Logowanie | Rejestracja


Zaloguj się

Nazwa użytkownika:   Hasło:   Loguj mnie automatycznie  
Dzisiaj jest ndz gru 15, 2019 11:59 am

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]





Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość

Offline
Post: pn gru 17, 2018 2:51 pm 
Low carder
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 21, 2017 2:36 pm
Posty: 335
Lokalizacja: Poznań
No i myk, zamykamy rok 2018 w WWE. Wielkie dzięki dla nWo11, Dissmastera oraz przede wszystkim Hubsona który wytrwał do końca tej gali, za wspólne oglądanie na żywo. Mam nadzieję że przy okazji pokochaliście chorwacką scenę wrestlingu i ichniejszych ekspertów. Jedziemy.

WWE Cruiserweight Championship Match: Buddy Murphy vs. Cedric Alexander - No że criuserów znowu pierdolną do kick-offu to żodyn się nie spodziewał, ja naprawdę nie wiem co oni musieliby robić, aby w końcu znajdować się w głównej karcie. Starcie było poprawne, ale wszyscy wiemy że obu panów stać na zdecydowanie więcej, no niestety. Do zapomnienia.

Ladder Match: Elias vs. Bobby Lashley
Jeszcze bardziej do zapomnienia, ja pierdole XD Zmarnowany ladder match, ale to wszyscy wiedzieliśmy jeszcze przed galą. Ringowo beznadziejnie, zakończenie zwyczajnie głupie.

Mixed Match Challenge Final: R-Truth & Carmella vs. Jinder Mahal & Alicia Fox


ten filmik oddaje w stu procentach moje (i nie tylko XD) odczucia podczas oglądania tego... czegoś. Mam nadzieję że format MMC umrze na zawsze, a nawet jeśli powróci to nikt nie wpadnie na pomysł, aby znów dawać wygranym 30 wejście w RRM. KURWA TRAGEDIA W CHUJ.

WWE SmackDown Tag Team Championship Triple Threat Match: Cesaro & Sheamus vs. Big E, Kofi Kingston vs. Xavier Woods vs. Jey Uso & Jimmy Uso - Gdyby mieli drabiny, byłoby cudownie, a tak było po prostu przeciętnie. Tak jak pisał Hubi - spoko main event tygodniówki, ale nic więcej, nie postarali się panowie.

TLC Match: Braun Strowman vs. Baron Corbin
- Edi Džindo w przewidywaniach wyniku napisał - Powerslam i doviđenja. No i gdyby tak się skończyło, chyba nikt nie miałby jakichś większych oporów, okej, odbębnione. Ale gdy Brownie wszedł w tym temblaku i powiedział że nie jest sam, gdy w nadziei oczekiwaliśmy Larsa Sullivana, albo nawet ewentualnie Kurta Angle'a, a w zamian ujrzeliśmy... Pierdolonego Apollo Crewsa, Gable'a, Roode'a, Balora i jeszcze tego spierdolonego do granic możliwości "sędziego" Slatera, no to reakcja mogła być tylko jedna XD



Jeden z najbardziej zmarnowanych TLC match w historii. Zapomnieć.


Tables Match: Natalya vs. Ruby Riott
Upadek Morgan na stoł to dotychczas jej najlepsza akcja w WWE. Gratulacje. Co do wali to ehh... Ringowo miernota, ale ta akcja ze stołem z mordą Riott, Natalya z tą kurtką... No cringe'ometr mi wypierdoliło w kosmos po prostu. Zapomnieć XD

Finn Bálor vs. Drew McIntyre - Mam nadzieję że pan redaktor Edi Džindo mieszka w jakiejś urokliwej części Chorwacji, bo w swych przewidywaniach śmiał on stwierdzić - Kuću na Drewa! (hr. stawiam dom na Drew!), więc no ja czekam na mój dom XD Z drugiej strony myślę że 99% userów była równie pewna wygranej Szkota, który ma przecież zostać główną gwiazdą RAW... No nielogiczne ale spoko, może chcą jakkolwiek odbudować Balora. Na co ja liczę XD

I ogólnie to pojebana akcja z tym Zigglerem, najpierw super pomoc dla Finna a zaraz od razu myk zawalczą sobie na RAW.

