczaj podane na tacy. Każdy jego plan się udaje, przez co w połączeniu z charakterem skurwysyna sprawia, że ludzie chcą zobaczyć jak dostaje wpierdol. A już w ogóle najlepiej, jak ten wpierdol dostaje właśnie od wcześniej wspomnianego underdoga. Jak przyjrzymy się teraz sytuacji przedstawionej w feudzie Kawaler vs. Star, to niby mamy wszystko jest w porządku, poza jednym, drobnym szczegółem... mamy tu odwrócone role. Kumacie? Rozwijam. Otóż Piękny Kawaler, w przeciwieństwie do resztki Kawalerii (Roberta, Grega, Sawickiego i Rosettiego), musiał wypełnić 3 warunki postawione mu przez Prezesa Malinowskiego, aby mógł on wrócić na ring jako aktywny zawodnik. Musiał on przeprosić sędziego, wpłacić 1000 zł na oddział dziecięcy i ... pokonać Marka Haskinsa. Takie tam, codziennie się to robi. Robert z kolei po zwolnieniu ponownie został zatrudniony, bez żadnych dodatkowych warunków, dodany do main eventu, mimo to, że wszystkie 5 miejsc zostało już obsadzonych, ale chuj, robimy z 5-waya 6-way. Nie zaburzyło to odbioru kto jest Facem, a kto Heelem, ale gdy bardziej sie zastanowimy, to faktycznie dojdziemy do wniosku, że to Kawaler został postawiony w sytuacji w której musiał pokonać z pozoru niemożliwą przeszkodę, a Robert dostał wszystko podane na tacy.

Po trzecie, powiem krótko. Zabierają pas Robertowi tylko po to, by oddać mu go już na następnej gali. Dla mnie było to tak trochę głupie. Już za rok, czy dwa możemy nie pamiętać o żadnym vacancie, bo Cagematch go nawet nie rozpoznaje. Zarejestrował on reign Roberta jako jeden, nie przerwany, a walka na Arenie 14, która miała wyłonić nowego mistrza jest zapisana jako jego pierwsza obrona pasa.

Co bym zmienił?

1. Arena 14: Nowy mistrz KPW - Piękny Kawaler
Tutaj nie robimy 6-waya. Walka zostaje 5-cio osobowa tak, jak została zapowiedziana. Wywalamy Doma Taylora, na jego miejsce wstawiamy Kawalera. Wraca on z zawieszenia wraz z resztą stajni, bez żadnych dodatkowych warunków. Mamy wtedy motyw w którym heel dostaje to, co chce. Nie dostał pasa przypinając Roberta? Dostał pas trochę później, a w dodatku to przez niego Robert, ulubieniec publiczności, został usunięty. Myślę, że pomogłoby to wygenerować jeszcze większy heat na Kawalera. Poza tym unikamy wtedy oddawania Robertowi pasa zaraz po jego stracie.

2. Arena 14: Mark Haskins vs. Robert Star
Byłby to pojedynek ze stypulacją, która mówiłaby, że jeżeli Robert pokona Marka, to będzie mógł wrócić do KPW. Stawiamy przed babyfacem przeszkodę z pozoru nie do pokonania. Poza tym ratujemy też stypulację walki z Areny X, bo jednak Robert musi coś zrobić, żeby wrócić. A musi zrobić nie byle co, bo musi on pokonać jedno z największych nazwisk na Europejskiej scenie.

3. Arena 14: Greg (c) vs. David Oliwa - Last Man Standing Match
Ta walka nie ma żadnego powiązania z historią Kawalera i Roberta. Oryginalnie był to "I Quit" match, który będzie mi potrzebny gdzie indziej.

4. Godzina Zero: Piękny Kawaler (c) vs. Robert Star - Career vs. Career "I Quit" match
Dochodzimy w końcu do punktu kulminacyjnego. Cała historia budowana od 2016 roku zmierza do tego momentu. W ich pierwszej walce w 2016 Kawaler odebrał Robertowi szansę na zostanie pierwszym mistrzem KPW. W ich drugiej walce w 2018 Robertowi nie udało się odebrać mistrzostwa Kawalerowi. Ich bilans w walkach singlowych wynosi 2-0 dla Kawalera, więc jesteśmy w punkcie, w którym ludzie chcą w końcu zobaczyć triumf Roberta. Tym razem stawka jest najwyższa z możliwych. Poza pasem mistrzowskim na szali znajduje się także kariera obydwu zawodników. Zwycięzca dostaje wszystko, przegrany zostaje z niczym, i tu mówię dosłownie z NICZYM. W dodatku na papierze, to Robert jest raczej skazany na porażkę, ze względu na dwie wcześniejsze porażki z Kawalerem. Byłby to moment ostatecznej dominacji dobra nad złem, w którym Robert odzyskuje pas, którego tak naprawdę nigdy nie przegrał, zyskuje on w końcu zwycięstwo nad Kawalerem, i wykańcza go raz na zawszę. Postanowiłem, że ta walka powinna być jednak "I Quit" matchem, bo sądzę, że pasuje to do motywu Cereer vs. Career. Ich oryginalna walka została LMS matchem dzień, lub dwa przed galą, i nie miało to żadnego związku z build-uperm tego pojedynku. Stypulacja dodana, bo tak, i chuj. Poza tym trzy lata temu w MZW odbyła się DOKŁADNIE IDENTYCZNA walka między Shadowem i Justinem. Można by uniknąć powtarzalności.