Chairs Match: Rey Mysterio vs. Randy Orton - Tę walkę sponsoruje jakaś forma produkujące te japońskie gównodania w kubeczkach, bo chciałem sobie je zrobić, a okazało się że plastik jest rozjebany i zalałem sobie panele wrzątkiem. Kurwa dzięki.

To było tak nielogiczne i irracjonalne starcie że o ja pierdole XD Wyobrażam sobie bookerów SmackDown tak:

Eeeeeeej weźmy zbudujemy sobie takiego super heela Ortona
o super
i on będzie taki mocarny i brutalny
okej wow
i będzie najstarszniejszy na tygodniówce!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ale fajno!!!!!!! ale wiesz co
co
weź spuśćmy mu wpierdol na jakimś ppv
hmmm w sumie czemu nie, może od jakiegos randoma?
o tak, jakas legenda bez absolutnie żadnej podbudowy?
będzie super <3 <3 <3
i potem damy mu jakąs tam ważną walke na wm co nie?
no pewnie, żeby mu nie było smutno :-------(
i ta porażka przecież w ogóle nie zniszczy jego postaci nie? może se przegrywać
pewnie że może! i tak będzie najstraszniejsiejszy <3 <3

WWE RAW Women's Championship Match: Ronda Rousey vs. Nia Jax
Dłużej niż o walce, dyskutowaliśmy z Hubim o makijażu Rondy. Niech to świadczy o poziomie tego starcia XD
Najfajniejszy był moment po walce, jak Becky spuściła wpierdol Nii na zapleczu. Mniam <3
Mam nadzieję że to koniec jej pushu, amen.

WWE Championship Match: Daniel Bryan vs. AJ Styles - No i tu warto było czekać. Walka no.2 na gali, fajne tempo, sporo się działo, naprawdę warto zerknąć na ten pojedynek. Zakończenie nieco z dupy, ale no przecież wszystko nie moglo wyjść super XD Zobaczymy jak to się dalej nam potoczy, bo miałem cichutką nadzieję że AJ wygra RRM, a tu się zapowiada przeciąganie feudu?

WWE Intercontinental Championship Match: Seth Rollins vs. Dean Ambrose - Syndrom paryski mnie dopadł. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego, dużo lepszego, a niestety było nudno, wolno i bez większych ciekawostek. Szkoda, bo potencjał na wyśmienite story i walkę. Może za drugim razem.

WWE SmackDown Women's Championship Triple Threat TLC Match: Becky Lynch vs. Charlotte Flair vs. Asuka - WARTO BYŁO CZEKAĆ <333333333333333333333333333333
Razem z Hubim zgodnie stwierdziliśmy, że to niezaprzeczalnie walka gali, ba, powiedziałbym nawet że jedna z najlepszych walk kobiet jakie miałem okazje oglądać. Mnóstwo fajnych spotów, dobre wykorzystanie przedmiotów, dobrze rozpisany pojedynek... No tylko to zakonczenie znowu troche z dupy, po co ta Ronda tam no, przecież równie dobrze Asuka mogła obalić tę drabinę i wyjśc jeszcze bardziej mocarnie... Tak czy siak gratulacje dla Japonki i sytuacja wokół pasa kobiet na Smackdown jest w tym momencie najlepiej rozpisana w całej tej federacji. Człowiek aż czeka co to się dalej wydarzy. Miodzio.


Gala mocno przeciętna. Dwa-trzy pojedynki warte obejrzenia, szczególnie Main Event. Szkoda, bo karta prezentowała się mocarnie i miała okazję być jedną z najlepszych w tym roku, jeżeli chodzi o main roster. No właśnie, miała. A tak - przeciętność panie, przeciętność.

_________________
Obrazek



Moderatorek od 01.11.2019

***POSTĘP ROKU 2018***

***UM: WRZESIEŃ 2019***

***WBU 5 CHAMPION***


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt gru 18, 2018 3:12 am 
Rozwojówka

Rejestracja: śr sie 26, 2009 12:42 pm
Posty: 117
Jedynie ostatni pojedynek godny uwagi.

Chodzą słuchy, że Na Royal Rumble Ronda ma się zmierzyć z Charlotte. Mam nadzieję, że w takim wypadku Royal Rumble wygra Becky i zmierzy się z Rondą na Wrestlemanii, gdzie ją pokona.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: wt gru 18, 2018 7:33 pm 
Star
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw gru 24, 2015 11:27 am
Posty: 1681
Lokalizacja: Gdańsk
Kickoff:
Buddy Murphy(c) vs. Cedric Alexander (WWE Cruiserweight Championship) - *** ½
Elias vs. Bobby Lashley (Ladder match) - * ½

Fabulous Truth vs. Mahalicia - Mixed Match Chellange Final
Już pomijając że dali to na opener to chyba najbardziej jednak bawią mnie nazwy jakie nadali tym ekipon XD Pojedynek chujowy i krótki jak każdy się spodziewał. Idealny przykład jaką wtopą w tym roku był ten turniej i dlaczego tak dużo ludzi wstydzi się przyznać że ogląda wrestling. (5:46) (¾*)

The Bar(c) vs. The New Day vs. The Usos - WWE SmackDown Tag Team Championship
Dostajemy to starcie więc można uznać że gala naprawdę się zaczęła. Ogólnie zgadzam się z komentarzami że te ekipy nie jarają już razem w ringu jak jarały jakiś rok temu, ale co WWE ma innego zrobić ? Dywizja praktycznie jest martwa poza tą trójką bo Sanity i ex Bullet Club już dawno spuszczono w kiblu. Tu przynajmniej jesteśmy pewni że dostaniemy przynajmniej solidną walkę i się nie zawiedliśmy, ale i tak WWE zjebało sprawę nie dając im drabin które mogłyby ożywić emocje. Walka ringowo dobra i szybka. The Bar jak się spodziewałem broni tytuł bo ostatnio sporo przegrywali i mimo wszystko zobaczyłbym ich solową potyczkę z Usosami. (12:20) (*** ½)

Braun Strowman vs. Baron Corbin - TLC match
A był moment gdzie obstawiałem że Oni mogą zamknąć galę. Chciałem dać DUD, ale w sumie w ogóle tego nie ocenię bo żadnego starcia tu nie było. Wściekli face'owie odpłacili się Baronowi i niech ten teraz gdzieś spieprza. Strowman ma title shota i to też dość śmieszne że mając tak ogromny roster w przeciągu ostatniego 1,5 roku z Lesnarem walczył tylko Strowman i Roman.

Natalya vs. Ruby Riott - Tables match
Jak to każda "duża" singlowa walka Ruby w main rosterze - bezbolesna i nudna. Ładnie wypadł tu tylko ten spot na stół który Natalia wykonała jednej z tych lasek. Reszta w sumie mało pamiętliwa i z pewnością niedługa i tylko szkoda że wykorzystali śmierć Neidharta na takie gówno. (12:37) (** ½)

Finn Balor vs. Drew McIntyre
Czysto ringowo bardzo mi się podobało. Tempo było zacne, a Drew imponował pomiatając Finnem i wtedy dojebali taką końcówkę. Nie mam nic do samej interwencji Dolpha. Nawet nie było to głupie. Ziggler atakuje Drew, a ten i tak sobie z nim radzi i jeszcze pokonuje Finna. Mocno by wyglądał. No a tak postanowili że spuszczą Szkota w kiblu zawodnikiem który już rok temu został spuszczony w kiblu i z pomocą typa który swoje 5 minut miał już dawno temu. Zajebiście. (12:08) (*** ½)

Rey Mysterio vs. Randy Orton - Chairs match
Zaczęli bardzo fajnie, ale szybko stracili tempo i nie odzyskali go aż do końca. Dominacja Randalla nudnawa i tylko w krótkich chwilach oglądało się to zjadliwie kiedy okładali się krzesełkami. Zakończenie w sumie z dupy i w sumie Rey już ma 2 - 1 z Ortonem więc nie wiem czy jest sens kontynuować ten program. Nawet mnie to nie interesuje. Niech tylko Rey dostanie singlową walkę na PPV ze Stylesem lub Almasem. (11:34) (** ¾)

Ronda Rousey(c) vs. Nia Jax - WWE Raw Women's Championship
Było lepiej niż na Money in the Bank. W dużym stopniu to też zasługa publiki która się zaangażowała i chciała by Ronda dokopała Nii. Podobnie jak poprzednie starcia Rondy oglądało mi się to przyjemnie chociaż jeszcze ani razu nie czułem w tych starciach żeby Ronda mogła je przegrać. Fajny motyw z ciosem Becky na zapleczu. Mam jedynie nadzieję że nie oznacza to kontynuacji programu tylko Jax w końcu zostanie spuszczona w kiblu.. ... .. (10:53) (*** ¼)