Podsumowanko

Jak wiać, nie trzeba było wiele, aby dobre zwieńczenie feudu zamienić w (moim zdaniem) wykurwiste zwieńczenie feudu. Wystarczyło tylko zamienić gości miejscami, i tych kilku większych i mniejszych błędów można by uniknąć. Ta zamiana match type'ów w walkach Greg-Oliwa Kawaler-Star to bardziej takie moje widzimisię, niż błąd do poprawy. Mogłoby zostać jak było, ale gdyby zrobili to inaczej, to byłoby jeszcze lepiej niż było. Co prawda moja wersja nie jest do końca bezbłędna. Jednym z problemów jaki widzę jest to, że główny pas zmienia właściciela przez 3 galę pod rząd. Choć przy 4/5 galach na rok, to te reigny wynosiłyby jakieś 60/70+ dni. Mało to raczej nie jest.

Tyle z mojej strony. Dajcie znać, czy Wam się podobało. Może podzielacie moje zdanie? Może uważacie, że perfekcyjnie było tak jak było? Może do mojej wersji wnieślibyście jakieś poprawki, które sprawiłyby, że byłaby ona jeszcze lepsza? Może macie jeszcze inną alternatywną wersję wydarzeń? Wtedy zachęcam do podzielenia się nią poniżej. Trzymajcie się. Z fartem.

_________________
Obrazek
#HubsonFightMe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: sob sty 11, 2020 3:13 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 21, 2017 3:48 pm
Posty: 1515
Lokalizacja: Sosnowiec
Fajny pomysł z tym "zmienieniem" historii :) pierwszy epizod wyszedł ok, także czekam na dalsze teksty i rozpoczęcie serii.

Ogólnie chyba zgodziłbym się z Tobą, że dosyć dziwnie i słabo wyszedł ten powrót Stara- tyle gówna przejść i męczyć się, aby po zwolnieniu wrócić od tak? To mógł od razu zajebać Kawalerowi i wyszedłby lepiej na tym XD widać tu trochę zniszczenie potencjału, ale może KPW zależało na czasie i chciało w miarę szybko kończyć ten program? Nie wiem. Wiem na pewno, iż Twoja wersja wyszłaby lepiej- przez właśnie wzgląd na spokojne zbudowanie powrotu Roberta Stara. Podobnie było chociażby ze story po odejściu Punka z WWE, gdzie dużo mówiło się o jego bujaniu się po niezależnej i bronieniu pasa WWE, a w sumie wrócił sobie po dwóch tygodniach do federacji :) czasem lepiej poczekać trochę, aby efekt końcowy miał większego kopa. W drugą stronę bym wymienił storyline Starr ;) vs. Devlin, które było tak zajebiste właśnie przez powolny rozwój wydarzeń.

Chyba tyle. Jeszcze raz dobry tekst i czekam na więcej :)

_________________
Obrazek

UM:Grudzień 2018, Luty 2019, Marzec 2019, Sierpień 2019
Król Typerów NXT/IW za 2019 rok
Prawie Król Typera ROH za 2019 rok


User Roku 2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 12, 2020 1:08 am 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 13, 2011 8:25 am
Posty: 323
Ogólnie wszystko super, rzeczywiście to przywrócenie Roberta i dodanie go do main eventu przez nowego prezesa na zasadzie 'a co mi tam, zaszaleję' (dosłownie) było mało logiczne, ale chyba właśnie miało przedstawić Malinowskiego jako takiego super gościa, patrzcie ludzie jaki prezent na dobry start.

Nie zgodzę się tylko z jedną rzeczą, mianowicie walka Career vs Career I Quit Match to chyba najgorsze, co można zrobić wrestlerowi, tym bardziej, jeśli to już koniec jego kariery, a nie jakaś kara za romanse z innymi fedkami. Bo odejść po przegranej, gdzie ktoś poskładał Cię tak, że sędzia doliczył do 10, albo nawet w zwykłej walce, to normalna sprawa. Walki się przegrywa czasem, takie życie. Ale jak po prostu mówisz, że się poddajesz, co w praktyce oznacza zakończenie kariery...trzymajmy się koncepcji, że żaden z zawodników tego nie chce, wtedy walka w zasadzie trwałaby do, dosłownie, śmierci. Bo inaczej wyglądałoby to jak 'mam jedną cięższą walkę, jebać tę całą moją karierę, odchodzę'. Hańba totalna. Naplucie, nasranie, wymieszanie patykiem, zjedzenie i wyrzyganie tego na wrestlera. No moim zdaniem nie może być po prostu takiej sytuacji, bo przeczy po prostu tej chęci bycia wrestlerem. Nie wiem, może coś źle kminię i ma to sens, ale ja go nie widzę.

Jeszcze raz jednak napiszę, super sprawa z tym postem i zarzuconym tematem, w sumie gdyby była z tego seria, to bardzo chętnie, poproszę.

_________________
#WM2WM - Week 47/52

Obrazek

...chociaż mówię, że przeszkadza wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: ndz sty 12, 2020 6:09 pm 
Legenda
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:52 pm
Posty: 5818
Lokalizacja: Szczecin
Fajnie rozpisane, na pewno lepiej by wyglądało niż tak jak to wyszło w rzeczywistości.
Już po przeczytaniu fragmentu "Jak to było?" przyszło mi do głowy, że Robert Star nie powinien tak szybko wracać. Publika powinna zatęsknić za Robertem i w przypadku młodszych fanów posikać się z radości, kiedy by w końcu znów się pojawił. Chociaż widzę też, że w kalendarzu to wygląda niefortunnie, że między jego zwolnieniem a galą Godzina Zero był tylko jeden event. Szkoda, bo w innym wypadku byłby to jeden z momentów roku ;)
Oczywiście w takim razie można było postąpić też i tak, jak sam Rexie wspomniał w swoim poście. Ale sądzę że KPW bookując main event Godziny Zero raczej nie wiedzieli/nie pamiętali (albo i tak nie obchodziłoby ich to ;) ) że w MZW już dokładnie taka sama stypulacja była.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group