Daniel Bryan(c) vs. AJ Styles - WWE Championship
Czekałem na to starcie na PPV dobre 8 miesięcy i w końcu się doczekałem. I choć w swoich najlepszych latach ta dwójka z łatwością zrobiłaby walkę roku to tu było po prostu świetnie. Ich pierwsza walka na tygodniówce przed koszmarem w Arabii była bardzo techniczna, druga szybka, tutaj poszli w brutalność. Początek z wkurwionym Stylesem miodzio, potem mieliśmy chwilę dominacji Danielsona, no właśnie Danielsona więc wiadomo że i tak wyglądało to dobrze. Bryan wypadł tu zajebiście, Styles też na poziomie choć widać że to z uwagi na niego trochę musięli zwolnić bo na fenomenalnym powoli zaczyna być widoczny wiek. Tempo narastało z minuty na minuty i później było po prostu zajebiście po naprawdę fajną końcówkę, a że roll up to nie mam problemu bo jest jeszcze promyk szansy że ich finałowe starcie odbędzie się na największej ze scen. (23:55) (**** ¼)

Seth Rollins(c) vs. Dean Ambrose - WWE Intercontinental Championship
Po raz drugi w tym roku pas IC znalazł się wyżej w karcie niż pas WWE. Nie wiem czy tak powinno być. Nie mięli łatwo bo walczyli po świetnym starciu, ale i tak pamiętając ich poprzednie potyczki byłem pewny że będzie zajebiście, a było po prostu tylko ok. Nie uważam żeby było to mega wolne i nudne. Oglądało mi się to nieźle, ale zabrakło w tym jakiejś motywacji i zaangażowania również od Panów. Pochwalić ich głównie mogę za ładny finał, a feud i tak jeszcze potrwa więc może jeszcze zrekompensują nam te małe rozczarowanie. (22:56) (*** ¼)

Becky Lynch(c) vs. Charlotte Flair vs. Asuka - WWE SmackDown Women's Championship TLC match
No i przegrałem typera tym starciem. Szkoda. Po raz trzeci Panie zamknęli galę PPV, ale po raz pierwszy w pełni zasłużenie. Panie pokazały że nie są gorsze od Panów i dały tak jak się można było spodziewać wspaniałe widowisko które z pewnością przejdzie do historii, a angażowało jeszcze bardziej niż ostatni Last Women Standing match. Zakończenie z Rondą w pełni kupuję bo ten trójką Ronda - Charlotte - Becky to chyba najciekawsze co obecnie oglądamy w głównym rosterze obok Daniela. No i Asuka której sytuacja jeszcze niedawno była tragiczna tutaj się odkuła i w końcu zgarnęła pas. Nie wiem co dalej z nią będzie, ale na WrestleManii powinna stoczyć rewanż z Charlotte. Świetny, widowiskowy Main Event i jedna z najlepszych walk w main rosterze tego roku i możliwe że najlepsza walka Pań w WWE ogólnie. (22:30) (**** ½)



Największe oczekiwania miałem do TLC matchu Pań i walki o pas WWE. I to one sprawiły że show było całkiem znośne. Oba starcia na bardzo wysokim poziomie o czym nie mogę napisać o starciu o pas IC które co najwyżej było niezłe, ale i tak rozczarowujące. Z reszty ekipy ze SmackDown dały fajne starcie. Drew/Finn również dobre, ale z chujowym zakończeniem. Zaskakująco przyjemnie wypadła też Ronda z Jax + cios od Becky. Opener to ponury żart, ale na szczęście krótki. TLC match z Raw w ostateczności tragedią nie był, ale tylko dlatego że pozbyliśmy się Barona. Tables match, Ladder match i Chairs match słabiutko niestety. Niezła gala.

6,5/10

_________________
Obrazek

Obrazek

4 miejsce w typerze WWE 2017
2 miejsce w typerze WWE 2018

Progres roku 2017
Best Post 2018
2x User Miesiąca: Marzec 2017, Październik 2017


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 

Offline
Post: śr gru 19, 2018 8:34 pm 
Superstar
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 16, 2016 4:27 pm
Posty: 2083
Lokalizacja: Bydgoszcz
Ktoś chyba na poważnie wziął się za booking, bo ciężko mi się przyczepić do całej gali. Oczywiście zdarzyło się parę kwiatków, ale jak dla mnie TLC to mały krok w przód i może w WWE rzeczywiście coś się zmieni.

Elias vs Lashley - feud, który nie porywał został zwieńczony starciem, które było niezbyt ciekawe i na dodatek rezultat jest jakiś dziwny. Myślałem, że zdobywca gitary będzie mógł jej użyć do ataku, a tu taki klops, Elias ściąga i wygrywa. Niby Lashley się zemścił po walce, ale nie zmienia to faktu, że właśnie przegrał on z osobą, która w NXT przegrywała z każdym pajacem. To się nazywa kariera.

Mixed Match Challenge to żart, bo z finału Strowman/Bliss vs Charlotte/Styles zrobili Truth/Carmella vs Mahal/Fox. Najlepsze jest to, że właściwie tylko finaliści są drużyną, w której skład się zmienił. No dobra, może przesadziłem, ale tak czy siak - MMC nie wypalił i mam nadzieję, że szybko nie zobaczymy powrotu tego gówna.

Walkę Strowmana z Corbinem naprawdę nieźle rozwiązali, bo spodziewałem się minuty walki z dominacją Brauna, a tutaj wszyscy face'owie zemścili się na Baronie za jego przekręty. Jak dla mnie spoko, bo dobrze się ogląda jak heel dostaje w końcu wpierdol. Braun mógł wygrać i to właściwie tyle, ogólnie beka, że pomagali mu goście, których jeszcze kiedyś gnębił, ale dobra, zapomnijmy.

Riott vs Natalya to nic specjalnego. Liv fajnie na stół poleciała. Chyba tylko tyle zapamiętałem. Ogólnie to nie do końca się zgadzam ze zdaniem Dissmastera - Ruby miała dobrą walkę z Sashą Banks. Ciężko jednak nie mieć dobrej walki z Sashą. Mimo tego i tak trzeba ją pochwalić za to, że próbowała się wyróżnić w feudzie ze śmiercią w tle.

McIntyre przegrał i to za sprawą Zigglera. Ja myślałem, że to koniec feudu tych gości i się nie spodziewałem takiego rezultatu. Niby spoko, bo Finn sobie odbił ostatnie porażki i na dodatek nie wygrał czysto, przez co Drew aż tak nie traci. Szkot natomiast będzie teraz jednym z faworytów do wygrania Royal Rumble, ale wcześniej pewnie skopie dupska swoich wrogów.

Styles vs Bryan to jest to co chciałem zobaczyć. Dwóch świetnych gości, którzy toczą ze sobą niezły feud. Daniel niesamowicie odżył jako heel i aż chce się go oglądać. Muszę się przyznać, że się myliłem, bo obawiałem się o stan pasa WWE z mistrzem Bryanem. To była świetna walka z dobrze opowiedzianą historią. Końcówka też spoko, bo Daniel wrócił do bycia Mr. Small Package. Czekam na kolejny pojedynek tych typów. ****1/2

Ambrose vs Rollins - nie wiem kto jeszcze daje jebanie o miejsce jakiejś tam walki w karcie, powtarzam się, ale mi to akurat w ogóle nie przeszkadza. Panowie strasznie zawiedli, bo walka była co najwyżej solidna. Za bardzo skupili się na historii i na psychologii ringowej. Liczyłem na wściekły brawl, a dostałem pojedynek na **3/4. Szkoda, ale to na pewno nie koniec i mam nadzieję, że Dean i Seth dostaną ten gimmick match na Royal Rumble.

Charlotte vs Asuka vs Becky - świetny rezultat. Asuka potrzebowała tytułu i chcę ja oglądać jako mistrzynię. Booking idealny. Charlotte i Becky przegrywają przez Rondę i wykorzystuje to Asia. Dobrze, że panie zamknęły PPV, bo na to zasłużyły i też nie prowadziły jakiegoś chujowego feudu. Każda z zawodniczek zaliczyła solidny spot, oglądało się to świetnie i teraz to po prostu aż się prosi o Flair vs Rousey na Royal Rumble oraz Lynch vs Rousey na WM z jednoczesnym zachowaniem Asuka vs Charlotte. Jak tego nie zrobią to pierdolę, będę oglądał ROH. ****1/2

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2007 phpBB Group